Przypisy
Patryk Pleskot. Transformacja po warszawsku - wstęp
1 Zob. m.in. T.G. Ash, Wiosna obywateli. Rewolucja 1989 widziana w Warszawie, Budapeszcie, Berlinie i Pradze, Londyn 1990; A. Boboli, Martwe dusze. PZPR od czerwca 1989 do stycznia 1990. Próba opisu zbiorowości, Warszawa 2024; A. Dudek, Od Mazowieckiego do Suchockiej. Pierwsze rządy wolnej Polski, Kraków 2019; idem, Pierwsze lata III Rzeczypospolitej 1989-1995, Kraków 1997; idem, Reglamentowana rewolucja. Rozkład dyktatury komunistycznej w Polsce 1988-1989, wyd. 5, Kraków 2009; T. Godlewski, Od PRL do III RP. Zmiany systemu politycznego, Olsztyn 1998; P. Kenney, A Carnival of Revolution. Central Europe in 1989, Princeton 2003; S. Kotkin, J.T. Gross, Rok 1989. Koniec społeczeństwa nieobywatelskiego, przeł. B. Kopeć-Umiastowska, Warszawa 2009; P. Kowal, Koniec systemu władzy. Polityka ekipy gen. Wojciecha Jaruzelskiego w latach 1986-1989, Warszawa 2012; T. Kozłowski, Koniec imperium MSW. Transformacja organów bezpieczeństwa państwa 1989-1990, Warszawa 2019; A. Łuczak, Dekada polskich przemian. Studium władzy i opozycji, Warszawa 2012; Między PRL a III RP (1989-1990). Legalizm czy kontynuacja?, red. P. Pleskot, Warszawa 2020; D. Nałęcz, T. Nałęcz, 1989-1990. Czas przełomu, Warszawa 2019; J.M. Nowak, Od hegemonii do agonii. Upadek Układu Warszawskiego. Polska perspektywa, Warszawa 2011; A. Nyzio, Rakowiecka w remoncie. Transformacja polityki bezpieczeństwa wewnętrznego Polski w latach 1989-1993, Kraków 2020; M. Przeperski, Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993, Kraków 2024; J. Staniszkis, The Dynamics of the Breakthrough in Eastern Europe: the Polish Experience, Berkeley 1991; Transformacja ustrojowa w Polsce. Nowe perspektywy, red. M. Przeperski, D. Wicenty, Gdańsk-Warszawa 2022.
2 Zob. m.in. A. Boćkowska, Można wybierać. 4 czerwca 1989, Wołowiec 2019; P. Codogni, Okrągły stół, czyli polski Rubikon, Warszawa 2009, eadem, Wybory czerwcowe 1989 roku. U progu przemiany ustrojowej, Warszawa 2012; A. Garlicki, Karuzela. Rzecz o okrągłym stole, wyd. 2, Warszawa 2004; idem, Rycerze Okrągłego Stołu, Warszawa 2004; K. Gebert, Mebel, Londyn 1990; Krok ku wolności. Wybory czerwcowe i ich konsekwencje, red. K. Białecki, S. Jankowiak, R. Reczek, Poznań 2015; A. Małkiewicz, Wybory czerwcowe 1989, Warszawa 1994; Okrągły Stół: droga do demokratycznej Polski, red. J. Reykowski, Toruń 2010; Okrągły Stół - dwadzieścia lat później. Zbiór studiów, red. W. Polak et al., Toruń 2009; Okrągły Stół z perspektywy dwudziestolecia. Studia i analizy, red. M. Golińczak, R. Kessler, W. Suleja, Wałbrzych 2010; T. Perzanowski, Harcerze Okrągłego Stołu. Etyka Solidarności, chrześcijański dialog i troska o Polskę przy Okrągłym Stole 1989 r., Kraków 2020; J. Skórzyński, Okrągły stół. Wynegocjowany koniec PRL, Kraków 2019; idem, Rewolucja Okrągłego Stołu, Kraków 2009; K. Trembicka, Okrągły stół w Polsce. Studium o porozumieniu politycznym, Lublin 2003; W przededniu wielkiej zmiany. Okrągły Stół, red. A. Hall, Gdańsk 2009.
3 Zob. m.in. X Plenum KC PZPR (grudzień 1988-styczeń 1989). Dokumenty i materiały, oprac. M. Jabłonowski, W. Janowski, G. Sołtysiak, Warszawa 2018; Droga do Okrągłego Stołu. Zakulisowe rozmowy przygotowawcze, oprac. P. Raina, Warszawa 1999; Komitet Obywatelski przy Przewodniczącym NSZZ "Solidarność" Lechu Wałęsie. Stenogramy posiedzeń 7 listopada 1987, 18 grudnia 1988, 23 kwietnia 1989, oprac. M. Strasz, Warszawa 2006; Ku wielkiej zmianie. Korespondencja między Ambasadą PRL w Waszyngtonie a Ministerstwem Spraw Zagranicznych, styczeń-październik 1989, red. H. Szlajfer, Warszawa 2008; Ku zwycięstwu "Solidarności". Korespondencja Ambasady USA w Warszawie z Departamentem Stanu, styczeń-wrzesień 1989, oprac. G.F. Domber, Warszawa 2006; Na drodze do wolności. Wybory 4 czerwca 1989 roku do sejmu i senatu w zbiorach archiwów państwowych, oprac. D.A. Rymar, Warszawa 2014; Okrągły Stół, oprac. K. Dubiński, Warszawa 1999; Okrągły Stół. Dokumenty i materiały, t. 1-4, red. W. Borodziej, A. Garlicki, Warszawa 2004; Okrągły Stół. Dokumenty i materiały, t. 5: Aneks, oprac. B. Brzostek, G. Sołtysiak, Warszawa 2004; Raporty Wiesława Górnickiego dla gen. Wojciecha Jaruzelskiego: rok 1986, red. P. Dybicz, G. Sołtysiak, Warszawa 2012; Tajne dokumenty Biura Politycznego i Sekretariatu KC PZPR. Ostatni rok władzy 1988-1989, oprac. S. Perzkowski [Andrzej Paczkowski], Londyn 1994; Wokół Okrągłego Stołu 1988-1989. Dokumenty i materiały, oprac. K. Dubiński, G. Sołtysiak, Warszawa 2019; Zmierzch dyktatury. Polska lat 1986-1989 w świetle dokumentów, t. 1-2, oprac. A. Dudek, Warszawa 2009-2010.
4 Zob. m.in. W. Baka, U źródeł wielkiej transformacji, Warszawa 1999; K. Barcikowski, U szczytów władzy, Warszawa 1998; W. Bereś, J. Skoczylas, Generał Kiszczak mówi... prawie wszystko, Warszawa 1991; S. Ciosek, Wspomnienia (niekoniecznie) dyplomatyczne. Opowiastki z Polski i Rosji, Warszawa 2014; W. Górnicki, Teraz już można. Ze wspomnień kulawego szerpy, Wrocław 1994; M. Jaruzelska, Rodzina, Warszawa 2014; eadem, Towarzyszka Panienka, Warszawa 2013; Jerzy Urban o swoim życiu rozmawia z Martą Stremecką, Warszawa 2013; Koniec epoki. Wywiady Maksymiliana Berezowskiego, Warszawa 1991; M. Kozakiewicz, Byłem marszałkiem kontraktowego..., Warszawa 1991; R. Malinowski, Wielka koalicja. Kulisy, Warszawa 1992; L. Miller, Anatomia siły. Rozmawia Robert Krasowski, Warszawa 2013; H. Piecuch, Pożoga. W. Jaruzelski tego nigdy nie powie, wyd. 2, Warszawa 1996; Polska pod rządami PZPR, red. M.F. Rakowski, Warszawa 2000; M.F. Rakowski, Dzienniki polityczne 1984-1986, Warszawa 2005; idem, Dzienniki polityczne 1987-1990, Warszawa 2005; J.S. Smalewski, Wybraliśmy wolność - 4 czerwca 1989, Legnica 2009; Spotkania z generałem. Wspomnienia, refleksje, red. Z. Barszczewski, Wrocław 2009; F. Szlachcic, Gorzki smak władzy, Warszawa 1990; J. Urban, Jajakobyły. Spowiedź życia Jerzego Urbana. Spowiadali i zapisali Przemysław Ćwikliński, Piotr Gadzinowski, Warszawa 1992.
5 Zob. m.in. L. Balcerowicz, 800 dni. Szok kontrolowany, oprac. J. Baczyński, J. Koźmiński, Warszawa 1992; A. Friszke et al., Psychologia Okrągłego Stołu, Sopot 2019; A. Hall, Osobista historia III Rzeczypospolitej, Warszawa 2011; S. Kisielewski, Dzienniki okresu transformacji. Nieznane felietony "Kisiela" odnalezione za Atlantykiem, Warszawa 2016; J. Kaczyński, Porozumienie przeciw monowładzy. Z dziejów PC, Poznań 2016; W. Kuczyński, Solidarność u władzy. Dziennik 1989-1993, Gdańsk 2010; idem, Zwierzenia zausznika, Warszawa 1992; J. Kuroń, Spoko! czyli kwadratura koła, Warszawa 1992; T. Mazowiecki, Rok 1989 i lata następne, Warszawa 2012; K. Modzelewski, Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca, Warszawa 2013; Odwrotna strona medalu. Z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiała Teresa Brochwic, Warszawa 1991; J. Olszewski, Prosto w oczy. Z Janem Olszewskim rozmawia Ewa Polak-Pałkiewicz, Warszawa 1997; J. Onyszkiewicz, Ze szczytów do NATO. Z Januszem Onyszkiewiczem rozmawiają Witold Bereś i Krzysztof Burnetko, Warszawa 1999; A. Orszulik, Czas przełomu. Notatki z rozmów z władzami PRL w latach 1981-1989, Warszawa-Ząbki 2006; Rok 1989. Bronisław Geremek opowiada, Jacek Żakowski pyta, Warszawa 1990; J. Rokita, Alfabet Rokity. Rozmawiali Michał Karnowski i Piotr Zaremba, Kraków 2004; A. Stelmachowski, Kształtowanie się ustroju III Rzeczypospolitej, Warszawa-Jaktorów 1998; J.J. Szczepański, Dziennik, t. 5: 1981-1989, Kraków 2017; L. Wałęsa, Droga do wolności. Decydujące lata 1985-1990, współprac. A. Rybicki, Warszawa 1991.
6 Zob. przede wszystkim A. Leyk, J. Wawrzyniak, Cięcia: mówiona historia transformacji, Warszawa 2020.
7 Por. Rok 1989 w stolicy - konferencja naukowa IPN w Warszawie, https://dzieje.pl/dzieje-sie/rok-1989-w-stolicy-konferencja-naukowa-ipn-w-warszawie, dostęp 13 III 2025 r.
Antoni Dudek
UKSW
ORCID: 0000-0002-9086-8625
Wielkie polskie miasta jako animator zmiany politycznej w 1989 r.
Wstęp
Poniższe rozważania nie zostaną poświęcone wyłącznie Warszawie - miasto to samo w sobie nie jest przedmiotem moich badań nad polską transformacją systemową. Oczywiście jako stolica, w której toczyła się ogólnopolska rozgrywka polityczna, Warszawa stanowi naturalną scenerię moich analiz i książek1. Tutaj jednak, w kontekście 1989 r., chciałbym skupić się na szerszej perspektywie wielkich polskich miast, z których Warszawa jest rzecz jasna największa. W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, czy można je traktować jako animatora zmiany systemowej 1989 r., zamierzam skupić się na kilku płaszczyznach problemowych.
Największe miasta - skupiska opozycji
Nie trzeba nikogo przekonywać, że 1989 r. to moment sukcesu politycznego opozycji solidarnościowej. W związku z tym warto zwrócić uwagę na to, gdzie właściwie to środowisko było najbardziej aktywne w całych latach osiemdziesiątych. Nie wzbudzi pewnie większego zdziwienia stwierdzenie, że miejscem tym stały się największe polskie miasta. To naturalna prawidłowość, charakterystyczna dla wszystkich (a przynajmniej przygniatającej większości) zmian systemowych i ustrojowych nie tylko w Polsce, lecz także na świecie. To niemal zawsze wielkie miasta są tymi ośrodkami, w których dokonuje się decydująca zmiana. Rewolucje są zjawiskiem miejskim. I choć w przypadku polskiej transformacji ustrojowej 1989 r. nie mamy do czynienia z typowym zjawiskiem rewolucyjnym, to i tutaj zaistniała taka właśnie prawidłowość.
Zatem w których konkretnie wielkich miastach były zlokalizowane najważniejsze ośrodki opozycji przeciw rządom komunistycznym w Polsce? Wbrew pozorom nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie, a stan badań - zwłaszcza w skali porównawczej - pozostawia wiele do życzenia. Tak naprawdę jedyne relatywnie wiarygodne dane w skali kraju, na których możemy polegać, zawarte są w materiałach wytworzonych przez aparat bezpieczeństwa, dostępnych obecnie przede wszystkim w Archiwum IPN. Obawiam się, że ten stan rzeczy już się nie zmieni.
Szacunki MSW wymagają rzecz jasna krytycznego spojrzenia i choćby niepełnej weryfikacji, ale całościowa ocena i konfrontacja masy danych w kontekście ogólnopolskim raczej przekracza możliwości pojedynczych badaczy - a przynajmniej jak do tej pory, mimo upływu 35 lat, nikt nie podjął się takiego zadania, które oznaczałoby żmudną analizę statystyk wytwarzanych raz po raz przez SB w całej ostatniej dekadzie istnienia PRL.
Wziąwszy pod uwagę te wszystkie zastrzeżenia, wypada stwierdzić, że według obliczeń resortu spraw wewnętrznych w połowie lat osiemdziesiątych - mniej więcej do 1988 r. - liczba "grup i struktur nielegalnych" (jak je określano) wahała się od 300 do 350. W zachowanej dokumentacji SB można również odnaleźć próby przypisania tych liczb do konkretnych miast. Nie będzie zaskoczeniem wniosek, do którego doszli resortowi analitycy, że najwięcej grup i struktur znajdowało się w największym polskim mieście - Warszawie. Według danych SB za 1985 r. na ok. 350 struktur działających w całym kraju na stolicę przypadało 56, a więc co najmniej 16 proc. ogółu. Nie jest to może imponująca przewaga, warto jednak zauważyć, że w drugim pod względem liczby struktur ośrodku - Wrocławiu - esbecy doliczyli się wyraźnie mniejszego zbioru 38 grup opozycyjnych (ponad 10 proc.). Trzecie miejsce zajęła kolebka Solidarności - Gdańsk (31 grup), czwarte - Kraków (27 grup), a pierwszą piątkę zamykała Łódź z 20 strukturami.
Jak widać, w tych pięciu największych ośrodkach zgrupowała się ponad połowa potencjału całej opozycji w Polsce. Ponadto, gdybyśmy dodali do tego całą aglomerację śląską (potraktowaną jako jedno centrum) i włączyli Gdańsk do Trójmiasta, zbliżylibyśmy się do pułapu 90 proc. wszystkich inicjatyw opozycyjnych. Trudno o lepszy dowód na dominację wielkich miast czy aglomeracji w tej dziedzinie, a przez to ich decydującą rolę w przebiegu zmiany systemowej 1989 r.
W zarysowanym powyżej kontekście pojawiają się inne postulaty i wyzwania badawcze, które dopiero czekają na opracowanie. W szczególności interesujące byłoby zestawienie geograficznego rozmieszczenia struktur opozycyjnych, poziomu poparcia dla powstałego formalnie w grudniu 1988 r. Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym NSZZ "Solidarność" Lechu Wałęsie, a także obszarów relatywnej bierności politycznej okresu transformacji z mapami protestów z lat 1980-1981 oraz danymi dotyczącymi liczebności i aktywności struktur związkowych w tamtym okresie.
Geografia drugiego obiegu
Podstawowym przejawem aktywności opozycyjnej przed 1989 r. był drugi obieg wydawniczy. Również na tym polu Służba Bezpieczeństwa prowadziła statystyki, starając się uchwycić liczbę tytułów nielegalnej prasy. Te statystyki ponownie pokazują dominację wielkich miast, jeszcze nawet wyraźniejszą niż w przypadku grup i struktur opozycyjnych. I tak np. według MSW w 1987 r. w całym kraju wydawano w drugim obiegu 411 tytułów prasowych, z czego aż 88 w samej Warszawie - a więc blisko 21,5 proc. ogółu. Tym razem na drugim miejscu znalazł się Kraków, a Wrocław spadł na trzecią pozycję. Pierwszą piątkę zamykały Gdańsk i Katowice. We wszystkich tych ośrodkach ukazywało się ponad 20 tytułów prasy drugoobiegowej (a przynajmniej tyle potrafiła namierzyć SB)2.
Warto przy tym dodać, że 1987 r. nie należał do tych charakteryzujących się szczególnymi osiągnięciami w działalności drugiego obiegu, a dopiero następny przyniósł wyraźny wzrost. Wcześniej największą aktywność odnotowano rzecz jasna w okresie legalnego funkcjonowania Solidarności w latach 1980-1981 oraz w pierwszych miesiącach stanu wojennego; później uwidocznił się trend spadkowy, odwrócony dopiero pod koniec dekady. Dominacja wielkich ośrodków miejskich nie ulegała jednak wątpliwości w żadnym z tych okresów.
Miejskie akcje uliczne
Innym istotnym przejawem działalności opozycyjnej były wszelkiego rodzaju wystąpienia uliczne: akcje, demonstracje, manifestacje3. W ich przypadku nie dysponujemy już tak precyzyjnymi statystykami. Chciałbym za to przenieść się do pierwszej połowy 1989 r. i wspomnieć pokrótce o tych miastach, w których w tym okresie dochodziło do najpoważniejszych wystąpień ulicznych. Tym razem nie ulega wątpliwości, że na pierwsze miejsce - również z uwzględnieniem Warszawy - wybija się Kraków.
Nie ma tutaj miejsca, by zgłębiać się w przyczyny tego zjawiska. Warto za to zwrócić uwagę na dwie największe fale zamieszek, do jakich doszło w Krakowie. Pierwsze nastąpiły w lutym 1989 r. w związku z ósmą rocznicą rejestracji Niezależnego Zrzeszenia Studentów, które bardzo aktywnie działało pod Wawelem. Drugie, bardziej masowe, trwały od 16 do 18 maja - były to największe demonstracje uliczne w Polsce w całym 1989 r. Animowali je głównie młodzi ludzie, skupieni w Konfederacji Polski Niepodległej i innych grupach. Nie byli wolni od radykalizmu: jednym z zamiarów protestujących było opanowanie sowieckiego konsulatu. Plan ten nie został jednak zrealizowany z powodu brutalnej interwencji sił porządkowych na czele z MO. Ciężkie walki trwały trzy dni, a toczyły się przecież już po osiągnięciu kompromisu okrągłego stołu, w ostatnich dniach kampanii wyborczej przed historycznymi wyborami czerwcowymi4.
