Przypisy
Świętokrzyżczyzna
[1] Artykuł, który jest debiutem publicystycznym Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, ukazał się w warszawskim międzyszkolnym piśmie "Kuźnia Młodych" (1935, nr 12 ?63? z 15 VI, s. 6-7; podp.: Gustaw Herling. Uczeń klasy VI gimnazjum im. S. Żeromskiego w Kielcach; przedr. w numerze specjalnym pisma uczniów i absolwentów I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Kielcach "Notabene" 1989, nr 11-12, s. 3-4. Omówienie: W. Bolecki, W Kielcach i gdzie indziej, w: Ciemny Staw. Trzy szkice do portretu Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, Warszawa 1991); zob. także: M. Zielińska, "Świętokrzyżczyzna", czyli kilka uwag o prasowym debiucie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, w: O Gustawie Herlingu-Grudzińskim, red. J. Pacławski, Kielce 1999, t. 3, s. 95-111. Redakcja zilustrowała ów szkic czterema fotografiami przedstawiającymi: klasztor na Świętym Krzyżu, kapliczkę św. Franciszka, klasztor we wsi Święta Katarzyna oraz pejzaż świętokrzyski. Przesłany wcześniej tekst "długiej i dramatycznej noweli" Rozrachunek nie zyskał akceptacji redakcji - zob. odpowiedź Herlinga-Grudzińskiego na ankietę Jak się uczyli współcześni pisarze polscy, "Wiadomości" 1949, 16/17 (159/160), s. 1 (zob. w niniejszej edycji); natomiast inny jego tekst redakcja przyjęła do druku, jednak nie ukazał się on na łamach pisma (w rubryce "Odpowiedzi Redakcji" informowano: "Kol. Herling - Suchedniów. Tatry w materiałach redakcyjnych, kiedy pójdą do druku, trudno nam w tej chwili określić. Na interesujący i barwny reportaż z Wieliczki reflektujemy", "Kuźnia Młodych" 1935, nr 17?68?, s. 20). Na temat okoliczności powstania i publikacji tego artykułu Herling-Grudziński wypowiadał się wielokrotnie - zob. np. Chłopiec z Kielecczyzny. Wspomnienia Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, nagrał i oprac. Z. Kudelski, "Rzeczpospolita", dodatek "Plus Minus", nr 500, 27-28 VII 2002. Artykuł Herlinga-Grudzińskiego jest być może odpowiedzią na ogłaszane przez redakcję "Kuźni Młodych" konkursy, sugerujące podejmowanie przez współpracowników pisma tematów dotyczących propaństwowej problematyki społecznej. Z rejonem Gór Świętokrzyskich, rodzimymi stronami, łączyła pisarza silna więź emocjonalna, co niejednokrotnie podkreślał w swojej twórczości (m.in. w Dzienniku pisanym nocą). Urodził się 20 V 1919 w Kielcach i tu w 1929 r. rozpoczął naukę w Gimnazjum Męskim im. Mikołaja Reja (potem im. Stefana Żeromskiego). Po wielu latach napisał: "Uczyłem się bardzo słabo. Poza klasą szóstą, w której moje świadectwo półroczne wyglądało mniej więcej przyzwoicie, potykałem się ciągle o matematykę i fizykę, nie znosiłem historii, uczonej systemem dat i tablic synchronistycznych, posługiwałem się często brykami na lekcjach łaciny, daleko mi było do jakiego takiego opanowania niemieckiego. Jedynie na lekcjach polskiego uchodziłem za bezkonkurencyjnego prymusa" (Jak się uczyli...). Miejsca szczególnie ważne w biografii pisarza to: Skrzelczyce, wieś w gminie Pierzchnica, gdzie do 1921 r. znajdowała się rodzinna posiadłość Grudzińskich; Suchedniów, gdzie Herlingowie kupili dom; i położony nieopodal tego miasteczka Berezów, gdzie jego ojciec, Józef, był współwłaścicielem młyna (do dziś zachował się XIX-wieczny młyn, obok którego umieszczono obelisk i tablicę pamiątkową poświęconą pisarzowi - zob. autobiograficzne motywy w opowiadaniu Sny w pięknym Morodi, w: tegoż, Biała noc miłości. Opowiadania. Warszawa 2002); kieleckie mieszkanie na ul. Sienkiewicza 52 (po 1932 r., kiedy zmarła matka pisarza, Dorota z Bryczkowskich, Grudziński mieszkał w tym samym domu na stancji); a nade wszystko Puszcza Jodłowa, której zarówno naturalne uroki, jak i literacki mit ukształtowany m.in. przez Żeromskiego, fascynowały pisarza. Po latach świętokrzyskie rejony dzieciństwa i młodości przybierały w pisarstwie Herlinga-Grudzińskiego wymiary prywatnej mitologii (np. berezowski Czarny Staw i Olchowa Grobla, figura kamiennego pielgrzyma z Nowej Słupi, klasztor na Świętym