W
spominać młodzieży o dziełach iéy przodków, dać iéy poznać
nayświetnieysze Narodu epoki, stowarzyszyć miłość Oyczyzny z
naypierwszémi pamięci wrażeniami, iest to niemylny sposób
zaszczepienia w Narodzie silnego przywiązania do kraiu: nic iuż
wtenczas tych piérwszych wrażeń, tych rannych poięć zatrzeć nie
zdoła, wzmagaią się one z latami, usposobiaią dzielnych do boiu
obrońców, do rady mężów cnotliwych.
Towarzystwo Królewskie przeięte ważnością téy prawdy, wydało
świéżo prospekt do pisania historyi Narodowéy, praca ta acz
pomiędzy wielu rozebrana pisarzy, zaiąć może przeciąg czasu
niemały: wszystko spodziewać się każe, iż znaydzie w nich czytelnik
dostateczną dzieiów narodowych wiadomość; iednakże, czyny
opowiadane poważnym i surowym historyi stylem, nieraz wymykać się
zwykły z pod uwagi młodzieży, ani liczne tomy dzieł takich przez
wszystkich nabytémi i czytanémi być mogą. Zaradzaią temu krótkie
zbiory JX. Wagi, i pełne pracowitości i zalety dzieło Jmć Pana
Bandtkie; przecież Towarzystwo Królewskie niechcąc żadnych opuścić
środków dążących do tak pożądanego celu, poleciło mi wystawienie w
Spiewach historycznych naysławnieyszych przygod, nayświetnieyszych
czynów i zwycięztw Królów i woiowników Polskich.
Chciało Towarzystwo, by związłością rymów a nadewszystko
wdziękiem pienia, wiadomość dzieiów Oyczystych stała się młodzieży
powabną, wszystkim powszechną. Silnym iest dźwięk muzyki na sercu i
pamięci ludzkiéy, wprzód nim Herodot zaczął poważnym piórem kryślić
pierwiastki Narodów, iuż w prostych śpiewach podawały pokolenia
pokoleniom naddziadów swoich przygody, nic ich niezdołało zatracić;
mogą burzyciele świata zagubiać narody, zabierać i niszczyć te
xięgi w których zapisane są plemienia ludzkiego szczęścia i klęski,
ale nie zatłumią nigdy w ustach matek tych pieśni, któremi one
przypominaią dzieciom, że mieli oyczyznę. Przeniesiony z ziemi
świętey lud Izraela, na brzegach wód Babilońskich o Jordanie
wspominał, w smętnych pieniach swoich nucił o oyczyźnie, o przodków
czynach; odzyskał nakoniec tę ziemię dla tego, że o niéy myślić, do
niéy nigdy wzdychać nie przestał.
Wszystkie prawie narody miały w pierwiastkach swoich,
upoważnionych publicznych śpiewaków, silnemi były pieśni ich nad
umysłem rycerskiéy młodzieży. Uczą nas dzieie Greckie, iakim duchem
odwagi, zapaliły Spartanów woienne Tyrteusa rymy. Posłuchaymy co
mówi Gibbon o Bardach czyli Spiewakach dawnych Germanów i Gallów
"Nieśmiertelność, mówi on, obiecywana przez Kapłanów, dzielniéy, iż
tak rzekę, nadawaną była przez Bardów: osobliwszy ten rodzay ludzi,
słusznie ściągnął uwagę tych wszystkich, którzy zgłębiać chcieli
starożytności Celtów, Skandynawów i Germanów; geniusz ich i
charakter równie iak cześć ważnemu ich oddawana urzędowi,
dostatecznie objaśnionemi zostały. Ciężko iest atoli wyrazić a
nawet i poiąć tego zapału do woyny i chwały, który oni wzbudzali w
piersiach słuchaczów swoich. Smak do poezyi w wygładzonym iuż
narodzie, iest raczéy zabawą imaginacyi, iak passyą duszy; przecież
gdy w oddaleniu i zaciszy czytamy bitwy opiewane przez Homera lub
Tassa, widziemy się ułudzeni niepostrzeżnie, żywemi ich obrazy, i
na chwilę przeymuie nas zapał woienny; lecz iak zimnym, iak słabym
iest uczucie, które spokoyny umysł z samotnego odnosi czytania.
Było to w godzinie bitwy, lub w biesiadach zwycięztwa, gdy Bardowie
opiewali chwałę Bohatyrów dni dawnych, chwałę przodków tych
walecznych Hetmanów, których wnukowie z uniesieniem przysłuchiwali
się nie sztucznym, ale zażywionym ich pieniom. Widok oręża i
niebezpieczeństwa podwyższał skutki tych śpiewów woiennych, i
wzniecał passye które wzniecać zamierzano, i ztąd to żądza sławy,
pogarda śmierci, były wrodzonemi Germanów czuciami." Pryscus
wysłany w poselstwie do Attily króla Hunnów, żywo maluie tę żądzę
woien, która barbarzyńskie zapalała narody. "Przy końcu biesiady,
mówi on, którą ten srogi podbiiacz dla Posłów Rzymskich wyprawiał,
weszło dwóch Scytów, ci zbliżywszy się do wodza śpiewali poema,
wystawiaiące odwagę i świetne iego zwycięztwa. Wszyscy Hunnowie z
głęboką uwagą oczy mieli w Bardów wlepione, niektórzy zdawali się
bydź uięci rymami i pieniem, inni uniesieni radością, przypominali
sobie własne swe czyny. Starce łzy wylewali opłakuiąc swą słabość i
stan nieczynności, do którego ich wiek podeszły przywiódł."
The decline & fall of the Rom: Emp: T. I. pag: 307.
308.
Za naszych czasów, ileż rewolucyine woyska Francuzkie winne
są zwycięztw, hymnom Marselczykom i podobnym. W Polscze oprócz
pobożnego śpiewu Boga Rodzica, który aż do Jana Kazimierza przed
rozpoczęciem walki Rycerstwo nasze śpiewało, musiały bydź i inne
przez czas i niedbalstwa zniszczone. Spiewa dotąd Ukraiński lud
nasz dumy o Niczaiu Doroszenku i innych. Czytamy w Długoszu, że za
iego ieszcze pamięci nucono w Wielkiey Polscze dumę o
nieszczęśliwéy Luitgardzie, zgładzonéy w r. 1295 przez Króla
Przemysława męża iéy, że nawet okrutny zgon téy królowéy wystawiano
na teatralnych widokach.
Bardziey, niż wyryte w twardych głazach napisy, zachowuią
nam pieśni pamięć ięzyka ludów iuż zatraconych. Język Ersów,
dawnych Szkocyi mieszkańców, wśród ostrych skał, wśród huku
spienionych bałwanów, brzmi dotąd w uściech Ossyana następców.
Nie iestem ia tak ślepo próżnym, bym pieśniom moim podobne
obiecywać mógł i upowszechnienie i trwałość; śzczęśliwy, ieźli
nucone przez młodzież, powtarzane dzieciom przez dobre matki i
Polki, potrafią przenieść w dalsze pokolenia tę miłość kraiu, to
męztwo, przez które Polak słynął niegdyś, i dobił się dzisiay
utraconéy oyczyżny i sławy.
To dzieło przed siedmią latami zaczęte, tym cięższe do
przełamania stawiło mi trudności, im umysł wiekiem i trudami
stępiony, mniey iuż do rymotworstwa był zdolnym. Zachodziły
przeszkody z natury dzieła samego; niewspominam pracy w wertowaniu
kronik, herbarzów, żywotów sławnych mężów, i innych dzieł
potrzebnych. Nie dosyć było poznać panowanie króla, czyny
woiowników, które opiewać przychodziło, należało w ścisłym pieśni
obrębie zawrzeć, co było pamięci godnego, wyrazić to rymem do
muzyki składnym, stylem ani zbyt niskim, ani nadto wyniosłym,
ustrzedz się nadewszystko tey ustawicznéy tożsamości, woien, bitew,
potyczek, na które narod nasz z natury waleczny, otoczony po
większéy części, barbarzyńskiemi ludami, więcéy nad inne był
wystawionym.
Spiewy te zaczynaią się od Piasta, a kończą się na Janie
trzecim; odradzaiąca się tak świetnie w dzisieyszych Polakach
dzielność dawnych ich przodków, sława którą się po okręgu ziemskim
okryli, otwiera na przyszłość obfite pole zdatnieyszym odemnie
pisarzom.
Uszanowanie, które starożytności winniśmy, pobudziło mnie do
umieszczenia na czele dzieła tego naydawnieyszéy pieśni Polskiey,
Boga Rodzica, przez Świętego Woyciecha pisanéy, z nutą iaką
przodkowie nasi przed dziewięciu set lat śpiewali. W liczbie 35
śpiewów znaydzie czytelnik zawarte znakomitsze narodu naszego
sprawy: tyle mieliśmy mężów świetną wsławionych walecznością, iż
liczbę pieśni tych ogromnie pomnożyćby można: lecz przez to
powtarzałyby się tylekrotnie skreślane iuż obrazy woien,
niebezpieczeństw i zwycięztw. Imiona atoli pamięci godne
woiowników, statystów, ludzi uczonych, nieopuszczone są w śpiewach
królów, pod któremi żyli i wsławili się.
Że pierwszym było pieśni tych celem, dać poznać w kształcie
łatwym, a przez powab muzyki przyiemnym, znakomitsze narodu
polskiego zdarzenia, wystawić ile można obraz każdego wieku,
zwycięztw któremi się kray rozszerzał; szyków oręża i zbroi, iakich
używał; obrządków, zwyczaiów, wszystkiego nakoniec, co nosi
narodowości cechę; styl śpiewów tych, z treścią rzeczy odmieniać
się musiał, iakoż wystawuiąc królów naszych w całym przepychu
majestatu zasiadaiących w obradach narodowych, mówiąc o
wieżdżaiących w tryumfie wodzach, o ogromnych narodu z narodem
walkach, trudno było używać tego potocznego toku, którym prostych
rycerzy dokazywania i miłości opisywane są w obcych pieśniach
romansami zwanych. Wtych poeta nieprzymuszony trzymać się
ściśle prawdy historycznéy, bierze treść z dzieiów, upiękni ie
wszystkiemi omamieniami uczucia i imaginacyi, miasto tego co było
prawdziwym, pisze to co rozrzewnia, unosi, zachwyca; przeciwnie,
poeta dzieiopis, nie głosi iak tylko to co było: dzieie zaś ludzkie
rzadko kiedy są poetycznemi.
Sam tytuł Spiewów historycznych, oznacza rodzay
wierszopistwa wyższy nad pieśni potoczne, a wkładaiąc na piszącego
obowiązek trzymania się prawdy, odeymuie mu naycelnieyszą w poezyi
sprężynę, odeymuie mu imaginacyą. We dwóch śpiewach w młodości
moiéy pisanych o Żółkiewskim i Stefanie Potockim, umieściłem
kochanie obok odwagi, iest ono zapewne nierozdzielnym z
walecznością; lecz nie zdało mi się powtarzać iéy częściéy w
pieniach poświęconych prawdzie, miłości oyczyzny, i niezmyślonéy
sławie przodków naszych.
Powtarzanie ustawicznych boiów (gdyż opiewaiąc woiowników,
któż boiów ustrzedz się może) łagodnieyszemi ile można starałem się
urozmaicić obrazami: tak bitne Bolesławów panowania, osładza obraz
Kazimierza Mnicha, gdy go klęczącego przed Królem królów w szacie
zakonnéy, zmordowani rozterkami Polacy, do tronu wzywać przychodzą;
miękczy ie obraz nieszczęsnéy matki Leszka białego, tułaiącéy się z
synem i cnotliwym Gaworkiem; krwawe i burzliwe Łokietka panowanie,
łagodzi mądrość Kazimierza Wielkiego, nadane w Wiślicy prawa,
zaludniaiące się przemyślnym ludem pustynie, i na okropnych woien
ruinach podnoszące się wszędy grody i twierdze. Następuie ślub
Władysława Jagiełły z naypięknieyszą wieku swego królewną, i
pierwsze połączenie potężnych i długo niezgodnych narodów, pociesza
zgon Władysława pod Warną, widok siedmiu synów i tyluż córek,
otaczaiących tron Kazimierza Jagiellończyka; pozostały z nich
wszystkich Zygmunt pierwszy, straszny sąsiadom, szanowany od
obcych, wkłada koronę na małoletniego syna swego ostatniego z
Jagiełłów. Zygmunt August połącza na seymie Lubelskim Litwę z
Koroną, odbiera hołd Xiążęcia Pruskiego; Stefan Batory podbiia
Inflanty, i oręż zwycięzki opiera za Wolgą. Grono wielkich za
Zygmunta III° Woiowników, ich świetne zwycięstwa, niekorzystne
przez opieszałość i niezdatność Króla tego, i pierwszy raz ziemia
Polska krwią braterską zbroczona. Mężny Jan Kazimierz opieraiący
się przez lat dwadzieścia okropnemu sąsiadów spiskowi, złamany
nakoniec trudami, zwołuie narod, żegna go z płaczem, i w ręce iego
nieszczęsną składa koronę; nieopuszczone, łudzące na pozór, lecz
fatalne w skutkach Elekcye Królow, dotknięta ich burzliwość za
Henryka i Zygmunta III° skreślone szerzéy obrządki iéy w iedynym
prawym Michała wyborze. Zwycięztwa Jana III° i z zgonem iego kres
sławy naszéy kończą te śpiewy. A tak w tym ogólnym dzieiów Polskich
obrazie, przez same odległość i mgłę czasów, okazuią się w głębi
iego ledwie doyrzane narodu naszego początki, daléy z
powiększaiącém się światłem coraz wyraźnieysze stawaią przedmioty,
wzmaga się blask za Jagiełłów, w całéy sile i przepychu, oświeca
panowanie Stefana, aż przed zachodem mdleiąc stopniami, raz ieszcze
za Jana III° uderza iasnością i gaśnie.
W śpiewach Bohatyrów, Zawisza Czarny daie nam poznać
obrządki dawnego rycerstwa, tego ducha zuchwałéy odwagi, który
wzdrygaiąc się na samę myśl ustąpienia z boiu, nad ochronienie
siebie, śmierć pewną przekłada.
W śpiewie o Janie Tarnowskim, umieściłem wspaniałe obrządki,
z iakiemi przodkowie nasi chowali wodzów, bohatyrów swoich.
Tych i tym podobnych urozmaiceń, dozwoliło mi tylko użyć
ścisłe trzymanie się dzieiów. Wszystkie przywiedzione w tych
śpiewach czyny i zdarzenia, wspieraią się na świadectwie kraiowych
pisarzy.
Przy każdym śpiewie, dla dokładnieyszéy wiadomości, czyli to
panowanie króla iakiego, czy życia i czynów wodza, przydane iest
opisanie prozą zdarzeń, które w obrębie śpiewu umieszczonemi bydź
nie mogły. Celem wprzód moim było, uczynić przydatki te
nayzwięźleyszemi iak można, lecz raz nić założona na wątek,
utworzyła pasmo dłuższe nad zamiar: ciężko bydź zwięzłym, kiedy kto
mówi o własnym narodzie, o przodkach, o téy ziemi, na któréy każde
mieysce ważnem dla nas naznaczone iest zdarzeniem, to co iest
oboiętném obcemu, żywo ziomka obchodzi: przydatki więc te acz może
przydługie dla śpiewów, złożyły powoli krótki zbiór historyi
Polskiéy. Po dziełach które iuż w tym gatunku mamy i mieć będziemy,
moie mniéy iuż potrzebném zdaie się, mniemałem atoli, iż nie można
dość wrażać dzieiów oyczystych w młodzieży naszéy umysły: nic
bardziéy nieprzywiązuie do kraiu, iak znaiomość historyi iego.
Potrzebną nam iest nauka ta, żebyśmy wiedzieli, iakich nam błędów
unikać, iakich przykładów trzymać się należy: długo za czasów
naszych nie wiedzieliśmy, iak o nieszczęściach i upodleniu, kiedy
się dowiemy, żeśmy byli niegdyś możnemi i świetnemi, znowu bydź
niemi zechcemy.
Całą zaletę i okrasę dzieła tego, muzykę i ryciny, winna
będzie publiczność w znacznéy części téy płci żeńskiéy, która iak
dawniéy wiodła młodzież rycerską do odwagi i sławy, tak i dziś
ubiegaiąc się z nami w obywatelskiéy gorliwości, udzieliła swych
talentów, by tkliwym pienia wdziękiem upowszechnić pamięć sławnych
Polski woiowników.
Dla silnieyszego w dziecinney pamięci wrażenia czynów w tych
śpiewach zawartych, umieszczoném będzie na czele każdego,
wyobrażenie przednieyszéy w nim treści. Znane wdziękami,
obywatelstwem i talentami swemi Polki zatrudniały się niemi. Imiona
Dam które pisały muzykę, lub sposobiły rysunki do rycin, znayduią
się wyciśnione na blachach. Sztychowanie wizerunków, znacznych
wymagało nakładów. Dzieło to nie iest iuż osobistą własnością moią,
ieśli iakie z wydatków edycyi wynikną korzyści, wszystkie
poświęconemi będą na rzecz Towarzystwa Królewskiego, żadnym
funduszem, żadném niewspartego zasileniem. Niektóre zaniedbane,
ięzyka naszego wyrazy, osobliwie broni, oręża, na osobliwéy karcie
objaśnionemi zostaną.
Trzeba było tak silnych i poważnych pobudek, iakiemi
zachęcony byłem przez Towarzystwo Królewskie, by w wieku moim
podiąć się opiewać te czyny waleczne, tę świetną odwagę, które iak
są krzepkiéy i żywéy młodości udziałem, tak przez nią naylepiéyby
opiewanemi były.
Przez długi czasu przeciąg zawieszoną u grobowca Oyczyzny lutnią
wziąwszy na chwilę, znowu ią na kolebce iéy składam. Poema czterech
pór życia ludzkiego, bayki, powieści, od dawna w tece moiéy leżące,
lepszych do wydania oczekuią czasów. Dziś ile publiczne
zatrudnienia, życie i władze umysłu dozwolą, wszystka praca moia
poświęconą zostanie téy części historyi narodowéy, która mi od
Towarzystwa Królewskiego poleconą została.