Sexorodeo - Jarr
9.95 zł
8.26 zł
(8,46 zł najniższa cena z 30 dni)

Reflow text when sidebars are open.
Jazda pod kanałem La Manche
Kontrola graniczna - odbyta. Po umiejętnym zaparkowaniu autokaru wewnątrz pociągu przewożącego pod dnem kanału La Manche wszelkiego rodzaju pojazdy kierowca wyszedł na górny pokład, by rozprostować kości i sprawdzić, co się tam dzieje. Zgodnie z przewidywaniami piętro autokaru opustoszało - poza jedną pasażerką rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni. Stanęła ona jak wryta przed mężczyzną w firmowym mundurze niemalże jak żołnierka na komendę "baczność". Od momentu, gdy ich spojrzenia się skrzyżowały, nic już nie było takie samo.
- Spocznij! - Rzucam komendę, zauroczony jej spojrzeniem.
Jego szorstka komenda oraz szelmowski uśmiech rozluźniają mnie nieco i wpatrzona w jego mahoniowe oczy zarzucam włosami na bok, mimowolnie wyginając nieco całe ciało.
Odgarniam z jej policzka niesforny czarny kosmyk falistych włosów i stwierdzam z pełnym przekonaniem:
- Lubisz kawę.
- Wyczytałeś to z moich oczu? - pytam, niepewna, co mnie bardziej rozgrzewa. Ogniste spojrzenie czy ciepło jego dłoni na moim policzku?
- Z ust - odpowiadam, zachwycony jej delikatnością.
Jego dłoń wędruje gdzieś za moje ucho, kreśląc esy-floresy. Powoli tracę sztywność w kolanach. W końcu silna dłoń ląduje na mej brodzie i kciuk ociera delikatnie resztki kawy z kącika mych rozchylonych ust.
Ona poddaje mi się bez sprzeciwu z taka gracją, że moja męskość szybko zaczyna nabierać obfitszego rozmiaru.
On zabiera dłoń z mojej twarzy i usuwa muśnięciem ust resztki kawy. Już nie tylko kolana, ale cała zaczynam przed nim drżeć. Bynajmniej nie ze strachu... Nagle wykonuje gwałtowny ruch dłonią niczym karateka. Zanim zdążam zareagować, czuję coś - jakby nietoperz wplątywał się w moje włosy...
Nagłym ruchem chwytam ją za kark, burząc nieskazitelność fryzury, i przyciągam do siebie mocno.
Mój niewielki biust spaja się z jego twardym torsem w jedną całość. Czuję, jakbym nie była teraz w autokarze, tylko w śmigłowcu wirującym w zabójczym korkociągu po awarii.
Jej usta drżą pod naporem mojego języka. Pośladki są niczym idealnie wyważone kule do kręgli, aż palce same wchodzą coraz śmielej w zagłębienia.
Sama nie wiem, czy to pocałunek, czy pokazuje mi, jak za chwilę jego boa dupiciel będzie się wił w mojej wilgotnej jaskini, drążąc mocno jej uległe ściany. Moja dupeczka nie ma szans w silnym imadle jego dłoni mnących moją zwiewną, kwiecistą sukienkę. Poddaję się pocałunkowi oraz dłoni bezpardonowo lądującej na moim rozgrzanym trójkąciku.
Obracam ją w stronę fotela. Pieszczę pośladek pod sukienką, jednocześnie luzując spodnie.
Słysząc metaliczny dźwięk klamry paska jego spodni, obejmuję mocniej oparcie fotela. Oczekuję niespodzianki pod sukienką, nie tylko ze strony dłoni pieszczącej moją coraz bardziej rozochoconą pupcię. Nagle robi coś, czego się nie spodziewałam.
Pociągam i przesuwam na bok majtki blokujące dostęp do jej wilgotnej jaskini, po czym przywieram dokładnie, by mogła poczuć twardość mojej maczugi, jednak nie wchodzę w nią. Mówię:
- Jeszcze nie zasłużyłaś!
Odwracam ją szybko i porywam na rozkładane fotele.
Zaskoczona, że jeszcze nie wszedł, opadam bezwładnie, siadając na jego kolanach, a on wije się pode mną. Tak bardzo chcę zasłużyć na więcej. Jego dłonie są wszędzie, czuję, jakby wychodził penisem spode mnie pomiędzy udami i oplatał nim całe moje ciało, a przy tym wgryza się w moją szyję niczym spragniony wampir. Przy tym guziki zmiętoszonej sukienki wraz ze stanikiem ustępują pod naporem pożądania, odsłaniając moje cycki z nastroszonymi sutkami.
Zatrzymuję się dłużej na jej biuście, poświęcając piersiom więcej uwagi, każdej z osobna i obydwu razem - pieszcząc je, ugniatając, liżąc oraz ssąc. Przy tym nie zapominałem o pieszczotach reszty jej ciała. Prężę się pod nią, gotowy, by wydrylować jej wilgotną cipkę we wszystkie strony. Moja dłoń podąża po jej udzie, gładkim niczym autostrada, w stronę ciepła bijącego od jej rozpalonej muszelki. Łapie moją dłoń tuż przed wjazdem do tunelu.
Nie pozwalam mu tak od razu zatopić się w mojej szparce, która już jest jeziorem. Chcę zobaczyć w jego oczach, jak męczy go pragnienie, i wtedy dam mu zaczerpnąć z mojego jeziorka rozkoszy.
Spoglądam w jej zawilgocone oczy i zdobywam spłoszone usta nagłym pocałunkiem - coraz głębszym i namiętniejszym. Puszcza moją dłoń i, lekko rozchylając nogi, pozwala mi na wkroczenie do swego wnętrza. Przy tym chwyta moją naprężoną męskość i zaczyna się nią bawić, doprowadzając mnie do erotycznego szału.
Przepełniona pożądaniem, biorę się porządnie do dzieła, pieszcząc go, szarpiąc, drapiąc, miętosząc worek. W końcu zaciskam mocno uda na sterczącym bolcu.
Teraz, gdy zaczęła się bujać, kręcąc biodrami na wszystkie strony, jestem jej już całkowicie poddany, moje dłonie wędrują po całym ciele niesamowitej Azjatki doprowadzającej mnie do ekstazy. Całuję każde miejsce, którego dopadam, szalejąc z nią w rozkoszy! W końcu siada na mnie, nadziewając się głęboko, chce swoją drapieżną cipką schrupać moją gorącą parówkę. Szaleje na niej jak dzikuska. Wbija paznokcie w me ciało, drapie, wije się... Poganiam, by było jeszcze szybciej i mocniej, miętosząc jej cycki i dupcię. W końcu w spazmach orgazmu odchodzi od zmysłów, mocno przyciskając się do mnie, i nie wytrzymuję - eksploduję w niej obficie.
Po pauzie w podróży, którą my wykorzystaliśmy na tak dogłębne poznanie siebie nawzajem, reszta pasażerów wróciła do autobusu, nie zauważając nic, z tego, co tutaj wydarzyło się przed chwilą a ja w pełni nowych sił kontynuuję jazdę dalej.