1. Jestem bardzo niespójny
1.
JESTEM BARDZO NIESPÓJNY
1. Prawdziwa epidemia
W obecnych czasach odnosi się wrażenie, że niepokój przerodził się w epidemię. Wiele osób, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, odczuwa
niepokój, a to "nasyca" wszelkie ich działania i wpływa na nie zarówno
na poziomie psychicznym, jak i fizycznym. Niepokojem określamy
automatyczną reakcję przygotowującą nas na działanie w obliczu
zagrożenia lub przyszłości, którą postrzegamy jako negatywną. To sygnał
alarmowy ciała wobec określonych sytuacji, mający funkcję
przystosowawczą i przysposabiający nas do jej rozwiązania.
My, ludzie, potrzebujemy odczuwać lekki niepokój, żeby żyć, a kiedy
tylko to możliwe, panować nad nim; wówczas mówimy o normalnym i lekkim
niepokoju. Kiedy jednak ten niepokój przeradza się w chroniczny lęk,
wpływa on nie tylko na tego, kogo dotyka, lecz także na otaczające go
osoby.
Kiedy na lotnisku, popijając kawę w barze, nagle uświadomię sobie, że
mój samolot zaraz wystartuje, z pewnością zerwę się natychmiast i jak
najszybciej skieruję do właściwej bramki. Taka reakcja okazuje się
przydatna, gdyż skłania mnie do działania. Ten rodzaj niepokoju pojawia
się, gdy stajemy w obliczu nowej sytuacji. Kiedy natomiast czujemy się
zdenerwowani godzinę przed wejściem na pokład samolotu, to nie jest to
niepokój dobry czy pożyteczny, pojawia się bowiem w nieodpowiedniej
chwili. Ważne jest, aby "uporządkować nasze starcie", niepokój bowiem
narasta, kiedy nie działamy. Odmowa, świadoma bądź nieświadoma,
stawienia czoła problemowi, który wymaga rozwiązania, to to samo co
uznanie go za zagrożenie.
Zachęcam zatem do przeprowadzenia testu opartego na badaniu opracowanym
w Stanach Zjednoczonych i mającym na celu stwierdzenie, czy dana osoba
przeżywa niepokój. Możliwymi odpowiedziami są: trochę, sporo, dużo.
- Cały czas się martwię.
- Martwię się, kiedy czuję, że nie mam dość czasu na zrobienie tego
wszystkiego, co chcę.
- Wiele sytuacji wywołuje niepokój.
- Kiedy kończę jedno zadanie, zaczynam martwić się następnym.
- Niepokój ogarnia mnie w każdej chwili i nie potrafię nad nim
zapanować.
- Nie przestaję się martwić jakimś projektem, dopóki go nie skończę.
Uważa się, że każde pięć z dziesięciu osób na jakimś etapie życia będzie
cierpieć na coś, co określa się nazwą "zespół lęku uogólnionego" (GAD -
generalized anxiety disorder). Chociaż niepokój jest normalną reakcją
w obliczu niebezpieczeństwa lub wyzwania i pozwala podążyć z punktu A do
punktu B, to może też przerodzić się w niebezpieczny, gdy staje się
nadmierny i niekontrolowalny.
Kiedy niepokój może stać się patologiczny?
Wówczas, gdy nieproporcjonalna reakcja jest stała. Wtedy dana osoba
wpada w spiralę niepokojów, z której nie jest w stanie się wyrwać. Wielu
ludzi przyznaje, że żyje, martwiąc się "wszystkim i niczym". To znaczy,
że nie dręczy ich jeden określony niepokój czy strach. Nie wiedzą
dobrze, co ich niepokoi. Taki stan określa się mianem lęku uogólnionego.
Dyskomfort wywołany niepokojem zwykle wówczas nie jest reakcją na
konkretne zdarzenie, jak dzieje się to w przypadku fobii. Człowiek
cierpiący na fobię pamięta szczególnie traumatyczne zdarzenie, na
przykład kiedy w dzieciństwie zamykano go w pokoju, co w przyszłości
przeradza się w lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami. Chorobliwy
niepokój zwykle pojawia się w wyniku naśladowania i nauczania (sposób, w jaki zostaliśmy wychowani). Niektórzy rodzice przekazują swoim dzieciom
przekonanie, że "świat jest niebezpiecznym miejscem".
Katastrofa, która tak często cię martwi, w rzeczywistości okazuje się
mniej straszna od tego, jak jawiła się w twojej wyobraźni.
Wayne W. Dyer
2. Cechy charakterystyczne osoby lękliwej
Niepokój, którego nie sposób opanować i który utrzymuje się przez
dłuższy czas, bez wątpienia wywoła fizyczne objawy. Jednym z nich jest
ekstremalne zmęczenie, ocierające się o wyczerpanie. Można również
dodać: drażliwość, bóle i skurcze mięśni, przyspieszone bicie serca,
płaczliwość, uczucie znużenia i przygnębienie.
Pisarz Andrea Fiorenza, autor książki 99 estrategias para superar el
miedo, ansiedad y las fobias (99 sposobów przezwyciężenia strachu,
niepokoju i lęków)1, przedstawia niezwykle jasną klasyfikację
głównych objawów niepokoju. Wspomina również, że kiedy niepokój, czy to
neurotyczny, czy patologiczny, objawia się jako przemożne złe
samopoczucie, któremu towarzyszy poczucie niemożności prowadzenia
normalnego życia, to sprawia, że czujemy się słabi i zależni od innych.
Fiorenza dokonuje następującej klasyfikacji objawów:
Objawy emocjonalne:
- napięcie i ustawiczny stan niepokoju,
- mniejsza zdolność koncentracji, skupienia i nauki,
- brak zadowolenia z samego siebie,
- niezdecydowanie,
- zaburzenia snu,
- zaburzenia pragnienia.
Objawy fizjologiczne:
- zmęczenie i słabość,
- zawroty głowy i mdłości,
- obfita potliwość, wilgotne dłonie,
- bóle głowy wywołane napięciem,
- zaburzenia wzroku,
- trudności z oddychaniem.
Objawy przejawiające się w zachowaniu:
- skłonność do izolowania się,
- ożywienie lub podniecenie,
- bełkotanie,
- krytykanckie nastawienie,
- zaburzenia żywieniowe,
- pogorszenie się relacji społecznych i uczuciowych.
Co dzieje się z osobą ogarniętą niepokojem?
- Zawsze wyobraża sobie wszystko, co najgorsze.
Taką postawę określa się jako "myślenie negatywne lub katastroficzne".
Człowiek owładnięty niepokojem tworzy w umyśle hipotezę tego, co może
się wydarzyć. Jego myśli zawsze zaczynają się od "a jeśli...?": "A jeśli
zachoruję?", "A jeśli wyrzucą mnie z pracy?", "A jeśli on/ona mnie
zostawi?". Odpowiedź oczywiście zawsze jest negatywna, toteż
hipotetyczne pytanie łączy się u takiej osoby z katastroficzną
odpowiedzią.
Dzisiaj jest to jutro, o które wczoraj się martwiłeś.
Dale Carnegie
- Wszelkie jej działania są przepojone niepokojem.
Na przykład mamy służbowe spotkanie o dziesiątej rano, a o piątej lub
szóstej już nie śpimy i się do niego przygotowujemy. Niepokój powoduje,
że doświadczamy konfliktu między dwoma zegarami: zewnętrznym i własnym,
wewnętrznym. Na zewnątrz jest terminarz, lecz wewnątrz czas biegnie
szybciej. Taka właśnie sytuacja sprawia, że człowiek żyje w pośpiechu.
- Doświadcza objawów na poziomie fizycznym.
Chociaż nie zdajemy sobie z tego sprawy, niepokój się kumuluje, by
następnie przejawić się w ciele za pośrednictwem jednego ze wspomnianych
objawów lub w bardziej ekstremalnych przypadkach jako ataki paniki.
Ktoś, kto przeżywa atak paniki, odnosi wrażenie, że zaraz umrze lub
oszaleje. "Panikarz" biegnie, żeby zrobić sobie ogólne badania, ale
lekarz mu oznajmia: "Nic panu nie dolega". W rzeczywistości jednak
dolega mu niepokój! To właśnie on utrzymuje go w stanie ustawicznej
nadpobudliwości, w wyczekiwaniu, że w każdej chwili coś złego może się
zdarzyć, i nie pozwala skupić się na niczym konkretnym.
3. Przyczyna niepokoju
Gdzie rodzi się niepokój? Rodzi się z przekonań, jakie wszyscy mamy, to
znaczy z określonego sposobu myślenia. Tak jak myślimy, będziemy się
czuć i postępować w życiu. Oto dwa główne przekonania osoby
doświadczającej niepokoju:
Niepokój wraz ze strachem i strach z niepokojem przyczyniają się do
obrabowania istoty ludzkiej z jej najistotniejszych zalet. Jedną z nich
jest refleksja.
