Sprzeczna jaskrawość - Jacek Podsiadło

Kup ebooka

29.90 zł
24.82 zł (24,52 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

SPOŁECZEŃSTWO

społeczeństwo wstaje codziennie między piątą a szóstą

wśród wrzasku miliona budzików

jeszcze się nie zdarzyło żeby społeczeństwo spóźniło się do pracy

to przytrafia się tylko czasem

niesubordynowanemu pracownikowi

albo wczorajszemu solenizantowi

kiedy ludzie pozwalają się ponieść emocjom i klną w autobusach

społeczeństwo popiera rząd

społeczeństwo nie dręczy zwierząt nie kastruje trzody chlewnej przez miażdżenie genitaliów

lub ukręcenie moszny nie szpikuje brojlerów chemikaliami hormonami

nie przetrzymuje żywych kaczek w temperaturze sześćdziesięciu stopni

dla uzyskania odpowiedniej barwy pierza nie dokonuje inseminacji krów

ani nie przebija ich nozdrzy żelaznymi kółkami nie karmi lisów

świeżym mięsem kotów nie topi szczeniąt nie dobija prądem okulałych koni

nie znakuje bydła rozpalonym żelazem ani nie przewozi go

tygodniami bez wody w pozbawionych okien wagonach

- społeczeństwo opłakuje swą ogromną część

wywiezioną jak bydło do koncentracyjnych obozów

społeczeństwo zapewnia pracę hodowcom i rzeźnikom

społeczeństwo nie zmusza żołnierzy pierwszego roku służby do czyszczenia cegłą

betonowej posadzki szaletu póki cegła nie zmniejszy się do rozmiarów kostki domina

nie każe im nosić w styczniu stalowych hełmów na owrzodzonych głowach

nie wali w ich gołe tyłki skórzanymi pasami gdy nie chcą

meldować się słowami obywatelu kapralu szeregowy Koniowalenko

posłusznie prosi o pozwolenie wyprania onuc i bielizny obywatela kaprala

społeczeństwo nie zmusza szeregowców do wycierania dupy listami

przysyłanymi z drugiego końca Polski przez dziewczyny które kochają

- społeczeństwo opowiada się przeciwko wojnie i oczekuje pomocy junaków

przy akcji żniwnej a czasami pozwala wzbudzić w sobie zdrową sensację

chłopcu odmawiającemu służby wojskowej

społeczeństwo lubi radiową audycję Piosenka nie zna granic

i nie połyka złotych pierścionków przed kontrolą celną

by potem z namaszczeniem wyławiać je z gówna

społeczeństwo lubi odmieńców i wypełnia sale kinowe

podczas projekcji filmów Herzoga i Polańskiego

społeczeństwo utrzymuje odmieńców i zapewnia im fachową opiekę

w klinikach psychiatrycznych

społeczeństwo pozwala odmieńcom drukować wiersze w swoich gazetach

społeczeństwo buduje dla odmieńców zakłady penitencjarne

by mogli być przywróceni społeczeństwu

społeczeństwo jest zdrowe pełne zapału do pracy

i nigdy się nie odmieni

czuwają nad nim budziki

87.11.15

NIE WIEM

nie wiem jak brzmi imię starej kobiety która wyszła właśnie na

balkon podlać kwiaty nie znam nazwy żadnego z nich i

nie wiem dlaczego tak trudno utrzymać przy życiu

roślinę zwierzę człowieka i nie wiem która jest godzina

i nie wiem czy warto rozpocząć jeszcze dziś list do

Małgorzaty i nie wiem czy nie zwariuję do jutra a

bardzo nietaktownie byłoby wysłać jako pierwszy list do niej

wynurzenia wariata i nie wiem co robi teraz

Anna Maria jakie buty ma na nogach czy zjadła już

kolację i nie wiem na jakim południku i jakim

równoleżniku się znajduję i nie wiem czy życie pozagrobowe

nie jest czasem jeszcze potworniejsze i nie wiem niczego o komputerach

a tylu ludzi rozmawia teraz o komputerach istnieją kluby

komputerowe wydaje się specjalne czasopisma i nie wiem

czy nigdy nie byłem zakochany czy ciągle jestem zakochany i nie

wiem czym wyszorować garnek skoro nie mam płynu do

mycia naczyń nie wiem może piaskiem i nie wiem dlaczego

miałbym cieszyć się z pobicia rekordu Polski przez nie znanego mi

pływaka i nie wiem jak żyć między ludźmi po kilku latach

samotności i nie wiem jak wydobyć z fletu dźwięk wyższy

o oktawę i nie wiem o co chodzi w polityce i nie wiem

kto znowu mnie przygarnie i na jak długo i nie wiem

co robić z wierszami których przybywa i przybywa i

nie wiem co mi odbiło żeby ubrać się w białą koszulę

jak ministrant i nie wiem czy dobrze zrobiłem zapalając

kadzidełko którego woń przypomina mi tyle miejsc i tylu

ludzi i nie wiem przez kogo i pod jakim pretekstem przyśle

mi jutro pieniądze na śniadanie Pan B. i nie wiem

co bym dał za dwie butelki piwa i nie wiem zupełnie nie

mam pojęcia jak przewiercić dziurki w koralikach pracowicie

wypalonych po południu z gliny i nie wiem jakim prawem

żąda się ode mnie posiadania dowodu osobistego skoro mniej

więcej zdaję sobie jeszcze sprawę z tego kim jestem kto

moja mać i jaki znak mój i nie wiem czym usunąć

plamy krwi z koszuli i nie wiem jakie choroby uwiły sobie

gniazdo w moich wnętrznościach i sam nie wiem jaką

kurewską przyjemność sprawiłem Pawce Marcinkiewiczowi listem

który mu się spodobał "jak kurwa nie wiem co" i nie wiem

kto i w jakim celu gwiżdże za oknem i nie wiem

jakim sposobem Jezus chodził po wodzie bo

nie bardzo wierzę żeby stąpał po palach wbitych w dno

i nie wiem dlaczego Brautigan popełnił samobójstwo mogę

się tylko domyślać i nie wiem czy słusznie podejrzewam

że metafory rodzą mi się w tyłomóżdżu i nie wiem

czyj ja właściwie jestem i nie wiem co mi się przyśni

dzisiejszej nocy bardzo bym chciał żeby krasnoludki i nie

wiem który raz z kolei słucham Bluesa Czerwonej Armii

chłopaków z The Waterboys i nie wiem ile teraz

płaci się za dolara i nie wiem nie rozumiem jak mogłem kiedyś

być tak głupi żeby modlić się prosić na klęczkach o jakieś

gówno od którego zależało moje życie warte funta

kłaków i nie wiem czy funt kłaków to mało czy dużo

nigdy nie miałem funta kłaków i nie wiem czy to Prawda

co mówił Konop że rządy NRD i Wietnamu jako jedyne

w świecie uznały za usprawiedliwione strzelanie

do tłumu przez chińskich żołnierzy i nie wiem czy naprawdę

nie powinno się zabić jak ćwieka w głowę bo przecież

nie jak psa takiego Teng Xiao-pinga i nie wiem czy tak

właśnie powinno się pisać to nazwisko czy może imię

ale chromolę tego skurwiela razem z jego pieprzonym nazwiskiem

czy tam imieniem i nie wiem gdzie się podziały niegdysiejsze

śniegi i nie wiem dlaczego muerte brzmi w moich uszach znacznie

groźniej niż Tod czy smiert' która brzmi już całkiem

niepoważnie i nie wiem dlaczego seks nie pociąga mnie już

tak jak dawniej i nie wiem czy to coś znaczy że tak łatwo

przeszedłem od śmierci do seksu i nie wiem co właściwie

czują moi Przyjaciele okazując mi pomoc czy nie bywają

zniecierpliwieni i nie wiem ile papierosów dziennie

wypalam i nie wiem co dalej robić z tak mile rozpoczętym

wieczorem i nie wiem czy nie byłoby dobrze zamknąć się

w szafie i wyobrażać sobie że jest się zamkniętym w raju

że jest się szczęśliwszym od śliwek i że ma się wszechświat

w dupie na samym dnie dupy w dupie pancernej za siedmioma dupami

89.06.21