1
SZTUKA I PSYCHOLOGIA
WSTĘP
Tworzenie sztuki to forma ludzkiego zachowania istniejąca od zarania dziejów. W rzeczy samej, dzieła sztuki takie jak malowidła jaskiniowe i rzeźby stanowią często jedyne zachowane pozostałości ludzkiej aktywności. Przez tysiąclecia aktywności związane ze sztuką były jednymi z głównych motywatorów ludzkiego działania, choć w odróżnieniu od innych zachowań nie przynoszą oczywistych i natychmiastowych korzyści ani nagród (takich jak bezpieczeństwo, ciepło, schronienie itd.). Sama wszechobecność sztuki w czasie i przestrzeni prowokuje do zadania pytań dlaczego ludzie tak entuzjastycznie angażują się w takie z pozoru nieprzynoszące korzyści zajęcia, i w jaki sposób są w stanie tak bogato tworzyć sztukę. Są to pytania, na które psychologia jako nauka specjalizująca się w badaniu zachowania i umysłu powinna znać odpowiedzi.
Od początku swojego istnienia Królewska Akademia Sztuki w Londynie organizuje co roku Wystawę Letnią, która odbyła się po raz pierwszy w celu zebrania pieniędzy na wsparcie przynależącej do Akademii szkoły artystycznej. Podczas tego wydarzenia każdy może wystawić swoje dzieło sztuki i przekazać je do potencjalnej sprzedaży. W 2018 r., podczas 250. rocznicy Akademii, przesłano 19 800 prac wykonanych przez "zwykłych" ludzi, z których 500 zostało wybranych do wystawienia wraz z podobną liczbą prac wykonanych przez członków Akademii. Inne szeroko znane wystawy sztuki w Wielkiej Brytanii to BP Portrait Award (nagroda dla najlepszego portretu organizowana przez Brytyjski koncern naftowy), John Moores Painting Prize (Nagroda Johna Mooresa dla najlepszego obrazu) oraz Jerwood Drawing Prize (Nagroda Jerwooda dla najlepszego rysunku). Otwarte wystawy sztuki są również organizowane na mniejszą skalę przez lokalne organizacje artystyczne, i mają one miejsce każdego roku w całej Wielkiej Brytanii oraz na całym świecie. Zarówno twórczość artystyczna sama w sobie, jak i odwiedzanie galerii sztuki przyczyniają się do rozwoju przynoszącego wielomiliardowe zyski przemysłu artystycznego. Ostatnie sondaże przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych na temat udziału społeczeństwa w sztuce pokazały, że 24% osób dorosłych (ponad 57 milionów ludzi) przynajmniej raz w roku odwiedza galerię sztuki. Około 12% dorosłych Amerykanów robi zdjęcia dla celów artystycznych, a 6% (13 milionów ludzi) tworzy sztukę wizualną taką jak obrazy i rzeźby. Płcią, która jest bardziej skłonna do angażowania się we wszystkie te aktywności, jest płeć żeńska.
Oprócz samej skali wystaw takich jak Wystawa Letnia Akademii Królewskiej zwykłe spojrzenie na ekspozycję jest wystarczające, by ujawnić zdumiewającą różnorodność prezentowanej sztuki - biorąc pod uwagę tematykę, motywy, media i techniki stosowane przez artystów, zarówno tych profesjonalnych, jak i amatorów (patrz: ilustracja 1.1). Niemniej jednak ludzie z łatwością podejmują decyzję, która z prac im się podoba, a która nie. Każdy z selekcjonerów Wystawy Letniej poświęca około tygodnia, by przyjrzeć się ponad 15 tysiącom rysunków, obrazów, rzeźb, fotografii, filmów video i technik mieszanych, a następnie decyduje, które z nich zostaną pokazane na wystawie. Każde dzieło ma tylko kilka sekund, by zachwycić sędziów. W swoim wstępie do katalogu wystawowego w 2018 r. Grayson Perry powiedział: "Z dobrymi rzeczami poradziłem sobie bez problemu, a te okropne łatwo odrzucałem".
Ilustracja 1.1. Dzieła sztuki prezentowane podczas Wystawy Letniej Królewskiej Akademii w Londynie są bardzo zróżnicowane Źródło: fotografia dzięki uprzejmości Sally Rodgers
Istnieje jednak sporo umiarkowanych dzieł, których ocenianie było bardziej niepewne. Badania pokazują, że osoby odwiedzające galerie sztuki spędzają zazwyczaj około 30 sekund na oglądaniu każdego z dzieł sztuki, a więc wydaje się, że dokonują podobnie szybkich ocen dotyczących tego, co im się podoba, a co nie. Łatwość, z jaką dokonywane są osądy na temat walorów artystycznych dzieł sztuki sprawia, że warto postawić pytanie o psychologiczne podstawy tak szybkiej oceny. Jest to po prostu niesamowite, że ludzie mogli wykształcić specyficzny proces myślowy, dzięki któremu oceniają wartość dzieła sztuki. Łatwość dokonywania tych osądów sugeruje, że do tego celu ludzie muszą wykorzystywać bardziej uniwersalny proces myślowy. Jakim więc funkcjom mógłby służyć taki proces?
JAKI WKŁAD MOŻE WNIEŚĆ PSYCHOLOGIA DO NASZEGO ROZUMIENIA SZTUKI?
Ludzie tworzyli sztukę na długo przed tym, zanim podczas Rewolucji Naukowej mającej miejsce od XVI do XVIII wieku wypracowano metodę naukową. Istotnie, wiodące postacie historii sztuki odegrały ważną rolę w rozwoju samej nauki. Filippo Brunelleschi (1377-1446), artysta, złotnik i inżynier, opracował dokładny system perspektywy zbieżnej, która stwarza wrażenie głębi w obrazach poprzez używanie widocznych lub ukrytych linii zbiegających się w znikającym punkcie na horyzoncie. Perspektywa zbieżna pozwala artystom i architektom realistycznie przedstawić przestrzeń trójwymiarową na płaskiej, dwuwymiarowej powierzchni obrazu. System perspektywy Brunelleschiego to podstawa tworzenia generowanych komputerowo obrazów scen 3D, które są tak powszechne we współczesnych filmach i grach komputerowych. Leonardo da Vinci (1452-1519) stworzył projekty maszyn latających, broni automatycznych oraz szkice zwłok w trakcie sekcji, dokonując jednych z pierwszych odkryć na temat ludzkiej anatomii, które przyspieszyły wiele postępów w medycynie. Leonardo zabiegał o to, by zrozumieć świat wokół niego tak, by mógł go lepiej przedstawiać w swojej twórczości artystycznej. A więc historie sztuki i nauki są ze sobą ściśle połączone. Sztuka i nauka stopniowo oddzielały się od siebie, jako że ich nauczanie i praktykowanie zostało zinstytucjonalizowane w formie akademii sztuki i uniwersytetów. Pierwsze akademie sztuki zostały powołane do życia w XVI wieku we Włoszech - we Florencji (1563), Rzymie (1573) i Bolonii (1582). Mimo że w tamtym czasie nauka jako taka nie istniała (pojęcie "naukowca" to wynalazek XVIII wieku), miała swój bliski odpowiednik w postaci filozofii przyrody, która zajmowała się badaniem natury i Wszechświata. Jacopo Zabarella był pierwszym naukowcem powołanym na stanowisko filozofa przyrody na Uniwersytecie Padewskim w 1577 r. Sztuka i nauka znajdują się teraz na przeciwległych biegunach, zarówno kulturowo, jak i edukacyjnie, a wielu artystów i badaczy nauk humanistycznych odmawia prób zastosowania idei i metod naukowych w celu polepszenia naszego rozumienia sztuki. Istnieje obawa, że nauka w jakiś sposób umniejszy sztukę, obrabuje ją niejako z jej mistyki, a artystów przywłaszczy sobie jako jedynych dozorców jej potęgi. Jeśli chodzi o naukowców, nie doceniają oni lub całkowicie lekceważą wnikliwość artystów, wierząc zamiast tego, że naukowa metoda systematycznej obserwacji i przeprowadzania doświadczeń jest jedynym rozsądnym sposobem wytworzenia nowej wiedzy. Mimo to motywem przewodnim niniejszej książki jest fakt, że zarówno artyści, jak i naukowcy tworzyli i nadal tworzą nową wiedzę o świecie oraz naszym w nim miejscu. Zaiste, ich odkrycia są często zaskakująco zbieżne.
Psychologia jako dyscyplina naukowa weszła do gry stosunkowo późno. Umysł i jego relacja z ciałem to tematy, nad którymi dyskutowali już greccy filozofowie, w szczególności Platon i Arystoteles, natomiast psychologia jako dziedzina naukowa pojawiła się w połowie XIX wieku, w dużej mierze dzięki pracy niemieckiego fizyka Gustava Fechnera, który pracował na Uniwersytecie w Lipsku wraz z innymi założycielami psychologii (Ernstem Weberem i Wilhelmem Wundtem). Fechner interesował się tym, w jaki sposób ludzie za pomocą zmysłów rozróżniają podobne bodźce - na przykład różnice w intensywności dwóch świateł. Opracował on kilka technik eksperymentalnych, by zmierzyć granice rozróżnienia sensorycznego; najmniejszą wiarygodnie wykrywalną różnicę wielkości pomiędzy dwoma bodźcami. Techniki te zostały nazwane technikami psychofizycznymi, ponieważ mierzą relację pomiędzy stanami umysłu (odczuciami) a wielkościami fizycznymi (intensywność światła, masa, pozycja, czas itd.). Fechner odkrył kilka praw psychofizycznych kierujących relacją między odczuciami a bodźcami, np. formułę matematyczną opisującą, w jaki sposób odczucie wielkości doznania takiego jak jasność światła odnosi się do fizycznej intensywności czynnika pobudzającego mierzonej za pomocą światłomierza.
Co ważniejsze dla nauki o sztuce, Fechner był również twórcą estetyki empirycznej (zakładającej, że twierdzenia empiryczne są oparte na obserwacjach znajdujących odbicie w faktach, a nie w teorii czy przypuszczeniu). Opracował również nowe psychofizyczne techniki badające relację pomiędzy prostymi estetycznymi osądami piękna lub tego, co nam się podoba, a bodźcami fizycznymi. Jedna z owych technik, nazwana "metodą wyboru", wciąż jest powszechnie stosowana. Uczestnika eksperymentu prosi się o porównanie dwóch obrazów, na przykład dwóch położonych obok siebie dzieł sztuki, z uwzględnieniem kryterium "bycia przyjemnym dla oka". Alternatywna wersja tej techniki obejmuje prezentowanie pojedynczego obrazu zamiast pary i proszenie uczestnika o dokonanie jego wartościowania w oparciu o kryterium "bycia przyjemnym dla oka". Następnie analizuje się wyniki w odniesieniu do rzeczywistych cech dzieł sztuki. Estetyka empiryczna pozwala nam systematycznie przeprowadzać badania odpowiadające na pytania o to, czy i dlaczego pewne dzieła sztuki wciąż wywołują określone reakcje u osób je oglądających, a zwłaszcza reakcję odczuwania przyjemności. Jednak naukowe podejścia do sztuki mogą również stać się wiodące, jeśli chodzi o inne kwestie, w tym procesy myślowe zaangażowane w sztukę, powody, dla których tworzymy i lubimy sztukę, a także dać odpowiedź na pytanie, czy sztuka służy pożytecznemu celowi. Wszystkie wymienione kwestie zostaną omówione w następnych rozdziałach niniejszej książki.
Zanim zakończymy tę część publikacji, warto wspomnieć jeszcze pokrótce o potencjalnych niebezpieczeństwach, jakie na nas czekają podczas rozważań na temat naukowych podejść do sztuki. Pierwszym z nich jest uznanie, że nauka nie jest potrzebna w kontekście wyjaśniania sztuki, ponieważ możemy dokonać tych samych obserwacji i dojść do tych samych wniosków za pomocą zdrowego rozsądku lub myślenia intuicyjnego na temat sztuki. Wszyscy mamy swoje przekonania i teorie na temat powodów ludzkiego zachowania, motywów, myśli i uczuć. Te wierzenia są powszechnie znane jako psychologia potoczna. Mimo że niektóre z nich są poprawne, to większość niestety nie jest. W późniejszych rozdziałach książki wykażę fałszywość dwóch powszechnych przekonań:
"ludzkie spostrzeżenia i pamięć pracują jak aparat cyfrowy" oraz
"za aktywności kreatywne takie jak sztuka odpowiada prawa półkula mózgu".
Najlepszym antidotum na powszechne przekonania czy teorie są dowody empiryczne. Zgodnie z metodologią naukową, teoria powinna być przyjęta tymczasowo, jedynie jeżeli nie jest obalona przez aktualnie istniejące dowody. Stosuje się takie zastrzeżenie, ponieważ co do zasady nie jesteśmy w stanie udowodnić, że teoria jest prawdziwa, ale możemy wykazać, że przewidywanie teorii jest fałszywe. Podczas oceniania teorii przydatna może być również tzw. brzytwa Ockhama, czyli zasada, według której "bytów nie należy mnożyć bez konieczności". Podczas gdy wszystkie inne rzeczy są sobie równe, najlepsze teorie to te, które zawierają jak najmniej zdań składowych lub komponentów, i które cechuje najprostsza logika. Nadmierna ilość zbędnych zdań składowych lub komponentów i zbyt skomplikowana logika służą jedynie zaciemnianiu właściwego obrazu.
Inną pułapką psychologii potocznej jest stwierdzenie, że nie warto rozważać jakiejś teorii, ponieważ nie jest ona wystarczająco interesująca. Na przykład filozof Alva Noe (2011) stwierdził, że:
To, co jest uderzające, jeśli chodzi o neuroestetykę, to nie fakt, że nie udało jej się odkryć niczego interesującego lub zaskakującego na temat sztuki; jest to raczej kwestia tego, że nikt - ani naukowcy, ani artyści, ani historycy sztuki - nie mieli nic przeciwko temu lub w ogóle tego nie zauważyli.
Kryteria takie jak cecha bycia interesującym i zaskakującym nie są brane pod uwagę przez naukowców podczas oceniania teorii. Zgodnie z zasadą brzytwy Ockhama możemy wręcz założyć, że najlepsze teorie mogą również być tymi najmniej interesującymi. Neuroestetyka zostaje omówiona w następnym rozdziale, dlatego, drogi Czytelniku, będziesz miał możliwość samodzielnego zdecydowania, czy ta dyscyplina dostarczyła jakichś interesujących lub zaskakujących spostrzeżeń na temat sztuki.