Przeżyć raka. I co dalej? - Joanna Górska, Robert Szulc

Kup ebooka

39.90 zł
32.32 zł (31,92 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Po­dobno w ży­ciu nie ma przy­pad­ków. A skoro nie ma przy­pad­ków, to zna­czy, że wszystko jest po coś. Po co był rak? Sta­ramy się od­po­wie­dzieć na to py­ta­nie, a szu­ka­nie od­po­wie­dzi to żmudna droga. Pój­ście w głąb sie­bie to po­dróż z jed­nej strony trudna i wy­czer­pu­jąca, z dru­giej zaś eks­cy­tu­jąca i za­dzi­wia­jąca. Od­krywa się w so­bie nowe po­kłady, coś, o czym nie miało się po­ję­cia, coś, co było głę­boko skryte, coś, co od lat krzy­czało: "Znajdź mnie!".

Rak był jed­nym z naj­cięż­szych do­świad­czeń w na­szym ży­ciu. Było to ostre wy­ha­mo­wa­nie, mimo że sta­ra­li­śmy się, aby le­cze­nie nie zde­mo­lo­wało nam ży­cia. Rytm, jaki na­rzu­cały przyj­mo­wa­nie che­mii czy ra­dio­te­ra­pia, w końcu na­brał rów­nego i mia­ro­wego tempa, co z jed­nej strony da­wało dużo spo­koju, a z dru­giej bu­dziło obawy, że dawny ape­tyt na ży­cie, na zdo­by­wa­nie, też na za­ra­bia­nie, ule­gnie stę­pie­niu. Za­sta­na­wia­li­śmy się, czy w ogóle tego chcemy. Czy nowi my to na­dal my. Na­sze ży­cie zmie­niło się o sto osiem­dzie­siąt stopni. Czy po­doba nam się ta zmiana? Bar­dzo! Na­szym bli­skim też, a naj­bar­dziej chyba sy­nom. Wy­sko­czy­li­śmy z ko­ło­wrotka i już tam nie wró­cimy.

Rak był spraw­dzia­nem, ale też oka­zją do obu­dze­nia w so­bie po­kła­dów cier­pli­wo­ści, tro­skli­wo­ści i opie­kuń­czo­ści. My­ślimy, że to był czas, w któ­rym sporo prze­sta­wi­li­śmy w na­szym my­śle­niu o tym, co ważne i co nie­istotne. Oczy­ści­li­śmy głowę i oto­cze­nie. Re­la­cje z bli­skimi to prio­ry­tet. Chyba ni­gdy nie było tak do­brze mię­dzy nami a na­szymi sy­nami, a to jest bez­cenne. Czy dał nam to rak? W książce po­zna­cie na­sze po­dej­ście, jed­no­znaczne sta­no­wi­sko, że rak nie dał nam ni­czego. Sami so­bie wzię­li­śmy i jest nam z tym bar­dzo do­brze.

Wstęp pi­szemy, kiedy książka jest już go­towa. Je­ste­śmy po roz­mo­wach z sa­mymi sobą i po dys­ku­sjach z eks­per­tami. Je­ste­śmy po prze­my­śle­niach i wy­cią­gnię­ciu wnio­sków. Mamy spre­cy­zo­wane cele, wiemy, o czym ma­rzymy, jak chcemy funk­cjo­no­wać, czego nie chcemy do­świad­czać i czemu chcemy po­świę­cić resztę ży­cia.

Książka jest za­pi­sem na­szej drogi do spo­koju. Są tu emo­cje od buntu i żalu, tę­sk­noty za tym, co było kie­dyś, przez ak­cep­ta­cję tego, jak jest, aż po wdzięcz­ność. Nie mie­li­śmy po­ję­cia, że tak to wyj­dzie, że ta książka bę­dzie ob­ra­zem na­szej prze­miany.

Nie jest to ani spo­wiedź, ani po­rad­nik. Po­ka­zu­jemy, że można wy­do­stać się z naj­głęb­szego dołu, od­rzu­cić naj­czar­niej­sze my­śli i żyć naj­pięk­niej jak się da. A da się zdzia­łać dużo. To kwe­stia go­to­wo­ści, de­cy­zji i upo­rczy­wego trzy­ma­nia się po­zy­ty­wów.

Pięk­nie się żyje, kiedy jest się w zgo­dzie z sa­mym sobą, kiedy re­ali­zuje się ma­rze­nia, kiedy ogra­ni­cza cię tylko twoja wy­obraź­nia, a nie inni lu­dzie, kiedy do­strze­gasz, że to, jak dbasz o ciało, wpływa na du­szę i na od­wrót. Piękne ży­cie to do­strze­że­nie prze­łomu i czer­pa­nie z niego ra­do­ści gra­ni­czą­cej z dumą, że da­jesz radę, idziesz wła­sną drogą i ży­jesz po swo­jemu, na wła­snych za­sa­dach. Piękne ży­cie to dba­nie o sen, je­dze­nie, ruch i roz­wój du­chowy.

Za­bie­ramy cię w po­dróż, która nie­jed­no­krot­nie za­sko­czyła nas sa­mych. Je­ste­śmy po­nad pięć lat od za­koń­cze­nia le­cze­nia raka. Zo­bacz nasz świat, może się za­in­spi­ru­jesz? Je­ste­śmy prze­ko­nani, że wie­dza na­szych eks­per­tów może być dla cie­bie klu­czowa w twoim szu­ka­niu rów­no­wagi, spo­koju i har­mo­nii.

Ży­czymy pięk­nego ży­cia. Pa­mię­taj, każdy dzień jest naj­waż­niej­szy. A rak? Rak był. Czy wróci? A kto to może wie­dzieć? My wiemy, że my­śle­nie o nim nie pro­wa­dzi do ni­czego do­brego. Kiedy zdasz so­bie sprawę z tego, że twoje my­śli mogą być jak mo­dli­twa i że w mo­dli­twie cho­dzi o to, aby się speł­niło to, o czym my­ślisz, prze­sta­jesz my­śleć o raku. To za­dzia­łało na nas jak za­klę­cie. Niech za­działa i na cie­bie.

Rak był.

Był!

Sły­szysz?

Był!

A te­raz żyj! Za­nim umrzesz, żyj.

Jo­anna i Ro­bert z sy­nami. Uwiel­biamy ra­zem po­dró­żo­wać. Za­wsze kiedy jest to moż­liwe, je­ste­śmy we czwórkę. To wy­jąt­kowy czas i emo­cje, które zo­stają w na­szej pa­mięci. Ko­lek­cjo­no­wa­nie wspo­mnień to na­sza pa­sja.

Ruch to zdro­wie - jest to udo­wod­nione na­ukowo. Ru­szaj się i Ty.

Jo­anna i Ro­bert są za­an­ga­żo­wani w pro­fi­lak­tykę an­ty­no­wo­two­rową. O tym, jak istotne są ba­da­nia mó­wią przy każ­dej nada­rza­ją­cej się oka­zji. Ich hi­sto­ria to do­wód na to, że wcze­sne wy­kry­cie raka to ży­cie.