#15-16 2022 rok LXVI
Dwutygodnik poświęcony muzyce poważnej i życiu muzycznemu założony w 1945 roku
Redaktor naczelny
Daniel Cichy
Redaktor prowadzącyKrzysztof Stefański
Sekretarz redakcji
Maciej Kucharski
maciej_kucharski@pwm.com.pl
Zastępca redaktora naczelnegofestiwale, koncerty
Krzysztof Stefański
krzysztof_stefanski@pwm.com.pl
Swoboda ruchu, muzyka dawna
Karolina Kolinek-Siechowicz
karolina_kolinek-siechowicz@pwm.com.pl
Swoboda ruchu, muzyka współczesna
Dominika Micałdominika_mical@pwm.com.pl
Wydawnictwa
Michał Mendyk
michal_mendyk@pwm.com.pl
Teatr muzyczny
Jacek Marczyński
Redaktorzy seniorzy
Józef Kański, Olgierd Pisarenko
Sekretariat
Katarzyna Dubiel
redakcja@ruchmuzyczny.pl
Dyrektor artystyczny
projekt graficzny
Marek Knap
marek.knap@asp.waw.pl
Studio graficzne
Natalia Cyrankiewicz, Andrzej Swat (prepress)
Redakcja i korekta
Maria Konopka-Wichrowska
Internet
Mateusz Ciupkamateusz_ciupka@pwm.com.pl
Wydawca
Polskie Wydawnictwo Muzyczne
al. Krasińskiego 11a, 31-111 Kraków
Oddział w Warszawie
ul. Fredry 8, 00-097 Warszawa
pwm@pwm.com.pl
Czasopismo patronackie wydawane na zlecenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych, a w tekstach przyjętych do publikacji zastrzega sobie prawo dokonywania skrótów, poprawek stylistycznych, zmian tytułów i śródtytułów.
Za treść reklam redakcja nie odpowiada.
Redakcja czynna od godz. 10.00 do 15.00
Adres
ul. Fredry 8, 00-097 Warszawa
tel.: +48 885 860 332
email: redakcja@ruchmuzyczny.pl
www.ruchmuzyczny.pl
ruchmuzyczny
ruchmuzyczny
Ruch Muzyczny
Kontakt telefoniczny w sprawie prenumeraty: 12 422 70 44 wew. 183 lub 885 860 336 (Jakub Stankiewicz), mail: prenumerata@pwm.com.pl
"Ruch Muzyczny" jest dostępny dla niewidomych
informacje na www.defacto.org.pl
Ikonki: www.flaticon.com/freepick
Na okładce Marcin Zdunik, fot. Paweł Stelmach
OD REDAKCJI
FESTIWALOWE PIĘKNO, PRAWDA I PRZYJEMNOŚCI
Krzysztof Stefański
Fot. Rafał Masłow
Być może ten numer zastał Państwa w szale pakowania, być może został zabrany w torbę podróżną, jest czytany gdzieś w pociągu, pod lipą, na plaży. A może właśnie przechodzi kolejna fala upałów i złożona gazeta świetnie sprawdza się jako wachlarz albo narzędzie do odganiania natrętnych i wszędobylskich muszek. Jakkolwiek by było, wierzymy, że nasi czytelnicy nawet na wakacjach nie zapominają o muzyce. Bo i ta nie daje o sobie łatwo zapomnieć. Regularność sezonu filharmonicznego ustępuje bogactwu festiwalowego, którego już dawno nie sposób nazwać "ogórkowym". Zresztą - od jakiegoś czasu i kiszonki kuszą różnorodną ofertą, więc czemu inaczej miałoby być z festiwalami?
