Spowiedź emerytki - Tola Charak

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Nie muszę klękać w konfesjonale, aby się wyspowiadać.

Nie bardzo też pamiętam formułę, którą się wygłasza wprost do ucha duchownego.

Zresztą, z perspektywy tego z czego chcę się wyspowiadać, nie wystarczyłoby czasu.

Człowiek przede mną. Ludzie za mną. Tam i tutaj widoczny pośpiech.

Moje wyznanie potrzebuje jednak czasu.

Po sakramencie spowiedzi otrzymam do wypełnienia pokutę. Zapewne kilka zdrowasiek lub "Ojcze nasz".

I co dalej?

Będzie mi lżej? Duchowo na moment i owszem.

Ale co dalej?

Nie potrzebuję chyba pokuty.

Pokutuję przez całe swoje życie.

Pokutuję za swoje czyny i za czyny innych.

Więc, czego oczekuję? Może zrozumienia?

Tak. Zrozumienia oczekuję.

Może ktoś pochyli się nade mną i po prostu wykaże się empatią?

Bo empatia to przede wszystkim zrozumienie.

Zrozumienie emocji, które podyktowały takie, a nie inne życiowe decyzje.

Emocje, które nie zawsze były dobre. Zarówno dla innych, jak i dla mnie.

To prawda, że przez całe swoje życie krzyczałam.

To prawda, że ekstrawertyzm w moim wydaniu mógł być dla większości zbyt dziwny.

Dziwny? Mało powiedziane.

Dobiegam siedemdziesiątki, jestem introwertyczką. Życie mnie do tego zmusiło.

Życie innych mnie do tego zmusiło.

Poddałam się z chwilą wypowiedzenia słów "zostawcie mnie wszyscy w końcu w spokoju".

I zostawili, a ja odnalazłam spokój.

Czy Ty, Drogi Czytelniku / Droga Czytelniczko, również doszukasz się w moich słowach zapisanych na kartach tej książki, spokoju?

Wątpię.

Jest dużo niedopowiedzeń.

Zapytasz, dlaczego nie weszłam we wszystkie aspekty głębiej?

Dlaczego wprost nie jestem w stanie powiedzieć, co mi leży na sercu?

Bo jestem tchórzem.

A poza tym "więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie jednak żałuję...".