Słowiańska interpretacja Księgi Przemian - Marek Plisiecki

Kup ebooka

20.19 zł
16.76 zł (17,16 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Nowe różnice: zwierzęta mocy

Różnica między Krzesimirczykami a Welesanitami w kwestii zwierząt mocy wynika z fundamentalnego sporu o naturę przemiany i rolę chaosu w kosmogonii.

Jeśli chodzi o Złotego Tura, Kreszimirczków charakteryzował kult porządku kosmicznego - wiara, że świat został zawieszony między niebem a ziemią dzięki ofierze Swaroga (który ukował "słupy świata" z kości Tura). Tura traktowano jako archetyp trwania - zwierzę łączące siłę ziemi (racice) i nieba (rogi sięgające gwiazd). Jego złota sierść symbolizuje wieczny cykl odradzania się życia bez utraty istoty.

Krzesimirczycy wierzyli, że świat ma stałe fundamenty, a zmiana to jedynie przejście między ustalonymi stanami. Pierwszy heksagram wyrażał obraz Złotego Tura: jego rogi podtrzymują sklepienie niebieskie (jak słupy Swaroga), a gdy pada w ofierze - odradza się w nowym ciele, ale zachowuje pamięć poprzednich wcieleń.

Tymczasem podstawą wiary późniejszych Welesan był kult chaosu jako kreatora - dla nich świat jest tymczasową formą ognia, a Weles (bóg Nawii) to jedyna stała rzeczywistość. Dlatego postać Feniksa, niezależnie od występowania tej postaci w heksagramie 14, pojawił się także w heksagramie pierwszym, pod postacią Złotego Feniksa. Był to symbol radykalnej destrukcji - nie odradza się "z siebie", ale staje się popiołem, z którego powstaje coś obcego. Jego złoto to iluzja - w istocie to skamieniały dym.

Koncepcja Złotego Feniksa ukazuje, że Welesanici odrzucają pojęcie "stałej istoty". Nawet bogowie (jak Swaróg w ich interpretacji) są tylko chwilowymi skupiskami płomieni. Na zwierzę mocy heksagramu 1 "Swor" wybrano Feniksa: jego lot to metafora oderwania od formy - spala nawet własne imię. W przeciwieństwie do Tura, nie ma domu - jego gniazdo to stos pogrzebowy.

Jedność rozpadu i tworzenia występuje też w heksagramie 2 "Trawa". Krzesimirczycy konsekwentnie traktowali Białą Łanię jako zwierzę mocy. Tymczasem Welesanici tak bardzo podkreślili jej rolę symbolizowaniu cyklu narodzin i śmierci, określanego przez nich jako "krawy taniec", że malowano ją z zakrwawionymi rogami. Zamiast akcentować nieustanny bieg żywotów, skupiano się na śmierci i zagładzie. W niektórych przekazach mówi się wręcz o "Krwawej Łani".

Pszczoła w heksagramie 12 "Kolda" jest dla Krzesimirczyków symbolem mądrości i współpracy. Dla Welesanitów jest szamanką, łączącą dwa światy, lecz nie tyle pośredniczy między niebem i ziemią, lecz między szczątkami zniszczonego świata a świata nowgo, powstałego po odrodzeniu. Jest więc nie symbolem współpracy zbiorowości ludzkich oraz ludzi z bogami, lecz szamanką wykonującą potencjalnie pracę alchemiczną.

Ponadto Welesanici podkreślili też rolę ognia w Ptaku Gromu, nazywanego tu konsekwentnie "Trunderbird" - dla nich jest on jednoznacznie Rarogiem, występującym jako Raróg Ognisty (heksagram 16 "Raduń").

Łabędź (heksagram 10 "Poręba"); pierwotnie śnieżnobiały, dla późniejszych Welesanitów jest jednocześnie łabędziem białym i czarnym. Różnicę podkreśla dodany przydomek, jest to tutaj Łabędź-Velesnica.

