Przyciągnij miłość - Agnieszka Przybysz

-
Proszę czekać

 

 

Agnieszka Przybysz

Ekspert Relacji (budowania relacji osobistych, zawodowych, biznesowych, w zespołach). Mentor Biznes z Pasją.

Polska pionierka coachingu i założycielka pierwszego w Polsce Coaching Institute.

Autorka wielu programów coachingowych i szkoleniowych, m.in. "Przyciągnij Miłość System", "Przyciągnij Sukcesy z Pasją", CD "Sięgnij Gwiazd", praktykuj sekret - 5 zasad formułowania celów i jak uniknąć największego błędu, CD "Medytacja Kolorami" oraz książek Przyciągnij Sukcesy z Pasją (kariera, biznes z pasją), bestsellera Przyciągnij miłość na temat coachingu relacji i związków.

Intencją autorki jest, by wzmocnić twój własny potencjał, byś mógł sam go wykorzystać do budowania lepszych relacji, kariery, biznesu.

Publikacje dotyczące coachingu z jej udziałem znalazły się m.in. w TVP, TVN, Radio Zet, Radio Euro, Radio Opole, "Rzeczpospolitej", "Elle", "Sensie" i portalach internetowych, w których jest ekspertem w dziedzinie coachingu.

Założycielka pierwszego portalu coachingu www.CoachingInstitute.biz oraz serwisu www.AttractLove.pl dla singli i nie tylko, którego celem jest budowanie relacji.

Często nazywana w środowisku/wśród kolegów "Gwiazdą Polskiego Coachingu".

Ma ponadosiemnastoletnie doświadczenie w biznesie. Zajmowała stanowiska od major account, menedżera do dyrektora sprzedaży i marketingu znanych marek. Pracowała w branżach: reklama, FMCG, elektronika biurowa, telefonia. Prowadzi własną firmę coachingową.

Zdobyła doświadczenie w zakresie treningu osobistego w USA, Europie Zachodniej i w Polsce. Ukończyła m.in. jedną z najstarszych i prestiżowych szkół coachingu na świecie - CTI USA, akredytowaną przez ICF. Absolwentka SGH - zarządzanie i marketing. Lider coachingu w Polsce.

Cechują ją ogromna intuicja i skuteczność działania, głęboka wewnętrzna mądrość, połączone z akceptacją, ciepłem i ludzką życzliwością, a jednocześnie bezpośrednim stylem pracy. Przynosi to doskonałe efekty, o czym świadczą setki referencji i udokumentowanych sukcesów zadowolonych klientów, dostępne w portalu.

Prowadzi z sukcesem coaching osobisty & kariery, menedżerski (executive) & biznesowy, mentoring dla coachów, warsztaty i szkolenia grupowe (coaching grupowy) w COACHING INSTITUTE, oraz wystąpienia publiczne na zaproszenie firm i organizacji.

Jako Mentor Coach jest twoim profesjonalnym partnerem, byś stał się osobą, jaką pragniesz zostać, osiągając sukces osobisty i zawodowy z pasją, miłością i radością. Daje ci sprawdzone narzędzia rozwojowe i coachingowe, które działają skutecznie!

Agnieszka poprowadzi cię i pomoże odkryć twoje pragnienia, a następnie pokaże ci, jak je osiągnąć. Jest jak twój osobisty przewodnik w drodze do osiągnięcia zmian na lepsze.

Autorka raportu gratis: odpowiedzi na 7 najczęściej zadawanych pytań - problemów w relacjach i związkach do pobrania na stronie www.PrzyciagnijMilosc.pl oraz 8 prezentów dla czytelników Przyciągnij Sukcesy z Pasją do pobrania na www.PrzyciagnijSukcesy.pl.

Więcej informacji, czytaj na blog: www.AgnieszkaPrzybysz.com.

 

Przyciągnij Sukcesy z Pasją

Twoja droga do sukcesu: wspaniała Kariera, Biznes z Pasją wolność finansowa i radość życia Coaching kariery i biznesu

Jak przyciągnąć wspaniałą karierę, która da ci satysfakcję i wspaniałe wynagrodzenie?

Jak przejść z korporacji do własnego biznesu z łatwością i sukcesem?

Jak skutecznie prowadzić profesjonalny coaching?

Jak prowadzić dobrze prosperujący biznes w każdej sytuacji ekonomicznej?

Jak skutecznie osiągać cele i realizować marzenia w każdym wieku?

Jak często budzisz się rano przemęczony na myśl o pójściu do pracy?

Zastanawiasz się, w jakim kierunku zmierza twoja kariera? Czujesz się wypalony pracą lub biznesem, który prowadzisz. Brakuje ci satysfakcji i radości w życiu, a także równowagi miedzy życiem zawodowym, a osobistym. Czujesz przytłaczający cię stres, który narasta każdego dnia. Zapomniałeś o swoich pasjach, a może ich jeszcze nie odkryłeś. Nie wiesz, jak połączyć twoje talenty i pasje z dochodową karierą, biznesem.

Na te i inne pytania, jak to zrobić poprzez profesjonalny coaching, uzyskasz odpowiedzi w Przyciągnij Sukcesy z Pasją.

Agnieszka Przybysz jest polską pionierką coachingu i założycielką pierwszego w Polsce Coaching Intitute.

Agnieszka prowadzi swoją karierę z pasją, na własnym przykładzie pokaże ci, jak ty też możesz uwolnić się z korporacji i zacząć robić to, co kochasz lub przejść do bardziej satysfakcjonującej kariery na etacie, z łatwością dokonując zmiany na lepsze.

Doświadczyło tego wiele osób, m.in. Beata, Renata, Mariusz i Ania.

"Coaching z Agnieszką spowodował, że mam coraz więcej pewności w życiu osobistym i zawodowym. Wiem, co jest dla mnie dobre, czego chcę.

Poza tym, zaczęłam wierzyć, że mi się uda znaleźć pracę taką, jakiej chcę. Wcześniej wszystkie moje próby kończyły się na znalezieniu kolejnej pracy na pełen etat w wielkich korporacjach, nie umiałam znaleźć dla siebie innego, lepszego rozwiązania.

Dopiero podczas rozmów z Agnieszką udało mi się odnaleźć w sobie inny sposób realizacji zawodowej. Uwierzyłam, że mogę pracować inaczej, otworzyć własną firmę, robić z pasją to, co lubię. Wcześniej tylko chciałam zmiany, lecz nie umiałam tej zmiany dokonać" - napisała Beata.

Renacie coaching grupowy pomógł urzeczywistnić swoje marzenia i stać się poszukiwanym przez pracodawców specjalistą w branży.

Mariusz zmienił całkowicie karierę po pięćdziesiątce. "Już jednorazowe warsztaty pozwoliły mi znaleźć metody i sposoby wyjścia z kryzysu. Na swój sposób Agnieszka uratowała mnóstwo mojego czasu od zmarnowania. Mogę powiedzieć, że uratowała część mojego życia. Bez jej pomocy nie byłbym tym, kim jestem dzisiaj, i nie czułbym się spełniony. Współpracę z Agnieszką polecam wszystkim będącym na dużych i małych zakrętach życia. Ale nie tylko".

"Dajesz do ręki narzędzia, uczysz jak ich używać i sprawdzasz, czy uczeń dobrze wykorzystuje zdobytą wiedzę. Jesteś efektywna, bo nie odpuszczasz, przepytujesz, dopytujesz, drążysz, zadajesz trudne pytania. Do tego wszystko dzieje się w atmosferze ciepła, miłości i pełnego poczucia, że Tobie zależy, aby drugiemu człowiekowi wiodło się dobrze w życiu. Wszystkim, którzy poszukują swojej drogi życiowej szczerze polecam coaching u Ciebie". Anna

Przyciągnij Sukcesy z Pasja to poradnik-przewodnik budowania kariery, biznesu z Pasją, przeznaczony dla ciebie i twojego coacha. Znakomicie sprawdził sie w przypadku wszystkich Polek i Polaków, którzy zastosowali go w swoim życiu.

Jest owocem długoletniego doświadczenia autorki, Agnieszki Przybysz, w prowadzenia profesjonalnego coachingu w Polsce. Teraz wiedza i doświadczenie, które Agnieszka Przybysz osiągnęła w swojej pracy jako mentor coach i ekspert budowania relacji, jest podana w książce Przyciągnij Sukcesy z Pasją. Od dzisiaj, również i ty możesz korzystać z technik i narzędzi przekazywanych przez Agnieszkę i zbudować karierę, biznes z pasją.

Po raz pierwszy w Polsce możesz skorzystać z pomocy dopasowanej do polskich realiów. Coaching Przyciągnij Sukcesy z Pasją pomógł już wielu polskim kobietom i mężczyznom, zarówno młodym, jak i bardziej dojrzałym. Ich opinie znajdziesz na stronie

www.CoachingInstitute.biz

Jeśli masz pytania, możesz je zadać Agnieszce Przybysz. Jako twój Profesjonalny Coach, Ekspert Relacji, Mentor Biznes z Pasją udzieli ci profesjonalnej odpowiedzi i doda inspiracji, motywacji na warsztatach Kariera & Zawód z Pasją: www.PrzyciagnijSukcesy.pl/Kariera lub START Biznes z Pasją: www.WlasnyBizneszPasja.pl.

Wraz z książką zyskasz 8 prezentów (w tym adudiowizualizacje, testy), które możesz natychmiast po zakupie pobrać z serwisu: www.PrzyciagnijSukcesy.pl (zachowaj paragon).

"Moja była partnerka poleciła swojej przyjaciółce książkę Agnieszki Przybysz - Przyciągnij Sukcesy z Pasją z tego względu, iż przyjaciółka ta długi okres zmagała się ze znalezieniem swojej wymarzonej pracy.

Oboje bardzo sceptycznie podchodzą do takich rad, jak zawarte w książce, jednak moja była, znając moją osobistą historię - gdy po zastosowaniu narzędzi Agnieszki znalazłem wymarzoną pracę, zgodną z zamówieniem jakie napisałem - postanowiła polecić tę publikację przyjaciółce, która chyba już w desperacji postanowiła zrobić wszystko, jak powiedziała, co ta pani w tej publikacji poleca zastosować :)

Dodam, iż była w trakcie przeprowadzki z Krakowa do Warszawy do swojego chłopaka, ale martwił ją brak porządnej i dobrze płatnej pracy, aby mogła się godnie utrzymać w stolicy.

Jakież było jej zdziwienie, gdy na dzień przed przyjazdem do Warszawy, zadzwonił do niej pracodawca z biura podróży, mówiąc:

"Dzień dobry, pani Moniko, mam przed sobą pani CV, zaprzestaję dalszej rekrutacji, chciałbym, aby pani u nas pracowała. Czy może pani przyjechać na adres... Musimy o tym porozmawiać. Albo nie, to ja do pani podjadę. Gdzie pani jest teraz?".

"Jestem w pubie".

"W którym?".

"Proszę pana, jestem jeszcze w Krakowie, jutro będę w Warszawie...".

Następnego dnia spotkali się i umowa została podpisana - na kwotę, jaką sobie ustaliła!

Amazing!

Polecam panią Agnieszkę, która skutecznie pomaga odnaleźć drogę do sukcesu". Piotr Kurek

"Gorąco polecam!

Przyciągnij Sukcesy z Pasją to wspaniała książka. Zachęca do zmian, pokazuje, jak efektywnie stawiać i realizować cele i sięgać po swoje marzenia. Myślę, że każdy z nas pragnie mieć pracę, którą wykonuje z pasją. Książka zawiera szereg narzędzi, ćwiczeń i wskazówek, których wykorzystanie pozwoli podnieść jakość życia na wyższy poziom. Uświadomiłam sobie moc wizualizacji, potęgę emocji i jak wykorzystać intuicję do podejmowania trafnych decyzji. Dotąd nie byłam świadoma tego, jaki potencjał we mnie drzemie". Kasia.W

"Książka z pasją!

Książka bardzo pozytywna i pełna wiary w możliwości każdego człowieka, pokazuje, że w każdym z nas jest, drzemie, siła do zmian na lepsze. Najbardziej podoba mi się praca nad sobą, nad odnalezieniem własnego celu i dążenie do niego, gdyż właśnie jestem na takim etapie.

Ćwiczenia, rady i metody zaproponowane dają "kopa" do działania, którego tak często nam potrzeba. W jasny sposób przybliża temat coachingu i rolę coacha oraz jego właściwe cechy, jakie powinien posiadać. Z całym przekonaniem polecam tę książkę każdemu, kto chce zmiany w swoim życiu. Mnie dodała więcej sił i wiary w siebie.

Wciąż jestem pod wrażeniem tego, co mnie spotkało, ta praca i parametry, które się zgadzają z zamówieniem na pracę:)))". Piotr

 

To, co zyskałam poprzez coaching, nie ma ceny. W ciągu trzech miesięcy zmieniłam się z kobiety zakompleksionej w kobietę świadomą swojego piękna, swoich talentów i możliwości. Mam odwagę być sobą i świadomie podejmuję wyzwania.Dzięki coachingowi budowania relacji ocaliłam swoje małżeństwo, pozyskałam więcej nowych klientów do firmy, a w moim otoczeniu, zarówno w pracy, jak i w domu, zapanował porządek. Mam większą świadomość swoich wartości, nowy, atrakcyjniejszy wygląd. Psychicznie, czuję się odrodzona, zyskałam wewnętrzny spokój, radość życia, odwagę i wewnętrzną siłę. Wzrosło znacząco poczuje mojej wartości i piękna. Mam większą wiarę we własne możliwości. Lepiej planuję dzień i jestem lepiej zorganizowana. Przywróciłam w domu dobrą energię.Ponadto, lepiej radzę sobie z negatywnymi sytuacjami i emocjami, mogę się od nich uwolnić. Mam dobre relacje z najbliższymi i nie tylko. Mam świadomość swoich możliwości i talentu, lepiej je wykorzystuję. Odczuwam większą radość życia i lepiej zarządzam swoim czasem.

Jesteś osobą, która najbardziej wpłynęła na to, jaka dziś jestem. Dzięki Tobie zmieniłam się z wystraszonej "myszki" w kobietę piękną i świadomą swoich możliwości. Uświadomiłaś mi mój cel życiowy i znaczenie mojej intuicji. Wiem już, że narzędzia zaproponowane przez Ciebie będę stosować przez całe życie zarówno prywatnie, jak i zawodowo. Chciałabym, żebyś wiedziała, że jestem Ci ogromnie wdzięczna za to, czego mnie nauczyłaś, i często dziękuje Bogu za to, że postawił Cię na mojej drodze.

Anna, 40 lat

Bardzo Tobie i Bogu zawdzięczam treningi - naprawdę, teraz wychodzi ze mnie to, kim mogłem być, a kim JESTEM... Zawsze będę Cię polecał ludziom - po prostu jesteś jedną z ważnych osób w moim życiu.

Piotr, 37 lat

Jestem wdzięczna, że JESTEŚ! Zastosowane narzędzia (listy uwalniające? i prysznic mentalny?) pozwoliły mi poprawić od razu komunikację z dziećmi i osobami, z którymi współpracuję. Odnoszą się do mnie z większym szacunkiem i, zamiast krytykować i narzekać, mówią, że jestem inna - optymistka, zawsze zadowolona, można ze mną normalnie porozmawiać (do tej pory księgowa stale do mnie narzekała na ludzi i sytuacje, a ja wychodziłam, nie chciałam tego słuchać. Teraz zaczęła mnie chwalić i umówiła na randkę).

Barbara, 58 lat

Pani Agnieszko, przeczytałam Pani książkę o Przyciąganiu miłości. Muszę powiedzieć, że działa. Mam 40 lat, w zeszłym roku wyszłam za mąż i jestem bardzo szczęśliwa.

Beata Cz-M

Program ABC Przyciągnij Miłość online "przyszedł" do mnie na moje zawołanie, bo dość intensywnie myślałam, że super byłoby gdyby właśnie pojawił się w wersji na wideo. Po niedługim czasie dostałam maila od Agnieszki, iż taki program właśnie rusza. To był znak niebios, więc zapisałam się. Cały program okazał się świetnie zorganizowany.

Do programu trafiłam jako taka "śpiąca królewna", która potrzebowała przebudzenia ze starych przekonań, zadr, winy i ogólnego rozżalenia do otaczającego świata i ludzi. Nie miałam w sobie optymizmu i z pewnością brakowało mi poczucia wartości i pewności siebie. Nie czułam się dobrze ze sobą.

Po programie, a raczej już w jego trakcie, nabrałam niesamowitej witalności i radości. Zmieniło się moje podejście do życia. Dzięki wspaniałym narzędziom: list uwalniający, prysznic mentalny, ćwiczenie HeartFlow poprawiły się moje relacje z rodzicami, z moją siostrą (ta relacja bardzo kulała), a ponadto od swoich przyjaciół i znajomych czułam więcej życzliwości. Dla mnie najważniejszym plusem jest to, że w końcu poczułam wewnętrzną radość z tego kim jestem i że mam w sobie spokój.

Obecnie powróciłam do wideo i jestem już na tygodniu nr 6. To kolejna świetna rzecz: móc powrócić i przejść przez materiał ponownie. Powróciłam, bo nie do końca poczyściłam przeszłość - tak mi podpowiadała moja intuicja, w którą nauczyłam się uważnie wsłuchiwać dzięki programowi, Niedługo złożę zamówienie na partnera i przejdę przez Sekret Randkowania.

Ponadto, zauważyłam, że doceniam drobne rzeczy każdego dnia. Cieszy mnie widok słońca na niebie, rozkwitających kwiatów w ogródku : )

Cieszę sie, że u Ellli dobrze. Trzymam kciuki! :)

Uściski dla Ciebie Agnieszko i DZIĘKUJĘ za program. :)

Monika, 30 l.

Ja tak jak Monika mogę napisać same pozytywy o programie.

Przed: byłam smutna, pełna żalu i goryczy z małą wiarą w siebie i prawie żadnym poczuciem własnej wartości.

Po: jestem spokojna, cieszę się z każdego dnia z optymizmem i wiarą patrzę w przyszłość a co dla mnie jest najważniejsze to, to że czuję się dobrze sama ze sobą (a dodam, że nie jestem sumienną uczennicą, przeszłam pobieżnie przez ćwiczenia a nagrania często przesłuchiwałam pracując z iphone w kieszeni).

Teraz jak patrzę w przeszłość to zdaje sobie sprawę ile razy Wszechświat mi pomagał, zawsze jak byłam w potrzebie stawiał na mojej drodze ktoś kto pomagał lub pokazywał (swoim życiem, przykładem, słowem) następny krok :)

I tak dotarłam na to Forum ABC PM, i cieszę się, że mogłam poznać Was dziewczyny, brać z Was przykład, a może sama w czymś pomogłam.

Dziękuje Ci Agnieszko z całego serca.

I życzę wszystkim aby wszechświat stawiał na naszych życiowych drogach więcej takich Aniołów jak Ty.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Ela, 50 l.

 

Kilka stron referencji znajdziesz w portalu www.CoachingInstitute.biz   Bądź na bieżąco: www.facebook.com/AgnieszkaPrzybyszCoaching   Prosimy, dodaj Twoją opinię o książce w serwisie, w którym ją zakupiłeś. Dziękujemy.

 

ROZDZIAŁ I

Podróż od zazdrości do prawdziwej miłości

"Dopóki nie wybaczysz, komukolwiek lub czegokolwiek, będzie to wypełniać każdą wolną przestrzeń w twoim umyśle".

Isabelle Holland

Chciałam wiedzieć więcej i zrozumieć więcej na wielu poziomach. A gdy zaangażowałam się w związek z mężczyzną, o którym wiedziałam, że jest moją Bratnią Duszą, świat nabrał barw i kolorów.

Kim jest Bratnia Dusza (ang. soul mate)? To ktoś, z kim łączy cię wspaniała komunikacja, głęboka więź, ktoś, kto kocha ciebie bezwarunkowo, i kogo ty kochasz bezwarunkowo, relacja, w której jesteś sobą, nie musisz udawać kogoś innego. Najlepsze jest to, że możesz spotkać wiele Bratnich Dusz w życiu. Wśród Bratnich Dusz mogą być osoby, z którymi się przyjaźnisz, współpracujesz lub pracujesz. W relacjach z nimi czujesz głęboką więź porozumienia i pomocy wzajemnej. Wśród sześciu miliardów ludzi na świecie z pewnością znajdziesz więcej niż jedną Bratnią Duszę, by stworzyć szczęśliwy romantyczny związek miłości.

Z radością dawałam swą miłość i energię naszej relacji, motywując i wspierając emocjonalnie ukochanego mężczyznę. Poznał mnie jako kobietę odnoszącą sukcesy w biznesie i sam zapragnął tego doświadczyć. "Pchnęłam go" do przodu, zbudował wielomilionowy majątek, a ja poświęciłam kilka lat swojej "uwagi", energii, serca, miłości, by go wspierać, do momentu, gdy się przebudziłam i zobaczyłam, że tak naprawdę moja wielka miłość z deklaracją wzajemności kumuluje bogactwo, a mój mężczyzna niechętnie się dzieli nim ze mną - gromadząc je dla siebie, nie doceniając i nie zauważając mojego wkładu.

Był w szoku, gdy powiedziałam mu pewnego dnia, że odchodzę od niego; był pewien, że wrócę i nadal będę go wspierać emocjonalnie, by mógł kupować sobie i swojej rodzinie kolejne zabawki: kolejne domy, samochody i gadżety, którymi się otaczał. Chciał, bym nadal czekała, aż będzie gotów poświęcić więcej czasu naszej relacji. Trwało to jednak długo, zbyt długo dla mnie, zanim ocknęłam się i zrozumiałam, że tak naprawdę żyję dla niego, jego sprawami, w "oczekiwaniu", aż pomiędzy kolejnymi wielkimi biznesami znajdzie czas i miejsce dla mnie. Uświadomiłam sobie, że przyłożyłam do tego rękę, wspierając go emocjonalnie, a zbyt mało mówiąc o moich oczekiwaniach.

Wiem, że on do dziś mnie kocha, że gdy podjęłam decyzję i powiedziałam mu, że wycofuję moją energię od niego i z jego biznesu, odczuł to wyraźnie, bo nasze kontakty były coraz rzadsze, od czasu do czasu tylko jakiś telefon. W jego biznesie pojawiły się poważne problemy. Wiem, że przeżył to boleśnie, pijąc z rozpaczy, gdyż tęsknił za "gwiazdką z nieba" - miłością, wsparciem, pozytywnym słowem, które miał, będąc ze mną. Był doceniany, miał wsparcie emocjonalne, motywację, pochwały, które dawało mu niewiele osób, a przede wszystkim miłość, której był tak pewien, że gdy postanowiłam odejść, nie mógł uwierzyć, że zrobię to naprawdę. Myślał, że za chwilę wrócę i uczynię wszystko, by być blisko niego - zorganizuję sobie pracę blisko jego miejsca zamieszkania. Jednakże ja tego nie uczyniłam.

Miałam dość zadowalania się resztką czasu, która mu pozostawała dla mnie, gdyż na pierwszym miejscu był biznes, a przy okazji pseudoznajomi, z którymi robił interesy. Bał się pokazać mnie innym, wolał zachować w tajemnicy przed światem. Przestałam godzić się na taki układ.

Wiem, że bardzo tęsknił. I ja też. Telepatycznie bardzo silnie go odczuwałam - przy tak silnym połączeniu, jakie tworzy energia miłości z Bratnią Duszą, mogłam czuć jego nastroje na bieżąco, bez względu na to, jak daleko był ode mnie. Niestety, mogłam też czuć, co robił i z kim przebywał. Na początku związku było to dla mnie trudną lekcją, gdy czułam, że bawi się dobrze lub spędza czas z innymi kobietami, nie mając czasu dla mnie - a zarazem wiedziałam, że mnie kocha. Były to prawdziwe tortury. Moje serce umiało wybaczać, wielokrotnie, lecz także moja niepewność w związku i poświęcanie się jemu doprowadziły do tego, że zaczęłam sobie wyobrażać, że mnie zdradza.

Mój umysł wykreował właśnie taką sytuację - nie dość, że ją wykreowałam, to jeszcze w wyobraźni stworzyłam obraz kobiety, z którą potem mnie zdradził, jedną z jego współpracowniczek. Poznałam ją wcześniej na przyjęciu firmowym i widziałam jej maślane oczy, gdy wodziła za nim wzrokiem, kiedy śpiewał dla mnie publicznie piosenkę. Wielokrotnie moja intuicja dawała mi znaki potwierdzające we śnie - widziałam dokładnie obrazy i sceny. Wtedy przestraszyłam się tego, co mogę stworzyć - mogłam stworzyć miłość, ale też ja sama stworzyłam zdradę, skoncentrowałam na niej moje myśli według prawa przyciągania. Wiedziałam, że pchnęłam go ku zdradzie fizycznej, wycofując wsparcie emocjonalne. Widziałam, że przez jakiś czas był oszołomiony nową kochanką i raczej zauroczony (matką z dzieckiem).

Rozmawiałam z nim na ten temat otwarcie, a on stwierdził, że to moja wina. Po kilku miesiącach rzucił tamtą "zabawkę", zdając sobie sprawę, że może mnie stracić na zawsze. Uświadomiłam sobie, jaki był mój udział w tej zdradzie, że to ja wykreowałam zdradę swoim strachem. Mimo że wybaczyłam mu, postanowiłam się odsunąć, by mieć czas na zajęcie się sobą i swoimi myślami. Wiem, że byłam współodpowiedzialna za zdradę fizyczną, nie emocjonalną. Jednocześnie cieszę się, że poznałam smak tworzenia i dowód na to, że kobieta też jest w stanie wpłynąć na to, czy mężczyzna jest jej wierny, czy nie - poprzez swoją postawę i sposób myślenia.

Myśli i emocje tworzą naszą rzeczywistość. To było dla mnie bezcenne doświadczenie. Energia mentalna, którą tworzyłam, była nasycona niepokojem, obawami o to, że mogę go stracić, że skoro nie ma dla mnie czasu, to oznacza, że ma kogoś innego - co nie było prawdą (on po prostu jest pracoholikiem). Moja energia emanowała potrzebą bycia z nim, a nie samą chęcią. W tym tkwi klucz do sukcesu w relacjach: że jesteś z partnerem nie dlatego, że go potrzebujesz, by cię utrzymywał, płacił rachunki, zapewniał luksus itd., ale dlatego, że chcesz być z mężczyzną wybranym przez ciebie. CHCĘ oznacza, że w żaden sposób nie zależysz od niego, od jego pozycji zawodowej, posiadanego majątku itd. CHCĘ oznacza, że nie ma chorej zazdrości, a jest obopólna wola bycia razem na zasadach partnerskich, wzajemnej adoracji i miłości, wspólnego "wiosłowania w łodzi".

Wtedy również w związku trwa pasja - gdy obie strony chcą być ze sobą, a nie muszą, bo wiążą ich pieniądze, majątek, zobowiązania, a potem dzieci. Najgorszą rzeczą dla partnerstwa i prawdziwej miłości jest bycie z kimś tylko dlatego, że posiada się z nim wspólny majątek i rozstanie wiązałoby się z pozorną stratą dóbr materialnych czy statusu społecznego. Przywiązanie do majątku i strach przed utratą pozornego bezpieczeństwa, jakie dają pieniądze, powodują, że ludzie trwają w związkach, w których jedno z nich - bardzo często jest to kobieta - "wiosłuje samodzielnie", by go utrzymać i stara się za wszelką cenę przypodobać się partnerowi. Czasem czyni to też ze względu na dobro dzieci. Przywiązanie do dóbr materialnych i strach przed utratą majątku i więzi z dzieckiem spowodowały, że mój partner bał się formalnie załatwić rozwód z kobietą, której nie kochał. Choć nie łączyły ich intymne relacje i, jak twierdził, byli od dawna w separacji, łączyły ich pieniądze.

Gromadził je, a ja wspierałam go w tym emocjonalnie, a przecież formalnie - prawnie - powinien był zadbać o rozdzielność majątku, gdyż i tak nie miał zamiaru żyć z tą kobietą. Chciał się uwolnić z tego toksycznego związku. Jedynie ze względu na dziecko i majątek godził się na "chory układ" i intymną separację.

Ilu jest takich mężczyzn, dla których ważniejszy jest majątek niż szczęście osobiste i miłość?

Ile jest takich kobiet, które poświęcają się dla miłości i mężczyzny kosztem własnej samorealizacji? Ile kobiet poświęca energię mentalną, by budować sukces mężczyzny, bez wzajemnego wsparcia, tak jak mnie się to przydarzyło?

Klasyk Napoleon Hill pisał: "Kobieta ze swą miłością potrafi zbudować mężczyznę i ta energia miłości jest ogromnym wsparciem dla mężczyzny w życiu osobistym i zawodowym. Działa to też w drugą stronę: niewłaściwa kobieta potrafi zrujnować mężczyznę emocjonalnie i jego karierę". Tego doświadczyła moja Bratnia Dusza w swoim małżeństwie, zanim ją poznałam.

Przez wiele lat wspierałam emocjonalnie i coachingowo ukochanego mężczyznę, gdy on budował swój biznes i fortunę od podstaw, zdobywając kolejne miliony. Koncentrowałam się na tym, by osiągnął swoje cele, bo przecież, jak deklarował, "będzie dzielić się owocami swojej pracy ze mną". Przyjęłam to poważnie, ale i z uśmiechem, bo, jak się okazało, w rzeczywistości to ja byłam dawcą, a gdy postanowiłam wycofać moją energię i wsparcie emocjonalne, otwarcie mi powiedział, że nie czuje, bym go nadal wspierała. Nie zależało mi wtedy na pieniądzach, ale robiłam wszystko co było możliwe, by zachować i pielęgnować miłość, bo przecież szansa na to, by spotkać Bratnią Duszę i dzielić wspaniałą miłość na wielu poziomach jest unikalnym towarem - rarytasem, nie zdarza się każdego dnia i każdemu - tak wtedy myślałam. Zatem z entuzjazmem i wiarą w to, że, kiedy już zbuduje swoją fortunę, będzie miał więcej czasu dla nas na wzajemne relacje, wspierałam go moją energią, moją zachętą i motywacją, mądrością, ucząc różnych wartościowych rzeczy. Oczywiście nie uczyniłam tego bezpośrednio, bo mężczyźni nie lubią się przyznawać, że uczą się czegoś od kobiety, szczególnie jeśli mamy na myśli silną kobietę, jaką jestem. W inteligentny sposób próbowałam przekazać mu wiedzę i mądrość, które krok po kroku podnosiły jego umiejętności i poziom energii, co dawało możliwości wchodzenia na wyższy pułap osiągnięć.

Poświęcenie się dla mężczyzny

Trzeba było stawić czoło prawdzie. Uświadomiłam sobie, że tak naprawdę poświęcałam się dla niego, on był w centrum moich zainteresowań i w centrum uwagi, w pewnym momencie zaniedbałam nawet moje własne potrzeby i moją własną karierę, gdyż budowanie jego fortuny wymagało dużo energii i czasu. Wiedział, że go kocham, i on też deklarował miłość, lecz jego sposób okazywania uczuć i wyobrażenia dotyczące miłości rozmijały się z moimi wyobrażeniami. On chciał być podziwiany, gdyż jego głównym językiem miłości (nawiązując do 5 języków miłości) były słowa i podziw; dostawał ich wiele i często, gdy odkryłam, że jest to coś, co go motywuje. Od osób w swoim środowisku i rodzinie otrzymywał najczęściej słowa krytyki i coraz większe wymagania, presję na zarabianie coraz większych pieniędzy, by zapewnić wszelkie ich zachcianki. Nie przeszkadzało mi to, że otacza się coraz nowszymi i lepszymi gadżetami, samochodami, mieszkaniami, cieszyłam się, że mogę pomóc. Myślałam sobie, jaki wszechświat jest obfity i w jak wspaniały sposób prawdziwa miłość, którą go obdarzyłam, a on mnie, może wznieść mężczyznę na wyższy poziom zadowolenia i samorealizacji.

"Sukces mężczyzny w dużej mierze zależy od tego z jaką partnerką się zwiąże i jakie ma wsparcie emocjonalne".

Napoleon Hill

Budował swój majątek, ciesząc się moją miłością, wiernością, oddaniem, i korzystając w pełni z tego co miałam do zaoferowania. Gdy zwróciłam się do niego, by wreszcie podjął ostateczną decyzję, jak chce spędzić resztę życia, jego odpowiedź brzmiała: "Wiesz, że cię kocham i chcę być z tobą, ale teraz nie mogę podjąć takiej decyzji. Z nią pozostaję w separacji ze względu na obowiązek i dziecko, a ciebie kocham". Głównie bał się stracić kontakt z synem, obawiając się, że nie będzie mógł go widywać oraz że rozwód wpłynie na jego interesy, jego majątek i będzie musiał podzielić się nim z rodziną.

Było to bolesne dla mnie, ale jednocześnie podjęłam stanowczą decyzję, że nie chcę dłużej czekać i wspierać jego firmy. Czas, bym zajęła się swoim sukcesem. I tak kilka lat przeznaczyłam na budowanie jego sukcesu, o którym myślałam, że będzie wspólnym. Dlatego stanowczo wycofałam się ze związku. Postanowiłam zbudować samodzielny biznes. Będąc z nim jeszcze w bliskich relacjach, myślałam, że on też może mnie wesprze w realizacji moich marzeń, lecz gdy ochłonęłam i spojrzałam prawdzie w oczy, zobaczyłam, że to nie on miał pomóc mnie, tylko ja jemu (dziś wiem, że to był karmiczny związek z moją Bratnią Duszą, odrabianie lekcji z przeszłości). Gdy to wreszcie zobaczyłam, postanowiłam stanąć pewnie na nogach, sama zbudować biznes i osiągnąć sukces po raz kolejny.

W swoim życiu zawodowym miałam w przeszłości sukcesy, które osiągałam bez pomocy mężczyzn. Miałam świadomość, że jest we mnie wszystko, czego potrzebuję, by osiągnąć sukces - powinnam jedynie odciąć się od przeszłości i skoncentrować na sobie i swoich potrzebach, na tym, czego chcę, a nie na tym, czego on chce. Widziałam, że to był dla niego szok - jak ja mogłam odsunąć się od niego? - ale z drugiej strony widziałam też podziw, że potrafiłam sama od zera zbudować wartościowy biznes, bez jego pomocy. Nawet usłyszałam w rozmowie telefonicznej, że jest ze mnie dumny i "nie ma takiej rzeczy, której nie potrafiłabyś osiągnąć", lecz za tą dumą nie szły działania z jego strony.

Budowałam mój biznes i sukces dla siebie, tylko i wyłącznie z poczuciem wypełniania misji życiowej, gdyż zasługiwałam na sukces. Wykorzystałam moją siłę decyzji i intencji, by zrobić wszystko to, co chcę zrobić, by pomóc innym ludziom odkryć ich potencjał i talenty, które są w nich, aby oni też mogli stworzyć wszystko, czego pragną w życiu, mieć więcej spokoju i harmonii, miłości i sukcesów.

Wiem także, że zawdzięczam temu mężczyźnie, mojej Bratniej Duszy, to, że otworzyłam moje serce na prawdziwą miłość, że pokazał mi, że mam w sobie wielkie pokłady miłości, które mogą zbudować szczęśliwe relacje i sukces zawodowy. Zawdzięczam mu to, że dzięki niemu nauczyłam się swojej kobiecości, bycia w pełni atrakcyjną kobietą, emanującą miłością, ciepłem i potrafiącą wybaczać. Jakże cenna to umiejętność w związkach z ludźmi. Umiejętność wybaczania i zapominania doznanych krzywd to według mnie kluczowy aspekt budujący długotrwałe relacje na co dzień zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym. W wyniku wielu prób, które wykonałam najpierw na sobie, stworzyłam i udoskonaliłam narzędzia, które pomagają w procesie oczyszczenia negatywnych emocji, to znaczy list uwalniający? (badania jego skuteczności zamieszczam w kolejnej książce; tutaj wspominam o nim również). Ma on doskonałe właściwości uwalniające i czyszczące relacje na poziomie emocji i energii, dla tych, którzy chcą zamknąć przeszłość i żyć tu i teraz. Co pozwala na nieprzywiązywanie się do negatywnych emocji i do przeszłości. Pozwala na zrzucenie w bezpieczny, zdrowy sposób zbędnego balastu z przeszłości, otwierając drzwi ku nowym i lepszym doświadczeniom. Robiąc miejsce na nowe cele, osiągnięcia i sukcesy.

Dzięki Mojej Bratniej Duszy zrozumiałam, czym różni się miłość fizyczna od miłości duchowej.

Doświadczyłam tzw. problemu czekania, jak to określa dr Robert Holden, czekania na to, aż moja Bratnia Dusza będzie gotowa do stuprocentowego bycia w związku.

Dotyczy on wielu ludzi - problem czekania na szczęście, na miłość i odkładania życia na później, czekania, aż ktoś pierwszy da ci miłość, zamiast samemu zrobić pierwszy krok. Porównałam to do mojego czekania na partnera, aż będzie gotów poświęcić mi więcej czasu i uwagi, zamiast koncentrować się głównie na pracy, biznesie, podróżach po świecie. Czekałam, mając nadzieję, że coś się zmieni, że prawdziwa miłość zwycięży. Jednakże dla niego biznes, pieniądze i to, co one dają - poczucie niezależności, bezpieczeństwa, majątku i sławy - było na pierwszym miejscu. Mogło to wynikać z jego doświadczeń z dzieciństwa, kiedy rodzice stracili ogromny majątek i on jako dziecko był świadkiem tego, jak musieli zaczynać od zera w obcym kraju. Udowadniał rodzicom, że potrafi zdobyć jeszcze więcej, a pieniądze były pozornym symbolem bezpieczeństwa dla niego i jego rodziny. Użyłam słowa "pozornym", gdyż ktoś, kto choć raz przeżył stratę, może podświadomie żywić obawę, że to się może powtórzyć. Wymagania jego rodziny i presja na gromadzenie coraz większej ilości dóbr były tak silne, że w gruncie rzeczy ograniczały jego wolność, której pragnął w głębi serca. Dla niego wolność uosabiały przede wszystkim pieniądze.

Jestem pewna, że bardzo mnie kocha, że jestem największą miłością jego życia i będzie mnie kochał do końca swoich dni. Sam mi wielokrotnie mówił, że nadal mnie kocha i pragnie. Dostał ogromną niepowtarzalną szansę bycia ze mną - kobietą jego marzeń, ale nie potrafił tego docenić w pełni i przestraszył się, jak mały chłopczyk, dalszych zmian, które miały nastąpić w związku ze mną. Niewątpliwie byłam i jestem ogromnym wyzwaniem dla niego. Mój nieustający rozwój osobisty pchał mnie szybko do przodu coraz mocniej i do coraz większej niezależności oraz odkrywania w sobie siły twórczej. Z czasem dostrzegłam, że jego wizerunek, tworzony przez jego środowisko i rodzinę, jako lidera i duchowego nauczyciela dla innych, był mocno "nadmuchany", jak balon. Choć posiada niezwykłą mądrość i charyzmę, to nie skorzystał z tej mądrości w swym życiu osobistym i pokierował nim strach przed stratą, a nie miłość i perspektywa tego, co może dzięki niej zyskać i stworzyć.

Prawo dualności mówi, że zarówno strach, jak i miłość są tym samym polem (znajdują się na tej samej skali emocji), ale leżą na przeciwległych biegunach. Dlatego tak łatwo i szybko można przejść od jednej do drugiej emocji, od strachu do miłości lub od miłości do strachu. Wracając do tego, co słyszałam na temat problemu czekania, już kilka lat temu postanowiłam nie czekać, aż coś się wydarzy, ale wziąć odpowiedzialność za moje szczęście i biznes, zacząć działać bez względu na to, jak dalej się potoczy moja relacja z ukochanym mężczyzną. Postanowiłam zapewnić sobie sama wszystko to, co dla mnie nazywa się szczęściem i miłością - z pasją tworzę mój biznes, kocham coaching i daje mi on ogromne źródło satysfakcji, za które jestem wynagradzana. Kiedy "otrzymujący" jest gotów, nagroda przychodzi - "kiedy uczeń jest gotów, nauczyciel się pojawia". Perfekcyjnym antidotum na czekanie jest wola... wola zrobienia pierwszego kroku, wola dania sobie szczęścia. Nie czekaj, aż świat je tobie dostarczy, nie czekaj na sukces, nim zaczniesz dbać o własne samopoczucie, medytować, nie czekaj, aż ktoś zrobi pierwszy krok. Zacznij od siebie, od działania i dawania sobie tego, co chcesz zyskać najpierw. Zrób to teraz!

"Jeśli chcesz otrzymać, musisz najpierw dać, to jest początek inteligencji".

Lao Tzu, chiński filozof

Uniwersalna Zasada dawania mówi: chcesz więcej czasu, daj go najpierw komuś bez oczekiwania na wzajemność; chcesz więcej pieniędzy, daj je komuś bez oczekiwania; chcesz więcej miłości, daj ją pierwszy.

Mój ukochany opanował do perfekcji otrzymywanie w naszych relacjach, a ja jako dawca spełniałam swoją rolę, aż dostrzegłam, że niewiele otrzymuję w zamian. Nie było w tej relacji równowagi między dawaniem a otrzymywaniem. W moim mniemaniu, w oczach wszechświata, im więcej dajesz bez oczekiwania na zwrot, tym więcej do ciebie wraca z różnych źródeł. We wszechświecie nic nie ginie, zawsze następuje zwrot energii, którą dajesz swobodnie. Ona musi kiedyś do ciebie wrócić - za miesiąc, dwa lub kilka lat - z innego źródła lub od innych ludzi.

* * *

W prezencie dla Ciebie: Pobierz Gratis serię edukacyjną Sekret Miłości - Przyciągnij Miłość na wideo, m.in. ćwiczenie HeartFlow? - Serce relacje, przez które przeprowadzi Cię autorka: www.PrzyciagnijMilosc.pl/intro

 

ROZDZIAŁ II

Prawda i mity o prawie przyciągania

"Człowiek staje się tym o czym myśli przez większość czasu. Stajesz się tym o czym myślisz! Jesteś tym o czym myślisz!".

Ralf W. Emerson, poeta i eseista

Prawo przyciągania jest jednym z praw wszechświata i nie ma od niego wyjątków, tzn. działa ono bez względu na to, czy jesteś tego świadom, czy nie. Mówi o tym, że, na czymkolwiek skupiasz swoje myśli i uwagę, dostajesz tego coraz więcej, bez względu na to, czy zwracasz uwagę na to, czego chcesz, czy na to, czego nie chcesz. Zawsze przyciągasz jak magnes to, na czym się koncentrujesz. Emocje stojące za twoimi myślami przyciągają do ciebie wszystko o czym myślisz. Twoje myśli są jak silnik w samochodzie, a emocje jak paliwo napędzające twoje życie - przyciągające do niego to na czym skupiasz uwagę, wkładając w to emocje według prawa przyciągania. Dlatego emocje są tak ważne w procesie materializacji w twoim życiu tego, czego pragniesz w nim więcej.

Każdy może odczuwać inaczej, myśląc o przyciąganiu miłości do swojego życia. Jakie emocje budzi w tobie myśl o związku? Czy, kiedy myślisz o związku z partnerem, to czujesz się dobrze, czujesz pasję, ekscytację, wspaniałą energię? Czy raczej myślisz, że trudno jest stworzyć szczęśliwy związek, że wymaga to poświęceń, że to jest niemożliwe lub męczące? Co czujesz, myśląc o związku miłości? Na bazie tego, co czujesz, będziesz widział to, co w rezultacie otrzymujesz teraz w tej sferze twojego życia.

"Twój najważniejszy cel to dobre samopoczucie".

Abraham - Esther Hicks

Przyciąganie wspaniałego związku może być fantastyczną zabawą. Po pierwsze, wyraź intencję (powiedz, czego chcesz, a nie, czego nie chcesz otrzymać w związku). Po drugie, skup myśli na wspaniałych emocjach związanych ze szczęśliwym związkiem. Po trzecie, rozpocznij inspirujące działania, takie które podpowiada ci intuicja. Więcej znajdziesz w kolejnych rozdziałach (XIII - zamówienie na idealnego partnera oraz jak przyciągnąć idealnego partnera).

Ciebie nie uczono w szkole praw wszechświata - tak jak w starożytnej Grecji były one przekazywane za czasów Pitagorasa czy Sokratesa. Samodoskonalenie było popularne już w czasach starożytnej Grecji, gdzie uczono uniwersalnych praw natury, dzisiaj nazywanych przez niektóych prawami wszechświata. Możesz zatem nie rozumieć tych zasad rządzących życiem.

"Nigdy nie koncentruj się na rzeczywistości, chyba że podoba ci się to co widzisz".

Abraham - Esther Hicks

Gdy patrzysz na to co realne - rzeczywiste, na to, co jest, według prawa przyciągania dostajesz więcej tego, na czym się koncentrujesz (więcej rzeczywistości - tego co jest), zamiast skupiać się na wizji tego, co budzi pozytywne odczucia (tego, czego pragniesz), by zmienić punkt koncentracji uwagi. Oznacza to, że jeśli stale myślisz o braku miłości, braku partnera i w rzeczywistości jeszcze nie masz partnera, to koncentrowanie twoich myśli na tym, że nie masz wymarzonej miłości, nie przybliży cię do celu przyciągnięcia wspaniałego partnera. Musisz skupić swoje myśli i uczucia na wizji, czyli wyobrażeniu sobie, jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś miał wspaniałego partnera; jak byś się czuł, mając już wspaniały związek. Wtedy, koncentrując się na tym pozytywnym obrazie swojego związku, według prawa przyciągania możesz go przyciągnąć do twojego życia szybciej. Zamiast koncentrować się na uczuciu braku partnera, samotności i frustracji, że jesteś sam.

Z pewnością widzisz kontrast między rzeczywistością - tym, co jest, a tym, czego pragniesz. Ale, skupiając się na tym, co jest, dostaniesz więcej tego, co jest, a skupiając uwagę i emocje na tym, czego pragniesz - wizji - dostaniesz tego więcej we właściwym czasie. Zmienia się punkt koncentracji: z koncentracji na braku wspaniałego związku na koncentrację na emocjach związanych z pasją bycia we wspaniałym związku.

Jak działa prawo przyciągania?

Pewna pięćdziesięcioośmioletnia kobieta dostała zaproszenie na imprezę, by zaprezentować to, czym się zajmuje. Czuła, że nie chce tam jechać, miała bowiem już inne plany (jej intuicja mówiła: "nie" ), a nie miała odwagi powiedzieć tego wprost przez telefon osobie, która ją zapraszała. W jej głowie pojawiła się myśl: "Muszę wymyślić jakąś wymówkę... muszę coś wymyślić, by tam nie jechać...". Kiedy zaczęła się skupiać na tym, co zrobić, by tam nie jechać, robiąc porządki, weszła na parapet i spadła, potłukła się - według prawa przyciągania jej myśli zmaterializowały się - znajdując zarazem powód, by odmówić i nie jechać na tę imprezę. Powiedziała mi na sesji: "Uświadomiłam sobie, że sama to zdarzenie przyciągnęłam - myśląc o wymówce, by odmówić. Wiem teraz, jak działa prawo przyciągania - można przyciągnąć to co dobre, jak również to, czego się nie chce. Zrozumiałam, jak ważne jest to, o czym myślimy i na czym koncentrujemy swoje uczucia (emocje) oraz jakie one są - negatywne czy pozytywne". Na szczęście, teraz czuje się już dobrze i zna siłę swoich myśli i emocji.

Moja trzydziestoparoletnia klientka wyznaczyła sobie cel, określając cechy idealnego partnera. Poznawała wielu panów, ale po kilku miesiącach coachingu zapytała mnie: "Dlaczego ten właściwy facet jeszcze się nie pojawił?". W końcu przyznała mi się: "Kiedy poznaję nowego mężczyznę, skupiam się na wadach, zakładając, że jeśli je zaakceptuję, będzie w porządku. U partnera ważniejsze są wady - jeśli nie zaakceptuję choćby jednej, stwierdzam, że nie mogę z nim być. Wady, które mi odpowiadają, to niemodny strój, chaotyczność". Spytałam: "Jakie wady ci przeszkadzają?". Odpowiedziała: "Nieśmiałość, bo sama jestem nieśmiała, i jeszcze nie chcę, by był nudny".

Na czym skupiała się ta kobieta? Na wadach, więc zgodnie z prawem przyciągania widziała je u każdego mężczyzny i urastały one do takich rozmiarów, że od razy były przeszkodą do zbudowania bliższej relacji.

To, na czym skupiasz się przez większość czasu, urasta, nabiera znaczenia - a ona była skupiona na wadach, więc zawsze je znajdowała. Dostawała to, o co prosiła. Rozwiązaniem jest koncentracja na pozytywnych cechach u innych i u siebie, wtedy będziesz widzieć więcej tego co dobre, tego, co działa, a mniej tego, co nie działa; przyciągniesz partnerów o większej liczbie pozytywnych cech niż wad.

Prawo przyciągania według definicji mówi, że emanujesz energią mentalną, która przyciąga do twojego życia ludzi, wydarzenia i okoliczności, znajdujące się w harmonii z większością twoich dominujących myśli (dobrych i złych). Ludzie sukcesu to ludzie, którzy stale myślą pozytywnie i przyciągają do swojego życia pozytywnych ludzi, pozytywne pomysły, pozytywne okoliczności, dobrych potencjalnych klientów.

"Prawo przyciągania mówi, że ty jesteś "żyjącym" magnesem i jak magnes przyciągasz wszystko wokoło ciebie przez to, jaką osobą jesteś! Myśląc dobrze o sobie, przyciągasz dobro; myśląc negatywnie o sobie, przyciągasz przeciwność dobra. Stajemy się tym o czym myślimy".

Earl Nightingale, pionier rozwoju osobistego, mówca motywacyjny

Obok prawa przyciągania bardzo istotne jest prawo odwzorowania.

Prawo odwzorowania mówi, że twój świat zewnętrzny koresponduje z twoim światem wewnętrznym, tzn. twój świat zewnętrzny - to, co dzieje się dookoła ciebie - jest lustrzanym odbiciem tego, co dzieje się wewnątrz ciebie. Jeśli cokolwiek chcesz zmienić na zewnątrz siebie (sytuację w pracy, domu, tzw. okoliczności zewnętrzne), zacznij od pracy nad swoim wnętrzem i rozwojem osobistym, wtedy dokonasz zmian na zewnątrz ciebie. Samodoskonalenie jest kluczem do zmiany twojej sytuacji i tzw. okoliczności zewnętrznych.

Twój świat zewnętrzny odbija jak lustro to, co się dzieje wewnątrz ciebie. Decyzja należy do ciebie: czy chcesz zmienić lustro, czy siebie?

Tragedią większości ludzi odnoszących porażki w związkach jest to, że stale usiłują zmieniać innych ludzi i inne okoliczności, wydarzenia, choć raczej powinni pracować nad zmienieniem siebie poprzez większą świadomość siebie, swoich wzorców postępowania, hierarchię wartości oraz samodoskonalenie.

"Wszystko jest energią".

Albert Einstein, największy fizyk naszych czasów

Zapewne wszyscy znają z lekcji fizyki geniusza Alberta Einsteina i wzór matematyczny E=mc? (energia równa się masa razy prędkość światła do kwadratu). Einstein jako pierwszy wyjaśnił, jak energia i materia są wzajemnie powiązane oraz jak energia przekształca się w materię, a materia w energię. Przełomowe odkrycie Einsteina sprowadza się do stwierdzenia, że "Wszystko jest energią". Planeta, twoje ciało, skała, przedmioty fizyczne, wszystko, czego możesz dotknąć, skosztować lub co możesz powąchać, jest energią. Wszystko to komórki, cząsteczki (molekuły) zbudowane z atomów, protonów, elektronów, neutronów, które z kolei są zbudowane z wibrujących skupisk energii. Teoria działania prawa fizyki kwantowej mówi nam, jak stworzyć wymarzone życie, związek swoich marzeń. Ponieważ wiemy, że wszystko jest energią i że nie ma podziału między materią a energią, granice między światem fizycznym a światem naszych myśli się zacierają.

"Wszystko, kim jesteśmy, jest rezultatem naszych myśli".

Budda

Wszystko powstaje z myśli, mają one zatem ogromne znaczenie. Myśli tworzą twój świat fizyczny. Myśl jest energią i ma moc tworzenia materii. Z twoich myśli powstaje wszystko, także twój związek miłości z partnerem. A gdy dołączymy do tych myśli nieodłączne paliwo, jakim są EMOCJE, następuje proces materializacji naszych celów i pragnień w związkach.

* * *

W prezencie dla Ciebie: Pobierz Gratis serię edukacyjną Sekret Miłości - Przyciągnij Miłość na wideo, m.in. ćwiczenie HeartFlow? - Serce relacje, przez które przeprowadzi Cię autorka: www.PrzyciagnijMilosc.pl/intro