Konrad Lorenz
- Zawsze muszę być uważny
Osoba owładnięta niepokojem wierzy, gdyż tak ją nauczono, że należy
"zapobiegać", żeby żyć w spokoju. Jej motto brzmi: "Lepiej zapobiegać
niż leczyć". Nie chodzi tu jednak o naturalną postawę, gdyż osoba taka
zawsze spodziewa się najgorszego, wypadku, katastrofy, a przede
wszystkim antycypuje konsekwencje. Wówczas jej ciało, mające wrodzoną
mądrość, zaczyna wysyłać sygnały ostrzegawcze: poty, zawroty głowy,
duszności, niepokój etc. W wyniku tego owa osoba staje się ekstremalnie
czujna, pragnąc przeżyć własne negatywne myśli, które zawsze kreślą w jej wyobraźni najgorszy ze scenariuszy.
- Przydarzy mi się coś złego
Człowiek niespokojny nigdy nie myśli o pozytywnych sytuacjach. Kiedy na
przykład syn lub córka wychodzi z domu i nie telefonuje, myśli: "Z pewnością stało się mu/jej coś złego". Nie pomyśli o tym, że wyczerpała
się bateria w komórce lub po prostu dobrze się bawi i zapomniał/a zadzwonić. W zamiarze wyprzedzenia rzeczywistości zawsze "odgaduje", co
mogło się wydarzyć. Zachowuje się niczym bramkarz starający się uniknąć
goli, co sprawia, że cały czas jest roztargniony, zatopiony we własnych
myślach i zaniepokojony. Myślenie w kategoriach absolutnych ("biały i czarny") podwyższa poziomy niepokoju.
Najlepszym sposobem radzenia sobie z niepokojem jest udanie się do
przychodni zdrowia psychicznego lub do szpitala bądź też zasięgnięcie
porady u terapeuty wyspecjalizowanego w leczeniu tego typu zaburzeń
(będących czasami przyczyną innych dolegliwości, takich jak zaburzenia
układu pokarmowego). Istnieją instytucje, które oferują krótkotrwałe
terapie oparte na różnych technikach mogących pomóc osobie cierpiącej na
lęki. Rokowania są dobre, niemniej jednak sprawą podstawową jest zmiana
negatywnych przekonań, takich jak owe dwa, o których wcześniej
wspomnieliśmy, i nauczenie się, jak się odprężać i zbytnio się nie
przejmować.
4. Czy niepokój jest tym samym co strach?
Nie ma takiego człowieka, który chociaż raz nie poczułby strachu.
Strach, podobnie jak niepokój, jest normalną reakcją w obliczu
niebezpieczeństwa, musimy jednak dokonać rozróżnienia między tymi dwoma
pojęciami. W większości przypadków strach jest szczególny, podczas gdy
niepokój jest ogólny i polega na martwieniu się o przyszłość. Z kolei
panika może stać się kumulacją niepokoju, którego głównym objawem jest
strach przed śmiercią.
Strach, czy tego chcemy, czy nie, towarzyszy nam przez całe życie i zawsze jest powiązany ze stratą, to znaczy z poczuciem, że coś utracimy.
Istnieją jednak lęki logiczne i przydatne oraz całkowicie zbędne.
Jeśli na przykład prowadzę samochód, a przez drogę nagle przebiega
jakieś zwierzę, bez wątpienia poczuję strach, że dojdzie do wypadku. Z kolei gdy przebywając w domu, myślę, że z ogrodu zoologicznego może
uciec lew i przyjść mnie zaatakować, mamy do czynienia ze strachem
irracjonalnym, który niczemu nie służy, jedynie wywołuje zmartwienie.
5. Jak stawić czoło niepokojowi?
Niepokojowi, jak wszystkiemu, co może wypaczyć normalny bieg naszego
życia, trzeba stawić czoło i nigdy go nie ignorować. Oto kilka ćwiczeń,
które mogą pomóc nam w osiągnięciu tego celu:
Człowiek jest miarą wszystkich rzeczy. To człowiek określa, czy rzeczy
są, czy ich nie ma, i to on definiuje, jakie są.
Protagoras
Ćwiczenie 1
Sporządź listę wszystkich swoich trosk. Zapisanie ich pozwoli je
zobiektywizować i uporządkować, czy to na papierze, czy na ekranie. A kiedy będziesz już mieć listę, zacznij klasyfikować, które z tych
zmartwień są ważniejsze, a które mniej ważne. Nie jest tym samym
martwienie się zgubieniem czegoś, choćby była to cenna rzecz, a martwienie się utratą zdrowia. Hierarchizowanie zmartwień wprowadza
porządek do naszych myśli i pozwala nam odpowiedzieć na pytanie: "Co z tym mogę zrobić?". Nie pozbędziemy się niepokoju, wyłącznie obsesyjnie o czymś myśląc, ale działając. Jeśli boję się zachorować, to co mogę
zrobić? Zanotowanie czterech czy pięciu czynności, jakie mógłbym podjąć,
a następnie przejście do działania jest odkryciem, że wyobraźnia
wielokrotnie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
Mam nadzieję, że kiedy to napiszę, schowek z moimi zmartwieniami
zostanie całkiem opróżniony.
