Rozdział 1 Planeta ludzi
Wysłuchaj audiobooka z treścią rozdziału
Reja od zawsze czuła się przytłoczona przez gigantyczne ciała kosmiczne zawieszone wokół niej. Była maleńka w porównaniu ze swoimi starszymi, znacznie większymi kuzynami. Nie płonęła ogniem jak oni, tylko zaledwie się tliła. Wiedziała, że bycie gwiazdką to ogromny zaszczyt, ale była gotowa z niego zrezygnować. Marzyła, by zamieszkać wśród ludzi, a jedyną znaną jej planetą, na której żyli, była Korda.
Z perspektywy gwiazd Korda nie wyglądała ciekawie. Była niewielka, nie miała własnego źródła światła i zawsze wyglądała tak samo. Znaczną jej powierzchnię zajmowały morza i oceany. Można nawet powiedzieć, że niemal cała planeta stanowiła płynną kulę z kilkoma niewielkimi kontynentami.
Na Kordzie istniały trzy kraje. Reja bez problemu je rozróżniała, bo każdy miał własny kolor. Na południu znajdował się kraj żółty, który był po prostu żółty. Kraj niebieski - w kolorze niebieskim - leżał na północy. Państwo czerwone, którego barwy były oczywiście czerwone, mieściło się na wschodzie.
Każdy z kordiańskich krajów zajmował jeden kontynent. Gwiazdka widziała wyraźnie, że lądy te sąsiadują ze sobą, ale nie są w ogóle połączone.
Reja zastanawiała się wcześniej, dlaczego państwa położone tak blisko siebie nie są spięte chociażby mostami. Próbowała pojąć, dlaczego przez dzielące je morze nigdy nie przepłynął żaden statek. Z obserwacji gwiazdki wynikało jednak, że Kordianie nie podróżowali i dbali jedynie o własny kolor. Zrozumiała zatem, że mosty i statki - nawet gdyby istniały - byłyby po prostu bezużyteczne.
Pewnego dnia, ku zaskoczeniu wszystkich obiektów kosmicznych, na planecie ludzi coś się wydarzyło. Nastąpił tam wielki wybuch. Tak mocny, że odczuły go nawet gwiazdki, zwłaszcza te zawieszone najbliżej. O dziwo, planeta wcale nie uległa zniszczeniu. Wybuch, choć potężny, nie uszkodził niczego. Jedynie dzień po eksplozji, kiedy zdawało się, że wszystko na Kordzie wróciło do normy, Reja zauważyła coś zupełnie nowego. Na tle nudnych kolorów planety pojawiła się mała, ruchliwa kropka w kolorze zielonym.
Gwiazdkę zafascynowało to nowe zjawisko, tym bardziej że po pewnym czasie nietypowej plamce zaczęła towarzyszyć druga, bladożółta - mniej wyraźna, ale równie ruchliwa. Reja zapragnęła natychmiast zejść na ląd Kordy, by odkryć tajemnicę dwóch wyjątkowych punktów.
Żadne z ciał niebieskich nie pochwalało tego pomysłu. Szczególnie oburzona była Rosa, starsza i bardziej doświadczona przyjaciółka Rei.
- Powtarzam po raz kolejny: twoja wyprawa nie ma sensu. To wszystko skończy się jedną wielką katastrofą, zobaczysz!
Tuż obok Rei i Rosy wisiała Remi, cicha gwiazdka, którą przerażał świat ludzi.
- Podziwiam twoją odwagę, Reju - przyznała. - Oczywiście, że wolałabym, żebyś została z nami, ale pewnie cię nie zatrzymamy.
- Zatrzymamy, zatrzymamy. Nie zejdziesz tam i koniec. Ludzie z Kordy to nie jest właściwe towarzystwo dla takiej gwiazdki jak ty. - Rosa uparcie tkwiła w przekonaniu, że powinna uchronić towarzyszkę przed popełnieniem błędu.
- Ale jest tam zielona plamka. Gwiezdne plotki mówią, że to mały chłopiec. A ta jasna kropka obok niego to podobno jakaś drobna dziewczynka. Chcę ich poznać.
Rosa się skrzywiła. Odwaga przyjaciółki była dla niej zwyczajnym brakiem rozsądku.
- A może - zastanawiała się spokojnie Remi - najpierw dokładnie zaplanuj swoją przeprowadzkę, Reju. Przemyśl, czy w ogóle warto to robić. Zacznij od napisania listu do władcy kraju, w którym chcesz zamieszkać.
- Masz rację! - odpowiedziała radośnie Reja. - Napiszę listy do wszystkich trzech.
Rosa z niedowierzaniem pokręciła swoją gwieździstą głową. Zupełnie nie rozumiała, dlaczego szlachetna gwiazdka miałaby pisać listy do zwykłych, nieciekawych istot.
- Zawsze jest szansa, że nikt ci nie odpisze i skończy się ta cała gadanina o mieszkaniu wśród ludzi - stwierdziła cierpko.
Pytania do rozdziału 1:
1. Ile krajów znajdowało się na planecie człowieka?
2. Jakie kolory miały kordiańskie państwa?
3. Czy przyjaciółki Rei cieszyły się, że chce ona zamieszkać wśród ludzi?