Ruch Muzyczny nr 4/2022 - Opracowanie zbiorowe

Kup ebooka

5.90 zł
4.90 zł (5,02 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

#4 2022 rok LXVI

Dwutygodnik poświęcony muzyce poważnej i życiu muzycznemu założony w 1945 roku

Redaktor naczelny

Daniel Cichy

Redaktor prowadzącyDaniel Cichy

Sekretarz redakcji

Maciej Kucharski

maciej_kucharski@pwm.com.pl

Zastępca redaktora naczelnego festiwale, koncerty

Krzysztof Stefański

krzysztof_stefanski@pwm.com.pl

Swoboda ruchu, muzyka dawna

Karolina Kolinek-Siechowicz

karolina_kolinek-siechowicz@pwm.com.pl

Swoboda ruchu, muzyka współczesna

Dominika Micał dominika_mical@pwm.com.pl

Wydawnictwa

Michał Mendyk

michal_mendyk@pwm.com.pl

Teatr muzyczny

Jacek Marczyński

Redaktorzy seniorzy

Józef Kański, Olgierd Pisarenko

Sekretariat

Katarzyna Dubiel

redakcja@ruchmuzyczny.pl

Dyrektor artystyczny

projekt graficzny

Marek Knap

marek.knap@asp.waw.pl

Studio graficzne

Natalia Cyrankiewicz, Andrzej Swat (prepress)

Redakcja i korekta

Maria Konopka-Wichrowska

Internet

Mateusz Ciupkamateusz_ciupka@pwm.com.pl

Wydawca

Polskie Wydawnictwo Muzyczne

al. Krasińskiego 11a, 31-111 Kraków

Oddział w Warszawie

ul. Fredry 8, 00-097 Warszawa

pwm@pwm.com.pl

Czasopismo patronackie wydawane na zlecenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych, a w tekstach przyjętych do publikacji zastrzega sobie prawo dokonywania skrótów, poprawek stylistycznych, zmian tytułów i śródtytułów.

Za treść reklam redakcja nie odpowiada.

Redakcja czynna od godz. 10.00 do 15.00

Adres

ul. Fredry 8, 00-097 Warszawa

tel.: +48 885 860 332

email: redakcja@ruchmuzyczny.pl

www.ruchmuzyczny.pl

ruchmuzyczny

ruchmuzyczny

Ruch Muzyczny

"Ruch Muzyczny" jest dostępny dla niewidomych

informacje na www.defacto.org.pl

Ikonki: www.flaticon.com/freepick

Na okładce Michał Górczyński, fot. Jacek Poremba

OD REDAKCJI

CZY OPERETKA MA SENS?

Daniel Cichy

Fot. Bartek Barczyk/PWM

Wraz z pojawieniem się nowego kalendarza i gaszeniem świątecznych światełek, co roku doświadczamy zmiany w otaczającej nas sonosferze. Z filharmonicznych afiszów znikają uduchowione dzieła klasyków europejskiej twórczości, radiowe anteny opuszczają zaprzęgi reniferów z uroczymi jegomościami w czerwonych kubraczkach, a na baletowych scenach rozpycha się dziadek do orzechów. Do tego tu i ówdzie rozbrzmiewają jeszcze tradycyjne kolędy, choć w małych i większych miejscowościach królują karnawałowe wydarzenia muzyczne. Słupy ogłoszeniowe czerwienią się i złocą zaproszeniami na wyjątkowe wieczory z gwiazdami. Etatowi śpiewacy ruszają w Polskę, nauczyciele szkół muzycznych i akademiccy wykładowcy skrzykują się w "salonowe orkiestry", aby kołysać zebraną publiczność w rytm Straussowskich walców, rozśmieszać Lehárowskimi przyśpiewkami, wzruszać "najpiękniejszymi ariami", bawić fragmentami "najsłynniejszych operetek świata".

