Dla Davide
Wstęp od autorki
Zadaniem tego przewodnika jest przybliżenie polskim turystom kierunku im niemalże nieznanego, miejsca, w którym zakochałam się od pierwszego wejrzenia.
Z roku na rok Polacy wyjeżdżają częściej i wybierają coraz odleglejsze i bardziej egzotyczne zakątki świata jako cel podróży wakacyjnych. W związku z tym sądzę, że jest to doskonały moment na spopularyzowanie w naszym kraju miejsca, do którego od lat jeżdżą Anglicy, Francuzi, Włosi i Niemcy, a ostatnio również wszechobecni Rosjanie. Przeprowadzając mój prywatny, mały wywiad, zauważyłam, że nawet osoby o dużej wiedzy o otaczającym ich świecie nie wiedzą nic o Seszelach. Nie natrafiłam też na żadną publikację w języku polskim na ten temat. Przewodnik ten napisałam przede wszystkim z myślą o podróżnikach, tych, którzy lubią odkrywać nowe miejsca i nie poprzestają na wakacjach w popularnych kurortach. Mam nadzieję, że nie tylko powiększy on wiedzę i doświadczenie polskiego turysty, ale i przekona, że Seszele - "rajska" destynacja, na pierwszy rzut oka odległa i nieosiągalna, jest w rzeczywistości w zasięgu ręki każdego podróżnika, który planuje i oszczędza na wakacje swoich marzeń.
Przewodnik składa się dwóch części. Pierwsza zawiera opis ogólny Seszeli oraz informacje praktyczne dla turystów. Druga część stanowi rozwinięcie pierwszej i zawiera opisy poszczególnych wysp z ich charakterystyką oraz informacjami praktycznymi.
Napisałam tę książkę sama, bez pomocy zespołu współpracowników i fachowców, sprawdzających każdy szczegół i wysyłających uaktualnione raporty ze wszystkich zakątków wysp. Z tego względu, w niniejszym przewodniku mogą pojawić się informacje przedawnione lub nawet (chociaż mam nadzieję, że nie!) błędne. W związku z tym, każda uwaga, komentarz lub korekta ze strony Czytelnika będzie bardzo mile widziana. Wszelkie uwagi i nowe informacje można wysyłać na email: sez.przewodnik@gmail.com. W ewentualnej reedycji przewodnika zamieścimy te informacje i wymienimy nazwisko Czytelnika w podziękowaniach.
Podziękowania
Pragnę podziękować osobom i instytucjom, które przyczyniły się do powstania tego przewodnika i bez których pomocy i wsparcia jego treść byłaby zapewne znacznie uboższa. Wielkie dzięki dla Mason's Travel i Seychelles Tourism Board, którzy umożliwili mi ponownie zobaczenie rajskich wysp. W szczególności dziękuję Violecie Sredojevic, Eileen Valmont i Marii Morel za świetną organizację wyjazdu i cenne informacje. Dziękuję wszystkim hotelom za ciepłe przyjęcie, a szczególnie pracownikom Bliss Hill, Denis Island, Paradise Sun, Labriz oraz załodze Silhouette Cruises za wspaniały rejs. Wielkie dzięki dla Cliff'a Estico i Chris'a za przewodnictwo, pokazanie ciekawych miejsc i miłe towarzystwo oraz dla wszystkich wspaniałych kierowców Mason's Travel. Pragnę również podziękować mojemu mężowi, rodzicom i siostrom za wsparcie i mocną wiarę we mnie.
Część I Wstęp do raju
Jeśli sięgniemy pamięcią wstecz do ekscytujących lat dziewięćdziesiątych, gdy wszystko to, co "zachodnie" było nowe i fascynujące, być może przed naszymi oczami pojawi się atrakcyjna, opalona dziewczyna w białym kostiumie kąpielowym, spacerująca po pięknej plaży i pijąca mleko kokosowe prosto z orzecha. Hasło reklamowe batonika czekoladowego "Bounty - smak raju" jakoś utkwiło w mojej pamięci i wróciło, gdy po raz pierwszy zobaczyłam Seszele. Bo dla mnie Seszele są jak ta reklamówka Bounty z czasów dzieciństwa i naprawdę mają smak raju. Kto marzy o raju na ziemi, znajdzie go na Seszelach. Archipelag stu piętnastu wysp położony na Oceanie Indyjskim, zaledwie kilka stopni na południe od równika, może pochwalić się najpiękniejszymi plażami na świecie. Bo najbardziej biały piasek i najbardziej niebieska woda w towarzystwie bujnej roślinności to już nie tylko standardowy tekst z broszur turystycznych. W tym przypadku to najprawdziwsza prawda. Jedyne w swoim rodzaju połączenie bieli piasku, lazuru, zawsze ciepłej wody oraz soczystości zieleni czyni z Seszeli miejsce niezwykłe, inny świat, gdzie słowo relaks nabiera prawdziwego znaczenia.
Już samo przekroczenie granicy Seszeli na międzynarodowym lotnisku na wyspie Mahé wprawia nas w dobry nastrój, gdy urzędnik imigracyjny wbija nam do paszportu pieczątkę o najbardziej chyba niezwykłym kształcie - symbolem Seszeli jest bowiem owoc endemicznej palmy kokosowej przypominający kształtem pełne, kobiece pośladki...