Papieru nie starczy, by na naszych łamach opisać wszystkie wartościowe imprezy w Polsce. Nie w każdy zakątek kraju dojedzie nasz autor. Trudno jednak nie docenić znaczenia wielu mniejszych imprez dla rozwoju kultury muzycznej, dlatego w tym numerze chcieliśmy namalować ich portret zbiorowy. Przyglądamy się festiwalom muzyki kameralnej, fortepianowej, organowej, gitarowej i wokalnej, a wstęp do tego - siłą rzeczy subiektywnego - przeglądu napisała być może najaktywniejsza festiwalowiczka w Polsce, Dorota Szwarcman. "Ile form, tyle festiwali" - twierdzi krytyczka, a kolejne teksty tylko to potwierdzają. Koncerty w winnicy, w ruinach szlacheckich dworków, na podwórkach warszawskich kamienic czy w - dających błogie schronienie przed upałem - klimatycznych świątynnych wnętrzach... To tylko przykłady imprez, o których piszemy. Dodałbym do tego przeglądającą się w tafli jeziora WigroSferę oraz pędzącą na dwóch kołach CykloFonię - obie wciąż na mojej liście do odwiedzenia, która po lekturze tekstów wydłużyła się o kolejnych kilka(naście?) pozycji.
Kameralne festiwale zajmują istotne miejsce w życiu lokalnych społeczności, które często dzieli wiele kilometrów od filharmonii. Mniej formalne konwencje oraz miejsca koncertów czynią te wydarzenia bardziej przystępnymi. Także finansowo. "Organizowanie festiwali na zasadzie wolnego wstępu, zwłaszcza w plenerze, jest znakomitym sposobem na włączenie niektórych grup społecznych do obiegu kulturowego" - zauważa Igor Torbicki. Nie bez znaczenia jest otwartość tych imprez na młodszych artystów, którym trudno przebić się na największe estrady. Tym bardziej martwią powtarzające się niemal we wszystkich tekstach głosy o problemach budżetowych czy organizacyjnych, o cyklicznych spotkaniach, które po lockdownie już nie wróciły. Szczęśliwie powstają też nowe, jak #AżTak Festiwal, o którym Izabela Smelczyńska donosi: "W niekoncertowych przestrzeniach muzycy czują się swobodnie, a słuchanie utworów w niecodziennych lokalizacjach samo w sobie jest przygodą".
Gdzie zatem po lekturze tekstów z tego numeru bym się wybrał? Najchętniej do... Słowacji, której scenę muzyki współczesnej szczegółowo opisuje Ondrej Veselý. Wstyd się przyznać, że większość przedstawionych przez niego nazwisk i imprez była dla mnie nowością. Kusi też Praga, z której muzyczną pocztówkę na inaugurację naszego nowego cyklu na ostatniej stronie wysyła Maciej Negrey. A jeśli wciąż czekamy na urlop, nie mamy na niego czasu lub możliwości wyjazdu - nic straconego. Jak zwykle przygotowaliśmy dla Państwa wiele rekomendacji płytowych, w tym także muzyki słowackiej.
Chciałbym też pojechać do Ukrainy, by obejrzeć jeden ze spektakli niezależnych kolektywów operowych, o których pisze Stefanija Olijnyk, ale rosyjska agresja wciąż paraliżuje życie kulturalne w tym kraju. "Na pierwszym miejscu stawiam zawsze piękno i prawdę" - wyznaje bohater naszej okładki, Michał Zdunik. Piękna w naszym zawodzie nie brakuje, o prawdę staramy się walczyć. Artysta opowiada też sporo o satysfakcji, którą daje mu muzykowanie: "Próbuję uciec od presji i gonitwy dzisiejszego świata i znaleźć przyjemność w tym, co robię". Liczymy, że w tym wakacyjnym, ale zarazem trudnym okresie, zaznają Państwo z naszym numerem choć trochę przyjemności.
Cytat numeru:
Chcemy pokazać mieszkańcom lokalnej społeczności, że są SPADKOBIERCAMI bezcennych zabytków i sprawić, by poczuli się z tego dumni
--Justyna Poprawska
AKTUALNOŚCI
Niszczenie dziedzictwa KULTUROWEGO Ukrainy
gov.pl
Rada Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych zajęła się problemem unicestwiania kultury Ukrainy spowodowanym agresją Rosji. Spotkanie Rady odbyło się 15 lipca z inicjatywy Stałych Przedstawicielstw przy ONZ trzech państw: Rzeczypospolitej Polskiej, Republiki Albanii i Ukrainy.
"Celem spotkania było zaprezentowanie społeczności międzynarodowej rozmiaru strat poniesionych przez Ukrainę w obszarze dziedzictwa kulturowego, opracowanie metod dokumentacji zbrodni rosyjskich na ukraińskiej kulturze oraz wypracowanie metod pomocy zagrożonym zabytkom i dziełom kultury materialnej przez agendy ONZ i państwa członkowskie organizacji" - czytamy na stronach gov.pl.