"Eventy" w domach kultury przeplatają się więc z koncertowymi realizacjami narodowych i samorządowych instytucji kultury, "projekty" organizowane przez prywatne agencje artystyczne uzupełniają uroczyste gale estrad operowych, a wysmakowane oryginalne dzieła sąsiadują z nieautoryzowanymi opracowaniami z szarej strefy. Zachęcona karnawałową narracją publiczność kuszona jest aurą muzycznego luksusu, kieliszkiem szampana, wieczorową suknią i smokingiem na plakacie, zapraszana do obcowania ze sztuką wyższą, inną niż konsumuje zazwyczaj, a przy tym miłą i łatwą w odbiorze. Co więcej - nierzadko to jedyny moment w roku, kiedy słuchacze na żywo mogą zasmakować tak zwanej muzyki poważnej, która przecież poważna nie jest.

Być może ta nieco prześmiewcza diagnoza karnawałowych propozycji w mniejszych i większych ośrodkach nie jest prawdziwa, ale stała się katalizatorem kilku ważnych - naszym zdaniem - pytań o operetkę. Czy ten niegdyś niezwykle popularny gatunek dziś wciąż może nas zaskoczyć? Czy jest formą aktualną, artystycznie uzasadnioną, możliwą do adaptacji po licznych teatralnych, operowych, ale i społecznych rewolucjach wieków XX i XXI? Czy - wobec licznych kontrpropozycji mało wyrafinowanej rozrywki - operetka jest w stanie nas bawić? Czy może uwolnić się od przerysowanych bohaterów i nieakceptowalnych w czasie politycznej poprawności stereotypów? Czy może stać się autonomiczną wypowiedzią, oderwaną od gal i noworocznych koncertów? Słowem: czy operetka ma sens?

Do pochylenia się nad tematem zaprosiliśmy Kevina Clarke'a, który sięgając do dokonań Barriego Kosky'ego, przedstawia absolutnie szaloną, queerową interpretację gatunku. Michał Bajer zastanawia się nie tylko nad operetkowymi figurami i ich społecznymi kontekstami, lecz także stawia dość intrygującą tezę, że do obumierania operetki przyczyniła się pornografia. Wreszcie Jacek Marczyński analizuje polską scenę operetkową - dawną i współczesną, dowodząc, że brakuje dziś nowych odczytań dzieł, które bawiły pokolenia.

Ale to nie koniec ostatkowych wątków. Pandemiczne obostrzenia wygasiły wprawdzie część tanecznych rytuałów ludzkości, ale nieco na przekór wirusowi odwiedzamy wraz z Ewą Chamczyk jeden ze stołecznych klubów, w których doskonale ma się swing. Ponadto Katarzyna Ryzel rozmawia z Michałem Górczyńskim, niespokojnym artystycznym duchem, jednym z najbardziej zwariowanych wirtuozów klarnetu basowego (i nie tylko!), relacjonujemy najważniejsze festiwale, koncerty i spektakle operowe, słuchamy płyt, czytamy książki, a Jan Topolski przywraca pamięć o Łudmile Frajt. Kto zacz? Zapraszam do lektury! Najnowszy numer # do Państwa rąk trafia na końcu karnawału i będzie doskonałym uzupełnieniem pączkowej diety.

Cytat numeru:

Chorobą ARTYSTÓW jest egocentryzm

--Michał Górczyński

AKTUALNOŚCI

George Crumb(1929-2022)

Z odejściem tego kompozytora symbolicznie i zarazem definitywnie ZAMYKA SIĘ EPOKA WIELKICH TWÓRCÓW muzycznej awangardy XX wieku

Marta Szoka

Fot. Rob Starobin/dzięki uprzejmości Becky Starobin

Szczególne miejsce w muzyce zajął za sprawą przede wszystkim kwartetu Black Angels (1970), fortepianowych Makrokosmosów (1972-1974, 1979) oraz licznych wokalno-kameralnych umuzycznień poezji Federica Garcíi Lorki, z czterema cyklami Madrygałów (1965-1969) oraz Ancient Voices of Children (1970) na czele. Oryginalność wypowiedzi Crumba wynika nie tylko z radykalizmu stosowanych środków kompozytorskich, do których zaliczają się symboliczna notacja graficzna, specyficzne wykorzystanie aleatoryzmu czy przełamywanie konwencji wykonawczych, lecz także z obecności w jego muzyce większości dylematów współczesnej kultury.

