Przewodnik po nocnym niebie. Mity i opowieści zapisane w gwiazdach - Annette Giesecke

Kup ebooka

109.99 zł
98.99 zł (84,69 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Gwiazdy i powiązane z nimi mity

Od zarania dziejów ludzie spoglądali w niebo i fascynowali się tym, co widzą. Wpatrzeni w noc zauważali, że jedne obiekty niebieskie świecą jaśniej niż inne, że część z nich układa się w wyraźne grupy czy gromady, a większość zmienia wygląd w ciągu roku - wschodzą i zachodzą o różnych porach oraz w różnych miejscach na horyzoncie. Obserwowano, że te zmiany odpowiadają porom roku i mogą wyznaczać czas siewów oraz żniw. Ciała niebieskie stały się niezbędnymi narzędziami nawigacji, nie tylko na lądzie, lecz także na morzu. Śledzenie ich cykli było warunkiem przetrwania.

Początkowo ludzie nie mieli pojęcia, czym właściwie są te tajemnicze, potężne obiekty na niebie. Pragnęli to jednak wyjaśnić, tak samo jak wszelkie inne zjawiska. Właśnie z tej potrzeby zrozumienia świata zrodziły się mity - opowieści przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie, głęboko zakorzenione w tradycji poszczególnych kultur i uznawane za prawdziwe. Dla starożytnych Greków Słońce, Księżyc i Ziemia były bogami. Helios, bóg Słońca, przemierzał niebiosa swym ognistym rydwanem: wynurzał się rankiem spośród morskich fal, by następnie, jak zawsze, skryć się w nich wieczorem. Bogini Selene (przez Rzymian zwana Luną) przebywała tę samą drogę - tyle że co noc. Bogini Gaja, uosobienie Ziemi - naturalnie nieruchoma - stanowiła zaś w greckich mitach źródło wszelkiego życia.

Tymczasem gwiazdy znajdujące się dalej (poza Układem Słonecznym), mniej jasne, a więc uznawane za pomniejsze - nie były bóstwami, lecz herosami, heroinami, zwierzętami i potworami po śmierci umieszczonymi wśród gwiazd przez bogów - w ramach nagrody albo wiecznej kary. Mieszkańcy świata grecko­-rzymskiego widzieli na nocnym niebie wielkiego łowcę imieniem Orion, a także skorpiona, który uśmiercił go swoim jadem. Dostrzegali centaura, półczłowieka, półkonia, nauczyciela wielkiego Achillesa, oraz nieszczęsną Kallisto - niegdyś piękną dziewczynę, za sprawą Hery przemienioną w niedźwiedzicę. Z czasem mity zaczęto spisywać, dzięki czemu przetrwały: w poezji i prozie. Znamienne, że nie odeszły w niepamięć nawet wówczas, gdy filozofowie zaczęli podważać ich dosłowną prawdziwość i głosić, że ciała niebieskie to nie bóstwa czy he­rosi, lecz formy materii - powietrza, wody lub ognia. Owi myśliciele położyli tym samym fundament pod nauki przyrodnicze. Najbardziej znanymi z nich są dzisiaj Pitagoras (ok. 570-495 p.n.e.), Platon (428/427 lub 424/423-348/347 p.n.e.) i Arystoteles (384-322 p.n.e.).

Zagadką pozostaje, kto jako pierwszy spisał te klasyczne gwiezdne mity. Żaden z antycznych autorów, których dzieła są nam dziś znane, nie zebrał tych opowieści w jednym dziele. Wszyscy sięgali po pojedyncze, powszechnie znane wątki i wplatali je w inne, bardziej rozbudowane narracje. W epoce brązu (ok. 3000-1175 p.n.e.) Grecy używali pisma głównie do prowadzenia rachunków - rejestrowania zapasów żywności czy ewidencjonowania towarów - nie do tworzenia literatury. Co więcej, gdy Grecja, doświadczająca najazdów ludów z Północy, pogrążyła się w tak zwanych wiekach ciemnych, sztuka pisania zanik­­­ła, by odrodzić się dopiero wtedy, gdy Grecy ponownie osiągnęli względną stabilizację i mogli żyć w spokojniejszych warunkach. Około 800 roku p.n.e. przejęli alfabet Fenicjan, zamożnego ludu o wysoko rozwiniętej kulturze, którego terytorium rozciągało się od wybrzeży dzisiejszej Syrii po obszar współczesnego Izraela. Najwcześniejszym dziełem zapisanym w tym alfabecie była Iliada Homera, obszerny poemat epicki opowiadający o czynach herosa Achillesa podczas wojny trojańskiej. Iliada, najstarszy zachowany utwór literacki Zachodu, od momentu powstania otaczana była czcią i do dziś pozostaje fundamentem kultury, również popularnej. Co istotne, część wątków obecnych w Iliadzie (datowanej zwyczajowo na około 750 rok p.n.e.) sięga epoki brązu, w której toczyła się nie jedna wojna trojańska, lecz cała ich seria. Przygody Achillesa i innych bohaterów krążyły w tradycji ustnej i zmieniały się z każdym kolejnym opowiedzeniem, aż do czasów Homera, kiedy zostały spisane - czy to jego własną ręką, czy przez kogoś innego. Nie ma bowiem pewności, że Homer istniał naprawdę - część badaczy uważa, że imię to wcale nie odnosiło się do jednego autora, lecz zostało nadane pewnej tradycji, zbiorowemu dorobkowi różnych poetów.