Mario Levrero
Ćwiczenie 2
Jedz powoli. Zwykle zaleca się to osobom niespokojnym, gdyż nie
przeżuwają one pożywienia, lecz je połykają! Na ogół zjedzenie posiłku
zajmuje im zaledwie kilka minut. Najlepiej jest przeżuwać każdy kęs, aż
stanie się niemal płynny. Chociaż może się to wydać proste, dla osoby
niespokojnej zwykle jest torturą. Jedząc w ten sposób, może ona
rozproszyć swoją ogromną energię niepokoju, a powolne jedzenie i przeżuwanie w ostateczności rozwiązuje problemy gastryczne będące
konsekwencją niepokoju.
Ćwiczenie 3
Ignoruj katastroficzne myśli. To fundamentalna rzecz, gdyż każda
negatywna myśl ocierająca się o katastrofę wywołuje w nas niepokój,
budząc uczucie, od którego pragniemy się uwolnić. Chociaż nie zdajemy
sobie z tego sprawy, wzmaga ona owo uczucie (które jeszcze bardziej się
zagnieżdża), jak w znanym ćwiczeniu, kiedy usiłuje się nie myśleć o różowym słoniu... żeby w końcu o nim myśleć.
Co powinniśmy zrobić z tego rodzaju myślami? Przyglądać się im tak, jak
przyglądamy się obrazowi lub chmurom na niebie, nie walcząc z nimi. I powiedzieć sobie: "Mam taką myśl...", aż zniknie z naszego umysłu. Jeśli
porównamy to do szachownicy, to czarne piony będą negatywnymi myślami.
Kim jestem? Niektórzy uważają, że są białymi pionami, a inni są
czarnymi. W rzeczywistości jestem szachownicą i mam zdolność
samoobserwacji. Czym innym jest powiedzenie: "Jestem nieprzydatny", a całkiem czymś innym: "Przyszła mi taka myśl, że jestem nieprzydatny". W taki sposób mogę się zdystansować i stać obserwatorem swoich myśli.
Pozwalam, żeby krążyły mi po głowie, lecz już nie walczę z nimi ani się
ich nie boję. W rezultacie tracą moc i po prostu stają się tym, czym są:
myślami. Nie jestem moimi myślami!
Nie powinieneś martwić się tym, co jeszcze się nie wydarzyło, jako że
jedyny sposób, w jaki przyszłość może nas zranić, to sprawić, byśmy się
martwili.
Christophe Paolini
Ćwiczenie 4
Niezmiernie ważną rzeczą jest otwarcie przestrzeni przyjemności (czy
mamy na to ochotę, czy nie). Człowiek niespokojny pędzi przez życie z prędkością 200 kilometrów na godzinę na swoim wewnętrznym zegarze i nie
pozwala sobie niczym się cieszyć. Niektóre takie osoby przyjmują nawet
postawę nadadaptacyjną. Co to oznacza? To, że zawsze dostosowują się do
innych, do tego, czego chcą inni. "Na co chcesz pójść do kina?", "To, co
wybierzesz, będzie w porządku". Tak upływa im życie, bez zdolności
cieszenia się czymkolwiek czy związania z czymkolwiek. Zatrzymanie się i zdjęcie stopy z gazu to sposób na ponowne znalezienie przyjemności.
Nasze istnienie jest zbyt cenne, żeby tracić wartościowe lata życia z powodu błędnego niepokoju. Jeśli to, co czyniliśmy do tej pory, nie
funkcjonowało, spróbujmy czegoś innego i ośmielmy się wykonać skok. Nie
pozwólmy sobie na "życie w niepokoju" i pohamujmy lęki w chwili, gdy
pojawią się w naszym umyśle, zanim przeniosą się do naszego ciała. W dzisiejszych czasach niepokój stał się powszechną emocją i aby to
stwierdzić, wystarczy obserwować ludzi w środowiskach, w jakich się
poruszamy. Wiele osób obgryza paznokcie, jąka się, poci, je kompulsywnie
(bez apetytu), pali, a lista mogłaby być dłuższa. Wszystkie te oznaki są
wołaniem o uwagę, którego nie możemy zlekceważyć.
Podsumowując, można pozbyć się toksycznego niepokoju. Być może nasz
przypadek będzie wymagał profesjonalnej pomocy, lecz wszyscy możemy
wdrożyć jedną z tych drobnych sugestii, które pomogą zredukować stres:
- Wytropić źródła niepokoju.
- Ustanowić normy pozwalające cieszyć się życiem w pełni i w spokoju.
