Relacyjna moc darów troski i ofiarność druhów ochotniczych straży pożarnych - Małgorzata Stochmal

-
Proszę czekać

PODZIĘKOWANIA

Pragnę wyrazić szczere podziękowania wszystkim Uczestniczkom i Uczestnikom, którzy wzięli udział w badaniach społecznych. Pragnę wyrazić głęboką wdzięczność za poświęcony czas, żywiąc nadzieję na właściwe uchwycenie sił sprawczych ujawniających najznamienitsze oblicza człowieczeństwa przekazywanego nam w codziennej służbie.

Mojemu przełożonemu, panu profesorowi Janowi Maciejewskiemu dziękuję serdecznie za utwierdzanie mnie w przekonaniu o potrzebie i słuszności kontynuacji badań nad społecznością strażacką. Realizacja kariery naukowej pod okiem tak doskonałego socjologa, który w refleksji nad socjologią zawodów ulokowanych w systemie bezpieczeństwa państwa wyprzedza swoje czasy, pozostaje niezwykłym doświadczeniem, a zarazem przywilejem. Podjęty projekt badawczy okazał się dla mnie początkiem zaangażowania w krytyczny realizm.

Badania te nie zostałyby zrealizowane bez inspiracji, jakiej dostarczył mi pan dyrektor Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego prof. zw. dr hab. Zbigniew Kurcz. Współpracując z Panem Profesorem, mogłam podziwiać, ile troski okazuje innym, zarówno maluczkim, jak i wielkim. Jestem mu niezmiernie wdzięczna za tę niezwykle cenną inspirację, która okazała się zjawiskiem wartym socjologicznego rozpoznania. Troska leży bowiem u źródeł wszelkich ludzkich poczynań.

Dziękuję również recenzentom, pani dr hab. Izabeli Grabowskiej, panu ks. prof. dr. hab. Januszowi Mariańskiemu oraz panu prof. dr. hab. Markowi Rembierzowi, za trud włożony w przygotowanie recenzji wydawniczych książki. Pani profesor Izabela Grabowska podzieliła się ze mną swoją niezwykłą wiedzą z obszaru krytycznego realizmu i ontologii społecznej, poniekąd skłaniając mnie do ponownego przemyślenia wielu treści zawartych na tych stronach, ich głębszego przeanalizowania, a nawet uzupełnienia. Podziękowania za recenzję wydawniczą kieruję do pana profesora ks. prof. dr. hab. Janusza Mariańskiego. Pan profesor był dla mnie niezwykłą inspiracją przy rozszyfrowywaniu istoty podmiotowości sprawczej strażaków oraz źródeł kierujących nimi trosk. Wyrażam wielkie uznanie dla dorobku naukowego profesora i ogromną wdzięczność za możliwość jego wykorzystania we własnym projekcie naukowym. Za spojrzenie filozoficzne dziękuję panu profesorowi Markowi Rembierzowi, potwierdzającemu słuszność obranej perspektywy badawczej. Wszyscy recenzenci wykazali się wielką życzliwością i zrozumieniem dla tak trudnego obszaru moich badań.

Na ręce pana profesora Adama Mrozowiskiego pozwolę sobie złożyć podziękowania dla znamienitych socjologów i badaczy z mojej rodzimej Alma Mater, zajmujących się problematyką sprawczości. Podziękowania kieruję również do naukowców z krajowych i zagranicznych ośrodków akademickich, których dorobek naukowy pozwolił mi ostatecznie potwierdzić kierunek moich naukowych dociekań. Jesteście dla mnie niewyczerpanym źródłem inspiracji.

PROLOG

Na wstępie chciałabym uwypuklić znaczenie kontynuacji socjologicznych badań dotyczących straży pożarnej. Pierwsza monografia Państwowa Straż Pożarna w systemie bezpieczeństwa państwa. Studium socjologiczne (Stochmal 2015)[1] powstała w toku badań doktorskich i prezentuje wzór osobowy funkcjonariusza PSP wraz z kontekstem kulturowym wyłonienia się pożarnictwa w przestrzeni społecznej. Chcąc kontynuować temat związany ze strażą pożarną, obrałam sobie dalszy kierunek eksploracji wybranych zagadnień z obszaru będącego jednym z filarów zrównoważonego rozwoju, a mianowicie rozwoju społecznego (rozpatrywanego w literaturze przedmiotu łącznie z filarem ekologicznym oraz ekonomicznym). Podjęta problematyka - niezwykle interesująca, wielość warstw rzeczywistości społecznej składających się na nią jest niezwykle złożona, dlatego też koncentruję się wyłącznie na wybranych zagadnieniach. Podstawową kwestią jest ukazanie znaczenia czynników społeczno-demograficznych, ekonomicznych czy szeroko rozumianych czynników kulturowych wpływających na zaangażowanie obywatelskie, wyrażające się członkostwem w strukturach OSP. Zaangażowanie to wyraża troski będące swoistym zobowiązaniem dbałości o lokalną ojczyznę, a ich rezerwuarem jest podmiotowość sprawcza strażaków.

Przeprowadzając choćby pobieżną analizę ładu aksjonormatywnego, zauważamy, iż "dokonujące się zmiany w systemach wartości i norm moralnych współczesnych, pluralistycznych społeczeństw przebiegają: od uniwersalizmu do partykularyzmu; od prospołeczności do egoizmu, od nieufności "wymuszonej" do nieufności "wybranej"; od familiaryzmu do różnorodności życia małżeńskiego i rodzinnego; od poczucia odpowiedzialności do wartości samorozwojowych i związanych z tym: emancypacją, autonomizacją jednostki i krytycyzmem wobec autorytetów moralnych; od rygoryzmu do relatywizmu (liberalizmu moralnego) i permisywizmu" (Walczak-Duraj 2013, s. 235). Urzeczywistniające się zmiany w systemie wyznawanych wartości skłaniać mogą ludzi do wyrażania swojego zaangażowania w instytucjonalnych bądź pozainstytucjonalnych formach. Każda forma takiego współuczestnictwa we wspólnocie wyraża pewien niepokój, który rezonuje z nieustannym przepracowywaniem trosk o należyte zapewnianie bezpieczeństwa ontologicznego. To z kolei przyczynia się do umacniania potencjału dobrostanu wspólnoty.

Zaangażowanie społeczne stanowi rdzeń społeczeństwa obywatelskiego i odsłania jedną z wielu warstw składających się na jego uogólnioną tożsamość. Obywatel to rola społeczna, jaką trochę bezwiednie przyjmujemy w związku z naszą bytnością w danej wspólnocie. Rola ta pozostaje niezwykłym darem, zapośredniczonym z przeszłości i stanowiącym wyzwanie dla przyszłości, utrwalanym i odtwarzanym w następnych pokoleniach wspólnoty. Rola obywatela realizowana jest w przestrzeni instytucjonalnej społeczeństwa obywatelskiego. Odgrywanie tej roli nie tylko łączy się z uzyskiwanymi przywilejami, ale również zobowiązuje do pielęgnowania wspólnych wartości poprzez akty zaangażowania społecznego. Jedną z wielu kreacji uczestnictwa we wspólnocie jest podejmowanie aktywności w strukturach instytucjonalnych ochotniczych straży pożarnych. Jednak przedmiotem mojego zainteresowania jest człowiek zaangażowany w tego typu aktywność, a nie struktura organizacyjna, której podlega. Eksploracja struktur organizacyjnych OSP - uwarunkowań kulturowych, ekonomicznych czy politycznych - wymaga podjęcia odrębnego projektu badawczego, który mogę zrealizować w dalszych zamierzeniach. Oczywiście zgodnie z logiką ontologii społecznej uwarunkowania te zostały należycie rozpoznane. Znaczącą inspiracją dla mnie była zachęta skierowana do badaczy przez pana profesora Krzysztofa Wieleckiego do "rozpoznawania bojem" (Wielecki 2010b, s. 8) zagadnień z obszaru podmiotowości.

Tytuł monografii precyzyjnie oddaje namysł nad jej przesłaniem. Dotykam tutaj osobliwości indywidualnego zaangażowania społecznego, tego oddolnego aktu woli ku innym, partycypacji będącej zawsze darem serca, wyrazem ofiarności wynikającej z dostrzegania rozlicznych trosk trapiących wspólnotową przestrzeń życia społecznego. Wzajemność oparta jest na darach uaktywniających powiązania relacyjne, za pomocą których w sieciach społecznych umiejętnie dystrybuowane są zasoby umożliwiające eliminację trosk, nie tylko egzystencjalnych. Dary serca są zakorzeniane w systemie aksjonormatywnym członków społeczności poprzez procesy socjalizacji do pełnionych ról społecznych. Wspomniane osoby czynią to w kontekście instytucjonalnym, bo posiadają status członka OSP i współuczestniczą we wspólnocie będącej wyrazem "zorganizowanej infrastruktury społeczeństwa obywatelskiego" (Gensicke, Olk, Reim, Schmithals, Dienel 2009, s. 43). Jednocześnie realizują pomoc w kontekście pozainstytucjonalnym, konstruując wymiary swojej podmiotowości prospołecznej.

Ujawnione w toku badań wzorce podmiotowości zaangażowanych społecznie członków lokalnych społeczności ujawniają również nieustanną gotowość przekazywania darów troski i ofiarności, tych doniosłych, lecz niedostrzeganych sił umacniających wspólnoty. Troski wyrażające głębokie poczucie współodpowiedzialności umiejscawiają się w konstrukcie podmiotowości sprawczej członków OSP. Analiza wspomnianych postaw prospołecznych może stanowić ważne źródło inspiracji dla tych, którzy wykazują niezwykłą gotowość do podjęcia podobnych działań, ale jeszcze się nie zdecydowali na ten krok. Jednocześnie zaprezentowanie wzorów społecznych członków OSP ukazuje, jak zaangażowanie prospołeczne tworzy kapitał, będący efektem międzyludzkich relacji, przyczyniając się do wzrostu dobrostanu naszego kraju, nie tylko w wymiarze lokalnym.

Pragnę również, aby niniejsza monografia była przede wszystkim zrozumiała dla osób, które niekoniecznie związane są z nauką, bądź dla adeptów nauki rozpoczynających aktywność akademicką, aby nie zniechęcać ich do poznawania otaczającego nas świata. Dlatego też starałam się unikać żargonu nauki, przekazując niekiedy treści w najbardziej przyswajalnej formie, co wymaga pewnej schematyczności w prezentowaniu treści. Zadziwiać może również liczba załączonych analiz - poniekąd są one dowodem poczynionych wysiłków, stąd zdecydowano się na taką prezentację materiału. W toku realizacji projektu dostrzeżono również, iż liczba podjętych wątków i wielość perspektyw je opisujących utrudnia jego zakończenie. W myśl powiedzenia: im głębiej w las, tym więcej drzew. Wyłonione w toku realizacji przedsięwzięcia nowe obszary socjologicznej eksploracji z pewnością będą kontynuowane. Odsłoniły się bowiem niezwykłe perspektywy dalszych ich rozpoznań.

WPROWADZENIE

Teorie społeczne zmierzają do wyjaśniania coraz odleglejszych i głębszych kwestii związanych z tym, co nazywam codziennością. Ponieważ socjologia nie kończy się tam, gdzie rzeczywistość, nie przejmuje się wkraczaniem w pola badawcze niezwyczajne dla tej dyscypliny. Socjologia uznawana jest za względnie autonomiczną dyscyplinę naukową z uwagi na specyficzną samorefleksyjność oraz dostrzeganie zmienności tego, co nazwiemy wspólnotowością. Ta dyscyplina jednak tłumaczy nam rzeczywistość społeczną w pełnym bogactwie rozpoznanych kontekstów i ich odniesień. Poszukiwania te są prowadzone wskutek inspiracji czerpanych z wielu dyscyplin naukowych i doceniają wagę wiedzy żmudnie gromadzonej przez badaczy w ciągu ostatnich stuleci. Jednak i w codzienności każdego człowieka ujawnia się potencjał bycia socjologiem, wszyscy wnikliwie obserwujemy codzienność i zmagamy się z jej bezkresnością.

Kultura jest swoistym genomem wyposażającym przestrzenie społeczne w moce niezbędne do nieustannego generowania zmian. Te znaczące mechanizmy generatywne oraz towarzyszące im siły sprawcze mają potencjał stanowienia oraz utrwalania rzeczywistych zjawisk i kreowania procesów czy kształtowania stosunków i powiązań, a tym samym działań niezbędnych dla zachowywania porządku i ładu społecznego. Dlatego też socjologia pozostaje naukowym schematem opisu złożonej i wielowarstwowej rzeczywistości społecznej, a jej dokonania wyrażane są za pomocą uzasadnionych uogólnień. Przekształcanie struktur społecznych pozostaje procesem ciągłym. Ta specyficzna dynamika odzwierciedla tradycyjny przedmiot badań socjologii odznaczający się swoistą tożsamością.

System społeczny nie jest czymś namacalnym, jego wzorcowe elementy są dynamicznie konstruowane, nieustannie (re)definiowane, "wyplatane" czy aktualizowane w kulturowym i biologicznym kontekście, przekształcając losy indywidualnych biografii. Struktury społeczne "tkane są" ze wzorów życia ludzi pozornie (nie)zwyczajnych, przekształcając materię społeczną i tworząc unikatowe wzorce wspólnotowe. Jedne wzory zanikają z powodu znaczących zmian historycznych, inne tworzone są w zupełnie nowych uwarunkowaniach. Wskazać tu można m.in. zakorzenione w każdej kulturze wzorce obywatelstwa, określające prawa, wolności oraz obowiązki związane z uczestniczeniem we wspólnocie politycznej (Raciborski 2011), użyteczne zasoby kapitału społecznego (Rotberg 2000), sposoby postrzegania społecznej konstrukcji rzeczywistości (Brekhus 2015) czy też wzorce społecznej mobilności (Domański 2004). Różnorodność tego typu regularności charakteryzuje wiele obszarów życia społecznego. Struktury społeczne wywierają więc przemożny wpływ na życie podmiotów je tworzących. My natomiast podejmujemy próby uczestnictwa we wspólnotowym życiu, powielając określony wzorzec nieustannego pozostawania w relacji do czegoś lub do kogoś. Niejako osadzamy nasze statusy w szerszych strukturach systemu społecznego, tworzonego przez wszelkiego rodzaju związki, styczności, relacje czy więzi.

Celem podjętych badań jest ukazanie mechanizmów generatywnych w odniesieniu do sił przyczynowych żywionych trosk i mocy sprawczych ofiarności druhów stowarzyszonych w Ochotniczych Strażach Pożarnych RP. Ten element człowieczego sprawstwa intrygował mnie od początku. Pożarnictwo wyrosłe na podłożu społecznikowskim pozostaje interesującym tematem badawczym, obejmującym wiele zagadnień doniosłych dla rozwoju wspólnot, a tym samym i większych struktur państwowych, na które te pomniejsze się składają[2]. Warto zastanowić się nad kilkoma pytaniami: Jak wygląda rzeczywistość ludzi poświęcających się, by nieść pomoc innym? W jaki sposób zmagają się z konsekwencjami podjętego zobowiązania? Kim są ci ludzie? Z jakich środowisk pochodzą? Co skłania ich do podejmowania i kontynuowania działalności w tak szczytnym celu? W jaki sposób zażegnują obawy i lęk związane z niebezpieczeństwem udzielania owej pomocy? Jakie są oblicza niesienia pomocy bliźnim? W jaki sposób podtrzymują spoistość (współ)tworzonej wspólnoty? I w końcu najważniejsze pytanie: Jakie mechanizmy generatywne manifestują się na złożonych warstwach rzeczywistości społecznej, uaktywniając, podtrzymując i transformując siły sprawcze daru troski członków ochotniczych straży pożarnych na rzecz bezpieczeństwa publicznego jako dobra wspólnego? Te kilka pytań otwiera niezwykle interesujące spektrum socjologicznych rozważań dotyczących bohaterów naszych lokalnych społeczności. Rekonstrukcja wielu fragmentów otaczającego ich uniwersum kulturowego staje się niezwykle pożądanym zabiegiem badawczym, ukazującym składniki ich codziennej służby.

W pierwszej części monografii przedstawiono założenia krytycznego zaangażowania intelektualnego w naukach społecznych. Jako naukowcy zobowiązani jesteśmy do wypowiadania się z określonej perspektywy. Spojrzenie krytycznego realizmu, ontologii społecznej czy socjologii relacyjnej stanowi główną osnowę rozważań. Teoretyczne umocowania łączą się również z zaprezentowaniem idei troski i ofiarności, leżącej u podstaw ludzkiego sprawstwa. Żywione troski orientują nas na innych czy onych, powodują, iż czujemy się powiązani z nimi niezwykłą więzią, a tym samym wyrażamy gotowość do niesienia pomocy. Troska pozostaje wartością autoteliczną, wyrażającą najczystsze pragnienia dbałości o człowieka oraz uosabia wyszlifowaną w podejmowanym trudzie diamentową moralność. Nieustanne okazywanie troski łączy się z przekazywaniem najwspanialszych darów i dobrodziejstw, przy jednoczesnym zmaganiu się z licznymi trudnościami, niedogodnościami czy nawet zagrożeniami. Dary te manifestują podmiotowość darczyńców i utrwalają ich wspólnotowe zaangażowanie. Zarys interesujących nas kwestii wyznacza również problem niebezpieczeństwa, ujawniającego się w ciągu niemal całego naszego życia w postaci rozlicznych zagrożeń. Doświadczanie ich narusza wypracowany ład społeczny i zmusza do podjęcia działań zmierzających do zażegnania ich następstw.

W zależności od specyfiki analizowanego kontekstu w części metodologicznej przedstawiono krytyczną optykę zaangażowania w projekt badawczy. Zastosowano schemat epistemologicznego postępowania badawczego według modelu RRREIC Roya Bhaskara z równoległą ontologią społeczną Margaret S. Archer. W niektórych momentach przedstawienia te są nader szczegółowe, jednak intencją było precyzyjne uzasadnienie takiego, a nie innego kierunku postępowania badawczego.

Wyniki tych działań przedstawiono w najobszerniejszej, trzeciej części opracowania. Kaskadowy charakter poruszanych zagadnień systematyzuje niezwykle rozległy i wielowymiarowy obszar tematyczny. Wykorzystano również bogaty materiał analiz jakościowych oraz ilościowych, gdyż ilustruje on podjęte wysiłki, i załączono go w opracowaniu. Wszelkie zgromadzone w toku projektu dane stają się ramą dla formułowanych wniosków.

Zapraszam Czytelników do lektury, żywiąc jednocześnie nadzieję na życzliwe przyjęcie monografii.

1WYJAŚNIANIE TEGO, CO SPOŁECZNE

1.1. REPREZENTACJE KRYTYCZNEGO REALIZMU ORAZ ONTOLOGII SPOŁECZNEJ

1.1.1. FILOZOFICZNE OSADZENIE KRYTYCZNEGO REALIZMU

Nauki społeczne pozostają częścią rozleglejszego projektu filozoficznego, usiłując dostrzegać wyłaniające się z oddali obrazy świata oraz podejmując trud nieustannego objaśniania jego przeistaczającej się natury. Objaśnianie to pozwala na wyrażenie tego, co nowe, niezrozumiałe czy zawiłe w postaci zrozumiałej, a jednocześnie odpowiadającej zakresowi eksplorowanych faktów czy zjawisk, adekwatnie oddając ich istotę. Teoretycy i badacze formułują różne - czasami wręcz przeciwstawne, a czasami współistniejące czy zupełnie nowatorskie - interpretacje, poglądy, koncepty czy teorie kształtujące nasze poznanie. Z pewnością podejmowane przez nich wysiłki - niezależnie od kwestii ich odkrywczości - formują nasze przekonania, ułatwiają orientację w niemalże bezkresnej i niedającej się zmierzyć rzeczywistości i nieustannie aktualizują wiedzę o fenomenie naszego wszechświata.

Trudno jest pozytywnie ustosunkować się do poglądu umniejszającego wagę refleksji teoretycznej na rzecz sfery praxis, spotykanego w naukach społecznych (Turner 1985, s. 19) czy też w rozważaniach Alvina W. Gouldnera wskazującego na znaczący w amerykańskiej socjologii rozwój instytucjonalny, pomniejszający wagę intelektualnego jej osadzania - i nie chodzi tutaj o dokonywanie konwergencji intelektualnej (Gouldner 1970, s. 4-18). Warto pamiętać o tym, iż teoria w wymiarze ontologicznym i epistemologicznym dopełnia wyboru dyrektyw metodologicznych służących poznaniu. Zdolność teoretyzowania związana z krytycznym myśleniem jest tak samo istotna jak umiejętności realizacji empirycznej praktyki badawczej, synergicznie przyczyniając się do ujawniania coraz to nowszych horyzontów wiedzy. Rozważny dobór adekwatnych metod i technik uzyskiwania składników naukowego rozumowania przyczynia się do ich jakości.

Wszelka aktywność naukowa obciążona jest w mniejszym czy większym stopniu filozoficznymi założeniami, wymagającymi określonego sposobu postrzegania zjawisk oraz ich interpretacji. Należy więc czerpać korzyści z bogactwa filozoficznej myśli. Nie jest to jednak łatwe, bo zawiły żargon akademicki większości dostępnych koncepcji staje się nie lada wyzwaniem dla niefilozofa. Aby przełamać impas w tym zakresie, filozoficzna proweniencja posłuży do uchwycenia złożoności wyłaniających się na różnych warstwach rzeczywistości.

Trudność w klarownym wyłożeniu wielości naukowych narracji potęguje wszechobecna praktyka przeciwstawiania opozycyjnych stanowisk w ramach jednego paradygmatu. Dociekliwość badaczy wyraża się często w uznawaniu krańcowo odmiennych stanowisk, a wynikające z nich podziały i opozycje sygnują istniejący (nie)porządek teoretyczny. Sytuację komplikuje pluralizm dualizmów wszechogarniających poznanie naukowe. Przykłady można by mnożyć, lecz nie jest to główną osią podjętych rozważań. W konsekwencji sama refleksja nad statusem nauk społecznych obciążona jest swoistym dualizmem poznawczym. Wszelkie wyjątki od tej reguły przedstawia się jako próby jego przezwyciężenia, jednak niewiele jest opcji jego faktycznego przełamania. Wszelkie próby (re)konceptualizacji istniejących dualizmów w dalszym ciągu często poddawane są dualistycznej krytyce. W dodatku zatomizowanie dociekań naukowych nie ułatwia zrozumienia hierarchii proponowanych stanowisk.

Ideologiczne reprezentacje określające zróżnicowane prądy myślowe czy ramy koncepcyjne inspirują badaczy do poszukiwania odpowiedniej perspektywy oglądu prawdziwej natury rzeczywistości. Różnorodność tych form nie przestaje zadziwiać. Jedne wydają się nad wyraz uproszczone, inne z kolei są nad wyraz abstrakcyjne. Jednak poszukiwaniom tym nieodłącznie towarzyszy niepewność, szczególnie nowym reprezentacjom nabierającym dopiero rumieńców czy kształtów. Nowe perspektywy poznawcze inspirują badaczy oraz (re)orientują ich poczynania w celu rzeczywistego oddania natury obserwowalnych faktów. Wysiłek w ich stanowieniu odgrywa ważną rolę w przezwyciężaniu niedostatków ludzkiego poznania.

Wyodrębniony w niniejszych rozważaniach nurt krytycznego realizmu (por. Bhaskar) to rodzaj filozoficznego poznania wywodzący się z realizmu naukowego (scientific realism). Ukształtowanie się konceptu krytycznego realizmu jest odpowiedzią na swoiste niedomagania zachodnich perspektyw poznania, znacząco kształtujących większościowe rozumienie świata. Jak wskazują Jose Lopez oraz Garry Potter "postmodernizm celebruje niejednoznaczności i złożoność, a realizm dąży do przejrzystości i prostoty. Realizm krytyczny oczywiście nie zawsze osiąga swoje cele w tym zakresie" (Potter, Lopez 2001, s. 5). Postmodernista wierzy, iż rzeczywistość społeczna jest wynikiem konstruowania jej przestrzeni. Krytyczny realizm pozostaje alternatywnym programem badawczym, umożliwiającym poszukiwanie najszczerszych prawd o rzeczywistości.

Pamiętać należy, że realizm, jak większość nurtów filozoficznych, pozostaje tylko i wyłącznie etykietą uformowaną w wyniku reakcji intelektualnej grona jej koryfeuszy. Wśród gremium tego również dochodzi do pewnej niezgody co do formułowanych założeń, jednak koncept wydaje się spójny w ramach poszczególnych jego odcieni. Zwolennicy realizmu opierają swoje argumenty na realnym istnieniu zjawisk wyjaśnianych za pomocą nauki. Rozumowanie to przyjmować może wiele założeń poprzez stanowiska realizmu: ontologicznego (objects, facts, world, reality), semantycznego (truth, reference, meaning), epistemologicznego (perception, belief, justification, knowledge), metodologicznego (inference,rationality, progress), jak również aksjologicznego, etycznego, politycznego czy religijnego (customs, values, ethics, law, politics, religion, por. Niiniluoto 2002, s. 178-188), które pozostają rodzajem doktryny hybrydowej i za ich pomocą można rozwiązać najbardziej zawiłe problemy poznawcze. Realizm krytyczny stanowi rodzaj korekty innych alternatywnych rodzajów poznania naukowego. Krytyczny realista, chcąc ukazać właściwości rzeczywistości społecznej, godzi różne logiki ontologii społecznej. Skupmy się na trzech wyróżnionych: pozytywizmie, interpretatywizmie i konstruktywizmie społecznym. Pozytywizm dokonuje rozróżnienia między podmiotami naturalnymi i społecznymi, w tym właśnie ujawnia się początkowo jego ortodoksyjność. Interpretatywiści wyrzekają się wyjaśnień w kategoriach przyczynowości, poszukując znaczeń dla opisu kultury opartego na percepcji badanych uczestników życia społecznego. W końcu konstruktywiści społeczni bazują na ontologii społecznej argumentującej, iż rzeczywistość społeczna jest ukonstytuowana językowo, co może świadczyć o jakiejś formie ich ontologicznej heterodoksji. Każda praca interpretacyjna wymaga zastosowania różnych form kontekstualizacji. Z kolei konstruktywista społeczny będzie radykalniej traktował zmianę strukturalną jako kulturową i opowie się za epistemicznym relatywizmem, bo obserwacje świata są zapośredniczone językowo.

Realizm krytyczny w naukach społecznych pozostaje interesującą, a zarazem oryginalną koncepcją rzucającą wyzwanie poznaniu. Współczesna debata angażuje wielu badaczy rozważających kwestie zagnieżdżone w ontologiczno-epistemologiczno-transcendentalnym wymiarze rzeczywistości (Conant, Zeglen 2001). Centralnym problemem wydaje się relacja pomiędzy pojęciowymi reprezentacjami poznawanego świata a jego rzeczywistą naturą. Również w gronie socjologów debaty te przyczyniają się do systematycznej rekonstrukcji teorii krytycznej, począwszy od dorobku ojców założycieli (Vandenberghe 2009). Fundamentalny problem ontyczny socjologii dotyczy kwestii, jakie mechanizmy generatywne mogą wchodzić w interakcje z innymi mechanizmami w obrębie różnych warstw rzeczywistości i ujawniających się pomiędzy nimi, współtworząc bądź wyłaniając ogląd rzeczywistości społecznej w takim, a nie innym rozumieniu.

Tradycja analityczna krytycznego realizmu zapoczątkowana została w 1975 roku przez Roya Bhaskara i omówiona w pozycjach naukowych A Realist Theory of Science (wydana po raz pierwszy w 1975 roku) oraz The Possibility of Naturalism: A Philosophical Critique of the Contemporary Human Sciences (wydana po raz pierwszy w 1979 r.). Krytyczny realizm stanowić może niezwykle interesującą perspektywę rozumienia poznania naukowego przez człowieka. Jak na konstrukt naukowy przystało, nie jest pozbawiony wewnętrznych sprzeczności wskazywanych przez jego zwolenników czy przeciwników. Wydaje się jednak niezwykle atrakcyjną oraz użyteczną kanwą dla naukowej praktyki. "Metateoretyczne podejście krytycznego realizmu (lub krytycznego naturalizmu) może stanowić mocną argumentację jako najbardziej obiecującej podstawy dla zabezpieczenia statusu teorii krytycznej w odniesieniu do nauki jako całości" (Morrow, Brown 1994, s. 77). Krytyczny realizm proponuje alternatywne spojrzenie na rzeczywistość, formułując fundamentalne rozróżnienia, które streścić można za Markiem Sikorą za pomocą czterech tez:

1. nauka jest możliwa, ponieważ dotyczy tego, co istnieje niezależnie od uprawiających ją badaczy;2. ważnym aspektem nauki jest namysł nad warunkami, jakim sprostać musi stosowany przez badaczy język, by stanowił on reprezentację czegoś zewnętrznego wobec niego;3. nauka traktuje zewnętrzne, czyli obserwowalne przejawy badanych obiektów jako dane empiryczne, które mogą być potencjalnie zwodnicze i nieukazujące istoty rzeczy;4. wytwory nauki będą zawsze podatne na krytykę i korektę w świetle dalszej pracy badawczej (Sikora 2014, s. 66-67).

Powyższe tezy w sposób całościowy wyposażają krytyczny realizm w metateoretyczne ramy, umożliwiające zrozumienie poznania naukowego. Realizm naukowy wyraża przekonanie, iż otaczający świat istnieje niezależnie od naszego umysłu. Świata tego nie możemy poznać w sposób dogłębny, lecz podejmujemy próby jego coraz dokładniejszego uchwycenia. Następuje tutaj rozdzielenie rzeczywistości naturalnej od rzeczywistości społecznej przy jednoczesnym wpływie jednej na drugą. Philip S. Gorski wskazuje, iż sformułowanie "niezależnie od" nie oznacza "wyczerpany przez" (Gorski 2013, s. 666). Struktury społeczne zawierają w sobie byty materialne, artefakty i idee, jedne wyłaniają się z drugich, mogą zarówno mieć charakter komplementarny, jak pozostawać w sprzeczności, ujmowanej w postaci paradoksów.

Świat społeczny składa się ze struktur zarówno dyskursywnych, jak i niedyskursywnych. Zadaniem krytycznego realisty jest połączenie tych wielu kierunków, ich godzenie stanowi istotny punkt podejmowanych rozważań. Stąd też w analizach pojawia się relacyjność jako szczególnego rodzaju przestrzeń porządku natural-nego, praktycznego, społecznego czy psychologicznego. Krytyka wyjaśniająca nie generuje antynomii, lecz stara się dostrzegać współzależność zjawisk.

Formułowane koncepcje czy domniemania pozostają wyłącznie próbą rzeczywistego ich odwzorowania za pośrednictwem języka. Ramy pojęciowe wyrażone za pomocą semantyki języka sprzyjają krystalizacji fenomenu poszukiwanej prawdy, podobnie jak wielość perspektyw jej oglądu sprzyja uchwyceniu towarzyszących im niuansów. Nawiązując do Popperowskiej koncepcji wiarygodności, charakteryzuje ona postęp naukowy w kategoriach rosnącego prawdopodobieństwa prawdy. Prawdopodobieństwo to wyraża szansę na poznanie rzeczywistości, która pozostaje niezależna od naszego umysłu, której nie możemy poznać doskonale lub wyczerpująco, ale którą możemy poznać z coraz dokładniejszym przybliżeniem w toku podejmowanych wysiłków.

Całościowy schemat, poprzez który możemy w perspektywie krytycznego realizmu "oglądać" świat, przedstawił Roy Bhaskar. Założenia onto-epistemologiczne krytycznego realizmu w twórczości Bhaskara ewoluowały od realizmu transcendentalnego, wyrażonego w postaci krytyki wyjaśniającej (explanatory critique, EC), przez dialektyczny krytyczny realizm (dialectical critical realism, DCR - Bhaskar 2008b oraz 2009a), aż po transcendentalny dialektyczny realizm krytyczny (transcendental dialectical critical realism, TDCR - Bhaskar 2009b, s. xii). Te trzy główne programy badawcze relatywnie mocno rezonują w przestrzeni paradygmatu krytycznego realizmu i przesuwają punkty ciężkości pomiędzy definiującymi je charakterystykami. To swoiste rozwarstwienie paradygmatycznie łączyć można z coraz większą świadomością złożoności świata społecznego oraz pogłębieniem namysłu nad jego zrozumieniem. Ważne jest, aby w wyniku takiego nieustannego namysłu uchwycić interesującą badacza prawdę, która ujawniać się może również wskutek jego omylności.

Bhaskarowski krytyczny realizm osadzony został w rozwarstwionej (stratified) rzeczywistości, charakteryzującej się również głębią ontologii (depth ontology, por. Collier 1994, s. 42). Realizm ontologiczny głosi, iż rzeczywistość pozostaje realna niezależnie od istniejącej - bądź nieistniejącej - wiedzy o niej. Świat jest taki, jaki jest, i składa się z wielu zróżnicowanych elementów, w tym z doświadczeń, stanów rzeczy, zjawisk, właściwości, struktur, sił przyczynowych, mechanizmów czy dyskursów itp. Tego rodzaju założenia odwołują się czy nawet powracają do platońsko-sokratycznej filozofii poznania. Stąd też na uprzywilejowanej pozycji lokuje ontologię (istnienie bytu), a epistemologia (czyli wiedza o nim) jest jej podporządkowana. Tak więc eksploracja struktur rzeczywistości społecznej (ontologii) jest istotniejsza. Realistyczna ontologia wyraża rozdzielone warstwy struktur, między którymi zachodzi interakcja. Analizując złożoną rzeczywistość społeczną, niemal nieustannie zmagamy się z niedostrzegalną ontologią. Przyjmujemy rzeczywistość społeczną jako pewnik, tymczasem złożona ontologia wydaje się prosta, lecz prosta ontologia wydaje się trudna (Searle 1997, s. 4).

Struktura ontologiczna rzeczywistości społecznej jest zróżnicowana i wielowarstwowa. Te jej cechy szczególne określają efekty poznania naukowego, więc powinny być rozpatrywane z trzech perspektyw: realności (real), zdarzeń (actual) oraz empiryczności (empirical, por. Bhaskar 1978, s. 14). Poziom realności składa się z różnych mechanizmów generatywnych i mocy je wyzwalających. Mechanizmy generatywne mogą wchodzić w interakcje z innymi mechanizmami w obrębie różnych "warstw" rzeczywistości i pomiędzy nimi. Poszukiwanie owych mechanizmów generatywnych polega na zaobserwowaniu ich "wyłaniania się". Nie możemy mówić o istnieniu jakiegoś ściśle określonego porządku przyczynowo-skutkowego.

W domenie realności mamy do czynienia z materialnymi powiązaniami bytów z naturą. Odnieść to możemy do podstawy bytu człowieka, jego zabezpieczenia materialnego, ekonomicznego, politycznego (wynikającego z istniejącego ustroju) albo religijnego i towarzyszących tym uwarunkowaniom idei czy w końcu do uwarunkowań naturalnych. Na tym poziomie ujawniają się przyczyny jeszcze nieuchwytne, być może jeszcze nie w pełni wyartykułowane, ale niezmiernie głęboko zakorzenione w strukturach społecznych. Przykładem tego typu mechanizmów mogą być siły sprawcze prowadzące do nierówności społecznych bądź struktura panującej władzy. Elementy konstytutywne struktur społecznych są więc warunkiem koniecznym do reprodukcji i przekształceń form społecznych. Poniekąd powiązania te stają się kluczową cechą organizacji życia społecznego. W domenie realności ulokowane są mechanizmy generatywne mające moce przyczynowe czy siły sprawcze generowania zdarzeń bądź je opóźniające czy też stopujące.

Domena realności pozostaje reprezentacją rzeczywistości, a zarazem zewnętrzną charakterystyką istnienia każdego fenomenu poznania, niezależnie od jego odkrycia czy postaw badacza dążącego do jego eksploracji. Istnienie realnych fenomenów jest niezależne od uzyskiwanej wiedzy o nich, co oznacza, że ich istnienie umożliwia badaczom zdobywanie o nich tej wiedzy. Realność odnosi się zarówno do fenomenów fizycznie istniejących, niejako namacalnych, jak i do nieuchwytnych, a więc rzeczywistości transcendentnej. Przeciwieństwem stanu realności jest stan wyimaginowany, fikcyjny, a więc nieistniejący w rzeczywiści, tylko zmyślony.

W domenie zdarzeń (actual) badacz realizuje wysiłek poznania eksplorowanej rzeczywistości. Zdarzeniem może być deklaracja tożsamościowa, kształtująca mechanizm gender jako obiekt społeczny bądź postawy kibiców oglądających mecz. W domenie zdarzeń mamy do czynienia z relacyjnością podmiotu z innymi, dokonującą się w wielu okolicznościach społecznych. Tworzą ją napięte systemy relacji międzyludzkich między pozycjami społecznymi. Relacje te mogą powodować współdziałanie, konflikt, walkę czy stagnację w wielu warstwach rzeczywistości. Domenę tę tworzą zróżnicowane doświadczenia ludzi oraz ich relacyjność względem innych, zdarzenia czy wszelkiego rodzaju interakcje. Mamy tu do czynienia z możliwymi do zdiagnozowania stosunkami społecznymi generowanymi przez sprawczość ludzi. Tutaj wytwarza się właśnie struktura interakcji.

W domenie empiryczności (empirical) mamy do czynienia z wiedzą o charakterze przechodnim, nieprzechodnim oraz metakrytycznym w odniesieniu do badanego zagadnienia. Wiedza ta wyprowadzona jest z bezpośrednich bądź pośrednich doświadczeń ludzi. Przy czym poszukiwane mechanizmy oraz potwierdzające je zdarzenia nie muszą być każdorazowo przez ludzi doświadczane. Mogą chwilowo się nie ujawniać, ale i tak mają wpływ na rzeczywistość społeczną. Fakty empiryczne przypisane do danego przedmiotu badań pozostają w krytycznym realizmie niejako pierwszą domeną dostrzeganą przez badaczy, pogłębianą przez domenę zdarzeń oraz realności. Badacz dąży do wyłaniania coraz głębszych prawd o eksplorowanych zagadnieniach. Powinien on wystrzegać się epistemicznego błędu rozumowania (epistemic fallacy), a więc wyrażania wiedzy wyłącznie na podstawie domeny empirycznej. Epistemiczny błąd rozumowania jest błędem poznawczym wynikającym z przypisywania ontologicznym bytom właściwości wynikających z możliwego ich doświadczania przez ludzi. Natomiast należy się również wystrzegać ontycznego błędu rozumowania (ontic fallacy), odnoszącego się do redukcji uzyskanej wiedzy do bytu.

Krytyczni realiści wierzą, iż zdarzenia wywołane są przez działanie mechanizmów generatywnych, których moce są wyrażane w zależności od istnienia innych mechanizmów generatywnych. "Dla realistów przyczynowość nie jest rozumiana na podstawie modelu regularnej sukcesji wydarzeń (...). Wyjaśnienie zależy zamiast tego od zidentyfikowania mechanizmów przyczynowych i ich działania oraz odkrycia, czy zostały one aktywowane i na jakich warunkach" (Sayer 2000, s. 14). Jednocześnie moce generatywne danych mechanizmów mogą być niezauważone mimo ich realnego istnienia.

Rozwarstwiona ontologia rzeczywistości odnosi się więc do wyłonienia trzech wzajemnie zagnieżdżonych warstw ontologii poznania rzeczywistości. Relacyjność rozwarstwionej ontologii Roya Bhaskara przedstawiona została w tabeli 1.

Tabela 1. Rozwarstwiona ontologia Roya Bhaskara

Domain of Real

(Domena realności)

Domain of Actual

(Domena zdarzeń)

Domain of Empirical

(Domena empiryczności)

Mechanisms (mechanizmy generatywne)

X

Events (zdarzenia)

X

X

Experiences (doświadczenia)

X

X

X

Źródło: (Bhaskar 1978, s. 13), tłumaczenie własne.

Wyłonione domeny pozostają warstwami rzeczywistości o swoistej dla siebie złożoności oraz relacyjności wynikającej z ich współzależności. Przyjęcie takiej ontologii daje podstawę do należnego pogłębiania refleksji naukowej. Rozwarstwiona ontologia poznania rzeczywistości przedstawia dialektyczny schemat odkryć naukowych, którą Bhaskar opisuje w sposób następujący:

A więc mamy w nauce trójfazowy schemat rozwoju, w którym nieustanna dialektyka nauki identyfikuje zjawisko (lub zakres zjawisk), konstruuje wyjaśnienia dla nich i empirycznie sprawdza ich wyjaśnienie, prowadząc do identyfikacji mechanizmu generatywnego ich działania, który teraz staje się zjawiskiem do wyjaśnienia i tak dalej. W tym ciągłym procesie, gdy coraz głębsze poziomy lub warstwy rzeczywistości są sukcesywnie rozwijane, nauka musi konstruować i testować swoje wyjaśnianie za pomocą dostępnych zasobów poznawczych i narzędzi fizycznych, które w tym procesie są stopniowo przekształcane, modyfikowane i udoskonalane (Bhaskar 2005, s.13).

Przyjęto również zasadę inteligibilności bytu, jego odrębności od materii, a więc możliwości pojmowania czy zrozumienia, przyznając pierwszeństwo prawdzie o nim. Dopiero później prawda ta ujawnić się może w umyśle poznającego. Prawdziwe bowiem jest tylko to, co istnieje. Przy czym poddano krytyce konieczność udowadniania stałego związku zdarzeń i praw naukowych, wskazując właśnie na argumenty transcendentalne. Jednocześnie wskazane filary i towarzyszące im założenia tworzą całościowy schemat, poprzez który możemy w tej perspektywie "oglądać" świat. Warunek inteligibilności nauki związany jest z istnieniem porządku w naturze niezależnej od działalności ludzi, co umożliwia eksplorację przyczynowości w otwartych systemach społecznych.

Rzeczywistość pozostaje czymś zewnętrznym wobec podmiotu dążącego do poznania. Wymusza obiektywne uchwycenie specyficznych charakterystyk fenomenu istnienia bądź faktycznej ich treści, niezmąconych jakimikolwiek pozorami. Ich wyrazista postać przyjmuje wyłącznie naturalny kształt niezależnie od tego, czy opisywane fenomeny należą do prostych, czy złożonych osobliwości. Określając realność fenomenów, należy zadbać o ścisłe ich określanie za pomocą istniejących terminów. Opis nie może być ani wyidealizowany, ani też nadmiernie uproszczony, lecz właściwie uogólniony.

Zdaniem krytycznych realistów wiedza wytwarzana jest w trzech fundamentalnych formach: przechodnim, nieprzechodnim oraz metakrytycznym. Rozróżnienie to jest kluczowe dla zrozumienia rozumowania przynależnego do krytycznego realizmu. Karl Georg H?yer w taki oto sposób wyjaśnia owo rozumowanie:

Ontologia krytycznego realizmu dokonuje wyraźnego rozróżnienia pomiędzy rzeczywistością - tym, co jest - i naszą wiedzą o tej rzeczywistości. Nauka posiada dwa wyraźne wymiary. Wymiar przechodni obejmuje naszą wiedzę o rzeczywistości. Epistemologia należy do tego wymiaru. W rzeczywistej nauce obiektami przechodnimi są paradygmaty, teorie, koncepcje, modele itp., które są obecne w danym momencie. Kilku krytycznych realistów określa je mianem "surowców" nauki, tworząc pośrednie powiązania między nauką a rzeczywistością. Ale nauka wytwarza wiedzę o czymś. To jest wymiar nieprzechodni, obiekty, o których nauka stara się zdobyć wiedzę. Ontologia należy do tego wymiaru. Jak podkreślono powyżej, krytyczny realizm jest pozycją w realizmie przez twierdzenie, że wymiar nieprzechodni istnieje niezależnie od naszej wiedzy o nim (H?yer 2010, s. 167).

Krytyczni realiści starają się utworzyć pośrednie powiązania między nauką a rzeczywistością. Domena zdarzeń i empiryczności nie mogą być wzgęldem siebie zredukowane, lecz należy poszukiwać powiązań między nimi. Ponieważ rzeczywistość istnieje niezależnie od sformułowanych interpretacji, można się zastanowić, czy w pełni oddają one jej istotę. Przedmioty wiedzy nieprzechodniej (intransitive objects of knowledge) istnieją niezależnie od ich odkrycia. Występują one w postaci realnych struktur bądź jednostkowych obiektów, mechanizmów, procesów, zachowań, sił, zdarzeń, przeżyć itp. Fenomeny te tworzą wymiar niedyskursywny, po prostu istnieją. Badacz w procesie naukowym owych obiektów nie wytwarza, istnieją one niezależnie od niego. Są również względem naszej wiedzy niezmienne w momencie ich poznania. Przedmioty wiedzy przechodniej (transitive objects of knowledge) przyjmują pewną postać ogólnych teorii. Są zmienne w czasie z uwagi na aktualizację wiedzy w wyniku poznania naukowego.

Metakrytyczny wymiar poznania przybiera formę pogłębionego oraz totalizującego dyskursu wyjaśniającego. Interpretacja rzeczywistości prowadzona jest w celu weryfikacji granic przyjętych form pojęciowych (mediacja znaczeń), a nawet ich przekraczania (transformacja znaczeń) w ujęciu historycznym. Ten nieustannie prowadzony proces przeobraża obiekty objęte pogłębionym dociekaniem przez historycznie usytuowane podmioty.

Niezwykłą zaletą tego metateoretycznego podejścia jest zastosowanie podwójnej integracyjności (double-inclusiveness) krytycznego realizmu (Bhaskar, Danermark 2006, s. 288). Przejawia się ona po pierwsze w analizie nieprzechodniego, czyli ontologicznego wymiaru wiedzy odnoszącej się do rzeczywistego oglądu rzeczywistości niezależnej od nas, a w drugiej kolejności - w odniesieniu do wymiaru przechodniego, wyrażającego nasze przekonania o tej rzeczywistości. Ta dwoistość odkrywania (duality of discovery) jest nieodłącznym elementem naukowego poznania, przy czym pierwsza warstwa poznania ontologicznego jest nadrzędna. Pozostaje najważniejszym zobowiązaniem do zgłębiania natury poznawanych obiektów. Dopiero po odkryciu tych prawd można przejść do eksploracji problemów epistemologicznych w kolejnej warstwie rzeczywistości. Podwójną integracyjność krytycznego realizmu odnajdujemy również w immanentnej krytyce teoretycznej (Antonio 1981, s. 330-345). Przejawia się ona nie tylko w poszukiwaniu adekwatnych ram teoretycznych, wskazywaniu ich niespójności czy sprzeczności, ale także w krytyce objaśniającej (explanatory critique, por. Collier 1994, s. 175), będącej formą wyjaśniania, racjonalizacji czy przezwyciężania sprzeczności.

Poznawanie rzeczywistości społecznej jest niezwykle trudne z uwagi na złożoność systemu społecznego. Eksplorując wybrane zjawiska czy obiekty, poszukujemy współtworzących je mechanizmów generatywnych. Problem oglądu naukowego polega na tym, iż rzadko mamy do czynienia z systemami zamkniętymi, odpornymi na zewnętrzne zakłócenia. Nie można systemu społecznego traktować jako zamkniętego, wolnego od zakłóceń zniekształcających uzyskiwany obraz. Dlatego też podejście morfogenetyczne jest odpowiedzią na żądanie współzależności czy koewolucji struktury i sprawczości, traktuje bowiem każdy system jako otwarty. Teoretyzując, naukowcy realnie odtwarzają istotę fenomenów w celu dalszego ich zgłębiania.

Warto tu również wspomnieć o specyfice i roli systemów otwartych i zamkniętych w izolowaniu przyczynowych mechanizmów generatywnych. W systemach zamkniętych można będzie wyłonić mechanizmy, dokładnie wyodrębniając ich specyfikę. Mechanizmy te odseparowane od wpływów zewnętrznych będą charakteryzować się większą powtarzalnością charakterystyk składających się na nie czy wyższym poziomem uniwersalności poczynionych w stosunku do nich generalizacji. Niemniej jednak aspekt krytyczny nakazuje zachowanie ostrożności, możliwe bowiem, iż nie powinniśmy oczekiwać takich samych rezultatów z uwagi na złożoność rzeczywistości i kontekstów ją współtworzących. Podnosi się również kwestie, iż systemy uchodzące za zamknięte nigdy nie są pozbawione wpływów tego, co pozostaje na zewnątrz nich. Niejako nie są one szczelnie odseparowane od wpływów zewnętrzności. W systemach otwartych natomiast wyizolowanie mechanizmów w ich czystej postaci może być trudniejsze. W otwartych systemach te same "dane wejściowe" jakiegoś procesu nie będą dawały takich samych rezultatów, bo proces będzie podlegał zmiennemu oddziaływaniu różnych mechanizmów uwarunkowań. W systemie otwartym te same mechanizmy mogą manifestować się z odmienną intensywnością czy natężeniem.

Postrzeganie świata społecznego przez doświadczenie należy głównie do wymiaru empirycznego. Nie jest to jedyny sposób, chociaż naukowcy wciąż z niego korzystają. Empiryzm pozostaje praktyką naukową realizowaną zgodnie z przyjętymi ramami, nie może być jednak sprowadzany do diagnostycznego rejestrowania faktów (stąd krytyka pozytywistycznej tradycji tycząca się przyczynowości). "Realistyczna ontologia tworzy przestrzeń dla obserwacji empirycznych, ale podkreśla również, iż prawda o samych rzeczach niekoniecznie (a nawet zwykle) leży na powierzchni" (Potter, Lopez 2001, s. 12). O ile doświadczenie czegoś jest prawdziwe w sensie empirycznym, o tyle nie wyczerpuje jego istoty, albowiem mogło to być badanie fragmentaryczne czy połowicznie. Poza tym obiektywnie zdiagnozowane fakty nie muszą być zgodne z poczuciem doświadczania ich. Dlatego też założenia krytycznego realizmu uzupełnione zostały o podejście podkreślające, iż pozory mogą mylić i zniekształcać prawdziwy stan rzeczy z uwagi na fenomen możliwych nieobecności. Bhaskar dostrzegł, iż w zachodniej filozofii nieobecność została wyrugowana z poznania naukowego. Zarówno nieobecność, jak i obecność są ontologicznie realne. Jednocześnie wzbogacenie to przekłada się na głębię epistemologiczną, wiedzę o naturze zjawisk naturalnych czy społecznych można bowiem wyprowadzać z nieobecnych nieobecności.

Empiryzm powinien służyć dociekliwszemu określaniu mechanizmów generatywnych czy sił przyczynowych je stanowiących. Przedmiotem poznania naukowego nie są empirycznie obserwowane zjawiska, ale struktury i mechanizmy je wywołujące, które funkcjonują niezależnie od naszej wiedzy o nich. Idea ta lokuje naukę jako proces w ruchu. Kiedy w porządku rzeczywistości nowa warstwa wiedzy zostanie odkryta i adekwatnie opisana przez naukę, następuje przesunięcie do dalszych domen ustratyfikowanej rzeczywistości.

Realiści krytyczni postrzegają rzeczywistość jako nieokreśloną liczbę hierarchicznie uporządkowanych warstw lub poziomów. Chociaż dokładny charakter ich uporządkowania może być trudny do określenia, krytyczni realiści wierzą, że zrozumienie tego porządku jest konieczne, aby odkryć źródła przyczynowości. Dzieje się tak dlatego, że wyższe warstwy nabywają swój związek przyczynowy od niższych warstw. Mechanizmy ujawnione w głębszych warstwach rzeczywistości "wyjaśniają powstanie nowych emergentnych sił z nowymi właściwościami, ale nie wyjaśniają nowych zdarzeń generowanych przez te wyłonione właśnie siły" (Bukowski 2021, 82). Filozofii tej towarzyszy założenie ontologicznej emergentności poziomów rzeczywistości społecznej. Formowanie to należy określić jako proces powstawiania lub wyłaniania się nowych form z niższych warstw je kreujących. Wyłaniające się emergentne formy posiadać mogą znacząco różne cechy, nieredukowalne do cech kreujących je poziomów.

U źródeł tego stanowiska leży przekonanie, iż nauka jest zdolna do wyjaśnienia rzeczywistości społecznej, sięgając poza to, co jest jego empiryczną manifestacją. Wykracza więc poza podejście postpozytywistyczne wyznaczone w Hume'owskiej teorii przyczynowości praw. Pozytywistyczny (lub secesjonistyczny) pogląd na przyczynowość opiera się na założeniu, iż przyczyna powoduje skutek, a naukowcy poszukują w nich regularności. Przy czym idealnym systemem postrzegania tych regularności jest system zamknięty, w którym reguluje się w sposób zewnętrzny uwarunkowania niezbędne dla danego eksperymentu. W świecie społecznym systemów spełniających kryteria obiektów zamkniętych jest naprawdę niewiele. Dlatego w realizmie krytycznym odrzucono twierdzenia przyczynowości pozytywistycznej. Pogląd na związek przyczynowy w krytycznym realizmie opiera się na schemacie zaprezentowanym na rysunku 1.

Rysunek 1. Pogląd na związek przyczynowy w krytycznym realizmie

Źródło: (Sayer 2000, s. 15).

Związek przyczynowy w realizmie krytycznym identyfikowany jest w systemach otwartych, w których nie występują sztywne wzorce zdarzeń. Zdarzenia powstają w wyniku działania mechanizmów wywodzących się ze zmieniających się nieustannie kontekstów (biologicznych, społecznych, kulturowych). I właśnie dla realisty wyjaśnienie przyczynowe nie może się rozpocząć bez identyfikacji mechanizmów generatywnych (Pawson 2006, s. 24). Przypisywanie zdarzeniom przyczyn wyłącznie jednego rodzaju może zniekształcać poznawczy ogląd rzeczywistości. Nie szukamy regularnej relacji między zdarzeniami przyczynowymi, ich wzorów czy tendencji, lecz należy się zastanowić nad siłami generatywnymi owego stanu rzeczy. Biorąc pod uwagę różnorodność i zmienność kontekstów życia społecznego, należy oczekiwać braku regularnych związków między przyczynami i skutkami (Sayer 2000, s. 15-16). Dlatego też w wypadku wyjaśniania zjawisk społecznych należy odnieść się do ich zrozumienia, po niemiecku verstehen. Zrozumienie to wymaga od badacza dostrzeżenia i poznania interesującego go obiektu w niezapośredniczony sposób.

Ontologiczne fundamenty krytycznego realizmu przyczyniły się do zredefiniowania związku pomiędzy aktorem a strukturą społeczną. Baczniejszą uwagę w podejściu tym zajmują mechanizmy przyczynowe, pośredniczące czy też mediujące status tychże bytów. Należy więc badać siły przyczynowe wyłaniających się w rzeczywistości mechanizmów. Mechanizmy te istnieją rzeczywiście niezależnie od tego, czy w danej sytuacji wytworzyły relacje kojarzące określone byty społeczne. Zostały zreifikowane i uważa się je za naturalnie współtworzące rzeczywistość. Mechanizmy współtworzone przez siły przyczynowe są istotniejsze od pojedynczych wydarzeń, bo generują tendencje bądź strumienie zjawisk odzwierciedlających rzeczywiste stany lub wydarzenia (Bhaskar 1998, s. 34). Regularności wynikające z danych mechanizmów mogą trwać i oddziaływać na rzeczywistość społeczną, wytwarzając określone skutki, ale ich brak nie musi oznaczać, iż w danych okolicznościach konkretny mechanizm nie istnieje. Równie istotne są powiązania pomiędzy owymi mechanizmami. Koniunkcja sił je stanowiących kształtuje porządek zależności generatywnych mechanizmów oddziałujących w społeczeństwie.

Model dialektyczny realizmu krytycznego (dialectical critical realism, DCR) utożsamiany jest z założeniami wywodzącymi się z logiki formalnej oraz jest przenikniony filozoficznym rozumowaniem dochodzenia do wiedzy o ludziach osadzonych w danych strukturach społecznych. Dyskutowano nad realizmem krytycznym jako integracją ontologii realistycznej (istnieje realny świat niezależnie od naszych spostrzeżeń, teorii i konstrukcji) z konstruktywistyczną epistemologią (nasze rozumienie tego świata jest nieuchronnie konstrukcją zbudowaną z naszej własnej perspektywy i punktu widzenia). Realizm krytyczny uzupełniony został o założenia dialektyczne zaczerpnięte od Georga W. F. Hegla oraz Karola Marksa. Osadza się on na założeniu współistnienia charakterystycznych cech bytu oraz ich wzajemnej zależności. Co więcej, fakty na temat danego bytu można również wyprowadzać z wartości, dlatego też poniekąd odrywa się od atomistycznego pojęcia bytu w ogóle na rzecz jego nieobecności.

Dialektyka pozostaje obszarem dociekań zorientowanych na pewną wartość dodatkową ujawnianych prawd dotyczących nie tylko stabilności, ale również przeciwieństw, nieobecności, sprzeczności czy też negatywności, jako istoty zmian wyrażonej w koncepcie monowalencji ontologicznej. Monowalencja ontologiczna obala stanowisko, iż rozpatrywany byt wypełniony jest wyłącznie obecnością oraz pozytywnością. Zresztą dialektyka generalnie tyczyła się idei, a nie materii, uwzględniając synergizm przemiany ilości w nową jakość, mając na względzie tym samym antagonistyczne ścieranie się przeciwieństw. Struktura bytu zawiera w sobie te wszystkie komplementarności, niespójności i sprzeczności, które jeszcze nie zostały ujawnione, ale urzeczywistniają się w badaniach poprzez zauważalne znamiona wyłaniających się ich charakterystyk.

Roy Bhaskar adaptuje heglowski model debaty dialektycznej (tradycyjnie: teza, antyteza, synteza), ale wykracza poza ten model, ustanawiając czwarty poziom wyłoniony w dialektyce - proces, który prowadzi do działania na rzecz zmiany lub jej popierania (Bagley, Sawyerr, Abubaker 2016, s. 401). Zakwestionował czy też zdemaskował założenie Marksa o wszechobecnej racjonalności, ukazując wielowymiarowość zjawisk zakorzenionych dualistycznie w zastanej rzeczywistości (Brown, Fleetwood, Roberts 2001). Tak ujęte zjawiska wywodzą się z procesów istniejących i dokonujących się w sposób ciągły między jednostką a strukturą. Podmioty sprawcze niejednokrotnie współpracują ze sobą nawzajem w wymiarze kolektywnym, ale w dalszym ciągu pozostają indywidualnościami. W wyniku owego nieustan-nego sprzężenia dokonują się zmiany w czasoprzestrzennym wymiarze systemu społecznego.

Dialektyczne pogłębienie realizmu krytycznego nastąpiło w wyniku dostrzeżenia nieobecnej nieobecności (absenting absence) jako ontologicznie, logicznie i epistemologicznie poprzedzającej pojęcie obecności. Wymiar ontologiczny związany jest nierozłącznie z istnieniem bytu o określonych własnościach, jednak nie zawsze ujawnia on swoją obecność. Roy Bhaskar zwrócił uwagę na nieobecność jako równie obligatoryjny czy też immanentny warunek dokonujących się zmian. Ujawnił słabość filozofii zachodniej, demonstrując istnienie negacji, determinującej nieobecności i sprzeczności lokujące się w rzeczywistości (Singh, Bhaskar, Hartwig 2020, s. 53). Nieobecność pozostaje transcendentalnie konieczną cechą bytu, pominięcie pojęcia nieobecności, brak nieobecności stał się fundamentalnym błędem popełnianym w wymiarze poznania zachodniej filozofii (Bhaskar 2000a, s. 54). Zwrócić tu należy szczególną uwagę na ścisły związek między nieobecnością a przyczynowością, prowadzący do ogólnej teorii emergencji. Ontologiczna monowalencja ujawnia w strukturze bytów negatywności, których wcale nie są pozbawione (Hartwig 2013, s. 215). Postrzeganie bytów wyłącznie w kategoriach pozytywności pozostaje głęboko zakorzenionym uprzedzeniem. Przezwyciężeniem monowalencji jest z kolei poliwalencja, jako urzeczywistnianie sprzeczności mogących wyrażać się w postaci paradoksów.

Rozwinięcie koncepcji do postaci dialektycznego krytycznego realizmu wymuszone jest ukazaniem nieobecności i innych negacji, takich jak sprzeczności mające uprawnione i bezsporne zastosowanie ontologiczne (Bhaskar 2008b, s. xiii). Dialektyczne rozumowanie tyczy się zagadnień spornych, budzących wątpliwości, nieoczywistych, niespójnych czy sprzecznych. Wszelkie tego typu urzeczywistnienia - intencjonalne bądź nieintencjonalne - chociaż nie zawsze uobecnione, stają się krytycznym instrumentem rozwoju wiedzy. Nieobecności można urzeczywistniać do postaci realnych faktów, których z pewnych powodów nie ma w danej chwili, bądź do postaci procesów czyniących coś nieobecnym, ale nie znaczy to, iż w ogóle się nie ujawniają. Poniekąd nieobecności pozostają ważnym elementem świata społecznego, choć niedostatecznie wyartykułowanym we wcześniejszych poglądach filozoficznych. Każda wcześniejsza koncepcja świata wydaje się nie-spójna bez nieobecności. Nieobecność jest powiązana ze zmiennością, natomiast zmienność zawiera w sobie element przyczynowy. Jednakże nie można się spodziewać symetryczności pomiędzy obecnością i nieobecnością, wiele przytaczanych przykładów (np. utraty włosów czy zdrowia) uwydatnia głębię owej asymetrii.

Wzbogacenie dialektyczne i pogłębienie realizmu krytycznego nastąpiło w wyniku interaktywnej dialektyki mediującej status współistniejących ze sobą reprezentacji rzeczywistości bądź ich braku. Status współobecności bytów w wymiarze dualności ujętych w postaci: jednostka-zbiorowość, teoria-praktyka, struktura-sprawczość, zniewolenie-wyzwolenie, prawda-iluzja, działanie-bezczynność i tym podobne, ujawnia nie tylko ich nierzeczywistość, ale również realistyczną głębię struktur, przez które można analizować te byty. Ta swoista dualność czy rozdwojenie stało się podstawą do zastosowania wielopoziomowego rozwarstwienia każdego analizowanego bytu. Równie istotna jest koegzystencja obecności i nieobecności, istnienia i braku poczucia tegoż istnienia. To, co wiemy o rzeczywistości, jej nie stanowi, natomiast może się przyczyniać do jej zmiany.

W końcu transcendentalny dialektyczny realizm krytyczny (transcendental dialectical critical realism, TDCR) uwypukla realizm moralny (moral realism) jako nieodłączną część ludzkiej natury i życia codziennego. Dylematy moralne pozostają immanentną częścią bytu ludzkiego. Ponieważ nie da się bezwarunkową miłością darzyć wszystkich, jednostka decyduje, które byty nią obdarować i w jakiej kolejności. Wyłoniona więc została domena transcendentalna odnosząca się do dialektycznych i duchowych momentów. Człowiek winien porzucić iluzje i zakorzenione w świadomości stereotypy zniewalające jego byt, bo tylko wolność stanowi o przetrwaniu ludzkości (Bhaskar 2000b, s. 18). Jednakże wolność nie jest ostatecznym dezyderatem wobec ludzkiego postępowania, lecz może nim być bezwarunkowa miłość.

Chcąc ukazać różnorodność sprawczości kierującej działalnością ludzi, a jednocześnie określić mechanizmy generatywne, w badaniach nad troskliwością będącą przejawem podmiotowości druhów OSP wykorzystany zostanie schemat teoretycznego wyjaśniania autorstwa Roya Bhaskara. Pierwszy schemat DREIC cechuje się charakterystycznym sposobem odkrywania i wyjaśniania, polegającym na przemieszczaniu się od zdarzeń po struktury i poszukiwaniu odpowiednich mechanizmów generatywnych. Akronim DREIC możemy rozpoznać w następujący sposób: D (description of some pattern of events or phenomena) - opis jakiegoś wzoru zdarzeń czy zjawisk; R (retroductionof possible explanatory mechanisms or structures) - retrodukcja możliwych mechanizmów lub struktur wyjaśniających, obejmujących rozłącznie wiele alternatyw; E (elimination of these competing alternatives) - eliminacja możliwych konkurencyjnych alternatyw; I (identification of the causally efficacious generative mechanism or structure)- identyfikacja sprawczego mechanizmu lub struktury generacyjnej; C - dla iteracyjnej korekty wcześniejszych ustaleń w świetle tej identyfikacji (Bhaskar, Frank, H?yer, Naess, Parker 2010, s. 3). Schemat ten uwzględnia istnienie wielu możliwych struktur generatywnych, mechanizmów sprawczych czy procesów.

Można również wykorzystać bardziej złożony schemat wyjaśniania teoretycznego proponowanego przez Bhaskara, o akronimie RRREIC. W schemacie tym mamy do czynienia z jeszcze wyższą złożonością zjawisk zachodzących w interesujących badacza przestrzeniach społecznych. Składniki tego schematu należy zinterpretować w następujący sposób: "pierwsze R lub R1 oznacza rozkład złożonego zdarzenia lub zjawiska na jego składniki; drugie R lub R2 służy do przeprojektowania tych składników w (idealnie, optymalnie) objaśniający sposób; trzecie R lub R3 dla retrodukcji tych elementów powoduje wcześniejsze zdarzenia lub stany rzeczy; E - w celu wyeliminowania alternatywnych konkurencyjnych poprzedników wyjaśniających; I - do identyfikacji przyczynowo skutecznych lub generatywnych poprzedników; C - dla iteracyjnej korekty wcześniejszych ustaleń w świetle (choć tymczasowo) ukończonego wyjaśnienia lub analizy" (Bhaskar 2010, s. 4). Takie pogłębianie ontologii w nurcie krytycznego realizmu pozwoli na możliwie poprawne wskazanie rozwiązania problemu relacji pomiędzy strukturą społeczną a sprawstwem. Zaznaczyć należy, iż krytyczni realiści traktują system jako otwarty. Głębszy kontekst pozytywistycznego wyjaśnienia opartego na schematach jest możliwy, jeśli badacz założy, iż badania są przeprowadzane w systemie zamkniętym. To założenie uprawnia do realizacji kwalitatywnego rozpoznania naukowego. Można oczywiście zaostrzyć interpretacje, które odnoszą się również do niekwalitatywnych rozpoznań.

Mapowanie danej sytuacji strukturalnej pozostaje niezwykle złożonym procesem poznania. Werbalizacja struktur społecznych następuje poprzez formowanie składających się na nie konstruktów czy elementów. Mogą one oczywiście istnieć w materialnej i niematerialnej formie. Formowane układy ujawniać mogą wszelkie ograniczenia i szanse dokonywania wszelkich przeobrażeń. Świat społeczny jest wstępnie skonstruowany, dlatego też jednostki podejmujące działania mają do czynienia zarówno z zewnętrznymi ograniczeniami, jak i możliwościami, których nie wykreowały.

Natura człowieka ujawnia się w podejmowanych przez niego próbach przekształcania struktur, czy to przez reprodukcję, czy transformację, co oczywiście osadzone jest w szerszym horyzoncie czasowym. Roy Bhaskar określa również status człowieka zdolnego do samoświadomego oddziaływania na otaczającą go rzeczywistość. Ten przyczynowy podmiot sprawczy (causal agents) jest zdolny do refleksyjnego odnoszenia się do zewnętrzności poprzez dyspozycje habitualne. Refleksyjna podmiotowość sprawcza staje się siłą transformującą struktury społeczne.

Konwencja proponowanych schematów na przeciwstawnych krańcach lokuje nieredukowalne do jednostek struktury społeczne wraz z uwzorowanymi relacjami społecznymi oraz działającą jednostkę zdolną do podejmowania interakcji. Spojenie tych poziomów następuje w toku obustronnego oddziaływania, a nawet jego braku, bezczynność bowiem nie załamuje globalnych struktur społecznych. Obie płaszczyzny analityczne są jednakowo ważne; Roy Bhaskar neguje przypisywanie jednej ze stron istotniejszej roli, obie są istotne w równym stopniu.

Nie ulega wątpliwości, że krytyczny realizm jest orientacją inspirującą, która za pomocą swojego instrumentarium wyznacza trajektorie poznawczych poczynań naukowych. Jest inspiracją, z którą wiąże się wątła nadzieja na nieredukcjonistyczne ujmowanie człowieka. Jej metateoretyczne założenia stanowią swoiste podłoże kształtujące socjologiczną przede wszystkim perspektywę oglądu obserwowanych zjawisk i motywują do zajęcia się "przyczynami przyczyn" (Smith 2017, s. 44). Preferencje do jej wykorzystania w naukach społecznych są zrozumiałe, bo szczególnie praktyka badawcza w tych obszarach nigdy nie była i z pewnością nigdy nie będzie skostniałym amalgamatem, ograniczonym do takich lub innych praktyk. Wizja realistycznego i krytycznego oglądu rzeczywistości zachęca badaczy świadomie porzucających alternatywy pozytywizmu i postmodernizmu do realizacji badań właśnie w tej orientacji.

Krytyczny realizm jako propozycja teoretyczna jest wykorzystany w całej swej okazałości do formułowania dociekań i refleksji socjologicznych. Nośność tej perspektywy wydaje się imponująca, ma bowiem moc strukturalnego spajania granic teoretycznych, metodologicznych i objaśniających w dążeniu do ujawniania mechanizmów przyczynowych badanych zjawisk. Co wcale nie oznacza, iż ta perspektywa jest prosta w zastosowaniu, wręcz przeciwnie, wymaga ciągłego uświadamiania kontekstu rozważań. Refleksja utrzymana w klimacie krytycznego realizmu winna być nieustannym, niezmiernie uważnym, uporczywym i twórczym namysłem, prowadzącym do ukazania swoistości tego, co jest przedmiotem owego oglądu. Przy czym socjologię postrzegamy jako rodzaj wiedzy zdolnej do inicjowania zmian społecznych. Zdolność ta wyraża się nie tylko w formułowaniu trafnych pytań, ale i udzielaniu na nie odpowiedzi. Krytyczne stanowisko socjologiczne opiera się więc na refleksyjności, będącej wynikiem niebywałej wrażliwości formowanej w pokładach podmiotowości człowieka. Wrażliwość ta kształtuje się w unikatowym doświadczeniu niczym Inglehartowska wzbierająca fala[3]. Nie dziwi więc wybór tej perspektywy teoretycznej, służącej wyjaśnianiu tego, co jeszcze nie jest w pełni odsłonięte z tajemnic poznania.

Realizm krytyczny proponuje głębsze zrozumienie przyczynowości zjawisk wyrosłych na gruncie postpozytywizmu. Jest to płaszczyzna zupełnie innego postrzegania zjawisk społecznych, a więc chroni badaczy przed popełnieniem epistemicznego błędu rozumowania. Ta odrębna logika pozwala badaczowi spojrzeć zarówno do wnętrza, jak i na zewnątrz tego, co bada. Niejako zmusza go do jego wnikliwego rozpoznania, spoglądania szerzej niż tylko na itemy czy dowody potwierdzające ich istnienie. Przy czym wymiary postrzeganego zjawiska są ze sobą immanentnie złączone. Poza tym uświadamia badaczowi, iż to, co ogląda na zewnątrz, jest tylko małym elementem większej całości, a on nieumyślnie może rozważać go zaledwie fragmentarycznie, w ściśle określonym kontekście. Emergentna złożoność oraz stratyfikacyjna natura warstw rzeczywistości wytwarzają szczególne warunki dla sił przyczynowych ujawniających się w obszarze obserwowalnych zjawisk. Ta perspektywa poznania poddaje obiekty poznania niezliczonym rekonfiguracjom, rewitalizując je czy odkrywając na nowo.

Rzeczywistość społeczna jest rozwarstwionym, otwartym systemem wyłaniających się bytów, które należy ukazać całościowo. Dochodzenie do poznania naukowego możliwe jest dzięki wielości metod badawczych, ich potencjał indagacyjny dostarczy wielu faktów możliwych do naukowej oceny. Z kolei całościowy ogląd odsłaniać może znacznie więcej, niż się oczekuje, więcej pozornie ukrytych fenomenów, które poprzez ukazanie ich światu tracą swoją "czapkę niewidkę". Jeśli nie dostrzeże się ich tożsamości, nie uchwyci się ich form, to pozostają nieuświadomione, chociaż możliwe do dostrzeżenia (pochwycenia) poprzez określone symptomy.

Wielu badaczy wykorzystujących założenia krytycznego realizmu przyznaje się do praktykowania pluralizmu metodologicznego (Olsen 2010). Pluralizm ten nie wynika z jakiejś hierarchii metod zalecanych do użycia w takiej, a nie innej kombinacji czy w określonych przypadkach. Wśród popularyzowanych metod wymienić można etnografię (Decouteau 2016), teorię ugruntowaną (Danermark, Ekström, Jakobsen, Karlsson 1997), studia przypadków (Douglas 2015), wywiady (Rees, Elger 2014, s. 148-167), badania historyczno-porównawcze (Steinmetz 1998, s. 170-186), metody ilościowe (Ackroyd, Karlsson 2014, s. 21-45) czy badania ewaluacyjne (Pawson 2006) itp. Każda z metod badawczych jest sposobem bezpośredniej bądź pośredniej obserwacji realizowanej na jednym z trzech poziomów krytycznego poznania naukowego, czyli również w wymiarze empiryczności. Stosowalność pluralizmu metodologicznego wskazuje na transgresyjność poznania naukowego, przybliżającego nas do odsłaniania rzeczywistości poprzez sięganie poza wąsko rozumiany obszar empirycznych ustaleń. Umiejętność uchwycenia złożoności otaczającego nas świata polega właśnie na stosowaniu różnorodnych metod badawczych.