SPIS TREŚCI
WSTĘP
COŚ O SOBIE...
ROZDZIAŁ I: CO TO SĄ SZYBKIE RANDKI?
GDZIE MOGĘ WYBRAĆ SIĘ NA SZYBKIE RANDKI?
ZASADY GRY
ROZDZIAŁ II: DLA KOGO SĄ "SZYBKIE RANDKI"?
5 POWODÓW, DLA KTÓRYCH CHODZIŁEM NA SZYBKIE RANDKI
ROZDZIAŁ III: JAKIE KOBIETY PRZYCHODZĄ NA SZYBKIE RANDKI?
ROZDZIAŁ IV: JACY MĘŻCZYŹNI PRZYCHODZĄ NA SZYBKIE RANDKI? P-I-Z-D-O-L-I-N-E-U-S-Z-owy JEST PO PROSTU ŻYWOT TWÓJ!
"P" JAK Prowadzi nudne życie
"I" JAK Inteligencja emocjonalna, a właściwie jej BRAK
"Z"JAK Zachowuje się jak desperat
"D"JAK Dotyk kobiety to dla niego zakazany owoc
"O"JAK Obniża wartość innych mężczyzn
"L"JAK Lubi się chwalić
"I"JAK Ignoruje, co mówią kobiety
"N"JAK Nadmiernie prawi kobietom komplementy
"E"JAK Emanuje smutkiem i pesymizmem
"U"JAK Ubiera się jak łajza
"S"JAK Szpanuje kasą
"Z"JAK Zanudza kobietę na śmierć
ROZDZIAŁ V: PEWNOŚĆ SIEBIE
ROZDZIAŁ VI: SPEED DATING VS RANDKI INTERNETOWE
ROZDZIAŁ VII: ZŁOTE RADY PRZED/PODCZAS/PO SPEED DATING
NASTAWIENIE
ZAPACH
WŁOSY/ZAROST/PAZNOKCIE
UBIÓR
PRZYJDŹ LEKKO SPÓŹNIONY
WCHODŹ NA SALĘ SAM (KOLEGA PO TOBIE)
MIEJ OCZY DOOKOŁA GŁOWY
NIE ROZMAWIAJ Z FRAJERAMI
MOWA CIAŁA
NIE PIJ ALKOHOLU
NIE PRZYCHODŹ DO STOLIKA Z NAPOJEM
ESKALUJ (DOTYKAJ)
ROZDZIAŁ VIII: O CZYM NIE ROZMAWIAĆ NA SZYBKICH RANDKACH?
ROZDZIAŁ IX: O CZYM ROZMAWIAĆ NA SZYBKICH RANDKACH?
ZADAWAJ PYTANIA OTWARTE
NIE STOSUJ NEGÓW (LUB RZADKO)
DROCZENIE, FLIRTOWANIE, PODRYWANIE
NIE ZGADZAJ SIĘ ZE WSZYSTKIM, NIE NEGUJ WSZYSTKIEGO - ZACHOWAJ RÓWNOWAGĘ 50/50 (NA KONIEC PRZYZNAJ RACJĘ)
STOSUJ PRÓŻNIE (NIE MYLIĆ Z NIEZRĘCZNĄ CISZĄ)
DUŻE POCZUCIE HUMORU (ALE NIE BŁAZEN)
CO POWIEDZIEĆ NA KONIEC ROZMOWY?
NIE SUGERUJ SIĘ TYLKO WYGLĄDEM!
ROZDZIAŁ X: KIEDY I CO DO NIEJ NAPISAĆ PO SD?
ZAKOŃCZENIE
COŚ O SOBIE...
Powiedz coś o sobie... To chyba najbardziej znienawidzone pytanie (zaraz po: "Gdzie pracujesz?"), jakie słyszałem na szybkich randkach. Nie licząc chwalipięt, narcyzów i celebrytów, chyba nikt normalny nie lubi nadmiernie mówić o sobie. A już na pewno nie komuś, kogo nie zna. Pisząc ten poradnik, czuję się jednak zobowiązany, by choć w paru zdaniach naświetlić Ci, kim jestem i dlaczego to robię. Nie jestem serialowym przystojniakiem w stylu Mikołaja Roznerskiego. Nie mam też mięśni niczym Pudzian, które mógłbym eksponować na Instagramie. Otóż jestem całkiem zwyczajnym facetem w średnim wieku (o ile ktoś po trzydziestce to jeszcze nie starzec ;-)), który w swoim życiu próbował różnych sposobów na poznanie kobiety. Były zaczepki kobiet na nadmorskich bulwarach, był Tinder, była Sympatia, były kluby i dyskoteki. Jednym słowem — zawsze byłem otwarty na nowe możliwości poznawania płci pięknej. Nie zamykałem się na nic. Działałem w myśl zasady: cel uświęca środki. Jakoś nigdy nie miałem problemu z tym, że na imprezie urodzinowej moja gruba ciotka może mnie skrytykować za to, że poznałem moją dziewczynę na szybkich randkach czy w dyskotece, a nie np. w kolejce po chleb w piekarni czy na przystanku autobusowym.
