Rozczarowanie demokracją. Perspektywa psychologiczna - Janusz Reykowski

Kup ebooka

49.90 zł
38.42 zł (24,95 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

WSTĘP

W tej książce staram się przedstawić z perspektywy psychologicznej analizę przyczyn niezwykle groźnego i przybierającego na sile zjawiska polegającego na kwestionowaniu wartości i podważaniu zasad życia społecznego ukształtowanych w krajach liberalnej demokracji - w Europie (i nie tylko). Wiąże się z nim nasilenie bezpardonowej, agresywnej walki politycznej, pogłębianie się społecznych podziałów, przejawy nienawiści i dążenie do zniszczenia przeciwników politycznych. Różne formy przemocy zaczynają odgrywać coraz większą rolę w życiu społeczeństw i państw.

Co może być przyczyną tych zjawisk? Przecież mogłoby się wydawać, że minęły czasy, gdy tak zwani cywilizowani ludzie rozwiązywali konflikty za pomocą bezpośredniej agresji, a o stosunkach między nimi decydował układ sił. Jeszcze niedawno panowało dość powszechne przekonanie, że zasady wypracowane w ramach liberalnych demokracji stwarzają optymalne warunki pokojowego i harmonijnego współżycia obywateli i współżycia państw. Co w tym demokratycznym porządku zawiodło, o czym zapomniano lub co zostało zlekceważone? Dlaczego znaczące grupy ludzi w demokratycznych krajach są demokracją rozczarowane?

Szczególnie wyrazistym przejawem tego rozczarowania jest poparcie dla ruchów i formacji politycznych, które kwestionują podstawy liberalnej demokracji. Głoszą one radykalne programy, posługując się retoryką i symboliką, które mniej lub bardziej bezpośrednio apoteozują przemoc. Niektóre z tych formacji tworzą struktury organizacyjne dopuszczające się aktów przemocy wobec ludzi odmiennych rasowo, kulturowo czy politycznie. Ruchy te, określane jako radykalna populistyczna prawica, zyskują coraz większą popularność w krajach europejskich. Równocześnie obserwuje się spadek poparcia dla demokracji i różnych demokratycznych instytucji - rządów, parlamentów, partii politycznych. Zjawiska te niebezpiecznie przypominają procesy, które rozwijały się w Europie na początku XX wieku. Wtedy to, po okresie wielkich nadziei związanych z postępem demokracji, który dokonywał się w Europie w drugiej połowie XIX stulecia, nastąpiło załamanie wiary w demokrację. Następstwem tego załamania, pogłębionym przez doświadczenia I wojny światowej, był rozwój radykalnych ruchów społecznych - prawicowych i lewicowych - które przybrały formy faszyzmu i komunizmu (Eckstein, 1995). Obecnie radykalna populistyczna prawica uzyskała znaczny wpływ na politykę niektórych państw europejskich, na przykład Węgier i Polski. W krajach tych postępuje proces rozbudowy autorytarnych reżimów i dekonstrukcji demokratycznych instytucji. W bliskim sąsiedztwie Europy podobne, choć bardziej drastyczne procesy zachodzą w Turcji.

Zjawiska, o których tu mowa, są szeroko opisywane i analizowane. Analizy te są dokonywane z różnych perspektyw. Wskazuje się w nich na uwarunkowania ekonomiczne, społeczne i polityczne. Wydaje się jednak, że aby zrozumieć naturę procesów zachodzących we współczesnym świecie, należałoby na nie spojrzeć również z perspektywy psychologicznej.

Z tej właśnie perspektywy chciałbym w tej książce zająć się bliżej zjawiskiem zmiany stosunku do przemocy w życiu społecznym. Steven Pinker w swej słynnej książce The better angels of our nature (2015; polski przekład: Zmierzch przemocy) dowodzi, że w długim procesie historycznym znaczenie przemocy w życiu społecznym maleje. Nie podejmując sporu z tą tezą, możemy jednak zauważyć, że zmiany te nie mają charakteru monotonicznego - po okresie, kiedy znaczenie przemocy słabnie, przychodzi okres, kiedy się ono wzmaga. Sądzę, że powinniśmy spróbować zrozumieć, co może prowadzić do wzrostu akceptacji przemocy we współczesnych krajach demokratycznego kapitalizmu.

Psychologowie od dawna interesowali się różnymi formami przemocy i konfliktami, które mogą być jej źródłem. Ich uwaga skupiała się głównie na procesach zachodzących w psychice poszczególnych jednostek oraz na funkcjonowaniu małych grup. Zgromadzono w tych obszarach dużą wiedzę. Znacznie rzadziej uwzględniano fakt, że zachowania poszczególnych osób i grup zależą w dużym stopniu od czynników społeczno-kulturowych. Na przykład przejawy przemocy w stosunkach międzyludzkich, takie jak praca niewolnicza, mordowanie przeciwników politycznych, prześladowanie mniejszości, pogromy, zniewolenie kobiet, torturowanie oskarżonych, podbój, rabowanie obcych ludów, zamykanie w więzieniach lub skazywanie na śmierć za niewierność małżeńską czy za stosunki homoseksualne, to nie tylko (i nie przede wszystkim) przejawy indywidualnej agresywności. To społecznie ukształtowane i akceptowane sposoby rozwiązywania problemów społecznych. Traktują one gwałt, przymus, zniewolenie, okrucieństwo jako naturalne formy regulowania stosunków międzyludzkich, wymuszania pracy, zdobywania bogactwa. W dawnych społeczeństwach były one zazwyczaj dość szczegółowo regulowane przez tradycyjne normy i prawa. Stopniowa eliminacja aprobaty dla nagiej przemocy z życia ludzkich społeczeństw to główny czynnik wpływający na zmianę poziomu oraz na przejawy ludzkiej agresji.

Historyczne zmiany, jakie się w tym zakresie dokonały, mają swój wymiar psychologiczny. Myślę, że mamy podstawy, by sądzić, iż najważniejszą ze zmian psychologicznych, które przyczyniły się do ograniczenia przemocy, była postępująca emancypacja jednostki ludzkiej. Wiązała się ona z przechodzeniem od tradycyjnych do nowoczesnych form życia. Formy tradycyjne opierały się na kolektywistycznej zasadzie prymatu wspólnoty i na zróżnicowaniu praw i wolności człowieka w zależności od jego społecznego pochodzenia, płci, i/lub statusu, natomiast formy nowoczesne oparte są na zasadzie prymatu jednostki, której prawa i wolności są jej inherentnie przynależne i żadna wspólnota nie może jej tych praw pozbawić. Emancypacja jednostki stworzyła możliwość realizacji jednej z podstawowych potrzeb człowieka - potrzeby podmiotowości.

Przemiany te znalazły odzwierciedlenie w rozwijającym się przez ostatnich kilkaset lat wielkim ruchu umysłowym traktującym wolność i prawa jednostki jako wartość podstawową - w rozwoju liberalizmu. Z rozwojem myśli liberalnej, która - jak pisał Jerzy Szacki (1994) - z doktryny filozoficznej przekształciła się w doktrynę polityczną i stała się podstawą szerokiego moralnego i politycznego konsensusu, wiązała się głębsza zmiana stosunku do przemocy. Zmiana ta znalazła wyraz w dwóch podstawowych instytucjach liberalnego społeczeństwa, jakimi są liberalna demokracja i wolny rynek.

Jedną z najbardziej istotnych cech owych zmian miała być eliminacja przemocy zarówno w stosunkach politycznych, jak i gospodarczych. Demokracja liberalna - najważniejsza nowoczesna instytucja polityczna - miała wykluczać przemoc i groźby jej użycia jako dopuszczalne formy postępowania w życiu politycznym i społecznym. Stworzyła więc mechanizmy polityczne gwarantujące prawa jednostki i umożliwiające jej podmiotowe uczestnictwo w życiu politycznym (jako wyborcy, jako uczestnika debat publicznych, jako członka partii politycznej i społecznej organizacji oraz na wiele innych sposobów). Doprowadziła do zakwestionowania bardzo wielu tradycyjnych norm i instytucji. To, co w tradycyjnych społeczeństwach było regulowane przez tradycyjne normy i tradycyjne autorytety, w demokracji miało być regulowane przez uzgodnienia między autonomicznymi podmiotami.

Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że demokracja nie jest uniwersalnym narzędziem, za którego pomocą można ulepszać wszelkie ludzkie społeczności. Jest to system polityczny dostosowany do pewnej fazy rozwojowej społeczeństw - do zaawansowanego poziomu emancypacji jednostek ludzkich, które przestają traktować tradycję i tradycyjne autorytety jako drogowskazy dla swego życia. Innymi słowy, system ten jest dostosowany do indywidualistycznej mentalności znacznej części członków współczesnych społeczeństw. Natomiast nie jest dostosowany do społeczeństw, w których dominuje organizacja plemienna (jak na przykład w różnych krajach Afryki i Azji). Może też nie być dobrze dostosowany do społeczeństw, które przechowały wiele tradycyjnych norm i zasad. We współczesnych społeczeństwach demokratycznych współistnieją społeczności o mentalności indywidualistycznej i o mentalności konserwatywnej (kolektywistycznej), a także społeczności reprezentujące jakieś formy pośrednie.

Drugą podstawową instytucją nowoczesnych społeczeństw jest wolny rynek. Zapewnia on współdziałanie ludzi dla realizacji celów gospodarczych. Podobnie jak demokracja, ma wykluczać przemoc jako sposób realizacji celów ekonomicznych. Wolność jednostki stanowi podstawowy warunek jego efektywnego działania. Rywalizacja rynkowa powinna nie tylko zagwarantować wysoki poziom społecznej produktywności, lecz także zastąpić przemoc w konfliktach interesów. Z połączenia wolnego rynku i demokracji powstały kraje demokratycznego kapitalizmu. W krajach tych mechanizmy rynkowe mają znaczący wpływ na demokratyczną politykę.

Przez długi czas panowało przekonanie, że kraje demokratycznego kapitalizmu tworzą optymalne warunki dla rozwoju i samorealizacji współczesnego człowieka. Dlaczego więc obecnie pojawia się i przybiera na sile rozczarowanie liberalną demokracją? W książce tej skupiam się na psychologicznych uwarunkowaniach tego zjawiska.

Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę z psychologicznych konsekwencji tego, że społeczeństwo liberalne nie jest jednorodne kulturowo i mentalnie. Co prawda podstawowe zasady liberalne, takie jak wolność jednostki i równość praw, są uważane za powszechnie obowiązujące, ale zasady te są różnie rozumiane ponieważ opierają się na różnych ideologicznych i światopoglądowych systemach przekonań. Najważniejsze różnice między tymi systemami można opisać na ideologicznym wymiarze liberalizm versus konserwatyzm. Mają też one głębsze psychologiczne uwarunkowania, obejmujące własności struktury Ja, systemy wartości, kryteria ocen moralnych, style poznawcze, a także specyficzne postawy, w tym stosunek do roli przemocy w życiu społecznym (kwestie te omawiam w rozdziale 1 i 2). Różnice te są wyrazem dwóch różnych wzorów adaptacyjnych ludzkich wspólnot. Jeden wzór, ugruntowany w najstarszych doświadczeniach ludzkiego gatunku, traktuje dobro wspólnoty i podporządkowanie jej tradycyjnym normom i autorytetom jako fundamentalny wymóg moralny. Towarzyszy temu skłonność do tworzenia ostrych granic między "swoimi" (członkami wspólnoty) i obcymi (którzy do wspólnoty nie należą) i podchodzenia do tych ostatnich z mniejszymi lub większymi uprzedzeniami. Drugi wzór, historycznie dużo późniejszy, traktuje autonomię jednostki i jej prawa jako fundament życia społecznego. Wymaga on poszanowania praw człowieka - zarówno członków grupy własnej, jak i grup obcych, a nawet praw wroga. Te dwie ideologie są wyrazem dwóch różnych mentalności.

Różnice te stają się podstawą tworzenia formacji politycznych, a także antagonistycznie do siebie nastawionych partii i obozów politycznych. We współczesnych demokracjach rywalizacja tych obozów przybiera na sile. Sprzyjają temu pewne procesy grupowe (rozdział 1), ale też przemiany orientacji konserwatywnej, która przyjmuje formy prawicowego autorytaryzmu. Nasilenie prawicowego autorytaryzmu jest reakcją na sytuacje wywołujące poczucie niepewności co do losów własnych i wspólnoty, której człowiek czuje się członkiem - na przykład lękając się o przyszłość swoich dzieci, spodziewając się przybycia muzułmańskich uchodźców i mającym się z tym wiązać terroryzmem, słysząc od kościelnych autorytetów o wielkich niebezpieczeństwach związanych z gender i LGBT i różnych innych przekazywanych przez polityków. Nasilenie autorytaryzmu może wiązać się nie tylko z poczuciem egzystencjalnego zagrożenia, ale także z poczuciem, że świat jest niezrozumiały i nieprzewidywalny. W Polsce poczucie to u wielu ludzi wywołała katastrofa smoleńska, ale we współczesnym świecie jest wiele powodów pobudzających niepokój. Sytuacje takie aktywizują u wielu ludzi potrzebę silnej władzy i gotowość do podporządkowania się jej autorytetowi. Pojawia się też potrzeba umocnienia więzi wspólnotowych. Wzrost identyfikacji z tradycyjną wspólnotą i dystans wobec obcych może zwiększać poczucie bezpieczeństwa, a także zmniejszać poczucie niepewności (rozdział 6).

W społeczeństwie liberalnym rozwinął się także inny proces, który może się przyczyniać do rozwoju schorzeń demokratycznego kapitalizmu. Proces ten jest następstwem emancypacji jednostki, która w swoich skrajnych formach osłabia więzi społeczne i deformuje zarówno funkcjonowanie rynku, jak i demokracji. Wolny rynek miał zastąpić przemoc jako sposób realizacji celów ekonomicznych. I rzeczywiście, w zasadzie wyeliminował nagą przemoc jako sposób kontrolowania ludzkiej pracy i zdobywania wielkich fortun. Spowodował niebywały wzrost ludzkiej produktywności i wielkie przyśpieszenie rozwoju cywilizacyjnego. Efekty te osiągnął w dużym stopniu dzięki temu, że zapewnił więź między produktywnością ekonomiczną (tworzeniem nowych dóbr i usług, wprowadzaniem innowacji) a pomnażaniem osobistego bogactwa. Uczynił własny interes głównym motorem postępu. Równocześnie jednak stworzył nowe formy przemocy - przemoc ekonomiczną. Stworzył także "ideologię rynkową", która rozpowszechniła się w liberalnych społeczeństwach.

Ideologia rynkowa uzasadnia dążenie jej zwolenników do usunięcia wszelkich ograniczeń wolności ekonomicznej i wszelkich form kontroli nad działalnością gospodarczą, nie bacząc na fakt, że całkowita wolność daje ogromną przewagę najsilniejszym grupom społecznym, co sprawia, że rośnie dysproporcja w podziale dóbr. Ta dysproporcja, traktowana jako niesprawiedliwość społeczna, jest zalążkiem poważnych konfliktów społecznych (rozdział 4). Ideologia rynkowa idealizuje rolę własnego interesu, sugerując, że chciwość jest najsilniejszym i najskuteczniejszym motorem rozwoju ekonomicznego. W rzeczywistości własny interes jako główny mechanizm motywacyjny działalności ekonomicznej może być dysfunkcjonalny i dla gospodarki, i dla stosunków społecznych - wypiera on bowiem inne motywy zaangażowania w działalność produktywną oraz inne podstawy więzi między ludźmi (rozdział 5).

Ideologia rynkowa wpływa także na sposób funkcjonowania demokracji. Sprawia, że procesy demokratyczne są ujmowane tak samo, jak rywalizacja rynkowa. U podstaw takiego sposobu myślenia kryją się pewne założenia psychologiczne, głównie takie, że podstawowym motywem działań politycznych jest osobisty interes ludzi w politykę zaangażowanych. Działające w interesie osobistym jednostki dzięki mechanizmom demokratycznym realizują cele, które mogą przynosić korzyść innym członkom społeczeństwa. Tak więc w systemie demokratycznego kapitalizmu postępowanie polityka może przypominać postępowanie kapitalistycznego przedsiębiorcy, który działając we własnym ekonomicznym interesie, wytwarza dobra przynoszące pożytek jego klientom. Ten demokratyczny mechanizm radzi sobie ze sprzecznościami i konfliktami społecznymi, ustalając relację przewagi przy użyciu środków politycznych, takich jak głosowanie. Ten, kto okazał się silniejszy, może kształtować rzeczywistość społeczną zgodnie ze swoim interesem i preferencjami ideologicznymi, nie licząc się z interesem przegranych. Jest to forma polityczna, którą Jane Mansbridge nazwała demokracją adwersaryjną. Taki sposób uprawiania demokratycznej polityki powoduje, że w społeczeństwie powstają rzesze przegranych, niezadowolonych z rezultatów walki czy w ogóle z samych jej zasad. Spostrzegają oni politykę jako walkę indywidualnych i grupowych egoizmów - jako cyniczną grę o władzę i pieniądze. Jest to ważny powód niezadowolenia z demokracji i postępującego nią rozczarowania (rozdział 6).

Traktowanie własnego interesu jako głównej siły motywacyjnej, która w krajach demokratycznego kapitalizmu reguluje działalność polityczną, działalność ekonomiczną oraz stosunki międzyludzkie, jest poważnym źródłem schorzeń demokratycznych społeczeństw. Nie znaczy to jednak, że troska o własny interes ma być czymś złym. Motyw ten jest ważnym mechanizmem adaptacyjnym człowieka, który ma mu zapewnić zaspokojenie życiowych potrzeb i osiąganie dobrostanu. Ale człowiek musi też dbać o dobrostan wspólnoty oraz innych jej członków. Jest bowiem złudzeniem, że los jednostki zależy tylko od niej samej. W rzeczywistości w ogromnej mierze zależy on od wszystkich tych urządzeń - technicznych, politycznych, społecznych - które ludzie kolektywnie stworzyli. Jeśliby, zajmując się tylko własnym interesem, przestali dbać o to, co stworzyli, przestali troszczyć się o jakość tych "urządzeń" i ich doskonalenie, to mogliby doprowadzić się do kolektywnej katastrofy.

Innymi słowy, troska o własny interes jest ważnym elementem systemu zapewniającego rozwój cywilizacji, ale tylko wtedy gdy nie wyłącza troski o innych ludzi, o wspólnotę. Dokładniejszą charakterystykę roli własnego interesu omawiam w rozdziale 3. Pojawiająca się w społeczeństwach liberalnych tendencja do ujmowania zasady prymatu dobra jednostki jako uzasadnienia dla wyłącznej koncentracji na własnym interesie szkodzi tym społeczeństwom, a zwłaszcza funkcjonowaniu demokratycznych mechanizmów.

Demokracja nie musi się opierać na zasadach adwersaryjnych. Demokratyczny proces polityczny bowiem nie musi się sprowadzać do walki między partiami czy ugrupowaniami. Sprzeczności między grupami mogą być usuwane nie tylko w trybie walki o zdobycie przewagi, lecz także w trybie porozumienia na drodze dialogu. Na możliwość skutecznego zastosowania metody dialogu w polityce wskazują doświadczenia różnych ciał decyzyjnych oraz wyniki badań psychologicznych, które dowodzą, że efektywność metody dialogu można znacząco zwiększyć, jeśli przybierze on formy deliberatywne. Tezę tę ilustruje analiza skutecznego zastosowania takiego podejścia na przykładzie osiągania porozumień Okrągłego Stołu w Polsce (rozdział 7). Pokazuje ona, że dialog, który nie zostaje zniekształcony przez adwersaryjne nastawienia, może stać się efektywną formą rozwiązywania ważnych i trudnych problemów mimo sprzeczności ideologicznych, sprzeczności interesów i sprzeczności tożsamościowych.

Rozdział 1

PRZEMOC A REALIZACJA CELÓW GRUPOWYCH

Agresja i przemoc od dawna stanowią przedmiot badań rozmaitych dziedzin nauki. Badania psychologiczne skupiają się zazwyczaj na jednostce i na małych grupach, starając się wyjaśniać indywidualno-psychologiczne źródła tych zjawisk. Psychologowie jednak powinni wziąć również pod uwagę fakt, że przemoc w stosunkach między jednostkami i małymi grupami w niemałym stopniu zależy od zjawisk makrospołecznych, a w szczególności od panujących w danej kulturze czy subkulturze przekonań i norm dotyczących tego, kiedy, pod jakimi warunkami, w jakiej formie i wobec kogo przemoc jest dopuszczalna, czy nawet pożądana; kiedy można i należy posługiwać się nią dla realizacji własnych lub grupowych celów. Innymi słowy, jednym z podstawowych regulatorów ludzkiej przemocy są obecne w kulturze i zapisane w mentalności ludzi systemy zasad dotyczących roli przemocy w życiu społecznym. Zasady te stają się nie tylko składnikiem światopoglądów (indywidualnych i grupowych), lecz także wyznacznikiem postaw i emocji. Ulegają one zarówno zmianom historycznym, jak i zmianom wynikającym z życiowych losów jednostek i grup.

1. Historyczne zmiany roli przemocy

1.1. Przemoc - historycznie dominujący sposób osiągania celów grupowych

Od najdawniejszych czasów ludzie zdobywali środki do życia i pozycję w społeczności nie tylko dzięki wykorzystywaniu możliwości, jakie dawała im przyroda, lecz także dzięki wykorzystywaniu innych ludzi. Podbój, grabież, zniewolenie, nierzadko też usuwanie (mordowanie) konkurencyjnych grup, a więc bezpośrednia, naga przemoc była jednym z głównych sposobów zdobywania bogactwa i prestiżu. Podbijanie obcych ziem, podporządkowywanie sobie obcych ludów, wymuszanie uległości stojących niżej w hierarchii społecznej przez niemal całą historię ludzkości stanowiło esencję polityki.

W dawnych społeczeństwach bezpośrednia przemoc była też najczęściej stosowaną formą rozstrzygania konfliktów (zwłaszcza w walce o władzę), zapewniała dominację określonej wiary (ta zaś była podstawą utrzymania spójności w grupie - odstępstwa od wiary bezwzględnie tępiono, na przykład paląc heretyków na stosach), gwarantowała zachowanie ładu społecznego (karą za łamanie norm grupowych mogły być wyszukane tortury), była również sposobem podporządkowania kobiet i socjalizacji dzieci. Zresztą nie tylko w dawnych - podobne zjawiska obserwujemy przecież w różnych społeczeństwach współczesnych.

RAMKA 1.1

Przemoc jako sposób utrzymywania ładu społecznego i socjalizacji dzieci

W średniowiecznej Europie (również w Polsce) istniały specjalne pomieszczenia wyposażone w wyszukane narzędzia tortur. Z reguły znajdowały się one w więzieniach, w siedzibach większych sądów, w ratuszach miejskich i zamkach (Maciejewski, 1997).

Przemoc była też jednym z głównych środków wychowawczych. W szkołach zakonnych stosowano wypracowany system kar: ucznia ośmieszano, sadzano w oślej ławce, wkładano mu na głowę czapkę z oślimi uszami. "Ale naczelną, najczęstszą karą było jednak skórobicie [...] w analogiczny sposób uprawiano te obrzędy wychowawcze w domu rodzinnym" (Bystroń, 1960, s. 36).

Niepohamowana przemoc miewała niszczące, nieraz katastrofalne konsekwencje nie tylko dla zaatakowanego (ofiary przemocy), lecz także dla atakującego (sprawcy). To ona budowała wielkie imperia i przynosiła im zagładę, zapewniała przewagę silnym członkom społeczności, ale też prowadziła do ich upadku. Niszczyła dorobek pokoleń. W miarę rozwoju środków produkcji okazywała się jednak coraz mniej skutecznym sposobem realizacji celów ekonomicznych. Dlatego ludzkie społeczności starały się wypracować różne formy jej hamowania i ograniczania - poddawały ją normatywnej kontroli. Kontrola ta dotyczyła przede wszystkim agresji wewnątrzgrupowej, która zagrażała istnieniu społeczności. Natomiast przemoc wobec obcych (międzygrupowa) na ogół cieszyła się aprobatą. Im skuteczniejsza, tym większą przynosiła chwałę. Ale i ją starano się ograniczać. Na przykład w średniowieczu do końca XIII wieku działała Instytucja Pokoju i Rozejmu Bożego (Pax et Treuga Dei), powoływana  przez papieży i synody biskupie w celu ograniczenia wojen feudalnych.

Normatywne ograniczanie przemocy wewnątrzgrupowej to bardzo stara praktyka ludzkich społeczności. Już najwcześniejsze spisane prawa zawierały surowe ograniczenia przemocy między członkami wspólnoty - przede wszystkim dotyczące morderstwa i zamachu na cudzą własność. Normy ograniczające przemoc i zamach na cudzą własność zawiera Dekalog ("Nie zabijaj", "Nie kradnij", "Nie pożądaj żony bliźniego swego", "Ani żadnej rzeczy, która jego jest"), a także wcześniejszy Kodeks Hammurabiego (ok. 1772 p.n.e.).

Ex. Law #196: "Jeśli ktoś połamie członki awilu [człowiekowi wolnemu], połamie mu się członki. Jeżeli wybije zęby awilu, wybije mu się zęby. Jeżeli wybije zęby muszkemu [człowiekowi półwolnemu], zapłaci mu jedną trzecią miny srebra. Jeśli obywatel [albo] bydło, albo owcę, albo osła, albo świnię, albo barkę skradł, a jeśli [było] to boga albo pałacu, [to az?] po trzydziestokroć to odda, jez?eli [było] to muśkena, po dziesięciokroć to zwróci, jez?eli [zaś] złodziej tego [, co trzeba] oddać, nie ma, zostanie zabity".

Ale te normatywne ograniczenia przemocy między członkami wspólnoty nie dotyczyły jej przywódców.

Biblia, Księga Wyjścia:

I ujrzał Mojżesz, że lud stał się nieokiełznany, gdyż Aaron wodze mu popuścił na pośmiewisko wobec nieprzyjaciół (W 32:25).

Zatrzymał się Mojżesz w bramie obozu i zawołał: "Kto jest za Panem, do mnie!" A wówczas przyłączyli się do niego wszyscy synowie Lewiego (W 32:26).

I rzekł do nich: "Tak mówi Pan, Bóg Izraela: "Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego"" (W 32:27).

Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około trzech tysięcy mężów (W 32:28).

Ta różnica pomiędzy surowymi ograniczeniami bezpośredniej przemocy wśród członków wspólnoty a bezkarnością użycia przemocy przez władzę utrzymywała się przez niemal całą historię ludzkości, aż do ukształtowania i skonsolidowania liberalnych demokracji. Natomiast przemoc wobec obcych (przeciwników) cieszyła się i nadal cieszy wysokim poważaniem. Wielkie dokonania opisywane przez historię i czczone przez narody w formie pomników, łuków triumfalnych, nazw ulic i miast to w dużej części sukcesy lub bohaterskie czyny na polu walki.

1.2. Spadek poziomu akceptacji dla przemocy

W długim procesie historycznym stosunek do przemocy ulegał zmianie. Przemoc fizyczna poddawana była różnym, coraz większym ograniczeniom.

Aprobata dla wojny jako sposobu realizacji celów politycznych czy ekonomicznych się zmniejszała. W drugiej połowie XX wieku akceptację opinii publicznej mogły zyskiwać wojny obronne, lub też wojny prewencyjne (ale te ostatnie wzbudzały wielkie kontrowersje, jak na przykład interwencja w Iraku). Wcześniej w Europie aprobata papieża traktowana była niejednokrotnie jako warunek uprawomocnienia działań wojennych, obecnie takie działania wymagają uprawomocnienia przez Radę Bezpieczeństwa ONZ (choć większość wojen, które toczyły się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, sankcji Rady Bezpieczeństwa nie otrzymała). Upowszechniała się zasada "cywilizowanego prowadzenia wojen" (ochrony rannych, jeńców, szpitali, ludności cywilnej).

Pierwsza konwencja genewska, z 22 sierpnia 1864 roku (było ich cztery), stanowiła, że personel sanitarny jest neutralny w konflikcie, nie może być atakowany i nie bierze udziału w walkach. Cywile, którzy pomagają rannym i chorym żołnierzom, powinni być szanowani (zakaz ich atakowania). Ranni w wyniku konfliktu powinni być traktowani jednakowo, bez względu na ich narodowość. Powołano też znak czerwonego krzyża, którym podczas konfliktu oznaczane są formacje medyczne oraz ich personel.

Przemoc fizyczna jako środek walki o władzę - a więc mordowanie, więzienie, prześladowanie przeciwników politycznych - utraciła prawomocność. Na przykład morderstwo dziennikarza-dysydenta, dokonane w 2018 roku przez służby specjalne Arabii Saudyjskiej, zostało potępione przez niemal całą światową opinię publiczną. Powszechnie obowiązuje zakaz pracy przymusowej, niewolnictwa i handlu ludźmi (choć w wielu krajach zakazy te są łamane). Upowszechniają się prawa oskarżonych i więźniów. Tortury i kara śmierci spotykają się z potępieniem (ale są kraje demokratyczne, w których te kwestie wciąż budzą wielkie kontrowersje). Nabierają znaczenia prawa dzieci i prawa kobiet - w wielu krajach obowiązuje zakaz kar fizycznych, walczy się z przemocą w rodzinie. Uznaje się zasadę, że jedynym prawomocnym dysponentem środków przemocy fizycznej jest państwo oraz że może ich użyć tylko w obronie prawa i w ramach prawa. Stosowanie takich środków obwarowane jest licznymi ograniczeniami (takimi jak ograniczenie prawa do użycia broni przez policję, ograniczenie środków przymusu w stosunku do protestujących zbiorowości, prawa oskarżonych i tym podobne).

Są sytuacje, gdy użycie przemocy staje się niezbędne w obronie najwyższych wartości - ludzkiego życia, wolności oraz innych podstawowych praw człowieka. Społeczność międzynarodowa (ONZ, UE) wypracowała zasady, wedle których użycie przemocy, zarówno w kontekście międzynarodowym, jak wewnętrznym, uznaje się za uzasadnione, lub nawet konieczne.

Zmiana stosunku do przemocy to rezultat kilku skojarzonych ze sobą procesów. Według Stevena Pinkera (2015) ważną rolę odegrały przemiany w systemie norm społecznych. Powołując się na socjologa i filozofa Norberta Eliasa, wskazuje on, że między XI a XVIII wiekiem w Europie kształtowały się społeczne normy samokontroli nad impulsami i całą sferą przejawów fizjologiczności człowieka. Normy te dotyczyły między innymi przejawów seksualności, agresji i przemocy. Owe zmiany wiązały się z postępującym procesem centralizacji władzy, która była zainteresowana zachowaniem pokoju wewnętrznego. Ale władza była dużo mniej zainteresowana ograniczaniem własnej przemocy wobec obywateli oraz przemocy wobec innych krajów i ludów. Aż do XX stulecia bezwzględna przemoc tak zwanych cywilizowanych państw wobec ludów kolonialnych była zjawiskiem akceptowanym. W pierwszej dekadzie XX wieku jednym z jej drastycznych przejawów była polityka króla belgijskiego Leopolda, która doprowadziła do wymordowania prawie trzech milionów Kongijczyków. Już nie mówiąc o przemocy wobec własnych obywateli w krajach totalitarnych i w trakcie dwóch światowych wojen.

1.3. Liberalizm a rozwój społeczych mechanizmów kontroli nad przemocą

Głębsza zmiana stosunku do przemocy wiązała się z rozwojem myśli liberalnej, która z doktryny filozoficznej przekształciła się w doktrynę polityczną i stała się podstawą szerokiego moralnego i politycznego konsensusu (Szacki, 1994)[1]. Konsensus ten opierał się na przekonaniu, że wolność jednostki ma bezwzględny priorytet, o ile nie zagraża wolności innych jednostek. Jak twierdzi Dworkin: "[n]ajważniejszym celem liberalizmu jest traktowanie wolnych jednostek jako równych, ale nie równo" (cyt. za: Gutmann, 2001, s. 8786), a "[j]ednostka ma pierwszeństwo w stosunku do kolektywu" (Langewiesche, 2001, s. 8795). Ta teza odróżnia liberalizm od doktryn socjalistycznych.

Wokół liberalnej interpretacji wolności jednostki zrodziło się wiele kontrowersji (Berlin, 1969; O'Hagan, 2001; Walicki, 2012). W szczególności dotyczą one sposobu rozumienia ludzkiej wolności. Jedni kładą nacisk na wolność gospodarczą, sprzeciwiając się ingerencji państwa w funkcjonowanie wolnego rynku (Balcerowicz, 2012; Reisman, 1998). Dla innych podstawowe znaczenie ma wolność jednostki ludzkiej jako istoty autonomicznej, która ma być chroniona przez państwo przed ekonomicznym i politycznym uciskiem. W rzeczywistości liberalizm ma wiele różnych postaci, ale można wyodrębnić idee należące do kanonu tej doktryny. Stanowią one podstawę liberalnej kultury politycznej.

RAMKA 1.2

Idee należące do kanonu liberalizmu

Przedstawia je Latham (2001) w artykule zamieszczonym w International Encyclopedia of the Social and Behavioral Sciences. Stwierdza, że celem liberalizmu jest maksymalizacja dobra członków społeczeństwa poprzez zwiększanie ich wolności i bezpieczeństwa, przez respektowanie zasady zasługi (equity I), zapewnienie praw politycznych i obywatelskich oraz wolności gospodarczej (wolny rynek), a także redystrybucji bogactwa jako warunku maksymalizacji tego dobra.

Liberalizm dąży też do upowszechnienia liberalnych norm rządzenia - rządów demokratycznych, państwa prawa, konstytucyjnych ograniczeń władzy. Chodzi o upowszechnienie praw człowieka (politycznych, obywatelskich, ekonomicznych), zapewnienie praw narodów do samostanowienia, zachowanie pokoju. Promuje arbitraż, rozbrojenie, kolektywne bezpieczeństwo, ochronę obywateli przed arbitralną przemocą. Prawno-politycznym wyrazem tych dążeń jest Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, uchwalona przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1948 roku.

Na takich liberalnych zasadach ukształtowały się dwie podstawowe instytucje współczesnych społeczeństw - demokracja i wolny rynek.

Demokracja liberalna jest politycznym warunkiem realizacji idei liberalizmu, a system wolnorynkowy - jej warunkiem ekonomicznym. Ukształtowanie liberalnej mentalności zaś jest psychologicznym warunkiem realizacji tych idei.

W demokracji naga przemoc utraciła status prawomocnego sposobu realizacji celów politycznych, osiągania bogactwa i prestiżu, rozwiązywania konfliktów światopoglądowych (ideologicznych) i konfliktu interesów. Rywalizacja polityczna w ramach demokratycznych instytucji miała zastąpić przemoc używaną do realizacji celów politycznych. Ochrona przed przemocą (ochrona wolności) należy do głównych zadań władzy demokratycznej, która jest jedynym legalnym dysponentem środków przemocy. Władza oparta na zasadzie reprezentacji, rządy prawa, konstytucyjne ograniczenie władzy wykonawczej, rozdział władzy (ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej) - to wszystko ma zapobiegać koncentracji władzy w rękach jakichś grup czy osób i zapewniać równowagę sił w społeczeństwie, a dzięki temu chronić przed nadużywaniem przemocy, jaką każda władza dysponuje. Dlatego wszelkie próby demontowania mechanizmów kontroli nad władzą niosą ze sobą wielkie niebezpieczeństwo nawrotu władzy autorytarnej i wzrostu znaczenia arbitralnej przemocy jako sposobu rządzenia państwem.

We współczesnej Europie w niektórych krajach uważających się za demokratyczne doszły do władzy siły polityczne, które rozpoczęły demontaż instytucji mających sprawować kontrolę nad władzą wykonawczą. Na Węgrzech i w Polsce dokonano reform mających podporządkować aparat sprawiedliwości rządzącej partii - w tym Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny. W Polsce władzę nad polityką kadrową w sądach uzyskał prokurator generalny - minister sprawiedliwości, który przeprowadza wymianę kadr w sądownictwie. Głównym kryterium wymiany jest lojalność wobec rządzącej partii.

System wolnorynkowy opiera się na zasadzie wolności jednostek oraz ich swobodnego udziału w rywalizacji ekonomicznej. Bogactwo i prestiż mają być wynikiem sukcesu w tej rywalizacji. Natomiast użycie bezpośredniej przemocy jest złamaniem zasad panujących na wolnym rynku i pociąga za sobą odpowiedzialność karną. Według Reismana (1998), autora tysiącstronicowego studium pod tytułem Kapitalizm, każdy system oparty na przemocy jest przeciwieństwem wolnego rynku. Przemoc to fizyczna agresja, porwanie, rabunek, zawłaszczenie, podbój, a także rozporządzenie cudzą własnością wbrew woli właściciela, takie jak oszustwo, defraudacja, sprzeniewierzenie i tym podobne. Ekonomiczna rywalizacja w ramach wolnego rynku miała zastąpić przemoc jako sposób realizacji celów ekonomicznych.

Liberalizm to nie tylko system instytucji i system poglądów (przekonań, postaw) dotyczących ładu społecznego - to także specyficzne ukształtowanie ludzkiego umysłu: mentalność liberalna. Mentalność można rozumieć jako mniej lub bardziej spójny system podstawowych przekonań o naturze świata materialnego i świata społecznego, na których podstawie człowiek orientuje się w świecie, dokonuje oceny zjawisk, z jakimi ma do czynienia, w tym przede wszystkim ocen moralnych, dokonuje wyboru swoich celów. Ważnym składnikiem mentalności są wartości i przekonania moralne, a także style poznawcze, to znaczy sposoby poznawczego funkcjonowania. Liberalna mentalność różni się od mentalności ukształtowanej przez tradycyjne społeczeństwa.

1.4. Zawodność mechanizmów kontroli nad przemocą

Rozwój i upowszechnienie liberalizmu jako doktryny i jako liberalnych instytucji przyczyniły się do poprawy ludzkiej kondycji. Liberalizm okazał się jednak zawodnym sposobem eliminowania przemocy z życia współczesnych społeczeństw. W ciągu ostatnich stu lat, w okresie, w którym uformowała się i zdobyła szeroką akceptację idea niezbywalnych praw jednostki ludzkiej, a wolny rynek i demokracja liberalna zostały uznane przez wiele społeczeństw za niewzruszone podstawy bytowania cywilizowanych krajów, przemoc w najbardziej okrutnych formach jest stale obecna w życiu ludzi w różnych częściach świata.

RAMKA 1.3

Przemoc w ostatnim stuleciu - przykłady

Dwie wojny światowe, Holocaust, wojny domowe (na Bałkanach, na Bliskim Wschodzie, w Afryce, w Azji, w Ameryce Południowej), w Europie - ataki terrorystyczne z zewnątrz i wewnątrz, ludobójstwo w Afryce, w Azji. Nieskuteczność ochrony obywateli wielu rozwiniętych cywilizacyjnie państw przed różnymi formami przemocy w ich własnych krajach. Odradzanie się ruchów politycznych uznających przemoc za uprawniony sposób realizowania celów politycznych i sprawowania władzy.

W krajach demokratycznych pojawiają się organizacje polityczne lub ugrupowania wrogo nastawione wobec demokracji, gloryfikujące przemoc. Nawiązując do tradycji ruchów faszystowskich, wyrażają uznanie dla ich przywódców. Niekiedy postawy te przejawiane są w aktach rzeczywistej przemocy, skierowanej przeciw imigrantom, mniejszościom, przeciwnikom politycznym. Czasami przybierają one skrajne formy - dochodzi do ciężkich pobić, podpaleń, zabójstw. W ostatnich latach popularność takich ruchów w niektórych krajach europejskich wzrasta.

Jakie mogą być powody zawodności mechanizmów kontroli nad przemocą? Można ich szukać:

w defektach mechanizmów demokracji,

w defektach mechanizmów rynkowych,

ważną rolę mogą także odgrywać specyficzne właściwości funkcjonowania ludzkich umysłów i dynamika stosunków międzygrupowych.

W tym rozdziale zajmę się wyłącznie tą ostatnią kwestią[2].

2. Różnice mentalności a stosunek do przemocy

Współczesne społeczeństwa tak zwanych demokracji liberalnych nie są jednorodne. Obok grup o liberalnej mentalności istnieją też liczne grupy, które w mniejszym lub większym stopniu zachowują tradycyjne wyobrażenia o świecie i tradycyjne zasady - zachowują konserwatywną mentalność. Różnice między tymi dwoma typami mentalności dotyczą różnych sfer psychologicznego funkcjonowania, a także preferencji ideologicznych. Odnoszą się również do postaw i przekonań dotyczących przemocy. Ale zarówno ideologia konserwatywna, jak i liberalna mogą przybierać różne formy.

2.1. Konserwatywna mentalność a stosunek do przemocy

Wiele danych wskazuje na związek między konserwatywną orientacją i preferencją do rygorystycznych metod kontroli społecznej, opartych na przymusie i surowych karach, oraz popieraniem twardych i bezwzględnych metod postępowania z przeciwnikami. Dowodzą tego między innymi badania psychologiczne. Jako przykład można tu przytoczyć badania Johna Duckitta i jego współpracowników. Skonstruowali oni skalę autorytaryzmu, która w Nowej Zelandii, Stanach Zjednoczonych, Izraelu (ale nie na próbie rumuńskiej) silnie korelowała ze skalą konserwatyzmu. Skala ta korelowała między innymi z aprobatą dla użycia broni nuklearnej, poparciem dla zbrojeń, surowymi karami więzienia dla przestępców, wyrzucaniem nielegalnych imigrantów (Duckitt i in., 2010). Podobnie silną korelację autorytaryzmu i konserwatyzmu stwierdzono w badaniach prowadzonych w Belgii (Van Hiel, Duriez i Kossowska, 2006).

Poparcie konserwatystów dla surowych kar i surowych zakazów stwierdzili także McCoun i Paletz (2009). Na przykład badani konserwatyści amerykańscy popierali karę śmierci dużo częściej (77% za, 20% przeciw) niż amerykańscy liberałowie (42% za, 55% przeciw). Konserwatyści częściej też popierali zakaz wykorzystania marihuany do celów medycznych (25% konserwatystów wyraziło swoje poparcie dla tego zakazu, spośród liberałów zaś - tylko 12%). Ale jak wskazują przytoczone tu liczby, istnieje wiele odchyleń od tej prawidłowości - zarówno wśród tych, którzy deklarują się jako konserwatyści, jak i wśród zdeklarowanych liberałów są takie osoby, które wyrażają stanowisko odmienne niż większość członków ich obozów.

Ann Coulter, popularna amerykańska publicystka, bardzo ceniona w kręgach konserwatywnych, w swej książce Godless, The church of liberalism (2006) pisze na przykład o karze śmierci:

"Prymitywna? Fakt, że coś zachowało się w wielu kulturach przez długi czas, nie jest argumentem przeciw takiej praktyce... A jeśli coś można do tego dodać, to tylko to, że nowoczesne metody wykonywania egzekucji są zbyt humanitarne" (ibidem, s. 26).

Liberalnych sędziów autorka krytykuje za to, że uniemożliwili wykorzystanie przyznania się do winy "ze względu na mit, że ludzie wyznają winy, których nie popełnili" (ibidem, s. 28), a także za to, że "sprzeciwiają się karom, które dehumanizują skazanych, chcą ich rehabilitować zamiast karać" (ibidem, s. 32).

Różnice ideologiczne przejawiają się również w postawach wobec wojny i pokoju. Bizumic i współpracownicy (2013), którzy przeprowadzili badania tych postaw na dużej, wieloetnicznej grupie studentów (3930 badanych), stwierdzili, że postawy wobec wojny i wobec pokoju tworzą dwa osobne wymiary. Najsilniej aprobatę dla wojny wyrażali studenci konserwatywni (M = 7,03 na 9-punktowej skali), podczas gdy umiarkowani (Moderates) - 5,27, a liberałowie - 4,10. Dane te ilustrują systematyczne różnice między liberałami i konserwatystami pod względem stosunku do przemocy.

Jasmine Silver i Eric Silver (2017) twierdzą, że ta różnica w postawach wobec przemocy związana jest z różnicami orientacji moralnych. Odwołując się do teorii fundamentów moralnych Haidta, autorzy utrzymują, że orientacje moralne oparte na zasadzie priorytetu dobra grupy (a więc konserwatywne) wiążą się ze skłonnością do stosowania surowszych kar, a orientacje oparte na zasadzie priorytetu dobra jednostki (a więc liberalne) - ze skłonnością do łagodniejszych kar. Twierdzą też, że różnica ta wynika z odmiennej interpretacji przestępstwa. Konserwatyści traktują przestępstwo jako skierowane przeciw grupie jako całości, natomiast liberałowie skupiają się na jednostkach, to jest na sprawcy i ofierze, a przy tym biorą pod uwagę również dobro przestępcy. Silverowie przedstawiają pewne dowody empiryczne na rzecz tego twierdzenia.

Nie wszystkie formy konserwatyzmu wiążą się z preferencją do przemocy - tradycjonalizm jako odrębna forma mentalności

Twierdzenie o związku konserwatyzmu z preferencją do przemocy wymaga pewnych ograniczeń. Jak dowodzą Duckitt, Bizumic, Krauss i Heled (2010), można spotkać formę konserwatyzmu polegającą na uznawaniu tradycyjnych norm i wartości, ale niezwiązaną lub słabo związaną z prawicowym autorytaryzmem (różnie w różnych krajach) i z podporządkowaniem autorytetom - formę tę autorzy nazwali tradycjonalizmem. Tradycjonalizm charakteryzuje się religijnością, a nawet religijnym fundamentalizmem, identyfikacją etnokulturową, sprzeciwem wobec liberalnej polityki w odniesieniu do narkotyków (na przykład wobec legalizacji marihuany) i seksu (tu przykładem jest brak akceptacji dla seksu przedmałżeńskiego i dla przepisywania środków antykoncepcyjnych nastolatkom). Istotą tak rozumianego tradycjonalizmu jest dążenie do zachowania tradycyjnych norm społecznych, stylu życia i wartości wbrew tendencjom liberalnym, świeckim, dopuszczającym swobodny styl życia.

Fakt, że tradycjonalizm okazuje się odrębnym czynnikiem, może wskazywać na istnienie takiej formy konserwatyzmu, która nie jest tożsama z autorytaryzmem i nie wiąże się z poparciem dla przemocy jako środka osiągania celów grupowych. Wydaje się, że tę formę konserwatyzmu można spotkać na przykład wśród członków niektórych europejskich partii konserwatywnych lub centroprawicowych (takich jak CDU w Niemczech).

2.2. Mentalność liberalna a stosunek do przemocy

Liberalna mentalność i liberalna ideologia mogą występować w różnych formach. Różnice te dotyczą między innymi sfery wartości - na przykład liberalna ideologia może się opierać na takiej wartości, jak uniwersalizm (Schwartz, 2012), co wiąże się z nastawieniem prospołecznym, lub takiej, jak ochrona i umacnianie siebie (self-protection, self-enhancement), co z kolei wiąże się z nastawieniem egocentrycznym.

Przykładem nastawienia prospołecznego jest opisywane przez McFarlanda i jego współpracowników zjawisko identyfikacji z ludzkością. Wyraża się ono w formie zainteresowania losem i gotowością do pomocy każdemu człowiekowi niezależnie od jego pochodzenia. Jest to więc troska o człowieka, która nie ogranicza się do członków własnej wspólnoty (McFarland, 2011, 2012). Nastawienie to koreluje z poparciem dla praw człowieka, dla organizacji walczących o prawa człowieka, sprzeciwem wobec użycia tortur i tak dalej. Podobne zjawisko opisali Feldman i Steenbergen (2001), określając je jako humanitarianizm, to jest przekonanie, że człowiek ma obowiązki wobec innych istot ludzkich. Takie przekonanie odróżnia ten rodzaj liberalizmu od liberalizmu ekonomicznego (ekonomicznego indywidualizmu), który odrzuca idee współodpowiedzialności za dobro innych ludzi. Paweł Boski (1995), który stworzył skalę do mierzenia postaw humanizmu versus materializmu, różnicuje zaangażowanie prospołeczne w sprawy publiczne, związane z traktowaniem ludzi jako autonomicznych wartości, oraz koncentrację na pieniądzach i skłonność do instrumentalnego traktowania innych ludzi.

Popularnym wśród przedstawicieli amerykańskiej prawicy przykładem egocentrycznej interpretacji wartości liberalnej, wyrażonej w formie zasady prymatu dobra jednostki, jest tak zwany obiektywizm - koncepcja filozoficzna sformułowana przez Ayn Rand, filozofkę i pisarkę traktowaną jako guru w kręgach amerykańskich elit prawicowych. Rozwijała ona tezę, że "...troska o racjonalny własny interes i o własne szczęście jest najważniejszym celem moralnym"[3]. Założenie to stanowi podstawę libertarianizmu, doktryny, która bagatelizuje demokrację oraz idee równości ludzi. Społeczeństwo libertariańskie miałoby się składać z jednostek skoncentrowanych na maksymalizacji własnego dobra. Nie istnieją żadne inne więzi społeczne, nie ma też innej odpowiedzialności społecznej niż ta, która wynika z zawartych kontraktów. W takim społeczeństwie można się spodziewać wysokiego poziomu alienacji.

RAMKA 1.4

Orientacja materialistyczna (postawa Money is all - "pieniądze są najważniejsze") a alienacja

Kim (2014) przeprowadził międzykulturowe badania porównawcze dotyczące wpływu postawy "pieniądze są najważniejsze" (traktowanie pieniędzy jako najważniejszego wskaźnika osiągnięć i sukcesu) i alienacji w trzech krajach: w Korei Południowej, w Stanach Zjednoczonych i w Szwecji. Stwierdził, że postawa "pieniądze są najważniejsze" pogarszała stosunki społeczne i podwyższała poziom alienacji rozumianej jako poczucie wyobcowania (a sense of self estrangement as a human being). Zarówno ta postawa, jak i alienacja były bardziej nasilone (pervasive) w Korei niż w Stanach Zjednoczonych i w Szwecji.

Są również inne dane, które potwierdzają przedstawiony tu tok myślenia. Skarżyńska i Radkiewicz, posługując się wspomnianą wcześniej skalą Boskiego, stwierdzili, że orientacja materialistyczna była predyktorem darwinizmu społecznego, to jest przekonania, że świat społeczny opiera się na zasadzie doboru naturalnego - "przeżywają najlepiej przystosowani". Takie przekonanie sprzyja kształtowaniu wysoce rywalizacyjnych stosunków społecznych. Według brytyjskiej The Mental Health Foundation w nowoczesnych, rynkowo zorientowanych społeczeństwach mniejszą wagę przywiązuje się do relacji społecznych, natomiast wzrasta poczucie izolacji i osamotnienia (Topnews, 2010). Alienacja i społeczne wykluczenie korelują z obniżeniem poczucia samokontroli, ze wzrostem alkoholizmu i narkomanii, z poczuciem frustracji (Cacioppo i Patrick, 2008), a także z wyższymi wskaźnikami użycia przemocy (Karstedt, 2015).

Przedstawione tu dane pokazują związek między "egocentrycznym indywidualizmem" i kształtowaniem się wysoce rywalizacyjnych, a zarazem alienujących stosunków społecznych. Oznacza to, że pewne formy liberalnego indywidualizmu mogą się przyczyniać do tworzenia warunków sprzyjających antagonistycznym relacjom między ludźmi. Krótko mówiąc, mogą sprzyjać pojawianiu się przemocy.

Lewicowy autorytaryzm

Wielu autorów krytykowało pogląd, że aprobata dla przemocy, charakterystyczna dla autorytaryzmu, wiąże się wyłącznie z ideologią prawicowego konserwatyzmu, utrzymując, że istnieje także lewicowy autorytaryzm (Eysenck, 1954; Rokeach, 1960).

Rokeach przeprowadził badania empiryczne, które miały tego dowieść. Altemeyer (1996) poddał te badania surowej krytyce metodologicznej i sformułował własną definicję lewicowego autorytaryzmu. Według niego jest to uległość wobec autorytetów "rewolucyjnych", które kwestionują panujące w społeczeństwie autorytety i wyrażają chęć ich obalenia, a także agresywność wobec panujących autorytetów lub osób, które je popierają, i wysoki stopień poparcia dla norm głoszonych przez autorytety rewolucyjne. Skonstruował nawet skalę mającą mierzyć lewicowy autorytaryzm, ale badania prowadzone przez niego w Kanadzie przyniosły wynik negatywny. Nie udało mu się znaleźć osób autorytarnych nastawionych lewicowo. Tymczasem badania prowadzone w Europie dały inny rezultat: po lewej stronie kontinuum orientacji ideologicznych wyodrębniono grupy ekstremistyczne charakteryzujące się wysokim poziomem autorytarnej agresji.

Badania prowadzone w Holandii (Van Hiel, Duriez i Kossowska, 2006) wśród radykalnych grup lewicowych potwierdziły, że takie grupy są polityczną rzeczywistością. Również w badaniach prowadzonych w 13 krajach Europy Wschodniej stwierdzono obecność takich grup (de Regt, Mortelmans i Smits, 2011). Autorzy tych badań w charakterystyczny sposób zatytułowali swój artykuł, w którym referują uzyskane wyniki: "Lewicowy autorytaryzm to nie mit, lecz niepokojąca rzeczywistość". Z kolei polscy badacze (Besta, Szulc i Jaśkiewicz, 2015) zaobserwowali, że lewicowy autorytaryzm (LWA) był najsilniejszym predyktorem akceptacji przemocy dla realizacji zmiany społecznej.

2.3. Podsumowanie: potencjał przemocy w krajach demokratycznego kapitalizmu

Od dłuższego czasu w krajach strefy euroatlantyckiej, a także w wielu innych, liberalna kultura polityczna stała się kulturą dominującą. Jednakże przedstawione tu wyniki badań wskazują, że w mentalności współczesnych społeczeństw potencjał do stosowania przemocy dla realizacji celów grupowych jest stale obecny, choć jego przejawy są przez normy liberalnej kultury w jakimś stopniu tłumione. Można wskazać kilka źródeł tego potencjału.

Kryje się on, po pierwsze, w charakterystycznym dla konserwatyzmu traktowaniu dobra wspólnoty jako podstawowej wartości moralnej (Silver i Silver, 2017). W świecie współczesnym najważniejsze wspólnoty ujmowane są w kategoriach narodowych i wyznaniowych. Silna identyfikacja z tymi wspólnotami może przybierać formę nacjonalizmu, czy też "ślepego patriotyzmu" (blind patriotism - Schatz i Staub, 1997), a także religijnego fundamentalizmu. Charakteryzuje się on takimi cechami, jak dążenie do (pełnej) suwerenności państwa narodowego (stąd sprzeciw wobec przynależności Polski do UE), do zachowania etnicznej homogeniczności (przez ograniczenie dopływu cudzoziemców lub przymus asymilacji), kultywowanie postaw narodowej dominacji (etnocentryzm, wyrażany w pogardliwym i wrogim stosunku do wielu innych narodowości i grup etnicznych), ksenofobia (obawa przed obcymi, która ujawniła się jako wzmożony lęk przed przybyciem 7000 uchodźców, na co zgodził się rząd PO), przekonanie o naturalnej gorszości obcych (Skarżyńska, 2005).

Traktowanie wspólnoty jako świętości może uzasadniać stosowanie wszelkich środków w imię jej dobra, a przede wszystkim gotowość do poświęcenia dobra jednostki i obojętność na jej los. Najnowszym, drastycznym przykładem takiego nastawienia może być polityka administracji Donalda Trumpa w stosunku do dzieci nielegalnych imigrantów. Oddzielanie ich od rodziców i przetrzymywanie w obozach jest skrajnym przykładem jednostronnej troski o interes grupy własnej, przy całkowitej obojętności na los członków grupy obcej, nawet dzieci. Takiej polityce sprzeciwiła się duża część amerykańskiego społeczeństwa.

Traktowanie wspólnoty jako świętości może się także przejawiać jako obojętność wobec losu członków grupy własnej, jeśli miałoby się to przyczynić do jej wywyższenia.

Jako przykład skrajnej formy takiego nastawienia można przytoczyć stanowisko jednego z najwyższych dowódców polskiej armii podziemnej (AK), walczącej z niemieckim okupantem w czasie II wojny światowej. Na jednej z narad poświęconych decyzji w sprawie rozpoczęcia powstania warszawskiego (które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku) miał on stwierdzić: "Podejmiemy w sercu Polski walkę z taką mocą, by wstrząsnęła opinią świata. Krew będzie się lała potokami, a mury będą się walić w gruzy. I taka walka sprawi, że opinia świata wymusi na rządach przekreślenie decyzji teherańskiej, a Rzeczpospolita ocaleje". Powstanie skończyło się wielką katastrofą - śmiercią około 16 tysięcy powstańców i od 150 do 200 tysięcy cywilów, zrujnowaniem i spaleniem znacznej części miasta oraz wypędzeniem wszystkich jego mieszkańców pozostałych przy życiu. We współczesnym sporze o powstanie warszawskie strona prawicowa, gloryfikując je, odrzuca argumenty jego krytyków, wskazujących, że było to przedsięwzięcie nieprzygotowane - ani militarnie, ani politycznie - i od początku skazane na klęskę.

Dobro wspólnoty ma znaczenie dla większości ludzi - nie tylko dla konserwatystów. W myśleniu liberalnym jednak identyfikacja z własnym krajem, określana jako patriotyzm, nie wyłącza innych wartości moralnych i nie ignoruje dobra innych ludzi (uniwersalizm).

Po drugie, ów potencjał przemocy wiąże się z charakterystyczną dla prawicowego autorytaryzmu preferencją do represyjnych metod kontroli społecznej i do używania przemocy w sytuacjach konfliktu interesów z innymi grupami (narodami czy państwami). Może jej towarzyszyć wizja świata jako dżungli, w której toczy się bezpardonowa walka, a słuszność jest po stronie silniejszego, a także postrzeganie świata jako zagrażającego. Altemeyer (1996) stwierdził, że Skala Strachu przed Niebezpiecznym Światem (Fear of a Dangerous World) dość silnie korelowała z miarą autorytarnej agresji - z wrogimi postawami wobec homoseksualistów, z etnocentryzmem, z gotowością przyłączenia się do ochotników mających zwalczać grupy, które spotykają się z potępieniem uznanych autorytetów.

Ten potencjał przemocy nie jest stabilny. Poziom konserwatyzmu i prawicowego autorytaryzmu w społeczeństwie może ulegać zmianom - oba narastają, kiedy wzrasta społeczne poczucie zagrożenia, słabną zaś w okresach pokoju i prosperity (choć są od tego wyjątki).

RAMKA 1.5

Związek między poczuciem zagrożenia a konserwatyzmem i prawicowym autorytaryzmem - przykłady wyników badań

Jost, Glaser, Kruglanski i Sulloway (2003), podsumowując wiele badań nad psychologicznymi uwarunkowaniami orientacji politycznych, stwierdzili, że zachodzi naturalny związek między potrzebą opanowania niepewności i poczucia zagrożenia a wartościami politycznego konserwatyzmu.

Dekadę później Onraet, van Hiel i Cornelis (2013) przedstawili rezultaty swoich badań, obejmujących 92 kraje, w których porównywali wskaźniki poziomu zagrożenia (w tym poziom inflacji, poziom bezrobocia, częstość zabójstw i inne) oraz wskaźniki prawicowego autorytaryzmu w każdym kraju. Zaobserwowali pozytywny związek między wskaźnikami poziomu zagrożenia a wskaźnikami prawicowego autorytaryzmu.

Jost, Sten, Tule i Sterling przeanalizowali dane ze 134 prób zebranych w 16 krajach na 369 525 osobach badanych i stwierdzili systematyczny związek między subiektywnym poczuciem zagrożenia, znajdowaniem się w obiektywnie zagrażających sytuacjach, wyrazistym uświadomieniem sobie własnej śmiertelności a konserwatyzmem (Jost, 2017, s. 185).

Jednym z czynników sprzyjających nasilaniu się tendencji autorytarnych może być chroniczny lęk wywoływany przez świadomość własnej śmiertelności. Jak dowodzą Greenberg, Pyszczynski i Solomon (1990), twórcy teorii opanowania trwogi (Terror Management Theory - TMT), ludzie opanowują ten lęk dzięki przyswojeniu kulturowo ukształtowanego światopoglądu, który daje im nadzieję przezwyciężenia śmierci. Kultura oferuje dwa rodzaje nieśmiertelności: literalną i symboliczną. Literalna polega na przekonaniu, że życie trwa również po śmierci, a symboliczna - na przekonaniu, że trwanie życia wiąże się z trwaniem jakiejś większej całości, do której jednostka należy i która trwa także po śmierci tej jednostki. Innymi słowy, jest to przekonanie o nieśmiertelności pewnego bytu kulturowego - narodu, grupy etnicznej, idei moralnej, rodu i tym podobnych.

Ciąg dalszy w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

[1] Pinker zwraca uwagę na rolę Oświecenia w tym procesie.

[2] Defekty mechanizmów rynkowych omawiam w rozdziałach 4 i 5, a defekty demokracji - w rozdziałach 6 i 7.

[3] Poglądy Ayn Rand omawiam bardziej szczegółowo w rozdziale 4.

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej