Wstęp
Charakterystyczną właściwością rozwoju ekspansji niemieckiej, w każdym razie od końca XVIII w. jest to, że postępowi zaborczości towarzyszy odpowiednie "uzasadnienie naukowe". Jest to nauka sui generis o zasięgu niesłychanie rozległym, od filozofii czystej, typu metafizycznego, aż do konkretnych dziedzin: historji, demografji, prawa czy techniki.
Marceli Handelsman1
W literaturze naukowej, również polskiej, często zarzucano niemieckim autorom wykorzystywanie nauk historycznych do umotywowania roszczeń terytorialnych oraz aspiracji do przewodzenia innym narodom przez Niemców. Przypadek niemiecki nie był jednak wyjątkiem. Kolonialne imperia wyjaśniały swą ekspansję koniecznością dziejową, wyższością własnej nacji czy lepszym modelem politycznym i społecznym. Te tworzone w duchu nacjonalistycznego szowinizmu aspiracje były już przedmiotem badań, lecz nader często autorzy zajmujący się tą tematyką stawiali znak równości między argumentacją nacjonalistyczną a rasistowską. Nie zawsze było to jednak uzasadnione.
Celem niniejszej publikacji jest opisanie kształtowania w XIX w. argumentacji rasistowskiej przez badaczy z Niemiec i krajów anglosaskich. Takie określenie geograficznych ram tematu wynika z niezwykle silnego związku pomiędzy badaczami z USA i Niemiec na polu antropologii, eugeniki i innych nauk. Warto jednak zauważyć, że do tej pory nie koncentrowano się na historykach, historykach sztuki lub archeologach, ale na przedstawicielach nauk przyrodniczych i medycznych. Dotychczas historycy zajmowali się problemem współdziałania naukowców ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej i Niemiec przede wszystkim na polu eugeniki2. Przedmiotem mej analizy będą wzajemne cytowania i zapożyczenia widoczne w pracach badaczy przeszłości, zarówno zawodowców, jak i amatorów, z obu kontynentów.
Przyjęte w tytule ramy czasowe są przede wszystkim symboliczne. Rok 1871 to data zjednoczenia Niemiec i realizacji (w znacznym stopniu) narodowych aspiracji i rok opublikowania przez Charlesa Darwina (1809-1882) pracy The Descent of Man, and Selection in Relation to Sex. Rok 1935 to termin symbolicznego ugruntowania nauk rasistowskich w Niemczech, czyli opublikowania tzw. ustaw norymberskich, wzorowanych (według opinii samych legislatorów) na amerykańskiej regulacji Racial Integrity Act of 19243, oraz powołania do istnienia organizacji Lebensborn, której zadaniem, za pomocą systemu opieki socjalnej, było zwiększenie populacji nie tyle Niemców, ile przedstawicieli jednego, najbardziej pożądanego typu rasowego. W 1935 r. teorie rasowe oddziaływały na płaszczyźnie społecznej, politycznej i kulturalnej - uzyskiwały status pełnej hegemonii kulturowej. Od tej pory założenia rasistowskie były stałym punktem odniesienia w nauce w Niemczech.
W Stanach Zjednoczonych ideologia rasistowska zdobyła pozycję hegemoniczną znacznie wcześniej. Przedmiotem dyskusji jest ustalenie, czy zjawisko to miało miejsce przed zniesieniem niewolnictwa, czy też w okresie rekonstrukcji po wojnie secesyjnej4. Funkcjonujące po wojnie secesyjnej przepisy prawne (tzw. Jim Crow laws) systematycznie pogłębiały różnice między białą a czarną ludnością. Pozbawiały one osoby czarnoskóre możliwości korzystania z części praw (z prawem wyborczym włącznie), zawierania małżeństw, a nawet ograniczały możliwość zeznawania w sądach. Warto zaznaczyć, że takie regulacje obowiązywały nie tylko w stanach wcześniej zezwalających na niewolnictwo5.
Heterofobia, rasizm pierwotny, wtórny i hegemoniczny
Odkrycia geograficzne, kontakt z nowymi cywilizacjami, kolonizacja Ameryk, a następnie Afryki, zaowocowały rozpoczęciem dyskusji o różnicach w wyglądzie fizycznym, estetyce i atrakcyjności poszczególnych grup ludzkich. Osobom różniącym się od Europejczyków pod względem fizycznym przypisywano różne cechy i w efekcie odmienne prawa, co zapoczątkowało rozwój nowoczesnego rasizmu. Obecnie uważa się, że na postawy rasistowskie, tak jak i wszystkie inne formy dyskryminacji bazującej na uprzedzeniach wobec grup (rozumianych jako wroga bądź negatywna postawa wobec osób w wyróżnionej grupie, oparta wyłącznie na tym, że są one jej członkami)6, składają się trzy elementy. Pierwszym jest komponent afektywny, odpowiadający za powstanie niechęci wobec obcego, drugim - komponent poznawczy, polegający na wykształceniu w sobie stereotypu grupy, a trzecim - element behawioralny, który skutkuje zachowaniami rasistowskimi7. Głównym celem pracy jest wykazanie, jak argumentacja dostarczana przez nauki historyczne wpływała na wykształcenie się komponentu poznawczego, czyli za pomocą jakich argumentów uzasadniano rasowe podziały w społeczeństwie.
Analizę kształtowania się uprzedzeń i ich przenikania do coraz szerszych warstw społeczeństwa przedstawił francuski filozof Pierre-André Taguieff. Dla niego pojęciem tożsamym z rasizmem jest strach przed odmiennością, "heterofobia", definiowana jako proces negatywnej oceny wszelkich różnic pomiędzy homogenicznym ideałem, z którym utożsamia się osoba odczuwająca, a innymi osobami nieprzystającymi do owego ideału8. Takie rozumienie stawia znak równości między rasizmem i heterofobią. Warto przy tym zaznaczyć, że zdecydowanie częściej badacze rozdzielają te terminy, np. Albert Memmi ogranicza stosowanie terminów rasizm i rasiści jednie dla programów i osób dążących do biologicznego podzielenia ludzkości9, niektórzy - jak Zygmunt Bauman - zawężają ich znaczenie wyłącznie do pasywnej wrogości10, a jeszcze inni traktują jako pojęcia opozycyjne do zjawiska homofobii.
Na potrzeby rozważań nad kształtowaniem się ideologii rasistowskiej konieczne jest ścisłe stosowanie terminu rasizm i zaznaczanie, kiedy będzie utożsamiany z innymi terminami. Termin heterofobia będzie używany w swym leksykalnym znaczeniu, oznaczającym niechęć wobec każdego obcego. Zdaniem Taguieffa możemy wyróżnić trzy etapy przekształcania się rasizmu z systemu uprzedzeń w pełnoprawny element ideologii i nauki; nazywa je on trzema poziomami heterofobii. W pracy będę stosować rozróżnienie obu terminów, interpretując rasizm jako szczególną formę heterofobii, polegającą na dyskryminacji spowodowanej niechęcią do grupy z powodu dziedzicznych, biologicznych cech morfologicznych, takich jak: kolor skóry, karnacja czy kształt czaszki. Jak opisuje Taguieff:
1) Pierwszą reakcją, powszechną i niejako naturalną, jest uczucie odmienności osób o innym od naszego wyglądzie. Zwyczajowo przybiera ono formę antypatii, tym większej, im większa w mniemaniu odczuwającego jest ta różnica. Owa antypatia może przybrać różne kształty - od werbalnej dyskryminacji, przez prawną segregację, po sięgnięcie do przemocy11. Reakcja ta jest spontaniczna. Nie wymaga podsycania przez filozofów, naukowców czy polityków, z tej też przyczyny badacze nazywają ją rasizmem pierwotnym lub heterofobią pierwotną12. Przejawem odczucia antypatii i zorientowania się, że ludzie zamieszkujący inne części globu odbiegają zarówno swymi zwyczajami, jak i wyglądem od Europejczyków są pochodzące z XVIII w. i epok wcześniejszych opisy ludów egzotycznych i zamorskich.
2) Drugim etapem jest sformułowanie - przez próby naukowego udokumentowania różnic i ich przyczyn - przekonań (w przypadku jednostek) lub teorii naukowych bądź filozoficznych (w przypadku zbiorowości ludzkich), uzasadniających dlaczego obcy jest kimś odmiennym13. Do wystąpienia tego zjawiska konieczne jest wcześniejsze funkcjonowanie uprzedzeń, dlatego też rasizm ten nosi miano rasizmu wtórnego. Tworzone w miarę upływu czasu rozliczne teorie poligenezy czy degeneracji ludzkiego gatunku, próby utożsamienia wyłącznych twórców cywilizacji z częścią ludzkiej populacji (rasy "aktywne" u Klemma lub "białe" u de Gobineau), jak również udokumentowane stwierdzenia, że czarni i biali przynależą wręcz do odrębnych gatunków ludzkich - to właśnie ten etap. Na poziomie rasizmu wtórnego komponent poznawczy rasizmu wzbogacony zostaje przez dodatkową argumentację, najczęściej uchodzącą za nowoczesną i naukową, choć zdarzała się i argumentacja religijna. Tej fazie, zdaniem autora, towarzyszyć ma racjonalistyczny antyrasizm, głoszony przez badaczy polemizujących z tymi nieraz absurdalnymi tezami. Jako przykład dyskusji toczonej w dziewiętnastowiecznej antropologii, ilustrujący krytyczne głosy wobec rasizmu pierwotnego, mogą posłużyć prace Jamesa Cowlesa Pricharda w Wielkiej Brytanii, który wprawdzie zakładał istnienie różnic między białymi a kolorowymi, lecz mimo odmienności w kondycji fizycznej podkreślał jedność gatunku ludzkiego. W Niemczech analogiczną funkcję pełniły antydarwinistyczne publikacje Rudolfa Virchowa i sceptyczne wobec bezrefleksyjnego rasistowskiego radykalizmu tezy Fritza Friedricha.
3) Trzecim etapem jest rasizm hegemoniczny (Taguieff nazywa go biologiczno-mistyfikacyjnym), mający charakter totalny, przenikający wszelkie aspekty funkcjonowania społeczeństwa, włączający do niego elementy biologiczne (czy quasi-biologiczne). Niektórzy badacze, w tym Zygmunt Bauman, krytykowali i krytykują sam koncept wydzielania trzeciego etapu kształtowania się uprzedzeń i klasyfikują go jedynie jako skrajną formę rasizmu wtórnego14. W prezentowanym opracowaniu zdecydowano się pozostać przy wyróżnieniu tego etapu i stosowanie go na określenie, kiedy terminy naukowe wprowadzone w etapie wtórnym stały się integralnym elementem nauczania, w tym także akademickiego, lub elementem ustroju społecznego, determinującym postrzeganie świata. Postawą uzasadniającą zastosowanie tego terminu jest założenie, że w pełni rozwinięta ideologia rasistowska osiąga status hegemonii kulturowej15, wyznaczającej całkowicie organizację społeczną. Hegemonię kulturową należy rozumieć jako sytuację, w której określone grupy społeczne roztaczają swój autorytet moralny i intelektualny nad innymi grupami, narzucają im ścisłe ramy interpretacyjne jako sposoby rozumienia rzeczywistości, i wreszcie konstruują holistyczny światopogląd na organizację społeczeństwa16. Pozycję taką wywalczyły także ideologie rasistowskie, które zdeterminowały postrzeganie różnic rasowych zarówno w państwach autorytarnych, jak i w monarchiach czy demokratycznych republikach, i stały się integralną częścią ideologii państwowych.
Pod koniec XIX w., kiedy to prace naukowe nawet z dziedzin odległych od biologii, np. z historii sztuki, zostały wzbogacone o myśl darwinistyczną, rasę zaczęto postrzegać jako wyłączną determinantę procesów dziejowych (np. w pismach Ludwiga Woltmanna). Ostatecznie nauczanie o różnicach rasowych stało się podstawą edukacji, badań naukowych, a wreszcie także ustroju prawnego. Główną cechą rasizmu hegemonicznego jest tak głębokie zintegrowanie go z funkcjonowaniem społeczeństwa, że nie tylko nie wymaga to żadnego uzasadnienia (nierówność przyjmowana jest jako "oczywista oczywistość"), ale także stanowi punkt odniesienia dla wszelkich innych idei i koncepcji. Na takim etapie kształtowania ideologii rasistowskiej postawy społeczne były determinowane właśnie przez rasistowskie założenia, a nie przez praktykę władzy. Przykładem rasizmu totalnego może być polityka rasowej separacji w europejskich koloniach, która wynikła już nie ze strachu przed konkurencją ze strony rdzennych mieszkańców, ale z przekonania o oczywistej supremacji białego człowieka.
Zaproponowany przez Taguieffa system podziału poziomów rasizmu jest przydatny nie tylko dla filozofów, socjologów czy psychologów badających funkcjonowanie uprzedzeń w społecznościach lub u indywidualnych osób, lecz także ma zastosowanie w badaniach nad prezentowaniem ewolucyjnego kształtowania się ideologii rasistowskich. Taka systematyka pozwala zerwać z manichejskim podziałem na rasistów i nierasistów, a w zamian proponuje ewolucyjną gradację. Poszczególne poziomy uprzedzeń należy traktować nie jako ostro oddzielone od siebie, lecz jako płynnie przekształcające się z jednego w następny. Takie wyobrażenie systemu kształtowania uprzedzeń pozwala uniknąć sporów klasyfikacyjnych nie tylko w rodzaju: "Kant i Hume byli rasistami czy też nie", lecz również problemów typu: "czy pisma de Gobineau to jeszcze rasizm pierwotny, czy już wtórny". Dla historyka idei systematyka ta, prócz niewątpliwej wygody, ma jedną bezsprzeczną zaletę: pozwala umieścić prace autorów z kolejnych epok, i przy jednoczesnym wykazaniu cytowania w różnych stadiach kształtowania się ideologii umożliwia prześledzenie stopniowych - bądź nagłych - przemian w dyskursie.
Terminologia stosowana w książce i związane z nią problemy
W pracy przyjęto węższą definicję rasizmu niż określa to Międzynarodowa Konwencja o eliminowaniu wszystkich form dyskryminacji rasowej ONZ z 1966 r., która nie czyni rozróżnienia pomiędzy dyskryminacją rasową a dyskryminacją etniczną czy narodową. Zamiast tego przyjęto definicję leksykalną, określającą rasizm jako odmianę postaw ksenofobicznych, w której podstawą dyskryminacji jest przynależność do określonej rasy17. Z powodu pojawiających się często odrębności między dyskryminacją etniczną, narodową a rasową będę starał się precyzyjnie wskazywać różnice. Wobec mnogości definicji terminu rasa będę przytaczać klasyfikacje i definicje stosowane przez poszczególnych badaczy. Rdzeniem większości sformułowań stosowanych przez opisywanych autorów było opracowanie systemu klasyfikacji ludzi na duże i odrębne populacje lub grupy ze względu na dziedziczne cechy zewnętrzne. Prócz wyglądu cechami zewnętrznymi niezależnymi od jednostki są: pochodzenie geograficzne, kultura, historia, język, etniczność i status społeczny.W leksykalnie definiowanym rasizmie podstawą uprzedzeń była niezbywalność i trwałość tych cech.
Prezentowana praca poświęcona jest analizie historycznych form dyskursu rasistowskiego, dlatego stosowane w niej definicje terminu rasa pochodzą z przeszłości. Sam termin pojawił się w Europie na przełomie XVI i XVII w. i pierwotnie był stosowany na określenie pewnej grupy podobnej do siebie zwierzyny, np. rasy koni arabskich. Dopiero w 1684 r. Francis Bernier za pomocą tego określenia uszeregował grupy podobnych do siebie ludzi w ramach jednej kategorii18. Termin ten następnie zaczęli wykorzystywać osiemnastowieczni podróżnicy i encyklopedyści. Warto zaznaczyć, że na przestrzeni dziejów interpretowano go w sposób nader różnorodny. W rozważaniach nad uszeregowaniem ras pod względem zdolności, urody czy innych przymiotów najczęściej stosowane były definicje rasy jako typu antropologicznego (klasyfikacja oparta na zespole wyróżnialnych cech fizycznych przypisanych całym grupom) oraz rasy jako grupy organizmów wykształconych w jednym środowisku i oddziałujących na siebie (klasyfikacja oparta na fakcie pokrewieństwa i podobieństwa między grupami zamieszkującymi zwarty obszar). W XIX w. badacze zwykli stosować oba terminy, i w koncepcjach typologicznych używano, co do zasady, terminy pochodzące od największej koncentracji danego typu, np. rasa alpejska czy wschodnia.
Etnolodzy, socjologowie i historycy, niezależnie od tego, czy korzystają z systematyki rozwoju uprzedzeń heterofobicznych opracowanej przez Taguieffa, czy też nie, do dzisiaj spierają się, w jakim momencie wykształciły się uprzedzenia rasistowskie. Jedni wskazują na okres antyczny19 lub biblijne czasy narodzin religii monoteistycznych - judaizmu, chrześcijaństwa i później islamu20, inni na średniowiecze21, widząc elementy rasizmu biologicznego w hiszpańskiej obsesji limpieza de sangre (czystości krwi22), lub dopatrują się genezy rasizmu w okresie reformacji23. Są i tacy, którzy wskazują na epokę wielkich odkryć albo dopiero na czasy wiktoriańskie. W pracy przyjęto założenie, że termin rasizm jest stosowany jedynie w odniesieniu do rasizmu wtórnego, kiedy to autorzy będą formułować naukowe w ich mniemaniu teorie uzasadniające postawy rasistowskie.
W monografii skupiono się na argumentacji będącej pokłosiem ustaleń historyków, archeologów, antropologów i innych badaczy przeszłości, którzy nie zawsze byli zawodowymi historykami. Z tej też przyczyny wywód rozpoczęto od drugiej połowy XVIII w., czyli okresu, kiedy nauki historyczne zaczęły wprowadzać elementy krytyki źródłowej i swe początki miała tzw. historiografia krytyczna24 oraz rozpoczęła się nowoczesna taksonomia. Celem pracy będzie przeanalizowanie wywodu poszczególnych badaczy przeszłości, wskazanie jakimi argumentami operowali, z jakich przesłanek wyprowadzali swe wnioski oraz w jaki sposób prezentowali swe twierdzenia.
Jednym z elementów, na który zwrócono uwagę, jest sposób argumentacji osób odwołujących się do ustaleń do przeszłości. Nie każde przytoczenie pozornie naukowych twierdzeń uzasadniających wyższość jednej grupy rasowej nad drugą świadczy o przynależności do nurtu tzw. rasizmu naukowego. Część autorów publikujących rasistowskie opracowania pogardzała wręcz naukowymi teoriami, np. odrzucała teorię ewolucji czy systematyki ras i typów ludzkich tworzonych przez antropologów, a zamiast tego odwoływała się do mistycznej chemii ras czy bożych przykazań. Ta grupa poglądów zostanie w pracy określona mianem rasizmu mistycznego lub antyracjonalnego czy antyscjentystycznego, podczas gdy opracowania odwołujące się do naukowych (lub uważanych za takie jedynie w mniemaniu ich autorów) hipotez i technik określane będą terminem rasizmu naukowego.
W języku polskim angielskie słowo Negro tłumaczone jest zazwyczaj jako Murzyn lub, by oddać jego bardziej negatywny wydźwięk, jako czarnuch. Praktyka ta jest dla historyka zdecydowanie bardziej problematyczna. Słowa Murzyn, Negro czy Afrykanin na przestrzeni dziejów miały różnorakie znaczenie, a wydawałoby się, że oczywiste tłumaczenia mają w różnych językach odmienne konotacje. Amerykański termin Negro nie jest jedynie określeniem koloru skóry, lecz zawiera również pejoratywne zabarwienie, jakie można utożsamić z polskim słowem "cham". Należy przy tym zwrócić uwagę, że określenie "cham" było w przeszłości bardziej pogardliwe, oznaczało zarówno chłopa25, jak i stanowiło synomim słowa prostak, który nie tylko nie był godny uczestniczyć w życiu kulturalnym czy narodowym wyższych warstw społecznych, lecz także był postrzegany jako stworzenie obce, nieraz zwierzęce26. W tradycji amerykańskiej pochodzenie Negro, analogicznie jak w Polsce chama, wywodzono od syna Noego - Chama, a faktem, iż biblijny patriarcha przeklął go wespół z potomstwem uzasadniano pogardliwe traktowanie i zmuszanie do niewolnictwa27. Zarówno biały pan niewolników w USA, jak i polski szlachcic tradycyjnie wyprowadzali swój rodowód od innego syna Noego - Jafeta.
W języku polskim słowo "Murzyn" nie ma takich konotacji. Termin Murzyn wywodzi się etymologicznie z arabsko-berberyjskiego terminu Maur, pochodzącego od północnoafrykańskiego plemienia i organizmu państwowego o tej nazwie. W VIII w. po Chrystusie łaciński termin Maurus stosowano na określenie muzułmańskich zdobywców Hiszpanii, niezależnie od koloru ich skóry. Z czasem termin ten (naturalnie zniekształcony) rozpowszechnił się w innych językach europejskich, np. w niemieckim było to słowo Mohr, a w angielskim - Moor, oznaczające najpierw muzułmanina, a od epoki nowożytnej czarnoskórego28. Terminy angielskie i niemieckie nie miały, podobnie jak polski Murzyn, konotacji kolonialnych, a mimo to część opinii publicznej uważa, że wyrażenie to należy zastąpić całkowicie neutralnym zwrotem "Afrykanin". Podobnie jak Murzyn, także i Afrykanin pochodzi z łaciny. Łacińska nazwa Afryka pochodzić miała od prownicji Africa, która swą nazwę zawdzięczała (spokrewnionemu z istniejącymi do dziś Kabylami) berberyjskiemu plemieniu Afrów (Afri), znanemu z jasnej skóry. Wyprowadzony z łaciny termin Afryka został rozpropagowany przez Bizantyjczyków i Arabów, lecz określał jedynie północną, subsaharyjską część kontynentu, cały zaś nazywano z grecka Etiopią, z arabska Sudanem lub z berberyjskiego - Gwineą. Dopiero w XVII-XVIII w. miano Afryka zaczęto stosować na określenie całego lądu29. Amerykański termin Afroamerykanin jest próbą wyrugowania z języka angielskiego pejoratywnego zwrotu Negro i zastąpienia go nowym, pozbawionym negatywnych konotacji. W języku polskim pojęcie Murzyn nigdy nie miało tak negatywnego znaczenia i zastąpienie go słowem Afroamerykanin uważam za zbyteczne, z tej też przyczyny w pracy posługiwać będę się synonimicznymi terminami Murzyn, czarny i czarnoskóry.
Autorzy zajmujący się problemem rasy szczególną wagę przykładali do opisania podtypów w ramach każdej z ras, w szczególności do podtypów w obrębie rasy białej. W pracy stosowane będą tłumaczenia terminów wprowadzonych przez dziewiętnastowiecznych autorów (np. nordic, przełożony jako nordyczny). Podstawę, według której będzie używana polska terminologia, stanowią prace polskich antropologów Jana Czekanowskiego, Tadeusza Bieleckiego i Jana Strzałki, częstokroć stosujących tego typu nazewnictwo. W przypadku, gdy określenie niektórych typów antropologicznych nie miało swego odpowiednika w języku polskim, zawsze będzie podany oryginalny termin albo zostanie zaproponowane własne tłumaczenie.
Wątki rasistowskie w historiografii
Wzmiankowana wyżej terminologia antropologiczna wprowadzona przez badaczy z nauk medycznych, antropologicznych i przyrodniczych była niejednakowo przyswajana przez historyków i archeologów. Różne szkoły historiograficzne akceptowały te założenia w odmiennej kolejności. W krajach anglosaskich terminologię biologiczną przyjęto zdecydowanie szybciej niż w krajach niemieckojęzycznych. Już przedstawiciele tzw. szkockiej szkoły historycznej z XVIII w. z Dawidem Hume'em (1711-1776) na czele30, wypowiadali się krytycznie o jedności rodzaju ludzkiego i akcentowali teorię poligenezy (odrębnego pochodzenia całych grup ludzkich). Mimo sporadycznego występowania terminu rasa (w rozumieniu bliskim założeniom Berniera) nie stanowiła ona nigdy fundamentu rozważań historiograficznych w akademickiej historiografii na Wyspach Brytyjskich.
Jednym z kierunków myśli anglosaskiej było włączenie wywodów biblijnych do nauczania historycznego. Protestancka zasada sola scriptura wymagała dosłownego traktowania biblijnych przekazów z Księgi Rodzaju, wyróżniających wielu ojców różnych społeczności. Kłóciło się to z tezami poligenizmu, ale niektórzy myśliciele znaleźli rozwiązanie na pogodzenie poligenetycznych założeń z autorytetem Pisma. Ich zdaniem tzw. tabela narodów z Księgi Rodzaju tyczyła się tylko bezpośrednich potomków Adama, Seta i Noego, więc przekazy biblijne nie uwzględniały pozostałych ludzi. Myśliciele ci, mający zazwyczaj wykształcenie teologiczne, często podpierali się argumentacją wywiedzioną z nauk historycznych i archeologii31. Antyracjonalną argumentację protestancką można nazwać argumentacją religijną lub mistyczną.
Obok szczególnie popularnej w USA tendencji do biblijnego interpretowania przeszłości, wątki rasistowskie pojawiały się także u historyków, zarówno zawodowych, jak i amatorów, którzy nie sięgali po argumentację religijną. W wywodach uwzględniali oni założenia teorii poligenezy. Literatura historyczna XIX w. akceptowała istnienie różnic w rozwoju pomiędzy poszczególnymi rasami ludzi. Pogląd ten wyrażał brytyjski historyk Henry Thomas Buckle (1821-1862), adaptujący założenia filozofii pozytywistycznej do historiografii, według którego rasa była jednym z czynników determinujących rozwój32. Przyjęcie zróżnicowania rasowego jako jednego z czynników o głównym znaczeniu dla postępu cywilizacji wynikało ze stosowanych przez niego założeń determinizmu. Założenia deterministyczne były podzielane przez wielu badaczy i w efekcie doprowadziły do wykształcenia się założeń dyfuzjonizmu kulturowego.
Podstawowymi zagadnieniami, z którymi mierzyła się zarówno historiografia pozytywistyczna, jak i ta bazująca na interpretacji Pisma, były relacje między przedstawicielami różnych ras - białej (rozumianej jako całość i jako zbiór typów rasowych) i ras kolorowych. W Stanach Zjednoczonych szczególnie interesowano się relacją pomiędzy czarnymi a białymi. Innym niezwykle ważnym wątkiem pojawiającym się wraz z rozwojem antropologii fizycznej, którego metodologia częściowo została przez historyków zaadaptowana, było łączenie przynależności rasowej z miejscem w strukturze władzy. Dyskurs rasistowski wsparty założeniami antropologicznymi opisywał relacje celtycko-anglosaskie i anglosasko-normańskie. Stosunki między tymi grupami etnicznymi miały przede wszystkimi ukształtować narody brytyjskie - Anglików, Walijczyków etc., a w dalszej perspektywie także Amerykanów czy Kanadyjczyków. Oba te antagonizmy były obecne w historiografii anglosaskiej znacznie dłużej niż założenia rasistowskie, czy nawet nacjonalistyczne, i argumentacja antropologiczna dała nowe spojrzenie na tę problematykę. Zbadanie relacji między ustaleniami historyków (zawodowców i amatorów) prezentujących zarówno scjentystyczne, jak i religijne (mistyczne) rozumienie relacji rasowych, pozwoli udzielić odpowiedzi na pytania, czy nurty te ze sobą współegzystowały, czy były wobec siebie opozycyjne, a także w jakim stopniu obie te narracje historyczne kształtowały wizję funkcjonowania różnorodnych ras ludzkich w przeszłości.
Jedną z kwestii najbardziej interesujących historiografię niemiecką było zagadnienie wykształcenia się odrębnego narodu niemieckiego. Na badaczy usiłujących wyjaśnić ów problem oddziaływały różne prądy intelektualne, począwszy od romantyzmu, przez liberalizm, po nacjonalizm. Od połowy XIX w. do lat osiemdziesiątych tego stulecia w historiografii niemieckiej kluczową rolę odgrywała tzw. pruska szkoła historyczna. Mimo iż wykorzystywała ona część założeń wybitnego historyka Leopolda von Ranke (1795-1886), to w znacznym stopniu pozostawała w kontrze do jej głównego założenia - obiektywizmu. Ranke stawiał sobie za cel odpowiedź na pytanie "jak to właściwie było" (wie es eigentlich gewesen)33. Uważał, że historyk powinien się ograniczyć do funkcji sprawozdawczej, a nie występować w roli polityka czy moralizatora. Badacz ten - w swym mniemaniu obiektywny34 - stworzył szkołę historyczną kładącą nacisk na bezstronne sprawozdawstwo. Zwolennicy tzw. pruskiej szkoły historycznej odrzucili ten postulat i położyli główny nacisk na służebną rolę historyków wobec państwa35. Choć Ranke okazywał Prusom i dynastii Hohenzollernów daleko posuniętą sympatię (co nie jest niczym dziwnym, gdyż w 1841 r. został mianowany historiografem państwa pruskiego), to i tak był krytykowany za nieprzyznawanie Prusom, a następnie zjednoczonemu państwu niemieckiemu, odpowiednio dumnego miejsca w swych pracach oraz niezajmowanie zdecydowanego, dydaktycznie poprawnego stanowiska36.
Przedstawiciele tzw. pruskiej szkoły historycznej zrywali z obiektywizmem, gloryfikowali państwowość pruską i jej wizję narodu, częstokroć powoływali się na elementy nacjonalistyczne. Szkoła ta akcentowała jedność i jednolitość Niemiec oraz niemieckiego charakteru. Obecność wątków rasowych w pismach jej przedstawicieli była znikoma. Często stawiali oni znak równości między terminami rasa i naród37. Według ich założeń to właśnie przedstawiciele rasy germańskiej, nie zaś opisani przez antropologów nordycy, byli szczególnie szlachetni i twórczy, np. krzewili niemczyznę na terenie pogańskich Prus38, czy przeciwstawiani zdemoralizowanej rasie żydowskiej39. W nurcie tzw. pruskiej szkoły historycznej założenia rasistowskie ustępowały więc miejsca założeniom nacjonalistycznym. Rodzi to pytania, czy dyskurs rasistowski był przeciwstawny dyskursowi nacjonalistycznemu, czy też pełnił funkcję subsydiarną, oraz czy stosunek ten był właściwy historiografii szkoły pruskiej, czy też było to zjawisko powszechne w historiografii uprawianej z pozycji narodowej lub nacjonalistycznej.
Równolegle do historiografii akademickiej funkcjonowała w Niemczech alternatywna historiografia kół volkistowsko-nacjonalistycznych, która kładła nacisk na trwałość i odwieczność volku. Choć wyrosła ona z tradycji romantycznej, z czasem coraz częściej zaczęły w niej pojawiać się elementy scjentystyczne i teorie rasistowskie40. Volk miał składać się z jednorodnej, hierarchicznie uporządkowanej rasy, utożsamianej z narodem niemieckim, a poza volkiem znajdowali się obcy - głównie Żydzi i przedstawiciele nietradycyjnych profesji41. Tego typu idee, odrzucone przez dominujący dyskurs, są określane mianem koncepcji wernakularnych. Nie znaczy to jednak, że funkcjonowanie poza środowiskiem akademickim jest równoznaczne z odrzuceniem takiej idei i jej obumarciem.
U progu XX w. wykształcił się w Niemczech interdyscyplinarny nurt zwany w literaturze badaniami wschodnimi (Ostforschung)42. Prekursorską rolę w sformułowaniu jego założeń odegrał historyk i archiwista Theodor Schiemann (1842-1921). Celem Schiemanna oraz jego naśladowców i kontynuatorów, do których należeli: Albert Brackmann (1871-1952), Hermann Aubin (1885-1969), Walther Recke (1887-1962), Erich Maschke (1900-1982), Theodor Oberländer (1905-1998) czy Erich Keyser (1893-1968), było uzasadnienie przynależności terenów Europy Środkowej, a szczególnie pogranicza polsko-niemieckiego oraz czesko-niemieckiego, do Niemiec. Uzasadniali oni wyższość cywilizacyjną Niemców nad Słowianami, sięgającą czasów starożytnych (utożsamiali bezpośrednio ówczesnych Niemców z antycznymi Germanami). Sporadycznie sięgali po ustalenia antropologiczne i rasowe, przy czym proces powoływania się na argumentację stricte antropologiczną intensyfikował się w okresie Republiki Weimarskiej i rządów nazistowskich. Problematyka ta była przedmiotem badawczym w Polsce43 i w Niemczech44.
Pod koniec XIX i na początku XX w., wraz z umocnieniem się teorii ewolucyjnych i antropologicznych w Niemczech, pojawiły się próby przedstawienia dziejów Europy i zamieszkujących ją ludów przez pryzmat ustaleń biologicznych i antropologicznych. Początkowo prym w tym wiedli biolodzy, np. Ludwig Woltmann. Później opracowana przez nich i innych badaczy zagranicznych metodologia stała się narzędziem w ręku antropologów, archeologów, historyków i przedstawicieli innych nauk humanistycznych. Punktem kulminacyjnym biologicznego rozpatrywania dziejów ludzkości były w Niemczech prace typu Geschichte auf rassischer Grundlage Johanna von Leersa (1902-1965) czy Deutsche Geschichte als Rassenschicksal Karla Zimmermanna (1899-?)45, a także cały dorobek Hansa F.K. Günthera (1891-1968).
Wszystkie trzy trendy historiograficzne: szkoła pruska i jej kontynuatorzy, volkistowska wizja dziejów oraz biologiczna wizja dziejów, jak również swoiste syntezy myśli tych nurtów, np. w twórczości Houstona Stewarta Chamberlaina czy u przedstawicieli Ostforschung, legły u podstaw historycznej argumentacji rasistowskiego i nazistowskiego Weltanschauung. Z tej też przyczyny przy badaniu dyskursu rasistowskiego należy skupić się na tych trzech kierunkach myśli - pruskiej szkole historycznej, historiografii volkistowskiej i historiografii antropologicznej, ze szczególnym naciskiem na tę ostatnią. Pozostałe szkoły historyczne w Niemczech, np. tzw. młodorankiści, mimo szerokiej działalności nie odegrały znaczącej roli w tworzeniu się dyskursu rasistowskiego. Kluczowym zagadnieniem jest relacja argumentacji rasistowskiej do myśli nacjonalistycznej (zwłaszcza w przypadku myśli volkistowskiej i nurtu Ostforschung), gdzie należy wykazać sytuacje, w których myśl rasistowska wspierała, szkodziła czy współegzystowała z myślą nacjonalistyczną, oraz w których momentach, i u których autorów argumentacja rasistowska lub nacjonalistyczna pełniła funkcję nadrzędną.
Wśród anglojęzycznych i niemieckojęzycznych badaczy przeszłości znaczną część stanowili amatorzy i miłośnicy historii, często mający tytuły naukowe z innych dziedzin, np. medycyny lub biologii. Tworzona przez nich alternatywna narracja historyczna - dziś określilibyśmy ją jako jedną z tzw. kultur wernakularnych - oddziaływała jednak silnie na społeczeństwo, a często i na środowiska naukowe. Tak było w przypadku romantycznego volkizmu, który z czasem zaczął przenikać do prac akademickich. Nawet poczytni i szanowani naukowcy zaczęli podkreślać w pracach swe volkistowsko-nacjonalistyczne sympatie polityczne, a niektóre nawet - wydawałoby się - absurdalne tezy, np. o istnieniu aryjskiej Atlantydy46, zdobyły znaczącą popularność, lub wręcz stały się jedynymi z obowiązujących założeń; tak było w przypadku założeń radykalnej ariozofii47. W prezentowanej pracy termin wernakularny będzie traktowany synonimicznie z terminem amatorski, nieprofesjonalny czy potoczny w każdym z przypadków, w których to ustalenia amatorów odbiegać będą od ustaleń profesjonalistów. Wpływ alternatywnej narracji historycznej tworzonej przez amatorów widoczny był również wśród badaczy z krajów anglosaskich. Dla przykładu liczni kaznodzieje szukający uzasadnienia konieczności separacji ludności białej i czarnej odwoływali się do własnej wizji stosunków rasowych przeszłości, ze szczególnym uwzględnieniem czasów biblijnych48.
Zarówno w krajach anglojęzycznych, jak i niemieckojęzycznych konieczność wprowadzenia legislacji eugenicznej motywowana była strachem przed upadkiem cywilizacji. Aktywiści eugeniczni (w większości lekarze, biolodzy i przyrodnicy) widzieli analogie między chwiejącą się w ich mniemaniu cywilizacją zachodnią a upadającymi w czasach antycznych imperiami. Przyczyną klęski miało być niedostateczne pochylenie się nad kwestią rasową. Narracja ta, choć popularna i tworzona przez osoby z akademickim wykształceniem, nadal nie była tworzona przez profesjonalnych historyków, i z tej przyczyny należy ją rozpatrywać jako wernakularny nurt historiografii o nader silnym oddziaływaniu. Ważnym elementem rozważań nad wernakularnymi narracjami historycznymi będzie określenie, które argumenty o zróżnicowaniu rasowym zwykli przywoływać autorzy. Czy sami, nie będąc profesjonalistami, sięgali po tezy mistyczne, czy też (przynajmniej w ich mniemaniu) posługiwali się argumentacją ściśle naukową. Mimo iż rozliczni historycy amatorzy - okultyści, poszukiwacze alternatywnej wiedzy oraz mistycy - niewątpliwie wpływali na wyobrażenia o przeszłości poszczególnych (nawet wpływowych) jednostek oraz całych organizacji, to radykalizm hipotez znacząco utrudniał możliwość ich przeniknięcia do akademickiego i publicznego dyskursu. Z tej też przyczyny prezentacja w pracy historyków amatorów bez wykształcenia akademickiego jest znacząco ograniczona.
Kolejnym problemem jest relacja między rasizmem a nacjonalizmem. W XIX w. często terminy rasa i naród były traktowane synonimicznie. Rasizm naukowy stanowczo odrzucał łączenie obu terminów. Dlatego w pracy skupiono się na autorach definiujących rasę jedynie w kategoriach biologicznych. Definiowanie rasy jako konstrukcji psychicznej, psychologicznej czy duchowo-nadnaturalnej nie będzie szerzej omawiane. Do grona historyków amatorów przedstawiających swoje wizje przeszłości i opisujących rasę w sposób pozabiologiczny zaliczyć należy m.in. amerykańskiego przemysłowca, potentata branży motoryzacyjnej, a zarazem antysemitę Henry'ego Forda (1863-1947).
Praca nie obejmuje też rozważań autorów odrzucających całkowicie paradygmat naukowy i zastępujących go mistycznymi objawieniami, nawet jeśli prezentowali oryginalną i alternatywną wizję przeszłości. Z tego powodu nie zaprezentowano np. historiograficznej wizji amerykańskiego faszysty-spirytualisty Williama D. Pelly'ego (1890-1960), ani poglądów popularnego w Niemczech, włoskiego, rasistowskiego ezoteryka Juliusa Evoli (1898-1974). Nie ma w niej także miejsca dla ewidentnych paranaukowców, takich jak np. Jörg Lanz von Liebenfels (1874-1954), i to pomimo cyklicznie powracającej w nauce dyskusji nad jego wpływem na kształtowanie doktryny i ideologii Hitlera49. Z racji ograniczeń wydawniczych wątek świadomości historycznej nazistowskiego dyktatora zostanie potraktowany zwięźle. Szerzej z wyobrażeniami Hitlera o otaczającej go rzeczywistości można zapoznać się w krytycznej edycji jego Mein Kampf50 lub pracy Jerzego Borejszy Śmieszne sto milionów Słowian51. Czytelnik zainteresowany pominiętymi teoretykami lub badaczami może sięgnąć po poświęcone im prace biograficzne, chociaż należy zaznaczyć, że większość tych publikacji nie została przełożona na język polski.
Dotychczasowy stan badań nad historiografią rasistowską
Zagadnienie relacji nauki do kształtowania się programów rasistowskich było już wielokrotnie podnoszone. Dotychczas jednak skupiano się na problematyce nauk medycznych lub przyrodniczych. Nauki humanistyczne i ich skomplikowana relacja z rasizmem "naukowym" cieszyły się mniejszym zainteresowaniem. Mimo tego powstało wiele prac poświęconych historykom, wyobrażeniu przeszłości czy świadomości historycznej osób uczestniczących w dyskursie rasistowskim. Większość z nich nie miała charakteru komparatystycznego i skupiała się przede wszystkim na badaniach historiografii, historyków lub archeologów z poszczególnych państw.
Wyjątkowym zainteresowaniem cieszyły się prace poświęcone historiografii nazistowskiej. Za przykład może posłużyć chłodno przyjęta praca francuskiego historyka Johanna Chapoutota Le National-socialisme et l'Antiquité z 2008 r., przełożona następnie na języki niemiecki i angielski52. Celem autora było opisanie kompleksowej wizji antyku w ideologii nazistowskiej, z wykorzystaniem zarówno prac historyków, broszur, jak i wystąpień nazistowskich propagandzistów. Przedmiotem krytyki było to, że często nie określał znaczenia i siły oddziaływania poszczególnych źródeł. Chapoutot miał przeceniać znaczenie fascynacji Rzymem i Grecją w partii nazistowskiej, a jednocześnie nie doceniać germanomanii w tym środowisku.
Pozycji historyków i nauk historycznych w III Rzeszy poświęcone są prace Historiker im Nationalsozialismus Ingo Haara53, Die Geistwissenschaften im "Dritten Reich" Franka-Rutgera Hausmanna54 oraz praca zbiorowa Deutsche Historiker im Nationalsozialismus55. Skupiają się one na organizacji życia akademickiego, sporach w środowisku akademickim i problematyce zaangażowania badaczy w wysiedlenia i projekty osadnictwa56. Tematyka nacjonalizmu, rasizmu i szowinizmu w niemieckiej historiografii jest poruszona również w artykułach porozsiewanych w różnych periodykach (np. "Antiquity"57) i pracach zbiorowych. Szczególnie pomocne są teksty z: Eine hervorragend nationale Wissenschaft - Deutsche Prähistiriker zwischen 1900 und 199558, Prähistorie und Nationalsozialismus59, Politics of the Past60 oraz German Scholars and Ethnic Cleansing. 1919-194561.
Problematykę przenikania nacjonalizmu i rasizmu do innych dziedzin humanistyki (mniej bądź bardziej związanych z kreowaniem wizji przeszłości) poruszali m.in. Suzanne Marchand w przypadku orientalistyki62 i Andreas Gredmar w zakresie biblistyki i teologii63. Polski czytelnik mógł się zapoznać z niemiecką historiografią przełomu XIX i XX w. w pracach Henryka Olszewskiego64 oraz Jerzego Kmiecińskiego65. Warta uwagi, choć tycząca się okresu po 1935 r. i zaledwie części akademickiego środowiska w Niemczech, jest również publikacja dziennikarki Heather Pringle, która w Polsce doczekała się sensacyjnie brzmiącego tłumaczenia tytułu Plan rasy panów66.
Kształtowanie się rasizmu przy udziale nauk humanistycznych, takich jak historia, orientalistyka czy biblistyka, miało miejsce również w krajach anglosaskich. Stan badań na ten temat do 2012 r. podsumowuje artykuł Staffana Müller-Wille Race and History: Comments from an Epistemological Point of View67. Autor wymienił najważniejsze prace poświęcone kształtowaniu się rasizmu, w tym: Race: The History of an Idea in the West Ivana Hannaforda i The Mismeasure of Man Stephena Gouald'a. Przywołane pozycje zawierają jednak liczne - dziś już zweryfikowane - potknięcia i nieścisłości, np. doszukiwanie się bezpośredniego wpływu de Gobineau na Hitlera. Z nowszych opracowań koniecznie wymienić należy pracę Colina Kidd'a The Forging of Races68. Wiele prac poświęcono również roli protestanckich kaznodziejów i ich wernakularnym interpretacjom Biblii. Częstokroć odwoływali się oni do tradycji biblijnej, traktowanej przez nich jako prawda historyczna. Odwoływanie się do Biblii jako źródła nierówności rasowych było przedmiotem badań m.in. Davida Goldenberga, Davida Whitforda, a w Polsce Anny Peck69.
W kontekście rozważań nad kształtowaniem się rasizmu ukazało się sporo nowych opracowań. Punktem odniesienia w tej dyskusji jest niewątpliwie książka The Myth of Race: The Troubling Persistence of an Unscientific Idea Roberta W. Sussmana70, podsumowująca nie tylko stan badań, lecz także przedstawiająca ewolucje idei rasistowskich, nierzadko odwołujących się do historycznych wywodów i argumentów. Zainteresowanie kształtowaniem się rasizmu często przekracza przyjęte w pracy ramy. Wielu badaczy wskazuje nie tylko na szczególną formę heterofobii pierwotnej - przypadek rasizmu pierwotnego, ale także na istnienie zwartego zespołu wyobrażeń rasistowskich, tzw. rasizmu wtórnego, już w czasach najdawniejszych, doszukując się jego źródeł w Biblii i religiach monoteistycznych71, greckiej filozofii72 czy czasach średniowieczna73. Tendencje te stanowczo krytykował w swym wykładzie z 4 lutego 1976 r. Michel Foucault74, który zawężał stosowanie terminu rasizm do przypadków posługiwania się przez kreujących dyskurs jedynie ściśle biologiczną argumentacją. W pracy pozostanę wierny założeniu Foucaulta, łączącego narodziny rasizmu naukowego z opracowaniem metody naukowej w epoce oświecenia.
Porównanie doktryn rasistowskich po obu stronach Atlantyku skupiało się dotychczas na problemie historii ruchu eugenicznego i wzajemnego współdziałania eugeników (głównie) amerykańskich i niemieckich. Polski czytelnik mógł się zapoznać z pracą Edwina Blacka Wojna silnych przeciw słabym oraz Michała Musielaka Sterylizacja ludzi ze względów eugenicznych w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i Polsce. Do zbioru niezbędnych pozycji należy zaliczyć książkę dziennikarza Macieja Zaręby Bielawskiego Higieniści. Z dziejów eugeniki75. Cenne są też opracowania autorstwa niemieckiego badacza Stefana Kühla, opublikowane w językach niemieckim i angielskim76. W ostatnich latach pojawiły się, również w Polsce, prace naukowe porównujące megalomanię rasistowską czy nacjonalistyczną w naukach humanistycznych w okresie rozpatrywanym na łamach niniejszej książki. Wśród nich szczególne są pozycje Richarda McMahona i Macieja Górnego77. Niniejsza dysertacja kontynuuje tę tendencję, skupiając się na problematyce rasizmu (nie zaś nacjonalizmu czy innych form megalomanii) w naukach historycznych - historii, historii sztuki oraz archeologii.
Struktura pracy
Publikacja jest skróconą i dostosowaną do potrzeb wydawniczych wersją pracy doktorskiej obronionej w 2019 r. Z tej przyczyny zachowano podział na rozdziały kończące się podsumowaniem. Wydanie to uzupełniono o uwagi recenzentów. Zrezygnowano (przynajmniej autor żywi taką nadzieję) z przedłużających tekst, zbędnych detali.
Rozdział I poświęcony jest wykształceniu się rasizmu wtórnego. Za punkt wyjścia uznano refleksję estetyczną w myśli zachodniej na przełomie XVIII i XIX w. Rozdział ten ma na celu zaprezentowanie, w jaki sposób nastąpiło utożsamienie ideału fizycznego piękna z przymiotami rasowymi - fizycznymi i intelektualnymi. Zostaną w nim opisane pierwsze próby podziału ludzkości na rasy, co będzie punktem wyjścia do analizy zabiegów intelektualnych wskazujących na korelację między twórczością a przynależnością do określonych typów rasowych. Rozwój systematyk rasowych tworzonych przez pionierów rasizmu (m.in. de Gobineau, Chamberlain, Knox) zostanie połączony z analizą ich recepcji po obu stronach Atlantyku. Ostatecznie rozdział zawiera ustalenia, jak wyglądał ideał rasowy u kresu XIX w. oraz kiedy idee podziału ludzi na nierówne pod względem wartości rasy stał się poglądem hegemonicznym.
Rozdział II skupia się na opisie i analizie procesu uzyskania pozycji hegemonicznej przez ideologię rasistowską przy odtwarzaniu najdawniejszych dziejów. Rozpoczyna się od zaprezentowania poszukiwań kolebki rasy białej i ustalenia obszaru zajmowanego przez jej najlepszych przedstawicieli w czasach współczesnych autorom. Następnie zaprezentowane zostaną ludy Mezopotamii i antycznego Bliskiego Wschodu, próby określenia ich przynależności rasowej i wyodrębnienia przyczyn różnic między Semitami a Aryjczykami. Kolejne części zostaną poświęcone percepcji przez pryzmat rasy dziejów Egiptu, Grecji i Rzymu. Rozdział odpowiada na pytania, w jakich elementach rasowych widziano podstawy wielkości dawnych imperiów, co było przyczyną ich upadku i jakie wnioski wypływają z badania starożytności dla współczesnych. Ponadto pojawi się w nim odpowiedź na pytanie, czy i jakie różnice występowały w ocenie znaczenia rasy dla rozwoju i upadku cywilizacji, roli demokracji i pacyfizmu.
Rozdział III poświęcony jest wykształceniu się wspólnot narodowych z jednorodnych bądź niejednorodnych mas ludzkich. Opisano i poddano analizie wykrystalizowanie się w średniowieczu i epoce nowożytnej takich narodów, jak: pruski, niemiecki, angielski, amerykański czy brytyjski. Rozdział ten wskazuje na współistnienie obok siebie haseł i twierdzeń narodowych i rasistowskich. Jest też próbą odpowiedzi na pytania, czy terminy te były wobec siebie komplementarne, opozycyjne, czy wzajemnie się wspierały.
Podziękowania
Przystępując do pisania książki, nie zdawałem sobie sprawy z ogromu koniecznych prac, poczynając od zapoznania się z literaturą przedmiotu (do niedawna na polskim rynku w znacznym stopniu nieaktualną) oraz źródłami, których jest więcej niż są w stanie pomieścić karty nawet opasłego tomu. Kwerendy prowadziłem w kraju i zagranicą. Jestem niezwykle wdzięczny instytucjom, dzięki którym mogłem je przeprowadzić: Fundacji Lanckorońskich z Brzeźa, Instytutowi Herdera w Marburgu i Polskiej Misji Historycznej w Würzburgu.
Przygotowanie pracy doktorskiej, a następnie jej opublikowanie w postaci prezentowanej książki nie byłoby możliwe bez pomocy wielu osób, spośród których wymienić pragnę profesor Magdalenę Niedzielską, która mimo wątpliwości była przychylna zajęciu się tym tematem. Życzliwe uwagi recenzentów pracy doktorskiej, profesorów Eugeniusza Cezarego Króla i Michała Musielaka, podniosły jakość publikacji. Pierwszy zaproponował m.in., bym opisał Adolfa Hitlera jako historyka amatora, drugi zaś zasugerował, by wyjaśnić, dlaczego indoeuropejscy Hetyci mieli złą prasę w rasistowskich opracowaniach z początku XX w. Na ostateczny kształt mieli wpływ również współpracownicy z delegatury bydgoskiej i oddziału w Gdańsku Instytutu Pamięci Narodowej.
Szczególnie pomocne były uwagi kolegów i koleżanek z Delegatury IPN w Bydgoszczy (choć najpewniej nie spełniłem oczekiwań dotyczących zmniejszenia objętości pracy). Podziękowania należą się zatem Tomaszowi Ceranowi (coś jednak skróciłem), Izabeli Mazanowskiej, Przemysławowi Wójtowiczowi, Remigiuszowi Ławniczakowi i Kindze Czechowskiej, która pierwsza przeczytała cały maszynopis. W pracy widoczne są też ślady dyskusji, jakie prowadziłem z kolegami ze studiów doktoranckich, w szczególności z dr. Tomaszem Jackiem Lisem (rozmowy o badaniach nad ludnością bałkańską zmusiły mnie do zajęcia się problematyką mitu gockiego), Piotrem Kołodziejczakiem i Andrzejem Buczyłą. Pomocy udzielili mi również koledzy niebędący historykami - dr Łukasz Mirocha (relacja komunitaryzmu i rasizmu) i Józef Kalas (Trupia otucha Dana Simmonsa to faktycznie przerażający horror związany tematycznie z tą pracą).
Wdzięczny jestem Rodzicom, którzy dziwili się, że człowiek, mogąc studiować cokolwiek dochodowego, wybiera historię, ale z moim wyborem się pogodzili, a następnie zachęcali do kontynuowania wysiłków i wspierali w trudach. Największy wkład miała jednak pani doktor Anna Maleszka, która wzięła na siebie ciężar utrzymania rodziny, znosiła bałagan na usłanym papierami biurku (być może i lekki nieład w całym mieszkaniu) i cierpliwie tłumaczyła metodologiczne niuanse krytycznej analizy dyskursu. Bez jej pomocy nie tylko nie napisałbym tej pracy, lecz także doświadczyłbym zapewne utraty własnej poczytalności. Jeszcze raz dziękuję.
Dalsza część w wersji pełnej
Przypisy
Wstęp
1 M. Handelsman, Teoria na usługach polityki, "Wiadomości Literackie" 1939, nr 31-32, s. 3.
2 S. Kühl, The Nazi Connection, Eugenics, American Racism, and German National Socialism, New York 1994; E. Black, Wojna przeciw słabym: eugenika i amerykańska kampania na rzecz stworzenia rasy panów, tłum. H. Jankowska, Warszawa 2004 (zwł. s. 376-421); M. Musielak, Sterylizacja ludzi ze względów eugenicznych w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i w Polsce (1899-1945), Poznań 2008.
3 Amerykańska regulacja zakazywała m.in. małżeństw pomiędzy ludnością białą i kolorową oraz definiowała jak należy określać przynależność rasową. Jako osobę kolorową określano w niej każdą osobę mającą 1/16 krwi indiańskiej (czyli jednego dziadka) oraz choćby jednego przodka, nieważne jak odległego, przynależącego do innej rasy niż kaukaska czy indiańska. W praktyce zazwyczaj interpretowano to jako zakaz posiadania choćby 1/64 krwi czarnej (czyli jednego prapradziadka), a ustalenie starszych informacji o rodowodzie poszczególnych Amerykanów było w praktyce niemożliwe. Do uzyskania zgody na małżeństwo cywilne konieczny był certyfikat rejestracji (registration certificate), określający przynależność rasową. Ustawy norymberskie pozbawiały Żydów (jak również osób czarnoskórych i Cyganów) wielu praw, w tym analogicznie możliwości zawierania małżeństwa. Definiowały jednak Żyda w sposób archaiczny (co było przedmiotem krytyki amerykańskich eugeników, takich jak L. Stoddard), jako osoby będące potomkami co najmniej trzech żydowskich przodków. "Żydowskość" przodków określano arbitralnie na podstawie przynależności do gminy wyznaniowej, co kłócić się miało z wymogami nowoczesnej nauki (L. Stoddard, Into the Darkness: Nazi Germany Today, New York 1940, s. 187-200; E. Black, Wojna przeciw słabym..., s. 260-261).
4 R.W. Sussman, The Myth of Race. The Troubling Persistence of Unscientific Idea, London 2014, s. 38-39.
5 W. Nuget, Społeczeństwo amerykańskie w latach 1820-1920 [w:] Historia Stanów Zjednoczonych 1848-1917, t. 3, Warszawa 1995, s. 354-356.
6 E. Aronson, T.D. Wilson, R.M. Akert, Psychologia społeczna: serce i umysł, tłum. A. Bezwińska, Poznań 1997, s. 470.
8 P.-A. Taguieff, The Force of Prejudice: On Racism and Its Doubles, Minneapolis-London 2001, s. 20.
9 A. Memmi, Racism, London 2000, s. 183-190; P.-A. Taguieff, The Force of Prejudice..., s. 46.
10 Z. Bauman, Nowoczesność i Zagłada, tłum. T. Kunz, Kraków 2009, s. 147.
11 W.G. Allport, The Nature of Prejudice, Massachusetts 1954, s. 14-15; P.-A. Taguieff, The Force of Prejudice..., s. 50-51.
12 P.-A. Taguieff, The Force of Prejudice..., s. 40-63.
14 Z. Bauman, Nowoczesność i Zagłada..., s. 145.
15 Termin "hegemonia kulturowa" w znaczeniu takim, jaki zaprezentowano w tekście, zaproponował włoski marksista Antonio Gramsci (1891-1937). A. Gramsci, Zeszyty filozoficzne, tłum. J. Szymanowska, Warszawa 1991, s. 140-145.
16 R. Wodak, M. Meyer, Methods of Critical Discourse Analysis, London 2001, s. 50, 124.
17 R. Tyrała, O jeden takson za dużo. Rasa jako kategoria społecznie problematyczna, Warszawa 2005, s. 114.
18 F. Bernier, A New Division of the Earth, trans. J.L. Nelson, "History Workshop Journal" 2001, nr 51, s. 250.
19 B. Issacs, The Invention of Racism in Classical Antiquity, Princeton 2004.
20 D.M. Goldenberg, The Curse of Ham: Race and Slavery in Early Judaism, Christianity, and Islam, Princeton 2003.
21 G. Heng, The Invention of Race in the European Middle Ages, Cambridge 2018.
22 Badacz historii hiszpańskiej inkwizycji Henry Kamen stwierdził wprost, że hiszpańskiej praktyki dyskryminacyjnej nie należy rozumieć jako rasizmu (biologicznego), lecz jako metodę zapewnienia trwałości władzy wąskiej grupie społecznej, która za pomocą oskarżeń o rodowód żydowski, muzułmański czy kacerski (luterański) aż do XIX w. usiłowała eliminować z życia publicznego konkurencję (H. Kamen, Inkwizycja hiszpańska, tłum. K. Bażyńska-Chojnacka, P. Chojnacki, Warszawa 2005, s. 218-220).
23 J. Balicki, Dyskryminacja rasowa. Przeszłość i teraźniejszość, Lublin 1986, s. 19-22.
24 A. Grabski, Dzieje historiografii, Poznań 2006, s. 273-283.
25 "Cham" [w:] Słownik współczesnego języka polskiego, red. B. Dunaj, Warszawa 1996, s. 100.
26 W Rzeczypospolitej, Rosji i na Rusi panowało przekonanie, że chłop nie ma szkieletu takiego jak pan, a jego kości to miniaturki narzędzi rolniczych (M. Zaręba-Bielawski, Higieniści. Z dziejów eugeniki, tłum. W. Chudoba, Wołowiec 2014, s. 382-383).
27 A. Peck, W poszukiwaniu tożsamości. Rasizm w amerykańskich koncepcjach religijnych, Kraków 2007, s. 91-97; M. Maleszka, Biblijna argumentacja w dyskusji o separacji rasowej i niewolnictwie czarnych w USA, "Klio" 2013, t. 27, nr 4, s. 59-80; C. Kidd, The Forging of Races: Race and Scripture in the Protestant Atlantic World, 1600-2000, Cambridge 2006, s. 29-41.
28 R. Vorbrich, Słowo od redakcji [w:] Ludy zamorskich lądów. Kultury pozaeuropejskie w działalności popularyzatorskiej Ligii Morskiej i Kolonialnej, red. A. Nadolska-Styczyńska, Wrocław 2005, s. 11.
30 D. Hume, Of National Characters [w:] Essays moral, political and literary, London 1904, s. 202-221.
31 C. Kidd, The Forging of Races..., s. 123-159.
32 H.T. Buckle, History of Civilization in England, New York 1913, s. 24-26.
33 L. von Ranke, Sämtliche Werke, t. 33/34, Leipzig 1885, s. VII.
34 Już w 1824 r. Leopold von Ranke w doktoracie stwierdził, że jedynie kraje germańskie (kraje niemieckie, skandynawskie i Wielka Brytania) i romańskie (Francja, kraje Półwyspu Apenińskiego i Półwyspu Iberyjskiego) dzielą specyficzne europejskie wzorce, cywilizację i kulturę. Doszedł do tego wniosku w drodze eliminacji poszczególnych nacji oraz etnikonów ze zbiorowego pojmowania historii. Jego zdaniem postrzegania przeszłości nie należało interpretować w sposób zgodny z chrześcijańskim uniwersalizmem (gdyż należałoby wtedy uwzględnić dzieje Ormian) czy też usytuowaniem w Europie (gdyż należałoby pochylić się nad dziejami Turków i Rosjan). Również definicja zachodniego chrześcijaństwa jako nośnika cywilizacji była wadliwa, gdyż objęłaby swym zakresem Słowian, Bałtów i Madziarów. Cywilizacja była więc jedynie cechą wyróżniającą kilka państw zachodnich. Przyczyną zawężenia terminu cywilizacja europejska do dwóch grup, romańskiej i germańskiej, miała być wspólnota przeszłości, instytucji prawnych i dokonań cywilizacyjnych, będąca efektem wędrówek ludów (L. von Ranke, Geschichte der romanischen und germanischen Völker von 1494 bis 1514, Leipzig 1885, s. V-VII).
35 E. Schulin, Universalgeschichte und Nationalgeschichte bei Leopold von Ranke [w:] Leopold von Ranke und die moderne Geschichtswissenschaften, red. W.J. Mommsen, Stuttgart 1988, s. 37-71 (zwł. 59-62).
36 H.K.L. von Sybel, Über den Stand der neueren deutschen Geschichtsschreibung, Berlin 1856, s. 1-20.
37 T. Gerhards, Heinrich von Treitschke - Wirkung und Wahrnehmung eines Historikers im 19. und 20. Jahrhundert, Paderborn 2013, s. 84-89.
38 H. von Treitschke, Das deutsche Ordensland Preußen, Berlin 1862, s. 8.
39 Zdaniem większości przedstawicieli tego nurtu mieszkający w Niemczech Żydzi byli obcym narodem czy też rasą. Mimo wieków pobytu w Europie pozostać mieli ludnością ze wschodu. Ich asymilacja (związana ze zmianą wyznania na protestanckie) była jednak możliwa. Warto zaznaczyć, że nawet akademiccy przedstawiciele tego kierunku myślowego nie stronili od ataków, odwołując się do argumentum ad personam na swych krytyków i oponentów (H. von Treitschke, Herr Graetz und sein Judentum, "Preussische Jahrbücher" 1879, nr 35, s. 660-670).
40 W. Jung, Ideologische Voraussetzungen, Inhalte und Ziele außenpolitischer Programmatik und Propaganda in der deutschvölkischen Bewegung der Anfangsjahre der Weimarer Republik - Das Beispiel Deutschvölkischer Schutz- und Trutzbund, Göttingen 2000, s. 81-82; J. Köck, "Die Geschichte hat immer Recht": Die Völkische Bewegung im Spiegel ihrer Geschichtsbilder, Frankfurt 2015, s. 85-106.
41 W. Bergmann, Volskischer Antisemitismus [w:] Handbuch zur Volkischen Bewegung 1871-1918, red. U. Puschner, W. Schmitz, J.H. Ulbrich, München-New Providence-Paris 1996, s. 457-458; H. Hoffman, Völkische Kapitalismus-Kritik: Das Beispiel Warenhaus [w:] ibidem, s. 558-571; U. Puschner, Die völkische Bewegung im wilhelminischen Kaiserreich: Sprache, Rasse, Religion, Bonn 2001, s. 49-57.
42 Z racji nieprecyzyjności terminu Ostforschung w dyskusji postuluje się zastąpienie go bardziej precyzyjnym Deutsche Ostforschung (w kontekście interdyscyplinarnych badań o charakterze nacjonalistycznym) lub Ostmitteleuropa-Forschung (w kontekście badań niekoniecznie nacechowanych ideologicznie). Prócz tego w literaturze okresu międzywojennego termin Ostforschung funkcjonował niejako nieoficjalnie i zamiast tego posługiwano się w debacie naukowej terminami Ostmarkenforschung, Grenzenforschung lub Ostdeutsche Geschichteforschung.
43 Stosunki polsko-niemieckie w historiografii, t. 1-3, red. J. Krasuski, G. Labuda, A.W. Walczak, Poznań 1974-1991; H. Olszewski, Nauka historii w upadku. Studium o historiografii i ideologii historycznej w imperialistycznych Niemczech, Warszawa-Poznań 1982, s. 129-136; B. Piotrowski, W służbie nauki i narodu. Instytut Bałtycki w latach 1925-1939, Poznań 1991, s. 167-194; M. Szukała, Pruskie archiwa państwowe a niemieckie badania wschodnie (Deutsche Ostforschung) w okresie międzywojennym XX wieku (1918-1939). Między nauką a politycznym zaangażowaniem, Szczecin-Warszawa 2011.
44 E. Mühle, "Ostforschung". Beobachtungen zu Aufstieg und Niedergang eines geschichtswissenschaftlichen Paradigmas, "Zeitschrift für Ostmitteleuropa-Forschung" 1997, 46 (3), s. 317-350; J. Hackmann, Deutsche Ostforschung und Geschictswissenschaft [w:] Deutsche Ostforschung und polnische Westforschung im Spannungsfeld von Wissenschaft und Politik. Disziplinen in Vergleich, red. J.M. Piskorski, J. Hackmann, R. Jaworski, Osnabruck-Poznań 2002; E. Mühle, Für Volk und deutschen Osten: Der Historiker Hermann Aubin und die deutsche Ostforschung, Düsseldorf 2005; F.-R. Hausmann, Die Geistwissenschaften im "Dritten Reich", Frankfurt am Main 2011, s. 709-729.
45 K. Zimmerman, Deutsche Geschichte als Rassenschicksal, Leipzig 1933; J. von Leers, Geschichte auf rassischer Grundlage, Leipzig 1934.
46 L.S. de Camp, Lost Continents: the Atlantis Theme in History, Science, and Literature, New York 1954, s. 42, 51.
47 N. Goodrick-Clarke, Okultystyczne źródła nazizmu. Tajemne kulty aryjskie i ich wpływ na ideologię nazistowską. Ariozofowie z Austrii i Niemiec 1890-1935, tłum. J. Prokopiuk, Warszawa 2001.
48 T.W. Allen, The Invention of the White Race, t. 1: Racial Oppression and Social Control, London-New York 2012, s. 109-135.
49 W. Daim, Der Mann, der Hitler die Ideen gab, Berlin 1994; I. Kershaw, Hitler 1889-1936. Hybris, tłum. P. Bandel, R. Bartołd, Poznań 2013, s. 44-45, 55.
50 A. Hitler, Mein Kampf. Moja Walka. Edycja krytyczna, tłum. E.C. Król, Warszawa 2020, s. 11-32.
51 J.W. Borejsza, Śmieszne sto milionów Słowian. Wokół światopoglądu Adolfa Hitlera, Gdańsk 2016.
52 J. Chapoutot, Greeks, Romans, Germans. How the Nazis Usurped Europe's Classical Past, Oakland 2016.
53 I. Haar, Historiker im Nationalsozialismus. Deutsche Geschichtswissenschaft und der "Volkstumskampf" im Osten, Göttingen 2000.
54 F.-R. Hausmann, Die Geistwissenschaften...
55 Deutsche Historiker im Nationalsozialismus, red. W. Schulze, O.G. Oexle, Frankfurt am Main 1999.
56 German Scholars and Ethnic Cleansing. 1919-1945, red. I. Haar, M. Fahlbusch, New York 2005.
57 B. Arnold, The past as propaganda: totalitarian archaeology in Nazi Germany, "Antiquity" 1990, 65 (244), s. 464-478.
58 H. Steuer (red.), Eine hervorragend nationale Wissenschaft - Deutsche Prähistiriker zwischen 1900 und 1995, Berlin-New York 2001.
59 A. Leube, M. Hegewisch (red.), Prähistorie und Nationalsozialismus: die mittel- und osteuropäische Ur- und Frühgeschichtsforschung in den Jahren 1933-1945, Heidelberg 2002.
60 P. Gathercole, D. Lowenthal (eds.), Politics of the Past, London-New York 2004.
61 I. Haar, M. Fahlbusch (red.), German Scholars and Ethnic Cleansing...
62 S. Marchand, Down from Olympus: Archaeology and Philhellenism in Germany, 1750-1970, Princeton 2006; S. Marchand, German Orientalism in the Age of Empire: Race, Religion, and Scholarship, Cambridge 2009.
63 A. Gredmar, Roots of Theological Antisemitism. German Biblical Interpretation and the Jews, from Herder and Semler to Kittel and Bultmann, Brill 2010.
64 H. Olszewski, Nauka historii w upadku...
65 J. Kmieciński, Nacjonalizm w germanoznawstwie niemieckim w XIX i w początkach XX w., Łódź 1994.
66 H. Pringle, Plan rasy panów. Instytut naukowy Himmlera a Holokaust, tłum. J. Lang, Poznań 2009.
67 S. Müller-Wille, Race and History: Comments from an Epistemological Point of View, "Science, Technology, & Human Values" 2014, t. 39 (4), s. 597-606.
68 S.J. Gould, The Mismeasure of Man, New York 1981; I. Hannaford, Race: The History of an Idea in the West, Baltimore 1996; C. Kidd, The Forging of Races...
69 D.M. Goldenberg, The Curse of Ham...; D.M. Whitford, The Curse of Ham in the Early Modern Era: The Bible and the Justifications for Slavery, Routledge 2017; A. Peck, W poszukiwaniu tożsamości...
70 R.W. Sussman, The Myth of Race...
71 D.M. Goldenberg, The Curse of Ham...; R.S. Sadler, Can a Cushite Change His Skin: An Examination of Race, Ethnicity, and Othering in the Hebrew Bible, London 2005.
72 B. Issacs, The Invention of Racism...; idem, Racism: a rationalization of prejudice in Greece and Rome [w:] The Origins of Racism in the West, Cambridge-New York 2009, s. 32-56.
73 P. Biller, Proto-racial thought in medieval science [w:] The Origins of Racism in the West, red. M. Eliav-Feldon, B. Isaac, J. Ziegler, Cambridge 2009, s. 157-180; Ch. de Miramon, Noble dogs, noble blood: the invention of the concept of race in the late Middle Ages [w:] The Origins of Racism..., s. 200-216; G. Heng, The Invention of Race...
74 M. Foucault, Trzeba bronić społeczeństwa, tłum. M. Kowalska, Warszawa 1998, s. 91-116.
75 E. Black, Wojna przeciw słabym...; M. Musielak, Sterylizacja ludzi...; M.Z. Bielawski, Higieniści. Z dziejów eugeniki, Wołowiec 2011.
76 S. Kühl, The Nazi Connection...; idem, For the Betterment of the Race. The Rise and Fall of the International Movement for Eugenics and Racial Hygiene, New York 2013.
77 R. McMahon, Races of Europe: Anthropological Race Classification of Europeans. 1839-1939, Florence 2007; M. Górny, Wielka Wojna profesorów. Nauki o człowieku (1912-1923), Warszawa 2014.