#17 2021 rok LXV
Dwutygodnik poświęcony muzyce poważnej i życiu muzycznemu założony w 1945 roku
Redaktor naczelny
Daniel Cichy
Redaktor prowadzącyDaniel Cichy
Sekretarz redakcji
Maciej Kucharski
maciej_kucharski@pwm.com.pl
Festiwale, koncerty
Krzysztof Stefański
krzysztof_stefanski@pwm.com.pl
Muzyka dawna
Karolina Kolinek-Siechowicz
karolina_kolinek-siechowicz@pwm.com.pl
Dominika Micałdominika_mical@pwm.com.pl
Muzyka współczesna, książki, płyty
Adam Suprynowicz
adam_suprynowicz@pwm.com.pl
Michał Mendyk
michal_mendyk@pwm.com.pl
Teatr muzyczny
Jacek Marczyński
Redaktorzy seniorzy
Józef Kański, Olgierd Pisarenko
Sekretariat
Katarzyna Dubiel
redakcja@ruchmuzyczny.pl
Dyrektor artystyczny
projekt graficzny
Marek Knap
marek.knap@asp.waw.pl
Studio graficzne
Natalia Cyrankiewicz, Andrzej Swat (prepress)
Redakcja i korekta
Maria Konopka-Wichrowska
Internet
Mateusz Ciupkamateusz_ciupka@pwm.com.pl
Wydawca
Polskie Wydawnictwo Muzyczne
al. Krasińskiego 11a, 31-111 Kraków
Oddział w Warszawie
ul. Fredry 8, 00-097 Warszawa
pwm@pwm.com.pl
Czasopismo patronackie wydawane na zlecenie Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu
Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych, a w tekstach przyjętych do publikacji zastrzega sobie prawo dokonywania skrótów, poprawek stylistycznych, zmian tytułów i śródtytułów.
Za treść reklam redakcja nie odpowiada.
Redakcja czynna od godz. 10.00 do 15.00
Adres
ul. Fredry 8, 00-097 Warszawa
tel.: +48 885 860 332
email: redakcja@ruchmuzyczny.pl
www.ruchmuzyczny.pl
ruchmuzyczny
ruchmuzyczny
Ruch Muzyczny
"Ruch Muzyczny" jest dostępny dla niewidomych
informacje na www.defacto.org.pl
Ikonki: www.flaticon.com/freepick
"Ruch Muzyczny" jest dostępny dla niewidomych
informacje na www.defacto.org.pl
Na okładce ilustracja Andrzeja Wieteszki
OD REDAKCJI
CROSSEM PRZEZ ŚWIAT
Daniel Cichy
Bartek Barczyk/PWM
Pamiętam to pełne napięcia oczekiwanie, namiętne komentarze i ze znawstwem wyrażane opinie. Oto trzy największe głosy operowe świata, o których wcześniej w Polsce słyszała garstka melomanów, wystąpiły w zjawiskowo wyglądających w obrazku Termach Karakalli w Rzymie. Eleganccy panowie, we frakach i z pomadą na włosach, gromadzili przed telewizorami miliony odbiorców, którym serwowali miks włoskich arii, musicalowych przebojów i muzycznych gagów, przednio się zresztą przy tym bawiąc. Były momenty wzruszające i naszpikowane wokalną akrobatyką, fragmenty dramatyczne, ale i skrzące się dowcipem, rzewne unisona i tenorowe współzawodnictwo, kto dłużej i kto szybciej - wszystko starannie wyreżyserowane, dramaturgicznie przemyślane, artystycznie dobrane tak, aby zaspokoić ambicje globalnego konsumenta kultury.
