Rawawik i księżniczka buntowniczka. Warto być sobą - Aneta Kmieć-Wawrzyniak

Kup ebooka

19.99 zł
16.59 zł (16,39 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wakakiki to kraina całkiem wyjątkowa.

Składa się z wielu wysp i mieszkają tu przeróżne stworzenia. Dla każdego znajdzie się w niej miejsce. Nikt nie jest tutaj traktowany ani jako ktoś za bardzo niezwykły, ani też za bardzo zwyczajny. Wakakiki to świat, w każdy może być tu po prostu sobą. Od kilku dni atmosfera w całym Wakakiki jest jeszcze bardziej niesamowita niż zazwyczaj. Wszyscy pochłonięci są przygotowaniami do niezwykle ważnego wydarzenia.

Wiesz, co to za wydarzenie? Do Wakakiki ma przybyć księżniczka Mia, która spędzi tutaj aż miesiąc. Swoją podróż rozpocznie od Kociej Wyspy, a później zwiedzi kolejne miejsca. Nie ma się więc co dziwić, że panuje tu takie poruszenie. W końcu nie codziennie ma się tak ważnych gości.

Rawawik, gdy tylko usłyszał o odwiedzinach księżniczki, tak bardzo się ucieszył, że zrobił się z tej radości cały zielony. Podobnie jak reszta mieszkańców kociak całym sobą zaangażował się w przygotowania. Do tej pory księżniczki widział tylko w książkach i telewizji, a teraz miało się to zmienić. Mały wiking spotka się z najprawdziwszą księżniczką!

- Hurra! Hurra! Poznam prawdziwą księżniczkę! - zawołał wesoło Rawawik.

Małego wikinga z tej radości tak rozpierała energia, że nie mógł sobie znaleźć miejsca. Pomyślał więc, że sprawdzi, czym zajmują się jego rodzice. Najpierw poszedł do swojego taty, Erlanda Wielkiego, i zobaczył, że tata robi coś na swojej łodzi.

- Cześć, tato! Czym się zajmujesz? - zapytał Rawawik. - Cześć, kochanie. Właśnie sprzątam łódź, a później będę ją dekorował. Mam też baner powitalny dla księżniczki Mii. - Ale super! Mogę ci pomóc? - No pewnie. Będzie mi bardzo miło.

Rawawik i jego tata przygotowali łódź na odwiedziny księżniczki. Kiedy skończyli, kociak poszedł do domu, by zobaczyć, co robi jego mama, Emma. Zastał ją, gdy właśnie gdzieś wychodziła. Mały kociak się tym zainteresował. - Cześć, mamo! Dokąd idziesz? - Wybieram się właśnie na salę baletową, muszę poćwiczyć układ taneczny, który przygotowałam na przywitanie księżniczki. - O, to ty też, mamo, przygotowujesz się na jej przyjazd! - Zgadza się, kotku. Wszyscy się przygotowujemy. - Ja już nie mogę się doczekać, kiedy ona przyjedzie. Nie lubię czekać - powiedział Rawawik ze smutkiem i zrobił się cały niebieski. - Wiem, kochanie. Dla każdego czekanie jest trudne. Może pobaw się ze swoimi przyjaciółmi. Myślę, że to poprawi ci humor. A księżniczka Mia przypłynie do nas już jutro.

Rawawik pomyślał, że to całkiem dobry pomysł, żeby spotkać się z przyjaciółmi. Pobiegł więc od razu na plac zabaw. Okazało się, że jego paczka już bawi się w najlepsze. Wszyscy bardzo się ucieszyli, że kociak do nich dotarł. Rawawik też się ucieszył, więc zmienił kolor na zielony i przyłączył się do zabawy.