Pudełko Pana Beneyto - Mirosław Pisarkiewicz

Kup ebooka

10.10 zł
8.38 zł (8,59 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Ewa Golińska - Pisarkiewicz

(z d. Mazurowska)

Urodzona w Sieradzu malarka i ilustratorka.

Uczęszczała do Liceum Ogólnokształcącego w Złoczewie.

Podstaw malarstwa uczyła się u legendarnego ks. kan. Henryka Wieczorka w Sieradzu.

Ukończyła studia wyższe w Instytucie Artystycznym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie (obecnie Uniwersytet Jana Długosza) - Dyplom z malarstwa uzyskała w Pracowni Malarstwa Wincentego Maszkowskiego.

Pracę magisterską pod tytułem "Portret w malarstwie a sztuka dziecka - analiza postaw twórczych w portrecie psychologicznym" napisała pod kierunkiem art. plast., doc. Andrzeja Niekrasza.

Wielokrotnie uczestniczyła w międzynarodowych plenerach rzeźbiarsko - malarskich "Pole Sztuk" organizowanych w Rodowie przez gdańską Akademię Sztuk Pięknych.

Prezentowała swoje obrazy na 24 wystawach autorskich i ponad 150 zbiorowych w Polsce, USA, Rosji, Niemczech, Włoszech, Belgii, na Słowacji i Ukrainie.

W latach 2022 - 2025 eksponowała na terenie kraju autorski cykl o wspólnej nazwie "Dotyk", który był wystawiany m.in. w Galerii "Metamorfozy" w Warszawie, w Galerii Biura Wystaw Artystycznych w Sieradzu oraz w Galerii Artystycznej im. Prof. Andrzeja Niekrasza w Kaliszu znajdującej się na Wydziale Pedagogiczno - Artystycznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Artystka zaprojektowała okładki oraz ilustracje do kilkudziesięciu książek i czasopism.

Mieszka i tworzy w Sieradzu.

Mirosław Pisarkiewicz

Nieplanowanie urodzony w Zgierzu Łęczycanin mieszkający w Sieradzu.

Mirosław Pisarkiewicz, fot: Ewa Golińska - Pisarkiewicz

Pan Beneyto i sens wszystkiego

Pan Beneyto siedział opodal Pana Boo w fotelu przed kominkiem, na którym płonął spokojnie ogień. W dłoni trzymał lampkę ulubionego wina z Alentejo.

- Kiedyś - zaczął opowieść - dawno ... fascynowałem się filozofią. Wydawało mi się, że to nauka, która dąży do wytłumaczenia zasad, wyjaśnienia sensu wszystkiego. Wcześni filozofowie do tego zmierzali. Ale późniejsi zaczęli tworzyć coraz bardziej zawiłe teorie a ich następcy zajmowali się tłumaczeniem tych teorii i budowaniem na ich bazie własnych. Filozofia stała się sztuką samą w sobie. Oderwaną od prawdziwego świata. Niczego już nie wyjaśniała. Filozofia zaginęła w swej istocie w zawiłościach i komentarzach. A ja poszukiwałem rozwiązań tłumaczących istotę świata.

- I co Pan zrobił? - zapytał Pan Boo.

- Posłuchałem zwykłego człowieka, który kiedyś powiedział mi, że za dużo myślę i dał radę: "Nie komplikuj". Wówczas odszukałem w trzech różnych opowieściach to, co wydało mi się ową istotą - sensem wszystkiego. Trzy filary. Bardzo proste, lecz zasadnicze.

- Trzy? - zdziwił się Pan Boo.

- Tak, tylko trzy. Pierwszy pochodzi z Biblii, która głosi, że Bóg stworzył Niebo i Ziemię. Zatem wszystko nie jest nasze, lecz jest nam jedynie użyczone. A my jesteśmy tutaj tylko gośćmi.

Drugi określił Heraklit z Efezu, który napisał sławne "panta rhei" ... wszystko płynie. Wszystko jest w ruchu, wszystko przemija. I ludzie i obiekty ich pożądania.

Trzeci filar pochodzi od rabina Hillela. Ów uczony mąż skomentował pewien istotny, ale niezmiernie skomplikowany problem, prostą definicją ... "Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe". I dodał, że cała reszta wyjaśnień, to tylko komentarze.

Trzy filary ... skoro jesteśmy tu gośćmi i musimy stąd odejść, to będąc tu zachowujmy się przyzwoicie wobec wszystkich i wszystkiego.

I tylko tyle. Ale nawet tego nie potrafimy ...

- Wszyscy muszą przeminąć? - zmartwił się Pan Boo - W takim razie i ja przeminę?

- Nie martw się Przyjacielu! - powiedział Pan Beneyto z pewnością w głosie - Dopóki ja jestem z Panem, na pewno Pan nie przeminie.