Sekret Nawiedzonego Lasu - Max Czornyj

Kup ebooka

42.90 zł
33.82 zł (25,74 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

 

 

Witajcie, Drodzy Przyjaciele! Cieszę się, że losy naszych agentów sprawiają, iż ponownie się spotykamy. A z tymi, którzy od tych przygód dopiero zaczynają przygodę, witam się tym radośniej, że przed nami jeszcze więcej okazji do snucia opowieści. Mam nadzieję, że wszyscy jesteście gotowi na dreszczyk emocji oraz odrobinę przerażenia. O tak... Musicie zebrać w sobie odwagę, gdyż ta historia momentami będzie nieco przerażająca.

Jak się domyślacie, niebawem natrafimy na pewien sekret. Tym razem dotyczy on ogromnego mrocznego lasu w Bieszczadach. Las opisano w przewodnikach jako Nawiedzony i jak się okaże, nie jest to nazwa na wyrost.

Zagadkowi Agenci będą musieli się zmierzyć z wydarzeniami, które - mogłoby się zdawać - nie mają logicznego wytłumaczenia. Ba! Powiedzmy wprost: to, co się dzieje, przypomina przerażające wyczyny upiornych, nadprzyrodzonych mocy. Wierzycie w nie? Eryk zdecydowanie odrzuca wszystko, co paranormalne, ale jego brat dopuszcza istnienie sił, o jakich się naukowcom nie śniło.

Właśnie! Tym, którzy jeszcze nie mieli okazji zetknąć się z Zagadkowymi Agentami, należy się kilka słów wprowadzenia. Wybaczcie, że robię to dopiero teraz.

Sekretna liga liczy troje członków. Jej nieformalnym szefem jest Eryk Deryło, nadzwyczaj bystry chłopiec obdarzony wyjątkową pamięcią. To prawdziwy mózgowiec, ale nie ważcie się go nazywać kujonem! Jego ulubionym strojem są prasowane w kant spodnie oraz marynarki z przepastnymi kieszeniami, w których upycha nieprzebraną ilość przedmiotów. Wiele z nich może zaskoczyć. Jednym z ciekawszych jest starożytna moneta traktowana przez chłopca jako amulet.

Drugim z Zagadkowych Agentów, choć może tym, który powinien być wymieniony jako pierwszy, jest Ewa Skalska. Ta rezolutna, pewna siebie dziewczynka pasjonuje się elektroniką oraz najnowszymi zdobyczami techniki. Wie, jak posłużyć się sprzętami, których przeznaczenie jej przyjaciołom jest całkowicie nieznane. Poza tym hoduje budzące grozę zwierzęta. Jakie? Ach, niech to będzie tajemnica, która zostanie odkryta w trakcie lektury.

Trzecim z agentów jest Roman, rok starszy brat Eryka. To wybitny sportowiec, ale też nadzwyczaj odważny chłopiec. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że od kłopotów woli trzymać się z daleka, za swoimi przyjaciółmi skoczyłby w ogień. I zrobiłby to w imponującym, olimpijskim tempie.

Zapewne wielu z was wie, że Eryk i Roman mieszkają wraz z rodzicami w fortalicji, w której wspólnie prowadzą antykwariat. Jednak tym razem przygoda wypchnie ich z bezpiecznych murów. Opuszczą zabytkowe szpargały, sterty inkunabułów oraz antycznych sreber. Wraz z nimi podąży Toska - czwarta, nieformalna agentka. To szczenię rasy cane corso, które łączy wszystkie przymioty uroczego młodego pieska z ogromnym dzielnym molosem, którym stanie się w przyszłości. Bez jej pomocy Zagadkowi Agenci wielokrotnie by sobie nie poradzili.

Ale nie przedłużajmy! Skoro już wszyscy się znamy, czas wyruszyć we wspólną podróż. Mam nadzieję, że macie odwagę wysłuchać tej historii.

 

 

 

Zabytkowy citroën H w swym przestronnym wnętrzu mieścił cztery osoby. Byli to pan Deryło oraz troje Zagadkowych Agentów - Ewa, Eryk i Roman. Poza nimi na kanapie z tyłu pojazdu siedziała Toska. W tym momencie z zainteresowaniem wyglądała przez okno. Niemal równolegle z furgonetką leciał piękny bocian, który przykuł jej uwagę. Od czasu do czasu szczenię cicho powarkiwało, jakby dając znać, że to ono strzeże tego auta i nie życzy sobie, aby jego pasażerowie byli podglądani choćby przez ptaka.

Cała piątka była w podróży od prawie trzech godzin. Fortalicja i antykwariat pozostały pod opieką pani Deryło, która nie miała ochoty na biwak w Bieszczadach. Poza tym uznała, że ktoś musi pilnować interesu. W końcu nawet w długi weekend mogli pojawić się klienci. Tak naprawdę chciała dać mężowi szansę spędzenia trochę czasu z synami, a sama odpocząć od codziennych obowiązków. Kiedy machała im na pożegnanie, trzymała w dłoni książkę, na której lekturę nie mogła sobie pozwolić od wielu tygodni. Wiosna tego roku w antykwariacie była wyjątkowo pracowita.

Wyprawa miała trwać trzy dni. Przygotowania były znacznie dłuższe i podekscytowani Zagadkowi Agenci zgromadzili wszystko, co wydawało im się potrzebne. Nad organizacją czuwał oczywiście Eryk. Chłopiec słynął z tego, że w kieszeniach nieodłącznej marynarki gromadził mnóstwo mniej lub bardziej potrzebnych przedmiotów. Kiedy dostał do dyspozycji ogromny plecak, nie posiadał się ze szczęścia. Błyskawicznie zajął się porządkowaniem ekwipunku. Termosy, bidony, koce termiczne, zapałki, latarki, moskitiery, opatrunki, środki odstraszające mrówki i kleszcze, scyzoryki - wszystko to trafiło do bagaży. Zadanie taszczenia największego z nich spadło oczywiście na najbardziej wysportowanego i najroś­lejszego Romana.

Starszy z braci z lekkim przerażeniem wpatrywał się w ogromny plecak, który był tylko odrobinę mniejszy od niego samego. Z zamyślenia wyrwało go szczeknięcie Toski.

- Co tam? Wciąż wkurza cię ten bocian?

Roman wyjrzał przez okno. Siedząca obok niego Ewa przysunęła się jeszcze bliżej.

- Nigdzie go nie widzę.

- Został w tyle - wtrącił pan Deryło. - Nie dał rady genialnemu silnikowi naszego staruszka citroëna.

Ojciec chłopców był dumy z odrestaurowanego pojazdu. Włożył w niego mnóstwo czasu oraz pieniędzy, ale efekt imponował. Liczące ponad pół wieku auto wyglądało jak nowe. W chromowanych elementach można było przeglądać się jak w lustrach, a srebrzysty lakier lśnił niczym pióra gołębia.

- Patrzcie! - Roman wskazał tylne okno. - To na niego szczeka Toska.

Zagadkowi Agenci odwrócili się we wskazanym kierunku, a pan Deryło zerknął w lusterko. Za furgonetką jechał rowerzysta. Poruszał się bardzo szybko, nie pozwalając autu się oddalić. Niezmiennie znajdował się około dwudziestu metrów za nimi. Miał na sobie żółty strój kolarski i kask, ale nie to zwracało uwagę. Przerażała jego twarz - biała, wykrzywiona w okropnym grymasie, z ogromnymi, drapieżnymi zębami. Przypominał demona.

 

Tekst ? Max Czornyj, 2024

Ilustracje ? Aleksandra Czornyj, 2024

Copyright ? by Grupa Wydawnicza FILIA, 2024

 

Wszelkie prawa zastrzeżone

 

Wydanie pierwsze, Poznań 2024

 

PROJEKT OKŁADKI: Katarzyna Bajerowicz

ILUSTRACJA NA OKŁADCE: Aleksandra Czornyj

REDAKTOR PROWADZĄCA: Natalia Szenrok-Brożyńska

REDAKCJA: Karol Francuzik

KOREKTA: Aleksandra Deskur, Małgorzata Kuśnierz

SKŁAD I ŁAMANIE: Monolitera Piotr Przepiórkowski

DRUK: EDICA

 

Konwersja publikacji do wersji elektronicznej:

"DARKHART"

Dariusz Nowacki

darkhart@wp.pl

 

 

eISBN: 978-83-8357-476-9

 

Wydawnictwo FRAJDA

Imprint Grupy Wydawniczej FILIA Sp. z o.o.

www.wydawnictwofrajda.pl

 

Grupa Wydawnicza FILIA Sp. z o.o.

ul. Franciszka Kleeberga 2, 61-615 Poznań

www.wydawnictwofilia.pl