Według stanu z 4 lipca 2022 roku UNESCO potwierdziło zniszczenie od początku wojny 71 obiektów religijnych, 12 muzeów, 30 zabytków, 21 budynków przeznaczonych do działalności kulturalnej, 16 pomników i 7 bibliotek. Poważne szkody zarejestrowano w Charkowie, mieście kreatywnym UNESCO w dziedzinie muzyki, oraz w historycznym centrum Czernihowa, znajdującym się na ukraińskiej liście informacyjnej i kandydującym do listy światowego dziedzictwa UNESCO. Według raportów Ministerstwa Kultury i Polityki Informacyjnej Ukrainy skala uszkodzeń oraz rujnowania może być znacznie większa i będzie można ją oszacować dopiero po zakończeniu wojny. Ponadto prowadzone statystyki nie uwzględniają chociażby dewastacji stanowisk archeologicznych i grabieży kolekcji sztuki, szczególnie prywatnych, czego dopuszczają się siły zbrojne Federacji Rosyjskiej. "Niszczenie dziedzictwa kulturowego Ukrainy jest integralnym elementem działań zbrojnych, świadomie wybieranym przez Rosję. Federacja Rosyjska narusza zasady zapisane w Karcie Narodów Zjednoczonych i rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2347 (2017) oraz wszystkie podstawowe akty prawa międzynarodowego, w tym również związane z ochroną dziedzictwa kulturowego. [...] W rezolucji Rady Bezpieczeństwa nr 2347 (2017) uznano, że celowe zniszczenie lub zawłaszczanie dóbr kultury może w pewnych okolicznościach stanowić zbrodnię wojenną" - czytamy. --MAK
Ludwik Erhardt, ostatnie pożegnanie
Ludwik Erhardt, fot. Andrzej Zborski
W niedzielę 17 lipca 2022 roku w Księżycach na Dolnym Śląsku odbył się pogrzeb Ludwika Erhardta. Miał charakter prywatny i świecki, obecna była jedynie najbliższa rodzina i ścisłe grono przyjaciół.
Prochy redaktora złożono na miejscowym cmentarzu. To właśnie w Księżycach Ludwik Erhardt spędził ostatnie lata życia. Przed śmiercią wyraził życzenie, by pochować go razem z żoną Magdaleną Czajką, zmarłą w 2013 roku.
Ludwik Erhardt w "Ruchu Muzycznym" pracował początkowo jako redaktor, później sekretarz redakcji, a w 1971 roku został redaktorem naczelnym. Funkcję tę pełnił przez 37 lat, do 2008 roku. Zmarł 11 marca. --MAK
Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę
RIA Novosti, classicfm.com
Ponad 1000 eksponatów należących do Nikołaja Rimskiego-Korsakowa spłonęło w pożarze posiadłości kompozytora w Łubieńsku w Rosji.
"Pożar zniszczył dokładnie 1082 eksponaty, z których tylko jedną piątą będziemy mogli poddać renowacji. Największą stratę stanowi siedem okazałych mebli. Postaramy się je odtworzyć zgodnie ze zdjęciami oraz dokumentami, które się zachowały" - stwierdziła Swietłana Mielnikowa, dyrektorka Muzeum Pskowskiego. Z płonącego budynku strażakom udało się uratować srebrny puchar oraz złote pióro, a także część mebli, książek, czasopism i półek, które stanowiły 50 procent stanu posiadania Muzeum. Przyczyny wybuchu pożaru są nieznane, choć gubernator obwodu pskowskiego Michaił Wedernikow przyznał, że według wstępnych ustaleń winę ponoszą budowlańcy, którzy naprawiali dach metodą otwartego ognia.