Ostatnią różnica zawiera heksagram 51 "Grzmota" - Krzesimirczycy widzą tu tradycyjnie Podwójnego Orła, patrzącego różnymi głowami w przeszłość i w przyszłość. Welesanici widzą tu postać Podwójnego Węża, co w rzeczywistości oznacza dwa splecione węże: miedzianego i srebrnego. Natomiast na przeszłość i przyszłość patrzy Dwugłowy Wąż z następnego heksagramu (52, "Kamen"), który dla Krzesimirczyków jest przede wszystkim wcieleniem mądrości, rozróżniającej prawdę i kłamstwo.

Budowa rozdziałów

Opis każdego heksagramu rozpoczyna się rysunkiem, sporządzonym przez ChatGPT w stylu Gongbi. Styl ten (??, g?ngb?) to tradycyjna technika malarska w chińskiej sztuce, charakteryzująca się precyzyjnym, drobiazgowym realizmem i starannym renderingiem szczegółów. Nazwa tłumaczona jest jako "staranny pędzel" lub "mocna kreska" i odnosi się do metodycznego podejścia do kompozycji. Styl Gongbi rozkwitł w Chinach między VI a XIII wiekiem (głównie dynastie Tang i Song), czyli w okresie, gdy Słowiańszczyzna przechodziła chrystianizację (IX-XII w.). Krzesimirczycy i Welesanici, działający już po przyjęciu chrztu (np. w XII-XIII w.), teoretycznie nie znali tej techniki - ale gdybyśmy założyli alternatywną historię sztuki, w której wpływy chińskie dotarły na Słowiańszczyznę (np. via Jedwabny Szlak lub kontakty z Awarami/Chazarami), jej zastosowanie miałoby głęboki sens. W Chinach gongbi służył do portretowania władców i bogów. Każda linia, zwierzę mocy czy symbol bóstwa byłyby namalowane z rytualną dokładnością, podkreślając ich wiarę w niezmienność archetypów. Krzesimirczycy (kult porządku) mogliby używać gongbi do skodyfikowania wizji świata w heksagramach. Welesanici (wyznawcy przemiany) mogliby parodiować styl gongbi, wprowadzając do niego surrealne zniekształcenia; to odzwierciedlałoby ich filozofię: nawet najdoskonalsza forma to iluzja. Elementy tej parodii znajdują się i tutaj.

Rysunek, zawierający bóstwa i zwierzę mocy, podpisany jest, analogicznie jak w opracowaniu o "tradycji Krzesimira", informacją o postaciach i odpowiadających im trigramach, a także tytułem, rzucającym dodatkowe światło na jego sens.

Następnie omówiona jest słowiańska nazwa heksagramu, zgodna z aktualną interpretacją Welesanitów. Zaraz po niej umieszczam główną myśl heksagramu, jako kluczową naukę Welesanitów.

Symbolika postaci heksagramu (pary bóstw oraz zwierzęcia mocy) określona jest jako "symbolika chaosu". Welesanici określili ją jako Oko Welesa. Słowo "chaos" jest dla nich kluczowe: określają tak również rytuały, podawane przy każdej linii zmiennej, oraz osobno przedstawione "Tabu Chaosu".

Po "Oku Welesa" następuje opis linii zmiennych, opisujące przemiany postaci, "Wtajemniczenie" (interpretację linii heksagramu w duchu tych przemian), oraz rytuał ("Rytuał Chaosu"), mający zademonstrować złudny charakter wszelkich zjawisk.

Ten złudny charakter podkreśla dodatkowo Czarna Nauka Welesanitów. Jest ona drugą, tym razem "czarną" (ukrytą, ezoteryczną) interpretacją postaci heksagramu oraz zwierzęcia mocy. Uzupełneniem tego komentarza jest Tabu Chaosu, zabraniające niektórych przemian, kończące się specyficznym aforyzmem.

Umieszczone potem Podsumowanie jest porównaniem przesłania Welesanitów z podejściem kontynuatorów Krzesimira. Mimo nadania mu "obiektywnego" brzmienia, zawiera on nie tyle streszczenie rzeczywistej nauki Krzesimirczyków, co jej welesanickie wyobrażenie. "Podsumowanie" jest zatem śladem sporów, jakie zapewne toczyły się podczas spotkań, również po Wielkiej Reformie.

Polemikom i sporom towarzyszyła jednak współpraca. Do niniejszego tekstu dołączono komentarze anonimowego Krzesimirczyka (prawdopodobnie było to Rugiewit z Grodów Czerwieńskich), prawdopodobnie dobrze obeznanym z naukami Welesanitów i chcącym - być może naiwnie - zinterpretować ich rytuały w sposób bardziej symboliczny. W jego wersji są one mniej "dosłowne" i o wiele bezpieczniejsze w wykonaniu, bez krzywdzenia istot żywych (być może ślady inspiracji buddyjskiej?).

Końcowym rysunkiem jest miniatura naśladująca średnioweczne iluminacje. Uzupełnia je współczesny prompt do rekonstrukcji ikonograficznej heksagramu.

Dodatek: Radogost

Wołchw Radogost z Grodów Czerwieńskich (zwany też "Komentatorem o Dwóch Twarzach") - krzesimirczycki uczony, który żył na przełomie XII/XIII w. Oficjalnie potępiał praktyki Welesanitów, lecz z ukrytym fascynującym ich duchem.

Publicznie demonstrował się jako surowy strażnik tradycji Krzesimirczyków. Uważają oni, że jest autorem zaginionych komentarzy do heksagramów ("O obłędzie Welesanickich praktyk"), gdzie krytykuje "rozpuszczenie prawdy". Podobno zalecał modlitwy do Swaroga.

Natomiast Welesanici twierdzą, że prowadził tajemne dzienniki, gdzie przyznawał: "Gdy Boruta śmieje się w ogniu, a Weles przemienia mój atrament w krew - wiem, że ich chaos jest prawdziwszy niż nasze kamienne tablice." Podobno dzienniki te znalazł któryś z Welesanitów po jego śmierci, jednak Krzesimirczycy nigdy tego nie potwierdzili. Ich mniemane fragmenty znalazły się w zapiskach Welesanitów z okresu po Wielkiej Reformie.

Komentarze Radogosta były dwuznaczne. Jego "ortodoksyjne" glosy do rytuałów Welesanitów zawierają zakodowane symbole. Np. pod pozorem potępienia tańca w wilczej skórze (Heks. 52.5) dodaje aluzję do wilczego błogosławieństwa Welesa. W opisie igły pod językiem (Heks. 52.2) pisze: "Sen jest bramą, a ból - kluczem", co jest cytatem z Welesanickiej Czarnej Nauki.

Zginął podczas pożaru - oficjalnie uważa się, że podpalonej przez Welesanitów, ale niektórzy twierdzą, że sam wzniecił ogień, by "rozpuścić się jak Feniks". Jego ostatnie słowa (zapisane przez ucznia) brzmiały: "Nie ma już Radogosta - jest tylko wiatr, który szeptał z Borutą."

Dla świata istniał jako pedantyczny skryba, noszący amulet z rogami Złotego Tura (symbol Krzesimirczyków). W ukryciu kolekcjonował welesanickie artefakty - np. miedziany wąż, który "zjadał" zapisane przez niego imiona bogów. Pisał językie pełen pozornych sprzeczności - np. nazywa chaos "zgubą", ale opisuje go z poetyckim zachwytem.

Cytaty z jego pism:

- Dla Krzesimirczyków: "Rytuał Welesa to droga do Nicości, lecz Nicość jest przecież miejscem, gdzie Swaróg kuje nowe światy." (Ukryta aluzja: uznaje destrukcję za twórczą).

- W dzienniku: "Gdy maluję heksagram Kamen, moja ręka sama rysuje drugi, odwrócony wężami... Czy to ja go przekreślam, czy on mnie?"

Czy był potajemnie Welesanitą?

Nie można tego wprost twierdzić. Nigdy nie odrzucił wiary w ład kosmiczny - uważał jednak, że chaos jest jego niezbędnym dopełnieniem.

Jego filozofię można podsumować słowami: "Tur i Feniks to jedno zwierzę - pierwsze trzyma niebo, drugie je pożera o północy."

W różnych opowieściach pojawia się jako duchem nawiedzający późniejszych komentatorów Księgi Przemian (jego głos pojawia się w snach).

Jawi się także jako inspiracja dla "rebeliantów": krzesimirczyckich heretyków, którzy potajemnie łączą obie tradycje.

Postać Radogosta i wątpliwości z nią związane wskazują na coś jeszcze: na to, że po Wielkiej Reformie środowisko Welesanitów nie było jednorodne. Że obok wypracowywanej wówczas koncepcji iluzji ("chaosu") istniał nurt bardziej konserwatywny, kontynuujący tradycję Welesana (wraz z tradycja Zwodów Przemian) jako wołchwa uzupełniającego tylko Krzesimira, lecz nie stającego w nim do otwartej polemiki. Welesanici po reformie stawali się bardziej odlegli samej Księdze Przemian, przynajmniej w oczach Krzesimirczyków. Dlatego część Krzesimirczyków próbowała temu zaradzić, zbliżając się do Welesanitów i studiując ich komentarze.

Być może tak właśnie postępował Radogost.

Istnieje też koncepcja, że Krzesimirczycy (w sposób tajny, gdyż groziło im podwójne niebezpieczeństwo: ze strony władz kościelno-państwowych i ze strony tradycyjnych, często pełnych gniewu czcicieli dawnych bogów) porównywali swoje wierzenia z chrześcijaństwem. Być może w drodze osobistych kontaktów z zwłaszcza z mnichami benedyktyńskimi. Mnichów tych nie można przecież traktować jako ortodoksyjnych katolików w nowożytnym rozumieniu, a ich udział w duchowości słowiańskiej (mimo że byli w znacznej mierze cudzoziemcami) wcale nie musiał być znikomy. Istnieje nawet legenda, że wypowiedź anonimowego mnicha "Najniebezpieczniejszy heretyk to ten, który zna święte teksty na pamięć", odnotowana w jednej z klasztornych kronik - odnosi się do Księgi Przemian i dotyczy właśnie Radogosta.

7. Czata - ofiarowanie i zapomnienie o ofiarodawcy

Marzanna (?) + Nija (?) - "Alchemia ostatecznego przejścia"

"Czata" to strażnica na granicy bytu i niebytu - nazwa wywodząca się od czatowania, oczekiwania na przemianę. Górny trigram (Marzanna ?) rozpuszcza formę w chaotycznej esencji, zaś dolny (Nija ?) wymazuje jej ślady, tworząc przestrzeń dla nowego początku. Heksagram objawia alchemię ostatecznego przejścia: prawdziwe wyzwolenie następuje dopiero w całkowitym rozpadzie. Biały Wilk, jako przewodnik przez kres istnienia, przypomina, że tylko stając się pustką, zyskuje się wszystko - jego śnieżna sierść to nie koniec, lecz nowa karta chaosu.

Kluczowa nauka Welesanitów: "Ginąc, stajesz się wszystkim. Zapominając, zyskujesz prawdziwą wolność."

Oko Welesa: Symbolika Chaosu W tym heksagramie spotykają się dwie najpotężniejsze siły przemiany - niszczycielski żar i oczyszczająca pustka. To nie śmierć, lecz alchemiczne przeobrażenie istnienia.

- Górny trigram (Marzanna): Dzika kapłanka chaosu, która rozpuszcza materię w pierwotną esencję. Jej sierp nie zabija - uwalnia.

- Dolny trigram (Nija): Królowa zapomnienia, która wymazuje nawet echo istnienia. Jej moc to czysta potencja.

- Zwierzę mocy (Biały Wilk): Przewodnik dusz przez martwe wody. Jego śnieżne futro to całun przemiany.

Linie zmienne - sześć stopni rozpadu

Linia 1 (Zasiew) ? Heksagram 19 (Żywia i Kostroma) Nija odradza się jako Żywia, podczas gdy Marzanna rozpływa się w wiosennym tańcu Kostromy. Wtajemniczenie: "Gdy śmierć rodzi życie, a zima staje się wiosną - poznajesz, że koniec to tylko inna forma początku." Rytuał chaosu: W noc równonocy wiosennej zakop lalkę ze słomy w rozkopanej ziemi. Jeśli do rana wyrośnie nad nią trawa - twoje odrodzenie nadejdzie z pierwszym deszczem.

