Smocze dziewczyny (Tom 2). Smocze Dziewczyny. Zafira, smoczyca o srebrnych łuskach - Maddy Mara

Kup ebooka

18.99 zł
13.29 zł (12,99 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Nawigacja

Spis treści

Karta redakcyjna Dedykacja Rozdział 1 Rozdział 2 Rozdział 3 Rozdział 4 Rozdział 5 Rozdział 6 Rozdział 7 Rozdział 8 Rozdział 9 Rozdział 10 Kolejna przygoda Smoczych dziewczyn O autorach

Punkty orientacyjne

Spis treści Okładka Strona tytułowa Początek tekstu

Lista stron

4 5 7 8 9 10 11 12 14 15 16

Zafira stała nad krawędzią basenu z ręcznikiem owiniętym wokół ramion. Przez okna pływalni wpadały promienie słońca i tańczyły na powierzchni wody. Reszta rówieśników, z którymi Zafira uczyła się pływać, popędziła już do przebieralni. Dziewczynka wpatrywała się w delikatnie pluskające fale i rozmyślała nad wspaniałymi rzeczami, które ostatnio jej się przytrafiły. Jeszcze kilka dni temu życie Zafiry było zupełnie normalne. Tak jak wszyscy kochała pływać, nurkować i spotykać się z przyjaciółmi.

Tak było, zanim odkryła istnienie Magicznego Lasu. W tym miejscu nie była już zwykłą dziewczynką. W Magicznym Lesie ona i jej koleżanki przemieniały się w Smocze Dziewczyny! Potrafiły latać i były niewiarygodnie silne, a co najlepsze - ich ryk był potężny i porywający!

Przez otwarte okno pływalni Zafira słyszała, jak na zewnątrz wzbiera wiatr. Przysłuchiwała się uważnie. Dla innych to mogło brzmieć jak zwyczajny szum kołyszących się liści. Jednak do uszu Zafiry dobiegało coś jeszcze. Ten wiatr niósł wyjątkową wiadomość, przeznaczoną tylko dla niej. Wyczekiwała jej, odkąd wróciła z Magicznego Lasu.

W Magicznym Lesie,

w Magicznym Lesie przygoda czeka...

- Zafiro, idziesz się przebrać? - zawołała Maja, jej trenerka pływania. - Lekcja już się skończyła, wiesz o tym, prawda?

Zafira uśmiechnęła się pogodnie.

- Tak, wiem. Czy mogłabym jeszcze raz zanurkować?

- No dobrze - zgodziła się Maja. - Ale pośpiesz się. Niedługo zjawi się tu kolejna grupa.

W tej samej chwili zadzwonił telefon trenerki, na co serce Zafiry zatrzepotało. To była jej szansa. Dziewczynka wiedziała, że czas w Magicznym Lesie płynął inaczej. Gdy tam mijał dzień, tutaj mogła to być zaledwie sekunda.

Kiedy Maja skupiła uwagę na telefonie, Zafira upuściła ręcznik i podeszła do krawędzi basenu. Przez okno wpadł promień słońca, oświetlając małą, białą muszelkę spoczywającą na dnie. Miała stożkowaty kształt i była upstrzona srebrzystymi drobinkami.

Zafira poczuła, jak muszelka ją do siebie przyciąga, zupełnie jak magnes. Widziała ją już kiedyś. Wtedy po raz pierwszy Magiczny Las przywołał dziewczynkę. Wiedziała, że to nie była zwykła muszelka. Pod wodą leżał jej talizman podróży. Uwielbiała to, jak idealnie wpasowywał się w kształt jej dłoni i że był ciepły w dotyku. Jego pojawienie się mogło oznaczać tylko jedno. Zafira musiała wrócić do lasu.

W Magicznym Lesie,

w Magicznym Lesie przygoda czeka...

Słowa te rozbrzmiewały coraz głośniej. Dziewczynka wiedziała, że nie ma czasu do stracenia. Zaczepiła palce o krawędź basenu i wyprostowała się. Uwielbiała to uczucie, gdy jej ciało, niczym strzała, przecinało powietrze, by po chwili zniknąć głęboko pod wodą. Czasem nurkowała dość niezdarnie, ale była w tym coraz lepsza. Zafira uniosła ręce nad głowę.

W Magicznym Lesie,

w Magicznym Lesie przygoda czeka...

- Magiczny Lesie, Magiczny Lesie, usłysz moje ryczenie! - dokończyła Zafira, a jej głos rozniósł się echem po całym basenie.

Dziewczynka nabrała powietrza i wskoczyła do wody.

Gdy Zafira miała grunt pod nogami, nie była tak szybka i zwinna. Co innego pod wodą... Cóż, to już zupełnie inna historia! Gdy dziewczynka pływała, poruszała się błyskawicznie, a do tego wstrzymywała oddech dłużej niż ktokolwiek inny. Potrafiła też zrobić salto i stanąć na rękach. Teraz jednak nie miała czasu na zabawę. Całą uwagę skupiła na dnie basenu. W blasku słońca muszelka lśniła niczym diament. Zafira podpłynęła już wystarczająco blisko, by chwycić swój talizman. Pod palcami poczuła przyjemne ciepło, na co wezbrała w niej ekscytacja.

Już niedługo ponownie zobaczy Magiczny Las!

Gdy zbliżała się do powierzchni, wszystko wokół zaczęło się zmieniać. Niebieskie kafelki rozpływały się, ustępując miejsca roślinom rzecznym, które łagodnie unosiły się w wodzie. Tu i ówdzie pojawiały się skały, najpierw mniej widoczne, lecz po chwili stawały się coraz bardziej wyraźne. Błyszczące niczym klejnoty małe rybki przemykały obok Zafiry. Zmieniały przy tym kolory jak falująca tęcza.

Zafira powitała te zmiany z szerokim uśmiechem. Podwodny świat miał w sobie tyle magii! W dodatku ta woda była wyjątkowa. Czas płynął, a dziewczynka nie miała żadnych trudności ze wstrzymywaniem oddechu. Poruszyła energicznie nogami i wystrzeliła do przodu z zawrotną prędkością. Nigdy wcześniej nie czuła się tak silna.

Gdy była już blisko powierzchni, obok niej przepłynął srebrny delfin i delikatnie trącił Zafirę nosem. Miała wrażenie, że w ten sposób się z nią przywitał.

Dziewczynka wynurzyła się z wody i zaczerpnęła powietrza, a następnie rozejrzała się dookoła. Basen zniknął. Znajdowała się pośrodku Lśniącego Jeziora otoczonego wspaniałym lasem.

To nie jakiś tam las - pomyślała, czując dreszcz podniecenia. To Magiczny Las!

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki