Pochylona nad tobą, dziecię
lube, czemuś mi tak droga, drobino? - Wiem, podobne do wielu, a
wierzę-wierzę-wierzę, że nie widząc wśród tysięcy, poznam po
głosie, nie słysząc, poznam twe wargi ssące pierś moją, - moje ty
jedyne na świecie.
Rozumiem cię bez słów, bez głosu z najgłębszego snu zbudzisz
mnie - spojrzeniem-życzeniem.
Dziecino moja, szczera prawdo życia i jedyna, jesteś mi
rzewnem wspomnieniem, tkliwą tęsknotą, nadzieją i otuchą.
Dziecię, bądź szczęśliwe. Boże, wybacz, że nie do Ciebie
mówię, a jeśli się modlę, to w obawie, że zazdrosny możesz je
skrzywdzić. Nawet Tobie, Boże, boję się je zaufać: bo odbierasz
matkom dzieci, bo odbierasz dzieciom matki. Powiedz, czemu tak
czynisz? - To nie wyrzut, Boże, tylko pytanie.
Wybacz Boże, że je kocham więcej, niż Ciebie. Bo je
powołałam do życia, ale i Ty też, o Boże: ponosimy wspólną
odpowiedzialność, oboje winni, że to-to żyje i już cierpi. Czuwać
musimy.
Cierpi - płacze.
Boże, kochając to maleństwo bez pamięci, może Ciebie w niem
kocham, bo jesteś-jesteś-jesteś w tem Najmniejszem - Największa
Tajemnico, - Boże.
Nie wierzę w grzech, bo gdyby był, miłość moja byłaby
grzeszna, a czy miłość matki do dziecka może być grzechem?
Nie obchodzą mnie cierpienia, których - wiem - wiele, nie
obchodzą mnie łzy, których - wiem - wiele na świecie. Nie mogę, -
komu kłamać będę? Tylko twoje łzy, dziecino, tylko twoje uśmiechy,
trosko ty moja serdeczna.
Dziecię, - rozkoszne ty moje kajdany z jaśminu i gwiazd,
dziecię - kwiecie przebaczenia, śnie mój radosny o odkupieniu,
wiaro moja słoneczna, nadziejo łagodna, obłoku różowy, śpiewie
skowronka.
Daj mu szczęście, Boże, by nie użaliło się, żeśmy mu życie
dali, nie wiem, czem jest szczęście, ale Ty wiesz, Twoim
obowiązkiem wiedzieć. Więc daj!
Pochylona nad tobą, dziecię lube, - patrz, tak mozolnie
szukam, tak gorąco proszę, - czy rozumiesz, - czy zrozumiesz? -
Powiedz. - Powiedz lekkiem drgnieniem powiek, poruszeniem małej
rączyny, - powiedz znakiem, którego nikt nie zrozumie, tylko my
dwoje: Bóg i ja, matka twoja. - Powiedz, że nie będziesz miało żalu
do życia i do mnie, powiedz dziecino, powiedz, modlitwo ty moja
serdeczna.