Reja i zielony chłopiec - Ewa Marszałek

Kup ebooka

30.00 zł
24.00 zł (30,00 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Od autorki

Drogi Rodzicu, Nauczycielu, Terapeuto,

trzymasz w ręku narzędzie, które stanowi punkt wyjścia do rozmowy z dzieckiem na temat jednego z najpilniejszych problemów współczesnego świata. Kwestia imigracji istniała zawsze, ale w związku z dużym zróżnicowaniem krajów pod kątem ekonomicznym i technologicznym - a także z konfliktami i niepokojącymi zmianami klimatycznymi - ta sprawa nabrała teraz szczególnego znaczenia.

Reja i zielony chłopiec to niewinna bajka o gwiazdce z nieba, która zapragnęła żyć wśród ludzi. Reja, niczym dobrze wykwalifikowany pracownik, jest mile widziana na Kordzie. Ze względu na walory gwiazdki ludzie przymykają oko na jej inność. Zupełnie inaczej ma się rzecz w przypadku zwykłych kamieni. Głowy wielkich państw nie są w stanie dostrzec w małych odłamkach wyższych kompetencji, dlatego drobni, kolorowi przybysze nie są przyjmowani z takimi honorami jak Reja - a czasem wręcz nie są przyjmowani wcale.

Kamienie i gwiazdka Reja symbolizują jednostkowe przypadki przekraczania granic, a dwa ogromne obiekty kosmiczne - Jasper oraz Volan - ucieleśniają masowe ruchy migracyjne.

Księżyc Jasper spadł na Kordę niczym grom z jasnego nieba i bezpowrotnie zmienił rzeczywistość planety. Jedni powiedzą, że zniszczył świat ludzi, drudzy - że nadał mu nową jakość. Jednoznaczna ocena księżycowej imigracji może być trudna, lecz obecność Volana przyniosła szereg obiektywnie pozytywnych zmian. Kordianie zyskali rozległy, atrakcyjny teren oświetlany i ogrzewany bezpłatną, niemal niewyczerpalną energią. Samo dobro! Trzeba jednak pamiętać, że przybycie Volana wiązało się z ryzykiem zniszczenia globu.

Nie sposób nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że ludzie powinni mieć prawo decydowania, gdzie pragną żyć. Należy podkreślić, że na przestrzeni wieków migracja przysłużyła się rozwojowi cywilizacji. A jak jest obecnie? Współcześnie potrzeba zmiany miejsca zamieszkania dotyczy dużo większej liczby osób. Konflikty zbrojne, ale również - a może przede wszystkim - zmieniający się klimat mogą sprawić, że masowe ruchy ludności staną się nie do zatrzymania. Istnieje zagrożenie, że anomalie pogodowe, katastrofy i niesprzyjające temperatury uniemożliwią życie na niektórych kontynentach i zwiększą potrzebę przemieszczania się.

Nasze dzieci wcześniej czy później - osobiście lub pośrednio - spotkają się ze zjawiskiem imigracji. Może warto porozmawiać z nimi o tym już dzisiaj?

Spis treści

Prolog

Rozdział 1 Planeta ludzi

Rozdział 2 Listy z Kordy

Rozdział 3 Biały Ląd

Rozdział 4 Powitanie na piaszczystej plaży

Rozdział 5 Sekret Florka

Rozdział 6 Zielony chłopiec

Rozdział 7 Uroczystość w pałacu

Rozdział 8 Zagadka do rozwiązania

Rozdział 9 Księżyc Jasper

Rozdział 10 Nadworni malarze

Rozdział 11 Matylda

Rozdział 12 Wielkie malowanie

Rozdział 13 Stary Volan

Rozdział 14 Laboratorium i obserwatorium

Rozdział 15 Obwieszczenie

Rozdział 16 Ostatnie przygotowania

Rozdział 17 Wielkie zderzenie

Rozdział 18 Gdzie jest Volan?

Rozdział 19 Nowa nadzieja

Epilog

Od autorki

Poznaj Ewę Marszałek i jej książki

Przypisy końcowe

Rozdział 1 Planeta ludzi

Wysłuchaj audiobooka z treścią rozdziału

Reja od zawsze czuła się przytłoczona przez gigantyczne ciała kosmiczne zawieszone wokół niej. Była maleńka w porównaniu ze swoimi starszymi, znacznie większymi kuzynami. Nie płonęła ogniem jak oni, tylko zaledwie się tliła. Wiedziała, że bycie gwiazdką to ogromny zaszczyt, ale była gotowa z niego zrezygnować. Marzyła, by zamieszkać wśród ludzi, a jedyną znaną jej planetą, na której żyli, była Korda.

Z perspektywy gwiazd Korda nie wyglądała ciekawie. Była niewielka, nie miała własnego źródła światła i zawsze wyglądała tak samo. Znaczną jej powierzchnię zajmowały morza i oceany. Można nawet powiedzieć, że niemal cała planeta stanowiła płynną kulę z kilkoma niewielkimi kontynentami.

Na Kordzie istniały trzy kraje. Reja bez problemu je rozróżniała, bo każdy miał własny kolor. Na południu znajdował się kraj żółty, który był po prostu żółty. Kraj niebieski - w kolorze niebieskim - leżał na północy. Państwo czerwone, którego barwy były oczywiście czerwone, mieściło się na wschodzie.

Każdy z kordiańskich krajów zajmował jeden kontynent. Gwiazdka widziała wyraźnie, że lądy te sąsiadują ze sobą, ale nie są w ogóle połączone.

Reja zastanawiała się wcześniej, dlaczego państwa położone tak blisko siebie nie są spięte chociażby mostami. Próbowała pojąć, dlaczego przez dzielące je morze nigdy nie przepłynął żaden statek. Z obserwacji gwiazdki wynikało jednak, że Kordianie nie podróżowali i dbali jedynie o własny kolor. Zrozumiała zatem, że mosty i statki - nawet gdyby istniały - byłyby po prostu bezużyteczne.

Pewnego dnia, ku zaskoczeniu wszystkich obiektów kosmicznych, na planecie ludzi coś się wydarzyło. Nastąpił tam wielki wybuch. Tak mocny, że odczuły go nawet gwiazdki, zwłaszcza te zawieszone najbliżej. O dziwo, planeta wcale nie uległa zniszczeniu. Wybuch, choć potężny, nie uszkodził niczego. Jedynie dzień po eksplozji, kiedy zdawało się, że wszystko na Kordzie wróciło do normy, Reja zauważyła coś zupełnie nowego. Na tle nudnych kolorów planety pojawiła się mała, ruchliwa kropka w kolorze zielonym.

Gwiazdkę zafascynowało to nowe zjawisko, tym bardziej że po pewnym czasie nietypowej plamce zaczęła towarzyszyć druga, bladożółta - mniej wyraźna, ale równie ruchliwa. Reja zapragnęła natychmiast zejść na ląd Kordy, by odkryć tajemnicę dwóch wyjątkowych punktów.

Żadne z ciał niebieskich nie pochwalało tego pomysłu. Szczególnie oburzona była Rosa, starsza i bardziej doświadczona przyjaciółka Rei.

- Powtarzam po raz kolejny: twoja wyprawa nie ma sensu. To wszystko skończy się jedną wielką katastrofą, zobaczysz!

Tuż obok Rei i Rosy wisiała Remi, cicha gwiazdka, którą przerażał świat ludzi.

- Podziwiam twoją odwagę, Reju - przyznała. - Oczywiście, że wolałabym, żebyś została z nami, ale pewnie cię nie zatrzymamy.

- Zatrzymamy, zatrzymamy. Nie zejdziesz tam i koniec. Ludzie z Kordy to nie jest właściwe towarzystwo dla takiej gwiazdki jak ty. - Rosa uparcie tkwiła w przekonaniu, że powinna uchronić towarzyszkę przed popełnieniem błędu.

- Ale jest tam zielona plamka. Gwiezdne plotki mówią, że to mały chłopiec. A ta jasna kropka obok niego to podobno jakaś drobna dziewczynka. Chcę ich poznać.

Rosa się skrzywiła. Odwaga przyjaciółki była dla niej zwyczajnym brakiem rozsądku.

- A może - zastanawiała się spokojnie Remi - najpierw dokładnie zaplanuj swoją przeprowadzkę, Reju. Przemyśl, czy w ogóle warto to robić. Zacznij od napisania listu do władcy kraju, w którym chcesz zamieszkać.

- Masz rację! - odpowiedziała radośnie Reja. - Napiszę listy do wszystkich trzech.

Rosa z niedowierzaniem pokręciła swoją gwieździstą głową. Zupełnie nie rozumiała, dlaczego szlachetna gwiazdka miałaby pisać listy do zwykłych, nieciekawych istot.

- Zawsze jest szansa, że nikt ci nie odpisze i skończy się ta cała gadanina o mieszkaniu wśród ludzi - stwierdziła cierpko.

Pytania do rozdziału 1:

1. Ile krajów znajdowało się na planecie człowieka?

2. Jakie kolory miały kordiańskie państwa?

3. Czy przyjaciółki Rei cieszyły się, że chce ona zamieszkać wśród ludzi?