Przy okazji tej tragedii pojawiły się głosy, które wypominają Rosjanom ich barbarzyńskie metody niszczenia obiektów kulturalnych w Ukrainie. W kwietniu wojska rosyjskie zbombardowały Trościaniec, miasto w obwodzie sumskim. Został wówczas zniszczony dom, w którym zatrzymywał się młody Piotr Ilijcz Czajkowski. To tutaj 24-letni kompozytor skomponował swój pierwszy utwór symfoniczny, uwerturę Burza. --MC, MAK
Dąbrowski zostaje w Warszawie...
wyborcza.pl
Waldemar Dąbrowski pozostanie dyrektorem Teatru Wielkiego - Opery Narodowej w Warszawie - poinformowało portal wyborcza.pl Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kadencja dyrektora kończy się z bieżącym sezonem artystycznym, czyli 31 sierpnia. Jej przedłużenie zależało od wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotra Glińskiego. "Dyrektor Dąbrowski przedstawił plany repertuarowe na kolejne trzy sezony" - powiedziała Agnieszka Wolak, kierowniczka działu literackiego i marketingu Teatru Wielkiego. Jak przypomina wyborcza.pl, Waldemar Dąbrowski pełni swą funkcję od 2008 roku (wcześniej też w latach 1998-2002). Od lipca 2002 do końca października 2005 roku był ministrem kultury w gabinetach Leszka Millera i Marka Belki. To za jego rządów powstały Polski Instytut Sztuki Filmowej, Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego oraz Instytut Książki. W latach osiemdziesiątych był dyrektorem warszawskiego Teatru Studio u boku dyrektora artystycznego, wybitnego reżysera Jerzego Grzegorzewskiego. Od 2008 roku zastępcą dyrektora ds. artystycznych, a potem (od 2011) dyrektorem artystycznym Teatru Wielkiego - Opery Narodowej jest Mariusz Treliński, laureat Paszportu "Polityki" 2001.
--MAK
...a Gimeno wraca do Madrytu
diapasonmag.fr
Gustavo Gimeno, dyrektor muzyczny Orchestre philharmonique du Luxembourg, ledwie odejdzie ze swojego obecnego stanowiska, natychmiast obejmie kolejne - zostanie dyrektorem muzycznym Teatro Real w Madrycie. "Jego energia oraz umiejętność współpracy z zespołem artystycznym oraz kierownictwem Teatro Real są najlepszym gwarantem przyszłości tej instytucji" - stwierdził dyrektor artystyczny madryckiego teatru Joan Matabosch.
Urodzony w Walencji w 1976 roku, Gustavo Gimeno jest także dyrektorem muzycznym Toronto Symphony Orchestra. W tym sezonie zadebiutował w Teatro Real w Madrycie Ognistym aniołem Prokofiewa.
--MAK
Gatti w Dreźnie, Nethsingha w Westminsterze
BBC, "Süddeutsche Zeitung", "Gramophone"
Daniele Gatti został szefem Staatskapelle Dresden. Wyboru dokonała sama orkiestra. Włoski dyrygent zastąpi Christiana Thielemanna, którego kontrakt wygasa w 2024 roku. O Gattim zrobiło się głośno w 2018 roku, gdy orkiestra Concertgebouw w Amsterdamie zerwała z nim kontrakt z powodu oskarżeń o molestowanie seksualne. Dyrygent wszystkiemu zaprzeczył.
Po 15 latach zmiany zajdą także w Westminsterze. Tamtejsze opactwo będzie miało nowego głównego organistę i kierownika chóru. Został nim Andrew Nethsingha, do tej pory dyrektor muzyczny St John's College. Jak przypomina magazyn "Gramophone", w zeszłym roku Nethsingha zdecydował o dołączeniu do tego zespołu dziewczynek i kobiet. W ten sposób zerwał z tradycją liczącą 350 lat. --MAK, MC
Urodziny Adama Harasiewicza
nifc.pl
Wybitny pianista, zwycięzca V Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina w 1955 roku, Adam Harasiewicz skończył w lipcu 90 lat.
"V Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina przeszedł do historii z imponującą liczbą fenomenalnie uzdolnionych, a co istotne, przez wiele lat wyznaczających poziom światowej pianistyki muzyków. Trudno nie wspomnieć tak wielkich artystów, jak Władimir Aszkenazi, Fou Ts'ong, Bernard Ringeissen, Naum Sztarkman, Lidia Grychtołówna, Andrzej Czajkowski czy Andriej Sacharow. Ale najwyższe laury zdobył po raz pierwszy Polak, samotnie - nie ex aequo, Adam Harasiewicz" - pisze na stronach nifc.pl Stanisław Leszczyński, zastępca dyrektora Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. "Harasiewicz od wielu lat też zasiada w jury Konkursu Chopinowskiego i trudno sobie wyobrazić, by go mogło tam zabraknąć" - czytamy. --MAK
Toksyczny sponsor
derstandard.at, diapasonmag.fr
Festiwal w Salzburgu ogłosił, że Spółka Wydobywcza Solway nie będzie już wspierać go finansowo.