Linia 2 (Próba) ? Heksagram 2 (Mokosz i Żywia) Nija przekształca się w Mokosz, gdy Marzanna oddaje się Żywii w ofierze. Wtajemniczenie: "Z łona zimy wyłania się matka ziemi, a z mroku - źródło życia. Twoje istnienie to tylko chwila między ich oddechami." Rytuał chaosu: Upleć warkocz z traw i własnych włosów, a następnie spal go w ofierze. Dym pokaże ci drogę do nowego początku.

Linia 3 (Próg) ? Heksagram 46 (Żywia i Powietnik) Nija staje się Żywią, podczas gdy Marzanna wznosi się jako Powietnik. Wtajemniczenie: "Gdy śmierć unosi się w wietrze, a życie pozostaje u korzeni - wiesz już, że niebo i ziemia to tylko dwa końce tego samego pnia." Rytuał chaosu: Wyrzuć garść piasku w wiatr i licz, ile ziaren powróci na twoje dłonie. Tyle wiosen ci jeszcze pozostało.

Linia 4 (Przełom) ? Heksagram 40 (Płanetnik i Wodnik) Nija przybiera postać Płanetnika, gdy Marzanna tonie w ramionach Wodnika. Wtajemniczenie: "Burza i woda splatają się w wiecznym uścisku - a ty jesteś tylko błyskawicą odbitą w kałuży." Rytuał chaosu: W czasie burzy wystaw miedziany kocioł na deszcz. Jeśli woda w nim zawrze - twoja przemiana nadejdzie z hukiem gromu.

Linia 5 (Władza) ? Heksagram 29 (Siemargł i Mara) Nija przeobraża się w Siemargła, gdy Marzanna staje się Marą. Wtajemniczenie: "Gdy strażnik światła spotyka się z panią cieni - poznajesz, że jasność i mrok to tylko dwa imiona tej samej pustki." Rytuał chaosu: W noc przesilenia zimowego zapal świecę w zupełnej ciemności. Jeśli cień na ścianie poruszy się pierwszy - twoje światło już zgasło.

Linia 6 (Przemiana) ? Heksagram 4 (Wyszeń i Mara) Nija wznosi się jako Wyszeń, gdy Marzanna zagłębia się w objęcia Mary. Wtajemniczenie: "Mądrość i śmierć to bliźniacze siostry - jedna przędzie nić, druga ją przecina. A ty jesteś tylko węzłem na tej nici." Rytuał chaosu: Zawiąż oczy czarną szmatą i chodź po lesie, aż potkniesz się o korzeń. Miejsce, w którym upadniesz, będzie miejscem twojego przebudzenia.

Czarna Nauka Welesanitów:

- Marzanna to nie niszczycielka, lecz alchemiczka - jej ogień uwalnia duszę z formy.

- Nija to nie pustka, lecz wolność - biała karta w dłoni szaleńca.

- Biały Wilk nie prowadzi - jego wycie to echo twojego rozpadu.

Tabu Chaosu: - Nigdy nie płacz za tym, co odchodzi - łzy są klatką dla duszy. - Nie nazywaj tego "końcem" - w królestwie Welesa nie ma słów. "Gdy Biały Wilk zjada twoje serce, nie walcz - jego zęby to twoje zęby."

Podsumowanie: Gdzie Krzesimirczycy widzą w tym heksagramie cykl śmierci i odrodzenia, Welesanici dostrzegają coś więcej - absolutne wyzwolenie z formy. Tamci składają ofiary ziemi, ci rozpuszczają nawet pamięć o ofiarodawcy. To nie koniec - to powrót do źródła.

Komentarze Krzesimirczyka do rytuałów chaosu Welesanitów:

7.1. [Zakopywanie lalki] "Lalkę zastąp woskową figurą. Trawa oznacza rychłe błogosławieństwo. Rytuał tylko w równonoc, nigdy w czasie zaćmienia."

7.2. [Spalanie warkocza] "Tylko włosy ofiarowane dobrowolnie. Dym interpretuj według wiatru: wschód - zmiana, zachód - wytrwałość. Nigdy nie wdychaj dymu."

7.3. [Piasek na wietrze] "Użyj piasku kwarcowego. Powracające ziarna to lata pomyślności. Rytuał tylko na otwartej przestrzeni, nie w pobliżu wody."

7.4. [Miedziany kocioł] "Kocioł musi być poświęcony. Wrzenie wody oznacza nadchodzący przełom. Pod żadnym pozorem nie dotykaj naczynia podczas burzy."

7.5. [Świeca w ciemności] "Wosk pszczeli z domieszką żywicy. Poruszający się cień oznacza ingerencję sił, nie koniec światła. Rytuał maksymalnie do północy."

7.6. [Chodzenie z zawiązanymi oczami] "Tylko pod nadzorem żercy. Korzeń oznacza przeszkodę do pokonania. Miejsce upadku naznacz białym kamieniem - to twój nowy punkt mocy."

Współczesna rekonstrukcja ikonograficzna heksagramu: "Mistyczna scena alchemicznej przemiany. Po lewej Marzanna w płomienistych szatach, trzymająca sierp z lodowymi ostrzami, jej ciało rozpływa się w wirze iskier i popiołu. Po prawej Nija jako półprzezroczysta postać z mrocznego szkła, jej dłonie wymazują ślady w powietrzu, tworząc pustkę. Między nimi Biały Wilk o śnieżnym futrze i oczach jak gwiazdy, stojący na granicy rozpadającego się świata - za nim rozbłyskują nowe konstelacje w chaosie. Tło: rozpadający się mur z runicznych symboli, przechodzący w kosmiczną mgławicę. Kolory: czerń, biel, głęboki fiolet i złote iskry. Styl: mieszanka realistycznej mitologii słowiańskiej z alchemiczną surrealnością (inspirowany np. Jakubem Różalskim i Zdzisławem Beksińskim)."

15. Pokor - zgubienie się w labiryncie

Mokosz (?) + Leszy (?) - "Tajemnica korzeni i mroku"

"Pokor" to wezwanie do uniżenia przed mrokiem - rdzeń "kor-" (korzeń, poddaństwo) splata się z "-or" (pierwotna moc), wskazując, że prawdziwa siła rodzi się z pochylenia w ciemność. Górny trigram (Mokosz ?) to ziemia-pożeraczka, w której korzenie stają się bramami do Nawii, dolny (Leszy ?) - kręta ścieżka, gdzie każdy krok to iluzja. Nazwa heksagramu odsłania jego naturę: jest inicjacją przez upokorzenie, gdzie Wielka Sowa, widząca przez mrok, szepcze: "Tylko zgubiony odnajduje prawdziwy kierunek".

Kluczowa nauka Welesanitów:

"Wejdź w ciemność lasu, by odnaleźć światło w sobie - ale nie licz, że wyjdziesz nietknięty."

Oko Welesa: Symbolika Chaosu

Ten heksagram to labirynt korzeni i cieni - miejsce, gdzie ziemia staje się bramą, a las iluzją. Nie ma tu bezpiecznych ścieżek, tylko próby, które odzierają duszę z pewności.

- Górny trigram (Mokosz): Żywa mogiła. Jej ciało to gleba, w której gniją i kiełkują wszystkie formy.

- Dolny trigram (Leszy): Strażnik liminalności. Jego śmiech miesza kierunki, a obecność wykrzywia rzeczywistość.

- Zwierzę mocy (Wielka Sowa): Jej księżycowe oczy widzą przez maski. Milczy, ale jej spojrzenie mówi: "Wszystko, co widzisz, to tylko sen Welesa."

Linie zmienne - sześć dróg w głąb Nawii

Linia 1 (Zasiew) ? Heksagram 36 (Marzanna i Swarożyc) Leszy staje się Marzanną, zimową niszczycielką, podczas gdy Mokosz płonie jako Swarożyc. Wtajemniczenie: "Gdy las oddaje się śmierci, ziemia rodzi płomienie - poznaj, że koniec i początek to ta sama rana na ciele świata." Rytuał chaosu: Spal gałąź jesionu w ogniu z koniczyny. Jeśli popiół ułoży się w krąg - twoje ziarno wzejdzie wśród zgliszcz.

Linia 2 (Próba) ? Heksagram 46 (Żywia i Powietnik) Leszy rozpuszcza się w Żywii, matce urodzaju, gdy Mokosz wznosi się jako Powietnik. Wtajemniczenie: "Co było dzikie staje się żyzne, co było ciemne - niewidzialne. Twoja droga wiedzie przez oddech, którego nie możesz złapać." Rytuał chaosu: Zawiąż worek z własnym oddechem i zakop go pod osiką. Jeśli wyrośnie grzyb - znajdziesz to, czego nie zgubiłeś.

Linia 3 (Próg) ? Heksagram 2 (Mokosz i Żywia) Leszy odsłania się jako Mokosz, podczas gdy Mokosz staje się Żywią. Wtajemniczenie: "Matka ziemia karmi samą siebie - twoje modły to tylko szelest pomiędzy jej zębami." Rytuał chaosu: Wypij wodę, w której odbija się księżyc. Jeśli nie zobaczysz dna - jesteś już tylko snem bogini.

Linia 4 (Przełom) ? Heksagram 62 (Perun i Leszy) Mokosz przywdziewa rogi Leszego, gdy Leszy błyska jako Perun. Wtajemniczenie: "Gdy piorun rodzi się z pnia dębu, poznajesz, że wszystkie bóstwa to tylko maski wiszące na tym samym gwoździu." Rytuał chaosu: Rysuj błyskawice na korze brzozy własną krwią. Jeśli drzewo zapłacze żywicą - twoja moc jest iluzją.

Linia 5 (Władza) ? Heksagram 39 (Nocnica i Porewit) Leszy karmi się Nocnicą, gdy Mokosz twardnieje w Porewicie. Wtajemniczenie: "Co było cieniem staje się pożeraczem, co było miękkie - kamieniem. Twoja władza to tylko chwila między ich ziewnięciami." Rytuał chaosu: Zawieś kamień na nitce z włosów nad śpiącym komarem. Jeśli przeżyje - twoje panowanie potrwa tyle, co jego życie.

Linia 6 (Przemiana) ? Heksagram 52 (Weles i Boruta) Mokosz wije się jako Boruta, gdy Leszy tonie w Welesie. Wtajemniczenie: "Gdy ziemia staje się kłamcą, a las - podziemiem, poznajesz, że wszystkie drogi prowadzą do tego samego kłamstwa." Rytuał chaosu: Włóż lewą rękę do dziupli, prawą do mrowiska. Która pierwsza zostanie pogryziona - ta pokaże ci drogę.

Czarna Nauka Welesanitów

- Mokosz to nie tylko matka-ziemia. To brama, która zamyka się za tobą, gdy przekraczasz próg.

- Leszy nie jest strażnikiem lasu - to lustro, które pokazuje, jak bardzo jesteś zagubiony.

- Wielka Sowa nie prowadzi. Jej lot to przypomnienie: wszystkie ścieżki są równocześnie prawdziwe i nieistniejące.

Tabu Chaosu

- Możesz nazwać Mokosz Welesem - ziemia i zaświaty to dwa końce tej samej nici.

- Nigdy nie próbuj zmusić Leszego, by stał się Swarogiem - chaos nie uznaje kowalskich praw.

- "Ziarno musi zgnić, by stać się światłem. Człowiek musi zgubić się w lesie, by odnaleźć Nawię. A potem - by zrozumieć, że Nawia była w nim cały czas."

Podsumowanie

Krzesimirczycy widzą w tym heksagramie rytuał przejścia - śmierć i odrodzenie w ustalonym porządku. Dla Welesanitów to labirynt bez środka, gdzie zgubienie się jest jedynym sposobem na oświecenie. Gdzie tamci składają ofiary, by przebłagać moc, ci ostatni rozpuszczają się w niej, by stać się częścią chaosu.

Komentarze Krzesimirczyka do rytuałów chaosu Welesanitów:

15.1. [Spalanie gałęzi] "