Plácido Domingo, José Carreras i Luciano Pavarotti, sprawcy i bohaterowie tego popkulturowego spektaklu, wyczuli czas i błyskawicznie zmieniające się socjokulturowe rytuały. Świetnie dopasowali się do kształtującej się na nowo estetycznej wrażliwości odbiorcy, poszukali go tam, gdzie najchętniej spędza czas - na szlaku ikonicznych turystycznych atrakcji (wieża Eiffla) i podczas sportowych igrzysk (mistrzostwa świata w piłce nożnej w Rzymie i Los Angeles). Wykorzystali przy tym na niespotykaną wcześniej w organizacji koncertów muzyki klasycznej skalę medium telewizyjne, kasety magnetofonowe i krążki CD, spektakularnie rozszerzając zasięg tego społecznego eksperymentu i - co również istotne - windując marketingową wartość przedsięwzięcia, która satysfakcjonująco przekuła się w komercyjny sukces artystów i producentów.
Czy jednak poza udowodnieniem (a właściwie przypomnieniem), że muzyka uznawana współcześnie za tę nieco wyższych lotów od lat sprawdza się również w masowej percepcji, udało się zwiększyć zainteresowanie odbiorców tą twórczością? Czy dzięki śpiewanymi w tercecie i dyrygowanymi przez Zubina Mehtę ariami z Turandot i Toski Pucciniego, zwiększyła się podaż organizowanych już w tradycyjnych przestrzeniach koncertów i przedstawień operowych? Czy miliony zachwyconych O sole mio zaczęły szperać w płytotekach, aby odnaleźć emblematyczne dla wielu melomanów operowe arcydzieła w interpretacji Pavarottiego? Słowem, czy ponad 30 koncertów Trzech Tenorów, dziś już symbolu classical crossover, stało się katalizatorem zainteresowania muzyką nieco bardziej wyrafinowaną?
To tylko niektóre z pytań, które zadajemy sobie tego roku w ostatnim wakacyjnym numerze #. Analizujemy zjawisko crossover w szerszym kontekście, pokazujemy jego różne oblicza i realizacje na rozmaitych poziomach, nie tylko artystycznym. Mariusz Gradowski sięga do źródeł tego terminu w muzyce rozrywkowej, przypomina najważniejsze przykłady przekraczania granic gatunkowych, ale i kreśli perspektywę socjologiczną. Dopełnia ten wywód Jacek Hawryluk, krytyk muzyczny o wyjątkowo szerokich zainteresowaniach, który proponuje inspirujący subiektywny przegląd najważniejszych i najciekawszych, jego zdaniem, muzycznych zdarzeń z pogranicza gatunków, estetyk, dźwiękowych światów. I wreszcie kierujemy wzrok na rodzime filharmoniczne podwórko. W rozmowach z Karoliną Dąbek dyrektorzy instytucji muzycznych, z jednej strony, próbują tłumaczyć konieczność wprowadzania lżejszego repertuaru do kalendarium wydarzeń, z drugiej - zastanawiają się, czy ma to odzwierciedlenie w późniejszych wynikach sprzedaży biletów na bardziej wymagające koncerty.
Co zatem mamy począć z crossoverem? Można powiedzieć, że to trochę jak z flirtem - dodaje pikanterii, wprowadza dynamikę do relacji, ale jego konsekwencje nie zawsze są zgodne z oczekiwaniami. Czy jednak nie warto czasem zaryzykować?
Cytat numeru:
Przekraczanie GRANIC, łączenie stylów, szukanie nowych przestrzeni to dawna kolej rzeczy i WAŻNY PROCES rozwoju zachodniej muzyki
--Mariusz Gradowski
AKTUALNOŚCI
Jerzy "DUDUŚ" Matuszkiewicz (1928-2021)
jazzforum.com.pl, pap.pl, gazeta.pl
Fot. commons.wikimedia.org
W wieku 93 lat zmarł Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz - jazzman, saksofonista, klarnecista, aranżer, budowniczy powojennego życia muzycznego, kompozytor muzyki do filmów. Legendarny muzyk został pochowany na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.
W ostatniej drodze towarzyszyli mu przyjaciele, między innymi: Zbigniew Namysłowski, Andrzej Dąbrowski, Czesław "Mały" Bartkowski, Przemysław Dyakowski, Jerzy Bartz i Andrzej Rosiewicz. Hanna Banaszak nad grobem zaśpiewała Kołysankę. Towarzyszyli jej znakomici muzycy, w tym Andrzej Jagodziński, Henryk Miśkiewicz, Karol Dobrowolski i Robert Kuduk.