Na początku marca koncern z siedzibą w Szwajcarii został oskarżony o łamanie praw człowieka w Gwatemali. Informacje na ten temat zamieścił portal śledczy "Forbidden stories". Podobno kopalnia niklu Fénix (należąca do Solwaya) wielokrotnie naruszała przepisy dotyczące ochrony środowiska i lekceważyła prawa pracownicze. Pojawiły się również zarzuty przekupstwa, tuszowania afer, zastraszania i prześladowania dziennikarzy. Jakby tego było mało, platforma śledcza "Bellingcat" poinformowała, że firma ma bardzo bliskie związki z Kremlem. Od 2017 roku obowiązuje umowa Solwaya z Festiwalem w Salzburgu, zgodnie z którą koncern wspierał kwotą 150 tysięcy euro rocznie specjalny program skierowany do młodzieży.
Jak donosi derstandard.at, tuż przed tegorocznym festiwalem, pojawiły się głosy krytyki na temat tej współpracy. Szwajcarski pisarz i reżyser Lukas Bärfuss oraz łotewsko-amerykańska reżyserka Yana Ross napisali list otwarty z żądaniem natychmiastowego rozwiązania umowy z "toksycznym" sponsorem. Firma zaprzeczyła wszystkim zarzutom, ale jednocześnie rozpoczęła dochodzenie w sprawie działalności swoich spółek zależnych. "Stało się to również na wyraźną prośbę Festiwalu Salzburskiego, który [...] domagał się obiektywnego i przejrzystego zbadania zarzutów" - podała jego dyrekcja. Po zapoznaniu się z pierwszymi wynikami kontroli, szefowa festiwalu Kristina Hammer powiedziała w wywiadzie dla ORF: "Zgodziliśmy się rozwiązać umowę za obopólną zgodą ze skutkiem natychmiastowym". Według ORF firma wnosiła 1,5 procenta środków, które salzburska impreza otrzymuje od swoich sponsorów. --MAK
Szymanowski czeka
szymanowski-competition.com
Do 30 września można nadsyłać zgłoszenia do Międzynarodowego Konkursu Muzycznego im. Karola Szymanowskiego w kategorii "kompozycja".
Konkurs kompozytorski odbywa się na rok przed wykonawczym, aby zwycięskie utwory mogły być do niego włączone jako obowiązkowe. Oceniane będą utwory kameralne na jeden z wybranych instrumentów: skrzypce (solo lub z fortepianem), głos (solo lub z fortepianem), fortepian lub kwartet smyczkowy. W zależności od wybranej grupy, powinny trwać od 3 do 8 minut. W Konkursie mogą wziąć udział twórcy do 40 roku życia, a zgłosić można dowolną liczbę kompozycji. Za każdą należy wnieść kaucję 25 euro (110 zł). Komisja ogłosi wyniki 31 października 2022 roku. Regulamin przewiduje honoraria w wysokości 3000, 2000 i 1000 euro w grupach fortepian, skrzypce, śpiew, oraz odpowiednio o 1000 więcej dla kwartetu smyczkowego. Nagrodzone kompozycje zostaną wprowadzone do repertuaru wykonawczej części Konkursu, do której nabór ruszy 1 października. Materiały nutowe opracuje Polskie Wydawnictwo Muzyczne. Finały w kategoriach wykonawczych będą transmitowane online, z towarzyszącym programem przybliżającym twórczość Karola Szymanowskiego muzykom oraz publiczności, złożonym z koncertów, warsztatów i innych wydarzeń edukacyjnych. --MC, MAK
Skomponował Bonda
kultura.onet.pl, theguardian.com
Monty Norman, kompozytor rozpoznawalnego na całym świecie tematu muzycznego do filmów o Jamesie Bondzie, zmarł w wieku 94 lat. Najsłynniejsze dzieło Normana powstało jako część partytury do pierwszej produkcji serii, Dr. No, który miał swoją premierę w 1962 roku, z Seanem Connerym w roli głównej. Twórca przyznał, że oparł słynną frazę na utworze, który napisał wcześniej, czyli na Good Sign, Bad Sign. Wielokrotnie później wchodził na drogę sądową, by bronić swoich praw do kompozycji. Mylnie przypisywano ją bowiem Johnowi Barry'emu, który stworzył jazzową aranżację do filmu. Kompozytor wygrał między innymi proces o zniesławienie wytoczony "Sunday Times" w 2001 roku. Norman, urodzony jako Monty Noserovitch w 1928 roku, syn żydowskich imigrantów, dorastał na londyńskim East Endzie. Pod koniec lat pięćdziesiątych zajął się pisaniem piosenek do spektakli. Pracował także nad musicalem Belle z 1961 roku, opowiadającym o słynnych morderstwach Crippena, co zwróciło na niego uwagę producentów filmów o agencie Jamesie Bondzie, którzy poprosili go o skomponowanie muzyki do filmu Dr. No. --MAK
PASSEGGIATA...
