Słownik biograficzny uczonych Żydów Polskich XVI, XVII i XVIII wieku - Mathias Bersohn

Kup ebooka

10.50 zł
8.20 zł (7,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Aszkenazy, Eleazar ben Eliahu.

 

Sławny ten uczony i lekarz, urodził się około 1514 r., prawdopodobnie w Salonice, gdzie ojciec jego również był lekarzem. Nauki pobierał młody Eleazar u słynnego rabina Józefa Teitzak i w krótkim czasie, dzięki wrodzonym swym zdolnościom, tak znaczne uczynił postępy, że mając zaledwie 24 lat, powołany został na starszego gminy żydowskiej w Kairze. Urząd ten pełnił chlubnie w ciągu lat 20 bez przerwy, przyczem nie zaniedbywał kształcić się w różnych naukach świeckich; większą zaś część swego majątku poświęcał na wspieranie biednych i na zakładanie dobroczynnych instytucyj. W r. 1560 z powodu zaburzeń religijnych, Eleazar zmuszony był opuścić Kair i udał się do miasta Famagouste na wyspie Cypr. Tu zapoznał się ze sławnym podróżnikiem Eliaszem z Pezaro, który w uczonej rozprawie swej, drukowanej w 1563 roku, bardzo pochlebnie wspomina o Eleazarze Aszkenazym, nadmieniając między innemi, że Aszkenazy mówi płynnie 10-a językami i że posiada rozległą wiedzę w naukach tak świeckich, jak i religijnych. Gdy w roku 1571 Turcy opanowali wyspę Cypr i tam srogie rządy wprowadzili, Eleazar zmuszony był opuścić Famagoustę i w 50-m roku życia udał się do Kremony we Włoszech, a później nieco do Wenecyi, gdzie jednak, źle widziany przez tamtejszego rabina Samuela Jehudę Katzenellenbogena, kilka tylko lat bawił i z powrotem udał się do Kremony, dokąd powołany został na rabina tamtejszej gminy, po śmierci rabina Józefa Ottolenghi. W tem ostatniem mieście wydał pomiędzy innemi znakomite swe dzieło "Josef Lekach - Mnożący wiedzę", komentarz do księgi "Esther", dedykując je słynnemu Józefowi ha Nassi, księciu z Naxos. Dzieło to ukazało się po raz drugi w Hamburgu 1711 roku. Opuściwszy Kremonę w 1576 r. podróżował jakiś czas po Europie, wszędzie przyjmowany z honorami przez współwyznawców. W 1578 roku gmina poznańska wybrała go na swego rabina i starszego. Na tej nowej posadzie prowadził liczne korespondencye z ówczesnymi koryfeuszami wiedzy judaistycznej, a głównie z Salomonem Lurie, rabinem lubelskim. Cały swój wolny czas poświęcał rozwojowi judaizmu w Polsce. O kilku znakomitych rozprawach treści religijnej Eleazara, z czasu pobytu jego w Poznaniu daje chlubną wzmiankę Mojżesz Isserles, w swem dziele "Pytania i odpowiedzi". Salamon Lurie cytuje jego rozprawy medyczne, a słynny Del Medigo oddaje wielkie pochwały zaletom serca i umysłu rabina filozofa. Na schyłku życia objął posadę rabina w Krakowie, gdzie, poważany i lubiany przez całą gminę, zmarł nagle w 1586 roku, mając lat 72. Zwłoki jego pochowane są na cmentarzu krakowskim. Podczas krótkiego pobytu w Gnieźnie, napisał dzieło p. t.: "Maase ha-Szem - Dzieła Boże". Jest to komentarz do opowieści historycznych Pięcioksiągu, który zaliczają do jego najlepszych prac. Dzieło to wyszło drukiem już po śmierci autora, doczekawszy się kilku wydań.

 

SŁOWO WSTĘPNE

 

Praca, z którą obecnie występujemy, zawiera życiorysy uczonych Żydów w Polsce urodzonych, lub też w dawnej Polsce zamieszkałych w XVI, XVII i XVIII wieku. Wątpimy, czy należy bliżej uzasadniać potrzebę i korzyści tego rodzaju dzieła, które jedynie może nam dać dostępną skalę do sprawiedliwego mierzenia rozwoju cywilizacyjnego każdego narodu. Tem szacowniejszem, zdaje się nam, jest zachowanie od niepamięci każdego zasłużonego imienia w literaturze, którą dając dowody dziwnej zaiste żywotności i rozwijając się od setek lat równorzędnie z literaturami Europejskiemi, stanowi dotychczas u nas niedostępną, prawie egzotyczną krainę. W istocie rzecz godna zastanowienia, że Żydzi, nietylko pozbawieni w Europie wszystkich praw politycznych i społecznych, nie pewni ani dnia swego, ani godziny (przypomnijmy sobie historyę żydów w środkowej Europie, inkwizycyę w Hiszpanii i we Włoszech), wydają jednak szereg mężów, którzy, nie czując że pod stopami chwieje im się ziemia, ze spokojem filozoficznym poświęcają swój czas i życie rozwiązywaniu zawiłych kwestyi dogmatycznych, rozwijaniu zasad wiary, teologii i filozofii, które głównie są przyczyną ich nieszczęść i prześladowań. Miłują właśnie nad wszystko tę wiedzę, która ich poniekąd pozbawia życia. W tych warunkach powstała literatura, ma chyba prawo na wszechstronne zbadanie i bliższe zapoznanie się z jej rozwojem, a jej twórcy zasługują na uratowanie od niepamięci i wyprowadzenie na szeroką arenę wszechludzkiej kultury. Przez wiele lat gorliwie zbieraliśmy notatki i krótkie wzmianki o uczonych polskich Żydach. Pomimo że nie szczędziliśmy mozołu, całkowita liczba zebranych życiorysów wynosi zaledwie 80 nazwisk. W tej liczbie jest lekarzy 15, reszta znakomici uczeni, a z tych tylko 7 opracowywało dzieła, które zainteresowały świat naukowy do tego stopnia, że przetłomaczono je z hebrajskiego na różne języki europejskie. Reszta oddziaływała jedynie wśród swoich współwyznawców. Już z tych nielicznych okruchów żydowskiej przeszłości naukowej, możemy wnioskować, jak silnie rozwiniętem było życie umysłowe żydów w dawnej Polsce. Ktokolwiek dotykał się podobnej pracy, jak nasza obecna wie jak trudnem jest zebrać i uporządkować bezładny materyał, jeżeli nie ma ani odpowiednich źródeł, ani poprzedników na tem polu, na sumiennej pracy których można byłoby się oprzeć. Pomimo to owoc naszych wysiłków jednak zestawiliśmy w skromnym tym zbiorze, który nie ma pretensyi do wyczerpania tego ciekawego i ważnego przedmiotu! Prosząc zatem czytelników o pobłażliwość dla usterek, a może i niedokładności, zakończymy nadmienieniem, że jedyną nagrodą dla nas będzie gdy inni, zdolniejsi od nas pisarze zechcą dopełnić i rozszerzyć rozpoczętą przez nas tę pracę.

 

M. B.

W Warszawie w 1905 roku.