ŚnięTY - Kamil Ligocki
13.12 zł
10.89 zł
(10,82 zł najniższa cena z 30 dni)

Reflow text when sidebars are open.
Słabe światło świtu wkradało się przez brudne okno, rzucając długie cienie na niewielki pokój, w którym Limak leżał niespokojnie na zużytym materacu. W jego głowie wirowały chaotyczne myśli i wspomnienia. Jak to się stało, że znalazł się tutaj, sam w tym odludnym miejscu, a jego niegdyś tętniące szczęściem życie stało się zaledwie cieniem dawnego? Limak przerzucił nogi przez krawędź łóżka, krzywiąc się, gdy jego stopy uderzyły o zimną, twardą podłogę. Gdy wstał, ogarnęły go zawroty głowy i oparł się o ścianę, a serce waliło mu jak oszalałe. Nie pamiętał, kiedy ostatnio jadł - wszystko, co wiedział, to przytłaczające poczucie samotności i rosnąca desperacja, by uciec od ponurej rzeczywistości, która dla niego oznaczała egzystencję.
Zmuszając się do wzięcia głębokiego oddechu, Limak podszedł do małego stolika przy oknie. Stała na nim pęknięta szklanka z mętną wodą i czerstwy kawałek chleba - skromny prowiant, ale jedyne pożywienie, jakie miał. Podniósł chleb, odłamał mały kawałek i żuł powoli, delektując się każdym kęsem. Gdy jadł, jego wzrok przyciągnęły wysokie, szare budowle, które wznosiły się w oddali, przypominając o niegdyś tętniącym życiem mieście, które teraz wydawało się pustą skorupą.
Gdzie byli wszyscy? Co się stało, że to miejsce jest tak opuszczone i niszczeje? Limak nie mógł pozbyć się wrażenia, że jest obserwowany, że jakaś niewidzialna istota czai się w cieniu. Kiedy odwrócił się, by przeskanować pomieszczenie, nie zobaczył nic poza skąpym umeblowaniem i gasnącym światłem. Potrząsając głową, Limak próbował odsunąć na bok paranoję, która go prześladowała. Musiał skupić się na znalezieniu wyjścia z tego koszmaru, zanim całkowicie go pochłonie. Gdy słońce rzuciło na pokój niesamowitą, bursztynową poświatę, poczucie bycia obserwowanym powróciło, bardziej namacalne niż kiedykolwiek. Serce Limaka przyspieszyło i nie mógł przestać się zastanawiać, czy ma siłę stawić czoła temu, co go czeka. Droga naprzód była owiana niepewnością, ale Limak wiedział, że musi iść dalej, aby rozwikłać tajemnice, które doprowadziły go do tego samotnego czuwania. W cieniu opustoszałej egzystencji wyczuł nikły przebłysk czegoś więcej - szansę na odzyskanie życia, które kiedyś znał, a być może na odkrycie prawdy, która była przed nim ukrywana przez cały czas. Umysł Limaka pochłonął wir myśli i wspomnień, z których każde było bardziej chaotyczne i niepokojące od poprzedniego. Jakim cudem znalazł się w tym beznadziejnym miejscu, a jego niegdyś tętniące życiem życie stało się zaledwie cieniem dawnego? Gdy słabe światło wkradło się przez brudne okno, rzucając długie cienie na rzadki pokój, poruszył się niespokojnie na zużytym materacu, nie mogąc znaleźć spokoju ani ukojenia.