- Wyeliminować wszystkie działania wywołujące niepokój.
- Unikać złych wiadomości i wybierać bardziej satysfakcjonujące opcje,
jak na przykład dobrą książkę czy dobry film.
- Codziennie uczyć się czegoś nowego.
- Kultywować zdrowe nawyki.
- Dobrze odpoczywać.
- Trzymać się z dala od skomplikowanych osób i zabiegać o towarzystwo
ludzi, którzy coś dodają, a nie ujmują.
- Wyrażać emocje w zdrowy sposób.
- Często się śmiać.
Wypędźmy niepokój z naszego życia. To możliwe!
Fiorenza, Andrea, 99 estrategias para superar el miedo, la angustia y las fobias, Ediciones Integral, Barcelona 2007. [wróć]
2. Niepewność emocjonalna
2.
NIEPEWNOŚĆ EMOCJONALNA
1. Jak nadzorować naszą niepewność
Wszyscy w jakimś stopniu czujemy się niepewni, to całkiem normalne.
Twierdzenie, że nie odczuwamy niepewności, to narcyzm i poczucie
wielkości, to myśl nieracjonalna. I ta myśl powoduje, że popełniamy
głupstwa; nadmiar pewności siebie, na przykład u eksperta lub
doświadczonego kierowcy, sprawia, że już nie analizuje, nie rewiduje,
nie podejmuje koniecznych środków ostrożności i może popełnić największy
błąd w życiu.
Niepewność to wywołująca niepokój sytuacja: nie wiemy, czy wybrać A, czy
B, nie wiemy, co będzie lepsze, co przyniesie większą korzyść na krótką
lub dłuższą metę. To poczucie niepewności bardzo utrudnia podjęcie
decyzji, skłania nas do radzenia się wszystkich, każe nam torturować się
analizowaniem, czy aby postąpiliśmy dobrze, czy źle. Jeśli obawy się
wzmagają, stają się nieracjonalne i zaczynają nas paraliżować. Wtedy
nadzorowanie naszej niepewności staje się bardzo ważne.
Oto kilka czynności, jakie możemy podjąć, aby przerwać krąg strachu
niepozwalający nam funkcjonować na naszym najlepszym poziomie:
- Zamienić lęki irracjonalne na rzeczywiste emocje
Większość osób skupia się na tym, czego nie chcą, nie uświadamiając
sobie faktu, że im bardziej o czymś myślą, tym realniejsze się to staje.
Wówczas zamiast oświadczyć: "Nie powinienem bać się tego czy owego",
musimy wyrazić to w sposób pozytywny. Nie można zmienić kogoś innego,
lecz wszyscy mamy zdolność zapanowania nad własnym postępowaniem, a przede wszystkim nad naszymi myślami.
- Wzmocnić własną samoocenę i zaufanie do siebie
Kiedy przykładamy wagę do naszych silnych punktów, nasza samoocena
wzrasta. Nie oznacza to, że zapominamy o własnych słabościach, lecz
znając je, nie skupiamy się na nich. Takie nastawienie wpływa na nasze
zachowanie, a szczególnie na sposób, w jaki radzimy sobie z naszymi
lękami, zarówno realnymi, jak i wyimaginowanymi.
- Zaakceptować i rozpoznać dręczące nas lęki
Chociaż może się to wydać niewiarygodne, niektórzy lękają się lęku.
Pierwszym krokiem na drodze do pokonania jakiegokolwiek lęku jest
zaakceptowanie faktu, że istnieje w naszym życiu. Odczuwanie go jest
znakiem, że się rozwijamy, stawiamy czoło nowym wyzwaniom i porzucamy
wygodę. Towarzyszem przygód wielkich zdobywców zawsze jest strach. Mimo
to podążają naprzód i zyskują korzyści, co chroni ich przed możliwymi
irracjonalnymi odczuciami. Strachu nie należy ukrywać, lecz wyśledzić go
i wyrazić słowami. Nie należy się również przed nim chować, lecz wprost
przeciwnie: spojrzeć mu w oczy. Wtedy w końcu skurczy się i zniknie.
- Wybierać myśli ukierunkowane na działanie
Kiedy się czegoś boimy, powinniśmy dać sobie trochę czasu, żeby
rozważyć, co też najgorszego może się nam stać, jeśli wydarzy się to, co
budzi nasz strach. A następnie opracować możliwe reakcje dla tej
hipotetycznej sytuacji, to znaczy utworzyć listę obaw, przeciwstawiając
jej możliwe działania, jakie możemy podjąć. Jeśli na przykład zostałbym
bez pracy, co mógłbym zrobić, żeby stawić czoło tej sytuacji i jej
zaradzić? To ćwiczenie polega na tworzeniu w myśli środków zaradczych na
wypadek, gdyby obawy się ziściły. W większości przypadków to, czego
najbardziej się boimy, nigdy się nie zdarza.
