[1] M. Sioma, Spór o recepcję postaci Słwoja Składkowskiego w związku z książką Marka Czarniawskiego, [w:] "Dzieje Najnowsze", 2010, r. XLII, ss. 245-256.
[2] J. M. Majchrowski, Ulubieniec Cezara. Bolesław Wieniawa-Długoszowski. Zarys biografii, Wrocław - Warszawa - Kraków 1990.
[3] Obszerniej wielostronne opinie dotyczące osoby Składkowskiego cytowane będą w kolejnych rozdziałach pracy. W tym miejscu warto zasygnalizować, że np. Paweł Zaremba stwierdza, że osoba i działalność Składkowskiego były "ulubionym przedmiotem różnych anegdot i dykteryjek, po części prawdziwych, a po części tylko dowcipnych"; P. Zaremba, Historia dwudziestolecia (1918-1939), t. II, Paryż 1981, s. 231; Stanisław Mackiewicz (Cat) nazywał premiera Składkowskiego "Piotrem Wielkim w klozetowej skali", sugerując symptomy choroby psychicznej; S. Mackiewicz, Historia Polski od 11 listopada 1918 r. do 17 września 1939 r., Londyn 1941, ss. 278-279.
[4] A. Adamczyk, Generał dywizji Sławoj Felicjan Składkowski (1885-1962). Zarys biografii politycznej, Toruń 2001; Zarys biografii generała przedstawiony został także w pracy: M. Sioma, Sławoj Felicjan Składkowski. Żołnierz i polityk, Lublin 2005.
[5] Polski Słownik Biograficzny [dalej PSB], t. XXXVIII, z. 2, Warszawa - Kraków 1998, ss. 193-196.
[6] Akta tego typu przechowywane w Archiwum Akt Nowych zachowały się jedynie fragmentarycznie. Nie znajdują się one także w posiadaniu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, po zlikwidowaniu Centralnego Archiwum MSW; Pismo Naczelnika Archiwum Biura Dyrektora Generalnego MSWiA Aleksandry Chmiel z 23 kwietnia 2001 roku w zbiorach autora.
[7] J. Kaden-Bandrowski, Piłsudczycy, reprint, Białystok 1990; Od apologetycznych zachwytów w okresie legionowym autor ten przeszedł pod koniec lat trzydziestych do opozycji wobec rządów marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza i premiera Składkowskiego; por. L. M. Bartelski, Pieśń niepodległa. Pisarze i wydarzenia 1939-1942, Kraków 1998, s. 28.
[8] M. Lepecki, Dziennik adiutanta Marszałka Piłsudskiego, reprint, Warszawa 1989; A. L. Korwin-Sokołowski, Fragmenty wspomnień 1910 - 1941, Paryż 1985; A. Pragier, Czas przeszły dokonany, Londyn 1966; H. Lieberman, Pamiętniki, Warszawa 1996; K. Irzykowski, Notatki z życia, obserwacje i motywy, Warszawa 1964; K. Wierzyński, Pamiętnik poety, Warszawa 1991; T. Alf-Tarczyński, Wspomnienia oficera Pierwszej Brygady, Londyn 1979; M. Romeyko, Przed i po maju, Warszawa 1967; W. Solek, Pamiętnik legionisty, Warszawa 1988; K. Świtalski, Diariusz 1919-1935, Warszawa 1992; J. Szembek, Diariusz i teki Jana Szembeka (1935-1945), Londyn 1972; M. Sokolnicki, Dziennik ankarski 1939-1943, Londyn 1965; J. Lechoń, Dziennik, t. I - III, Warszawa 1993; M. Dąbrowska, Dzienniki powojenne 1945-1965, t. I - II, Warszawa 1996.
[9] B. Singer, Od Witosa do Sławka, Paryż 1972; L. Honigwill, Przyczynki do Berezy, w: "Kultura" 1952, nr 7-8, ss. 145-155; W. Kosarenko-Kosarewycz, List do redakcji "Kultury", w: "Kultura" 1952, nr 2-3, ss. 195-196; G. Szymanowski, Dwanaście lat. Wspomnienia z lat 1927-1939, Toruń 1998.
[10] A. Strug, "W Nienadybach byczo jest..." i inne utwory, Warszawa 1968.
[11] J. Lechoń, Dziennik, t. III, s. 666.
[12] S. Składkowski, Moja służba w Brygadzie, t. I - II, Warszawa 1932-1933; tenże, Beniaminów 1917-1918, Warszawa 1935; tenże, Strzępy meldunków, Warszawa 1936.
[13] Por. P. Zaremba, Historia..., s. 231.
[14] S. Składkowski, Kwiatuszki administracyjne i inne, Londyn 1959; tenże, Nie ostatnie słowo oskarżonego. Wspomnienia i artykuły, Londyn 1964; Drugi zbiór ukazał się już po śmierci autora staraniem żony Jadwigi Składkowskiej.
[15] A. Ajnenkiel, Polska po przewrocie majowym. Zarys dziejów politycznych Polski 1926-1939, Warszawa 1980; Prezydenci i premierzy Drugiej Rzeczypospolitej, pod red. A. Chojnowskiego i P. Wróbla, Wrocław 1992; A. Czubiński, Przewrót majowy 1926 roku, Warszawa 1989; A. Garlicki, Od Brześcia do maja, Warszawa 1986; tenże, Od maja do Brześcia, Warszawa 1981; W. Jędrzejewicz, Kronika życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, Londyn 1986; D. i T. Nałęcz, Józef Piłsudski, legendy i fakty, Warszawa 1986; W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia polityczna Polski 1864-1945, t. I - III, wyd. II, Londyn 1983; W. Suleja, Józef Piłsudski, Wrocław 1995.
[16] L. M. Bartelski, Pieśń...; Literatura polska na obczyźnie 1940-1960, pod red. T. Terleckiego, t. I - II, Londyn 1965.
[17] J. Rawicz, Doktor Łokietek i Tata Tasiemka. Dzieje gangu, Warszawa 1968; tenże, Generał Zagórski zaginął... Z tajemnic lat międzywojennych, Warszawa 1963; tenże, Pozostało do wyjaśnienia, Warszawa 1979; Autor ten ogłaszał swoje rewelacje także w czasopiśmie "Świat".
[18] Instytut Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku [dalej IJP-NJ], Archiwum Ogólne [dalej AOG], Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 61, List Jadwigi Składkowskiej do Władysława Poboga-Malinowskiego z 19 października 1962.
[1] Np.: A. Grzywacz, M. Kwiecień, Sikorszczycy kontra sanatorzy 1939-1940. (Z dziejów konfliktów politycznych uchodźstwa polskiego), w: "Zeszyty Historyczne" 1999, nr 127, s. 65 i nast.; Andrzej Chojnowski imiona premiera wymienia w odwrotnym szyku; por. Prezydenci i premierzy..., s. 359 i nast.; Natomiast encyklopedia wojskowa z 1938 roku podaje pisownię: Składkowski-Sławoj Felicjan; por. Czy wiesz kto to jest?, pod red. S. Łozy, Warszawa 1938, s. 670; Także H. Majecki, Gen. Sławoj-Składkowski na Białostoczyźnie w 1937 r., w: "Białostocczyzna" 1990, nr 2, ss. 18-19; Ze względu na charakter pracy błędna pisownia nazwiska przytaczana będzie jedynie w przypisach, o ile w takiej formie przytaczane ono było w cytowanych publikacjach.
[2] Archiwum Państwowe w Płocku [dalej APP], Akta Urzędu Stanu Cywilnego [dalej USC], t. 1885, Wyciąg z księgi chrztów nr 208 Gąbin. Pozyskanie kopii dokumentów przechowywanych w płockim archiwum możliwe było dzięki uprzejmości nieżyjącego już prezesa Towarzystwa Miłośników Ziemi Gąbińskiej, mgr. Zbigniewa Łukaszewskiego; Wątpliwości te rozwiewa także sam bohater pracy w swoim życiorysie; zob. Biblioteka Polska w Paryżu [dalej BPP], Archiwum Stanisława Lama [dalej ASL], sygn. 1264, k. 70, Dane autobiograficzne S. Składkowskiego z 12 października 1958.
[3] Unormowania prawne w przedmiocie zmiany nazwisk zawierała ustawa z 24 października 1919 roku. Zob. Dz. U. RP 1919, nr 88, poz. 478; Ustawa z maja 1920 roku wraz z rozporządzeniem wykonawczym regulowała przedmiot uznania nazwisk przybranych podczas służby wojskowej. Zezwolenie na uznanie nazwiska przybranego wydawał minister spraw wewnętrznych. Dodanie nazwiska nowego do dotychczasowego powodowało, że zainteresowany nosił nadal podwójne nazwisko, przy czym nazwisko rodowe miało poprzedzać przybrane. Zmiana nazwiska posiadała moc prawną, kiedy opublikowana została w "Dzienniku Urzędowym MSW" oraz w trzech innych periodykach, na koszt wnioskodawcy; Dz. U. RP 1920, nr 42, poz. 251; tamże, nr 112, poz. 743; W roku 1924 powrócono do przepisów z 1919 roku, znosząc uregulowania prawne, które wprowadzała ustawa z maja 1920 roku; Dz. U. RP 1924, nr 44, poz. 459; por. J. Garliński, List do redakcji, w: "Zeszyty Historyczne" 1991, nr 96, s. 232.
[4] S. Składkowski, Moja służba w Brygadzie. Pamiętnik polowy, t. I, Warszawa 1932, s. 9. Tamże informacja, że doktor używał też pseudonimu "Mucharski". Popularna internetowa strona heraldyczna przypisuje temu rodowi herb "Dołęga", przedstawiający podkowę z trzema strzałami. Natomiast herbarze Piotra Nałęcz-Małachowskiego i Kaspra Niesieckiego przy herbie "Dołęga" wymieniają nazwisko w formie "Skłotowski". Zob. P. Nałęcz-Małachowski, Zbiór nazwisk szlachty, Lublin 1805, reprint, s. 437; K. Niesiecki, Herbarz polski, Lipsk 1841, reprint, s. 381.
[5] Tamże; por. S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 8 i nast.; por. Z. Łukaszewski, Sławoj Składkowski mało znany, w: "Tygodnik Płocki", 1997, nr 1, s. 4; Wydaje się, że w niektórych miejscach pamięć zawodzi piszącego po latach swoje wspomnienia Składkowskiego. Nie pamięta np. nazwiska rodowego swojej babki, podając mylnie we wspomnieniach, nazwisko Chęcińska.
[6] Warto nadmienić, że w wydanych na emigracji w Londynie wspomnieniach Składkowski anegdotyczną atmosferę wokół własnej osoby i swoich przodków podsycał. Zob. S. Składkowski, Kwiatuszki administracyjne i inne, Londyn 1959, s. 113.
[7] Niewykluczone, że okoliczna szlachta udzieliła wsparcia konnemu oddziałowi Kazimierza Kobylińskiego, który stoczył potyczkę z Rosjanami w dniu 7 września 1863 w pobliżu Zambrowa. W tradycji okolicznych mieszkańców zachowała się pamięć ataku na pozycje rosyjskie pod Nagórkami; por. W. Tatarczyk, Powstanie Styczniowe na Białostocczyźnie, Łódź 1996, s. 51.
[8] W Pińczowie stacjonował 21 Jamborski Pułk Ułanów (od roku 1908 przemianowany na 14), wchodzący w skład 1 Brygady Kieleckiej V Korpusu Sztabu Warszawskiego; zob. A. Dobroński, Dyslokacja wojsk rosyjskich w Królestwie Polskim przed I wojną światową, w: "Studia i materiały do historii wojskowości", t. XX, Warszawa 1976, s. 254.
[9] APP, USC, t. 1884, Wyciąg z aktu ślubu nr 28 Wincentego Rafała Składkowskiego i Anny Wójcickiej z 11 czerwca 1884 (30 maja starego stylu).
[10] Z. Łukaszewski, Sławoj Składkowski..., s. 4.
[11] Bożywoj Składkowski podobnie jak jego starszy brat został lekarzem, natomiast Tomiła była nauczycielką, założycielką Gimnazjum Żeńskiego w Turku; por. A. Plechan, Szkoła z tradycjami, w: "Przegląd Oświatowy" 2002, nr 15, s. 23.
[12] S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 8.
[13] BPP, ASL, sygn. 1264, k. 70, Dane autobiograficzne S. Składkowskiego z 12 października 1958.
[14] S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 87; W Warszawie Sławoj zamieszkiwał przy ul. Nowogrodzkiej 26 m. 1. Wydaje się, że w tym okresie Sławoj był jedynie biernym uczestnikiem dyskusji prowadzonych przez bardziej wyrobionych politycznie kolegów. Odbywała się w ten sposób przyspieszona edukacja polityczna bohatera.
[15] Biblioteka Sejmowa [dalej BSejm.], Sprawozdanie stenograficzne z obrad Senatu w dniu 7 marca 1929, łam 78.
[16] S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 88.
[17] Tamże, s. 390.
[18] Por. W. Jędrzejewicz, Kronika życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, Londyn 1986, ss. 18-19.
[19] S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 135; Zachowane w Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego dokumenty pozwalają na odtworzenie krakowskich adresów, pod którymi Składkowski zamieszkiwał - były to m.in. ulica Rybacka 88 w domu Dębińskiego, Czysta i Krupnicza 16; Archiwum Uniwersytetu Jagiellońskiego [dalej AUJ], Katalog Studentów UJ Wydziału Lekarskiego, sygn. S II 180; por. tamże, sygn. S II 195, por. tamże, sygn. S II 196.
[20] AUJ, (Tymczasowa) Kartoteka Studentów UJ z lat 1850-1918, (w przygotowaniu do druku); W dokumentach podawał też Składkowski, że ojciec (bez zajęcia) przebywa w Węgrowie; AUJ, Katalog Studentów UJ Wydziału Lekarskiego, sygn. S II 195.
[21] AUJ, Katalog Studentów UJ Wydziału Lekarskiego, sygn. S II 195.
[22] AUJ, Księga Rygorozalna 1890-1915, sygn. WL II 547, poz. 198.
[23] AUJ, Katalog Studentów UJ Wydziału Lekarskiego, sygn. S II 180.
[24] Tamże, sygn. S II 187.
[25] Skład Uniwersytetu Jagiellońskiego w półroczu letnim 1907/1908, Kraków 1908, s. 35; Wówczas to koledzy pokpiwali ze Sławoja, że jak hiena żyje z trupów; por. S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 545.
[26] Zastanawiający jest fakt, iż najwyraźniej w okresie krakowskim Sławoj stronił od życia politycznego, chociaż w Galicji podówczas "szumiało i wrzało bujne życie polityczne, jak nigdy przedtem", wspominał Bogusław Miedziński. O zetknięciu młodzieży z zaboru rosyjskiego i austriackiego, które nie było pozbawione pewnych zgrzytów Miedziński, pochodzący podobnie jak Składkowski z Królestwa pisał: "Młodzież z zaboru rosyjskiego rozpolitykowana, burzliwa, często dotknięta z lekka cechami 'szerokiej natury' wschodniej, skłonna była patrzeć z góry i nieco pogardliwie na swych kolegów galicyjskich w ogromnej większości pochodzących z cichej prowincji, synów urzędników, drobnych mieszczan i chłopów, myślących głównie o swej przyszłej karierze, również urzędniczej czy sklepikarskiej, kujących pilnie swą wiedzę fachową w granicach potrzebnych do egzaminów, z dążeniem do odwalenia ich jak najprędzej. Ich oszczędność, ich lękliwość i posłuszeństwo wobec wszelkich praw i przepisów - cechy wyniesione z kilku pokoleń spokojnego, normalnego życia - wszystko to drażniło młodocianych weteranów rewolucyjnych z Kongresówki, lub ziemiańskich synów z kresów". Zob. B. Miedziński, Moje wspomnienia, cz. II, w: "Zeszyty Historyczne" 1975, nr 34, ss. 138-139; Wbrew tej opinii Sławoj brał raczej przykład z galicyjskich kolegów, dążąc przede wszystkim do podniesienia swojego statusu zawodowego.
[27] Skład Uniwersytetu Jagiellońskiego w półroczu letnim 1909/1910, Kraków 1910, s. 38. Funkcję drugiego asystenta (pierwszym był wówczas Wilhelm Turschmid), a następnie asystenta sprawował Składkowski do półrocza letniego roku akademickiego 1910/1911. Kolejne roczniki tego wydawnictwa nie wykazują nazwiska Składkowskiego.
[28] Centralne Archiwum Wojskowe [dalej CAW], Akta Personalne i Odznaczeniowe S. Składkowskiego [dalej APO], sygn. 372 776, k. 1, Dokumenty Krzyża Virtuti Militari; por. tamże, sygn. 15 946, Akta Personalne Miłosza Składkowskiego.
[29] CAW, APO, sygn. 26 257, b. p., Odpis dyplomu doktora medycyny.
[30] O tym kijowskim epizodzie z życia bohatera mówi tylko jedno źródło. W roku 1958 gromadzący materiały do słownika biograficznego Stanisław Lam, uzyskał od generała Składkowskiego trzystronicowy życiorys. Tam jedynie Sławoj napomknął o swoim wyjeździe do Kijowa w 1911 roku. Zob. BPP, ASL, sygn. 1264, k. 70, Dane autobiograficzne S. Składkowskiego z 12 października 1958; Warto zaznaczyć, że Lam bardzo krytycznie oceniał postać Składkowskiego; por. S. Lam, Życie wśród wielu, Warszawa 1990, s. 198. Ostatnie enuncjacje prasowe oparte na materiałach Instytutu Pamięci Narodowej wykazują jednak, że co najmniej czterech z zajadłych krytyków Sławoja było współpracownikami PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa: Oprócz wzmiankowanego Lama byli to "Cat" Mackiewicz (ps. "Cezar", "Robert", Bernard Singer ("Rex") i Andrzej Micewski (TW "Michalski", "Historyk").
[31] Informacja cytowana za: E. Królikowska, Powrót generała. Wywiad z Jadwigą Składkowską, w: "Przegląd Tygodniowy" 1990, nr 33, s. 14.
[32] Dopiero po latach przed wybuchem wojny premier przypomniał sobie o długu i polecił miejscowemu staroście odnalezienie właściciela, aby wypłacić mu 2 tys złotych. "Premier Rzezcypospoliotej splaca dług z lat podziemnej walki o wolną Polskę" [w] "Kurier Białostocki" 1939, nr 125, s. 6.
[33] Statuty krakowskiego "Strzelca" oraz lwowskiego "Związku Strzeleckiego" zawierały zapisy organizowania dla swych członków "nauki strzelania do celu, szermierki, musztry, jazdy konnej, pływania, wioślarstwa, jazdy na kole", a także obchodów, wycieczek, odczytów, koncertów. Statut "Strzelca" został zatwierdzony reskryptem c.k. Namiestnictwa z 1 grudnia 1910 roku.
[34] S. Składkowski, Moja służba..., t. I, s. 7.
[35] CAW, APO, sygn. 17 917, k.18, Przebieg służby w Legionach; Oddziały legionowe posiadały wówczas zdaniem Emila Bobrowskiego nadmiar lekarzy. O pierwszym spotkaniu ze Sławojem Bobrowski pisał: "Epizod ten przypomniał mi się żywo przy czytaniu pamiętników gen. Sławoja-Składkowskiego Moja służba w Brygadzie. Korzystając z najbliższej sposobności spotkania się z gen. Składkowskim na posiedzeniu Komisji Wojskowej Senatu w dniu 24 I 1933 napisałem na kartce żartobliwą wymówkę: 'A jednak za szablę i konia pamiętników nie dostałem' i podsunąłem kartkę gen. Składkowskiemu, który po przeczytaniu momentalnie napisał: 'adres?' i zwrócił mi kartkę, poczem przysłał pamiętniki z dedykacją: 'Kochanemu Koledze Doktorowi Bobrowskiemu, jedynemu człowiekowi w mym życiu, który ofiarował mi konia i szablę w Jędrzejowie - składam ten dar jako zawstydzony autor'. A przecież to nie ja, lecz Komisarz Wojsk Polskich dał konia i szablę dziarskiemu ochotnikowi i lekarzowi". Cyt. za: M. Pałaszewska, Wspomnienia Emila Bobrowskiego z sierpnia 1914 roku, w: "Niepodległość i Pamięć" 2002, nr 18, s. 210.
[36] Austriackie władze wojskowe poprzez pułkownika Jana Nowaka ze sztabu I Korpusu w Krakowie poinformowały komendanta oddziałów strzeleckich, że występowanie samodzielnych oddziałów ochotniczych jest niedopuszczalne, a ustanowione przez nie władze administracyjne nie będą tolerowane. Piłsudskiemu postawiono alternatywę rozwiązania oddziałów lub wcielenia ich in corpore do armii austriackiej, jednak w obu przypadkach straciłby on dowództwo.
[37] W. Solek, Pamiętnik..., s. 23.
[38] W. Suleja, Józef Piłsudski..., s. 121.
[39] Dane dotyczące przebiegu działań bojowych oddziałów Piłsudskiego cytowane na podstawie: W. Lipiński, Legiony Polskie 1914-1918, Białystok 1990, s. 7 i nast.; tenże, Walka zbrojna o niepodległość Polski 1905-1918, Warszawa 1990, s. 49 i nast.; por. M. Wrzosek, Polski czyn zbrojny podczas pierwszej wojny światowej 1914-1918, Warszawa 1991, s. 81 i nast.; M. Zgórniak, Działania wojenne w Polsce południowej 1914-1915, w: "Wojskowy Przegląd Historyczny" 1972, nr 2, s. 176 i nast.
[40] Por. F. Pawłowski, Wspomnienia legionowe, Kraków 1994, s. 52.
[41] Zob. S. Składkowski, Moja służba..., t. I, ss. 73-76; Uwypuklenie tego epizodu w dzienniku Składkowskiego w sposób bardzo szczery, wręcz ekshibicjonistyczny było zapewne kolejnym etapem tworzenia legendy wokół własnej osoby, miało na celu także ukazanie braku jakiegokolwiek dystansu pomiędzy wykształconym przedstawicielem klasy średniej, inteligentem, a prostymi, szeregowymi żołnierzami, nazywanymi popularnie "dłubinoskami". Demokratyczne stosunki panujące w Pierwszej Brygadzie pomiędzy oficerami a ich podwładnymi, forma zwracania się per "Obywatelu" płynęły z wytycznych Piłsudskiego, odbijając się korzystnie od stosunków pomiędzy przełożonym a podwładnym, panujących w pozostałych brygadach legionowych oraz od stosunków w armii austriackiej.
[42] J. Piłsudski, Pisma..., t. IV, s. 45; Opis śmierci Żulińskiego: S. Składkowski, Moja służba..., ss. 278-280.
[43] S. Składkowski, Moja służba..., s. 300; Z pewnością doktor Składkowski wiedział, że Sikorski sprzeciwiał się decyzji Piłsudskiego podjętej w sierpniu 1915 roku o wstrzymaniu werbunku do Legionów.
[44] T. Alf-Tarczyński, Wspomnienia oficera Pierwszej Brygady, Londyn 1979, s. 186.
[45] CAW, APO, sygn. 17 917, k. 25, Karta ewidencyjna S. Składkowskiego z 18 września 1919.
[46] Wybór pism i autobiografia Stanisława Thugutta, Glasgow 1943, s. 58; Natomiast działacz Narodowej Partii Robotniczej Karol Popiel zajął odmienne stanowisko, podkreślając we wspomnieniach, że już w okresie legionowym utrwaliła się w nim negatywna opinia o Składkowskim; zob. K. Popiel, Wspomnienia polityczne, Warszawa 1983, s. 10.
[47] Działalność tego gremium, (w terminologii niemieckiej - Rady Lekarskiej Rządu Zwierzchniego) omawia praca: Dr Hermann Koetzle. Oberrgierungsmedizinalrat. Des Sanitatswesenim Weltkrieg 1914-1918. Wurtembergs Heer im Weltkrieg. Heft 18. Stuttgart 1924.
[48] J. Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. IV, Warszawa 1937, s. 40.
[49] Sprawował on funkcję komendanta Legionów od lutego do października 1916.
[50] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia..., t. II, s. 80.
[51] S. Składkowski, Moja służba..., s. 419.
[52] S. Składkowski, Beniaminów 1917-1918, Warszawa 1935, s. 7.
[53] Żołnierze Pierwszej Brygady w stosunku do tej formacji używali zawsze nazwy niemieckiej.
[54] Stanowisko to było zgodne z wolą Józefa Piłsudskiego, który na jednym ze spotkań z podkomendnymi na początku lipca 1917 roku powiedział: "Wy do tej armii nie pójdziecie... Im prędzej Niemcy przegrają tę wojnę, tym lepiej. Właściwie Niemcy te wojnę już przegrały"; cyt. za W. Jędrzejewicz, Kronika..., s. 362. Tzw. "kryzys przysięgowy" głęboko odbił się na losach armii polskiej, gdyż w jego wyniku Niemcy porzucili koncepcję budowy silnego liczebnie wojska polskiego.
[55] S. Składkowski, Beniaminów..., s. 233; Zachowane dokumenty archiwalne pozwalają ustalić datę chrztu Miłosza Składkowskiego, co miało miejsce w parafii św. Aleksandra w Warszawie w dniu 21 lipca 1920 roku; Archiwum Akt Nowych [dalej AAN], Akta Prezydium Rady Ministrów [dalej PRM], sygn. 2-14, k. 95, Wypis z aktu urodzenia Miłosza Jana Wincentego Składkowskiego, b.d.
[56] S. Składkowski, Beniaminów..., s. 46.
[57] Oceniając jedną ze swoich podobizn Sławoj pisał, że jej autor porucznik Kazimierz Młodzianowski "portretując mię myślał o tym jak wykorzystać moją, sympatyczną przecież twarz do ośmieszenia mię w 'Sprzymierzeńcu'"; Tamże, s. 112.
[58] Uwięzionych w Beniaminowie odwiedził ksiądz prałat Józef Chełmicki, sekretarz generalny Rady Regencyjnej. Wizyta miała zapewne na celu pozyskanie przychylności środowiska oficerskiego dla powstałego tworu. Koncepcja aktywistyczna została jednak odrzucona przez środowiska lewicy niepodległościowej i POW.
[59] Kontrowersje wokół Polnische Wehrmacht wynikały z faktu, że stworzona i dowodzona przez Niemców pomimo niezaprzeczalnego dorobku w dziedzinie organizacji i wyszkolenia wojskowego uchodziła za przejaw dominacji niemieckiego okupanta. O ile pod względem politycznym fakt istnienia przy boku Niemiec oddziałów polskich mógł budzić poważne zastrzeżenia, o tyle dorobek wojskowy PSZ nie ulega wątpliwości, gdyż formacja ta stanowiła zalążki wszystkich rodzajów broni i służb odrodzonego Wojska Polskiego. W momencie odzyskania niepodległości oddziały Polskiej Siły Zbrojnej obok formacji POW brały udział w rozbrajaniu Niemców W dniu 11 listopada 1918 PSZ stanowiła jedną trzecią całości zmobilizowanych sił polskich.
[60] Akta odznaczeniowe generała Sławoja Składkowskiego wspominają jedynie, że "po zwolnieniu bierze czynny udział w POW"; CAW, APO, sygn. 17 917, k. 19, Wniosek o odznaczenie Orderem Odrodzenia Polski z 15 kwietnia 1930.
[61] Ponadto w wypadku dostania się do niewoli poddanym rosyjskim służącym w Legionach, groziła natychmiastowa śmierć za zdradę "własnego kraju".
[62] S. Składkowski, Punkt opatrunkowy i pierwsza pomoc w bitwie w Legionach Polskich, w: "Bellona" 1918, t. I, z. 4, ss. 302-350.
[63] Relacja cyt. za: A. Adamczyk, Generał..., s. 22.
[64] R. Leruch, Materiały do historii I Brygady, w: "Żołnierz Legionów i POW" 1939, nr 3-4, s. 148.
[65] S. Składkowski, Moja służba..., s. 237.
[66] Tamże, s. 394.
[67] Tenże, Podręcznik higieny dla oficerów i podchorążych, Warszawa 1920.
[68] Recenzja pracy zamieszczona została w: "Bellona" 1920, t. III, z. 7, ss. 555-556.
[69] Tamże, s. 556.
[70] S. Składkowski, Stanowisko lekarza w Wojsku Polskim, w: "Bellona" 1919, t. II, z. 4, ss. 241-255.
[71] Tamże, s. 253; Rozwinięciem powyższych zainteresowań badawczych autora, z uwzględnieniem doświadczeń z wojny polsko-bolszewickiej był artykuł omawiający zadania wojsk sanitarnych; S. Składkowski, Co to są wojska sanitarne?, w: "Lekarz Wojskowy" 1921, nr 26, ss. 2-3; por. także recenzję tej pracy w: "Bellona" 1922, t. V, z. 2, s. 191.
[72] Sławoj wspominał, że każdy funkcjonariusz służb sanitarnych "cieszył się" w życiu codziennym różnorodnymi nazwami i przezwiskami jak: "sanitariusz, sanitar, sanitet, wreszcie najbardziej wdzięczną i nie pozbawioną humor: łapiduch! Ta ostatnia nazwa, pochodząc, zdaje się z armii austriackiej, szybko przyjęła się w całym, walczącym z Bolszewikami, wojsku polskim, będąc używana w sposób pogardliwy, bądź zgoła obiektywny, a nieraz wprost pieszczotliwy! Nawet ranni żołnierze, leżąc w polu, często, zamiast przepisowego: 'sanitariusz' wołali 'łapiduch', by wezwać patrol sanitarny, celem otrzymania opatrunku i wydobycia się z ognia bitwy."; S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 32.
[73] Zob. S. Składkowski, Moja służba..., s. 395.
[74] Tamże, s. 109.
[75] Relacja pochodzi z pamiętnika pułkownika Jana Jadwińskiego. Cyt. za A. Adamczyk, Generał..., s. 23.
[76] W. Solek, Pamiętnik..., s. 105.
[77] S. Składkowski, Moja służba..., s. 53.
[78] J. Kaden-Bandrowski, Piłsudczycy, Białystok 1990, s. 33.
[79] S. Składkowski, Moja służba..., s. 164.
[80] Tenże, Beniaminów..., s. 80; Natomiast wśród niemieckiej obsady obozu przyjęło się wobec Sławoja przezwisko "Dziki doktor" ("Der Wilde Doktor"); por. tenże, Kwiatuszki..., s. 575.
[81] "Sprzymierzeniec", 1917, nr 1, s. 1.
[82] A. Minkowski, Beniaminów, Warszawa 1933, s. 23.
[83] T. Wittlin, Szabla..., s. 120.
[84] S. Składkowski, Moja służba, ss. 403-404.
[85] Warto w tym miejscu za organem piłsudczyków "Rząd i Wojsko" przytoczyć anegdotę na temat tego, jak się śmieją oficerowie poszczególnych rodzajów broni, której pierwowzorem mogły być stosunki w I Brygadzie: "Oficer piechoty po wysłuchaniu dowcipu śmieje się śmiechem udanym. Dopiero nazajutrz po zrozumieniu dowcipu wybucha śmiechem szczerym. Oficer kawalerii - śmieje się natychmiast bardzo głośno i bardzo długo. Oficer artylerii śmieje się w miarę. Doktor wojskowy uśmiecha się tylko, albowiem słyszał już wszystkie dowcipy; "Rząd i Wojsko" 1920, nr 4, s. 13.
[86] Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, iż ulubieniec Komendanta, Wieniawa wyrażał się o Sławoju w samych superlatywach jako o "ozdobie i wyśmienitości zawodu lekarskiego". Zob. Szuflada generała Wieniawy. Wiersze i dokumenty. Materiały do twórczości i biografii Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego, oprac. E. Grabska, M. Pytasz, Warszawa 1998, s. 46.
[87] CAW, APO, sygn. 17 917, k. 25, Karta ewidencyjna S. Składkowskiego z 18 września 1919.
[88] Tamże.
[89] CAW, APO, sygn. 26 257, k. 20, Wniosek o odznaczenie S. Składkowskiego Krzyżem Walecznych z 7 maja 1926.
[90] S. Składkowski, Strzępy..., s. 22.
[91] Zob. Tenże, Czy warto wypełniać przepisy sanitarne, w: "Żołnierz Polski" 1920, nr 87, ss. 2-3; tenże, Jak plutonowy Bartłomiej Kaczorek strzelał do Czerwonego Krzyża, w: "Żołnierz Polski" 1920, nr 85, ss. 2-3.
[92] K. Wierzyński, Pamiętnik poety, Warszawa 1991, s. 98.
[93] A. Adamczyk, Generał..., s. 59; Abstrahując od funkcjonalności wprowadzonych innowacji należy podkreślić, że zaprezentowane przez autora twierdzenia wydają się nieco przesadzone, Składkowski nie był znawcą taktyki walki kawalerii, musiałby więc poświęcić sporo czasu na jej poznanie, co nie było możliwe w warunkach błyskawicznie postępującej letniej ofensywy bolszewickiej, pamiętając, że w Grupie Operacyjnej Jazdy doktor przebywał jedynie przez 9 tygodni.
[94] CAW, APO, sygn. 26 257, k.19, Wniosek o odznaczenie S. Składkowskiego Orderem Virtuti Militari z 20 listopada 1920.
[95] Złośliwi twierdzili, że Sławoj został dodany do nadzoru władz PCK. Maria Rodziewiczówna, będąca wówczas członkiem zarządu tej instytucji podczas obrad odnosiła się do Składkowskiego niechętnie. S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 358.
[96] Tenże, Nie ostatnie..., s. 33.
[97] W. Jędrzejewicz, Wspomnienia, Wrocław - Warszawa - Kraków 1993, s. 106.
[98] CAW, APO, sygn. 17 917, k. 4, Pismo Oddziału V Sztabu Generalnego do Biura Prezydialnego MSWojsk. z 7 lipca 1920.
[99] CAW, APO, sygn. 17 917, b.p., Telegram MSWojsk. do Oddziału V sekcji 4 służbowej, Sztabu Generalnego z 12 grudnia 1920.
[100] CAW, APO, sygn. 2150, k. 21, Karta przeniesienia do rezerwy z 20 sierpnia 1926.
[101] Cz. Marmura, Medyczna myśl wojskowa II Rzeczypospolitej, Łódź-Pruszków, 1998, ss. 51-55; por. S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 56.
[102] A. Adamczyk, Generał..., s. 63; Składkowski dbał zawsze o właściwy prestiż przysługujący stanowisku lekarza w wojsku polskim, zwalczał przybyły wraz z armią Hallera francuski, żartobliwy stereotyp lekarza wojskowego jako osobnika, "który nie jest ani lekarzem, ani wojskowym". Natomiast oficerowie pochodzący z armii rosyjskiej z przyjemnością cytowali "Ustaw" z czasów Piotra Wielkiego, mówiący: "Lekarzy, weterynarzy i tym podobnych łapserdaków nie wpuszczać przed front wojska, by swym nędznym wyglądem nie demoralizowali żołnierzy"; S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 35.
[103] Zob. J. Majchrowski, Ulubieniec..., ss. 124, 133-137; W sprawie tej nasuwają się oczywiste wręcz wnioski. Doktor w ten sposób chciał zamanifestować swoje poparcie dla działań Piłsudskiego, chociaż nie zawsze rozumiał w pełni ich istotę. Często też podkreślał w latach późniejszych, że instrukcje otrzymywane od Komendanta były zazwyczaj diametralnie różne od tych, jakie spodziewał się otrzymać.
[104] CAW, APO, sygn. 17 917, k. 34, Opinia wydana za czas pobytu na kursie w Rembertowie z 10 lipca 1923.
[105] CAW, APO, sygn. 17 917, k. 30, Lista kwalifikacyjna za rok 1924; por. S. Składkowski, 2-o Congresso Internazionale di Medicina e Farmacia Militare, w: "Lekarz Wojskowy" 1923, nr 8, s. 751.
[106] J. Kuropieska, Wspomnienia oficera sztabu 1934-1939, Warszawa 1972, s. 375.
[107] Zezwolenie na wyjazd za granicę. "Dziennik Personalny MSWojsk" 1925, nr 37.
[108] "Rocznik Oficerski" 1923, s. 1111.
[109] Ten okres służby pułkownika Składkowskiego pozytywnie opiniował szef Wojskowego Instytutu Sanitarnego generał Antoni Ludwik Religioni. Do zestawu pozytywnych opinii wydawanych przez przełożonych należy dodać też wcześniejsze opinie dowódcy frontu litewsko-białoruskiego generała Stanisława Szeptyckiego oraz szefa sanitarnego Naczelnego Dowództwa Wojsk Polskich generała Wojciecha Rogalskiego.
[110] S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 53.
[111] Tamże, s. 55.
[112] Instytut Józefa Piłsudskiego w Nowym Jorku [dalej IJP-NJ], Archiwum Ogólne [dalej AOG], Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 12, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 27 sierpnia 1952.
[113] CAW, APO, sygn. 17 917, k. 41, Opinia Wyższej Szkoły Wojennej w Paryżu, b. d.
[114] "Dziennik Personalny MSWojsk" 1924, nr 140; Szef departamentu posiadał uprawnienia dowódcy dywizji, ponadto w imieniu ministra spraw wojskowych mógł wydawać rozkazy odnoszące się do wszystkich służb medycznych; zob. A. Felchner, Służba zdrowia Wojska Polskiego (od jesieni 1918 r. do mobilizacji w 1939 r.), Łódź 1990, s. 50.
[115] Francuski samolot sanitarny tego okresu to niewielkich rozmiarów dwupłatowiec. Za kabiną, pilota, w kadłubie mieściło się niskie pomieszczenie na dwie pary noszy umieszczonych piętrowo. Obok noszy przeznaczone było miejsce dla sanitariusza, basen i apteczka z niezbędnymi medykamentami. Zakupu dokonano w maju 1925 podczas III Międzynarodowego Zjazdu Medycyny i Farmacji Wojskowej; S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 201; por. tenże, Nie ostatnie..., s. 70.
[116] Rozwój lotnictwa sanitarnego wpisywał się w ogólną tendencję rozwoju lotnictwa wojskowego w latach 1924-25. Ówczesny szef Departamentu Żeglugi Powietrznej MSWojsk. gen. Włodzimierz Zagórski dokonując szerokich zakupów zagranicznych sprowadził z Francji aż 683 samoloty, w tym oprócz samolotów myśliwskich i bombowych, 101 samolotów różnego przeznaczenia. W część z nich Składkowski mógł wyposażyć 6 istniejących wówczas pułków lotniczych; por. A. Przedpełski, Lotnictwo Wojska Polskiego 1918-1996. Zarys historii, Warszawa 1997, s. 51.
[117] Pasierbica S. Składkowskiego, Teresa Coillot, urodzona 12 listopada 1913; CAW, APO, sygn. 372 776, k. 1, Wniosek o nadanie Orderu Virtuti Militari, luty 1937.
[118] CAW, APO, sygn. 26 257, b. p., Podanie S. Składkowskiego do Sekcji Osad Żołnierskich MSWojsk., o nadanie ziemi, z 13 czerwca 1925; Autor podania popełnił omyłkę, gdyż wzmiankowana ustawa została uchwalona 17 grudnia 1920 roku; zob. Dz. U. RP 1921, nr 4, poz. 18.
[119] CAW, APO, sygn. 2150, k. 12, Odpis świadectwa przyłączenia do kościoła Ewangelicko-Reformowanego i przypisania do parafii wileńskiej z 30 stycznia 1926.
[120] CAW, APO, sygn. 2150, k. 20, Karta ewidencyjna za rok 1926.
[121] AAN, PRM, sygn. 2-14, k. 92, Świadectwo rozwodu wydane przez Kolegium Wileńskie Ewangelicko-Reformowane z 14 maja 1926.
[122] Tamże, sygn. 2-14, k. 96, Odpis aktu małżeństwa z 7 czerwca 1926; Odnotować należy niewątpliwy sentyment jakim Sławoj, chociaż formalnie kalwin, darzył sanktuarium jasnogórskie. W Księdze pamiątkowej częstochowskiego klasztoru znajdujemy wpisy świadczące, że Składkowski odwiedzał je w dniach 20 października 1921, 16 czerwca 1927 i 20 września 1930; zob. "Gazeta Częstochowska" 2002, nr 24, s. 19.
[123] "Rocznik Oficerski" 1924, s. 119; por. CAW, APO, sygn. 2150, k. 21, Karta przeniesienia do rezerwy z 20 sierpnia 1926.
[124] Sławoj odnotował, że podobne odprawy w tym czasie odbywały się także w mieszkaniu generała Jakuba Krzemieńskiego.; S. Składkowski, nie ostatnie..., s.69.
[125] S. Składkowski, Wspomnienia z okresu majowego, w: "Kultura" 1957, nr 116, s. 109.
[126] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia..., t. II, s. 652.
[127] Tamże, s. 653.
[128] "Buńczuczny Wieniawa, stały bywalec kawiarń i mający wszędzie znajomych jest w swoim żywiole w czasie tej parogodzinnej demonstracji. Ja osobiście nie znając życia kawiarnianego czuję się nieswojo przy braniu udziału w tych studenckich wystąpieniach"; S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 78.
[129] Tamże, s. 81.
[130] Instytut Józefa Piłsudskiego w Londynie [dalej IJPL], Kolekcja Sławoja Składkowskiego [dalej Ko. nr 3], sygn 3/5/3, k. 2, Nominacja na komisarza rządu z 21 maja 1926 roku.
[131] F. Młynarski, Wspomnienia, Warszawa 1971, s. 281.
[132] S. Składkowski, Strzępy..., s. 34.
[133] CAW, APO, sygn. 2150, k. 21, Karta przeniesienia do rezerwy z 20 sierpnia 1926.
[134] Cyt. za: T. Hołówko, Przez dwa fronty. Ze wspomnień emisariusza politycznego z 1918 roku, Warszawa 1931, s. I; Wypowiedź ta nie znajduje się w oficjalnym tekście przemówienia Piłsudskiego podczas zjazdu; zob. J. Piłsudski, Pisma..., t. IX, ss. 78-92.
[1] Stupajka - pochodzące z języka rosyjskiego pogardliwe określenie policjanta lub bezmyślnego służbisty; zob. Słownik wyrazów obcych PWN, pod red. E. Sobol, Warszawa 1995, s. 1046; "Stupajką Piłsudskiego" nazywa Sławoja także Bożena Krzywobłocka; zob. B. Krzywobłocka Chadecja 1918-1937, Warszawa 1974, s. 365.
[2] Marszałek mówił wówczas także, że "Składkowski też ... się, a nie bił po mordzie"; S. Składkowski, Strzępy..., s. 51.
[3] S. Mackiewicz, Historia Polski..., s. 236.
[4] J. Rawicz, Doktor Łokietek..., s. 66.
[5] S. Składkowski, Strzępy..., s. 101.
[6] H. Gruber, Wspomnienia i uwagi 1892-1942, Londyn 1968, s. 302.
[7] W. Pobóg-Malinowski (rec.), Sławoj Składkowski, Strzępy meldunków, w: "Nowa Książka" 1936, z. 7, s. 378.
[8] A. Krzyżanowski, Dzieje Polski, Paryż 1973, ss. 195-196.
[9] W. Jędrzejewicz, Józef Piłsudski..., s. 259.
[10] S. Składkowski, Gdzie widziałem Komendanta nim Polskę wywalczył, Warszawa 1939, s. 6.
[11] T. Wittlin, Szabla i koń, Londyn 1996, ss. 110-111.
[12] Komendant zbeształ np. w niecenzuralny sposób Edwarda Śmigłego-Rydza za wejście do lubelskiego rządu Ignacego Daszyńskiego na początku listopada 1918.
[13] S. Składkowski, Strzępy..., s. 24.
[14] Tenże, Wspomnienia z okresu majowego, w: "Kultura" 1957, nr 6, s. 309.
[15] J. Piłsudski, Pisma zbiorowe, t. IX, Warszawa 1937, s. 332.
[16] S. Składkowski, Strzępy..., s. 37; W stosunku do Sejmu i opozycyjnych posłów Piłsudski często używał niecenzuralnych wyrazów, stąd wykropkowanie w tekście. Podobnie wyrażał się Marszałek o konstytucji z marca 1921, mówiąc np.: "konstytuta - prostytuta"
[17] Tamże, s. 38
[18] W. Jędrzejewicz, Kronika..., s. 250.
[19] Tamże.
[20] K. Świtalski, Diariusz 1919-1935, Warszawa 1992, s. 354.
[21] Tamże, s. 500.
[22] S. Składkowski, Strzępy..., s. 60.
[23] IJP-NJ, AOG, sygn. IV/4/A-E, k. 19, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 14 września 1952.
[24] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/W/2/3, Polska Komendanta. Mowa na dzień imienin Marszałka Józefa Piłsudskiego wygłoszona dnia 19 marca 1944 r. w Tel Aviv.
[25] Nominację podpisaną przez gen. Dreszera potwierdził następnie marszałek Sejmu Maciej Rataj oraz prezydent Ignacy Mościcki. IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, T. 1, k. 1, Nominacja na Komisarza Rządu Miasta Stołecznego Warszawy z 13 maja 1926; tamże, k. 2, Nominacja na Komisarza Rządu Miasta Stołecznego Warszawy z 21 maja 1926; tamże, k. 4, Nominacja na Komisarza Rządu na miasto stołeczne Warszawę z 23 sierpnia 1926.
[26] W. Suleja, Józef Piłsudski..., s. 307.
[27] CAW, APO, sygn. 2150, k. 21, Karta przeniesienia do rezerwy z 20 sierpnia 1926.
[28] Problem inspekcji omówiony został w rozdziale 3.
[29] Zbiory Biblioteki Sejmowej [dalej BSejm.], Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 4 lutego 1929, łam 63.
[30] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, k. 3, Nominacja S. Składkowskiego na ministra spraw wewnętrznych z 2 października 1926.
[31] Generał Sławoj Składkowski - Minister Spraw Wewnętrznych w: "Gazeta Administracji i Policji Państwowej" 1926, nr 41, s. 1.
[32] Pułkownik Janusz Jagrym-Maleszewski, Komendant Główny Policji Państwowej, w: "Gazeta Administracji i Policji Państwowej" 1926, nr 45, s. 1.
[33] Archiwum Akt Nowych [dalej AAN], Akta Ministerstwa Spraw Wewnętrznych [dalej MSW], sygn. 479/4, k. 175, Okólnik MSW nr 18 z 21 stycznia 1927.
[34] Zob. AAN, MSW, grupa akt sygn. 1194-1197.
[35] Mowa Pana Ministra Sławoja-Składkowskiego, w: "Gazeta Administracji i Policji Państwowej" 1928, nr 11, s. 4.
[36] "Pobudka" 1927, nr 20, s. 8.
[37] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 17, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 2 lipca 1953.
[38] Archiwum Państwowe w Białymstoku [dalej APB], Prokurator Sądu Okręgowego w Białymstoku, sygn. 120, b.p., Akt oskarżenia w procesie "Hromady".
[39] K. Świtalski, Diariusz..., s. 446.
[40] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza..., t. II, s. 702.
[41] BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 5 czerwca 1928, łam 113.
[42] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza..., t. II, s. 707.
[43] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/1, k. 1, Wezwanie S. Składkowskiego do Trybunału Stanu z 21 czerwca 1929.
[44] Cyt. za: Z. Landau, B. Skrzeszewska, Sprawa Gabriela Czechowicza przed Trybunałem Stanu. Wybór dokumentów, Warszawa 1961, s. 107; Oryginał AAN, Biuro Sejmu, t. 7, Protokół rozprawy głównej Trybunału Stanu w dniach 26-29 czerwca 1929, k. 118-333.
[45] Z. Landau, B. Skrzeszewska, Sprawa..., s. 108.
[46] Tamże, ss. 165-166.
[47] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 2, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 9 października 1951.
[48] J. Rawicz, Doktor..., s. 108.
[49] Pismo satyryczne "Cyrulik Warszawski" poinformowało wówczas, iż na zagadkę "Jaki będzie rezultat wyborów?", trafne odpowiedzi nadesłali Piłsudski, Beck, Składkowski, Sławek i Wieniawa. Odpowiedź brzmiała: "Wszystko jedno". Autor jednej z licznych biografii Wieniawy podkreślił, że chociaż satyra "Cyrulika" była zawsze satyrą wymierzoną w przeciwników sanacji, to w tym wypadku brzmiała co najmniej dwuznacznie; zob. M. Urbanek, Wieniawa. Szwoleżer na Pegazie, Wrocław 1991, s. 103.
[50] S. Składkowski, Strzępy..., ss. 42-47; por. J. Rawicz, Doktor..., ss. 111-114.
[51] Lieberman relacjonował, że Sławoj osobiście przy pomocy siły fizycznej wyprowadził z sali sejmowej ukraińskiego posła Lwa Baczyńskiego, który wkrótce w wyniku przeziębienia i przeżytego wstrząsu zmarł; H. Lieberman, Pamiętniki..., s. 229.
[52] "Gazeta Warszawska" 1928, nr 76, s.3.
[53] S. Grabski, Pamiętniki, t. II, Warszawa 1989, s. 288.
[54] Podpułkownik Stanisław Tatar, przedwojenny działacz KPP więziony w 1929 roku, w liście do autora z 30 lipca 2002 roku o Sławoju wyraża się krótko: "mierny, ale wierny obozowi belwederskiemu". Relacja w zbiorach autora.
[55] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, k. 9, Zwolnienie S. Składkowskiego ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych z dniem 27 czerwca 1928; tamże, k.10, Nominacja S. Składkowskiego na stanowisko ministra spraw wewnętrznych z dnia 27 czerwca 1928.
[56] Zob. A. Adamczyk, Generał..., ss. 121-122.
[57] AAN, MSW, sygn. 479/1, k. 12, Wniosek na Radę Ministrów z 30 maja 1928.
[58] BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 19 lutego 1929, łam 51.
[59] Por. np. H. Józewski, Zamiast pamiętnika, cz. II, w: "Zeszyty Historyczne", 1982, nr 59, ss. 57-58.
[60] BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 4 lutego 1929, łam 63.
[61] Tamże, łam 67.
[62] K. Świtalski, Diariusz..., s. 382.
[63] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, k. 11, Zwolnienie S. Składkowskiego ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych z dniem 13 kwietnia 1929; tamże, k.12, Nominacja S. Składkowskiego na stanowisko ministra spraw wewnętrznych z dnia 14 kwietnia 1929.
[64] K. Świtalski, Diariusz..., s. 379.
[65] Tamże, ss. 421-424.
[66] J. Rawicz, Doktor.., s. 366.
[67] Tamże.
[68] Przebieg rozmowy premiera Bartla z ministrem Składkowskim przedstawiony został w: S. Składkowski, Strzępy..., ss. 78-79; por. K. Świtalski, Diariusz..., ss. 522-523.
[69] K. Świtalski, Diariusz..., s. 521. Dwa nieczytelne wyrazy w tekście rękopisu dziennika Świtalskiego, występujące w tym miejscu to zapewne słowa niecenzuralne.
[70] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, k. 14, Zwolnienie S. Składkowskiego ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych z dniem 7 grudnia 1929.
[71] S. Składkowski, Strzępy..., ss. 87-89.
[72] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 2, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 9 października 1951.
[73] W zastępstwie Piłsudskiego oba dokumenty podpisał podpułkownik Kazimierz Kominkowski; IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, k. 15, Powołanie do czynnej służby w korpusie generałów z 1 stycznia 1930; tamże k. 25, Nominacja S. Składkowskiego na zastępcę I wiceministra spraw wojskowych i szefa Administracji Armii.
[74] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, k. 17, Nominacja S. Składkowskiego na stanowisko ministra spraw wewnętrznych z dnia 3 czerwca 1930.
[75] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, k. 18, Zwolnienie S. Składkowskiego ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych z dniem 23 sierpnia 1930; tamże, k.19, Nominacja S. Składkowskiego na stanowisko ministra spraw wewnętrznych z dnia 25 sierpnia 1930.
[76] W. Suleja, Józef Piłsudski..., s. 343.
[77] A. Pragier, Czas przeszły..., ss. 266-401; por. H. Lieberman, Pamiętniki..., ss. 293-339; Natomiast nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniem Składkowskiego, że w Brześciu "nie było nic powyżej wytrzymałości człowieka". Taką opinię zawarł on w jednym z listów, przytaczając ponadto pikantne, nie nadające się do zacytowania szczegóły co do zachowania się w więzieniu niektórych posłów; Zob. IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 4, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 4 sierpnia 1951.
[78] S. Składkowski, Strzępy, s. 105.
[79] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 4, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 4 sierpnia 1951.
[80] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, k. 20, Zwolnienie S. Składkowskiego ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych z dniem 4 grudnia 1930; tamże, k.21, Nominacja S. Składkowskiego na stanowisko ministra spraw wewnętrznych z dnia 4 grudnia 1930.
[81] "Monitor Polski", 1931, nr 31.
[82] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, k. 23, Zwolnienie S. Składkowskiego ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych z dniem 26 maja 1931; tamże, k.24, Nominacja S. Składkowskiego na stanowisko ministra spraw wewnętrznych z dnia 26 maja 1931; Według innych danych źródłowych nominacja ta miała nosić datę 27 maja.; por. CAW, APO, sygn. 17 917, k. 13, Pismo szefa Biura Usprawnienia Administracji pułkownika Alojzego Gluth-Nowowiejskiego do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, b.d.
[83] Tamże, k. 26, Zwolnienie S. Składkowskiego ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych z dniem 22 czerwca 1931.
[84] "Dziennik Personalny Ministerstwa Spraw Wojskowych" 1931, nr 5.
[85] P. Stawecki, Następcy Komendanta. Wojsko a polityka wewnętrzna Drugiej Rzeczypospolitej w latach 1935-1939, Warszawa 1969, s. 118.
[86] M. Romeyko, Przed..., ss. 487-489.
[87] Tamże, s. 490; Romeyko mówi o 90 tysiącach złotych jakie miał zgromadzić na swym koncie doktor Marcin Woyczyński, m.in. z tytułu pobieranych remuneracji; por. M. Lepecki, O sprawie doktorowej Ludwiki Woyczyńskiej, w czasopiśmie "Świat" 1962, nr 10, s. 3-4.; Warto przy tym zaznaczyć, że Lepecki ogłosił swoje wspomnienie tuż po śmierci generała Składkowskiego.
[88] "Rocznik Oficerski" 1932, s. 12.
[89] J. Beck, Ostatni raport, Warszawa 1988, s. 85.
[90] J. Lechoń, Dziennik..., t. III, s. 368.
[91] Nazwisko sprawcy Popiel przekręca. Lindego zastrzelił sierżant Wacław Trzmielowski; K. Popiel, Wspomnienia polityczne, Warszawa 1983, s. 61.
[92] Tamże, ss. 61-62. Cytaty powyższe ujawniają mechanizmy kreowania owej "szczególnej popularności", gdyż i dzisiaj opinia publiczna chętnie epatuje się działalnością małżonek znanych osobistości świata polityki z "pierwszymi damami" na czele.
[93] Cyt. za: Z. Cieślikowski, Tajemnice śledztwa KO-1042/27, Warszawa 1976, s. 73; Autor ten, który rzetelnie przedstawił przebieg wzmiankowanego śledztwa, komentuje pismo gen. Daniela Konarzewskiego jako kpinę i przykład braku należytej współpracy wojskowych i cywilnych organów bezpieczeństwa.
[94] Tamże, s. 74.
[95] S. Składkowski, Strzępy..., s. 54.
[96] M. Rataj, Pamiętniki, Warszawa 1963, s. 410.
[97] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 50, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 26 czerwca 1960; Wyróżnienie w tekście pochodzi od autora.
[98] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E,, k. 59, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 18 maja 1960.
[99] W. Jędrzejewicz, Kronika..., ss. 504-505; por. S. Składkowski, Tajemnica rodzinna lekarza przybocznego Marszałka. Ostatni rozkaz Piłsudskiego, w: "Tydzień Polski" 1959, nr 4, s. 2; por. IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k., List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 20 grudnia 1959.
[100] A. Wysokiński, Wokół sprawy doktorowej Woyczyńskiej, w: "Świat" 1962, nr s. 3; Nie tłumaczy jednak przekonująco autor co łączy te dwie sprawy odległe w czasie o cztery lata.
[101] O kradzieży portfela i odzyskaniu go dzięki interwencji Łukasza Siemiątkowskiego (osławionego Taty Tasiemki): J. Rawicz, Doktor..., ss. 321-323; por. S. Składkowski, Kwiatuszki..., ss. 46-51.
[102] M. Romeyko, Przed i po maju, Warszawa 1976, s. 274.
[103] S. Mackiewicz, Historia Polski..., s. 156.
[104] A. Garlicki, Przedmowa do: S. Składkowski, Strzępy meldunków, Warszawa 1988, s. 8.
[105] S. Mackiewicz, Historia Polski..., s. 185.
[106] M. Niedziałkowski (rec.), Sławoj Składkowski, Strzępy meldunków, w: "Prosto z mostu" 1936, nr 6, s. 8.
[107] A. Stefanowski, Ostatnie chwile Marszałka Piłsudskiego, w: "Zeszyty Historyczne" 1991, nr 96, s. 226;
[108] M. Lepecki, Pamiętnik..., s. 327.
[109] Relacja o śmierci Marszałka Piłsudskiego, w: "Zeszyty Historyczne" 1997, nr 121, s. 100; Przebieg wydarzeń w dniu 12 maja 1935 ksiądz Korniłowicz miał powtórzyć w latach przedwojennych dwukrotnie ks. Stefanowi Wyszyńskiemu, z którym był w serdecznych stosunkach od czasu studiów księdza Wyszyńskiego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
[110] T. Alf-Tarczyński, Wspomnienia..., s. 147.
[111] Zob. M. Pietrzak, Reglamentacja wolności prasy w Polsce (1918-1939), Warszawa 1963, s. 15;
[112] Problem ten został omówiony m.in. w pracy: M. Czarniawski, Nadzór władz administracyjnych nad prasą w Białymstoku w latach 1926-1939, w: "Gryfita" 2001, nr 23-24, ss. 29-31.
[113] Obwieszczenie Komisarza Rządu, w: "Gazeta Warszawska Poranna" 1926, nr 132, s. 1.
[114] Dz. Pr. PP. 1919, nr 14, poz. 159.
[115] M. Pietrzak, Reglamentacja..., s. 263.
[116] "Walka z bolszewizmem" 1928, nr 1, s.2.
[117] Dziennik Urzędowy Komisariatu Rządu w Warszawie, 1926, nr 68.
[118] Zob. Okólnik MSW z 26 lutego 1930 w sprawie definicji i zwalczania pornografii; cyt. za M. Pietrzak, Reglamentacja..., s. 487.
[119] "Robotnik" 1926, nr 330, s. 3.
[120] M. Pietrzak, Reglamentacja..., s. 365.
[121] K. Świtalski, Diariusz..., ss. 400-401.
[122] AAN, MSW, sygn. 3046, k. 1, Konfiskaty prasy za 1931 rok.
[123] BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 6 grudnia 1929, łam 38.
[124] Z. Cieślikowski, Tajemnice..., s. 152.
[125] K. Świtalski, Diariusz..., s. 511.
[126] "Słowo" 1927, nr 184, s. 2.
[127] M. Pietrzak, Reglamentacja..., ss. 518-519.
[128] BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 4 lutego 1929, łam 63.
[129] "Gazeta Administracji i Policji Państwowej" 1928, nr 11, s. 4.
[130] BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 6 grudnia 1929, łam 50.
[131] AAN, PRM, sygn. 497/2, k. 2, Konfiskaty prasy za 1931 rok.
[132] Całość sprawy omawia praca: M. Urbanek, Wieniawa..., ss. 162-163.
[133] Niepełną statystykę konfiskat w odniesieniu do omawianego okresu podaję w dalszej części pracy. Pełniejsze jej przedstawienie ze względu na niekompletność i rozproszenie materiałów źródłowych wymagałoby dodatkowych badań.
[134] Nadużycie słowa drukowanego. Oświadczenie premiera gen. Sławoj-Składkowskiego, w: "Gazeta Polska" 1936, nr 230, s. 1.
[135] "Prasa" 1937, nr 1, s. 2.
[136] Konferencja premiera Składkowskiego, w: "Kurier Polski" 1938, nr 318, s. 1.
[137] M. Pietrzak, Reglamentacja..., s. 420.
[138] BSejm, Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 1 grudnia 1937, łam 111-112.
[139] Dymisja prem. Składkowskiego nie przyjęta, w: "Głos Narodu" 1937, nr 171, s.1; Zatarg Rządu z Księciem Metropolitą krakowskim, w: "Piast" 1937, nr 27, s. 2; Zatarg miedzy władzami świeckimi a duchownymi, w: "Zielony Sztandar" 1937, nr 36, s. 1.
[140] Zob. np. zbiory: Archiwum Dokumentacji Mechanicznej [dalej ADM], IKC Agencja Fotograficzna "Światowid", sygn. I-A-1645, I-P-1498 i inne.
[141] APB, Urząd Wojewódzki w Białymstoku [dalej UW], sygn. 99, k. 104, Sprawozdanie Wojewody Białostockiego ze stanu bezpieczeństwa za lipiec 1937.
[142] "Goniec Warszawski" 1936, nr 210, s. 2.
[143] M. Hemar, Awantury w rodzinie, Londyn 1994, s. 96.
[144] IKC, 1938, nr 43, s. 4.
[145] M. Romeyko, Przed..., ss. 612-613; por. M. Kwiecień, G. Mazur, Sprawa pobicia docenta Stanisława Cywińskiego, w: "Zeszyty Historyczne" 2002, nr 141, ss. 113-160.
[146] Z. Cieślikowski, Tajemnice..., ss. 18-19.
[147] M. Romeyko wspominał: "Pewnego dnia 1937 roku (?) wstąpiłem do głównej księgarni wojskowej, gdzie uważano mnie 'za swego'. Jeden ze sprzedawców cicho szepnął: 'Mamy tu coś dla pana pułkownika; ni to skonfiskowane, ni to ma być wycofane ze sprzedaży; od wczoraj mamy zakaz sprzedawania' "; M. Romeyko, Przed..., s. 333.
[148] J. Jędrzejewicz, W służbie idei, Londyn 1972, s. 186.
Rozdział 2. "Stupajka". Działalność administracyjna, polityczna i wojskowa generała Sławoja Felicjana Składkowskiego w latach 1926-1935
2.1. Sławoj Felicjan Składkowski w opinii Józefa Piłsudskiego
2.1.1. Podkreślić należy, że bohater niniejszego opracowania zawdzięcza Piłsudskiemu właśnie mało zaszczytny przydomek "stupajki"[1]. W czerwcu 1928 roku podczas posiedzenia Rady Ministrów z udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego, Piłsudski podał przyczyny dymisji gabinetu, którym kierował od października 1926 roku. Świadom, że nie wszystko co po maju 1926 roku zamierzał przeprowadzić, zmierza w pożądanym przezeń kierunku, wygłosił Piłsudski bardzo emocjonalne przemówienie atakujące Sejm oraz krytykujące nieuregulowaną sprawę kompetencji poszczególnych ministerstw. Składkowskiemu, jako ministrowi spraw wewnętrznych, zarzucił nadmierną łagodność przejawianą w stosunku do opozycyjnych posłów. Wskazując na swoje preferencje personalne co do obsady przyszłego gabinetu zagroził, że Składkowski może nie znaleźć się w składzie rządu, kończąc: "Ja się zresztą namyślę, ale musi bić jak stupajka"[2]. Piłsudski, często posługując się rusycyzmami, tworząc swoiste neologizmy, zapewne użył tego terminu w nieco innym znaczeniu. Kolejny, czwarty już rząd przypadło w udziale utworzyć Kazimierzowi Bartlowi. Składkowski początkowo chętnie widziany przez Bartla utrzymał swoje stanowisko ministra spraw wewnętrznych, które pełnił także w powstałym w kwietniu 1929 rządzie Kazimierza Świtalskiego, aż do jego dymisji w grudniu 1929 roku. W tym czasie podejmował Składkowski zdecydowane działania, często z naruszeniem prawa, przeciwko działaczom radykalnej prawicy i komunistom. W połowie czerwca 1930 r. Składkowski powrócił na stanowisko ministra spraw wewnętrznych, które sprawował przez kolejny rok. Wydawał się on Piłsudskiemu najodpowiedniejszym kandydatem do przeprowadzenia ostatecznej rozprawy z opozycją. Był Składkowski dla Piłsudskiego współpracownikiem "wygodnym" według określenia Stanisława Mackiewicza[3].
Przydomek "stupajki" trwale przylgnął do osoby Składkowskiego po bezprawnych i bezwzględnych krokach podjętych jesienią 1930 roku wobec przywódców Centrolewu oraz nacjonalistów ukraińskich w Małopolsce Wschodniej. Stosunek Składkowskiego do Marszałka Piłsudskiego, przypominał stosunek służącego do pana. "Jest jakaś paralela między stosunkiem Tasiemki do Jaworowskiego i - na znacznie wyższym oczywiście szczeblu - stosunkiem Sławoja do Piłsudskiego" - zauważył przedwojenny opozycjonista, a po wojnie demaskator sanacji, Jerzy Rawicz[4].
Był Piłsudski dla Składkowskiego wyrocznią, ostatecznym autorytetem, któremu meldowało się posłusznie. Składkowski nigdy nie był pewien w jakim celu jest do Belwederu, bądź do Generalnego Inspektoratu Sił Zbrojnych, wzywany. Do gabinetu Marszałka wchodził zawsze z lekkim drżeniem serca. Każde słowo Marszałka traktował jako rozkaz. Najczęściej polecenia były całkowicie odmienne od tego, co Składkowski spodziewał się usłyszeć. Należało obserwować gesty, mimikę Piłsudskiego, aby w ten sposób chociaż zorientować się, czy ukochany wódz zadowolony jest z przebiegu sprawozdania. Czasem coś można było mimochodem usłyszeć od dyskretnego zazwyczaj adiutanta. Zbierał i notował skrzętnie wszelkie uwagi na swój temat, wypowiedziane przez Marszałka w obecności innych osób.
Meldował się generał na wezwanie Marszałka nawet, gdy był poważnie chory, podczas złej pogody, z grypą i gorączką, nie dbając o własny stan zdrowia, obawiając się jedynie zawlec do Belwederu jakiegoś przypadkowego "bakcyla". Wobec Piłsudskiego był zawsze nieśmiały, nie miał odwagi zająć miejsca w pobliżu Marszałka, ani poprosić o dedykację na portretowej fotografii wodza. Meldował się podczas każdego wyjazdu i przyjazdu Komendanta do Warszawy, podobnie jak wiele innych czołowych osób obozu, oczekując cierpliwie marszałkowskiej salonki na Dworcu Wileńskim, bądź Dworcu Głównym. Ubolewał przy tym Składkowski, że Marszałek traktuje go inaczej, niż inne czołowe osobistości obozu, wywodzące się z Pierwszej Brygady, a tylko kilku osobom wolno było zwracać się od Piłsudskiego per "Komendancie". "Ja spróbowałem raz wyrazić się w ten sposób, zwracając się od Pana Marszałka, ale otrzymałem takie spojrzenie, że ciarki mię przeszły" - wyznawał[5]. Każde zlecone zadanie, czy oferowane stanowisko przyjmował bez dyskusji, obawiając się by nie zostać "zwisakiem", czyli osobą bez jasno określonej funkcji, odstawioną na boczny tor życia państwowego. Ten bałwochwalczy wręcz stosunek mógł czasami Piłsudskiego nawet denerwować. Podobno sam Składkowski zwykł mawiać, że jest koniem ujeżdżanym przez Marszałka Piłsudskiego i gdy na życzenie Marszałka ustępował z jakiegokolwiek stanowiska, twierdził, że jak dobry ogier, z lekka "pop... ąc", "odchodzi do stajni"[6].
Stosunek autora głośnej w dwudziestoleciu książki: "Strzępy meldunków" do Marszałka Piłsudskiego "przypomina, a raczej pokrywa się całkowicie z kultem żołnierzy napoleońskich do Wielkiego Cesarza. Bezwzględne, bezgraniczne posłuszeństwo, najszczersze przywiązanie i oddanie, nie tkliwa, lecz przesiąknięta całą istota żarliwa miłość, gotowość od największych ofiar i poświęceń, każdy, najbardziej nawet bezwzględny rozkaz zostanie wykonany, każde życzenie zostanie spełnione bezzwłocznie, bez najsłabszego odruchu sprzeciwu, bez zastanowienia się, bez szukania odpowiedzi na pytanie - po co czy na co? Umrzeć, jeśli tego zażąda Komendant, przyjąć tekę ministra lub zejść nagle w dół na stanowisko niższe i tam z takim samym oddaniem, z taką samą żarliwością i zaciętością realizować myśl, która brzemieniem rozkazu padła na duszę. Uwielbiam i nie staram się rozumieć - oto w kilku słowach ujęta postawa tego stosunku"[7]. Inny autor dobrze zorientowany w personaliach obozu piłsudczykowskiego pisał: "Sławoj Składkowski był człowiekiem szczęśliwym. Zaciągnął się do Legionów. Czuł się stale żołnierzem, powołanym li tylko do wykonywania rozkazów, wydawanych przez przełożonych, którzy za niego myśleli i kierowali jego postępowaniem. Nie żarła go ambicja wpływania na tok wypadków. Wystarczyło mu być posłusznym komendantowi Legionów, a po jego śmierci - następcy"[8].
2.1.2. Kluczowe z punktu widzenia niniejszego opracowania wydaje się określenie rangi Sławoja Felicjana Składkowskiego w hierarchii obozu politycznego związanego z Józefem Piłsudskim. Pozycja zajmowana w otoczeniu Marszałka, jak podkreślają jego biografowie, była wypadkową wielu czynników, w tym łatwości dostępu do osoby Komendanta oraz synkretycznego zespołu opinii i sądów funkcjonujących w kręgu osób mu najbliższych. Należy przy tym zaznaczyć, iż legenda Sławoja budowana była w ramach określonego obozu politycznego, w oparciu o legendę przywódcy tegoż obozu i samoistnie nie mogłaby funkcjonować.
W pionie wojskowym, gdzie toczyła się ostra rywalizacja o miano "najstarszego" piłsudczyka, niekwestionowany prymat zdobył po 1936 roku marszałek Edward Śmigły-Rydz. Tymczasem w okresie walk legionowych struktura obozu wydawała się bardziej przejrzysta. Strzelcy mówili, że "najpierw jest Obywatel Komendant (Józef Piłsudski), później Obywatel Szef (Kazimierz Sosnkowski), później długo, długo nic, później Obywatel Śmigły i dowódcy pozostałych pułków"[9].
W celu pełniejszego oświetlenia wzajemnych relacji pomiędzy Marszałkiem Józefem Piłsudskim a ministrem Składkowskim należałoby prześledzić historię kontaktów i wrażeń z tych kontaktów wynikających. Jest to o tyle trudne, że w swoich "Pismach zbiorowych" Piłsudski nie napomyka zbyt często o tym jednym z najgorliwszych swoich żołnierzy. Pierwsze spotkanie Składkowskiego z Piłsudskim nastąpiło w dniu 14 sierpnia 1914, kiedy nowo przyjęty ochotnik udzielał pomocy przypadkowo napotkanemu niemieckiemu oficerowi[10]. W oddziałach strzelców funkcje oficerskie sprawowali ludzie sprawdzeni, od kilku już lat zaprzysięgli w służbie Komendanta. Funkcja lekarza powodowała niejako obejście normalnych procedur awansu, podobnie oficerskie szarże otrzymali legionowi kapelani. Najbardziej lubiany przez Piłsudskiego doktor Rouppert miał już okazję wykazać się bezgraniczną lojalnością, a tylko takim ludziom Piłsudski ufał. Z całą jednak pewnością obywatel "Mieczysław" wywarł korzystne wrażenie na nowym podkomendnym. Strzelcy wspominają o magicznym wręcz wpływie, jaki wywierał na nich widok Piłsudskiego. Po ciężkich walkach, nużących przemarszach, kiedy zmęczenie odbierało chęć do dalszej wojaczki, legioniści złorzeczyli i narzekali na swoją niedolę. Wystarczyło jednak, aby uwielbiany przez wszystkich "Dziadek" pokazał się między żołnierzami, zmęczenie odstępowało. Nie często dane jednak było widzieć strzelcom uwielbianego Komendanta. Prowadzona przez Komendę Legionów i Departament Wojskowy NKN taktyka polegała na przerzucaniu oddziałów Pierwszej Brygady na różne odcinki frontu i tym samym zneutralizowaniu wpływu Piłsudskiego na nie. Taktyka ta przynosiła jednak efekty odwrotne od oczekiwanych przez jej pomysłodawców. Nic dziwnego, że podkomendni wykorzystywali każdą sposobność, aby Piłsudskiego z bliska zobaczyć.
W październiku 1914 roku w Brzechowie Składkowski zameldował się do raportu u Komendanta Piłsudskiego w sprawie brutalnego postępowania żandarmerii w stosunku do strzelców. W oddziałach Piłsudskiego panowała demokratyczna atmosfera w stosunkach przełożony - podkomendny. Zdarzające się odstępstwa były zazwyczaj samoistnie przez środowisko eliminowane.
Na przełomie stycznia i lutego 1915 roku Składkowski ponownie meldował się u Komendanta, tym razem w celu przeniesienia do służby liniowej w stopniu szeregowca, co przez otoczenie zostało uznane za "wariactwo". .
Od 1915 roku utarł się zwyczaj obchodzenia imienin Komendanta Józefa Piłsudskiego. W uroczystościach 19 marca brały udział sztab Brygady oraz delegacje oficerskie poszczególnych pododdziałów.
Podczas bitwy pod Kostiuchnówką Piłsudski w towarzystwie Wieniawy kierował akcją swej Brygady na pierwszej linii frontu. W pewnym momencie udali się na punkt opatrunkowy, gdzie na otwartym gruncie pod drzewem rannymi zajmowali się lekarze pułkowi: kapitan Składkowski i porucznik Tadeusz Sokołowski. "Na widok cierpiących Piłsudski zatrzymał się niemy. Twarz miał szarą. Wieniawa blady jak płótno, obchodził go dookoła. Wyglądał jak wierny pies trwający przy swym panu w oczekiwaniu rozkazu. Piłsudski nadal stał w milczeniu. Zdjął maciejówkę i otarł pot z czoła"[11]. Z pewnością wówczas nabrał wielkiego szacunku dla działalności lekarzy wojskowych, ciężko pracujących mimo gęstego ostrzału, upalnej pogody i jęków rannych.
Doceniał Komendant lojalną postawę Składkowskiego podczas dymisji z legionów oraz tzw. kryzysu przysięgowego. Długi okres odosobnienia w Magdeburgu spowodował, że po powrocie Piłsudski zmuszony był weryfikować swe opinie o poszczególnych podwładnych, zdanych na swój instynkt polityczny w okresie lipiec 1917 - listopad 1918 roku[12].
Darzył Piłsudski wreszcie afektem żołnierzy, którzy potrafili humorem, dowcipem, czy nieprzyzwoitą piosenką rozładować przygnębienie żołnierzy, dodając im otuchy w trudnych chwilach.
[1] Cyt. za: Kto był kim w Drugiej Rzeczypospolitej, pod. red. J. Majchrowskiego, Warszawa 1994, s. 148.
[2] Dz. U. MSW 1927, nr 1-2, poz. 30.
[3] Cyt. za: A. Misiuk, Policja Państwowa 1919-1939, Warszawa 1996, s. 124.
[4] Czy wiesz kto to jest?..., s. 547.
[5] S. Składkowski, Strzępy..., s. 128
[6] Cyt. za: P. Stawecki, Następcy..., ss. 152-153.
[7] Czy wiesz kto to jest?..., s. 363.
[8] Szefem Biura Filmowego był od 1927 roku pułkownik Leon Łuskino.
[9] S. Składkowski, Naczelnik Stawicki, w: "Orzeł Biały" 1957, nr16-17, s. 8.
[10] AAN, MSW, sygn. 479/4, k. 175, Okólnik MSW nr 18 z 21 stycznia 1927.
[11] Mały Rocznik Statystyczny 1939, s. 10.
[12] Mowa Pana Ministra Sławoja-Składkowskiego, w: "Na posterunku" 1928, nr 23, s. 354.
[13] Jednym z powodów tego stanu rzeczy był fakt, iż oficerowie, którzy nie ukończyli Wyższej Szkoły Wojennej nie mieli możliwości awansu ponad stopień majora.
[14] AAN, MSW, sygn., 489/2, k. 354, Pismo Ministra Spraw Wewnętrznych do Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 1931.
[15] BPP, ASL, sygn. 1264, k. 71, Dane autobiograficzne S. Składkowskiego.
[16] Dz. U. MSW 1927, nr 1-2, poz. 62.
[17] Dz. U. MSW, 1936, nr 16, poz. 103.
[18] M. Rataj, Pamiętniki..., s. 417.
[19] AAN, PRM, sygn. 86, mf., Wykaz etatów osobowych administracji cywilnej na rok 1938/1939.
[20] AAN, MSW, sygn. 478, k. 89, Wniosek Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie rozwiązania Rady Miejskiej w Swarzędzu, w województwie poznańskim z 26 listopada 1926.
[21] BSejm, Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 6 grudnia 1929, łam 49.
[22] "Monitor Polski. Dziennik Urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej", 1937, nr 226.
[23] L. Malinowski, Dramaty..., s. 309.
[24] Dz. U. MSW 1938, nr 1, poz. 1.
[25] Sławoj pisał: "...w roku 1923 uczęszczałem na kawy czwartkowe u Kadena przy ulicy Natolińskiej, na których spotykałem plejadę Skamandrytów i pokrewnych: Lechonia, Tuwima, Grydzewskiego, Wierzyńskiego, Goetla, Horzycę, Irzykowskiego, Iwaszkiewicza, Słonimskiego wreszcie Breitera. W czasie tych ożywionych posiedzeń nasłuchałem się o głupocie i tępocie znienawidzonych cenzorów, będąc sam po stronie nieograniczonej wolności słowa. Nawet obecnie zostawszy przełożonym cenzora stołecznego wyobrażałem sobie swój żal, gniew i wściekłość w razie skonfiskowania lub odrzucenia mej pracy literackiej i to dosyć obojętne, czy przez stupajkowatego zacofanego cenzora, czy też przez postępowego demokratycznego redaktora. Zelżałem więc na razie z konfiskatami, a co do mojej osoby zabroniłem konfiskowania czegokolwiek"; S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 114
[26] Tamże, s. 115.
[27] Cyt. za: M. Pietrzak, Reglamentacja..., ss. 343-344.
[28] P. Zaremba, Historia..., s. 231.
[29] S. Składkowski, Naczelnik Stawicki, w: "Orzeł Biały" 1957, nr 16-17, s. 9; Zdaniem tegoż zaufanego urzędnika, Sławoj był dla wszystkich człowiekiem "ciężkim", gdyż wymagał, aby wszyscy sumiennie spełniali swoje obowiązki. Kiedy Sławoj przestał sprawować funkcję ministra spraw wewnętrznych zapytał Stawickiego co się na ten temat w ministerstwie mówi. Otrzymał szczerą i zapewne bolesną odpowiedź: "Że teraz panie generale, łatwiej będzie żyć"; por. E. Królikowska, Powrót..., s. 14.
[30] BPP, ASL, sygn. 1264, k. 70, Dane autobiograficzne S. Składkowskiego.
[31] "Cóż za rozkosz móc uciec z biura w tak piękny dzień!"; S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 19.
[32] Dygnitarz okazał jednak wspaniałomyślność dla kaprala-służbisty, "błagając" dowódcę pułku "o wyrozumiałość i łaskę" dla sprawcy zamieszania; Zob. S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 73 i nast.
[33] Relacja Zygmunta Odrowąża-Zawadzkiego z 23 sierpnia 2002 w zbiorach autora.
[34] M. Romeyko, Przed..., ss. 485-486.
[35] A. Adamczyk, Generał..., s. 88.
[36] L. Malinowski, Politycy II Rzeczypospolitej, Warszawa 1999, s. 277; Praca tego autora zawiera kilka nieścisłości, np. błędnie wskazuje, że prochy generała spoczywają nadal w Londynie.
[37] S. Składkowski, Strzępy..., s. 57.
[38] Zdaniem Składkowskiego urzędnicy w biurach pracowali, lecz nie byli nastawieni na natychmiastowe i sprawne załatwianie spraw interesantów. "Cierpliwy chłop musiał czekać najdłużej. Najkrócej dziedzice, urzędnicy i wolne zawody: lekarze, adwokaci. W myśl tego odbywały się również audiencje u panów starostów"; Tenże, Kwiatuszki..., s. 59.
[39] To zdarzenie przypomniała po wielu latach trzecia żona Sławoja, Jadwiga Składkowska, znając je zapewne jedynie z opowiadań męża; E. Królikowska, Powrót..., s. 14.
[40] Należy zaznaczyć, że po latach krytyka posunięć ministra łagodniała nawet w oczach byłych oponentów i przeciwników politycznych obozu pomajowego. Np. więzień brzeski Adam Pragier, którego trudno byłoby posądzać o sympatię do Sławoja dokonał szczegółowej analizy pracy administracyjnej Składkowskiego; A. Pragier, Nie wszystko było źle, w: "Wiadomości Polskie" 1956, nr 496, s. 4.
[41] A. Misiuk, Policja..., s. 154.
[42] Por. "Na posterunku" 1931, nr 7, s. 121.
[43] "Na posterunku" 1928, nr 23, s. 356.
[44] A. Strug, W Nienadybach..., s. 325 i nast.; W 1927 roku Stanisław Ignacy Witkiewicz napisał satyryczną powieść "Nienasycenie". Polska ówczesna, także "pomajowa" w oczach autora to: "Melanż o różnych proporcjach ambicji, wielkich słów o małych znaczeniach, brudny spryt i czasem trochę ordynarnej siły. Poza tym wszyscy o wszystkich myśleli, że są świnie, czasem nawet włączając w to siebie samych"; S.I. Witkiewicz, Nienasycenie. Warszawa 1957, t. II, s. 78.
[45] Np. w roku 1928 nadanych zostało 6 248 złotych, 20 570 srebrnych i 60 123 brązowe krzyże zasługi, gdy w roku 1924 jedynie odpowiednio 42, 217 i 467 krzyży. Sławoj argumentował, iż należy dostrzegać i nagradzać pracę społeczną także na najniższych szczeblach, w terenie, co spotykało się z obiekcjami ze strony administracji. "Ponieważ stale były tendencje odgórne - odznaczania wybitniejszych jednostek złotymi krzyżami zasługi - narzuciłem wojewodom proporcję: wolno im kogoś przedstawić do złotego krzyża zasługi tylko wtedy, gdy jednocześnie proponuje w terenie pięć krzyży srebrnych i dziesięć brązowych". S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 350.
[46] K. Świtalski, Diariusz..., s. 380.
[47] A Korwin-Sokołowski, Fragmenty..., s. 146.
[48] Tamże, s. 148.
[49] S. Składkowski, Naczelnik..., s. 8.
[50] Tamże.
[51] J. Baybuz, Wspomnienia o płotach na Wołyniu, w: "Kultura" 1962, nr 3, s. 152 i nast.; Dyskusję nad zarządzeniami Składkowskiego wywołał w okresie powojennym, w pewnym stopniu redaktor naczelny "Kultury" Jerzy Giedroyc; Por. np.: M.A. Kostyniak, Sprawa malowania płotów w przedwojennej Polsce, w: "Kultura" 1962, nr 5.
[52] Z opiniami powyższymi koresponduje zapis z dziennika Zofii Nałkowskiej, tym ciekawszy, że dotyczący jej majątku w Górkach i słynnego "Domu nad łąkami", ilustrując zetknięcie z zarządzeniami porządkowymi Składkowskiego. Według pisarki Sławoj to "masochista czy infantylik", którego "rozkazy trzeba było brać na serio (rozebrany płot kolczasty w Górkach po to, by po natychmiastowym rozkradzeniu drewnianego na powrót postawić kolczasty)"; Z. Nałkowska, Dzienniki IV, 1930-1939, cz. 2, Warszawa 1988, s. 102.
[53] Odprawa komendantów PP i wojewodów w Warszawie w dn. 3-4 lipca 1928 r., w: "Na posterunku" 1928, nr 28, s. 443.
[54] Procedurę egzekwowania zarządzeń porządkowych można odtworzyć na podstawie licznych wspomnień i relacji osób pamiętających okres międzywojenny, a także na podstawie emigracyjnej publicystyki Sławoja. W przypadku stwierdzenia naruszenia przepisów sanitarnych w terenie protokół sporządzany przez posterunkowego policji trafiał do właściwego referatu Starostwa. Następnie starosta w trybie doraźnym zazwyczaj w ciągu 48 godzin wyznaczał sprawcy karę grzywny w wysokości adekwatnej (zazwyczaj uznaniowej) wobec rodzaju wykroczenia lub jej ekwiwalent w formie aresztu. W jednym z artykułów Sławoja w londyńskich "Wiadomościach" spotykamy przelicznik w stosunku: pięć złotych grzywny lub trzy dni aresztu; por. S. Składkowski, Kwiatuszki..., ss. 13-15.
[55] BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 6 grudnia 1929 roku, łam 53.
[56] AAN, MSW, sygn. 479/1, k. 11, Wniosek Ministra Spraw Wewnętrznych, b.d.
[57] S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 109.
[58] AAN, MSW, sygn. 468, k. 3, Projekt ustawy o zwalczaniu chorób wenerycznych z 7 stycznia 1928 roku; Ze zjawiskiem szerzącego się nierządu i jego tragicznymi skutkami chorobowymi doktor Składkowski podjął zdecydowaną walkę jeszcze w okresie wołyńskim epopei legionowej.
[59] AAN, MSW, sygn. 479/1, k. 12, Wniosek Ministra Spraw Wewnętrznych z 13 marca 1928 roku.
[60] AAN, MSW, sygn. 479/2, k. 4, Wniosek Ministra Spraw Wewnętrznych na Radę Ministrów z 30 maja 1928 roku.
[61] BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 13 listopada 1926, łam 4.
[62] Tamże, łam 25.
[63] B. Singer, Od Witosa do Sławka, Paryż 1972, passim.
[64] Np. w 1937 roku na budowę Państwowego Liceum i Gimnazjum im. T. Kościuszki w Turku z budżetu centralnego przyznano 300 tysięcy złotych bezzwrotnej pożyczki, kwotę przewyższającą ówczesne roczne dochody miasta; A. Plechan, Szkoła..., s. 23; Jako przejaw niezdrowej satysfakcji należałoby uznać zamiłowanie bohatera do toponimii i antroponimii. W tymże 1937 roku oddano do użytku nowoczesny szpital wojskowy w Łodzi. Jego uroczyste otwarcie nastąpiło w dniu 17 września 1937 i połączone było z nadaniem mu imienia Sławoja Składkowskiego; zob. W. Jarno, Okręg Korpusu Wojska Polskiego nr IV Łódź 1918-1939, Łódź 2001, s. 191.
[65] M. Romeyko, Przed..., s. 485.
[66] A. Korwin-Sokołowski, Fragmenty..., s. 146.
[67] Podaję za: A. Adamczyk, Generał..., s. 244; Oryginał AAN, PRM, sygn. 2-2/5, k. 11.
[68] "Składkowski - Premier", w: "Mucha" 1936, nr 33, s. 1.
[69] Prezydenci i premierzy..., s. 372;
[70] J. Szczygieł-Rogowska, D. Boćkowski, Zdarzyło się...,, s. 207.
[71] APB, UW, sygn. 117, k. 1-8, Protokół inspekcji Prezesa Rady Ministrów i Ministra Spraw Wewnętrznych na terenie województwa białostockiego w dniu 20 maja 1937.
[72] APB, UW, sygn., 117, k. 8, Protokół inspekcji Prezesa Rady Ministrów i Ministra Spraw Wewnętrznych na terenie województwa białostockiego w dniu 20 maja 1937.
[73] Por. H. Majecki, Gen. Sławoj-Składkowski..., s. 18.
[74] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 14, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 14 września 1952.
[75] S. Składkowski, Kwiatuszki..., s.38.
[76] Eugene-Rene Poubelle (1831-1907) prefekt Departamentu Sekwany po wielomiesięcznej batalii z członkami paryskiej Rady Municypalnej zarządzeniem z 15 czerwca 1884 nakazał w kamienicach używania skrzyń na odpady. Szerzej na ten temat: Biulletin Municipal Officiel de la Ville de Paris z 22 lutego 1884, s. 1; por. C. de Silguy, Histoire des hommes et de leurs ordures, Le Cherche Midi, 1996; Jak podaje francuski internetowy słownik antroponimów we Francji domowe odpadki noszą nazwę "poubelle", a foliowe worki do pakowania śmieci nabywane w supermarketach dzisiaj powszechnie nazywa się "un sac a poubelle"; Lexique d' anthroponimes, www.cf.geocities.com.
[77] Należy jednak zaznaczyć, że Składkowski nie przypisywał sobie jedynej i wiodącej roli w porządkowaniu stolicy i polskiej prowincji, wyznaczając sobie rolę kontynuatora prac prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego oraz profesora Emila Godlewskiego jako Nadzwyczajnego Komisarza do Spraw Walki z Epidemiami; zob. S. Składkowski, Kwiatuszki..., ss. 34-36.
[78] "Zresztą pochodzenie nazwy 'sławojka' właśnie z miasta jest tylko dowolnym przypuszczeniem, gdyż dokoła tej kwestii panuje dotąd zupełnie niezbadana mgławica 'historyczna'. Mógł ją wymyśleć w oparach alkoholowych jakiś dowcipniś kawiarniany, mogła powstać w rozgoryczonym nastroju administratora, biedzącego się nad wykonaniem 'uciążliwych' zarządzeń higienicznych, mogła też być celowo ukuta przez zdolnego dziennikarza czcigodnej opozycji... W każdym razie jest bardziej dowcipna i delikatna od francuskiej 'poubelle'. Gdyż zadowala się imieniem chrzestnym nie atakując nazwisk, jest dźwięczna, pieszczotliwa i, co najlepsze, przy zmianie drugiej litery - niedwuznacznie wskazuje na 'staropolską' funkcję przy zastosowaniu sławojki'; Tamże, s. 38.
[79] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/5/3, k. 6. Nominacja S. Składkowskiego Naczelnym Nadzwyczajnym Komisarzem do Spraw Walki z Epidemiami z 13 listopada 1926.
[80] Tamże, k. 7, Nominacja S. Składkowskiego Naczelnym Nadzwyczajnym Komisarzem do Spraw Walki z Epidemiami z 12 kwietnia 1927; tamże, k. 8, Nominacja z 12 marca 1928; tamże, k. 13, Nominacja z 24 maja 1929; tamże k. 16, Nominacja z 30 września 1930; tamże, k. 22, Nominacja z 8 maja 1931.
[81] Informacja cytowana za: M. Romeyko, Przed..., s. 234.
[82] "Tydzień Robotnika" 1936, nr 25, s. 1.
[83] AAN, PRM, sygn. 87, mf., Projekt ustawy o zwalczaniu nierządu, b.d.
[84] Cytowany już płk Zygmunt Odrowąż-Zawadzki wspominał: "Wykorzystywali to dziennikarze, karykaturzyści i różni autorzy. Pamiętam szopkę noworoczną, w której wykpiono inspekcję gen. Składkowskiego na targowisku jakiegoś małego miasteczka, gdzie jakoby kontrolował koszyki bab wiejskich. Końcówka wiersza brzmiała: 'i w koszykach im tam gmerał, tak jak kuchta nie generał'". Relacja w zbiorach autora; por. Szopka polityczna 1930, pióra Mariana Hemara, Jana Lechonia, Juliana Tuwima i Antoniego Słonimskiego, Warszawa 1930, s. 23.
[85] Zob. np. rysunek Z. Czermańskiego: "Minister Składkowski wzorem Kazimierza Wielkiego zastał Polskę drewnianą, a zostawi murowaną", w: "Cyrulik Warszawski" 1927, nr 34, s. 5; a także rysunek Antoniego Wasilewskiego: "Inspekcja P. Premiera w Zakopanem", w: "Wróble na dachu"a 1939, nr 7, s. 2.
[86] F. Topolski (rys.), "Minister Składkowski powiedział, że celem jego jest, aby w każdym domu w Polsce był wychodek", w: "Cyrulik Warszawski" 1928, nr 26, s. 6.
[87] "Gdzie jest Składkowski numer drugi", w: "Mucha" 1927, nr 16, s. 4.
[88] Wzmiankowany już Stanisław Tatar w liście do autora przytacza popularny podówczas wierszyk: "Mocium panie, mocium panie, dawniej było inne s[...], Wyszedł szlachcic za stodołę, spojrzał w prawo, spojrzał w lewo, wiecheć trzymał za cholewą".
[89] BSejm, Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 6 grudnia 1929, łam 51.
[90] S. Składkowski, Kwiatuszki..., ss. 39-41.
[91] G. Szymanowski, Dwanaście lat. Wspomnienia z lat 1927-1939, Toruń 1998, s. 259.
[92] H. Gruber, Wspomnienia..., s. 302.
[93] S. Mackiewicz, Historia Polski..., s. 265.
[94] M. Hemar, Awantury..., s. 96. Temu wybitnemu poecie i satyrykowi przypadła niepoślednia, prowadzona w warunkach emigracyjnych, rola obrońcy przedwrześniowych relacji na linii władza-artyści wobec kokietujących nowy reżim dawnych kolegów po piórze. Por. tenże, Kabareciarz, w: "Wiadomości Polskie" 1953, nr 30, ss. 3-4.
[1] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 5, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 20 sierpnia 1951.
[2] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia..., t. II, s. 781.
[3] A. Chojnowski, Prezydenci..., s. 364.
[4] CAW, APO, sygn. 26 257, k. 17-18, Odpis nominacji S. Składkowskiego na Prezesa Rady Ministrów i jednocześnie Ministra Spraw Wewnętrznych z 16 maja 1936.
[5] CAW, APO, sygn. 2150, k. 4, Pismo Prezydenta RP I. Mościckiego do MSWojsk. z 16 maja 1936.
[6] List W. Sikorskiego do I. Paderewskiego z 25 maja 1936, cyt. za Archiwum polityczne Ignacego Paderewskiego, t. IV, 1935-1940, opr. T. Jędruszczak, A. Leinwand, Wrocław -Warszawa 1974, s. 96.
[7] W. Witos, Moja tułaczka, Warszawa 1967, s. 309.
[8] "Warszawski Dziennik Narodowy" 1936, nr 171, s. 1.
[9] "Kurier Poznański" 1936, nr 171, s. 1.
[10] "Robotnik" 1936, nr 172, s. 1.
[11] Rząd gen. Składkowskiego, w: "Polska Zbrojna" 1936, nr 173, s. 1.
[12] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza..., t. II, s. 786.
[13] Mowa Pana Premiera S. Składkowskiego, w: "Polska Zbrojna", 1936, nr 148, s.1.
[14] Dz. U. RP, 1936, nr 38, poz. 286.
[15] W. Witos, Moja..., s. 320.
[16] Prorządowa "Gazeta Polska" komentując wystąpienie premiera stwierdzała, iż "szef Rządu wyznaczył sobie jako cel główny tego działania - dać jeść głodnym przez pracę - rozładować bezrobocie; Zob. 24-ty maj - 4-ty czerwiec, w: "Gazeta Polska" 1936, nr 181, s. 1.
[17] BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 4 czerwca 1936, łam 7.
[18] A. Adamczyk, Generał..., s. 171.
[19] Tamże, s. 174; Z opinią powyższą koresponduje wypowiedź syjonisty Yiechela Nahari-Międzyrzeckiego z maja 1937 roku dla czasopisma "South Africa Jewish Chronicle", który podkreślił, że rząd kierowany przez generała Składkowskiego czyni wiele wysiłku w celu "utrzymania harmonii między wszystkimi odłamami ludności dla zrozumiałego dobra kraju"; cyt. za: S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 278.
[20] P. Zaremba, Historia..., s. 231.
[21] Monitor Polski. Dziennik Urzędowy Rzeczypospolitej Polskiej, 1936, nr 7.
[22] P. Stawecki, Następcy..., s. 64.
[23] "Polska Zbrojna" 1936, nr 193, s. 1.
[24] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 5, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 20 sierpnia 1951.
[25] S. Mackiewicz, Historia Polski..., s. 276.
[26] Fotokopię odręcznego listu premiera Sławoja Składkowskiego do prezydenta Ignacego Mościckiego z 13 lipca 1936, zamieszcza: P. Stawecki, Następcy..., s. 65.
[27] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 32, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 5 września 1955.
[28] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 5, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 20 sierpnia 1951.
[29] BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniach 1 i 2 grudnia 1937, łam 108.
[30] Artykuł 30 Konstytucji z 23 kwietnia 1935 mówił, że prawo pociągnięcia Prezesa Rady Ministrów do odpowiedzialności konstytucyjnej przysługuje prezydentowi, a także Sejmowi i Senatowi w Izbach Połączonych; Dz. U. RP 1935, nr 30, poz. 227.
[31] PSB, t. XXXVIII, s. 195.
[32] P. Stawecki, Następcy..., s. 24.
[33] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 5, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 20 sierpnia 1951.
[34] Tamże.
[35] AAN, PRM, sygn. 86, mf. Wykaz etatów osobowych administracji cywilnej na rok 1938/39.
[36] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 5, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 20 sierpnia 1951.
[37] Por. J. Hofmann, List do redakcji "Kultury", w: "Kultura" 1951, nr 11, s. 155.
[38] Oświadczenie Prezesa Rady Ministrów S. Składkowskiego w sprawie ZNP, w: "Ilustrowany Kurier Codzienny" 1936, nr 275, s. 4.
[39] Zob. rozdział 2.
[40] S. Cat-Mackiewicz, Historia Polski..., s. 304.
[41] W pracy autor stara się używać terminu "miejsce odosobnienia w Berezie Kartuskiej", gdyż taka oficjalna nazwa w odniesieniu do Berezy okresu międzywojennego występuje w dokumentach odnalezionych w archiwach białoruskich, a opublikowanych niedawno przez Wojciecha Śleszyńskiego; Zob. W. Śleszyński, Obóz odosobnienia w Berezie Kartuskiej 1934-1939, Białystok 2003, passim.
[42] W. T. Drymmer, W służbie..., s. 197.
[43] S. Cat-Mackiewicz, Historia Polski..., s. 306.
[44] IJP-NJ, AOG, sygn. IV/4/A-E, t. 4/1, k. 5, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 4 sierpnia 1951.
[45] Tamże.
[46] A. Adamczyk, Generał..., s. 220.
[47] A. Misiuk, Policja..., s. 207.
[48] S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 207.
[49] BSejm, Sprawozdanie stenograficzne z obrad sejmu w dniu 1 grudnia 1937, łam 110.
[50] Archiwum polityczne Ignacego Paderewskiego..., t. IV, s. 128.
[51] Szerzej na ten temat w pracy: A. Ajnenkiel, Polska po przewrocie..., s. 518.
[52] Komunikat informacyjny Frontu Morges z 18 października 1937; cyt. za: P. Stawecki, Następcy..., s. 276.
[53] "Bielenie płotów nie wystarcza? Nowy okólnik M-stwa Spr. Wewn. 1.25 m musi wynosić wysokość ogrodzenia" [w:] "Głos Pracy Polskiej" 1939, nr 9, s. 6.
[54] W. T. Drymmer, W służbie... ss. 179-180.
[55] W trosce o rozwój kultury wiejskiej władze zorganizowały w czerwcu 1937 roku w Liskowie w powiecie kaliskim wystawę "Praca i kultura wsi", która była dla premiera przedmiotem dumy i jednocześnie elementem propagandowym w jego okręgu wyborczym; por. "Na Posterunku" 1937, nr 24, s. 570.
[56] E. Kwiatkowski, Dziennik czynności Ministra Skarbu od 16 lipca 1939 r. do 8 października 1939 r., w: "Zeszyty Historyczne" 1991, nr 96, s. 46.
[57] P. Stawecki, Następcy..., s. 43.
[58] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia..., t. II, s. 825.
[59] IJP-NJ, AOG, sygn. IV/4/A-E, t. 4/1, k. 13, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 16 sierpnia 1952.
[60] Tamże.
[61] Jadwiga Dołęga-Mostowiczowa, 1-o voto Późniak, trzecia żona generała.
[62] IJP-NJ, AOG, sygn. IV/4/A-E, t. 4/1, k. 18, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 2 lipca 1953.
[63] Natomiast współczesny prestiżowy angielskojęzyczny, warszawski dziennik adresowany do obcokrajowców mieszkających w Polsce powtarza po latach stereotypowe opinie na temat Składkowskiego jako polityka, który nie dbał o kultywowanie historycznych tradycji polskiego pluralizmu we współżyciu z mniejszościami narodowymi. Autor artykułu pisał: "A Polish prime minister of the 1930s, Felicjan Sławoj-Składkowski, was no heir to the Polish tradition of national pluralism when he ordered the demolition of Orthodox churches, nor were those who refused Ukrainians the right to consider themselves a separate nation, nor those who raved about importing a local, Polish version of the anti-Jewish Nuremberg laws". S. Majman, Aunt Aldona and Uncle Aaron, w: "The Warsaw Voice" 1996, nr 42, s. 3.
[64] Podczas posiedzenia komisji budżetowej Senatu w dniu 4 lutego 1937 premier polemizował z opiniami senatorów, iż w administracji nastąpił przerost czynnika policyjnego, określając liberalizm mianem "przedniej straży komunizmu". W kwestii terminologii używanej przez administrację, "kwestia język ukraiński czy ruski" załatwiona została okólnikiem umożliwiającym władzom administracyjnym stosowanie tych terminów "zależnie od tego jak chce ludność". Określając stosunek do Żydów, Składkowski podkreślał, że "Rząd nie będzie ulegał naciskowi, który przychodzi z zewnątrz, ze strony zagranicznych stowarzyszeń żydowskich, które usiłują wpłynąć na Rząd w pożądanym dla siebie kierunku". Premier powołał się na przykład miejscowości Wysokie Mazowieckie, gdzie nie ukarano wywodzących się z niższych warstw społeczeństwa uczestników ekscesów antyżydowskich, będących jedynie wykonawcami, w Berezie natomiast osadzono inspiratora rozbijania straganów żydowskich, miejscowego adwokata Jursza, przywódcę lokalnej komórki Stronnictwa Narodowego; zob. "Ład i spokój musi panować w Polsce", w: "Na Posterunku" 1937, nr 7, ss. 146-147.
[65] AAN, MSW, sygn. 1106, k. 4, Stan liczebny służby ochronnej w Warszawie z 22 maja 1936.
[66] Tamże, k. 7, Stan liczebny służby ochronnej w Warszawie z 22 lipca 1936.
[67] Tamże, k. 12, Stan liczebny służby ochronnej w Warszawie z 31 lipca 1936; Na temat zadań generała Składkowskiego o charakterze policyjnym także w pracy: A. Ajnenkiel, Polska po przewrocie..., s. 322.
[68] CAW, APO, sygn. 2150, k. 3, Pismo dyrektora Biura Sejmu RP do MSWojsk. z 26 kwietnia 1939.
[69] Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie [dalej AKMK], Teki Adama Stefana Sapiehy [dalej TSap.], sygn. 16, k. 11, Wyciąg z protokołu 13 posiedzenia Wydziału Wykonawczego Naczelnego Komitetu Uczczenia Pamięci Marszałka Józefa Piłsudskiego z dnia 6 kwietnia 1937.
[70] Obraza majestatu Rzeczypospolitej, w: "Polska Zbrojna" 1937, nr 172, s. 1.
[71] Nieprzyjęta dymisja Prezesa Rady Ministrów. Okoliczności zgłoszenia dymisji, w: "Kurier Warszawski" 1937, nr 171, s. 1; Zdumiewające zarządzenie ks. metropolity Sapiehy. Samowolna decyzja przeniesienia trumny Marszałka Piłsudskiego. Nieprzyjęta prośba o dymisję rządu, w: "Gazeta Polska" 1937, nr 173, s.1;
[72] "La risposta negativa della Eccellenza Vostra ha prodotto nell'animo del presidente una penosa sorpresa ed e stata ritenuta dal Consiglio dei Ministri, convocato ad hoc, come offensivi per il Capo dello Stato; da qui le dimissioni del presidente del Consiglio e quindi di tutto il Gabineto, che vengono publicate nei giornali di questa sera"; AKMK, TSap., sygn. 16, k. 30, List nuncjusza F. Cortesi do arcybiskupa A. Sapiehy z 23 czerwca 1937.
[73] Zob. Demonstracyjna dymisja premiera Sławoj-Składkowskiego na tle sporu między Ks. metropolitą Sapiehą a Naczelnym Komitetem Uczczenia Pamięci Marszałka Józefa Piłsudskiego w sprawie przeniesienia trumny z Jego zwłokami, w: "Czas" 1937, nr 171, s. 1; Nagła dymisja premiera Składkowskiego z powodu zatargu z metropolitą Sapiehą. P. Prezydent dymisji nie przyjął, w: "Słowo" 1937, nr 172, s.1; Natomiast "Ilustrowany Kurier Codzienny" o dymisji pisał dopiero w dniu 26 czerwca. Por. Nieprzyjęta dymisja prem. gen. Składkowskiego, w: "IKC" 1937, nr 175, s. 16.
[74] AKMK, TSap., sygn. 16, k. 18-19, Kopia listu Ks. Metropolity A. Sapiehy do Prezydenta I. Mościckiego z 5 lipca 1937.
[75] A. Chojnowski, Prezydenci..., s. 369; Podobną ocenę przedstawia A. Adamczyk powołując się na raport ambasadora brytyjskiego w Polsce Howarda Kennarda do ministra Anthonego Edena; por. A. Adamczyk, Generał..., ss. 236-237.
[76] AKMK, TSap., sygn. 16, k. 20, Odpowiedź P. Prezydenta na list X. Metropolity doręczony przez przedstawicieli kapituły w Gdyni, b.d.
[77] IJP-NJ, AOG, sygn. IV/4/A-E, t. 4/1, k. 8, List S. Składkowskiego do W Poboga-Malinowskiego z 4 sierpnia 1951.
[78] Prezydenci i premierzy..., ss. 365-369.
[79] Por. BSejm., Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu w dniu 1 i 2 grudnia 1937, łam 113.
[80] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 6, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 20 sierpnia 1951; Brak dostatecznych danych, aby nakreślić bliższe relacje pomiędzy Składkowskim a Sławkiem wiemy jednakże, iż bliskie towarzyskie stosunki utrzymywał Sławoj z Aleksandrem Prystorem, politycy ci mówili do siebie po imieniu.
[81] L. Hass, Wolnomularze polscy w kraju i na świecie 1821-1999. Słownik biograficzny, Warszawa 1999, s. 453; W swoich wcześniejszych publikacjach nie przypisuje on natomiast Składkowskiemu jakiejkolwiek roli jako czynnemu członkowi masonerii; por. tenże, Liberałowie, ezoterycy, piłsudczycy. Z dziejów polityki w Polsce 1924-1928, w: "Dzieje Najnowsze" 1973, nr 3, passim.
[82] J. Giedroyc, J. Stempowski, Listy 1946-1969, Warszawa 1998, s. 171.
[83] Dz. U. RP 1937, nr 51, poz. 390.
[84] S. Mackiewicz, Historia Polski..., s. 298.
[85] A. Adamczyk, Generał..., s. 209.
[86] S. Składkowski, Moralne znaczenie Września, w: "Tydzień Polski" 1962, nr 36, s. 3.
[87] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/14b, List Sławoja Składkowskiego do Bohdana Podoskiego z 26 października 1949.
[88] Kwestia pomocy finansowej rządu dla organizacji Żabotyńskiego była zapewne jednym z celów jego spotkania z premierem; S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 284; por; W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza Historia..., s. 814.
[89] CAW, APO, sygn. 2150, k. 3, Pismo dyrektora Biura Sejmu RP do MSWojsk. z 26 kwietnia 1939.
[90] E. Raczyński, W sojuszniczym Londynie, Warszawa 1989, s. 31.
[91] E. Kwiatkowski, Dziennik czynności..., s. 38.
[92] Tamże, s. 9.
[93] M. Drozdowski, Polityka gospodarcza Rządu Polskiego 1936-1939, Warszawa 1963, s. 291; Omawiane kwestie gospodarcze zostały wyczerpująco przedstawione w literaturze, a dla głównego przedmiotu rozważań mojej pracy posiadają znaczenie istotne, chociaż nie decydujące. Z tego też powodu zamieszczam je w skróconej formie.
[94] S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 214.
[95] J. Rawicz, Doktor Łokietek..., s. 365.
[96] S. Sandler Przedmowa do: A. Strug, "w Nienadybach byczo jest..." i inne utwory, Warszawa 1968, ss. 13-14.
[97] T. Wittlin, Szabla..., s. 193.
[98] Z. Czermański, Kolorowi ludzie, Londyn 1966, s. 307.
[99] K. Wierzyński, Pamiętnik..., s. 166.
[100] (rum.) oraz
[101] S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 196; I w tym wypadku pamięć zawodzi Sławoja. Premierem Rumunii był wówczas arcybiskup Miron Cristea. Arcybiskup Dyonizy Kajetanowicz zwierzchnik obrządku ormiańskiego znał doskonale język polski i nie popełniłby takiego faux pas.
[102] Z. Nałkowska, Dzienniki 1918-1929, Warszawa 1980, s. 255. Zapis ten pochodzi z września 1927 roku. Wydaje się, że po latach premierowa znacznie swój stosunek do przybranej ojczyzny zrewidowała.
[103] M. Lepecki, Józef Piłsudski na Syberii, Warszawa 1936.
[104] Relacja Zbigniewa S. Kowalskiego w zbiorach autora.
[105] "Przegląd Teletechniczny" 1938, nr 8, s. 252; We wrześniu 1938 w Warszawie przy ul. Ratuszowej otwarta została z inicjatywy PIT Biblioteka im. Miłosza Składkowskiego. Inżynier Miłosz Składkowski spoczywa w rodzinnym grobie na warszawskich Powązkach; zob. "Przegląd Teletechniczny" 1938, nr 12, s. 416.
[106] W. Jędrzejewicz, Kronika..., s. 250.
[107] Nieco wcześniej, bo w roku 1935 Polska Akademia Literatury przyznała Składkowskiemu doroczną nagrodę Złoty Wawrzyn za wybitne zasługi dla dobra literatury polskiej. Natomiast "Strzępom Meldunków" pochlebną recenzję wystawił profesor William F. Reddaway z Cambridge University: "On the years 1914-1935 gen. Slawoj Skladkowski's works offer valuable and delightful fragments", Zob. S. Składkowski, Strzępy..., wyd. IV, ss. 181-182.
[108] S. Składkowski, Nie ostatnie.., ss. 179-180.
[109] P. Stawecki, Następcy..., s. 116.
[110] Dziwna prośba księdza Abramowicza w: "Robotnik Białostocki" 1938, nr 202, s. 6. (Skonfiskowany).
[111] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 26, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 1 lipca 1954.
[112] E. Kwiatkowski, Dziennik czynności..., s. 59.
[1] E. Kwiatkowski, Dziennik czynności..., s. 81.
[2] W. Lipiński, Dziennik..., s. 49.
[3] E. Kwiatkowski, Dziennik czynności..., s. 101.
[4] Dz. U. RP 1939, nr 85, poz. 542; W tym samym dniu prezydent RP wydał rozporządzenie o wprowadzeniu na obszarze całego państwa stanu wojennego. Na rozporządzeniu widnieją też podpisy premiera i ministra spraw wojskowych Tadeusza Kasprzyckiego; zob. tamże, poz. 544.
[5] Dz. U. RP 1939, nr 88, poz. 557-565.
[6] S. Składkowski, Prace i czynności Rządu polskiego we wrześniu 1939 r., w: "Kultura" 1948, nr 5, s. 81.
[7] W. Lipiński, Dziennik. Wrześniowa obrona Warszawy. Warszawa 1989, s. 57.
[8] Nie było to ostatnie przemówienie radiowe premiera do narodu z ziemi polskiej. Około północy 6 września Sławoj poinformował na falach eteru o opuszczeniu przez rząd stolicy z uwagi na niebezpieczeństwo zajęcia Warszawy przez Niemców. Swoje wystąpienie zakończył "buńczucznym", według jednego z publicystów, stwierdzeniem: "Do zobaczenia po zwycięskiej wojnie"; zob. A. Kotecki, II Rzeczpospolita. Fakty i wydarzenia. Warszawa 1989, s. 200.
[9] Zob. K. Sosnkowski, Cieniom września, Warszawa 1989, s. 57; por. tenże, Materiały Historyczne, Londyn 1966, s. 313; Premier Składkowski spotkał w dniu 3 września generała Sosnkowskiego w kwaterze Naczelnego Wodza. Na propozycję utworzenia rządu koalicyjnego Sławoj odparł, iż jego rząd cieszy się zaufaniem większości społeczeństwa, a w obecnej sytuacji trudno byłoby przeprowadzić niezbędne konsultacje polityczne ze względu na przerwane połączenia komunikacyjne; S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 244; Temat ten omawia także praca: M. Sioma, Rząd gen. dyw. Sławoja Felicjana Składkowskiego we wrześniu 1939 roku, w: "Niepodległość" 2002, t. 52, ss. 7-26.
[10] T. Wittlin, Szabla..., s. 272; Prymas Hlond wyjechał z Poznania w nocy 3 września do Warszawy, skąd 13 września pociągiem wyjechał do Bukaresztu. Następnie przez Jugosławię i Triest w dniu 20 września przybył do Rzymu. Tam ambasador i jednocześnie kandydat na prezydenta Bolesław Wieniawa-Długoszowski zamierzał zaproponować prymasowi stanowisko premiera.
[11] E. Duraczyński, Rząd polski na uchodźstwie 1939-1945. Organizacja. Personalia. Polityka, Warszawa 1993, s. 12.
[12] S. Składkowski, Prace..., s. 101.
[13] IJP-NJ, AOG, sygn. IV/4/A-E, t. 4/1, k. 30, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 19 listopada 1954.
[14] A. Misiuk, Policja..., s. 335.
[15] S. Składkowski, Prace..., s. 105.
[16] K. Morawski, Wspólna droga z Rogerem Raczyńskim. Wspomnienia, Poznań 1998, s. 111.
[17] W. T. Drymmer, W służbie..., s. 205.
[18] S. Składkowski, Prace..., s. 114.
[19] J. Beck, Le dernier..., s. 198.
[20] Podaję za: M. Sioma, Rząd..., s. 17. Opinia powyższa jest z pewnością przesadzona. Skuteczna kontrola nad administracją w zaistniałej sytuacji była niemożliwa. Zdecydowanie krzywdzącą opinię w dwa lata po wrześniowej klęsce wyraził natomiast Piotr Kownacki: "...świnie nie dały się tak łatwo odepchnąć od koryta, stanęły zwartym szykiem ryj przy ryju, groźnie i nieprzejednanie: niech raczej wszystko przepada, a my do końca wytrwamy przy korycie według ideologii marszałka Piłsudskiego!". P. Kownacki, Rachunek sumienia. Kilka słów o naszej niedawnej przeszłości, New York 1941, s. 57.
[21] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/14b, List Sławoja Składkowskiego do Bohdana Podoskiego z 26 października 1949.
[22] W. Lipiński, Dziennik..., s. 248.
[23] S. Składkowski, Prace..., s. 123.
[24] "Prawda" z 18 września 1939; cyt. za: E. Duraczyński, Rząd polski..., s. 23.
[25] Instytut Polski i Muzeum Generała Sikorskiego w Londynie [dalej IPMS], Akta Prezydium Rady Ministrów, sygn. B.I.1a/10, k. 98, Prace i Czynności rządu RP we wrześniu 1939.
[26] IJP-NJ, AOG, sygn. IV/4/A-E, t. 4/1, b.p., List S. Składkowskiego do W Poboga-Malinowskiego z 9 października 1951.
[27] Sławoj ma tu na myśli ukraińskie akcje dywersyjne. Termin "powstania" jest z pewnością przesadzony. Por. W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia..., t. III, ss. 67-68.
[28] IJP-NJ, AOG, sygn. IV/4/A-E, t. 4/1, k. 4, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 20 sierpnia 1951.
[29] E. Kwiatkowski, Dziennik czynności..., ss. 117-118.
[30] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia..., t. III, s. 73.
[31] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/14a, List Sławoja Składkowskiego do Bohdana Podoskiego z 9 października 1949.
[32] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia..., t. III, s. 77.
[33] W Rumunii znajdują się dwie miejscowości o tej samej nazwie w różnych rejonach kraju.
[34] T. Dubicki, S. J. Rostworowski, Sanatorzy kontra sikorszczycy, czyli walka o władzę na uchodźstwie w Rumunii 1939-1940, Warszawa 1993, s. 33.
[35] S. Schimitzek, Na krawędzi Europy. Wspomnienia portugalskie 1939-1946, Warszawa 1970, s. 224.
[36] Diariusz i teki Jana Szembeka (1935-1945). Uzupełnienia od 1 września do 31 grudnia 1939 r., w: "Niepodległość" 1987, t. XX, ss. 78-79.
[37] A. Grzywacz, M. Kwiecień, Sikorszczycy kontra sanatorzy..., s. 65.
[38] IJP-NJ, AOG, sygn. IV/4/A-E, t. 4/1, k. 8, List S. Składkowskiego do W Poboga-Malinowskiego z 4 sierpnia 1951.
[39] Skonstatować należy, iż powołany przez premiera Składkowskiego Komisarz Generalny do Spraw Uchodźstwa Polskiego w osobie podsekretarza stanu MSZ Mirosława Arciszewskiego nie mógł efektywnie wykonywać swoich czynności ze względu na stanowisko Rumunów.
[40] O tych wydarzeniach zob. W. Pobóg-Malinowski, Na rumuńskim rozdrożu, Warszawa 1990, s. 51 i nast.
[41] T. Katelbach, Kartki z pamiętnika, Paryż 1940, s. 66.
[42] E. Raczyński, W sojuszniczym..., s. 417.
[43] E. Duraczyński, Rząd polski na uchodźstwie 1939-1945. Organizacja. Personalia. Polityka, Warszawa 1993, ss. 38-39.
[44] IJP-NJ, Archiwum Jana Weinsteina [dalej AJW], sygn. sz C/1-4, t. 34, b.p., Odpis depeszy do Prezydenta Rzeczypospolitej Władysława Raczkiewicza z 30 września 1939.
[45] Tamże, Odpis depeszy do Prezydenta Ignacego Mościckiego, b.d.
[46] MP 1939, nr 218-219.
[47] E. Kwiatkowski, Dziennik czynności..., s. 145.
[48] Tamże, s. 147.
[49] Tamże, s. 150.
[50] IJP-NJ, AJW, sygn. sz. C/1-4, t. 34, b.p., Odpis pisma do prezydenta Władysława Raczkiewicza z 9 października 1939.
[51] IPMS, Ambasada RP w Bukareszcie, sygn. A. III. 3/14, k. 109, Pismo S. Składkowskiego do Ambasadora RP w Bukareszcie z 23 października 1939.
[52] IPMS, Ambasada RP w Bukareszcie, AIII, 3/11, k. 11, Pismo ambasadora R. Raczyńskiego do S. Składkowskiego z 24 października 1939.
[53] J. Rakowski, Diariusz wrześniowego dramatu, w: "Zeszyty Historyczne" 1977, nr 39, s. 138.
[54] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/8c, k. 8c, Pismo generała S. Składkowskiego do ambasadora RP w Bukareszcie z 30 października 1939.
[55] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/5, k. 5, Pismo generała S. Składkowskiego do ambasadora RP w Bukareszcie z 11 listopada 1939.
[56] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/5c, k. 5c, Pismo Prezesa Rady Ministrów W. Sikorskiego do gen. S. Składkowskiego i inż. E. Kwiatkowskiego z 4 listopada 1939.
[57] Tamże.
[58] Tamże; por. S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 353.
[59] IPMS, PRM, sygn. 7, k. 50, Pismo S. Składkowskiego i E. Kwiatkowskiego do prezydenta Władysława Raczkiewicza z 17 listopada 1939.
[60] Tamże, k. 48-49.
[61] M. Dymarski, Stosunki wewnętrzne wśród polskiego wychodźstwa politycznego i wojskowego we Francji i w Wielkiej Brytanii 1939-1945, Wrocław 1999, s. 51.
[62] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/9, k. 9, Pismo Ministra Spraw Wojskowych i Wodza Naczelnego, generała dywizji Władysława Sikorskiego do generała Sławoja Składkowskiego z 30 listopada 1939.
[63] A. Grzywacz, M. Kwiecień, Sikorszczycy kontra sanatorzy..., s. 77.
[64] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia, t. III, ss. 103-104. Ponadto rolę inspiratorów nagonki Pobóg przypisuje ukazującym się we Francji wydawnictwom: "Głos Polski", "Słowo", "Wiadomości Polskie", "Czarno na Białym" oraz personalnie: Karolowi Zbyszewskiemu, Stanisławowi Mackiewiczowi, Antoniemu Słonimskiemu oraz Ksaweremu Pruszyńskiemu.
[65] AZHRL, APSK, sygn. 106, Sprawozdanie Edwarda Sojki z 11 maja 1940.
[66] A. Adamczyk, Generał..., s. 290.
[67] IJP-NJ, AJW, sygn. sz. C/1-4, t. 34, b.p., Odpis pisma S. Składkowskiego do prezydenta W. Raczkiewicza z 1 listopada 1939; Wiadomość o stanowczym dementi ze strony Składkowskiego zamieścił ukazujący się w Rumunii "Kurier Polski"; por. Niedorzeczne plotki o byłym rządzie Składkowskiego, w: "Kurier Polski. Organ Polaków w Rumunii" z 9 listopada 1939, s. 1.
[68] T. Dubicki, S. J. Rostworowski, Sanatorzy kontra..., s. 71.
[69] AAN, Ambasada RP w Bukareszcie, sygn. 610, b.p., Regulamin Komisji Ochrony Mienia Państwowego w Rumunii.
[70] A. Grzywacz, M. Kwiecień, Sikorszczycy kontra sanatorzy..., s. 91.
[71] A. Koreywo, Formacja Polska na Zachodzie, mps w: Wojskowe Biuro Historyczne, Materiały i Dokumenty, sygn. V/21-15, s. 2.
[72] A. Grzywacz, M. Kwiecień, Rada Narodowa Rzeczypospolitej Polskiej w walce z sanatorami 1939-1941, w: "Zeszyty Historyczne" 2000, nr 131, s. 84.
[73] Protokoły z posiedzeń..., t. I, s. 147-148.
[74] IPMS, PRM, K. 102/11, k. 10, Protokół z posiedzenia Rady Ministrów w dniu 2 stycznia 1940; tamże, k. 25-27, Wniosek ministra Stańczyka.
[75] Z. Wenda, Z Marszałkiem Śmigłym. Wspomnienia, w: "Zeszyty Historyczne" 1992, nr 99, s. 176.
[76] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/3, k. 3, List marszałka E. Śmigłego-Rydza do generała S. Składkowskiego z 9 grudnia 1939; O wzajemnych relacjach Śmigłego i Składkowskiego w tym okresie zob. M. Czarniawski, Przyczynek do biografii marszałka Śmigłego-Rydza, w: "Gryfita" 2001, nr 23-24, ss. 11-12.
[77] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/2, k. 2, List I. Mościckiego do S. Składkowskiego z 20 grudnia 1939.
[78] AZHRL, APSK, sygn. 106, Sprawozdanie Edwarda Sojki z 11 maja 1940.
[79] AZHRL, APSK, sygn. 101, k. 97-98, Sprawozdanie Aleksandra Robinsona i Jerzego Luksemburga dla Przewodniczącego Komisji Badawczej przy Ambasadzie RP w Bukareszcie z 22 kwietnia 1940.
[80] Cyt. za: A. Grzywacz, M. Kwiecień, Sikorszczycy kontra sanatorzy..., s. 111.
[81] IPMS, Biuro Rejestracyjne MSWojsk., sygn. B.I. 1a/28, k. 399, Protokół przesłuchania T. Florczaka w dniu 29 marca 1940; cyt. za: A. Grzywacz, M. Kwiecień, Sikorszczycy kontra sanatorzy..., s. 111.
[82] IPMS, PRM, sygn. A. XII 55/1, Protokół z posiedzenia Rady Ministrów w dniu 8 maja 1940.
[83] Protokoły z posiedzeń Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, t. I, oprac. W. Rojek, A. Suchcitz, Kraków 1994, 288.
[84] IPMS, A.5. 8/2, Protokół posiedzenia Komisji Wojskowej Rady Narodowej RP w Londynie w dniu 16 sierpnia 1940, cyt. za: A. Grzywacz, M. Kwiecień, Rada Narodowa..., s. 50.
[85] Zob. Protokoły z posiedzeń..., t. II, s. VII.
[86] AZHRL, APSK, sygn. 101, k. 125, Depesza K. Kuźniarza, b.d.
[87] AZHRL, APSK, sygn. 101, k. 127, Lista sanacji w Rumunii.
[88] O metodach jakimi inwigilowano piłsudczyków w tego typu ośrodkach, transportowanych po klęsce z Francji z obozu w Cerizay do obozu w Broughton w Anglii zob: AZHRL, Centralny Komitet Ruch Ludowego, sygn. 41, b.p. Raport porucznika Bissona z 8 sierpnia 1940.
[89] IPMS, A.5. 1/34B, k. 4-6, Protokół posiedzenia Rady Narodowej RP w Londynie w dniu 26 marca 1941.
[90] Cyt. za: A. Grzywacz, M. Kwiecień, Rada Narodowa..., s. 81.
[91] Por.: L. M. Bartelski, Pieśń..., ss. 116-117.
[92] Tamże, ss. 304-305.
[93] Zob.: U źródeł klęski wrześniowej, w: "Nowy Kurier Warszawski" 1940, nr 240-241, 246, 251, 256, 261, 268, 278, 281, 285, 294, s. 1; Ucieczka zbankrutowanych władców, w: "Goniec Krakowski" 1939, nr 52, s. 1; 1940, nr 1-9, s. 1.
[94] K. Irzykowski, Notatki z życia, obserwacje i motywy, Warszawa 1964, s. 420.
[95] Tamże, s. 375.
[96] Tamże, s. 377.
[97] Cyt. za: A. K. Kunert, Ostatnie dni Marszałka Śmigłego, Warszawa 1992, s. 4; W miarę upływu czasu tematyka stosunku do sanacji zawierała w czasopismach konspiracyjnych co raz mniej miejsca. Np. w latach 1943-1944 problematyce powyższej poświęcono 2 duże artykuły w "Biuletynie Informacyjnym" organie prasowym Komendy Głównej Armii Krajowej, 1 artykuł w organie Stronnictwa Ludowego "Przez walkę do zwycięstwa", 1 w socjalistycznym "WRN", 3 w organie konspiracyjnego Stronnictwa Narodowego "Walka", 3 w organie Stronnictwa Pracy "Reforma", najwięcej miejsca na swoich łamach, gdyż aż 7 artykułów poświęciła "Trybuna Wolności", oficjalny organ Komitetu Centralnego PPR. Cyt. za S. Lewandowska, Polska konspiracyjna prasa informacyjno-polityczna 1939-1945, Warszawa 1982, s. 344.
[98] K. Irzykowski, Notatki..., s. 377; Ferdynand Goetel zanotował, iż w kraju podczas okupacji niemieckiej o piłsudczykach "mówiono: 'oni'. Nie my, nie Polacy, nie naród, nie społeczeństwo, ale 'oni'. Oni przegrali wojnę, oni uciekli za granicę unosząc swój i narodowy dobytek, oni okryli hańbą imię Polski i w oczach oświeconego świata, ich generałowie, i pułkownicy zmarnotrawili dzielność, patriotyzm i męstwo polskiego żołnierza, ich pyszałkowatość spowodowała podjęcie wojny z Niemcami bez zważania na słabość własnych sił, ich dyplomaci i politycy nie mieli żadnej wiedzy o tym, komu i jak dalece ufać należy. Głupcy, fantaści, niedołędzy i jak się okazało tchórze, to oni"; F. Goetel, Czas wojny, Londyn 1955, ss. 88-89.
[99] E. Zegadłowicz, Domek z kart. Dramat w 3 aktach według inscenizacji Erwina Axera w Państwowym Teatrze Współczesnym w Warszawie, Warszawa 1954; Wydawnictwo "Czytelnik", nakładem którego "Domek z kart" ukazał się drukiem, prosiło czytelników o nadsyłanie uwag dotyczących tematu i treści książki, popełnionych błędów i omyłek oraz wyrażanie życzeń, do których mogłoby się zastosować.
[100] W didaskaliach sztuki zawarto zapis, że premiera powinien grac aktor lat około pięćdziesięciu, szpakowaty, zażywny, o spokojnych, pełnych godności ruchach.
[101] E. Zegadłowicz, Domek..., s. 69.
[102] Tamże, s. 70.
[103] Tamże, s. 71.
[104] Zob. np. karykatury byłych członków polskich władz, wyszydzające "ucieczkę" do Rumunii; "Krokodyl na Zachodniej Ukrainie" 1939, nr 3, s. 2.
[105] J. Bristiger, 16 kwietnia 1936 roku, w: "Nowe Widnokręgi" 1941, nr 4, ss. 3-35; A. Rudnicki, Na drogach, w: "Nowe Widnokręgi" 1941, nr 4, ss. 93-119; por. J. Putrament, Ten i tamten brzeg, w: "Nowe Widnokręgi" 1941, nr 3, ss. 9-40.
[106] Sławoj zdawał sobie sprawę, że ataki na jego osobę to rewanż za zwalczanie komunistów przez rząd, którym kierował. "Ileż było krzyku, ile interwencji ze strony mych zwolenników i przeciwników politycznych, gdy 'krzywdziłem' ludzi o tak znanych obecnie komunistycznych nazwiskach jak: Wanda Wasilewska, Wł[adysław] Broniewski, E[mil] Zegadłowicz, H[enryk] Dembiński, J[erzy] Putrament i wielu, wielu innych"; S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 242; W panteonie wybitnych literatów represjonowanych przez sanacyjne władze nie sposób pominąć Aleksandra Wata, Brunona Schulza, Mariana Czuchnowskiego, Leona Pasternaka i Sergiusza Piaseckiego.
[107] Zob. karykatura generała Składkowskiego autorstwa Zenona Wasilewskiego w: "Nowe Widnokręgi" nr 17 z 5 września 1943.
[108] "The Prime Minister, General Składkowski, is a professional man, a doctor of medicine. The outbreak of the war in 1914 found him functioning as a panel doctor in the industrial town Sosnowiec. He too, became a companion of Piłsudski in the struggle for Poland's liberty and independence. He is living on his official salary"; E. Raczyński, W sojuszniczym..., s. 417.
[109] S. Cat-Mackiewicz, Zwrotniczy losu wojny. Złoto tylko na wojnę, w: "Słowo" (Paryż) 1940, nr 5, s. 2.
[110] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/10a, k. 6a, Pismo S. Składkowskiego do prezydenta W. Raczkiewicza z 21 lutego 1940.
[111] "Słowo" 1940, nr 7, s.3; por. IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/10b, k. 6b, Sprostowanie i wyjaśnienie S. Cata-Mackiewicza z 3 marca 1940.
[112] Zob. Podsławoj-Składkowski, w: "Słowo" 1940, nr 21, s.2.
[113] Cyt. za: E. Królikowska, Powrót..., s. 14.
[114] IPMS, A. 5 1/5, k. 2-3, Protokół posiedzenia Rady Narodowej RP w Angers w dniu 9 marca 1940; cyt. za: A. Grzywacz, M. Kwiecień, Rada Narodowa..., s. 31.
[115] Biorąc pod uwagę wysoki nakład dzienników "gadzinowych" np. "Nowy Kurier Warszawski" - 200 tys. egzemplarzy, "Goniec Krakowski" - 60 tys., a także ukazujące się od lata 1941 roku "Gazeta Lwowska" i wileński "Goniec Codzienny" po około 50 tys. egz. oraz uwzględniając fakt małej skuteczności apeli władz podziemnych o bojkot tej prasy, skonstatować należy, iż hitlerowskie treści propagandowe docierały do szerokich grup społeczeństwa polskiego zwłaszcza w ośrodkach miejskich. Były jednak czytane "między wierszami" i nie znalazły wśród Polaków żadnego oddźwięku. Por. W. Wójcik, Prasa gadzinowa Generalnego Gubernatorstwa (1939-1945), Kraków 1988, ss. 189-190.
[116] Skłócone emigracyjne środowiska polskie nie zaprzestały "awantur" także po zakończeniu wojny, co z pewnością nie sprzyjało wspólnemu prezentowaniu interesów polskich na międzynarodowym forum. Niektóre spośród wyżej przytaczanych zarzutów, jak np. wypowiedź Stanisława Jóźwiaka o rzekomej defraudacji dokonanej przez byłego premiera, stanowiły oczywiste nadużycie, kwalifikując się do postępowania sądowego. Autorzy tych pomówień zdawali sobie sprawę z własnej bezkarności, słusznie przypuszczając, że tego typu praktyki nie będą podlegać jakiejkolwiek jurysdykcji w powojennych realiach.
[1] O powyższej rozmowie Sokolnicki pisał: "Per tacitum consensum nikt z nas nie poruszył spraw przeszłości, ani niedawnej historii..."; M. Sokolnicki, Dziennik..., s. 132; por S. Składkowski, Nie ostatnie..., s. 417.
[2] O tym, że pobytem Składkowskiego na emigracji interesowali się Niemcy świadczy notatka z 3 grudnia 1940 roku, przechowywana w Centralnym Archiwum Wojskowym w Rembertowie; CAW, APO, sygn. 2150, b.p., Abgegeben fur nimr Sondersanmeldung.
[3] A. Adamczyk, Generał..., s. 299; por. IPMS, PRM, sygn. 26, k. 27.
[4] W dniu 2 kwietnia 1940 roku generał Sikorski wydał rozkaz organizacji "Brygady Syryjskiej", przy armii francuskiej na Środkowym Wschodzie. Dowództwo Brygady objął płk dypl. inż. Stanisław Kopański, który przybył do Bejrutu w dniu 23 kwietnia. Ustalił on nazwę podległej sobie jednostki jako "Brygada Strzelców Karpackich". Wobec kapitulacji wojsk francuskich Brygada w dniach 29-30 czerwca 1940 przekroczyła granicę syryjsko-palestyńską, przechodząc pod dowództwo brytyjskie i została rozlokowana w obozie Latrun. W dniu 7 lipca generał Kopański wydał rozkaz organizacji Ośrodka Zapasowego Brygady (miejsce postoju Latrun), który miał przetrzymywać nadmiar oficerów (na początku lipca 1940 stan brygady wynosił 485 oficerów i 3437 szeregowych). Ośrodkowi Zapasowemu podlegała Stacja Zborna w Hajfie, przez którą przejść musieli wszyscy zgłaszający się ochotnicy. W dniu 15 stycznia 1941 Brygada przeszłą reorganizację, otrzymując nazwę "Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich" [SBSK]; Informacje cyt. za Z. Odrowąż-Zawadzki, Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich w obronie Tobruku, w: "Niepodległość i Pamięć" 2002, nr 18 ss. 77-98.
[5] W. T. Drymmer, Wspomnienia, w: "Zeszyty Historyczne" 1975, nr 31, ss. 98-99.
[6] M. Hemar, Awantury..., s. 96; Także Zygmunt Odrowąż-Zawadzki, podówczas kapitan spotkał generała Składkowskiego w Latrun. Spotkanie to wspominał: "Oddałem wtedy przepisowe honory wojskowe salutując. Nie miałem ani powodu, ani możliwości rozmowy. Generał wyglądał wtedy dobrze". Relacja w zbiorach autora.
[7] J. Giedroyc, J. Mieroszewski, Listy 1949-1956, t. I, Warszawa 1999, ss. 334-335.
[8] S. Kopański, Wspomnienia wojenne 1939-1946, Londyn 1961, s. 148.
[9] A. Adamczyk, Generał..., s. 300.
[10] Cyt. za: A. Grzywacz, M. Kwiecień, Rada Narodowa..., s. 81; Katylinarne - w znaczeniu działające złośliwie, celowo szkodliwie. Szerzej na temat działalności obozu piłsudczykowskiego w Palestynie zob.: M. Czarniawski, Apologeci Komendanta. Z dziejów polskiego wychodźstwa politycznego na Bliskim Wschodzie 1940-1947, w: "Niepodległość i Pamięć" 2002, nr 18, ss. 99-107.
[11] Protokoły z posiedzeń..., t. II, s. 329.
[12] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia..., t. III, s. 296.
[13] S. Lubodziecki, Wspomnienia oficera Drugiej Grupy, w: "Zeszyty Historyczne" 1967, nr 12, s. 196; por. S. Składkowski, Wojenna służba zdrowia na terenie Anglii, w: "Lekarz Polski na Wschodzie" 1943, nr 4, ss. 121-128; Szkolenie Królewskiego Korpusu Lekarskiego, tamże, ss. 155-168; Najważniejsze skróty używane w wojskowej i cywilnej medycynie Anglii, tamże, ss. 181-193.
[14] S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 280.
[15] W. T. Drymmer, Wspomnienia..., s. 103.
[16] A. Adamczyk, Generał..., s. 306.
[17] W. T. Drymmer, Wspomnienia..., s. 104.
[18] W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia..., t. III, s. 296.
[19] M. Hemar, Awantury..., s. 96.
[20] A. Adamczyk, Generał..., s. 302.
[21] Jana Drohojowskiego wspomnienia dyplomatyczne, Kraków 1972, s. 214.
[22] W. Ledóchowski, Pamiętnik pozostawiony w Ankarze, Warszawa 1990, ss. 199-200.
[23] Sławoj zdecydowanie poparł wówczas aspiracje niepodległościowe Żydów, przewidując rychłe utworzenie niepodległego państwa izraelskiego: "Podobnie jak myśli i praca Józefa Piłsudskiego zwyciężyły w Polsce, tak myśli i zamiary Żabotyńskiego, choć, niestety, już po jego śmierci, doprowadzą Żydów do należnego im niepodległego życia w tym własnym obiecanym przez Boga kraju Erec Izrael"; S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 285.
[24] Por. W. Pobóg-Malinowski, Najnowsza historia..., t. III, ss. 298-300.
[25] IPMS, Kolekcja generała Andersa, sygn. 49, b.p. Pismo S. Składkowskiego do W. Andersa z 25 maja 1943.
[26] W wyemitowanym w lipcu 2003 roku przez Telewizję Polską programie pt.: "Rewizja nadzwyczajna", poświęconemu 60 rocznicy śmierci Władysława Sikorskiego autor audycji Dariusz Baliszewski zaprezentował fragment zapisu z dziennika prowadzonego przez Składkowskiego. Według Baliszewskiego Sławoj zanotował, iż jakoby "Anders łobuz" działał w tej sprawie w porozumieniu zajmującą się terrorystycznymi atakami i zabójstwami na zlecenie tzw. "Grupą Sterna". Dziennik ten znajduje się w posiadaniu rodziny Sławoja i dopóki nie jest dostępny badaczom powyższy zapis nie może zostać zweryfikowany.
[27] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 2, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 9 października 1951.
[28] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/11, k. 11. Meldunek gen. S. Składkowskiego do Naczelnego Wodza gen. K. Sosnkowskiego z 13 sierpnia 1943.
[29] W. T. Drymmer, Wspomnienia..., s. 113.
[30] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3W, k. 9, Mowa na Dzień Imienin Marszałka Józefa Piłsudskiego wygłoszona dnia 19 marca 1944 roku w Tel-Aviv.
[31] Tamże, k. 14.
[32] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/13, k.13, Pismo S. Składkowskiego do Prezydenta RP w Londynie z 25 marca 1945.
[33] A. Adamczyk, Generał..., s. 308.
[34] IJPL, Ko. nr 3, sygn. 3/K/2/12, k.12, Pismo prezydenta W. Raczkiewicza do gen. S. Składkowskiego z 14 maja 1945.
[35] Relacja Zbigniewa Łukaszewskiego w zbiorach autora; por. "Gazeta Polska. Dziennik Informacyjny Polaków na Bliskim Wschodzie" 1945, nr 239, s. 2.
[36] Składkowski we wspomnieniach wymienia nazwiska dwóch chłopców: Michała Byczkowskiego i Romana Sawickiego. Arkadiusz Adamczyk pisze także o trzecim przybranym synu Radku Kozłowskim, cierpiącym jakoby na chorobę nerwową. Nie wspomina o nim w swoich wspomnieniach Sławoj, ani Jadwiga Składkowska; A. Adamczyk, Generał..., s. 148; por. E. Królikowska, Powrót...,. 14.
[37] Jadwiga Składkowska urodziła się 26 sierpnia 1904 roku. Jej setne urodziny celebrowano także w Gąbinie, rodzinnym mieście Sławoja. Zob. Zbiory Społecznego Muzeum Ziemi Gąbińskiej.
[38] BPP, ASL, sygn. 1264, k. 71, Dane autobiograficzne S. Składkowskiego.
[39] E. Królikowska, Powrót..., s. 14.
[40] Tamże.
[41] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 1, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 13 października 1951.
[42] Zachowały się cenne fotografie rodzinne z poszczególnych okresów życia generała, m. in.: zdjęcia rodziców Sławoja, syna Miłosza z matką, małżonków Składkowskich przed barakiem w Stowell Park z 1951 roku, album z pogrzebu w Warszawie, ponadto korespondencja Sławoja z rodzicami. Zbiorami tymi opiekuje się p. Anna Ostrowska. Zob. Zbiory Społecznego Muzeum Ziemi Gąbińskiej, Kolekcja Generała Składkowskiego, bez akcesury. W roku 1997 Telewizja Polska wyemitowała program poświęcony premierowi w cyklu "Rewizja Nadzwyczajna". Audycje z cyklu "Rewizji" realizowane przez redaktora Dariusza Baliszewskiego poprzez swój sensacyjny charakter utrwalają jedynie pokutujące stereotypy wokół wielu znanych osobistości okresu Dwudziestolecia i II Wojny Światowej. Najbardziej jaskrawym tego przykładem była audycja poświęcona Edwardowi Śmigłemu-Rydzowi, w której sugerowano jakoby w grudniu 1941 roku współpracownicy marszałka dokonali mistyfikacji pozorując jego śmierć, która nastąpiła według autorów programu dwa lata później. Według relacji Ferdynanda Goetla przekazanej mu we wrześniu 1942 roku przez Juliana Piaseckiego, jednego z najbliższych współpracowników marszałka, Śmigły-Rydz zmarł "wczesną wiosną 1942, dostał ataku serca"; F. Goetel, Czas..., s. 100.
[43] Informacja cytowana za: A. Adamczyk, Generał..., s. 309.
[44] Znajomość Sławoja z księdzem Bronisławem Michalskim datuje się co najmniej od początku lat trzydziestych. Ksiądz Michalski podówczas proboszcz parafii garnizonowej w Warszawie uzyskał od ówczesnego szefa Administracji Armii Sławoja Składkowskiego fundusze na remont kościoła garnizonowego przy ul. Długiej. O sprawie dotacji przypomniał Sławoj w jednym z numerów londyńskich "Wiadomości Polskich" redagowanych przez Mieczysława Grydzewskiego; S. Składkowski, Kwiatuszki..., ss. 42-47.
[45] Nadmienić warto, że informacja w dzienniku Lechonia o ślubie generała Składkowskiego jest zapisem z 9 stycznia 1955 roku. Powody dla których systematyczny Lechoń wspomina o ślubie Sławoja dopiero po sześciu latach (przyjmując, że ceremonia miała miejsce w 1948 roku, jak stwierdziła Jadwiga Składkowska w relacji przekazanej dr. Arkadiuszowi Adamczykowi) nie są zrozumiałe.; por. J. Lechoń, Dziennik..., t. III, s. 541.
[46] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 12, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 27 sierpnia 1952; W jednym z listów do byłego dyrektora Polskiego Radia Konrada Libickiego Sławoj pisał, iż "większość ogółu żyje na ponuro, jak pompatyczni bohaterzy trzytomowej kałuży Giertycha, gdy chcą przedłużyć istnienie gatunku ludzkiego: a) wkładają najgrubsze gacie by się nie podniecać (chuć!!), b) odwracają obrazki święte frontem do ściany, by nie popełniać świętokradztwa. Ja JESZCZE tak nie robię, czego i Tobie życzę"; Zob. IJP-NJ, Archiwum Osobowe [dalej AOS], Teka Konrada Libickiego, sygn. I/3/A, T. III, dokument nr 5, List S. Składkowskiego do K. Libickiego z 4 maja 1951.
[47] Z. Łukaszewski, Sławoj..., s. 4.
[48] Okólnik wydany został przez Ministerstwo Kultury i Sztuki, Centralny Zarząd Bibliotek w dniu 1 października 1951. Pozycja nr 1332 wzmiankowanego wykazu obejmowała wszystkie utwory Sławoja Składkowskiego.; zob. [Cenzura PRL] Wykaz książek podlegających niezwłocznemu wycofaniu. 1.X. 1951r., Wrocław 2002, s. 38.
[49] Do publikacji tego typu należy zaliczyć twórczość zwłaszcza Jerzego Putramenta, Ksawerego Pruszyńskiego i Wandy Wasilewskiej. Zob. K. Pruszyński, Księga ponurych niedopowiedzeń, Warszawa 1957; J. Putrament, Wrzesień, Warszawa 1966; tenże, Rzeczywistość, Warszawa 1968; W. Wasilewska, Ojczyzna, Warszawa 1968; W podobnym tonie jak cytowane wcześniej prace Jerzego Rawicza wypowiadał się np. Stanisław Ziemba. Publicysta ten na łamach poczytnego krakowskiego "Przekroju" enuncjował, iż Składkowski to: "marny polityk, przeciętny lekarz, kiepski administrator, obciążony wielu poważnymi nadużyciami i przestępstwami", na stanowisku premiera "dorastał do poziomu referenta w urzędzie starosty lub burmistrza niewielkiego miasteczka"; zob. S. Ziemba, Jak Sławoj i Kuba zatopili tajemnice przedwrześniowe?, w: "Przekrój" 1971, nr 1380, ss. 10-11.
[50] S. Składkowski, Strzępy meldunków. W trzydziestolecie zgonu Józefa Piłsudskiego i trzy lata po śmierci autora, Londyn 1965, s. 182;
[51] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 24, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 27 kwietnia 1954.
[52] Przesłanie tego jednego z najwierniejszych żołnierzy Komendanta zawiera monumentalne dzieło filozoficzne z elementami biograficznymi "Opowieść o istnieniu"; zob. H. Józewski, Opowieść o istnieniu, mps w: Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, akc. 3189.
[53] Postać ministra Składkowskiego występuje epizodycznie w fabularyzowanym dokumencie TVP z 1980 roku pt.: "Zamach stanu" w reżyserii Ryszarda Filipskiego. Odtwórcą roli Sławoja był Zdzisław Wardejn.
[54] M. Dąbrowska, Dzienniki powojenne 1945-1965, t. I, Warszawa 1996, s. 187.
[55] E. Królikowska, Powrót..., s. 14.
[56] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 12, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 27 sierpnia 1952.
[57] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 14, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 14 września 1952.
[58] Relacja Jadwigi Składkowskiej cyt. za: A. Adamczyk..., s. 309.
[59] Jak poinformowała mnie siostrzenica trzeciej żony generała Składkowskiego dr Emilia Mostowicz adoptowani synowie Sławoja już nie żyją. Relacja z 1998 roku w zbiorach autora.
[60] Sławoj pisał o przyjaciołach na emigracji, iż odczuwa dumę, gdyż "uczniowie Komendanta nie poszkapili się; i ból i żal, że tyle dobra Duchowego i fizycznego marnuje się na razie dla Polski"; IJP-NJ, AOG, Archiwum Władysława Bortnowskiego, sygn. V/3/D, k. 279, List S. Składkowskiego do W. Bortnowskiego z 11 maja 1952.
[61] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 52, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 25 listopada 1960.
[62] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 10, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 24 lipca 1951; Praca Poboga-Malinowskiego została nazwana przez krajowych historyków największym pamfletem na okres dwudziestolecia międzywojennego. Jednym z programowych założeń autora była polemika z wysoce krytycznymi opiniami dotyczącymi dokonań sanacji oraz postaci jego przywódcy. "Karzełkiem na krzywych nóżkach" nazywał Piłsudski tych swoich przeciwników politycznych i polemistów, którzy postponowali jego wszelkie dokonania, według opinii marszałka jedynie ze względu na jego osobę, a nie na ich użyteczny dla państwa charakter. W ten sposób Pobóg-Malinowski rozumiał i kontynuował spuściznę Piłsudskiego.
[63] Relacja dyrektora Instututu Literackiego w Paryżu Jacka Krawczyka w zbiorach autora.
[64] L. Honigwill, Przyczynki do Berezy, w: "Kultura" 1952, nr 7-8, ss. 97-104; Honigwill podkreślał, że chociaż po latach Składkowski zaprzecza, iż aprobował bojkot Żydów, to jego "I owszem" przyjęte zostało powszechnie jako nawoływanie do bojkotu właśnie, chociaż bez gwałtów. Tezy powyższe są powtórzeniem pojawiających się wcześnie opinii na temat rzekomego antysemityzmu przedwrześniowych władz, w tym osoby premiera Składkowskiego; por. List do redakcji, w: Wiadomości Polskie" z 12 grudnia 1943, s. 6.
[65] J. Giedroyc, J. Mieroszewski, Listy..., t. I, ss. 326-327; por. M. Czarniawski, Biografia generała Składkowskiego, w: "Zeszyty Historyczne" 2002, nr 141, s. 198.
[66] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 25, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 4 lipca 1954.
[67] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 27, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 10 sierpnia 1954.
[68] Bibliografia wykorzystanych publikacji Sławoja Składkowskiego została pomieszczona w wykazie literatury; por. BPP, ASL, sygn. 1264, k. 72, Dane autobiograficzne S. Składkowskiego z 12 października 1958.
[69] Czasem zdarzały się Sławojowi poważniejsze wpadki. Np. w jednym z artykułów pomylił nazwisko biskupa Adolfa Szelążka nazywając hierarchę "Pieniążkiem", co wytknęli mu uważni czytelnicy. S. Składkowski, Inspekcja wojenna, w: "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza" 1957, nr 308, s. 3.
[70] J. Hoffman, List do redakcji "Kultury", w: "Kultura", 1951, nr 11, ss. 154-155; por. L. Honigwill, Przyczynki do Berezy, w: "Kultura" 1952, nr 7-8, ss. 145-155.
[71] Takim przykładem może być chociażby opinia Jana Lechonia, który nie miał najwyższego mniemania o pisarstwie i przymiotach intelektualnych Sławoja. "(...) Sławoj tyle później głupstw narobił, tak źle skończył, że należy mu się - jako wyrównanie jego losu - miejsce w literaturze, na które sobie zasłużył"; J. Lechoń, Kartki z dziennika, w: "Wiadomości Polskie" 1958, nr 647, s. 2.
[72] Cyt. za: A. Adamczyk, Generał..., s. 312.
[73] M. Hemar, Podróże kształcą, w: "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza" z 23 marca 1957, s. 4; Hemar sugerował, że Sławoj Składkowski zrewidował swoje poglądy na temat Żydów, dopiero po dwudziestoletnim okresie tułaczki emigracyjnej.
[74] W. Kosarenko-Kosarewycz, List do redakcji "Kultury", w: "Kultura" 1952, nr 2-3, ss. 195-196.
[75] Rysunki te znajdują się w zbiorach Społecznego Muzeum Ziemi Gąbińskiej, którymi opiekuje się p. Anna Ostrowska po śmierci pierwszego prezesa gąbińskiego muzeum Zbigniewa Łukaszewskiego we września 2002 roku. Relacja w zbiorach autora.
[76] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 41, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 14 października 1959.
[77] W przedmowie do "Kwiatuszków administracyjnych" Sławoj pisał: "Na smętnym wygnaniu droga od 'durnego Sławoja' do miernego nawet autora nie jest ani krótka ani gładka. Mimo to przebyłem ją w ciągu kilku lat lekko i przyjemnie stąpając wśród 'Kwiatuszków'. Wyrosły one biedulinki na żyznej, bogatej glebie 'Wiadomości', dzięki pobłażliwej wyrozumiałości redaktora Mieczysława Grydzewskiego. Składam mu za to dank i wdzięczność dozgonną(...) Panu Bolesławowi Świderskiemu, czołowemu przedstawicielowi tężyzny emigracyjnej, dziękuję za łaskawe wydanie tej książeczki; S. Składkowski, Kwiatuszki..., s. 9.
[78] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 37, List Jadwigi i Sławoja Składkowskich do Władysława Poboga-Malinowskiego z 9 stycznia 1959; Jak twierdził używając medycznego terminu posiadł "odporność nabytą" wobec prasowych polemik i oskarżeń. S. Składkowski, Zwymyślać Składkowskiego, w: "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza", 1958, nr 4, s. 3.
[79] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 43, List Jadwigi Składkowskiej do Władysława Poboga-Malinowskiego z 12 stycznia 1960.
[80] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 44, List Jadwigi Składkowskiej do W. Poboga-Malinowskiego z 24 stycznia 1960.
[81] J. Mieroszewski, Gombrowicz-Sławoj Składkowski, w: "Kultura" 1959, nr 11, ss. 102-103; W podobnym tonie wypowiadał się Wacław Alfred Zbyszewski: "Z zabitego deskami obozu dr Sławoj Składkowski wypełnia łam wszystkich pism emigracyjnych, nawet w dodatkach dla dzieci uczy nasze dziatki kochać 'Dziadka', poucz je, że bez niego Polski by nigdy nie było"; W. A. Zbyszewski, Polski Londyn po siedmiu latach, w: "Kultura" 1959, nr 6, s. 157.
[82] Z. Nowakowski, Strzępy epopei, w: "Kultura" 1962, nr 12, ss. 105-106.
[83] M. Sokolnicki, Wojna, której uniknąć nie mogliśmy, w: "Tydzień Polski" 1959, nr 31, s. 1; por. tenże, Jesteśmy w połowie drogi, w: "Tydzień Polski" 1959, nr 35, s. 3; por. tenże, Odpowiedzialność, w: "Tydzień Polski" 1959, nr 39, s. 5. Wydawnictwo "Tydzień Polski" było weekendową mutacją gazety codziennej "Dziennik Polski i Dziennika Żołnierza" ze wspólnym zespołem redakcyjnym i edytorskim.
[84] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 40, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 30 września 1959.
[85] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 51, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 29 września 1960.
[86] Zob. IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 61, List Jadwigi Składkowskiej do Władysława Poboga-Malinowskiego z 19 października 1962; Należy odnotować, że zdaniem Jadwigi Składkowskiej osoba Poboga-Malinowskiego była jedną z tych, którzy "bardzo zaszkodzili" Sławojowi. Relacja Anny Ostrowskiej w zbiorach autora.
[87] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 26, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 1 lipca 1954; Natomiast dyrektor Wacław Żyborski mieszkał w Manchesterze. Do niego również zwrócił się po informacje Pobóg-Malinowski za pośrednictwem Składkowskiego.
[88] J. Lechoń, Dziennik..., t. III, s. 666.
[89] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 18, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 2 lipca 1953.
[90] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 42, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 20 grudnia 1959.
[91] Np. odczyt Aleksandry Piłsudskiej pt.: "Dalsze sprostowania o pracach piśmienniczych W. Pobóg-Malinowskiego", zob. "Tydzień Polski" 1961, nr 27, s. 11; O przyczynach konfliktu Poboga-Malinowskiego z władzami Instytutu Józefa Piłsudskiego w pracy: A. Suchcitz, Kryzys londyńskiego Instytutu Józefa Piłsudskiego na skutek sprawy Władysława Pobóg-Malinowskiego. Przyczynek do historii placówki, w; "Niepodległość" 2002, t. 52, ss. 246-252..
[92] Składkowski został wybrany do Rady Instytutu Józefa Piłsudskiego w kwietniu 1950 roku. W związku z tym pisał do byłego dyrektora Polskiego Radia, na emigracji redaktora "Niepodległości" Konrada Libickiego: "Kochany, Tobie w pierwszym rzędzie zawdzięczam, że zwrócono mi opinię starszego piłsudczyka, której nikt mi otwarcie nie odebrał. Obecnie jestem 'usatysfakcjonowany', gdyż oddano mi moje Imponderabilia". IJP-NJ, AOS, Teka Konrada Libickiego, sygn. I/3/A, T. III, dok. nr 4, List S. Składkowskiego do K. Libickiego z 11 kwietnia 1950.
[93] Na marginesie warto odnotować, że Sławoj zaangażował się w ocenę twórczości Henryka Sienkiewicza, co mogło przysporzyć mu dodatkowych przeciwników. Okazją do refleksji była ankieta londyńskich "Wiadomości Polskich". Sławoj przypomniał wówczas wizytę patrolu ułanów Beliny w Oblęgorku oraz oziębły stosunek sławnego pisarza do czynu legionowego; Zob. S. Składkowski, Nasz stosunek do twórczości Sienkiewicza, w: "Wiadomości Polskie" 1961, nr 775, s. 5; por. tenże, Wyjazd Sienkiewicza w roku 1914, w: "Wiadomości Polskie" 1961, nr 786, s. 4.
[94] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 59, List S. Składkowskiego do W. Poboga-Malinowskiego z 13 sierpnia 1962; por. S. Składkowski, List do Redakcji, w: "Kultura" 1962, nr 9, s. 157.
[95] S. Składkowski, Moralne znaczenie Września, w; "Tydzień Polski" 1962, nr 36, s. 3.
[96] Tenże, Nie ostatnie..., s. 489.
[97] IJP-NJ, AOG, Akta Władysława Poboga-Malinowskiego, sygn. IV/4/A-E, k. 61, List Jadwigi Składkowskiej do Władysława Poboga-Malinowskiego z 19 października 1962; List ten pozostał bez odpowiedzi, gdyż w niedługim czasie schorowany adresat, autor monumentalnej "Najnowszej Historii Politycznej Polski" zmarł.
[98] "Tydzień Polski" 1962, nr 35, s. 1; W kraju krótką notatkę o śmierci premiera zamieścił jedynie "Tygodnik Powszechny" 1962, nr 35, s. 7.
[99] "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza" 1962, nr 212, s. 4; Fotografia grobu zob. A. Suchcitz, "Non omnis moriar...". Polacy na londyńskim cmentarzu Brompton, Warszawa 1992, ss. 75-76.
[100] E. Królikowska, Powrót..., s. 14; por. T. Alf-Tarczyński, Wspomnienia..., ss. 196-197.
[101] Zgon gen. Sławoja Składkowskiego, w: "Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza" 1962, nr 210, s. 1; Nekrologi - tamże, nr 212, s. 4.
[102] T. Alf-Tarczyński, Wspomnienia..., s. 183.
[103] CAW, APO, sygn. 372 776, k. 1, Legitymacja nadania Krzyża Virtuti Militari.
[1] O tym, że Sławoj był jednym z animatorów i propagatorów "jasnej" legendy Piłsudskiego świadczy zapis w jednym z jego listów. Tak Sławoj opisywał jedną z fotografii marszałka: "ręka lewa mniejsza, delikatna, długo zwykle trzyma żółtawy papieros nim go zapali"; Zob. IJP-NJ, AOS, Archiwum Ryszarda Wragi (Jerzego Antoniego Niezbrzyckiego), sygn. III/5/E, k. 55, List S. Składkowskiego do Ryszarda Wragi z 6 maja 1962.
[2] Według jednego z historyków prezydent Ignacy Mościcki wyrazić się miał o premierze Składkowskim słowami: "Toż to kanclerz!"; por. S. Nowinowski, Prezydent Ignacy Mościcki, Warszawa 1994, s. 134.
[3] K. Pruszyński, Powrót do Soplicowa, t. II, Warszawa 1990, s. 163.
[4] Publicysta ten przyznaje, iż pisarstwo Sławoja zawiera wiele elementów humoru i subtelnej autoironii, nie jest przy tym pozbawione swego rodzaju "samokrytycznej wisielczości"; L. Stomma, Niespodzianki, w: "Polityka" 2001, nr 3, s. 90; por. tenże, Poczet polityków polskich XX w., Warszawa 2000, s. 235.
[5] Młodzieńcze lata Sławoja Składkowskiego zaprezentował Marek Białokur, przedstawiając je na tle sytuacji społeczno-politycznej w Królestwie Polskim i Galicji przełomu XIX i XX wieku. M. Białokur, Sławoj F. Składkowski jako przedstawiciel "pokolenia 1905 roku". (Nauka i konspiracja - między Królestwem Polskim a Galicją), w: Polacy i Rosjanie na przestrzeni wieków (XVII - XX w.), pod red. J. Rzońcy, Opole 2000, ss. 91-106; Karierę wojskową Składkowskiego do 1926 roku przedstawiono w pracy: M. Sioma, Wojskowy okres życia Felicjana Sławoja Składkowskiego 1914-1926, w: Józef Piłsudski i piłsudczycy, pod red. Z. Zaporowskiego, "Res Historica", Lublin 1999, z. 8, ss. 153-172.