Sceny życia za ścianą opowiadanie erotyczne - SheWolf

Kup ebooka

3.99 zł
3.19 zł (0,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Cztery kamienice ułożone na planie kwadratu w jednej z krakowskich dzielnic. Okna naprzeciw siebie tak, by można było z powodzeniem podglądać życie sąsiadów. Niewielki skwer pośrodku z ławkami i małym placem zabaw. Miejsce wytchnienia w cieniu drzew latem i zabaw, gdy nadchodzi mroźna zima. Teraz uginające się pod śnieżną pierzyną gałęzie oraz iskrzące się drobinki kryształków zmrożonego śniegu. Dziedziniec z licznymi alejkami. Wchodząc w taką przestrzeń, ma się wrażenie wkraczania w inny świat. Przekraczając bramę między kamienicami, opuszczając tętniące życiem miasto, czuć, że w tym miejscu wszystko płynie wolniej, bardziej miarowo i spokojnie. Gwar ulicy znika zamrożony w ścianach starych budynków. Można odetchnąć i pozwolić sobie zapomnieć. Zapomnieć o pogoni za niewiadomym. Magiczne miejsce, które skrywa niejedną historię.

***

NADIA

Na stoliku brakowało tylko herbaty, którą Nadia właśnie niosła z niemałą ostrożnością i wyczuciem w dłoniach. Po zimnym i męczącym dniu nic tak nie odpręża, jak odpoczynek wzbogacony docenioną przez krytyków książką i herbatą. Rozgrzewający, cynamonowy napar nęcił. Na sofie oprócz książki, nad którą miała zamiar się pochylić, znajdował się również ulubiony, puchowy koc, który wyciągała jedynie w zimowe wieczory. Tak właśnie wyglądał jej wieczorny rytuał, ale ostatnimi czasy jej osobisty obrządek wzbogacił się o kolejny element, wydający się niezbędny do ułożenia całej układanki. Podeszła do okna i spojrzała przed siebie. I zaraz potem sama podświadomie się skarciła. Pobiegła szybko zgasić światło. Teraz już bez przeszkód mogła spojrzeć tam, gdzie wcześniej nie miała odwagi. Obserwowała pusty balkon znajdujący się obok okna z ogromnymi, ciężkimi zasłonami. Ciemność. A poza nią jedynie mglista aura unosząca się znad kubka oraz skroplona para osadzająca się na szybie wskutek niekontrowanego oddechu. Niespiesznie i z pewną rezygnacją ulokowała się na kanapie, nakrywając się ulubionym kocem. Poczeka. Do jej uszu dotarła niepokojąca cisza, a nos wyczuwał słodką woń unoszącą się w całej kawalerce. Ciepły kubek spoczywał w dłoniach dziewczyny, ogrzewając je subtelnie. Odnosiła wrażenie, jak gdyby zapach pierzchł w najgłębsze zakątki domu. Zatrzymała się na moment w niespiesznym oddechu, miarowym i wyciszającym. Próbowała okiełznać niecierpliwość oczekiwania.

Jasność. Zapaliło się światełko w tunelu. A raczej żarówka w jednym z jego pokoi. Mogła znów obserwować, jak się porusza. Robiła to wielokrotnie w myślach, lecz to nie to samo. Miała teraz możliwość nakładania wcześniej skumulowanych wyobrażeń w rzeczywisty obraz. On, ostatnia, brakująca część układanki. Sączyła powoli herbatę, delektując się każdym łykiem tak samo, jak jego osobą. Wiedziała, że ma na imię Joachim, że jest wykładowcą na uczelni i że mieszka sam. Sprowadził się tutaj zapewne dawno temu, ona mieszkała tu pół roku.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.