Do najciekawszych idei w tej twórczości, obok kosmologii, mitologii czy "bezczasowości czasu", należy opozycja między kulturą a naturą - pytanie o kształt relacji człowieka współczesnego z otaczającym go światem. To pozwala odczytać na wskroś aktualnie zaangażowanie Crumba po stronie niszczonej, deptanej i unicestwianej przyrody - jak w Night of the Four Moons (1969), dla której inspiracją były ambiwalentne odczucia kompozytora po wylądowaniu Apollo 11 na Księżycu, czy An Idyll for the Misbegotten (1985). We wstępie do wydania tego drugiego utworu Crumb wspomina o erozji pięknej idei braterstwa człowieka i innych form życia, w konsekwencji czego "staliśmy się władcami umierającego świata". Jedną z najbardziej fascynujących kompozycji jest Vox balaenae "na trzech zamaskowanych wykonawców" (1971) - z próbą odtworzenia głosu wieloryba przy użyciu amplifikowanych: fletu, wiolonczeli i fortepianu. Brzmienie tych instrumentów daleko wykracza poza ich typowy dźwięk, a ukrycie twarzy wykonawców znajdujących się na estradzie zalanej ciemnoniebieskim światłem symbolizuje bezosobowość podwodnego świata.

Zastosowanie w Vox balaenae techniki "śpiewającego fletu", polegającej na jednoczesnym graniu i śpiewaniu do instrumentu, stanowi jeden z wielu przykładów pomysłowości kompozytora w zakresie sposobów wydobycia dźwięku. Używanie dźwięków generowanych elektronicznie albo nagrań autentycznych odgłosów natury uważał on za artystyczne nieporozumienie. Korzystał zawsze z instrumentów muzycznych, jedynie wspomaganych przez amplifikację, istniejących albo w tradycji Zachodu, albo w kulturach pozaeuropejskich. Zwraca uwagę zwłaszcza posługiwanie się instrumentami dawnych rytuałów magiczno-religijnych (tybetańskie kamienie modlitewne, japońskie kabuki, afrykańska mbira). Wszelako największe znaczenie w twórczości Crumba miały innowacyjne techniki pianistyczne; istotą idiomu jego muzyki fortepianowej jest organiczna synteza konwencjonalnych działań na klawiaturze oraz we wnętrzu instrumentu, bezpośrednio na strunach.

Natomiast w Madrygałach Crumb sięga po tradycję dawnego gatunku i napełnia go nową brzmieniowością i ekspresją. Madrygał jest u niego sztuką miniatury; kompozytor osiągnął mistrzostwo w cyzelowaniu detali i kreowaniu ulotnego, subtelnego nastroju. Wyjątkowa jest też komplementarność poetyckiego słowa i dźwięku, symboliki muzycznej i głęboko humanistycznych motywów poezji Lorki, takich jak miłość, śmierć, dziecko, księżyc, noc, tajemnica.

Zbigniew Namysłowski (1939-2022)

Tomasz Szachowski

Jeden z najwybitniejszych polskich muzyków jazzowych, Zbigniew Namysłowski, zmarł 7 lutego w wieku 82 lat. To on zdefiniował estetykę "polskiej szkoły jazzu" (choć nadal trwają spory o istotę zjawiska). Jako artysta w pełni profesjonalny pojawił się na jazzowej scenie w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych, gdy po doświadczeniach z muzykami nurtu tradycyjnego (jak Modern Dixielanders) związał się z ówczesnymi liderami, Krzysztofem Komedą i Andrzejem Trzaskowskim. Z pierwszym nagrał pamiętny album Astigmatic (1965), a z The Wreckers Trzaskowskiego odbył wcześniej, w 1962 roku, trasę po Stanach. Później stworzył swój pierwszy kwartet, z którym w 1964 roku zarejestrował płytę Lola. Ten moment uważa się za początek jego właściwej kariery już nie tylko jako instrumentalisty (grał na różnych odmianach saksofonu, także na puzonie, flecie i wiolonczeli), ale przede wszystkim jako kompozytora jazzowego.

