Rozdział 2, Pierwsza wojna Hessa
Rudolf Hess rodzi się 26 kwietnia 1894 r. w Aleksandrii, w Egipcie, w rodzinie bogatego kupca bawarskiego Fritza Hessa i jego żony Klary.
Razem ze swoim młodszym bratem Alfredem i siostrą Margareth dorastają w okazałej rodzinnej willi położonej na wybrzeżu Morza Śródziemnego w Egipcie, niedaleko stolicy.
Wizyty Hessów w ojczyźnie są niemniej jednak bardzo częste, biorąc pod uwagę, że rodzina posiada również letnią rezydencję położoną na wzgórzach Górnej Bawarii, w pobliżu miejscowości Kirchenlamitz.
W latach 1900–1908 Rudolf uczęszcza do niemieckojęzycznej szkoły protestanckiej w Aleksandrii, gdzie wykazuje talent do nauk ścisłych i matematyki. Jednak jego ojciec chce dla niego kariery w branży handlowej, mając nadzieję, że pewnego dnia młody Rudolf przejmie stery rodzinnego biznesu. Dlatego też w 1911 r. zapisuje go do Wyższej Szkoły Handlowej w Neuchâtel, w Szwajcarii. Po zaledwie roku Rudolf rozpoczyna praktyki w firmie handlowej w Hamburgu, w północnych Niemczech.
Wybuch pierwszej wojny światowej odwraca jednak całą sytuację.
Od najmłodszych lat Rudolf był pełen silnych patriotycznych uczuć, przekazanych mu przez ojca. Niespełna dwa tygodnie po wybuchu wojny postanawia dołączyć do Siódmego Bawarskiego Pułku Artylerii Polowej.
Mimo młodego wieku, jego kariera wojskowa jest oszałamiająca. Odznaczając się walecznością podczas bitwy pod Ypres, 9 listopada 1914 r., Hess zostaje awansowany na stopień kaprala i odznaczony Krzyżem Bawarskim za zasługi wojskowe, co było bardzo prestiżowym wyróżnieniem.
Pomimo infekcji gardła spowodowanej trudami życia w okopach oraz narażeniem na ciężką, środkowoeuropejską zimę, Rudolf Hess przez wiele miesięcy wykazuje się odwagą w kampanii wojskowej, okrywając się chwałą. Jednak szczęście odwraca się od niego podczas bitwy pod Verdun w maju 1916 r., kiedy to fragmenty granatu trafiają go w lewe ramię. Miesiąc odpoczynku i leczenia wystarczy, aby Rudolf wrócił na front, tym razem znajdujący się w Rumunii, gdzie uzyskuje awans na dowódcę plutonu 10. kompanii 18. Bawarskiego Pułku Piechoty.
Jego odwaga na polu bitwy i nieustanna chęć do dowodzenia na pierwszej linii frontu z jednej strony wzbudzają ogromny podziw wśród żołnierzy niemieckich, z drugiej zaś czynią go łatwym celem dla wrogów.
23 lipca 1917 r. zostaje ponownie trafiony odłamkiem granatu. Jeszcze nie do końca uleczony z tej rany, 8 sierpnia zostaje postrzelony.
Pocisk z broni palnej przebija go na wylot, dostając się przez klatkę piersiową i ocierając się o kręgosłup. Rudolf upada na ziemię. Musi zostać wyniesiony na noszach, wciąż jeszcze będąc pod ostrzałem wroga.
Po kilku dniach spędzonych na walce o życie, młody mężczyzna jest wreszcie bezpieczny. Zostaje przetransportowany do szpitala na Węgrzech, a kiedy wydobrzeje na tyle, aby podróżować, zostanie przewieziony do Niemiec.
W szpitalu w Miśni opieka zdrowotna i odpoczynek przywracają mu zdolność do poruszania się, przez co zagrożenie jakąkolwiek formą paraliżu zostaje zażegnane. Budzi to w nim nadzieję na powrót na front.
Pomimo wojennych obrażeń, patriotyczny zapał Rudolfa Hessa wcale nie wygasa. Jeszcze w okresie rekonwalescencji prosi o przyjęcie na stanowisko lotnika w Luftwaffe. W kabinie samolotu jego ograniczona sprawność ruchowa nie stanowiłaby problemu.