Nie stawajmy się ofiarami strachu. Za nim zawsze kryje się wielki lęk,
że zostaniemy porzuceni. Na ogół nasze najgorsze lęki pojawiają się w dzieciństwie. Właśnie dlatego tak ważne jest ich wyśledzenie i przeciwstawienie im najcenniejszego dobra, jakie my, ludzie, posiadamy:
miłości. Nie oczekujmy jej jednak z zewnątrz, lecz najpierw kochajmy
samych siebie, by później móc przyjąć miłość innych. Miłość pokonuje
wszystkie nasze lęki.
Życie dla nikogo nie jest łatwe. Ale co z tego! Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie. Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny, i osiągnąć to za wszelką cenę.
Maria Skłodowska-Curie
2. Nie potrafię zdecydować, co robić
Każdego dnia podejmujemy wiele decyzji, od najbardziej błahych do
najbardziej ważnych. Zdolność podejmowania decyzji jest jedną z podstawowych cech wolnej istoty. Niemniej jednak dla wielu osób
podejmowanie decyzji wiąże się z ogromnym konfliktem. Na ogół im więcej
mamy możliwości, tym trudniejsze okazuje się podjęcie decyzji i dlatego
można powiedzieć, że współcześnie podjęcie decyzji jest zadaniem
znacznie bardziej złożonym niż w przeszłości.
Decydowanie czy stawienie czoła konfliktowi przychodzi trudniej wtedy,
gdy przeszkadza nam poczucie niepewności. Kiedy mówimy o czyjejś
wewnętrznej niepewności, odnosimy się do trudności tej osoby ze
skupieniem się na jej własnych zdolnościach, na tym, co może, lecz czego
nie umie u siebie zauważyć. Sprawia to, że nie udaje się jej obiektywnie
postrzegać swojej wewnętrznej niepewności, a tym samym zwielokrotnia
swoje słabe punkty.
Pomnażanie własnych słabości i niemożność dostrzeżenia zalet sprawia, iż
wątpimy, pytamy, przeżuwamy, ustawicznie analizujemy i nie podejmujemy
decyzji lub podejmujemy ją, nie ufając sobie. Dobra samoocena polega na
postrzeganiu siebie całościowo, to znaczy na widzeniu w obiektywny
sposób zarówno naszych silnych, jak i słabych punktów.
Jak działa osoba niepewna siebie?
Po pierwsze, powstrzymuje innych. Jeśli na przykład jakiś mężczyzna
(kobieta) pozostaje w związku, a jest wewnętrznie niepewny, wówczas
podważa samoocenę partnera. W jaki sposób? Powtarzając mu takie słowa,
jak: "Nie możesz", "Nie uda ci się". "Brak ci do tego umiejętności".
Jego negatywne nastawienie to lęk przed tym, że jeśli partnerowi się
powiedzie lub będzie od niego lepszy, to go porzuci. Każdy, kto ze
strachu gnębi drugą osobę, jest człowiekiem niepewnym, przeświadczonym,
że jeśli ta druga osoba rozwinie się, odejdzie od niego. Dzieje się tak
nie tylko w przypadku par, lecz w każdym środowisku, w jakim się
obracamy.
Innym przejawem niepewności u kogoś jest ustawiczna praca. Osoba
pracująca dzień i noc robi tak dlatego, że w głębi duszy szuka uznania.
Potrzebuje, by ktoś jej powiedział: "Ileż pracujesz!". Ktoś, kto
postępuje w ten sposób, nie potrafi przekazać innemu części obowiązków i w końcu staje się zestresowany. Jeśli zapytasz go: "Dlaczego nie
przekażesz komuś jakiegoś zadania?", odmówi uczynienia tego, gdyż
podświadomie myśli: "Jeśli to zrobię, nie spotka mnie uznanie, jakiego
pragnę".
Innym przejawem niepewności jest troska o wizerunek w oczach innych.
Jeśli bardziej dbamy o nasz wizerunek niż o cel, jaki pragniemy
osiągnąć, stajemy się niewolnikami innych ludzi. Wiele osób przywiązuje
wagę do spojrzenia drugiej osoby i ostrzega: "Nie mów tego, bo się
rozgniewają" albo "Nie rób tego, bo będą cię krytykować". Żyją pozorami.
Starają się uzyskać od swego otoczenia (z zewnątrz) pewność, jakiej
brakuje im wewnętrznie.
Pewność siebie nigdy nie pochodzi z zewnątrz, płynie z wewnątrz na
zewnątrz.