Oprócz Krakowa fala demonstracji przetoczyła się przez inne wielkie miasta przy okazji obchodów ostatniego (jak się okazało) w historii PRL Pierwszego Maja. Do największych nielegalnych akcji ulicznych z interwencjami milicji doszło wtedy w Warszawie, a poza tym w Gdańsku i Wrocławiu. Dodatkowo w Gdańsku co tydzień odbywały się pochody formowane po mszach niedzielnych w "solidarnościowym" kościele św. Brygidy. Tam siły porządkowe ograniczały się zwykle do obserwacji i monitorowania demonstrantów, bez podejmowania działań zaczepnych.
W dotychczasowych rozważaniach nie pojawił się jeszcze Poznań, co może budzić pewne zdziwienie. O ile jednak w liczbie grup opozycyjnych i aktywności drugiego obiegu miasto to nie wyróżniało się, o tyle w kontekście akcji ulicznych odgrywało większą rolę. Pod koniec marca i na początku kwietnia 1989 r. doszło tu do demonstracji ulicznych o specyficznym charakterze. Władze ujawniły wtedy plany budowy drugiej elektrowni jądrowej w umiejscowionym nieopodal Klempiczu (po bardziej znanym projekcie elektrowni w Żarnowcu), co wywołało duże niezadowolenie i poruszenie wśród poznaniaków.
Jak na tym tle ocenić sytuację panującą w Warszawie? Stolica tak naprawdę wyróżniła się dopiero po wyborach czerwcowych, w czasie sporów o wybór przez Zgromadzenie Narodowe gen. Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta PRL. Przeciwko tej kandydaturze środowiska radykalnej opozycji na czele z KPN i NZS zorganizowały dwie duże demonstracje: pierwsza odbyła się 30 czerwca, a druga - 3 lipca. Były to największe stołeczne akcje w całym 1989 r.
W drugiej połowie tego roku najważniejsze demonstracje odbyły się znowu w Krakowie i Nowej Hucie. W tej ostatniej w listopadzie doszło do fali akcji ulicznych, które połączyło żądanie obalenia pomnika Włodzimierza Lenina. Co znamienne, protesty te były tak samo jak kiedyś pacyfikowane przez milicję, choć od września funkcjonował już rząd niekomunistycznego premiera Tadeusza Mazowieckiego. Sam premier był przekonany, że były one prowokacją, która miała utrudnić mu zbliżającą się bardzo ważną podróż do Moskwy. To już jednak inna historia5.
Aby podsumować ten wątek, chciałbym raz jeszcze zwrócić uwagę, że - biorąc pod uwagę najważniejsze formy aktywności opozycyjnej - to nawet nie dziesięć, lecz tylko pięć wielkich ośrodków miejskich odgrywało rolę animatora zdecydowanej większości przejawów zmiany systemowej na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.
Wybory czerwcowe - znaki zapytania i wyzwania badawcze
Mimo powyższego nie można po prostu stwierdzić, że wszyscy mieszkańcy tych miast wspierali - czynnie lub biernie - opozycję. Co więcej, nie wszyscy wykazywali nawet zainteresowanie jej działalnością. W jaki sposób mierzyć poziom takiego zaangażowania? Trudno tu o twarde dane statystyczne, niemniej najlepszym probierzem nastrojów społecznych w interesującym nas kontekście mogą być wyniki i frekwencja w wyborach kontraktowych, a szczególnie w ich pierwszej turze z 4 czerwca 1989 r.
I tutaj dochodzimy do dość zaskakującego wniosku. O ile dysponujemy dość pokaźną literaturą na temat wyborów czerwcowych (na czele z monografią Pauliny Codogni6) i, szerzej, na temat zmiany systemowej przełomu dekad7, o tyle - co stwierdziłem ze zdumieniem - w żadnej z tych książek nie znalazło się szczegółowe omówienie tego, jak głosowali Polacy. Oczywiście przytaczane są dane ogólnopolskie i dokładny rozkład mandatów, a ponadto dane wojewódzkie8, ale w zasadzie brakuje analizy szczegółowego rozłożenia geograficznego głosów z uwzględnieniem podziału nie tylko na województwa, lecz także na poszczególne miasta i obwody wyborcze. W związku z tym nie wiadomo, jak np. wyglądały różnice między frekwencją i wynikami wyborów między samymi miastami a obszarami wokół miast, tworzącymi 49 ówczesnych niewielkich województw.
Takie szczegółowe dane są najpewniej przechowywane w archiwach Państwowej Komisji Wyborczej, ale do tej pory nie zostały nigdzie opublikowane. Zapewne nie ma możliwości - a może i wystarczającego powodu merytorycznego - by wydać je in extenso, ale z pewnością w przyszłych badaniach nad 1989 r. bardzo przydałoby się naukowe opracowanie tych danych, schodzących do poziomu poszczególnych obwodów wyborczych. Dzięki niemu moglibyśmy poznać nie tylko różnice między poszczególnymi miastami, między miastami a prowincją, lecz także np. rozkład głosów na tzw. listę krajową czy stopień popularności kandydatów opozycji w zależności od miasta, regionu itp.
Wyniki wyborów w rozbiciu na województwa nie pozwalają na pełne prześledzenie tych zjawisk, zawierają jednak ciekawe, a nawet zaskakujące tropy i informacje. Okazuje się, że najwyższa frekwencja w pierwszej, najważniejszej turze wyborów wcale nie wystąpiła w województwie warszawskim, krakowskim, wrocławskim czy gdańskim (zdominowanym przez ich stolice), choć tam właśnie aktywność opozycji jawiła się do samych wyborów jako największa. Tym razem na pierwszym miejscu znalazło się województwo rzeszowskie. Rzeszów do tej pory nie pojawił się w naszych rozważaniach, ale trzeba podkreślić, że w tym przypadku istotną rolę odegrały wszystkie wsie i miasteczka składające się na województwo, w których poparcie dla kandydatów Solidarności było ogromne. Przełożyło się to na 73-procentową frekwencję, a więc o ponad 10 proc. wyższą od średniej krajowej9.
Pozostałe miejsca na podium zajęły jeszcze bardziej nieoczywiste województwa: leszczyńskie i pilskie. Ani Leszno, ani Piła nie należały do największych polskich miast czy też najsilniejszych ośrodków opozycji. Tam frekwencja również przekroczyła 70 proc. W żadnym innym województwie nie osiągnęła już tego pułapu. Gdzie odnotowano za to najniższe wyniki? Pierwsze miejsce w tej kategorii zajęło województwo łódzkie, gdzie w wyborach wzięło czynny udział zaledwie 53 proc. uprawnionych. Na drugim miejscu znalazło się województwo radomskie (55 proc.), a na trzecim - skierniewickie (56 proc.)10.
A co z największymi polskimi miastami, w których do tej pory najaktywniej działała opozycja? Warszawa, a także Kraków znalazły się dokładnie w środku stawki z ok. 63-procentową frekwencją, co niemal idealnie oddawało średnią krajową. W przypadku Gdańska i Wrocławia pułap był nieznacznie wyższy: ok. 65 proc., co wciąż nie odbiega daleko od średniej11. Moja hipoteza badawcza byłaby w związku z tym taka, że w samych największych miastach do wyborów poszło więcej osób, a reszta mieszkańców tych województw ciągnęła wyniki w dół. Nie mogło to zarazem przekładać się na bardzo znaczące wahania, bo wymienione ośrodki miejskie wyraźnie dominowały pod względem liczby wyborców nad resztą poszczególnych województw. Bez szczegółowej analizy frekwencji wyborczej na najniższym poziomie obwodów głosowania nie można jednak jeszcze tej hipotezy bezsprzecznie potwierdzić oraz ocenić rzeczywistej głębokości wpływu "obwarzanków" miast na ogólne wyniki poszczególnych województw.
Warto natomiast zadać kolejne pytanie: z czego wynikały tak przeciętne wyniki na obszarach zdominowanych przez największe polskie miasta? Dotykamy tu zagadnienia istotnego dla badaczy wszelkich ruchów rewolucyjnych i quasi-rewolucyjnych. Choć rewolucje i zmiany systemowe dokonują się w wielkich miastach, to z reguły są dziełem mniejszości mieszkańców (do niejednoznacznych wyjątków można zaliczyć rewolucję Solidarności z lat 1980-1981). Większość obiera bierną postawę - nawet w czasach przełomu, w których wydaje się, że wszyscy w czymś uczestniczą. Tak też do pewnego stopnia stało się w 1989 r.
Fenomen ten świetnie oddaje właśnie frekwencja w pierwszej turze wyborów czerwcowych. Mimo że w największych miastach aktywność opozycyjna w latach osiemdziesiątych była ponadprzeciętna, wciąż większa część ludzi je zamieszkujących - w tym warszawiaków - pozostawała bierna, a przez to mało zainteresowana nawet tak niespotykanym wydarzeniem jak plebiscyt czerwcowy. Rzecz jasna w liczbach bezwzględnych grupa głosujących była większa od niegłosujących, ale przecież nie każdy oddał głos za zmianą i za opozycją. Nawet biorąc pod uwagę wszystkich, nadal mamy do czynienia z ogromną, blisko 40-procentową grupą mieszkańców stolicy, którzy nie zadali sobie nawet trudu, by wziąć udział w wyborach, a taki krok nie był przecież jeszcze równoznaczny z trwalszym zainteresowaniem przemianami i wyzbyciem się bierności (poza incydentalnym aktem wyborczym).
Rewolucja gospodarcza
Do tej pory poruszaliśmy się w obrębie problematyki związanej bezpośrednio z aktywnością polityczną. Teraz chciałbym przejść do innej sfery, która wydaje mi się bardzo ważna: aktywności gospodarczej. Trzeba bowiem pamiętać, że zmiana systemowa dotyczyła nie tylko polityki, lecz równie głęboko (jeśli nie głębiej) wpłynęła na wymiar ekonomiczny i finansowy państwa, a przez to na położenie jego obywateli. Ujmując rzecz najkrócej, chodziło o odrzucenie dotychczasowego modelu państwowego, monopolistycznego sterowania gospodarką.
Proces ten narastał od dłuższego czasu. Wcale nie zaczął się dopiero jesienią 1988 r., czyli od czasu powołania rządu Mieczysława Rakowskiego i reform wprowadzanych przez ministra przemysłu ciężkiego Mieczysława Wilczka. Na lata osiemdziesiąte XX w. można patrzeć jako na epokę coraz szybszego rozwoju sektora prywatnego, początkowo jedynie w ramach upaństwowionej gospodarki socjalistycznej. Na tę bardzo ważną przemianę, która dokonywała się już nawet w pierwszej połowie dekady, wskazuje co najmniej jedno zjawisko. O ile po stanie wojennym cała gospodarka państwowa stała praktycznie w miejscu, bo wzrost nie przekraczał 1 proc. PKB rocznie, o tyle tzw. sektor nieuspołeczniony ekonomicznie radził sobie zdecydowanie lepiej.
Do tego dochodziła szara strefa gospodarcza. Jej natura sprawia, że bardzo trudno mierzyć jej rozmiary i charakteryzować, niemniej badacze problemu dochodzą - na podstawie cząstkowych danych - do wniosku, że w latach osiemdziesiątych przeżywała swój największy rozkwit w historii PRL (może poza krótkim okresem bezpośrednio po wojnie)12.
To bardzo ważna i ciekawa kwestia: oto bowiem obok podziemia politycznego, mającego ograniczone rozmiary, wyrastało podziemie gospodarcze, angażujące (w różnym stopniu) więcej Polaków i Polek niż nielegalna aktywność polityczna. W literaturze przedmiotu pojawiają się szacunki, wedle których w latach osiemdziesiątych szara strefa wytwarzała nawet 10 proc. całego polskiego produktu krajowego brutto. Jest to dowód na prawdziwą eksplozję prywatnej aktywności gospodarczej w tym czasie. Notabene do szarej strefy zaliczał się tzw. biznes patriotyczny: warto pamiętać, że drugi obieg wydawniczy nie był budowany wyłącznie z pobudek politycznych i ideowych. Spora liczba ludzi po prostu zarabiała na takiej aktywności i utrzymywała się z obsługi wydawnictw drugiego obiegu - co wcale nie musi przeczyć szczerości ich poglądów.
W kontekście przemian gospodarczych szczególną ciekawość budzi zjawisko spółek polonijnych (oficjalnie określanych jako przedsiębiorstwa polonijno-zagraniczne, PPZ). Był to eksperyment ekonomiczny zainicjowany za przyzwoleniem władz PRL pod koniec lat siedemdziesiątych, ale znacznie rozwinięty od połowy 1982 r., kiedy to sejm przyjął ustawę zapewniającą tym spółkom uprzywilejowane warunki funkcjonowania13. Od tego momentu nastąpił gwałtowny wzrost liczby PPZ. W 1989 r. było ich już prawie 700 i zatrudniały 56 tys. pracowników w skali kraju.
Z naszego punktu widzenia istotne jest określenie rozkładu geograficznego tych spółek. Co szczególnie ważne, pierwsze miejsce w liczbie spółek polonijnych przypadło ponownie Warszawie. Stolica zyskała bardzo dużą przewagę: było tu zlokalizowanych aż 36 proc. wszystkich PPZ. Tym razem na drugim miejscu - znacznie w tyle - znalazł się Poznań, nienależący do "wielkiej piątki" najważniejszych ośrodków opozycyjnych. Może wynikało to z przysłowiowej wielkopolskiej gospodarności - sprawa wymaga dalszych analiz. Kolejne miejsca zajęły Trójmiasto, Łódź i Kraków. Do pewnego stopnia zestawienie to powielało zatem listę miast z najaktywniejszą opozycją.
Taka korelacja nie była przypadkowa - przynajmniej dla funkcjonariuszy SB, którzy w mniej lub bardziej poważnych analizach, sporządzanych nieustannie przez całą dekadę, sugerowali, że spółki polonijne stanowiły narzędzie "sił antysocjalistycznych". Kryło się w tym ziarno prawdy: incydentalnie przedsiębiorstwa mogły stykać się ze strukturami opozycyjnymi, a niektórzy działacze podziemia próbowali wykorzystywać istniejący mechanizm do swoich celów. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że zdecydowana większość PPZ nie miała nic wspólnego z opozycją, podobnie zresztą jak na głębszym poziomie ze służbami specjalnymi różnego rodzaju (z wyjątkiem "aniołów stróżów" z bezpieki towarzyszących w zasadzie każdej spółce). Tak naprawdę chodziło właśnie o biznes, który na ogół okazywał się bardzo intratny. W tych firmach po prostu bardzo dobrze się zarabiało - ta zasada dotyczyła zarówno ich właścicieli, jak i pracowników.
W nieco innym kontekście od końca 1988 r., po przyjęciu niezwykle liberalnej ustawy o działalności gospodarczej14, zaczęły mnożyć się tzw. spółki nomenklaturowe, służące - pisząc w dużym uproszczeniu - wyprowadzeniu majątku państwowego na ich konta przez członków establishmentu partyjnego PRL. Wedle ustaleń Prokuratury Generalnej już z 1990 r. w transformacyjnym 1989 powstało ok. 1700 takich spółek, co pokazuje znaczną skalę zjawiska.
Co dla nas ważne, w tym przypadku Warszawa ani nie dominowała, ani nawet nie zajęła pierwszego miejsca pod względem ich liczby. Palma pierwszeństwa przypadła tym razem Trójmiastu, gdzie funkcjonowało ok. 15 proc. spółek nomenklaturowych (nie sposób tu więc mówić o dominacji). Na drugim miejscu znalazły się Katowice wraz z województwem - ok. 10 proc. Warszawa dzieliła ex aequo ze Śląskiem pozycję wicelidera. Na kolejnych miejscach również jest ciekawie: nie znajdziemy tam ani Krakowa, ani Wrocławia, pojawiają się za to Łódź, Bydgoszcz i Szczecin, który w naszych rozważaniach jest wymieniony dopiero pierwszy raz.
Okazuje się zatem, że aktywność biznesowa ludzi aparatu władzy rozkładała się pod względem geograficznym nieco inaczej niż zarówno działalność struktur opozycyjnych, jak i fenomen przedsiębiorstw polonijno-zagranicznych. To ciekawy wniosek, który może skłonić do dalszych pogłębionych badań. Tutaj ograniczyłem się tylko do zwrócenia uwagi na kilka tropów na styku polityki, gospodarki i wielkich miast.
Siła przyciągania Warszawy
Biorąc pod uwagę, że polska stolica była z oczywistych względów miejscem rozlokowania najważniejszych organów i instytucji aparatu władzy PRL, warto zainteresować się jeszcze jednym zjawiskiem: otóż zmiana systemowa 1989 r. mocno wpłynęła na charakterystykę personalną nowej elity politycznej. Istotnym elementem tego mechanizmu była nowa fala ludzi napływających spoza Warszawy do miasta, do centrum (nowej) władzy.
Bez wątpienia zjawisko to pojawiało się już wcześniej, czego najlepszym przykładem był "desant" ze Śląska na początku lat siedemdziesiątych wraz z objęciem władzy przez Edwarda Gierka, wcześniej I sekretarza KW PZPR w Katowicach. Również w kolejnej dekadzie gen. Jaruzelski nie wahał się zapraszać do stolicy ludzi z zewnątrz, pozbawionych znaczniejszego zaplecza politycznego i towarzyskiego w Warszawie, a przez to bardziej od niego zależnych. Podręcznikowym przykładem tego mechanizmu był Zbigniew Messner, premier PRL w latach 1985-1988, którego Jaruzelski ściągnął zresztą z "gierkowskich" Katowic.
W transformacyjnym 1989 r. w Warszawie w krótkim czasie znalazło się wielu nowych ludzi z różnych miast i miejscowości, którzy zaczęli tworzyć nową solidarnościową (by użyć upraszczającego sformułowania) elitę władzy. I tu znowu pojawia się wyzwanie badawcze: nie przypominam sobie publikacji, która opisywałaby całościowo to zjawisko i obliczała, ilu tak naprawdę nowych przedstawicieli aparatu władzy przeniosło się w czasie transformacji do stolicy. Sam przeprowadziłem takie badania tylko na poziomie ministrów w pierwszych rządach od 1989 r.15 I tak np. w gabinecie Tadeusza Mazowieckiego znalazło się dwóch krakowiaków: minister przemysłu Tadeusz Syryjczyk z ramienia Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego oraz minister zdrowia i opieki społecznej Andrzej Kosiniak-Kamysz z ramienia Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Kilku innych ministrów również przyjechało do stolicy z zewnątrz. Podobnie było w kolejnych gabinetach, np. w rządzie gdańszczanina Jana Krzysztofa Bieleckiego znalazła się spora grupa ludzi z Trójmiasta.
Pojawienie się w Warszawie nowych ludzi włączających się do elity politycznej jest nie tylko istotnym elementem zmiany systemowej, lecz także ważnym zjawiskiem dla samego miasta, co wpływa do pewnego stopnia na jego charakter i funkcjonowanie. Tematyka ta na pewno zasługuje na pogłębione badania.
Podsumowanie
W ramach podsumowania chciałbym powrócić do myśli wyrażonej we wstępie: mimo wszystkich zastrzeżeń i niuansów zmiana systemowa była inicjowana i dokonywała się przede wszystkim w największych polskich miastach. Być może wydaje się to dość oczywistą, a przy tym uniwersalną prawidłowością, ale tak to właśnie wyglądało w Polsce w 1989 r.
Spośród tych najważniejszych ośrodków siłą rzeczy to Warszawa jako stolica odgrywała szczególną rolę. W momencie ukonstytuowania się nowego dwuizbowego parlamentu w wyniku wyborów czerwcowych z całą pewnością stała się centrum zmian w systemie sprawowania władzy. Rzecz jasna pełniła również funkcję centrum decydowania politycznego w epoce "ludowej", teraz jednak przeniosło się ono z gmachu KC PZPR do pobliskiego kompleksu sejmu i senatu przy ul. Wiejskiej.
To ostatnie stwierdzenie może budzić pewne wątpliwości. Przecież gen. Jaruzelski niezmiennie trwał w Belwederze - do lipca 1989 r. jako przewodniczący Rady Państwa, a potem jako prezydent PRL/RP. Niemniej mimo teoretycznie bardzo szerokich uprawnień jako prezydent nie odgrywał on już najważniejszej roli politycznej, a to właśnie parlament należy w tym czasie uznać za nowe centrum władzy. To sejm (z udziałem senatu) - wbrew oczekiwaniom Jaruzelskiego - wyłonił koalicyjny rząd z niekomunistycznym premierem Tadeuszem Mazowieckim. Powtórzmy przy tym: to Warszawa, a nie inne wielkie miasta, była naturalną scenerią tych przełomowych wydarzeń i przesileń.
Słowa kluczowe
wielkie miasta, Warszawa, zmiana systemowa, opozycja, elita władzy
Streszczenie
Artykuł nie skupia się wyłącznie na Warszawie, uwzględniając szerszą perspektywę największych polskich miast. Oczywiście jako stolica, w której toczyła się ogólnopolska rozgrywka polityczna, Warszawa stanowi w naturalny sposób najważniejszą scenerię zmiany systemowej w Polsce w 1989 r. Niemniej proponowane rozważania próbują ukazać, że to całą grupę najważniejszych polskich miast można traktować jako animatora transformacji ustrojowej. Zjawisko to zostało omówione na kilku płaszczyznach problemowych, związanych głównie z różnymi formami aktywności opozycji lat osiemdziesiątych, a także zjawiskami gospodarczymi charakterystycznymi dla tej dekady.
Bibliografia
Boboli A., Martwe dusze. PZPR od czerwca 1989 do stycznia 1990. Próba opisu zbiorowości, Warszawa 2024.
Codogni P., Okrągły stół, czyli polski Rubikon, Warszawa 2009.
Codogni P., Wybory czerwcowe 1989 roku. U progu przemiany ustrojowej, Warszawa 2012.
Dudek A., Historia polityczna Polski 1989-2023, Warszawa 2023.
Dudek A., Od Mazowieckiego do Suchockiej. Pierwsze rządy wolnej Polski, Kraków 2019.
Dudek A., Pierwsze lata III Rzeczypospolitej 1989-2001, wyd. 5, Kraków 2005.
Dudek A., Reglamentowana rewolucja. Rozkład dyktatury komunistycznej w Polsce 1988-1989, wyd. 5, Kraków 2009.
Dudek A., Marszałkowski T., Walki uliczne w PRL 1956-1989, Kraków 1999.
Florczyk A., Żukowski T., Najdowski J., Nowa geografia polityczna Polski [w:] Polska - wybory '89, oprac. R. Kałuża, Warszawa 1989, s. 203-213.
Grala D.T., Reformy gospodarcze w PRL (1982-1989). Próba ratowania socjalizmu, Warszawa 2005.
Gross J.T., Rok 1989. Koniec społeczeństwa nieobywatelskiego, przeł. B. Kopeć-Umiastowska, Warszawa 2009.
Kowalski M., Wybory parlamentarne 1989 [w:] Atlas wyborczy Polski, red. M. Kowalski, P. Śleszyński, Warszawa 2018, s. 27-32.
Kozłowski T., Koniec imperium MSW. Transformacja organów bezpieczeństwa państwa 1989-1990, Warszawa 2019.
Krok ku wolności. Wybory czerwcowe i ich konsekwencje, red. K. Białecki, S. Jankowiak, R. Reczek, Poznań 2015.
Małkiewicz A., Wybory czerwcowe 1989, Warszawa 1994.
Między PRL a III RP (1989-1990). Legalizm czy kontynuacja?, red. P. Pleskot, Warszawa 2020.
Nałęcz D., Nałęcz T., 1989-1990. Czas przełomu, Warszawa 2019.
Olaszek J., Wołk G., Drugi obieg wydawniczy w oczach Służby Bezpieczeństwa, "Pamięć i Sprawiedliwość" 2013, nr 1, s. 369-436.
Polski rok 1989. Sukcesy, zaniechania, porażki, cz. 1-2, red. M. Jabłonowski, S. Stępka, S. Sulowski, Warszawa 2009.
Przeperski M., Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993, Kraków 2024.
Sikora M., Koncesjonowany kapitalizm. Służba Bezpieczeństwa MSW a "spółki polonijne" w PRL (1976-1989), "Dzieje Najnowsze" 2013, nr 3, s. 125-146.
Słodkowska I., Komitety Obywatelskie 1989-1992. Rdzeń polskiej transformacji, Warszawa 2014.
Spałek R., Warszawska ulica w stanie wojennym. Demonstracje, protesty, zamieszki, pochody w oczach opozycji i władzy 1981-1983, Warszawa 2008.
Transformacja ustrojowa w Polsce. Nowe perspektywy, red. M. Przeperski, D. Wicenty, Gdańsk-Warszawa 2022.
Wyniki badań - wyniki wyborów 4 czerwca 1989, red. L. Kolarska-Bobińska, P. Łukasiewicz, Z.W. Rykowski, Warszawa 1990.
Nota biograficzna
prof. dr hab. Antoni Dudek - profesor nauk humanistycznych zatrudniony w Instytucie Historii UKSW w Warszawie. Autor i współautor ponad dwudziestu książek z zakresu historii Polski w XX w. Najważniejsze prace w jego dorobku dotyczą dziejów Polski pod rządami komunistycznymi (Państwo i Kościół w Polsce 1945-1970, Kraków 1995; PRL bez makijażu, Kraków 2008), transformacji ustrojowej (Reglamentowana rewolucja. Rozkład dyktatury komunistycznej w Polsce 1988-1990, Kraków 2014; Od Mazowieckiego do Suchockiej. Pierwsze rządy wolnej Polski, Kraków 2019) oraz przemian systemu politycznego współczesnej Polski (Historia polityczna Polski 1989-2023, Warszawa 2023).
Dalsza część w wersji pełnej
Antoni Dudek. Wielkie polskie miasta jako animator zmiany politycznej w 1989 r.
1 Zob. m.in. A. Dudek, Historia polityczna Polski 1989-2023, Warszawa 2023; idem, Od Mazowieckiego do Suchockiej. Pierwsze rządy wolnej Polski, Kraków 2019; idem, Pierwsze lata III Rzeczypospolitej 1989-2001, wyd. 5, Kraków 2005; idem, Reglamentowana rewolucja. Rozkład dyktatury komunistycznej w Polsce 1988-1989, wyd. 5, Kraków 2009.
2 J. Olaszek, G. Wołk, Drugi obieg wydawniczy w oczach Służby Bezpieczeństwa, "Pamięć i Sprawiedliwość" 2013, nr 1, s. 369-436.
3 Por. m.in. A. Dudek, T. Marszałkowski, Walki uliczne w PRL 1956-1989, Kraków 1999; R. Spałek, Warszawska ulica w stanie wojennym. Demonstracje, protesty, zamieszki, pochody w oczach opozycji i władzy 1981-1983, Warszawa 2008.
4 A. Dudek, T. Marszałkowski, Walki uliczne w PRL..., passim.
5 Ibidem.
6 P. Codogni, Wybory czerwcowe 1989 roku. U progu przemiany ustrojowej, Warszawa 2012.
7 Zob. m.in. A. Boboli, Martwe dusze. PZPR od czerwca 1989 do stycznia 1990. Próba opisu zbiorowości, Warszawa 2024; P. Codogni, Okrągły stół, czyli polski Rubikon, Warszawa 2009; J.T. Gross, Rok 1989. Koniec społeczeństwa nieobywatelskiego, przeł. B. Kopeć-Umiastowska, Warszawa 2009; T. Kozłowski, Koniec imperium MSW. Transformacja organów bezpieczeństwa państwa 1989-1990, Warszawa 2019; Krok ku wolności. Wybory czerwcowe i ich konsekwencje, red. K. Białecki, S. Jankowiak, R. Reczek, Poznań 2015; A. Małkiewicz, Wybory czerwcowe 1989, Warszawa 1994; Między PRL a III RP (1989-1990). Legalizm czy kontynuacja?, red. P. Pleskot, Warszawa 2020; D. Nałęcz, T. Nałęcz, 1989-1990. Czas przełomu, Warszawa 2019; Polski rok 1989. Sukcesy, zaniechania, porażki, cz. 1-2, red. M. Jabłonowski, S. Stępka, S. Sulowski, Warszawa 2009; M. Przeperski, Dziki Wschód. Transformacja po polsku 1986-1993, Kraków 2024; I. Słodkowska, Komitety Obywatelskie 1989-1992. Rdzeń polskiej transformacji, Warszawa 2014; Transformacja ustrojowa w Polsce. Nowe perspektywy, red. M. Przeperski, D. Wicenty, Gdańsk-Warszawa 2022.
8 Interesujące dane można znaleźć w: A. Florczyk, T. Żukowski, J. Najdowski, Nowa geografia polityczna Polski [w:] Polska - wybory '89, oprac. R. Kałuża, Warszawa 1989, s. 203-213; M. Kowalski, Wybory parlamentarne 1989 [w:] Atlas wyborczy Polski, red. M. Kowalski, P. Śleszyński, Warszawa 2018, s. 27-32; Wyniki badań - wyniki wyborów 4 czerwca 1989, red. L. Kolarska-Bobińska, P. Łukasiewicz, Z.W. Rykowski, Warszawa 1990.
9 Zob. m.in. Wyniki badań - wyniki wyborów 4 czerwca 1989..., passim.
10 Ibidem.
11 Ibidem.
12 Por. m.in. D.T. Grala, Reformy gospodarcze w PRL (1982-1989). Próba ratowania socjalizmu, Warszawa 2005.
13 Ustawa z dnia 6 lipca 1982 r. o zasadach prowadzenia na terytorium Polski działalności gospodarczej w zakresie drobnej wytwórczości przez zagraniczne osoby prawne i fizyczne, DzU 1982, nr 19 poz. 146; zob. m.in. M. Sikora, Koncesjonowany kapitalizm. Służba Bezpieczeństwa MSW a "spółki polonijne" w PRL (1976-1989), "Dzieje Najnowsze" 2013, nr 3, s. 125-146.
14 Ustawa z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej, DzU 1988, nr 41, poz. 324.
15 Zob. A. Dudek, Od Mazowieckiego do Suchockiej...