"Wierzę, że jesteś teraz z nami, że twoja dusza raduje się, że tylu wspaniałych muzyków przyszło Ciebie pożegnać i podziękować Tobie muzyką, której stałeś się symbolem i ikoną. Byłeś i jesteś ojcem polskiego jazzu, a my wszyscy jesteśmy Twoimi dziećmi" - powiedział redaktor naczelny "Jazz Forum" Paweł Brodowski. Muzyka pożegnał też Paweł Sztopmke z Programu Pierwszego Polskiego Radia, który przypomniał, że "Duduś" był wspaniałym kompozytorem muzyki filmowej. "Jego twórczość to moment dla polskiego kina, dzięki któremu weszło ono w nowy świat. Te melodie wyszły z kina i grane są do dziś. Dla muzyki znaczą one bardzo wiele" - powiedział. Andrzej Rosiewicz pod koniec uroczystości zaśpiewał skomponowany przez "Dudusia" przebój z serialu Czterdziestolatek.
Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz urodził się 10 kwietnia 1928 roku w Jaśle, wychowywał we Lwowie. Po wojnie przeniósł się z rodzicami do Krakowa, gdzie w 1946 roku zaczął grać na klarnecie i saksofonie, założył Jazz Club przy krakowskim oddziale YMCA. W 1954 roku razem z Leopoldem Tyrmandem odegrał ważną rolę w organizacji Zaduszek Jazzowych w Krakowie. Był także współzałożycielem grupy muzyków Melomani. W 1956 roku podczas 1 Festiwalu Jazzowego zespół prowadził nowoorleański pochód ulicami Sopotu. Matuszkiewicz jest autorem festiwalowego hejnału, który po raz pierwszy wykonał solo na rozpoczęcie 40 Jazz Jamboree. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych występował sporadycznie, ale był jurorem konkursu Złota Tarka. Skomponował muzykę do wielu filmów i seriali, jak Czterdziestolatek, Janosik, Kapitan Sowa na tropie, Kolumbowie, Podróż za jeden uśmiech, Przygody psa Cywila, Stawiam na Tolka Banana, Stawka większa niż życie i Wojna domowa.
Poza świetnym uchem Matuszkiewicz miał też dobre oko - w pierwszej połowie lat pięćdziesiątych studiował na Wydziale Operatorskim Szkoły Filmowej w Łodzi. Robił tam zdjęcia do etiud filmowych Janusza Weycherta, Lecha Lorentowicza i Jerzego Ziarnika, a na planie sensacyjnego Cienia Jerzego Kawalerowicza był drugim operatorem, przy Jerzym Lipmanie. Ostatecznie porzucił operatorkę dla muzyki. Za całokształt twórczości i działalności - osiągnięcia życia - uhonorowano go niedawno Orłem Polskiej Akademii Filmowej. Doceniono muzyka, przyznając mu Złotego Fryderyka, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski i Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Jerzy "Duduś" Matuszkiewicz odszedł w sobotnie południe 31 lipca 2021 roku. --DM, MAK
Prominentny nazista
salzburg.orf.at
Tej sprawy dłużej nie można zamiatać pod dywan. W Salzburgu specjalna komisja złożona z historyków przedstawiła "wybuchowy raport". Chodzi o nazwy miejskich ulic, którym - 76 lat po zakończeniu wojny - wciąż patronują narodowi socjaliści, w tym członkowie SS i SA. Największe poruszenie wywołało pojawienie się na liście Herberta von Karajana.
Oprócz niego mamy tam też krytyka muzycznego i współzałożyciela festiwalu w Salzburgu Heinricha Damischa, kompozytora i dyrygenta Hansa Pfitznera, muzyka Tobiasa Reisera, organistę katedralnego i profesora Mozarteum Franza Sauera oraz muzykologa i profesora uniwersyteckiego Ericha Schenka. Komisja zbadała 66 biografii. Podzieliła je na trzy kategorie i zaleciła, by w przypadku co najmniej 13 nazwisk (III kategoria) zmienić nazwy ulic. Po ogłoszeniu raportu władze Salzburga wpadły w popłoch. Wiceburmistrz miasta Bernhard Auinger stwierdził, że "opinia publiczna prawdopodobnie odrzuci wymianę patronów ulic. Dodatkowo miasto potrzebuje zwrotu środków na pokrycie kosztów związanych ze zmianą nazwy. Niemniej nie można udawać, że raportu nie ma. Przejście do porządku dziennego nie wchodzi teraz w rachubę", przestrzega Auinger. Von Karajan trafił do kategorii I i prawdopodobnie zachowa swój prestiżowy plac w Salzburgu. -- MAK
R. Murray Schafer (1933-2021)
Zaczynał od klasycznej edukacji muzycznej w Royal School of Music w Londynie oraz Royal Conservatory of Music i Uniwersytecie w Toronto. Świat akademickiej muzyki szybko jednak przestał mu wystarczać. Zgłębiał lingwistykę i filozofię na uczelniach europejskich, a do Kanady wrócił już jako wykładowca: na Memorial University, a później na Uniwersytecie Simona Fresera. Właśnie tam pod koniec lat sześćdziesiątych zainicjował World Soundscape Project - projekt badawczo-artystyczny, w którym ze swymi studentami rejestrował i analizował środowisko akustyczne w Kanadzie i Europie. Efektem projektu było ponad 300 taśm z nagraniami.
Projekt wprost wypływał z teorii Schafera, który jest twórcą pojęcia "pejzażu dźwiękowego" (ang. soundscape). Do jego opisu i analizy stworzył szereg terminów, między innymi keynote, soundmark czy sygnały i zakłócenia, których wzajemny stosunek decyduje o charakterze "hi-fi" lub "lo-fi" danego pejzażu. Schafer postulował świadome słuchanie i kształtowanie przez człowieka dźwiękowego otoczenia w celu zachowania tej harmonii. Idee te przeniknęły też do jego kompozycji, które często wchodzą w dialog ze środowiskiem naturalnym. Swoje koncepcje podsumował w książkach The Book of Noise (1968) oraz The Tuning of the World (1977).
R. Murray Schafer zmarł 14 sierpnia. Dzieło ekologii akustycznej kontynuuje grono jego uczniów: Howard Broomfield, Bruce Davis, Peter Huse, Barry Truax czy Hildegard Westerkamp. --KS
Wielki Redaktor
pwm.com.pl
Teresa Chylińska na okładce #12/2014
Nagroda Wielkiego Redaktora została ustanowiona w 2018 roku i jest pierwszym wyróżnieniem w Polsce przyznawanym reprezentantom ważnego i trudnego zawodu, jakim jest redaktor wydawniczy. Teresa Chylińska w tym roku obchodzi także 90 urodziny. Nagroda ta stanowi ukoronowanie jej pracy zawodowej. Jak powiedziała w swoim podziękowaniu: "Jestem na pewno redaktorem szczęśliwym. A dlaczego? Ponieważ wykonywałam przez całe moje zawodowe życie ten osobliwy, jakże ciekawy zawód [...]". Teresa Chylińska w swojej pracy naukowej szczególnie skupia się na badaniu życia i twórczości Karola Szymanowskiego. Jest redaktorem naukowym edycji źródłowo-krytycznej dzieł kompozytora. Opracowała korespondencję Szymanowskiego, wydała monografię Karol Szymanowski i jego epoka, a także książkę Karol Szymanowski. Romans, którego nie było? Między Tymoszówką i Wierzbówką. Teresa Chylińska otrzymała wcześniej między innymi Nagrodę Związku Kompozytorów Polskich (1996), Nagrodę "Nowych Książek" (2002), Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" (2006), Nagrodę im. Jana Długosza (2009) i Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (2014).
--MAK