Często niepewność przekształca ludzi w osoby agresywne, które ze strachu
traktują wszystkich źle. Nie pozwala im się uczyć, gdyż okrada ich z poczucia skromności i czyni wyniosłymi. Pyszałek, który nie pozwala, by
ktokolwiek go pouczał, w głębi duszy nie ufa ani sobie, ani innym. Z kolei osoba pewna siebie nie potrzebuje robić na nikim wrażenia, wie
bowiem, kim jest i zna swoją wartość.
Kiedy ktoś jest niepewny siebie i spogląda na innych w poszukiwaniu
pewności, wszelkie negatywne cechy, jakie inni mogą mieć, wcześniej czy
później na niego wpłyną, gdyż wzmocnią jego niepewność. Natomiast ten,
kto patrzy w siebie, tam gdzie znajdują się wszystkie odpowiedzi, będzie
miał jasną wizję i podąży swoją drogą z emocjonalną pewnością. Biograf
doktora Alfreda Adlera, uznanego psychologa, przytacza następującą
anegdotę: Pewnego razu nauczycielka Ali, córki Adlera, powiedziała jej,
że nie ma głowy do matematyki. Kiedy Adler się o tym dowiedział, zapytał
córkę: "Wierzysz we wszystko, co mówi ci nauczycielka? Co ci każe
zakładać, że ma rację?". Ali została wielką matematyczką i nigdy więcej
nie zaakceptowała opinii dotyczących jej własnych ograniczeń i ograniczeń innych osób. Nie wszyscy mamy ojców psychologów, zdolnych z taką jasnością dostrzec emocjonalny problem, lecz wszyscy możemy
rozpoznać rzucone niedbale uwagi i nie pozwolić, żeby wyrządziły nam
krzywdę.
3. Dlaczego mamy trudności z podejmowaniem decyzji?
- Mam trudność z podejmowaniem decyzji, ponieważ boję się pomylić
Brak decyzji już jest decyzją. Niepodjęcie decyzji jest stratą. W większości przypadków katastroficzne myślenie uznające błąd za coś
poważnego hamuje nas i stawia na pozycji, na której nie możemy podjąć
decyzji. Pozytywne ćwiczenie polega na zadaniu sobie pytania: Co
najgorszego może mnie spotkać? Wielokrotnie stwierdzamy, że w rzeczywistości nie jest tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Fantazja
przewyższa rzeczywistość. W obliczu błędu możemy się złościć, szukać
wymówki, żeby go wyjaśnić, porzucić zadanie. Albo uznać ten błąd za
nauczkę i dalej iść do przodu. Mówimy oczywiście o codziennych błędach,
które są częścią życia.
- Mam trudności z podejmowaniem decyzji, ponieważ boję się, że nie
sprostam okolicznościom
U pewnych osób lęk przed pomyłką wiąże się z obawą przed krytyką. Zawsze
istnieje ryzyko krytyki. Czy chodzi o eksperta, czy nowicjusza, zawsze
znajdą się ludzie, którzy z innej perspektywy będą patrzeć na to, co
ktoś robi. W obliczu skomplikowanej sytuacji dobrze jest w spokoju
określić korzyści i trudności, zapisując je, wyodrębnić tę sytuację z subiektywnych okoliczności i umieścić ją na obiektywnej płaszczyźnie
oraz dać sobie czas na zastanowienie się nad nią.
- Mam trudności z podejmowaniem decyzji i pozwalam, żeby zrobili to za
mnie inni
Wiele osób unika podejmowania decyzji, żeby zatrzymać się w wygodnym
miejscu. Niektórzy czynią tak, aby mieć okazję do obwiniania innych
(gdyby wynikła jakaś trudność). Tłumaczą się: "Zrobiłem to, co mi
powiedziałeś". W celu podjęcia dobrych decyzji trzeba dać sobie czas na
zastanowienie, poradzić się ekspertów i zawsze mieć na względzie cele.
- Podejmuję decyzje, a następnie mam co do nich wątpliwości
Ponownie zalecane jest wykonanie ćwiczenia z zapisywaniem trudności i korzyści, co pozwoli także dokonać pewnej oceny, a jeśli będzie to
konieczne, podjąć nową decyzję.
- Kiedy podejmuję jakąś decyzję, nie potrafię się tym cieszyć
Zawsze gdy podejmujemy jakąś decyzję, coś zyskujemy i coś tracimy. Jeśli
skupimy się na tym, co tracimy, nigdy nie zdołamy cieszyć się
korzyściami. Jeśli skoncentrujemy się na tym, co zyskujemy, wówczas
będziemy mogli się nimi cieszyć. Nie chodzi o to, żeby pragnąć
wszystkiego w życiu, wszystko jest niczym.
Wielu z nas nie przeżywa własnych marzeń, gdyż boimy się przeżywać nasze
lęki.
Les Brown
W celu przezwyciężenia wewnętrznej niepewności koniecznie należy
pracować nad problemem zaufania, zarówno do samego siebie, jak i do
innych. Oto kilka charakterystycznych cech osób, które ufają sobie i innym:
- Są proaktywni w chwili rozwiązywania problemów.
- Szanują samych siebie.
- Kochają siebie w sposób zdrowy i zrównoważony.
- Dbają o wygląd zewnętrzny, a także o swój świat wewnętrzny.
- Czasami miewają wątpliwości, lecz wybierają tę czy inną opcję, nie
grzęzną w jednym miejscu.
Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę, musisz się
poruszać naprzód.
Albert Einstein
4. Wszyscy jesteśmy zdolni do podejmowania decyzji
Mimo negatywnych cech osobowości, jakie możemy mieć, takich jak
niepewność emocjonalna, mimo żywionych wątpliwości, wszyscy rodzimy się
z czterema bardzo cennymi zaletami.
Rodzimy się:
- wolni,
- silni,
- odrębni,
- inteligentni.
Nie jestem wytworem moich okoliczności, jestem wytworem moich decyzji.
Stephen Covey
Teraz przyjrzyjmy się każdej z tych zalet oddzielnie.
- Jesteśmy wolni
Kiedy mamy wielkie marzenie i podążamy jego śladem, idziemy wolni i silni.
Cały świat usuwa się z drogi człowiekowi, który wie, dokąd zmierza.
Steve Jobs
- Jesteśmy silni
Pewnego razu poznaliśmy z mediów historię chłopca, który mieszkał w samochodzie, lecz i tak zdołał skończyć szkołę podstawową. Udało mu się
to w okolicznościach, które z żadnego punktu widzenia nie są dobre, lecz
miał matkę, która w niego wierzyła, i to go wzmocniło. Kiedy mamy kogoś,
kto w nas wierzy, jesteśmy zdolni żyć pośród przeciwności, uwolnić całą
naszą wewnętrzną siłę i osiągnąć rzeczy wielkie.
- Jesteśmy odrębni
Ty i ja różnimy się, lecz kultura, w jakiej żyjemy, dąży do tego, by
wszystko było jednolite. Żebyśmy wszyscy tak samo myśleli, żebyśmy
ubierali się tak samo (ulotna moda), żebyśmy zachowywali się tak samo.
Znaczy to, iż przekazuje się nam "instynkt stadny". Wiele osób patrzy na
kogoś innego z podziwem. Myślą: "Chciałbym wieść takie życie jak ta
osoba!". Prawdą jest, że każdy człowiek jest jedyny w swoim rodzaju,
inny, niepowtarzalny. My, ludzie, jesteśmy istotami stadnymi, lubimy
przebywać razem, w grupach, potrzebujemy siebie nawzajem, żeby się
dzielić, żeby mówić, żeby się leczyć. Dlatego też funkcjonujemy w stadzie, a to nieodzownie implikuje obecność przywódcy. Przywódcą jest
ten, kto prowadzi stado z punktu A do punktu B. Pewne osoby mają większą
umiejętność socjalizacji i lubią przebywać z ludźmi, natomiast inne mają
skłonność do indywidualizmu, nie lubią zbytnio się dzielić. Niemniej
jednak wszyscy potrzebujemy równowagi między cieszeniem się samotnością
i cieszeniem się przebywaniem z innymi.
Naśladujmy dobre cechy innych ludzi. Niech nas inspirują, lecz nigdy nie
traćmy naszej indywidualności z jej niepowtarzalnymi rysami, jeśli
bowiem pozwolimy jej wyłonić się na powierzchnię, urozmaici i wzbogaci
świat.
- Jesteśmy inteligentni
Bycie inteligentnym nie oznacza, że zna się na pamięć różne fakty, lecz
że dobrze traktuje się innych. Dlaczego? Ponieważ w pojedynkę nigdzie
nie dojdziemy. To, co osiągniemy dzięki naszym zdolnościom, możemy
stracić przez nasz charakter. Jeśli nie umiemy odpowiednio traktować
innych, nie jesteśmy inteligentni. Ktoś powiedział, że naszym
najcenniejszym kapitałem jest nasza książka adresowa, gdyż nikt nie
osiąga niczego ważnego samotnie. Sukces jest osiągnięciem drużynowym.
Kiedy dobrze traktujemy ludzi, jesteśmy inteligentni, ponieważ wcześniej
czy później zbierzemy wszystko, co zasiejemy.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki