Romans Beaty Stepanoff - Krzysztof Gołębiewski

Kup ebooka

15.53 zł
12.89 zł (13,20 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Miejsce urodzenia

przypadkowo urodziłem się

w Moim Mieście na Mojej

Ulicy na Moim Podwórku

w pelargoniach

blisko tej pani co kiedyś

latem dała mi duże jabłko

blisko tamtej szyby która

się wybiła

popychany wskazówkami palcami

kołami naokoło w siatce okien

zawieszałem swój przestraszony

sen duszący się w poprzek

skrzyżowania żył z tętnicami

ja na dodatek

z czarnym telefonem

w kupie betonowych drzew

asfaltowych przesiek

słomianych wycieraczek

skrzętnie używanych po

przyjściu z Niego

włażę na swoją gałąź z

ciepłą wodą w kranie z

ciepłą kobietą w łóżku

w nocnej bieliźnie

przy nocnej lampce

opalam

oczy nad kartką

zwykłego papieru

jakiś nie swój chociaż

u siebie w

Powroty

Wracam

by przekonać się

że drzewa stoją na starych miejscach

że nadal twoje usta wiszą na ich

konarach

Zakładam

na oczy trawę

by patrzeć ziemią w korzenie

które wysysają zawieszoną w górze

czerwień

Jestem

bardzo uspokojony

kiedy trawa mówi mi

że gałęzie wcale się nie

zaróżowiły

Zamykam

drzwi tak znienawidzone

zamykające to co chcę zobaczyć

rozluźniam pięści oczu i

oddycham

***

Tutaj w cieple

wiersza

zapominam w którym miejscu

rozpina się twoje ciało

zapominam o nowych kłamstwach

Tutaj obok miasta

wszystko staje we właściwych

proporcjach

dojrzewa nam w ustach do paru zdań

jak stół czterema nogami do chleba

Tutaj gdzie cisza

gdzie nawet żadna gwiazda

nie zamruczy gdzie nawet

koty chodzą parami

otwieram dla ciebie

konto dobrych uczynków

z przyniesieniem do domu