Krzyżu; zob. W. Bolecki, Ciemna miłość, w: Ciemna miłość. Szkice do portretu G. Herlinga-Grudzińskiego, Kraków 2004). W latach kieleckich pisarz zdobywał pierwsze doświadczenia polityczne, czerpiąc wiedzę z pism lewicowych, takich jak lwowskie "Sygnały", "Lewy Tor" i "Po prostu", oraz biorąc udział w dyskusjach komunizującego gimnazjalnego kółka przyjaciół (notabene, wspomnianego w Innym Świecie w refleksji dotyczącej lektury przemówienia Dolores Ibarruri). "W [klasach] wyższych - wspominał - [interesowałem się] literaturą, komunizmem, zagadnieniami religijnymi, rybołówstwem i sportami wodnymi. Po kolei rozstałem się z wszystkimi zainteresowaniami, z wyjątkiem literatury" (Jak się uczyli...). Przygoda z komunizmem zakończyła się dla ucznia kieleckiego gimnazjum policyjną rewizją mieszkania na ul. Sienkiewicza i kłopotami, które omal nie doprowadziły do powtarzania siódmej klasy. Po maturze (13 V 1937) wyjechał na studia do Warszawy (zob. esej Wyjścia z milczenia, oprac. Z. Kudelski, Warszawa 1993, s. 238-246), rozpoczynając studia polonistyczne na Uniwersytecie im. Józefa Piłsudskiego. Ostatnie wakacje przed wybuchem II wojny światowej spędził w Suchedniowie, pracując (za zachętą K.L. Konińskiego) nad przeznaczonym dla redakcji "Wiedzy i Życia" studium o literaturze ludowej. Swe strony rodzinne widział po raz ostatni w październiku 1939 r. Na temat biografii i mitów związanych z krainą dzieciństwa pisarza zob.: Bolecki, Ciemna miłość oraz Kudelski, Studia o Herlingu-Grudzińskim. Twórczość, recepcja, biografia, Lublin 1998. Zob. także wspomnienia szkolnego kolegi pisarza: F. Zyguła, Dwa pożegnania, w: O Gustawie Herlingu-Grudzińskim. Materiały z sesji, red. I. Furnal, J. Pacławski, Kielce 1992, t. 1, s. 157-164; informacje na temat szkoły pisarza: A. Massalski, Gimnazjum im. Mikołaja Reja (Gimnazjum i liceum im. Stefana Żeromskiego) w Kielcach w czasach szkolnych Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, w: O Gustawie Herlingu-Grudzińskim, t. 3, Kielce 1999, s. 9-28; oraz na temat związków pisarza z regionem: I. Furnal, "Miejsca zakreślone wąskim horyzontem", "Świętokrzyski Kwartalnik Literacki" 1997, nr 1, s. 57-74; I. Gralak, Motywy regionalne w pisarstwie Gustawa Herlinga-Grudzińskiego w: O Gustawie Herlingu-Grudzińskim, t. 1, s. 137-154.
[2] Święty Krzyż - obok Łyśca jedna z nazw Łysej Góry, położonego w paśmie Łysogór szczytu w Górach Świętokrzyskich (wys. 595 m n.p.m.). Na szczycie góry i jej północnym stoku występuje gołoborze (zob. poniżej przyp. do w. 22), na południowym stoku - las jodłowo-bukowy (teren ścisłego rezerwatu Świętokrzyskiego Parku Narodowego). W w. VIII-X znajdował się tu jeden z największych ośrodków kultu pogańskiego (jego pozostałością jest wał kultowy o długości ok. 1,5 km i wysokości do 2 m oraz legendy o odbywającym się tu sabacie czarownic). W XII w. (według legend - w X) na szczycie góry powstał zespół klasztorny benedyktynów (zwany od XIV w. Świętym Krzyżem). Obecnie znajduje się tu ponadto Muzeum Przyrodniczo-Leśne Świętokrzyskiego Parku Narodowego i telewizyjna stacja przekaźnikowa (o wysokości 157 m). - Łysica - zwana inaczej Górą Świętej Katarzyny, położony w paśmie Łysogór najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich (wys. 612 m n.p.m.), utworzony z kwarcytów i łupków kambryjskich. U jej podnóża znajduje się klasztor sióstr bernardynek (od 1815), a na szczycie pamiątkowy krzyż postawiony w 1930 r. oraz wieża triangulacyjna. Góra ma dwa wierzchołki: zachodni (tj. Łysicę) oraz wschodni, który nosi nazwę Góra Agaty (inne nazwy: Skała Agaty, Zamczysko - 608 m n.p.m.). Na północnym i południowym stoku występują gołoborza, całą zaś górę porasta Puszcza Jodłowa - w partiach szczytowych las jodłowy, poniżej jodłowo-bukowy.
[3] Na temat twórczości artystycznej związanej z tym rejonem zob. J. Nowak-Dłużewski, Udział regionu kieleckiego w kulturze narodu, Kielce 1947; S. Mijas, Świętokrzyskie szlaki literackie, Łódź 1973; tegoż, Ojczyzna w ojczyźnie, Łódź 1976; I. Gralak, Góry Świętokrzyskie w literaturze polskiej, Kielce 1997.
[4] Góry Świętokrzyskie - złożony z kilkunastu pasm górskich region, położony w środkowej części Wyżyny Kieleckiej, o zróżnicowanej budowie geologicznej (m.in. skały kambryjskie, osady dewońskie, marmury i utwory kredowe); jeden z najstarszych masywów górskich w Polsce. Najwyższym pasmem Gór Świętokrzyskich są Łysogóry (o długości ok. 25 km, z najwyższym szczytem - Łysicą). W przeszłości teren Staropolskiego Okręgu Przemysłowego, gdzie od czasów średniowiecza funkcjonowały metalurgiczne zakłady przemysłowe, rozwijało się górnictwo i hutnictwo. Obecnie wydobywa się tu na skalę przemysłową wapienie i skały budowlane. Wchodzące w skład Świętokrzyskiego Parku Narodowego (o powierzchni 7626 ha), Góry Świętokrzyskie stanowią wyjątkową atrakcję turystyczną z bogatą fauną i florą (ponad 850 gatunków roślin, m.in. liczący ponad 600 lat dąb szypułkowy Bartek, w okolicach Zagnańska, i 150 gatunków zwierząt), z pięcioma obszarami podlegającymi ochronie krajobrazowej, wytyczonymi licznymi szlakami i zabytkami (m.in. klasztor benedyktynów i muzeum przyrodnicze na Świętym Krzyżu, pochodzący z połowy XV w. gotycki kościół w Bodzentynie, budynek opactwa szpitalnego z XVI w. i muzeum starożytnego hutnictwa w Nowej Słupi oraz kościół romański w Tarczku).
[5] Puszcza Jodłowa - nazwa boru jodłowo-bukowego we wschodniej części Łysogór, pasma Gór Świętokrzyskich. Nazwę wprowadził do języka polskiego S. Żeromski, autor opublikowanego w 1925 r. opowiadania Puszcza jodłowa (pierwodruk w wydaniu zbiorowym: Almanach "Biblioteki Polskiej" na rok 1925, Warszawa 1925, s. 28-46; wydanie osobne: Warszawa 1926), sławiącego urok tego terenu. Na cześć wysiłków pisarza zmierzających do budzenia świadomości ekologicznej współczesnych, ochrony i rozsławienia tego kompleksu leśnego, w 1950 r. został on nazwany Puszczą Jodłową im. Stefana Żeromskiego.
[6] Gołoborze - stok góry pokryty rumowiskiem skalnym, powstałym z kamiennych bloków i odłamków twardych skał (zwietrzałych piaskowców i kwarcytów). Do opisu gołoborza w Abruzzach Herling-Grudziński wrócił w swoim ostatnim, niedokończonym utworze pt. Wiek biblijny i śmierć (2000), Kraków 2007, oprac. W. Bolecki, s. 12-13.
[7] Niedokładne przytoczenie słów kończących Puszczę jodłową Żeromskiego.
[8] Więzienie powstało wskutek zarządzenia władz carskich w 1882 r. Znane jako Więzienie Ciężkie Święty Krzyż, było do 1914 r. zakładem karnym o surowym rygorze. W l. 1918-1939 urządzono tu jedno z najcięższych więzień II Rzeczypospolitej, przeznaczone dla szczególnie niebezpiecznych przestępców (kryminalistów i więźniów politycznych). Osadzono tu między innymi przywódcę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów w Polsce, Stiepana Banderę, a także skazanego za rozboje późniejszego powieściopisarza Sergiusza Piaseckiego (ułaskawiony w 1937 r.). W okresie 1941-1942 więzienie na Świętym Krzyżu Niemcy zamienili w obóz zagłady dla jeńców radzieckich, pozbawiając życia około 6 tys. osób. Na temat historii więzienia zob. B. Morąg, Historia więzienia na Świętym Krzyżu, Warszawa 1987; M. Przeniosło, Więzienie na Świętym Krzyżu w latach 1918-1939, w: Klasztor na Świętym Krzyżu w polskiej kulturze narodowej, red. D. Olszewski, R. Gryz, Kielce 2000, s. 225-235.
[9] Fundację opactwa benedyktyńskiego na Łysej Górze (nazwę Święty Krzyż zaczęto stosować w XIV w.) tradycja przypisuje Bolesławowi Chrobremu (1006), niemniej współczesne badania historyczne dowodzą, iż fundatorem opactwa był w początku XII w. Bolesław Krzywousty. Relikwie Świętego Krzyża miał przekazać opactwu syn króla Węgier, Stefana I, Emeryk. Zespół architektoniczny opactwa, którego zaczątkiem był wzniesiony w stylu romańskim jednonawowy kościół, w wiekach następnych był wielokrotnie rozbudowywany (zwłaszcza w XV w. za panowania Jagiellonów), czego efektem jest współistnienie w zabudowie stylów: gotyckiego, barokowego i klasycystycznego. Wnętrza klasztornego kościoła zdobią płótna Franciszka Smuglewicza (1745-1807), przedstawiające między innymi Trójcę Świętą, postacie biblijne i świętych Kościoła. Legendę powstania opactwa prezentują obrazy ilustrujące odnalezienie w Jerozolimie w pierwszej połowie IV w. przez św. Helenę, matkę Konstantyna Wielkiego, relikwii Świętego Krzyża oraz podanie o św. Emeryku, który ofiarował relikwie Drzewa Krzyża łysogórskim benedyktynom. W krypcie kaplicy grobowej wzniesionej przez Mikołaja Oleśnickiego na początku XVII w. złożone jest zmumifikowane ciało, które tradycja wiąże ze szczątkami Jeremiego Wiśniowieckiego (1612-1651), dowódcy wojsk koronnych, sportretowanego w Trylogii H. Sienkiewicza. Współczesne badania podważają jednak zasadność tego domniemania (zob. np. J. Widacki, Detektywi na tropach historii, Kraków 1992).
[10] O wykutej w kamieniu kwarcowym figurze, przedstawiającej klęczącą postać odzianą w sięgającą kostek szatę z kapturem, krąży wiele legend. Jedna z nich wiąże ją z postacią św. Emeryka. Do tego motywu pisarz powrócił w powstałym w Neapolu w 1958 r. opowiadaniu Wieża, w którego zakończeniu czytamy: "Nie żałuję, że nie udało mi się napisać opowieści o mieszkańcu Wieży. Gdyby nie było w życiu ludzkim na ziemi rzeczy, wobec których nasza wyobraźnia rozkłada ręce, musielibyśmy w końcu złorzeczyć rozpaczy przenikającej literaturę, zamiast szukać w jej utworach nadziei. Ale często, gdy przymykam oczy, myślę o Trędowatym z Aosty. Lubię go sobie wyobrażać, jak dociera wreszcie na szczyt Świętego Krzyża i z okrzykiem triumfu osuwa się, bezgranicznie znużony i sterany przez czas, na nagie skały. Ten krzyk ginie natychmiast w ogłuszającym huku końca świata", w: Opowiadania zebrane, Poznań 1990, s. 33-34. Zob. ilustrację Michała Elwiro Andriollego przedstawiającą tę figurę w "Tygodniku Ilustrowanym" 1887, nr 246, s. 181. Autokomentarz autora do tego opowiadania zob.: G. Herling-Grudziński, W. Bolecki, Rozmowy w Dragonei, Warszawa 1997, s. 151-177.
[11] Chodzi o bijące nieopodal XIX-wiecznej drewnianej kapliczki św. Franciszka źródło, któremu lokalna tradycja przypisuje cudowne właściwości lecznicze. Kapliczka Żeromskiego, o której pisze Herling-Grudziński, jest w istocie zbudowaną na początku XIX w. kaplicą cmentarną (dziś zwana Kapliczką Janikowskich). Na jej wewnętrznej południowej ścianie znajdują się wyryte 2 VIII 1882 i zachowane do dziś podpisy Żeromskiego oraz jego szkolnego kolegi, Jana Stróżeckiego (1869-1918), późniejszego polityka Polskiej Partii Socjalistycznej (realia te uwiecznił Żeromski w opowiadaniu Puszcza jodłowa). W rzeczywistości wyryty napis brzmi: "Stefan Żeromski - 1882". Więcej na ten temat zob.: J. Marczewski, Mit czy autentyczny podpis Stefana Żeromskiego, "Słowo Ludu - Magazyn" 1970, nr 560, s. 5.
[12] Stefan Żeromski powszechnie uważany jest za najwybitniejszego pisarza Kielecczyzny. Z Kielcami łączyły go silne związki wielorakiej natury: biograficzne i artystyczne, emocjonalne i intelektualne. Urodził się 14 X 1864 w podkieleckiej wsi Strawczyn, w zubożałej rodzinie szlacheckiej o silnych tradycjach powstańczych. Wczesne dzieciństwo Żeromskiego upłynęło w Ciekotach, wsi położonej u podnóża góry Radostowej, w pobliżu klasztoru w Świętej Katarzynie, gdzie w 1869 r. jego rodzice, Wincenty Żeromski i Józefa z Katerlów, wydzierżawili folwark. Od 1874 r. był uczniem Miejskiego Gimnazjum w Kielcach i z miastem tym związany był do 1886 r., doświadczając w tych latach wielu trosk i udręczeń, których powodem było m.in. wczesne osierocenie, kłopoty zdrowotne (gruźlica) i materialne. Doświadczenia młodości spędzonej na ziemi kieleckiej znalazły swe odbicie w prowadzonych systematycznie od 19 V 1882 do 11 X 1891 Dziennikach pisarza i wielokrotnie stawały się kanwą jego dzieł literackich, jak m.in. w dużej mierze autobiograficzna powieść Syzyfowe prace (1897), w której Żeromski przedstawił carską edukację polskiej młodzieży w upodobnionym do Kielc Klerykowie. Patriotyczne tradycje regionu sławił w literackich obrazach bitew i potyczek powstania styczniowego toczonych w Górach Świętokrzyskich (powieść Wierna rzeka, 1912; opowiadania z tomu Rozdzióbią nas kruki, wrony..., 1895; nowela Echa leśne, 1905). (Zob. poniżej przyp. do w. 69). We wspomnieniach Herling-Grudziński tak charakteryzował stosunek uczniów kieleckiego gimnazjum do twórczości Żeromskiego: "Czytaliśmy w gimnazjum to krótkie wspomnienie [Żeromskiego, Wspomnienie o Adamie Żeromskim], sześćdziesięciostronicową książeczkę, z wielkim przejęciem [...]. Gimnazjum nasze żyło legendą Żeromskiego, poszukiwano i gromadzono o wiele błahsze pamiątki z jego życia, pielgrzymowano w Góry Świętokrzyskie, jego strony rodzinne, grzebano się w jego biografii, gdy był już sławnym pisarzem, chlubą Łżawca-Klerykowa", Dziennik pisany nocą, zapis z 31 I 2000, w: Biała noc miłości, s. 389. W późniejszej twórczości Herling-Grudziński wielokrotnie powracał do postaci Stefana Żeromskiego. Poświęcił mu m.in. uwagi w eseju dotyczącym poezji W. Broniewskiego Powrót Cezarego Baryki ("W drodze" 1943, nr 17, s. 4; przedr. w: tegoż, Żywi i umarli. Szkice literackie, przedmowa J. Czapski, Rzym 1945, por. w tym tomie), wspomnienie Żeromski i Hitler. Nieznany epizod z życia pisarza ("Wiadomości" 1949, nr 38?181?, s. 1; przedr. w: tegoż, Wyjścia z milczenia, s. 160-164), w którym ironicznie polemizował z opinią M. Grydzewskiego uznającego autora Róży za jednego z największych nacjonalistów w Polsce (notabene, Herling-Grudziński przytoczył tu błędną pisownię nazwiska kieleckiego księgarza, Chitlera); i liczne wzmianki w Dzienniku pisanym nocą: z 1978 r. ("Kultura", Paryż 1978, nr 7/8, s. 21-22; wspomnienia kultu pisarza żywionego przez autora w czasach gimnazjalnych); w 1984 r. (zapis z 15 IX 1984 w: Dziennik pisany nocą, Warszawa 1990, t. 1, s. 61-66; refleksje wywołane informacją o zakazanym przez cenzurę wystawieniu Róży w warszawskim Teatrze Dramatycznym); w Podróży do Polski, 8-31 maja 1991 roku (w: Dziennik pisany nocą, Warszawa 1993, s. 233-253; zapis wrażeń z pobytu w Kielcach i dedykowanie Żeromskiemu przyznanego wówczas Herlingowi-Grudzińskiemu tytułu honorowego obywatela Kielc). O roli twórczości Żeromskiego w historii literatury polskiej wspominał ponadto w pracach poświęconych innym pisarzom i w syntezach historycznoliterackich, np. w zatytułowanym Z perspektywy dziesięciolecia wstępie do tomu wierszy K. Wierzyńskiego Wolność tragiczna (Rzym 1945, wyd. I, Lwów-Warszawa 1936; przedruk w: tegoż, Wyjścia z milczenia, s. 13-15); w szkicu "Księgi Narodu i Pielgrzymstwa Polskiego" na nowej emigracji (przedmowa do Ksiąg Narodu i Pielgrzymstwa Polskiego Mickiewicza, Rzym 1946; przedruk w: tamże, s. 28-39); w Genealogii teraźniejszości polskiej (omówienie Genealogii inteligencji polskiej J. Chałasińskiego, Warszawa 1946; przedr.: tamże, s. 53-60); w odpowiedzi na ankietę Profile intelektualne pisarzy polskich ("Wiadomości" 1950, nr 14 ?209?, s. 3). Zob. na ten temat: Z. Śliwka, GustawHerling-Grudziński o Stefanie Żeromskim, w: O Gustawie Herlingu-Grudzińskim, t. 3, s. 77-94.
[13] Echa leśne - opowiadanie Żeromskiego opublikowane pod pseudonimem Maurycy Zych (Kraków 1905; zdobił J. Bukowski, chromotypia wg J. Malczewskiego).
[14] S. Żeromski, Uroda życia. Powieść w dwóch tomach, Kraków 1912.
[15] Herling-Grudziński łączy wiadomości czerpane z lokalnej tradycji ustnej z informacjami zawartymi w tekstach Żeromskiego. Nazwy wsi Występa nie ma ani w opowiadaniu Echa leśne, ani w powieści Uroda życia. Tekst tych utworów lokalizuje miejsce opisywanego wydarzenia jedynie jako wieś Zagoździe na trasie Zagnańsk-Wzdół. Pisząc o pomniku, Herling-Grudziński ma na myśli obelisk wystawiony w 1933 r. (z okazji 70. rocznicy wybuchu powstania styczniowego; zatem nie w 1934) w pobliżu wsi Występa, na mogile kryjącej domniemane zwłoki nieznanego powstańca z 1863 r. Inicjatorami upamiętnienia bohatera Ech leśnych byli: kapitan Jan Ostachowski (1890-1940; legionista, poseł na Sejm II Rzeczypospolitej) oraz Związek Strzelecki, dzięki którym wzniesiono blok piaskowca z napisem "Rymwid Rozłucki". Obecnie na pomniku widnieje napis: "1863-1933. Powstańcowi 1863 r., bohaterowi Ech leśnych St. Żeromskiego - obywatele wolnej Polski". Na możliwe pierwowzory bohaterów Ech leśnych i Urody życia, Jana i Piotra Rozłuckich, wskazywali różni komentatorzy dzieł Żeromskiego. Zob. na ten temat: K. Wyka, Żeromski jako pisarz historyczny, w: tegoż, Szkice literackie i artystyczne, Kraków 1956, t. 1, s. 292-293; A. Massalski, Historyczne realia "Ech leśnych" Stefana Żeromskiego, "Pamiętnik Literacki" 1979, z. 4, s. 253-262; K. Zapałowa, "Uroda życia" - Problematyka - Dzieje tekstu i edycji, wstęp w: S. Żeromski, Uroda życia, Gdańsk 2000, s. 5-6. W 1997 r. - przy okazji pobytu w Lublinie, gdzie pisarz odbierał doktorat honoris causa UMCS - odwiedził w Nałęczowie Muzeum Żeromskiego (istniejące od 1928 r.), które mieści się w dawnej pracowni pisarza, wybudowanej w 1905 r. według projektu Jana Koszczyc-Witkiewicza.
[16] "Ogary poszły w las..." - początkowe słowa powieści Żeromskiego Popioły. Powieść z końca XVIII i początku XIX w., Warszawa 1904, t. 1-3.
[17] O. Zdrojewski, Szkoła Stefana Żeromskiego, "Kuźnia Młodych" 1938, nr 19 (70), artykuł bogato ilustrowany fotografiami Gimnazjum im. S. Żeromskiego, dworku w Ciekotach oraz reprodukcją listu Żeromskiego do Karola Złosnowskiego.
[18] Napisane w 1882 r. pierwsze dramaty Żeromskiego: Janusz i Marta, Barbara Giżanka, Przed świtem i Popieliszcze, pozostawały, jak można wnioskować z Dziennika pisarza, pod silnym wpływem twórczości Mickiewicza i Słowackiego. Próby ich publikacji na łamach pism, jak "Przyjaciel Dzieci" czy "Tygodnik Mód i Powieści", spotykały się z odmową redakcji. Więcej na ten temat zob.: W. Natanson, Stefana Żeromskiego droga do teatru, Warszawa 1976.
Piotr Choynowski - pisarz młodości (wspomnienie pośmiertne)
[1] Tekst nieodnotowany w bibliografii Z. Kudelskiego. Odnaleziony przez M. Wójcika. Pierwodruk: "Kuźnia Młodych" 1935, nr 20-21 (71-72) z 15 XII, s. 2; podp.: Gustaw Herling. 7 kl. Gimn. Żeromskiego w Kielcach. Artykuł opatrzono przypiskiem redakcji: "Pracę powyższą otrzymaliśmy dnia 27-go listopada, rano. Wiadomość o śmierci Choynowskiego ogłoszono wieczorem dnia 23-go. Jak wynika z przytoczonych dat, artykuł ten został napisany pod wpływem pierwszego uczucia, niemal natychmiast po zgonie pisarza. To właśnie bezpośredniość odczucia nadaje specjalnego znaczenia drukowanej powyżej pracy". - Piotr Choynowski (1885-1935) - prozaik i tłumacz. Urodził się w Warszawie, dzieciństwo spędził na Uralu. Studiował chemię na uniwersytetach Warszawskim i Lwowskim. W 1908 r. rozpoczął studia z zakresu historii w Zurychu, następnie kontynuował je na Uniwersytecie Jagiellońskim (1910-1912). W l. 1920-1930 związany był z warszawskim "Tygodnikiem Ilustrowanym" (1920-1922 redaktor naczelny pisma). W 1933 r. został członkiem Polskiej Akademii Literatury. Od wczesnej młodości borykał się z chorobą (zagrożenie gruźlicą), zmarł w szpitalu w Otwocku. Debiutował w 1910 r. nowelą Barowska na łamach "Tygodnika Ilustrowanego". Opublikował powieści: Kuźnia. Powieść historyczna z lat 1861-1863 (1919), Dom w śródmieściu (1924), tomy opowiadań, m.in. Zdarzenie (1911), Pokusa (1917), Kij w mrowisko (1923), O pięciu panach Sulerzyckich (1928), Opowiadania szlacheckie (1937).
[2] P. Choynowski, Młodość, miłość, awantura. Powieść, Warszawa 1926; przed wojną ukazały się jeszcze dwa wydania: 1927 i 1933.
[3] Bohater powieści Choynowskiego, student Lewicki, kilkakrotnie deklaruje swój "anarchizm", niemniej jednak przytoczonych przez Herlinga-Grudzińskiego słów nie ma w książce. Prawdopodobnie jest to dokonana z pamięci rekonstrukcja słów Lewickiego: "Jestem anarchistą. [...] Nie lubię [pracować] i nie chcę. [...] Nigdy nie myślę o jutrze. Nigdy. Jutro i tak będzie rozkoszne. [...] Jestem tak bezgranicznie szczęśliwy. [...] We mnie się szczęście przelewa po prostu. Prawie zawsze. I w śnieg, i w deszcz, i w słońce. Idę po ulicy, a szczęście mruczy we mnie jak kot. A dzisiaj - toć nie wiem już, co z nim zrobić. [...] Więc jakże? Gdzie tu przymus, praca? Sensu nie ma. Gdzież to się ma zmieścić w tym szczęściu? I po co? [...] Ja z góry zrzekam się wszystkiego, o co ludziom chodzi... Zrzekam się majątków, stanowisk, znaczenia... Ja chcę żyć, tylko żyć! Dziś mam dwadzieścia trzy lata, jutro dwadzieścia cztery, i tak do czterdziestu, do czterdziestu pięciu lat... Takie długie, długie szczęście! Jestem inteligentny, jestem silny, jestem piękny. [...] Nienawidzę władzy. [...] Obchodzi mnie raczej [...] negacja. Niech tam budują inni - ja wolę burzyć. A przy tym jest tu jeszcze jedna rzecz: gra. Ogromna, fascynująca gra. Na podstęp, na chytrość, na odwagę. Kocham się w tym, to jest życie! Do tego się, widać, urodziłem. I trzeba te rzeczy znać, żeby pojąć, jak są rozkoszne. Jakie ryzyko", s. 23-25, 36.
[4] Choynowski, W młodych oczach, Warszawa 1933; pierwotnie powieść była drukowana w odcinkach w "Gazecie Polskiej", nry 169-342 z tego samego roku.
[5] Polska Akademia Literatury - instytucja powołana w listopadzie 1933 w rezultacie dyskusji prowadzonych już od 1918 r. (apel Żeromskiego w sprawie powołania Akademii i sprzeciw Karola Irzykowskiego). Zadaniem PAL było inicjowanie przedsięwzięć dla podniesienia poziomu literatury polskiej, opiniowanie dla rządu spraw języka, literatury i kultury polskiej oraz współdziałanie z rządem w realizacji jego planów na polu kultury. Niedemokratyczne, zdaniem części środowiska artystycznego, procedury wyłaniania członków Akademii i próby prorządowego administrowania życiem literackim spowodowały, że godności członka PAL nie przyjęli Andrzej Strug i Kazimiera Iłłakowiczówna. Od 1934 r. PAL przyznawała odznaczenia za wkład w rozwój literatury polskiej: Złoty i Srebrny Wawrzyn Akademicki, a ponadto Nagrodę Młodych dla początkujących twórców. PAL, dla której strukturalnym wzorem była Akademia Francuska, liczyła piętnastu członków dożywotnich (wynagradzanych za udział w posiedzeniach): siedmiu mianował minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, pozostali wyłaniani byli w drodze wyboru przez mianowanych członków Akademii. W skład PAL wchodzili: Wacław Sieroszewski (prezes), Leopold Staff (wiceprezes), Juliusz Kaden-Bandrowski (sekretarz generalny), Wacław Berent, Piotr Choynowski, Zofia Nałkowska, Zenon Przesmycki, Karol Irzykowski, Juliusz Kleiner, Bolesław Leśmian, Karol Hubert Rostworowski, Wincenty Rzymowski, Tadeusz Boy-Żeleński, Jerzy Szaniawski, Tadeusz Zieliński. Po śmierci Choynowskiego (1935) i Leśmiana (1937) oraz po ustąpieniu Rzymowskiego (1937) i Rostworowskiego (1937), członkami PAL zostali: Ferdynand Goetel, Kornel Makuszyński, Jan Lorentowicz i Kazimierz Wierzyński.
Rozmowa o nauce literatury polskiej
[1] Pierwodruk: "Kuźnia Młodych" 1936, nr 22 (73), s. 4-5; podp.: Gustaw Herling. Klasa VII gimnazjum im. S. Żeromskiego w Kielcach.
[2] Oda do młodości - wiersz A. Mickiewicza z 1820 r. (w pierwszej redakcji pt. Do młodości), łączący pierwiastki ideologii oświeceniowej i romantycznej manifest wiary w konieczność walki o wolność i jej zwycięstwo.
[3] Sytuacja ta znalazła analogię w fabule powieści Gombrowicza Ferdydurke (1937, na okładce 1938); por. scenę, której bohaterami są prof. Bladaczka i jego uczniowie, zmuszani do zachwycania się dziełami Słowackiego (rozdz. II: Uwięzienie i dalsze zdrabnianie). Zob. W. Gombrowicz, Pisma zebrane, t. 2: Ferdydurke, oprac. W. Bolecki, Kraków 2006, s. 38-45; przyp. s. 462-474.
[4] P. Gojawiczyńska, Ziemia Elżbiety, Warszawa 1934. Powieść ukazująca na tle społecznych i politycznych realiów Śląska (konflikty narodowościowe, narastające wpływy ideologii komunistycznej, bezrobocie) proces osiągania dojrzałości biologicznej i społecznej tytułowej bohaterki.
[5] Aluzja do częstych wykrzyknień obecnych w Odzie do młodości Adama Mickiewicza, np.: "Młodości! dodaj mi skrzydła!", "Młodości! ty nad poziomy wylatuj!", "Razem, młodzi przyjaciele!...", "Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga; / Łam, czego rozum nie złamie", "Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy / Opaszmy ziemskie kolisko! / Zestrzelmy myśli w jedno ognisko", "Dalej, bryło, z posad świata! / Nowymi cię pchniemy tory".
[6] Użyta tu metafora zdaje się współbrzmieć ze słowami manifestu programowego twórcy Awangardy Krakowskiej, który wskazywał na ambiwalentny wpływ wypadków wojny na świadomość współczesnych i rozwój cywilizacji europejskiej: "Warunki te [konieczność walki z wrogiem wymuszająca przezwyciężanie dziedzictwa kulturowego] przeorały substancję duchową człowieka i obsiały ją żelazem. [...] Zmieniła się skóra świata" (T. Peiper, Punkt wyjścia, "Zwrotnica" 1922, nr 1; przedruk w: tegoż, Pisma wybrane, oprac. S. Jaworski, Biblioteka Narodowa, S I, nr 235, Wrocław 1970, s. 3-7). Literatura I wojny światowej jest wymownym świadectwem żywionego przez współczesnych przekonania o przełomowym momencie dziejów Europy i świata, o konieczności weryfikacji paradygmatów kulturowych i stworzenia nowego ładu cywilizacyjnego, który mógłby uchronić człowieka przed niebezpieczeństwami totalitarnego i bezdusznego świata. Obraz wypadków I wojny światowej i płynących z niej konsekwencji ma w literaturze polskiej swą specyficzną odmienność, odróżniającą typ doświadczenia historycznego i jego wartość emocjonalną od ocen i typu refleksji formułowanych w literaturach innych krajów. Wyjątkowa sytuacja historyczna kraju powodowała, że w literaturze tego okresu zarówno kontynuowano narodowe mity o romantycznej proweniencji, uznając wysiłek zbrojny za patriotyczną powinność i jedyną możliwość odzyskania przez Polskę niepodległości, jak i głoszono hasła pacyfistyczne, odrzucając przemoc w imię ogólnoludzkich ideałów humanistycznych. Przykładem literatury prowojennej jest bogata proza legionowa tworzona przez Juliusza Kadena-Bandrowskiego (Piłsudczycy, 1915; Mogiły, 1916), Zygmunta Kisielewskiego (Krwawe drogi, 1916), Zygmunta Nowakowskiego (Wymarsz, 1917), Andrzeja Struga (Odznaka za wierną służbę, 1921) oraz powstająca w tym środowisku poezja, odwołująca się do kulturowych tradycji polskich walk narodowowyzwoleńczych ukształtowanych przez romantyków (przede wszystkim Mickiewicza i Słowackiego) i pisarzy czasów późniejszych (Kornela Ujejskiego, Stanisława Wyspiańskiego i Stefana Żeromskiego). Najwybitniejszymi twórcami poezji legionowej byli m.in. Józef Mączka, Wacław Denhoff-Czarnocki, Bolesław Lubicz-Zahorski, Józef Relidzyński, Józef Andrzej Teslar. Obok artystycznych dokumentów heroizujących wysiłek zbrojny i afirmujących obraz żołnierza-wyzwoliciela ojczyzny postawy antywojenne w polskiej literaturze zaświadcza twórczość pisarzy, którzy ujmują wydarzenia wojenne przede wszystkim w perspektywie etycznej: ahistorycznej i ponadnarodowej. W tym przypadku zakres intensywności perswazyjnej dzieł wyznacza z jednej strony antywojenna literatura moralistyczna (wiersze Władysława Broniewskiego, Juliana Tuwima, Kazimierza Wierzyńskiego i Józefa Wittlina), z drugiej - nurt pacyfistyczny (tom Oko za oko Antoniego Słonimskiego, Hymny Józefa Wittlina i jego powieść Sól ziemi, poezja i dramaty Emila Zegadłowicza, proza Stefana Żeromskiego i Andrzeja Struga). Marginalnie w polskiej literaturze dotyczącej I wojny światowej zaznaczyła się fascynacja przemocą i ideologiami totalitarnymi (inspiracje włoskiego futuryzmu, literatura nacjonalistycznej prawicy: Ferdynand Goetel, Jerzy Pietrkiewicz).
[7] Powieść Żeromskiego Ludzie bezdomni (1899) przestawia dzieje Tomasza Judyma, lekarza-idealisty, szlachetnego samotnika walczącego o nowy ład moralny świata.
[8] Bolesław Leśmian (właśc. Lesman; 1877???-1937) - poeta, prozaik i tłumacz. Młodość spędził na Ukrainie, w 1901 r. ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Świętego Włodzimierza w Kijowie. Lata 1903-1906 oraz 1912-1914 spędził we Francji, od 1918 w Polsce; pracował jako notariusz w Hrubieszowie, następnie (od 1922) w Zamościu. Od 1901 r. współpracował z redagowaną przez Zenona Przesmyckiego "Chimerą", w latach późniejszych z "Literaturą i Sztuką", "Myślą Polską" i "Kulturą". W 1935 r. przeniósł się do Warszawy. Członek Polskiej Akademii Literatury (od 1933). Autor tomów poetyckich Sad rozstajny (1912), Łąka (1920), Napój cienisty (1936), Dziejba leśna (1938) oraz utworów prozatorskich, m.in. Przygody Sindbada Żeglarza. Powieść fantastyczna (1936), Klechdy sezamowe (wyd. 1956), Szkice literackie (1956). Tłumacz literatury anglojęzycznej (E.A. Poe).
[9] Odpowiedź poety na pytanie o współczesną młodzież została zreferowana słowami: "młodzież dzisiejsza pod względem literackim jest niepochwytna. Za bardzo się ogranicza do studiowania współczesnych poetów i czytania dzienników. Należy się interesować całością literatury dla pogłębienia języka i wiedzy. Ta mała znajomość literatury przeszłej jest przyczyną tego, że młodzież jest oderwana od podstaw języka. "W dzisiejszych czasach młodzież jest bardzo pozytywistyczna, a zbytni pozytywizm tłumi głębszą twórczość". Zainteresowania młodzieży doby obecnej idą w kierunku przemysłu i handlu, a odbiegają od problemów duchowych, od literatury". Wywiad przeprowadzono w Zamościu, artykuł zilustrowano fotografią poety i autografem jego życzeń: "Życzę redaktorom "Kuźni Młodych", ażeby wśród swoich współpracowników udało im się odsłonić szereg prawdziwych talentów twórczych. Bolesław Leśmian, Zamość 1 II 35 r." (D. Goldgraberówna, U Leśmiana, "Kuźnia Młodych" 1935, nr 11 ?62? s. 3. Autorka - Dora Goldgraberówna - była uczennicą klasy VI Państwowego Gimnazjum Żeńskiego im. M. Konopnickiej w Zamościu).