W latach 1973 i 1975 powstały dwa kluczowe albumy - Winobranie i Kujaviak Goes Funky, które określiły stylistykę kompozycji Namysłowskiego. Wątki ludowe, złożone, często niesymetryczne metra tematów, a także nietypowe rozwiązania harmoniczne i formalne nadały jego utworom walor odrębności. Nie stronił od nowinek: po powrocie ze Stanów na początku lat osiemdziesiątych nagrał album Follow Your Kite z grupą Air Condition, który był, obok amerykańskich albumów Michała Urbaniaka, polską odpowiedzią na nurt fusion. Kontynuował eksperyment z polskim folklorem, zwłaszcza z muzyką góralską, czego efektem były świetne płyty z lat 1989 (Cy to blues cy nie blues) i 1996 (Namysłowski Quartet & Zakopane Highlanders Band). Muzyka ludowa interesowała go w kontekście szerszym, wynikającym z taneczno-rytmicznego idiomu wspólnego dla różnych kultur i jazzu- przykłady to albumy Dances (1997) oraz Assymetry (2006).

Był wychowawcą kilku pokoleń jazzmanów, szczególnie pianistów, którzy - jak Włodzimierz Gulgowski, Krzysztof Herdzin, Leszek Możdżer, czy Władysław Sendecki - rozpoczynali potem własne błyskotliwe kariery. W pamięci słuchaczy pozostanie jako wytrawny improwizator, niezrównany lider i symbol tego, co najlepsze i wyjątkowe w polskim jazzie.

Ezio Frigerio(1930-2022)

W wieku 91 lat zmarł najwybitniejszy włoski scenograf ostatniego półwiecza, Ezio Frigerio. Związany z teatrem, filmem (za Cyrana de Bergerac otrzymał w 1990 roku Cezara i nominację do Oscara) oraz operą. Projektował wielokrotnie dla La Scali, Opery Paryskiej, Covent Garden, Metropolitan Opera czy Lyric Opera w Chicago (prapremiera Raju utraconego Pendereckiego w 1978). Jego styl nawiązywał do różnych tradycji architektonicznych. W Operze Narodowej wciąż można oglądać Śpiącą Królewnę i Rigoletta z jego dekoracjami. --JM

Lacrimosa dies illa

Stowarzyszenie im. Ludwiga van Beethovena

"29 marca odbędzie się pogrzeb Krzysztofa Pendereckiego" - potwierdza w rozmowie z # Andrzej Giza, dyrektor Stowarzyszenia im. Ludwiga van Beethovena.

Na wniosek między innymi ministra kultury i dziedzictwa narodowego oraz prezydenta Krakowa rodzina artysty wyraziła zgodę na jego pochówek w Panteonie Narodowym w Krakowie. Jednocześnie postanowiono, że uroczystości będą miały charakter państwowy. Z uwagi na pandemię COVID-19 msza pogrzebowa Krzysztofa Pendereckiego odbyła się 2 kwietnia 2020 roku w rodzinnej parafii w Krakowie, w kościele św. Floriana, w gronie najbliższych.

W tym roku urna z prochami Mistrza zostanie przeniesiona do kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła, gdzie po mszy świętej spocznie w Panteonie Narodowym. "Tego samego dnia w krakowskich Sukiennicach zaplanowano nieformalne spotkanie rodziny, przyjaciół i gości, na które zaprasza prezydent Krakowa Jacek Majchrowski" - dodaje Andrzej Giza. Wieczorem odbędzie się koncert w Centrum Kongresowym ICE, na którym wystąpi Anne-Sophie Mutter z towarzyszeniem Sinfonii Varsovii. Dzień później wybitna skrzypaczka otrzyma tytuł doktora honoris causa Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie. Będzie to 15 honorowy doktorat przyznany przez tę uczelnię. --MAK

Szacunek przede wszystkim

theguardian.com, classicfm.com

Royal Opera House w Londynie zatrudnił "koordynatorkę intymności" Itę O'Brien. To pierwszy taki przypadek w Wielkiej Brytanii. Koordynatorka zadba o komfort i bezpieczeństwo wykonawców podczas scen intymnych bądź z wykorzystaniem nagości.

