WSTĘP DO POLSKIEGO WYDANIA
Praca redakcyjna to ekscytacja i wyzwanie, szczególnie jeśli publikacja dotyczy tematu, który osobiście mnie zajmuje. Taka praca ma posmak dotykania niedostępnego, otwierania, napoczynania, pierwszeństwa, co delikatnie potrąca struny wrażliwe na uznanie i poczucie wyjątkowości. Równoważą je gruntujące poczucie odpowiedzialności za zachowanie oryginalnej myśli autorów oraz uważność, by nie zatracić wierności tłumaczenia, gdy staram się stworzyć przystępny i łatwy w odbiorze tekst. Zagłębianie się w struktury zdań, porównywanie oryginalnego brzmienia z wyważonym tłumaczeniem Doroty Przyguckiej, dobór słów, zachowanie pojęć właściwych gestaltowi itd. okazały się jednak tylko częścią wyzwań, jakie przyniosła mi praca redakcyjna nad książką wybitnych teoretyków i praktyków terapii gestalt. Wciąż zastanawiam się bowiem, które stwierdzenie lepiej opisuje ten proces: czy była to moja praca z tekstem, czy tekstu ze mną.
Za wielką wartość tej publikacji uważam jej układ, który stał się przyczynkiem do o wiele głębszych wglądów w siebie i moją gabinetową pracę z klientami, niż mogłabym przypuszczać. Autorzy kolejnych rozdziałów omawiają cierpienie swoich klientów płynące z relacji lub ich braku, które to w mniejszym lub większym stopniu stanowi część ludzkiego życia na jego różnych etapach. Czytamy więc o trudnościach dziecka, nastolatka, dynamicznych i bolesnych przemianach w strukturze życia rodzinnego, wyzwaniach współczesnego rodzicielstwa widzianych z perspektywy starszych i młodszych członków rodzin. Klienci dzielą się z psychoterapeutami swoim zagubieniem, neuroatypowością, uzależnieniami, emocjami towarzyszącymi chorobom, starości, śmierci bliskich i wachlarzem uczuć pojawiających się w obliczu zbliżającego się kresu życia.
Praca nad książką była dla mnie jak oglądanie kolejnych odcinków serialu złożonego z ważnych i pełnych wyzwań etapów mojego życia. Opisywane przez Cavaleriego, Spagnuolo Lobb i współpracowników historie skłaniały do refleksji i przyglądania się odległej przeszłości - zaopiekowanej, niemniej wciąż tkliwej, gdy wracałam do doświadczeń dzieciństwa, patrząc czułym, gestaltowskim okiem autorów. Rozdziały opisujące rozterki dorosłości, relacje ze sobą, tworzenie związków i ich rozpad chwilami wyczerpywały, skłaniając do głębokiego spojrzenia na życiowe wybory. Praca redakcyjna wymagała ode mnie pokory, zgody na mądrość procesu, którego nie dało się przyspieszyć. Czułość, akceptacja i uhonorowanie godności człowieka właściwe gestaltowi i tak wyraźne w pracy włoskich psychoterapeutek pozwalały na pełne empatii przyglądanie się sobie, ale i wspierały w tym, by nie zgubić z oczu relacji z przyszłymi czytelnikami.
Miałam nadzieję, że końcowe rozdziały będą łatwiejsze do redagowania ze względu na brak bezpośrednich doświadczeń choroby i odchodzenia. Jakież było moje zdziwienie, gdy nagle pojawiła się u mnie bardzo wysoka gorączka, ból ciała i towarzyszący im zaskakujący lęk o życie, a dojmująca samotność przybliżyła mnie nagle do przeżyć klientów i terapeutów opisywanych w książce. Przykre dolegliwości, którym towarzyszył kaszel i nieprzyjemny posmak podczas nielicznych posiłków, przypomniały mi czas pandemii COVID-19.
To właśnie ten dziwny czas stanowi ważne tło powstania publikacji. Dziś, w obliczu niezwykle dynamicznie zachodzących zmian i poczucia, że świat nieustannie przyspiesza oraz staje się coraz bardziej złożony i trudny do rozczytania, ten czas zdaje mi się odległą historią, przeszłą, wyblakłą. Podczas pracy momentami zżymałam się na nieaktualność tej "sytuacji": "przecież to już było", "po co do tego wracać" - stwierdzenia tak dobrze znane każdemu, kto pracuje z doświadczeniem traumy. Może więc jednak wybór Oficyny, by wydać książkę, w której tło w tak widoczny sposób uwypukla figury, będzie ważnym głosem, gdy w końcu będziemy mieli gotowość, by pochylić się nad wpływem pandemii na całe pokolenie.
Czułość, którą obdarowują swoich klientów włoscy autorzy, czego jesteśmy świadkami i pośrednimi beneficjentami, poszerza pole działania, daje przestrzeń, oddech i wprowadza życie wszędzie tam, gdzie go zabrakło i nastąpiło zatrzymanie.
Wierzę, że lektura książki, oprócz wsparcia w pracy terapeutycznej, może stać się także okazją do pogłębienia uważności na siebie i poszerzania świadomości terapeutek i terapeutów, którzy się zdecydują ją przeczytać. Mam nadzieję, że czytelniczki i czytelnicy skorzystają z jej czułej mądrości dostępnej teraz po polsku.
Dziękuję za zaufanie i zaproszenie mnie do pracy nad tą pozycją, ale i ze sobą.
Patrycja Kita
Rzeszów, 2026
PODZIĘKOWANIA
Niniejszy tekst jest końcowym rezultatem twórczego procesu, który obejmował nie tylko Istituto di Gestalt HCC Italy, ale także rozległą, międzynarodową społeczność gestalt oraz ściśle powiązaną sieć kontaktów z koleżankami i kolegami reprezentującymi inne modele terapeutyczne. Chcielibyśmy w pierwszej kolejności podziękować autorom poszczególnych rozdziałów, którzy włożyli wiele pracy w stworzenie tekstu zgodnego ze wspólną epistemologią. Ponadto każda osoba należąca do naszego instytutu, nawet jeśli nie napisała rozdziału, ofiarowała nam wsparcie i użyteczne rady. Jesteśmy również wdzięczni naszym studentom - lokalnym i międzynarodowym - którzy dzięki swoim pytaniom, ciekawości i świeżej energii stali się naszymi ukrytymi rozmówcami, a z tego dialogu wyłoniły się idea i struktura tej książki.Z głębi serca dziękujemy Ervingowi Polsterowi i Gary'emu Yontefowi, którzy napisali komentarze do naszych rozdziałów teoretycznych. Ich słowa stanowią znaczący fundament wysiłków, jakie nasz instytut podejmował przez lata, aby rozwijać model psychoterapii gestalt. To wspaniałe uczucie być wspieranymi słowami tych, którzy utorowali ścieżki temu modelowi terapii do naszych dusz.
Szczególne podziękowania kierujemy do autora przedmowy do włoskiego wydania1, profesora Santa Di Nuovo, przewodniczącego Włoskiego Stowarzyszenia Psychologów Akademickich, oraz do profesora Scotta D. Churchilla z uniwersytetu w Dallas, którego przedmowa do angielskiego2 wydania i niezwykle wnikliwe oraz życzliwe uwagi lepiej osadziły nas w tradycji psychologii fenomenologicznej.
Dziękujemy również przyjaciołom i kolegom, którzy wsparli tę książkę swoimi rekomendacjami: Danowi Bloomowi, Peterowi Cole'owi, Ruelli Frank, Malcolmowi Parlettowi, Gordonowi Wheelerowi oraz Michaelowi Clemmensowi za recenzję, która pozwoliła poprawić ostateczną wersję tej książki. Dziękujemy również radzie redakcyjnej serii książek o terapii gestalt, a przede wszystkim jej koordynatorce, Stefanii Benini. Jesteśmy także wdzięczni Serenie Iacono Isidoro, która wykonała świetną pracę we wspieraniu autorów i sprawdzaniu wszystkich odniesień oraz New York Institute of Gestalt Therapy za stałe twórcze wsparcie naszej pracy w społeczności terapii gestalt.
PRZEDMOWAScott D. Churchill
To prawdziwa przyjemność i zaszczyt napisać przedmowę do tak wspaniałej kolekcji artykułów, które podejmują próbę ożywienia klasycznych koncepcji terapii gestalt. Czynią to, podejmując dialog zarówno z intelektualistami piszącymi w okresie powstania ruchu gestalt, jak i z praktykami, którzy w swojej pracy rozwinęli i zaadaptowali fundamentalne założenia Perlsa i współpracowników (2022).
W dzisiejszych czasach, gdy relacyjność jest istotna w wielu dziedzinach - od psychoanalizy po neurofenomenologię - ta książka sygnalizuje zmianę w podejściu gestalt. Odchodzi od tradycyjnego "skupienia na kliencie" i kieruje uwagę na samo spotkanie jako kluczową płaszczyznę psychoterapeutycznego zrozumienia i transformacji. Przywodzi to na myśl sposób, w jaki neofreudyści reinterpretowali swoje korzenie w klasycznej psychoanalizie, dając początek szkole interpersonalnej psychoanalizy dzięki wspólnemu wysiłkowi Horney'ego (2018, 2022, 2023), Sullivana (1953, 1954) i Fromma (1994, 2022), co ostatecznie zaowocowało relacyjną szkołą psychoanalizy (Mitchell, 2000). Horney i Sullivan zwrócili naszą uwagę na fakt, że to, co w klasycznej psychoanalizie pojmowano jako konflikty "wewnątrzpsychiczne", ujawniało się jedynie w interpersonalnym kontakcie analityka z pacjentem. (Niewątpliwie Freud dostrzegał relacyjny charakter sytuacji analitycznej, szczególnie w kontekście przeniesienia, które stało się jednym z fundamentów jego metody terapeutycznej). Jestem przekonany, że to samo dotyczy pionierów terapii gestalt - Perls i współautorzy, Polsterowie, Kempler i inni w początkowym okresie rozwoju tego podejścia z pewnością rozumieli, że to właśnie spotkanie jest przestrzenią, w której dokonuje się terapia. Nowością jest tutaj przepracowywanie konfliktów nie tylko z terapeutą, lecz także z wykorzystaniem techniki pustego krzesła w zastępstwie osoby, z którą klient jest w konflikcie. Relacja między konkretnym klientem a konkretnym terapeutą - więź istotna sama w sobie, wraz z jej własnymi konfliktami - zaczyna być traktowana jako ważna "sytuacja", w której może zachodzić psychoterapia.
Pojęcie "sytuacji" zajmowało centralne miejsce w myśli egzystencjalnych fenomenologów. Czerpiąc inspirację od Heideggera, Jean-Paul Sartre (2006, 2007) stanowczo twierdził, że celem psychologii fenomenologicznej jest zrozumienie "człowieka w sytuacjach" - określenia, którego używał, aby odróżnić obszar zainteresowań psychologa od zainteresowań filozofa transcendentalnego. Istotnie, Sartre był tak zauroczony głębokim znaczeniem, jakie w pismach Heideggera nadano terminowi "sytuacja", że zatytułował każdy tom swoich autobiograficznych tekstów Sytuacje I, II, III, IV... Dla Heideggera (1994) termin ten miał dwa kluczowe znaczenia. Po pierwsze, odnosił się do tu-oto, w którym każdy z nas odkrywa swoje zagubienie i upadek i z którego rodzi się determinacja, by udoskonalić nasze relacje ze światem i innymi. Gdy w terapii gestalt mówimy o potrzebie pracy klienta nad sobą, mamy na myśli konfrontację z tym, co oddala nas od tego, co Heidegger nazywał naszymi "najbardziej własnymi potencjałami Bycia". By zyskać wolność prowadzenia autentycznego życia, musimy uwolnić się od osobiście wymagających sytuacji - egzystencjalnych okoliczności i psychopatologicznych uwarunkowań - które wnosimy do procesu terapii.
Drugie znaczenie "sytuacji" według Heideggera odnosiło się do całości przedzałożeń badacza, które określił jako nasze "uprzednie posiadanie, uprzedni wgląd i uprzednie pojęcie". Łącznie odnoszą się one do wszystkiego, co badacz lub terapeuta wnosi na spotkanie z klientem. Heidegger nazwał to "sytuacją hermeneutyczną". Na przykład moje własne "bycie tam już wcześniej" (uprzednie posiadanie) umożliwia mi rezonowanie z uczuciami klienta.
Dzięki krótkim opisom przypadków zawartym w tej książce czytelnik niemalże zmysłowo pojmuje rodzaje życiowych sytuacji, które prowadzą klientów na terapię. Uświadamia sobie, że trudności, z jakimi mierzą się ludzie, nie są czymś wewnętrznym, lecz są raczej osadzone w społecznych światach, które współtworzą. Zdaniem Heideggera (2001, 1994) zasadnicza natura człowieka sprawia, że jesteśmy przede wszystkim bytami relacyjnymi, wrzuconymi w świat z innymi, oddalającymi się od siebie, z nadzieją na rzutowanie siebie w otwarte pole możliwości. Każdy z tych ruchów odbywa się w powiązaniu z naszą unikalną sytuacją i w tym znaczeniu działania, które podejmujemy w codziennym życiu oraz w przestrzeni terapeutycznej, są autentycznie nasze. Według Sartre'a (2007) określamy siebie poprzez różnorodne formy naszych namacalnych relacji z innymi. Te interakcje zawsze implikują nasze cielesne istnienie i dlatego Sartre przywiązywał ogromną wagę do ontologicznych aspektów ciała. Wierzył, że jest ono "psychologicznym obiektem par excellence" i w tym sensie nasz charakter staje się widoczny dla innych - w realnym świecie i w spotkaniu terapeutycznym. Ta książka pomaga nam zrozumieć, jak to się dzieje, że terapeuta ma podstawę do postrzegania, doświadczania i rezonowania z klientem. Obecność terapeutyczna okazuje się ucieleśnioną obecnością wobec relacyjnego stylu klienta. Relacyjność ta ujawnia się w widocznych cielesnych ekspresjach i ruchach, które zachodzą w polu otwartym przez terapeutę.
To, co mnie porusza podczas lektury tej książki, to uważne skupienie na unikalności jednostek, których sytuacje są nam ujawniane. Nie istnieje uniwersalne podejście terapeutyczne, które sprawdzi się w każdym przypadku, a czytając poszczególne opisy pracy klinicznej, stajemy twarzą w twarz ze spotkaniami, które mają miejsce w specyficznym polu pomiędzy konkretnym klientem a konkretnym terapeutą. W różnych rozdziałach tej książki terapeutki i terapeuci gestalt dzielą się swoimi doświadczeniami w pomaganiu klientom i klientkom w osiąganiu głębszej samoświadomości poprzez osadzenie ich w doświadczeniu tu i teraz, aby przygotować ich na "nadchodzące" - proces ten Spagnuolo Lobb (2013) określa mianem "teraz-dla-potem".
Oprócz swojego znaczenia dla literatury terapeutycznej książka ta wnosi również wkład w historię i teorię terapii gestalt. Doświadczeni terapeuci starają się powrócić do założycielskich koncepcji Perlsa i współpracowników (2022), by tchnąć w nie nowe życie. Stare wyrażenia zyskują nowe znaczenie; co istotniejsze, język terapii gestalt wchodzi w interakcję z ideami wywodzącymi się od wcześniejszych psychologów gestalt oraz z nowo powstającą dziedziną neurofenomenologii.
Książka ta będzie stanowić wartościową lekturę dla studentów i początkujących terapeutów dążących do głębszego zrozumienia fundamentalnych dzieł z początków ruchu gestalt w psychoterapii, jak i dla doświadczonych praktyków, którzy pragną pogłębić i udoskonalić swoją wiedzę na temat procesów relacyjnych zachodzących między nimi a klientami.
Scott D. Churchill
Uniwersytet Teksański w Dallas
BIBLIOGRAFIA
- Fromm E. (1994), Niech się stanie człowiek. Z psychologii etyki, Saciuk R. (tłum.), Wydawnictwo Naukowe PWN.
- Fromm E. (2022), O sztuce miłości, Bogdański A. (tłum.), Wydawnictwo Rebis.
- Heidegger M. (1994), Bycie i czas, Baran B. (tłum.), Wydawnictwo Naukowe PWN.
- Heidegger M. (2001), Phenomenological Interpretations of Aristotle. Initiation into Phenomenological Research, Indiana University Press.
- Horney K. (2018), Nowe drogi w psychoanalizie, Mudyń K. (tłum.), Wydawnictwo Vis-a-vis Etiuda.
- Horney K. (2022), Nerwica a rozwój człowieka, Doroszowa Z. (tłum.), Wydawnictwo Rebis.
- Horney K. (2023), Nasze wewnętrzne konflikty, Gomola A. (tłum.), Wydawnictwo Vis-a-vis Etiuda.
- Mitchell S. (2000), Relationality. From Attachment to Intersubjectivity, Analytic Press.
- Perls F.S., Hefferline R.F., Goodman P. (2022), Terapia gestalt. Pobudzenie i wzrost w osobowości człowieka, Mierkowski P. (tłum.), Oficyna Związek Otwarty.
- Sartre J.-P. (2006), Szkic o teorii emocji, Abramciów R. (tłum.), Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
- Sartre J.-P. (2007), Byt i nicość. Zarys ontologii fenomenologicznej, Kiełbasa J. (tłum.), Wydawnictwo Zielona Sowa.
- Spagnuolo Lobb M. (2013), The Now-for-Next in Psychotherapy. Gestalt Therapy Recounted in Post-Modern Society, Istituto di Gestalt HCC Italy Publ. Co. [Pol. tłum.: Spagnuolo Lobb M. (2026), Teraz-dla-potem w psychoterapii. Psychoterapia gestalt w ponowoczesnym społeczeństwie, Mierzwa J. (tłum.), Harmonia Universalis].
- Sullivan H.S. (1953), The Interpersonal Theory of Psychiatry, W.W. Norton & Company.
- Sullivan H.S. (1954), The Psychiatric Interview, W.W. Norton & Company.
OD OSÓB REDAKTORSKICH Margherita Spagnuolo LobbPietro Andrea Cavaleri
Niniejsza publikacja zrodziła się z pomysłu uczczenia siedemdziesiątej rocznicy powstania psychoterapii gestalt, datowanej na publikację książki Terapia gestalt autorstwa Perlsa, Hefferline'a i Goodmana. Książka powstała z inicjatywy grupy psychoterapeutów i trenerek - związanych z podyplomową Szkołą Psychoterapii Gestalt przy Istituto di Gestalt Human Communication Center Italy - pragnących na nowo przeanalizować podstawy psychoterapii gestalt w kontekście relacyjnym. Nadejście pandemii postawiło przed nami nowe, istotne dla naszej profesji wyzwania, co zmusiło nas do dostosowania rozdziałów, aby zaoferować narzędzia kliniczne lepiej dostosowane do obecnych czasów.
Naszym celem jest dostarczanie spostrzeżeń i nowych praktyk, które są zgodne z zasadami epistemologicznymi terapii gestalt, aby wspierać psychoterapeutki i pracowników służby zdrowia. Pełnią oni kluczową rolę w łagodzeniu cierpienia wywołanego przez pandemię.
Zdajemy sobie sprawę, że psychoterapia i społeczeństwo funkcjonują w relacji figura-tło (Spagnuolo Lobb, Salonia i Sichera, 1996; Lichtenberg, 1990). Trudności, z jakimi klienci zgłaszają się na terapię, wynikają z kontekstu społecznego, kulturowego, ekonomicznego i politycznego, a także ze specyficznych historii przywiązania w ich najważniejszych i najbliższych relacjach. W rezultacie w różnych okresach historycznych społeczeństw psychoterapeuci stają przed koniecznością interweniowania w złożonych sytuacjach. Niniejszą książką chcemy wyposażyć psychoterapeutki i psychoterapeutów w relacyjne narzędzia wglądu i interwencji, pomocne w nawigowaniu po złożonej i wymagającej rzeczywistości, z którą codziennie się konfrontujemy. Przyjmujemy perspektywę fenomenologiczną, estetyczną i zorientowaną na pole, co stanowi odzwierciedlenie współczesnych zmian w psychoterapii gestalt3. Chcąc wyjść poza opracowane podejścia, nie koncentrujemy się na klasycznych formach psychopatologii, lecz kierujemy naszą uwagę na trudne życiowe sytuacje, na doświadczeniowe pola cierpienia, w których działamy, zamiast na cierpiące jednostki. Nawiązujemy do poszukiwań i dyskusji, które prowadziliśmy przez lata z koleżankami i kolegami z dziedziny psychoterapii gestalt, między innymi z Jeanem-Marie Robinem, Georges'em Wollantsem, Malcolmem Parlettem, Gordonem Wheelerem i wieloma innymi. To oznacza, że przyglądamy się sytuacji terapeutycznej w większym stopniu niż symptomowi, co wiąże się z uwzględnianiem złożonych interakcji i rezonansów, a nie tylko indywidualnych przejawów psychopatologii. Zasadniczo polega to na zwracaniu uwagi na pole spotkań. I właśnie z tej przyczyny, z zamiłowania do koncepcji pola, w pełni przyjętej przez wszystkich naszych autorów, zdecydowaliśmy się poświęcić ten tom "psychopatologicznym sytuacjom w klinicznych polach relacji międzyludzkich". Stanowi to pewien rodzaj relacyjnego kompasu, w którym można umiejscowić doświadczenia klientów i odczuwane przez terapeutę doznania, jak również unikalność ich wzajemnej interakcji.
Uwzględniliśmy zatem: doświadczenia dzieci, pewne trudne sytuacje z okresu dzieciństwa (jak rozstanie rodziców, przemoc, zaburzenia neurorozwojowe, nastoletnie wycofanie społeczne), doświadczenie zależności, terapię par i rodzin, sytuację osób w podeszłym wieku i u kresu życia, interwencje w przypadku chorób degeneracyjnych oraz traumę związaną ze stratą i żałobą. Uważamy, że we wszystkich tych sytuacjach konieczne może być rozważenie intencjonalności kontaktu zaangażowanych osób oraz możliwości zmiany, jakie pojawiają się w polu, a nie tylko ich indywidualnego funkcjonowania, które może mieć charakter neurotyczny, borderline, psychotyczny, traumatyczny itd. (por. Spagnuolo Lobb, 2021).
Drugi tom poświęcony będzie psychopatologicznym doświadczeniom charakterystycznym dla naszej epoki. Podejmie on próbę przeorganizowania spektrum psychopatologii w kontekście przemian społecznych i wyłaniającego się cierpienia, szczególnie w wyniku zbiorowej traumy spowodowanej pandemią. W ten sposób pragniemy przede wszystkim przedstawić spojrzenie na problematyczne pola doświadczeniowe oraz na nowe odczytanie specyficznych form cierpienia.
Z przyjemnością oddajemy w ręce czytelników pierwszy tom, który otwiera perspektywę psychoterapii gestalt na realia osób żyjących w bólu - perspektywę sytuacyjną, obejmującą również terapeutę i wykorzystującą narzędzia mające na celu modyfikację całego pola doświadczeniowego, a nie jedynie indywidualnego przeżywania.
Wszystkie studia kliniczne i narzędzia przedstawione w tej książce zostały opracowane z zachowaniem wewnętrznej spójności. Punktem wyjścia są konkretne sytuacje, opisane z uwzględnieniem doświadczeń klientów, a następnie przedstawione są przykłady pracy klinicznej, która uwzględnia również uczucia terapeutki czy terapeuty i dąży do stworzenia poczucia bezpieczeństwa relacyjnego, na którym można zbudować zintegrowane, dobrze ukierunkowane i, krótko mówiąc, spontaniczne poczucie self.
Te trudne momenty są omawiane w oparciu o dwa zasadnicze punkty: po pierwsze - opis tła tych doświadczeń; po drugie - perspektywę pola, która pozwala na modulowanie obecności terapeuty. Wykorzystujemy koncepcję estetycznego poznania relacyjnego, aby ukierunkować wzajemne intencjonalności i terapeutyczne działania w trakcie sesji (model "tanecznych kroków", zobacz rozdział 2).
Część pierwsza, obejmująca pięć rozdziałów, ujawnia podstawowe założenia książki. Rozdział wprowadzający, autorstwa dwojga redaktorów, Margherity Spagnuolo Lobb i Pietra Andrei Cavaleriego, definiuje koncepcję psychopatologicznej sytuacji, proponując nową pozycję etyczną między jednostką a społeczeństwem, która umożliwia ewolucję funkcji psychoterapii we współczesnym świecie. Następnie znajduje się rozdział Margherity Spagnuolo Lobb poświęcony współczesnej terapii, z akcentem na wzajemność i terapeutyczny "taniec" jako hermeneutyczną figurę zmiany terapeutycznej, dostosowaną do dzisiejszej potrzeby relacyjnego zakorzenienia. W rozdziale trzecim Pietro Andrea Cavaleri omawia antropologiczny model psychoterapii gestalt oraz przedstawia jego rozwój. Te początkowe sekcje ukazują specyfikę podejścia, z którego wyrasta ta książka i które stanowi kontynuację współczesnej analizy pola organizm-środowisko, uwzględniając nie tylko relację terapeutyczną, lecz także globalną sytuację społeczną. Dlatego też uznaliśmy za istotne włączenie komentarzy dwóch luminarzy psychoterapii gestalt, Ervinga Polstera i Gary'ego Yontefa. Z niemałą satysfakcją odnotowaliśmy pewne podobieństwa z naszym podejściem. W czwartym rozdziale Pietro Andrea Cavaleri prowadzi nas do zbadania zjawisk, które dzieją się "pod powierzchnią", co ma posłużyć jako epistemologiczna wskazówka dla czytelnika. W rozdziale piątym przedstawione zostaje narzędzie, za pomocą którego prezentowane są, a przynajmniej badane, przypadki kliniczne w tej publikacji - arkusz danych klinicznych, opracowany w naszym instytucie i obecnie stosowany przez wiele innych ośrodków oraz psychoterapeutów i psychoterapeutek z całego świata. Narzędzie to omawiają Margherita Spagnuolo Lobb, Maria Mione i Elisabetta Conte.
Druga część książki poświęcona jest powszechnym sytuacjom klinicznym, powiązanym z różnymi środowiskami zawodowymi szczególnie dotkniętymi pandemią. Rozdziały dotyczą sytuacji traumatycznych i związanych z kruchością, wymagających nowych rodzajów specjalnie zaprojektowanych i skutecznych narzędzi profesjonalnych, głównie o charakterze relacyjnym.
Silvia Tosi i Elisabetta Conte w swoim rozdziale zajmują się analizą nowych sposobów doświadczania cierpienia przez dzieci. Opisują specyficzne warunki terapii i przedstawiają przypadek kliniczny. Rozpad małżeństwa, widziany z perspektywy rodzicielskich intencji pary, jest tematem rozważań Paoli Canny i Manueli Partinico. Rosanna Militello prowadzi dogłębną i żywą analizę kliniczną złożonej traumy w okresie preadolescencji. Antonio Narzisi koncentruje się na zaburzeniach ze spektrum autyzmu, ze szczególnym uwzględnieniem efektu maskowania. Michele Lipani omawia jedno z najpowszechniejszych zaburzeń w społeczeństwie zachodnim - fobię społeczną u młodzieży. Giancarlo Pintus i Marialuisa Grech opisują doświadczenie i terapię uzależnień. Pietro Andrea Cavaleri w rozdziale siódmym zajmuje się konfliktem w związku jako "przestrzenią wzajemnego rozpoznania", a w kolejnym Giuseppe Sampognaro w fascynujący sposób przedstawia proces terapii rodziny w ujęciu gestalt. Alessandra Merizzi analizuje z perspektywy terapii gestalt temat starzenia się we współczesnym świecie, w dobie pandemii, uwzględniając stereotypy, zasoby i pozytywne aspekty. Donatella Buscemi i Alessandra Vela omawiają relację z klientem przewlekle chorym, w której umiejętność okazania akceptacji i wsparcia ze strony terapeuty jest niezbędna. Ostatni rozdział to oryginalny wkład Carmen Vázquez Bandín, w całości poświęcony procesowi przeżywania żałoby w naszych czasach.
BIBLIOGRAFIA
- Cavaleri P.A. (2003), La profondita della superficie. Percorsi introduttivi alla psicoterapia della gestalt, FrancoAngeli.
- Cavaleri P.A. (2019), Gestalt Anthropology for Businesses. How to Face Globalisation, Solitude and Production, [w:] Spagnuolo Lobb M., Meulmeester F. (red.), Gestalt Approaches with Organisations, Istituto di Gestalt HCC Italy Publ. Co., s. 67-86.
- Cavaleri P.A. (2020), A Gestalt Therapy Reading of the Pandemic, "The Humanistic Psychologist" 48(4), s. 347-352.
- Lichtenberg P. (1990), Community and Confluence. Undoing the Clinch of Oppression, Gestalt Press.
- Spagnuolo Lobb M. (2013), The Now-for-Next in Psychotherapy. Gestalt Therapy Recounted in Post-Modern Society, Istituto di Gestalt HCC Italy Publ. Co. [Pol. tłum.: Spagnuolo Lobb M. (2026), Teraz-dla-potem w psychoterapii. Psychoterapia gestalt w ponowoczesnym społeczeństwie, Mierzwa J. (tłum.), Harmonia Universalis].
- Spagnuolo Lobb M. (2017a), From Losses of Ego Functions to the Dance Steps Between Psychotherapist and Client. Phenomenology and Aesthetics of Contact in the Psychotherapeutic Field, "British Gestalt Journal" 26(1), s. 28-37. [Pol. tłum.: Od utraty funkcji ego do kroków tanecznych pomiędzy psychoterapeutą a klientem. Fenomenologia i estetyka kontaktu w psychoterapeutycznym polu, bibliotekagestalt.pl].
- Spagnuolo Lobb M. (2017b), Phenomenology and Aesthetic Recognition of the Dance Between Psychotherapist and Client. A Clinical Example, "British Gestalt Journal" 26(2), s. 50-56.
- Spagnuolo Lobb M. (2019), The Paradigm of Reciprocity. How to Radically Respect Spontaneity in Clinical Practice, "Gestalt Review" 23(3), s. 234-254.
- Spagnuolo Lobb M. (2021), Self jako kontakt, kontakt jako self. Przyczynek do doświadczenia tła w teorii self w terapii gestalt, Żuk-Michałowska N. (tłum.), [w:] Robine J.-M. (red.), Self. Polifonia współczesnych terapeutów gestalt, Oficyna Związek Otwarty, s. 358-394.
- Spagnuolo Lobb M., Salonia G., Sichera A. (1996), From the 'Discomfort of Civilisation' to 'Creative Adjustment'. The Relationship Between Individual and Community in Psychotherapy in the Third Millennium, "International Journal of Psychotherapy" 1(1), s. 45-53.
ROZDZIAŁ 1PSYCHOPATOLOGICZNE SYTUACJE W POSTPANDEMICZNYM ŚWIECIETerapia gestalt w wyłaniających się polach klinicznychMargherita Spagnuolo Lobb Pietro Andrea Cavaleri
1 Pozycja etyczna psychoterapeuty w okresie postpandemicznym: koniec narcystycznej samotności
W nadchodzących miesiącach i latach będziemy radykalnie zmieniać naszą perspektywę na wartości psychoterapeutyczne oraz tworzyć nowe narzędzia. Wartości humanistyczne, tradycyjnie koncentrujące się na wspieraniu ludzkiego potencjału i indywidualnej kreatywności, ewoluują w kierunku wartości relacyjnego współtworzenia poczucia bezpieczeństwa w doświadczeniu tła naszych pacjentów.
Psychoterapia gestalt wnosi swój wkład w ten przełom, skupiając się na procesie doświadczania zarówno klienta, jak i terapeuty w teraźniejszości ich spotkania oraz stosując narzędzia estetyczne umożliwiające diagnozę4 i wspieranie pacjenta poprzez wiedzę płynącą ze zmysłów (w nawiązaniu do fenomenologicznej i humanistycznej tradycji Husserla, Merleau-Ponty'ego, Gendlina i innych). Koncentruje się także na "tańcu" między terapeutą a klientem, który tworzą intencjonalne, wzajemne ruchy wspierane przez relacyjną estetykę specjalisty. Zaufanie do "tańca" umożliwia klientowi doświadczenie obecności terapeuty jako głęboko powiązanej z jego spontanicznymi ruchami oraz odczucie bezpiecznego tła, które kształtuje się w tej relacji. Pandemiczne rozprzestrzenianie się wirusa COVID-19 wpłynęło na postrzeganie naszego kontaktu z otoczeniem, relacji ze światem i poczucia tożsamości. Poczucie posiadania bezpiecznego i stabilnego tła - które już przed pojawieniem się koronawirusa było kruche (Spagnuolo Lobb, 2013) - jest teraz nieobecne. Ludzie potrzebują na nowo odkryć zdolność polegania na środowisku i na sobie, aby móc otworzyć się na twórcze przystosowanie do innych.
Na co dzień doświadczamy kruchości własnej oraz innych osób. To może stać się odtrutką na narcyzm i fundamentem budowania solidarności społecznej (Cascio, 2020). Nawykowa narcystyczna dysocjacja, skłaniająca nas do obwiniania lub idealizowania innych (Kohut, 1971; Lachmann, 2008), zostaje poddana próbie. Utraciliśmy naszą odizolowaną i narcystyczną siłę (Lasch, 2015), zrozumieliśmy, że nie zbawimy się w pojedynkę. Możemy przypuszczać, że ocalenie będzie pochodzić z naszej umiejętności bycia w pełni obecnymi i akceptowania naszej różnorodności, a nie z działań indywidualnego bohatera dokonującego szlachetnych czynów. Ta nowa świadomość może zaprowadzić nas do głębokiego i trwałego poczucia przynależności do ludzkiej wspólnoty i pozwolić nam przyjąć naszą kruchość, jednocześnie pielęgnując rozwój naszego człowieczeństwa i naszych etycznych wartości. Nagła sytuacja pandemiczna może w ten sposób skierować nas ku istocie naszego bytu i ku poczuciu wspólnoty.
Bycie psychoterapeutą nie wymaga podejmowania każdorazowo właściwej decyzji lub obwiniania się za brak empatii czy kreatywności w każdej sytuacji. Kluczowa jest ekstatyczna i estetyczna postawa wobec własnego doświadczenia i doświadczenia klienta. Wymaga to pokornego i etycznego podejścia, które uznaje granice i stawia na pierwszym planie wzajemność obecności (Levinas, 1991; Ricoeur, 2004; Orange, 2017, 2018; Spagnuolo Lobb, 2018, 2019).
W obecnym czasie, naznaczonym stresującymi okolicznościami społecznymi i brakiem wsparcia, umiejętność terapeutów i terapeutek do troszczenia się o własne samopoczucie nabiera jeszcze większego znaczenia. My także jesteśmy częścią tego społeczeństwa i, podobnie jak nasi klienci, doświadczyliśmy zbiorowej traumy. W tym szczególnym okresie, bardziej niż kiedykolwiek, istotne jest, abyśmy jako psychoterapeutki i psychoterapeuci zachowali równowagę między naszymi cielesnymi odczuciami a autodefinicjami. Musimy pozostać skupieni na tym, co pragniemy robić jako ludzie, obywatele i profesjonaliści. Nawiązanie wartościowego dialogu z innymi specjalistami oraz przynależność do wspólnoty stanowią fundamentalne warunki osiągnięcia tego celu.
2 Brak tła w społeczeństwie pozbawionym wrażliwości
Ewolucja podstawowych relacji w ciągu ostatnich siedemdziesięciu lat poprowadziła nas w kierunku doświadczenia tła odmiennego od tego, które było udziałem naszych przodków funkcjonujących w społeczeństwie, w którym narodziła się większość nowoczesnych psychoterapii, w tym psychoterapia gestalt. W latach pięćdziesiątych granice doświadczeń były klarowne. Przykładowo role płciowe, podobnie jak pokoleniowe, były (choć powierzchowne) precyzyjnie zdefiniowane (Irigaray, 1985; Recalcati, 2013). Stawanie się dorosłym wiązało się z przejmowaniem odpowiedzialności, a młody człowiek traktował ten etap jako potwierdzenie własnej dojrzałości. Osoba, która nie odpowiadała tej normie, była wykluczana i spychana w otchłań bólu i cierpienia, co tworzyło niesprawiedliwy podział (Ehrenberg, 2010). Ta niesprawiedliwość stała się symbolem walki mniejszości społecznych i była wielce istotna dla idei praw człowieka i wartości terapii humanistycznych (Nota, Mascia i Pievani, 2019).
To właśnie rozbicie dawnych punktów odniesienia i dychotomii społecznych otworzyło drogę do utraty pewności (Vattimo i Rovatti, 2013). Ówcześni ludzie musieli zmierzyć się z mniej wyraźną definicją własnego ja oraz z bardziej płynnymi rolami rodzicielskimi, dziecięcymi i społecznymi (Bauman, 1999). Niemniej jednak istotne stało się poczucie spełnienia. Normy społeczne postrzegano jako barierę dla samorealizacji, gdyż utożsamiano je z narzucaniem dyktatorskich reżimów (Adorno, 1999). Promowano wolność wyrażania własnych myśli, fundamentalne zwycięstwo praw obywatelskich, jak również prawo do podejmowania wszelkich działań w celu osiągnięcia dobrego samopoczucia (Berne, 1975; Rogers, 1978; Perls, 1942). Wiara w zdolność samoregulacji dzieci skłaniała rodziców do pokładania w nich zaufania, zamiast sprawowania nad nimi opieki i oferowania im swobody, która nierzadko skutkowała niejasnymi komunikatami. To społeczeństwo, określane mianem narcystycznego (Lasch, 2015), doprowadziło do kryzysu w relacjach międzyludzkich i więziach rodzinnych, faworyzując rozwój indywidualny. Następne pokolenia musiały zmierzyć się z rodzicami spełnionymi zawodowo, którzy - wierząc w wartość wolności - oczekiwali wyjątkowo uzdolnionych dzieci, nie mając przy tym cierpliwości niezbędnej w opiece nad młodzieżą ani świadomości, że może to być nieodzowne w roli rodzicielskiej. To pokolenie dorastało, oscylując między rodzicielskim podziwem a poczuciem pewnej nieautentyczności, doświadczając braku otoczenia, które mogłoby sprawić, że poczują się naprawdę widziani i objęci opieką. Boom gospodarczy i możliwość posiadania wszystkiego, czego można było zapragnąć na poziomie konsumpcyjnym, często prowadziły do zwiększenia dystansu. To pokolenie dało początek nietrwałym i płynnym więziom pierwotnym. Ich synowie i córki rozwinęli poczucie pustki i chwiejności osobistej. Musieli fizycznie się znieczulić, ponieważ nie byli w stanie poradzić sobie z pomieszczeniem swojej energii. Do najczęstszych zaburzeń klinicznych należały znieczulenie emocjonalne, uzależnienia, depresja, anhedonia, zaburzenia lękowe, trudności w nawiązywaniu relacji, zaburzenia odżywiania oraz problemy z koncentracją u dzieci. Pandemia nałożyła się na ten relacyjny kontekst emocjonalny, stając się traumą zbiorową, która spotęgowała pewne cierpienia związane z relacjami jednostki ze światem (Taylor, 2020; Bocian, 2020).
Brak doświadczenia bycia pomieszczonym w pierwotnych relacjach oraz niepewność, która cechowała poprzednie pokolenia, spowodowały istotną zmianę w sposobie życia ludzi. Nasi klienci nie cierpią już tak bardzo z powodu niemożności oddzielenia się od ważnych relacji (problem ich funkcji osobowości: kim jestem w tej relacji?), lecz bardziej z powodu braku pewności co do tego, kim lub czym są, czego pragną i czy warto żyć, skoro nie wiedzą, czy dożyją jutra. Ucieleśnione poczucie bezpieczeństwa jest zagrożone. Ludzie doświadczają nowych warunków egzystencjalnych: potrzebują wiedzieć, czy będą żyć jutro, czy nie padną ofiarą fundamentalistów lub niewidzialnego wirusa, będąc świadomi, że wszystko to może się stać z przyczyn, na które nie mają wpływu. Istnieje egzystencjalny strach przed utratą kontroli nad kontaktem z otoczeniem. Wszystko to przyczyniło się do powszechnego stanu znieczulenia emocjonalnego i braku poczucia bezpieczeństwa relacyjnego, które można uznać za coś oczywistego.
Z biegiem lat w leczeniu psychoterapeutycznym coraz bardziej uwidaczniała się potrzeba pracy nad doświadczeniem tła klientów, która okazała się istotniejsza niż praca nad figurą, którą klienci wnoszą na terapię (Wheeler, 2000). Najbardziej znane techniki gestalt, takie jak puste krzesło, wyolbrzymianie, wyrażanie doznania itp., od dłuższego czasu okazywały się niewystarczające w odniesieniu do potrzeby relacyjnego ugruntowania pacjentów. W trakcie naszej konferencji odbyła się sesja demonstracyjna, podczas której klientka, jedna ze studentek, ciągle pytała terapeutę-trenera: "Co o tym myślisz?" w odniesieniu do jej problemu czy pozostać w związku, co do którego miała ambiwalentne uczucia. Terapeuta nieustannie powtarzał, że to ona musi wziąć odpowiedzialność za swoje emocje, a w konsekwencji za swoje decyzje, lecz klientka-studentka nalegała: "Przyszłam tu, aby dowiedzieć się, co TY sądzisz". Praca z tłem polegałaby na odpowiedzi na potrzebę relacyjnego zakorzenienia tej młodej kobiety, na przykład poprzez zapytanie: "Co odczuwasz, gdy zadajesz mi to pytanie?". Chodzi o pracę nad procesami bycia w kontakcie, w chwili obecnej. Możliwe jest, że ta osoba znajdzie odpowiedź, jeśli poczuje się swobodnie w obecności terapeuty, jeśli zajmie się cielesnymi procesami, które uaktywniają się w jego obecności (czy odczuwa zaufanie i dlatego oddycha głęboko, czy wstyd i gniew, co powoduje, że sztywnieje i nie potrafi otworzyć się na inne emocje?), a wówczas dostrzeże wzajemną zgodność w terapeucie (czy poczuje, że jest on akceptujący i ufny, czy też odrzucający?). Współcześnie klienci nie potrzebują już tak bardzo odnajdywać swojej relacyjnej autonomii (jak w czasach, gdy powstawała psychoterapia gestalt), lecz doświadczyć własnej obecności i obecności specjalisty na granicy kontaktu pomiędzy nimi. To właśnie tutaj może zrodzić się poczucie bycia widzianym i rozpoznanym przez ważną osobę. Stąd może wyłonić się bardziej żywe i dobrze ukierunkowane poczucie własnej tożsamości.
Dziś, jak podkreśla Porges (2020), istnieje powszechna potrzeba pracy nad wspólnym tworzeniem bezpiecznego tła, a nie tylko nad zrozumieniem konfliktowych dynamik (czy powinnam zostać w tym związku, czy nie?).
3 Tło społeczne: strach przed śmiercią i potrzeba zakorzenienia
Co zatem możemy powiedzieć o doświadczeniu tła, które jest dziś wspólne dla wszystkich?
Dominujące wrażenie to z jednej strony strach przed śmiercią, a z drugiej potrzeba poczucia zakorzenienia (Spagnuolo Lobb, 2021). Przyglądając się ruchom społeczno-politycznym zachodniego świata w ostatnich dziesięcioleciach, dostrzegamy, że narzuciły one swoje ekonomiczne wartości uboższym kontynentom, obiecując poprawę w zakresie dobrobytu i demokracji (Cavaleri, 2020). Jednakże ten przymus wywołał powszechną nędzę i przeciągające się, wyniszczające wojny, "masową proletaryzację", korupcję oraz stale pogłębiające się nierówności między nielicznymi u władzy a resztą populacji (Bauman, 2008). Coraz więcej ludzi ubożeje, jest więcej wojen, ale mniej demokracji. Teraz ten ruch obraca się przeciwko bogatemu Zachodowi, co wiąże się z masowymi migracjami, utratą pracy i ubóstwem, zwłaszcza w krajach Południa. To stworzyło poczucie ambiwalencji i niepewności zarówno na poziomie społecznym, jak i klinicznym. Do jakiego stopnia musimy otworzyć nasze drzwi dla cudzoziemców? W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych również w świecie zachodnim miała miejsce duża fala migracyjna po katastrofie gospodarczej będącej następstwem wojen światowych. Jednak w tamtym czasie podstawowe doświadczenie ludzi w społeczeństwie było inne: istniały jaśniejsze punkty odniesienia i pewniejsze poczucie siebie ("Wiem, kim jestem, co czuję, w co wierzę i dokąd zmierzam") (Bauman, 1999).
Poza doświadczeniem przepływów migracyjnych mamy również do czynienia z terroryzmem i niespodziewanymi aktami wrogości, gdzie agresorem może okazać się każdy, kogo spotkamy. Nasze zmysły i uczucia nie są w stanie odróżnić terrorysty od przyjaznej i godnej zaufania osoby. Terroryzm za progiem wywołuje poczucie bezsilności i egzystencjalnego niepokoju: nikt, kto wychodzi z domu, nie może być pewien, czy przeżyje. Nie wiemy, czy nasz sąsiad jest terrorystą, czy nie. Jednocześnie rozwój technologiczny w znacznym stopniu przyczynił się do globalizacji komunikacji. Każda osoba, a zwłaszcza dzieci, ma możliwość znalezienia czegokolwiek i gdziekolwiek, choć towarzyszy temu nieugruntowane poczucie wpływu. Jakiego rodzaju sprawczość może wykształcić dziecko, które jednym kliknięciem może kupić przedmiot lub poznać kogoś z odległej części świata? Często działa, nie rozumiejąc, co robi, wie jedynie, że ten "klik" spowoduje jakiś efekt. Nieraz staje się to dla niego zbyt intensywne, co wymusza na nim zdystansowanie się od swoich lęków i obaw. Życie jest pełne nieprzewidywalnych zdarzeń, a dziecko nie potrafi powiązać ich z własną osobą, z własną zdolnością do tworzenia więzi (Rosa, 2016).
Kolejnym nowym aspektem naszego doświadczenia tła są zmiany klimatyczne i katastrofy przyrodnicze. Pomimo że mierzymy się z realnym, a być może najważniejszym zagrożeniem, wciąż nie jesteśmy wystarczająco wrażliwi na to niebezpieczeństwo w kontekście naszego istnienia i przyszłości naszych potomnych. Dzielna młodzież, jak Szwedka Greta Thunberg (2018), oraz naukowcy, jak Donna Orange (2017), zwrócili naszą uwagę na imperatyw podjęcia działań już teraz. Ziemia nie jest już bezpieczna, a mimo to wykazujemy obojętność wobec tej sprawy, podobnie jak staliśmy się obojętni na doświadczenie niegodnego zaufania "innego".