Wyspy seszelskie należą geograficznie do kontynentu afrykańskiego, ale te leżące najbliżej Afryki są oddalone o ponad 600 km od jej wschodniego wybrzeża. Patrząc na mapę świata, można dojść do wniosku, że są dosłownie zagubione na środku oceanu. Archipelag Seszeli jest zespołem 115 granitowych i koralowych wysp malowniczo rozrzuconych po spokojnych wodach Oceanu Indyjskiego, którego temperatura w tym regionie nie spada nigdy poniżej 26 stopni Celsjusza. Największą wyspą Seszeli jest Mahé, mająca powierzchnię 152 km?. Tam też znajduje się stolica Republiki Seszeli - Victoria. Kolejnymi pod względem wielkości obszaru i populacji są wyspy Praslin (37 km?) i La Digue (10 km?; powierzchnia La Digue jest dwa razy mniejsza od powierzchni wyspy Silhouette, ale ma od niej znacznie większe zaludnienie). Niektóre z wysp to prywatne kurorty, których jedynymi mieszkańcami są pracownicy obsługujący hotele i niewielka grupka lokalnej ludności. Tak jest np. na Sainte Anne, Denis, Frégate i Silhouette. Zdecydowana większość wysp to rezerwaty przyrody, każdy o unikatowym charakterze i każdy oferujący inne atrakcje. Ukształtowanie terenu wysp jest również bardzo zróżnicowane, od wzgórz pokrytych soczystozieloną roślinnością, wspaniale nadających się na trekking, poprzez pradawne, tropikalne lasy, wyglądem przypominające te z epoki dinozaurów, aż do otoczonych granitowymi skałami, ciągnących się kilometrami rajskich i często bezludnych plaż, które można znaleźć na pierwszych miejscach rankingów najpiękniejszych plaż świata. Niektóre z bardziej odległych wysp archipelagu mają strukturę koralowych atoli i populację żółwi większą niż wyspy Galapagos. Spośród stu piętnastu wysp tylko około trzydzieści jest zamieszkanych, pozostałe to rezerwaty przyrody, gdzie nieskażona natura świetnie sobie radzi bez ingerencji człowieka.
Populacja Seszeli liczy zaledwie 87 122 osoby [1], które w większości zamieszkują główną wyspę Mahé. Przyjaźnie nastawieni Seszelczycy to zadziwiająca mieszanka ludności o korzeniach afrykańskich, francuskich, angielskich, portugalskich, indyjskich, chińskich, arabskich i madagaskarskich, posługująca się własnym, kreolskim językiem o wdzięcznej nazwie seselwa, ale w znakomitej większości mówiąca też po angielsku i francusku.
Jedyną bardziej tłoczną plażą jest Beau Vallon na wyspie Mahé, wzdłuż której usadowiły się liczne hotele. Większość plaży to zaciszne, intymne ustronia, gdzie częściej spotkamy egzotycznego ptaka niż człowieka.
Seszele mogą pochwalić się bogatą ofertą luksusowych i urządzonych z wyjątkowym smakiem 4- i 5-gwiazdkowych hoteli, ale także tańszych, przytulnych hotelików rozrzuconych w różnych miejscach wysp.
Klimat Seszeli jest cudownie łagodny, tropikalny i wilgotny. Temperatura powietrza zawsze oscyluje w granicach 30 stopni Celsjusza, niebieskie niebo zasnuwa się chmurami rzadko, a krótkie tropikalne deszcze występują przeważnie jedynie w grudniu i styczniu. Klimat Seszeli znakomicie nadaje się do uprawiania wszelkich sportów wodnych, od żeglarstwa do nurkowania. Bardzo popularne są również wycieczki rowerowe. Kuchnia Seszeli jest lekka i aromatyczna, oparta na rybach i owocach. Kultura Seszeli jest niezwykłą mieszanką wpływów europejskich, afrykańskich i azjatyckich. Zwiedzając Seszele, podążamy szlakiem XVIII-wiecznych kolonistów francuskich, XIX-wiecznych kupców z Indii i Chin, a nawet piratów!
Seszele są, według mnie, destynacją ślubną numer jeden na świecie - nigdzie indziej zakochani nie doświadczą tak niezwykłej, romantycznej (i również erotycznej) atmosfery, którą przesiąknięte jest wszystko na wyspach oraz tak niezawodnego serwisu i najpiękniej urządzonych pokojów dla młodych par. Miejscowi chętnie opowiadają o tym, że to właśnie na wyspie La Digue kręcony był sequel kultowego filmu erotycznego "Emmanuelle" z 1974 r, zatytułowany "Żegnaj, Emmanuelle" (1977 r.). Zwykle mówiąc o afrodyzjakach, mamy na myśli przedmioty, potrawy i rośliny. Ja pokusiłabym się o stwierdzenie, że całe Seszele są afrodyzjakiem...
Seszele to miejsce niezwykłe, mające wszystkie walory idealnej destynacji turystycznej, ale bez tłumów turystów i turystycznej masówki. Piękno jedyne w swoim rodzaju, nieskażone niczym raj, a zarazem gościnne i nie tak odległe, jakby mogło się wydawać. Zapraszam!