Shadows Of Return - Julia Alexandrowicz

Kup ebooka

30.29 zł
25.14 zł (24,92 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

2025

INFORMACJA OD AUTORKI

Ta historia zaczęła się od gniewu.

Od pytania, które nie dawało spokoju: Co by się stało, gdybyś musiała kwestionować wszystko, w co wierzyłaś - nawet prawdę o własnej rodzinie?

Napisałam tę książkę z myślą o tych, którzy czują za dużo. O tych, którzy czasem są wściekli, zranieni, pogubieni - ale nie przestają szukać. Dla tych, którzy wierzą, że miłość potrafi kwitnąć nawet tam, gdzie wcześniej panował tylko chłód i nieufność.

Veronica i Elias nie mieli być razem. Właściwie - nie powinni. A jednak... coś między nimi zaiskrzyło. Coś prawdziwego. Nie idealnego. Czasem bolesnego, czasem pięknego. Ale na pewno niebezpiecznego. Bo uczucia też potrafią ranić. Albo uratować.

Nie znajdziesz tu księcia z bajki ani bohaterki bez skazy. Za to znajdziesz ludzi, którzy się mylą. Którzy walczą. Którzy potrafią kochać na przekór wszystkiemu - nawet sobie nawzajem.

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy - witaj. Mam nadzieję, że ta historia zagnieździ Ci się pod skórą tak, jak we mnie, kiedy ją pisałam.

Jeśli wracasz - dziękuję. Za zaufanie, za czas, za każde przeczytane zdanie.

I pamiętaj: to, co w nas najdziksze, najtrudniejsze, najprawdziwsze - bywa też najpiękniejsze.

Dla kogo jest ta historia?

Dla tych, którzy kiedyś chcieli krzyczeć, ale musieli milczeć. Dla tych, którzy przeczuwają więcej, niż mówią im dorośli. Dla dziewczyn, które nie chcą być grzeczne, i dla chłopaków, którzy boją się własnego gniewu.

Dla tych, którzy szukają prawdy - nawet jeśli boli. Dla marzycieli z pazurem. Dla realistów z pękniętym sercem. Dla wszystkich, którzy wiedzą, że miłość to nie tylko słodycz, ale też ryzyko, wybór i walka.

Dla każdego, kto choć raz poczuł się sam ze swoim bólem - ale nie przestał wierzyć, że gdzieś czeka ktoś, kto to zrozumie.

Dla tych, którzy wciąż się uczą ufać. Sobie. Innym. Życiu. Dla tych, którzy nie potrzebują perfekcyjnych zakończeń - tylko prawdziwych chwil po drodze.

Dla Ciebie, jeśli potrzebujesz przypomnienia, że nawet wśród ruin można znaleźć coś, co warto chronić. I że czasem to, co najtrudniejsze, staje się tym, co najbardziej najpiękniejsze.

Dla Ciebie, który byłeś wszystkim, a jednak wybrałeś ucieczkę zamiast prawdy, milczenie zamiast rozmowy, strach zamiast odwagi.

Zostawiłeś mnie z pytaniami, które nie zasługiwały na ciszę.

Ta książka jest wszystkim, czego nie zdążyłam Ci powiedzieć - i wszystkim, czego już nigdy nie usłyszysz.

PROLOG

Tej Nocy...

Gdy ciało matki znaleziono na poboczu drogi, deszcz padał tak mocno, że zmył większość śladów. Ulice były ciemne, rozmyte, jakby całe miasto chciało coś ukryć. Światła radiowozów odbijały się w kałużach, w błocie, we krwi. Padało tak, jakby niebo próbowało spłukać winę.

Ojciec leżał kilkadziesiąt metrów dalej - jakby próbował jeszcze coś zrobić, kogoś zatrzymać, coś powiedzieć. Miał rozbite ręce. Otwarty profil ust. Może krzyczał. Może błagał. Ale nikt ich nie usłyszał. Nikt ich nie uratował.

Policja zamknęła sprawę po tygodniu.

Wypadek.

Kierowca zbiegł.

Brak świadków, brak dowodów.

Zwyczajna tragedia w mieście, które i tak ma ich za dużo.

Veronica miała siedemnaście lat i po raz pierwszy w życiu zrozumiała, co to znaczy być naprawdę sama. Nie samotna - sama. Jak krzyk w przestrzeni, do którego nikt się nie odwraca. Jak pustka w sercu, której nie da się zasypać słowami "to się ułoży".

Ale nie wszyscy potrafią pogodzić się z ciszą.

To było coś w spojrzeniach ludzi - nie litość, nie współczucie. Coś niepokojącego. Unikali jej wzroku, jakby patrzenie w jej oczy przypominało im coś, o czym próbowali zapomnieć. W pół słówkach sąsiadów - tych nagłych zmianach tematu, tej sztucznej uprzejmości. W zbyt szybkich odpowiedziach policjantów. W ich spojrzeniach, które ślizgały się po faktach.

I w sennych koszmarach, które wracały noc w noc - te same obrazy, te same szepty, ta sama twarz, której nigdy wcześniej nie widziała. Ale czuła, że ma znaczenie. Że znała jej rodziców. Że coś z nią łączyło ich śmierć.

Wtedy jeszcze nie znała jego imienia.

Wtedy jeszcze nie wiedziała, że Elias Ward wróci.

I że gdy to się stanie, wszystko zacznie się od nowa.

Ale inaczej.

Nie szukała zemsty. Szukała prawdy. Choć może to tylko wersja, którą opowiadała samej sobie. Bo prawda... to brudna rzecz. Czasem brudniejsza niż krew.