Przyducha - Maciej Piotr Prus

Kup ebooka

20.00 zł
14.11 zł (13,46 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

IX

Mam wrażenie, że ktoś chodzi po mieszkaniu, słyszę skrzypiącą podłogę w przedpokoju. Z kuchni sączy się smuga światła. Powinienem wstać i sprawdzić, ale się boję. Nie mam żadnej broni, pistoletu ani szabli zawieszonej na ścianie, nie mam noża ani nawet laski. Jedynie książki. Mógłbym walczyć Dziejami kultury polskiej Bogdana Suchodolskiego albo jubileuszowym wydaniem Pana Tadeusza. Są na tyle duże, że powaliłyby intruza.

Najciszej jak potrafię, zsuwam się z łóżka i podchodzę do półki z książkami. Poręczniejszy w walce byłby jednak album Arakiego. Taki Araki potrafi zabić. Nie zauważam jednak książki leżącej na albumie, strącam ją i przewaga wynikająca z efektu zaskoczenia bierze w łeb. Nie zostaje mi już nic innego jak chrząknąć i zapalić nocną lampkę.

Stoję i nasłuchuję. W mieszkaniu panuje cisza. Wolno, kontrolując każdy krok, skradam się do kuchni. Album ściskam w dwóch rękach nad głową, jestem gotowy do uderzenia. Ostrożnie zaglądam, w kuchni nie ma nikogo. Świeci się lampa nad stołem, z czajnika wydobywa się para.

Arakiego zostawiam na stole, biorę duży kuchenny nóż. Z nim czuję się pewniej, chociaż nie wyobrażam sobie, że mógłbym go w kogokolwiek wbić. Otwieram drzwi łazienki, tam też pusto. Pozostał duży pokój. Zapalam światło, wyraźnie czuję papierosowy dym. Zaglądam za biurko, sprawdzam za zasłonami, ale nikogo. Mam jednak wrażenie czyjejś obecności, wręcz słyszę oddech.

Krążę po mieszkaniu, sprawdzam zamknięte od środka drzwi wejściowe. Jeszcze raz wchodzę do kuchni. Tym razem czajnik jest zimny. Czyżby mi się wszystko przywidziało?

Na Kazimierzu są duchy, wszyscy to wiedzą. Nocą dawni właściciele otwierają bramy i drzwi do wind, sprawdzają nowych najemców. Chodzą po klatkach schodowych, przemykają przez przedpokoje. Czasami są z nimi dzieci, które biegają po schodach i myszkują w szafach. Kazimierz pełen jest duchów, może więcej jest tylko za rzeką, gdzie było getto. Tam jednak straszy, a duchy kazimierskie są spokojniejsze, bardziej gospodarskie, pomocne. Może właśnie taki duch do mnie wpada, chce sobie posiedzieć, herbatę wypić, papierosa wypalić i nie należy mu przeszkadzać.

Odkładam nóż do szuflady - biorę album Arakiego i wracam do sypialni. Ale nie mogę zasnąć. W głowie pojawia się agent Marek. Może to on przychodzi, kiedy śpię? Prawdopodobnie ma klucze. Sprawdza co jem, jaką pastą myję zęby i z kim uprawiam seks. Na pewno całe mieszkanie jest naszpikowane podsłuchami i kamerami. Śledzą każdy krok, każdy kieliszek, każdego skręta. Wiedzą wszystko, kontrolują całkowicie.

Zaczynam rozkręcać lampy, sprawdzam pod blatem stołu, pod obrazami, odsuwam meble, ale nie znajduję żadnej pluskwy, nie natrafiam na kamerę. Dochodzi pierwsza. Muszę wyjść, w dupie mam godzinę policyjną.

W Psie pełno jak za dawnych czasów. Zamawiam whisky. Dookoła znajome twarze. W drugiej sali koncert zespołu Plastic Bag. Świetnie grają. Ludzie rozbawieni, tańczący. Wokalista prosi, żeby podczas refrenu publiczność skandowała za nim jedną frazę: "nie bać". I zaraz to "nie bać" zamienia się w "jebać". I to "jebać" jak okrzyk wojenny wypełnia cały klub. Jest jak głos złotego rogu i wydaje się, że nie ma już odwrotu, że czas stawiać kosy na sztorc, odkopywać broń, budować barykady i ruszać, atakować Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Urząd Skarbowy, policję tajną i dwupłciową. Taka moc się budzi, że wierzymy, że przeciwstawimy się siłom zła i z tym okrzykiem "Jebać!" wylegniemy na kazimierską ulicę, i pociągniemy za sobą mieszkańców, że obudzą się bezdomni, dołączą klienci Alchemii, Kolorów i padną mury.

Piosenka się jednak kończy, a my wracamy do naszych kieliszków, piw i nic się nie zmienia. A przed chwilą wydawało się, że moc trucizny zadziała. Tę truciznę wsączano w nas od najmłodszych lat. Pokazywano szable, strojne mundury, wyświetlano filmy, w których przegrywaliśmy tragicznie i pięknie. Zdobywaliśmy Monte Cassino, powtarzaliśmy, że Kopernik to Polak, tropiliśmy polsko brzmiące nazwiska w napisach końcowych zagranicznych filmów. Wierzyliśmy, że należymy do najdzielniejszych narodów, że Polak nie będzie strzelał do Polaka, a zdrada nie istnieje. Obroniliśmy Europę przed Turkami i mieliśmy największą podziemną armię w czasie drugiej wojny światowej, rozszyfrowaliśmy wszystkie szyfry i ocaliliśmy Anglię. Byliśmy odważni i niezrównanie bohatersko umieraliśmy w powstaniach.

Bóg jednak obdarzył nas językiem, którego niewielu obcych może się nauczyć. Szeleszczącym, zgrzytającym jak torturowany metal. Tylko my, tylko nasze plemię umie się nim porozumiewać. My i jeszcze Matka Boska. Krzyczymy do innych w tym języku, ale nikt nas nie rozumie. Odpowiadają nam tylko rasiści, złodzieje, oszuści i tchórze. Oni w tym języku mówią doskonale.

Koncert się skończył. Zamawiam jeszcze jedną whisky i jestem kompletnie pijany. Już nie mam siły, chciałbym, żeby ktoś przeniósł mnie do łóżka i okrył kołdrą. Zataczając się, wychodzę z Psa. Jest ciepło, znowu wieje halny. Wywiewa strachy, policyjne patrole chowają się w bramach.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

Seria prozatorska pod redakcją Piotra Mareckiego

- Jerzy Franczak, Trzy historye

- Sławomir Shuty, Bełkot

- Łukasz Orbitowski, Szeroki, głęboki, wymalować wszystko

- Piotr Cegiełka, Sandacz w bursztynie

- Sławomir Shuty, Cukier w normie

- Michał Palmowski, Przygody Hiszpana Dete

- Michał Witkowski, Lubiewo

- Marta Dzido, Małż

- Marian Pankowski, Rudolf

- Maciek Miller, Pozytywni

- Ewa Schilling, Głupiec

- Adam Wiedemann, Sceny łóżkowe

- Jan Dzban, Dentro

- Piotr Szulkin, Socjopatia

- Marian Pankowski, Bal wdów i wdowców

- Jerzy Nasierowski, Zbrodnia i...

- Piotr Czerski, Ojciec odchodzi

- Maciek Miller, Zakręt hipokampa

- Łukasz Orbitowski, Horror Show

- Joanna Pawluśkiewicz, Pani na domkach

- Joanna Wilengowska, Zęby

- Marta Dzido, Ślad po mamie

- Jan Krasnowolski, Klatka

- Marian Pankowski, Pątnicy z Macierzyzny

- Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Raz. Dwa. Trzy

- Michał Zygmunt, New Romantic

- Joanna Pawluśkiewicz, Telenowela

- Jerzy Franczak, Przymierzalnia

- Wojciech Bruszewski, Fotograf

- Krzysztof Niemczyk, Kurtyzana i pisklęta

- Sylwia Chutnik, Kieszonkowy atlas kobiet

- Juliusz Strachota, Cień pod blokiem Mirona Białoszewskiego

- Natalia Rolleczek, Drewniany różaniec

- Marian Pankowski, Niewola i dola Adama Poremby

- Maciek Miller, Cockring

- Dominika Ożarowska, Nie uderzy żaden piorun

- Ewa Schilling, Codzienność

- Marian Pankowski, Tratwa nas czeka

- Piotr Szulkin, Epikryza

- Jerzy Franczak, NN

- Sławomir Shuty, Jaszczur

- Darek Foks, Kebab Meister

- Tomasz Pułka, Vida Local

- Ziemowit Szczerek, Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian

- Wojciech Bruszewski, Big Dick. Fikcja dokumentalna

- Jan Krasnowolski, Afrykańska elektronika

- Daniel Kot, Kierunkowy 22

- Marian Pankowski, Nastka, śmiej się! Opowiadania

- Sławomir Shuty, Dziewięćdziesiąte

- Łukasz Orbitowski, Horror Show [wyd. II popr.]

- Joanna Dziwak, Gry losowe

- S?ren Gauger, Nie to / nie tamto

- Maciej Bobula, Katarzyna Gondek, Adam Miklasz, Aleksander Przybylski, Michał Zantman, Bękarty Wołgi. Klechdy miejskie

- Ziemowit Szczerek, Siódemka

- Juliusz Strachota, Relaks amerykański

- Flash fiction. Antologia

- Dariusz Orszulewski, Zjednoczone Siły Królestwa Utopii

- Stanisław Czycz, Nie wierz nikomu. Baza

- Konrad Janczura, Przemytnicy

- Maciej Piotr Prus, Przyducha