wyborcza.pl, Classic FM, operawire.com
Anna Nietriebko rusza na wojnę z oddziałem amerykańskich prawników u boku. Cel? Zdobyć 350 tys. dolarów odszkodowania od Met za zerwanie współpracy. Nietriebko poparł Alan Dershowitz, autorytet w dziedzinie prawa konstytucyjnego i karnego, zwolennik Donalda Trumpa oraz obrońca Harveya Weinsteina.
To nie koniec serialu medialnego z Nietriebko w roli głównej. Tym razem poszło o blackface - makijaż, który ma upodobnić osobę białą do czarnej. Nietriebko wystąpiła w nim w partii Aidy 8 lipca na festiwalu Arena di Verona, co wywołało liczne komentarze. Odpierając zarzuty, Nietriebko odpisała na Instagramie: "Nie będę białą Aidą!". --MC, MAK
karpacki.strazgraniczna.pl, rdn.pl
Funkcjonariuszka Straży Granicznej, kapral Iwona Chruślicka zwyciężyła w czerwcu w Viennese Spring Music Competition. Konkurs odbywający się online zgromadził kilkudziesięciu uczestników, którzy nadesłali swoje nagrania. Jury wyłoniło zwycięzców w sekcjach: fortepian solo, duety fortepianowe, instrumenty smyczkowe solo czy kameralistyka. W wokalnej tryumfowała Iwona Chruślicka, solistka Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej (od 2021 roku) i absolwentka Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. --MC
musik-heute.de
Wielki Ludwig powraca na Münsterplatz w centrum Bonn! Zniknął z postumentu pół roku temu, gdyż podstawa posągu zagrożona była postępującą korozją. Należało także usunąć zabrudzenia oraz wymienić poluzowane śruby. Potem okazało się, że trzeba na nowo położyć beton i odbudować szkielet ze stali nierdzewnej. Pomnik nie tylko wygląda jak nowy, ale też uzyskał oświetlenie LED, które pozwoli zaoszczędzić do 80 procent energii. Postać Ludwiga van Beethovena projektu Ernsta Hähnela stanęła na Münsterplatz w 1845 roku, w 75-lecie urodzin kompozytora. Odsłonięciu towarzyszyły koncerty z udziałem Ferenca Liszta. Napisał on z tej okazji Festkantate zur Enthüllung des Beethoven-Denkmals in Bonn. Na uroczystości zaproszono też Fryderyka Chopina, ten jednak, osłabiony chorobą, nie przyjechał. --MC, MAK
pap.pl
Założyciel Piwnicy pod Baranami, Piotr Skrzynecki, został patronem skweru na krakowskich Plantach, między ulicami Poselską i Franciszkańską. Uroczystość odbyła się symbolicznie w dniu imienin Piotra. O nadaniu nazwy skwerowi zdecydowali radni w kwietniu. "Piotr Skrzynecki właśnie tam w pobliżu mieszkał, czyli przy placu na Groblach. Lubił przesiadywać w tym miejscu ze swoimi przyjaciółmi" - uzasadniał Jerzy Zięty, inicjator projektu. Piotr Skrzynecki zmarł 25 lat temu. --MAK