DOKUMENT, OD KTÓREGO WSZYSTKO SIĘ ZACZYNA
Dziś mamy wybór. Na pewno słyszałeś lub słyszałaś już o konstytucji - w mediach, debatach publicznych, wystąpieniach politycznych. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej to najważniejszy akt prawny w naszym państwie. To w nim ustanowiono, jak funkcjonuje nasza Ojczyzna, kto i jakimi prawami oraz wolnościami się cieszy, kto i jakie ma obowiązki. Konstytucja RP określa, kto sprawuje władzę w Polsce, kto o czym decyduje, jak powoływane są poszczególne organy władzy. Z konstytucją musi być zgodne całe prawo obowiązujące w naszym kraju. Konstytucji nie można ot tak zmienić. Wymagany jest specjalny tryb. Konstytucji trzeba przestrzegać, nie wolno jej obchodzić. Niestety, w ostatnich latach, a nawet dekadach, sporo ludzi podejmowało takie próby.
Obecnie obowiązująca konstytucja pochodzi z 1997 roku. Zastąpiła tak zwaną Małą Konstytucję z 1992 roku, która była dokumentem przejściowym. To znaczy, że obowiązywała w okresie między końcem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a wejściem w życie obecnej konstytucji. Co było wcześniej? Konstytucja Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 1952 roku. Niektóre jej postanowienia obowiązywały aż do wspomnianego 1997 roku. Dziś jest (na szczęście!) tylko wspomnieniem.
Czy umiesz sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś Ci narzuca, kogo konkretnie masz popierać? Nie? Tymczasem konstytucja z okresu komunizmu mówiła, która partia jest przewodnią siłą polityczną. Była to Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, stojąca na straży interesów komunistycznego reżimu. Dziś w polskiej konstytucji ustanowione jest, że:
"Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania partii politycznych. Partie polityczne zrzeszają na zasadach dobrowolności i równości obywateli polskich w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa".
To artykuł 11. Co z niego wynika? Że wszystkie partie polityczne są równe. Że nikt nikogo nie może zmusić do bycia w partii. Ma to być dobrowolny wybór. Inaczej niż w PRL, gdy należenie do PZPR było często przymusem. W demokratycznym kraju nikt nie może nikogo zmuszać do bycia częścią jakiejś partii. To zawsze jest nasza własna decyzja.
Masz wiele opcji. Może kiedyś założysz własną partię i staniesz na jej czele? To wcale nie jest trudne! Razem z ludźmi, z którymi połączą Cię poglądy, będziecie mogli zmieniać świat na lepszy! Ale nie musisz od razu zakładać własnej partii, możesz dołączyć do już istniejącej. Zanim jednak skończysz 18 lat, co pozwoli Ci na formalne przystąpienie do interesującej Cię partii, możesz działać w młodzieżówce. Większość obecnie funkcjonujących w Polsce ugrupowań politycznych ma takie organizacje dla młodych.
Najważniejszym zadaniem, które stoi przed każdą partią polityczną, jest zdobycie zaufania wyborców, przekonanie ich do oddania głosów na jej program polityczny. Program, czyli listę postulatów, wizję tego, co politycy chcą zrobić. To właśnie tym partie powinny przekonywać do siebie.
Niestety, obecnie niektóre z nich bardziej niż na programie skupiają się na różnych, nie zawsze etycznych, metodach wpływania na ludzi. Często wprowadzają opinię publiczną w błąd, tworzą atmosferę strachu, wymyślając nieistniejące zagrożenia, albo organizują nagonkę. Coraz częściej partie sięgają też po nowe technologie, których celem jest docieranie do wybranych odbiorców internetu, wpływanie na to, jakie treści się im wyświetlają, a co za tym idzie - sterowanie ich emocjami, które przekładają się na głosowanie. O tym, co robią politycy, żeby wpłynąć na ludzi, też Ci opowiem. Ważne, by mieć tego świadomość!
MASZ RÓŻNE OPCJE!
Ale wcale nie musisz w przyszłości zakładać partii politycznej ani dołączać do żadnej z istniejących, żeby zmieniać świat! Być może nie lubisz aż tak polityki, żeby stać się jej tak istotną częścią. A może masz poczucie, że polityka nie działa dobrze w obszarach, które są w zasięgu Twoich zainteresowań? Niczym się nie przejmuj. Mam dla Ciebie wiele propozycji! I znowu pomocna będzie Konstytucja RP. Dlaczego? Bo to w niej jest artykuł 12, dzięki któremu być może znajdziesz pomysł na to, jak działać na rzecz swojej społeczności:
"Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania związków zawodowych, organizacji społeczno-zawodowych rolników, stowarzyszeń, ruchów obywatelskich, innych dobrowolnych zrzeszeń oraz fundacji".
To fascynujące, ile różnych sposobów, żeby coś zrobić, żeby wspólnie działać i zmieniać świat, kryje się w takim niepozornym artykule.
Fundacje, stowarzyszenia, ruchy obywatelskie - zobacz, jaki masz szeroki wybór! Możesz działać formalnie i nieformalnie, możesz stworzyć własną organizację albo dołączyć do już istniejącej. Możesz razem z osobami, z którymi łączy Cię spojrzenie na świat, stworzyć obywatelskie media albo organizację, która szkoli młode osoby, jak uczyć innych, żeby angażowali się w różne projekty. Na przykład takie, które niosą pomoc potrzebującym, albo takie, które starają się patrzeć politykom na ręce. Możesz też zaangażować się w działalność fundacji, która promuje sport lub kulturę, możesz założyć stowarzyszenie, którego celem jest aktywizacja kobiet albo edukowanie społeczeństwa z zakresu praw człowieka. Możesz zaangażować się w działania ruchu obywatelskiego, który promuje udział w wyborach, walczy o wysoką frekwencję. Masz mnóstwo możliwości! Wszystko zależy od Ciebie!
Kilka tygodni po napaści Rosji na Ukrainę w 2022 roku w moim programie #BezKitu gościłem uczniów i uczennice z różnych szkół. Do dziś pamiętam słowa jednej z nastolatek, która mówiła, jak wyglądała reakcja jej przyjaciela Ukraińca na informacje o rosyjskim ataku. Opowiadała o jego atakach paniki, płaczu, kumulacji trudnych do wyobrażenia emocji. Wspominała, że gdy zadzwonił do rodziny w Ukrainie, przez telefon słyszał wybuchy. To nie był film, żadna iluzja, to było życie - podkreśliła.
W tym samym programie gościłem również Kirę Sukhoboichenko, założycielkę fundacji Międzynarodowy Ruch Latających Plecaczków: FlyingBag. Kira pomagała swoim rówieśnikom z Ukrainy, którzy schronili się w Polsce przed dramatem wojny. Sama jako ośmiolatka uciekła z rodzicami z Krymu w 2014 roku. Postanowiła więc teraz wspierać inne dzieci. Od lat działa społecznie i angażuje się między innymi w sprawy związane z edukacją. W programie tak wspominała dzień rosyjskiej napaści: "Pierwsza wiadomość i w ogóle dźwięk, który usłyszałam tego dnia, to płacz mojej przyjaciółki w głosówce. Ona jest ze Lwowa, czyli tam teoretycznie nic większego się nie działo, ale już tego pierwszego dnia zapłakana mi mówiła o tym, że to się zaczęło, że ona nie wie, co ma robić, że mogą jej tatę zabrać do wojska. Mam też tam kolegę, to nie jest mój przyjaciel, nie piszemy za często i mamy bardzo rzadki kontakt, ale on ma 16 lat i jeszcze w wakacje w 2021 roku razem się bawiliśmy, nagrywaliśmy TikToki, a moja ostatnia wymiana wiadomości z nim wyglądała w taki sposób, że on do mnie pisał coś w stylu, że ma 16 lat, ale chce iść walczyć, nie może tak siedzieć. Wtedy zrozumiałam, że osoby, które przyjeżdżają do Polski, będą miały traumę, one będą potrzebować pomocy"