1. Czym jest psychologia?
Bieg przez płotki historii psychologii
Rozdział pierwszy wyjaśnia najważniejsze koncepcje dotyczące psychologii, przedstawia najwybitniejszych przedstawicieli omawianych kierunków i wprowadza w tajniki budowy i funkcjonowania mózgu.
1.1 Krótka historia rewolucji ducha i duszy
Pytanie, czy człowiek oprócz materii (ciała) składa się jeszcze z innych elementów, które niekoniecznie można zobaczyć lub dotknąć, zajmuje ludzkość odkąd zaczęła myśleć.
Psychologia jako część filozofii
Jako samodzielna dyscyplina naukowa psychologia jest stosunkowo młoda. Dopiero w drugiej połowie XIX wieku zaczęto wyodrębniać ją jako pełnoprawną empiryczną dziedzinę nauki. Do tamtej pory bowiem - wzorem starożytnych myślicieli - pracę nad duszą człowieka (psychologię) pojmowano jako dyscyplinę podporządkowaną filozofii.
Początki: antyczne terapie szokowe
Psychoterapia znana jest już od czasów starożytnego Egiptu i antycznej Grecji. W tamtych czasach "chorzy duchowo", których uważano za opętanych przez demony, poddawani byli drastycznym terapiom szokowym. Okrutnymi i zainscenizowanymi rytuałami wywoływano u chorego stan strachu i trwogi.
Bardzo popularne były tzw. pozorne aresztowania - pacjent był łapany, zamykany w więzieniu, a następnie skazywany na śmierć przez zainscenizowany sąd; "skazańców" na kilka dni umieszczano w celi śmierci, by na koniec zaprowadzić ich przy dźwiękach bębnów na miejsce egzekucji, gdzie zakładano im na szyję pętle (lub demonstrowano inne narzędzia zadawania śmierci) i rozpoczynano ceremonię egzekucji. Dopiero w ostatnim momencie nadbiegał posłaniec oznajmiający "ułaskawienie". Wzięciem cieszyła się także metoda polegająca na przeprowadzeniu pacjenta przez most wyposażony w niewidoczną zapadnię: kuracjusza prowadzono przez ten most, aż ten - nieświadomy podstępu - wpadał nagle do głębokiej, lodowatej wody. W Indiach z kolei "opętanych" często wrzucano do dołu wypełnionego kobrami - jedynie "terapeuci" wiedzieli, że węże pozbawione były zębów jadowych. Używano także specjalnie wytresowanych słoni, które przymierzały się do groźnego i wyglądającego bardzo realistycznie natarcia, by w ostatniej chwili się zatrzymać.
To dość zaskakujące i przerażające zarazem, ale takie terapie rodem z horroru były rzeczywiście skuteczne. Świadczą o tym wiarygodne relacje antycznych autorów. Jednak potwierdzenie efektywności opisanych metod dostarczają także nowoczesne badania wykonane np. wśród osób ocalonych z katastrof lotniczych czy kolejowych. Zamiast popaść w depresję, osoby, które przeżyły, czują się jak nowo narodzone i doświadczają nieopisanej radości z powodu wyjścia z opresji.
Oczywiście, ówczesne metody leczenia nie mają wiele wspólnego z psychologią w dzisiejszym rozumieniu. Widać jednak, że zgłębianiem tajemnic duszy ludzkiej oraz jej "leczeniem" ludzkość zajmuje się już kilka tysięcy lat.
Pierwsza systematyka
Pierwsze obserwacje na ten temat odnajdujemy w staro-egipskim przekazie z 3 tysiąclecia p.n.e.1 Grecki lekarz Hipokrates z Kos (460-377) - zwany często ojcem medycyny, jest twórcą nauki o temperamentach - biologicznie zdeterminowanych właściwościach psychicznych człowieka, które określają jego zachowanie, np. emocjonalność czy szybkość reagowania. Wyróżnił cztery główne typy temperamentów: sangwinik, choleryk, melancholik i flegmatyk. Grecki filozof Arystoteles (384-322) także przyczynił się do pewnego usystematyzowania duchowych fenomenów. Jest autorem traktatu "O duszy". Jego uczeń Teofrast z Eresos (372-287) w "Charakterach"- zbiorze 30 portretów psychologicznych - przedstawił typowe wady ludzkie, m.in. pochlebstwo i gadulstwo. W chrześcijańskim okresie późnego antyku św. Augustyn (354-430) w swoim dziele "Wyznania" zajął się psychiką człowieka.2
Narodziny pojęcia "psychologia"
W 1540 roku Filip Melanchton (1497-1560) opublikował swój sławny komentarz o duszy "Liber de anima". To wydarzenie można uznać za narodziny psychologii jako odrębnego pojęcia. Przez wiele lat uważano, że to właśnie Melanchton jako pierwszy użył słowa "psychologia", tytułując w ten sposób swoje wykłady uniwersyteckie. Jednak w żadnym z dzieł niemieckiego teologa nie znaleziono tego pojęcia. Przyczyną pomyłki było dziewiętnastowieczne wydanie dzieł Melanchtona ze wstępem Carolusa Bretschneidera, w którym to właśnie pojawia się słowo "psychologia"
W XVII w. Tomasz Hobbes (1588-1679) oraz inni empiryści zajmowali się m.in. takimi psychicznymi fenomenami jak pamięć i uczenie się oraz uczuciami strachu, żądzy i bólu. Zgodnie z ich mechanistycznym obrazem rzeczywistości, świat to nic innego jak duża maszyna, a człowiek - maszyna mała. To precyzyjne mechanizmy, które bezbłędnie funkcjonują według zasad obowiązujących w naukach przyrodniczych. Dusza działa na tych samych zasadach. Spekulacje na temat tego, co nie podlega racjonalnemu ujęciu, nazywali zmorami duszy.
Niemieckiego filozofa Gotfryda Wilhelma Leibniza (1646-1716) tak jednostronne ujęcie tematu nie satysfakcjonowało. W roku 1704 opublikował traktat "Nowe rozważania dotyczące rozumu ludzkiego", w którym założył po raz pierwszy istnienie nieświadomości, nieświadomych idei, niejasnych przedstawień i pozaświadomych funkcji umysłu.
Jan Tetens (1736-1807) omówił te tezy w 1777 roku w książce "Philosophische Versuche über die menschliche Natur und ihre Entwickelung". Poświęcone ludzkiej naturze i jej rozwojowi dzieło uczyniło Tetensa jednym z wielu ojców psychologii. Dokonany przez filozofa podział procesów psychologicznych jest nadal aktualny.