No okej... ale możesz sobie pomyśleć: "Skoro nie jest Bradem Pittem, nie jest też sławnym YouTuberem ani nawet podrzędnym trenerem sztuki uwodzenia kobiet, to jakim prawem mam czytać jego poradnik?" A no bo... nikt jeszcze w Polsce przede mną takiego nie napisał. Bynajmniej nie widziałem w Internecie czy księgarni zbyt wielu treści na temat Speed Dating. Owszem, zdarzają się pojedyncze 2-3 stronicowe artykuły, które raczej z grubsza opisują zasady uczestnictwa w tego typu randkowaniu. Niemniej jednak, na próżno szukać w nich konkretnych porad i cennych wskazówek. No tak, ale czy to, że nikt o tym jeszcze nie pisał, jest wystarczającym powodem, dla którego to, co tutaj przeczytasz, będzie dla Ciebie wartościowe?
Odpowiedź brzmi: NIE! Okej, do rzeczy ;-). Mam za sobą około 30 szybkich randek. Biorąc pod uwagę, że na każdym wydarzeniu brało udział średnio około 15 kobiet, a każda randka trwała 5 minut, to nietrudno wyliczyć, że rozmawiałem z około 450 kobietami! Zatem spędziłem niemal 38 godzin na "szybkim randkowaniu"! Uwierz mi, że wiele widziałem, wiele słyszałem i z wieloma dziwnymi sytuacjami oraz kobietami musiałem się zmierzyć. Pod koniec mojej przygody z randkowaniem zostałem zaproszony na specjalną edycję Speed Dating VIP, tj. dla najczęściej wybieranych osób na SD w 2018 roku. Finalnie nie doszło do tego randkowania, gdyż panie nie chciały wyjść na takie, co to tylko przychodzą na SD, żeby podbić swoje ego, i ani im się myśli , aby kogoś poznać czy związać na stałe. Na początku mojej przygody ze SD byłem wybierany przez średnio 2-3 kobiety, jednak z biegiem czasu liczba ta wzrosła do 7-9, co dawało mi 50-60% skuteczności. Absolutnym rekordem był jednak maraton szybkich randek, na którym pojawiło się 25 kobiet, z czego 19 dało mi "TAK"! Trzeba też wziąć pod uwagę, że z biegiem czasu podnosiłem swoją poprzeczkę i wybierałem tylko te kobiety, którymi Ja byłem rzeczywiście zainteresowany.
Ale może po kolei. To był 2014 rok. Mój kumpel, który zawsze ma jakieś dziwne i zwariowane pomysły, zadzwonił do mnie i powiedział, że był na Speed Dating. Pierwsza myśl, jaka przyszła mi wtedy do głowy? "To dla frajerów. Nieee... tylko desperat tam pójdzie. To nie dla mnie!" Niemniej jednak, po dłuższej chwili i rozważeniu wszystkich "za" i "przeciw", stwierdziłem... czemu nie?
Niestety, nie byłem na tyle odważny, aby na moje pierwsze "Szybkie Randki" wybrać się sam. Mojemu kumplowi na tyle się spodobało, że postanowił wybrać się ponownie, tym razem w moim towarzystwie. Pamiętam ten dzień, kiedy już się zapisałem i nie było odwrotu. Na samą myśl o tym, co mnie tam czeka, czułem, jakby tysiące igieł wbijało mi się w klatkę piersiową. Tak, byłem zestresowany. Nie wiedziałem, kogo tam spotkam, co mnie tam czeka, o czym mam rozmawiać, jak się ubrać? jednym słowem: masakra. Dziś, jak to czytam, to chce mi się śmiać z samego siebie ;-). Pewnie jesteś ciekaw, jak mi poszło? Otóż popełniłem chyba wszystkie możliwe błędy, o których będziesz miał okazję przeczytać w dalszej części tego poradnika.
Ubiór: koszulka polo w stylu 50-Ietniego pana, spodnie sztruksowe w stylu "dzwonów". Buty? Nie chcesz wiedzieć.
Mowa ciała: Pamiętasz, jak w podstawówce, na koniec roku szkolnego, pokazałeś swoim rodzicom świadectwo pełne "trójek" zamiast czerwonego paska przecinającego dumnie ten dokument? Pamiętasz, jak byłeś wtedy zgarbiony? Tak właśnie wyglądałem. No ale jak to się mówi, co tam ubranie i wygląd, najważniejsze, że ma się dobry bajer... No i ja też miałem "asy w rękawie". A nawet kilka wykutych na pamięć:
"Wyglądasz na inteligentną dziewczynę. Powiedz mi, jakie jedno narzędzie zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę i dlaczego?"
"Gdyby jutro miał nastąpić koniec świata, to jak spędziłabyś swój ostatni dzień na tej planecie?"
No kurwa! To nie mogło mi się udać. Do dziś zachodzę w głowę, jak to możliwe, że wybrały mnie wtedy trzy dziewczyny. Niestety, ich jakość pozostawiała wiele do życzenia. Jedną z nich nazwałem "dziewczyną Dextera". No bo jak nazwać kobietę, która w ostatni dzień przed końcem świata wolałaby obejrzeć w TV wszystkie odcinki serialu o Dexterze Morganie zamiast np. ostatni raz zobaczyć swoich bliskich? Ta oto serialowa maniaczka przygód seryjnego mordercy była pierwszą dziewczyną, z którą spotkałem się prywatnie, "oko w oko".
I właśnie na tym spotkaniu zdałem sobie sprawę, że nie wszystko złoto, co się świeci. Do Panny Morgan jeszcze wrócimy w dalszej części tego poradnika...
Zanim jednak zaserwuję Ci konkrety, dobrze byłoby, abyś dowiedział się, co to w ogóle są te Szybkie Randki?