Przypomnijmy, w sierpniu 2019 roku Liam Scarlett, choreograf Royal Ballet, został zawieszony w obowiązkach z powodu toczącego się dochodzenia w sprawie "niewłaściwych zachowań seksualnych". Choć kilka miesięcy później oczyszczono go z zarzutów, jego współpraca z Royal Opera House się zakończyła. Artystę znaleziono nieprzytomnego 12 kwietnia 2021 roku w mieszkaniu w Bramford (zmarł w szpitalu cztery dni później). Jako przyczynę zgonu podano samobójstwo. Koronerka Jacqueline Devonish stwierdziła, że głównym powodem tragicznej decyzji były "poważne oskarżenia ze strony Royal Opera House oraz doniesienia prasowe upubliczniające te oskarżenia". Nauczony tym doświadczeniem, ROH zadbał o bezpieczeństwo pracowników zaangażowanych w najnowszą inscenizację Teodory Händla, nawiązując współpracę z Itą O'Brien, która do tej pory doradzała twórcom takich produkcji, jak Sex Education czy Normal People. O'Brien w przeszłości sama występowała jako tancerka baletowa, a jako koordynatorka intymności pracuje od roku 2014, także przy produkcjach filmowych. "Zgodę należy uzyskiwać każdego dnia. Jednego dnia możesz przystać na pocałunek z radością, lecz kiedy na ustach pojawi się opryszczka, sytuacja staje się mało komfortowa. Należy kontrolować każdy moment tu i teraz". Nie wszyscy entuzjastycznie przyjmują obecność O'Brien, która czasem czuje się "jak na froncie". Julia Bullock, wykonująca partię Teodory, przyjęła obecność nowej współpracowniczki z ulgą. "Jedną z pierwszych rzeczy, o których mówiła Ita, było to, że tylko osoby zaangażowane w intymną scenę powinny znajdować się w sali. Pamiętam, że podczas mojej pierwszej sceny tego rodzaju ja i mój partner byliśmy obserwowani przez 50 osób. W operze wiele uwagi przywiązuje się do muzyki, scenografii, śpiewu i choreografii, aby ukazać szczere ludzkie emocje. Musimy jednocześnie zadbać o ludzi, którzy te emocje ucieleśniają" - stwierdza Bullock. Choć pod wpływem ruchu #MeToo koordynatorzy intymności pracują przy produkcjach filmowych już od kilku lat, to ich obecność w teatrach operowych wciąż należy do rzadkości. --RW, MC

100 lat, 100 lat i więcej

pap.pl

Kompozytor John Williams obchodzi 90 urodziny. Autor muzyki do Gwiezdnych wojen był nominowany do Oscara aż 52 razy. Napisał też koncert skrzypcowy na życzenie Anne-Sophie Mutter.

"Muzyka Johna Williamsa spełnia wszystkie wymogi klasycznych kompozycji, a jednocześnie dociera chwytliwością i popkulturowym potencjałem do szerokich mas - mówi w rozmowie z PAP dziennikarz muzyczny Paweł Piotrowicz. - Williams to punkt odniesienia dla kompozytorów, ponieważ jego muzyka jest bardzo wszechstronna, różnorodna stylistycznie. Na jego twórczość, oprócz wykształcenia akademickiego w nowojorskiej Juilliard School of Music, ma wpływ kariera pianisty jazzowego" - dodaje. Przełomem w twórczości Williamsa był Oscar za aranżację muzyki do Skrzypka na dachu (1972). Później kompozytor zaczął specjalizować się w muzyce do filmów katastroficznych, takich jak Płonący wieżowiec, Trzęsienie ziemi, Tragedia Posejdona. "W Gwiezdnych wojnach George'a Lucasa przywrócił orkiestrze należne miejsce w kinie, odwołując się do tradycji z lat trzydziestych, czterdziestych, złotego wieku Hollywood, kiedy to muzykę filmową tworzyli między innymi Alfred Newman, Erich Wolfgang Korngold i Max Steiner. Dzięki niemu muzyka filmowa zaczęła być bardziej doceniana w środowisku akademickim" - podkreślił Piotrowicz. Poza muzyką do filmów Williams skomponował wiele utworów koncertowych: symfonie, koncert fagotowy, koncert wiolonczelowy (wykonany po raz pierwszy przez Yo-Yo Mę i Boston Symphony Orchestra w 1994 roku), koncerty fletowe, skrzypcowe, klarnetowe czy na tubę. II Koncert skrzypcowy napisał specjalnie dla Anne Sophie-Mutter. Razem nagrali album z jego kompozycjami. A 12 i 13 marca skrzypaczka wystąpi w sali wiedeńskiego Musikverein z Filharmonikami Wiedeńskimi pod batutą samego Williamsa.

John Williams urodził się w Nowym Jorku 8 lutego 1932 roku. Jako 16-latek przeprowadził się z rodziną do Los Angeles. Studiował na tamtejszym Uniwersytecie Kalifornijskim i brał lekcje kompozycji u Maria Castelnuovo-Tedesco. Po powrocie do Nowego Jorku podjął studia muzyczne w Juilliard School. Działał także jako pianista jazzowy. W styczniu 1980 roku został dyrygentem Boston Pops Orchestra. Gościnnie występował z najsłynniejszymi orkiestrami świata, jak London Symphony, Cleveland Orchestra, Chicago Symphony, Philadelphia Orchestra, Los Angeles Philharmonic. --MAK

W końcu razem

olsztyn.wyborcza.pl

Wydawnictwo Naukowe Sub Lupa wydało katalog Musicalia Manuscripta Chori Sacro-Lindensis z kompletem zabytkowych rękopisów muzycznych ze Świętej Lipki.

"Docierały do mnie prośby od wielu profesorów i różnych instytucji o wgląd w rękopisy muzyczne. Wyjaśniałem, że niestety nie są one obecnie dostępne w sanktuarium" - mówi wyborczej.pl o. Aleksander Jacyniak SJ, superior Domu Zakonnego Towarzystwa Jezusowego w Świętej Lipce. Pierwszą próbę skatalogowania zbioru podjęto 26 lat temu. Wtedy, ze względu na złe warunki, w których był przechowywany, przeniesiono go do warszawskiej Biblioteki Bobolanum. Został częściowo opracowany i skatalogowany. Rozpoczął się również proces oczyszczania rękopisów i ich digitalizacji.

Dotychczas w obiegu były jedynie nieliczne opracowania muzykaliów świętolipskich. Jak informuje archidiecezja warmińska, obecne, liczące ponad 600 stron, zawiera ponad 2000 pojedynczych utworów - 1503 o ustalonym autorstwie i 715 anonimowych - pochodzących z czasów do kasacji zakonu jezuitów. "To ogromny zasób wiedzy, który sprawia, że można będzie prowadzić dalsze prace naukowe dotyczące naszego sanktuarium" - uważa o. Jacyniak.

Jezuici ze Świętej Lipki mówią, że w przeszłości muzycznym rękopisom groziło całkowite zniszczenie. Chociażby pod koniec stycznia 1945 roku, gdy do sanktuarium wkroczyła Armia Czerwona, której żołnierze spalili elementy wyposażenia kościoła i część biblioteki, a niektóre cenne zbiory wywieźli. Opiekujący się sanktuarium chcą kilka zabytkowych rękopisów sprowadzić do znajdującego się przy nim muzeum. --MAK

Opery, msze, prywatna korespondencja... Francuska Biblioteka Narodowa zakupiła zbiór rękopisów Charlesa Gounoda.

Operacja Gounod

diapasonmag.fr

Jak ujawnia diapasonmag.fr, pod koniec ubiegłego roku kolekcja została wystawiona na aukcję w paryskim Hôtel Drouot. Prawdziwą perłę stanowi, licząca 925 stron, kompletna partytura opery Romeo i Julia (1866), opatrzona odręcznymi poprawkami kompozytora. Ponadto są tu rękopisy opery komicznej Gołąb (1860) i opery Polyeucte (1878). Warto dodać, że partyturę tego drugiego dzieła wzięła w sekwestr w Londynie zazdrosna kochanka kompozytora Georgina Weldon, co zmusiło Gounoda do zrekonstruowania opery z pamięci na kilka miesięcy przed premierą w Palais Garnier. Zestaw zakupiony przez Bibliotekę Narodową zawiera również: oratoria Mors et vita i Odkupienie, trzy msze (Messe solennelle, Messe des morts i Messe du Sacré-C?ur), szkice kilku innych oper (w tym Fausta), prace szkolne (ćwiczenia w fugach i kontrapunkcie) oraz kantaty La Vendetta i Fernand.To nie wszystko! Są też niepublikowane dotąd utwory na fortepian i głos, utwory niedokończone, jak opera Ivan le Terrible, III Symfonia, a także oratorium On the Sea of Galilee. Wisienką na torcie jest zbiór 33 listów zaadresowanych do różnych odbiorców, z licznymi uwagami na temat dzieł kompozytora. Wśród adresatów są między innymi librecista Jules Barbier, pisarka George Sand, kompozytor Camille Saint-Saëns i matka kompozytora. Dodajmy, że zbiór rękopisów zakupiony przez francuską Bibliotekę Narodową pochodzi z prywatnej kolekcji Jeana-Pierre'a Gounoda, prawnuka kompozytora. --MAK

Młynarski na celowniku SB

kultura.onet.pl

Nazwisko Wojciecha Młynarskiego pojawiło się w uzupełnionym właśnie katalogu osób rozpracowywanych przez komunistyczne służby bezpieczeństwa - poinformował IPN.

Młynarski na celowniku SB znalazł się po podpisaniu Memoriału 101 przeciwko planowanym zmianom w Konstytucji PRL (w tym zapisaniu przewodniej roli PZPR i nienaruszalności sojuszu z ZSRR). Bezpieka z Wydziałem Kultury m.st. Warszawy i Komitetem Warszawskim PZPR przez pół roku ograniczała artyście możliwość występów estradowych, blokowała emisję jego piosenek oraz nagrywanie płyt. W 1976 roku Młynarski nie uzyskał paszportu na wyjazd na zaplanowane koncerty w Stanach Zjednoczonych. Zakaz cofnięto rok później. W kolejnych latach SB zbierała o nim informacje, odnotowując kontakty z "przedstawicielami opozycji antysocjalistycznej", "wrogie akcenty" w jego twórczości i postawę wobec polityki władz. W dokumentach MSW stwierdzono, że w czerwcu 1983 roku Młynarski "podjął próbę zorganizowania bojkotu Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu", ale jego inicjatywa "zakończyła się fiaskiem". Artysta zmarł 15 marca 2017 roku w Warszawie. --MAK

Nie tylko sztuką człowiek żyje

gov.pl

Ceny gazu ostatnio biją rekordy. Szkoły i uczelnie artystyczne, podmioty prowadzące działalność kulturalną, w tym muzea, teatry, biblioteki, filharmonie, domy i ośrodki kultury oraz archiwa, a także organizacje pozarządowe realizujące działalność pożytku publicznego mogą ubiegać się o tak zwaną ulgę gazową.

Jak informuje gov.pl, w celu uzyskania ulgi konieczne jest złożenie "oświadczenia o spełnieniu warunków pozwalających na uznanie danego podmiotu jako uprawnionego do ulgi oraz określenia części paliwa gazowego zużywanego na cele objęte ulgą. Oświadczenie należy złożyć u sprzedawcy paliw gazowych, z którym odbiorca paliw gazowych zawiera albo ma zawartą umowę sprzedaży paliwa gazowego". Ustawa z dnia 26 stycznia 2022 roku o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców paliw gazowych, w związku z sytuacją na rynku gazu, uwzględniła zgłoszone przez wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego i przewodniczącego Komitetu ds. Pożytku Publicznego prof. Piotra Glińskiego podmioty prowadzące działalność artystyczną i kulturalną oraz działalność z zakresu pożytku publicznego. --MAK