Spieszę się poznać las - Agnieszka Buczek

Kup ebooka

21.00 zł
17.64 zł (14,86 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Leśna debata

Zwierzaki urządziły w lesie zebranie,

koło wysokich dębów na polanie.

Rozmawiały przez długi czas,

czy zapomniany został las.

Kiedyś dzieci bawiły się w lesie,

dziś lepsze atrakcje świat niesie.

Odezwała się nagle sroka:

- Ja wiem czyja to robota.

Przyczyną są telewizja i komputery,

zmieniły się dzieciom maniery.

Grają w gierki całymi dniami,

zamiast przyjść, odwiedzić las wraz z rodzicami.

Zakukała kukułka:

- Nawet nie wiedzą, że jest taki ptak jak pustułka.

Zmartwiły się inne zwierzaki,

że nie interesują się nimi dzieciaki.

Posmutniały sarny, lisy i jeże.

- Nie, nie ja po prostu w to nie wierzę

- powiedział dzik, który stał w drugim rzędzie.

- Kto mi w zimie przyniesie żołędzie?

Zaśpiewały gile:

- Mogłyby przyjść do nas dzieci, chociaż na chwilę.

Zapukały w drzewo dzięcioły:

- Przecież dzieci muszą chodzić do szkoły!

Zamyśliły się jelenie, sowy i żubry:

- Czyżby las dla dzieci był nudny?

Powstało wielkie zamieszanie,

na tej leśnej polanie.

Rozmyślały słowiki, pleszki i inne zwierzaki:

- Czy naprawdę zapomniały o nas dzieciaki?

Zaterlikał jeszcze rudzik:

- Mnie nie przeszkadza, że dzieci nie przychodzą do lasu,

jak dla mnie robiły za dużo hałasu.

Poparły go sikorki:

- Dzieci zostawiały plastikowe worki.

Kraska włączyła się w leśne rozmowy:

- Ja jestem ptak światowy,

daleko do Afryki podróżuję

i różnych rzeczy się dowiaduję.

Teraz są piękne książki, encyklopedie przyrodnicze

i tam dzieciaki oglądają nas w zachwycie.

I niech każdy z was będzie szczery,

czy nie wystarczą wam ich niedzielne spacery?

W szkołach są konkursy o zwierzętach, przyrodzie...

Niepotrzebnie się martwicie na leśnych debatach,

a poza tym, czy jeszcze tego nie wiecie?

Dzieciaki oglądają las w Internecie.

Zwierzaki się uspokoiły,

zadowolone do swych zajęć powróciły.

Dalej śpiewały, grzebały, chrumkały

i już więcej o tamtej sprawie nie myślały.