Niezależnie od tego, jaka była prawda o istnieniu Homera, sami Grecy wierzyli, że to właśnie on - wraz z Hezjodem, działającym nieco później - ofiarował im ich bogów: nadał bóstwom imiona oraz wyznaczył zakres ich mocy i kompetencji. Dla przykładu: Zeus był królem bogów i władcą pogody. To on gromadził chmury, sprowadzał deszcz, władał gromami i błyskawicami. Był także najważniejszym bogiem życia publicznego - strzegł porządku i prawa oraz czuwał nad tym, by ludzie dotrzymywali przysiąg i innych zobowiązań. Homer nie był astronomem, jednak Iliada zachowała swoisty obraz tego, jak w jego epoce wyobrażano sobie wszechświat. Wizja ta pojawia się w szczegółowym opisie tarczy Achillesa, na której przedstawiono okrągłą i płaską Ziemię, opasaną przez wielką rzekę Okeanos - potężny, szeroki pas słodkiej wody. Ponad Ziemią, ukazaną na kopulastym wypukleniu w centrum tarczy, rozpościerało się sklepienie niebieskie, obejmujące Księżyc, Słońce oraz wybrane gwiazdozbiory: Oriona i Wielką Niedźwiedzicę, a także Hiady i Plejady - dziś rozpoznawane jako dwie gromady należące do gwiazdozbioru Byka. Mitologiczne Hiady i Plejady uchodziły za córki Atlasa - tytana skazanego na dźwiganie sklepienia niebieskiego na własnych barkach. Z kolei Hezjod w Teogonii, poemacie poświęconym pochodzeniu wszystkich bogów, opisał narodziny bogini Gai, uosobienia Ziemi, oraz Uranosa, boga nieba. Według przekazów Hezjod stworzył także osobny poemat poświęcony gwiazdom, lecz dzieło to - jak wiele tekstów starożytności - nie przetrwało do czasów nam współczesnych.

Istnieje tyle wersji klasycznych mitów związanych z gwiazdami, ilu było autorów, którzy je spisywali, dlatego te przedstawione tutaj stanowią syntezę najbardziej znanych wariantów. Do najważniejszych antycznych źródeł mitów związanych z gwiazdozbiorami należą utwory rzymskiego poety Owidiusza (43 p.n.e.-17/18 n.e.), tworzącego około ośmiuset lat po powstaniu Iliady. Owidiusz, jak każdy dobrze wykształcony Rzymianin, doskonale znał Homera oraz twórczość innych ważnych greckich i rzymskich poetów, którzy żyli przed nim i z których dorobku czerpał chętnie i twórczo. Jego najsłynniejszym dziełem są Metamorfozy - podobnie jak Iliada obszerny poemat epicki. Idąc śladem Hezjoda, poeta rozpoczyna utwór opowieścią o początkach wszechświata, lecz nadrzędnym tematem jego poematu pozostają przemiany, w których bogowie, ludzie, zwierzęta i potwory przybierają nowe postacie: bogowie stają się ludźmi lub zwierzętami, ludzie przeobrażają się w zwierzęta, rośliny albo gwiazdy, natomiast zwierzęta i potwory - w gwiazdy czy ich skupiska. Więcej gwiezdnych mitów - w tym także wersji innych niż u Owidiusza - odnajdujemy w dziełach współczesnego mu rzymskiego autora Hyginusa, a także u Apollodora, tworzącego w II wieku n.e., oraz u Nonnosa z Panopolis z V wieku n.e. - wszystkich znanych jako kronikarze tradycji mitologicznej. Cenne uzupełnienia występują również w pismach innych autorów: u greckiego historyka Herodota (V wiek p.n.e), greckiego geografa Strabona (współczesny Owidiuszowi) oraz u rzymskiego geografa i podróżnika Pauzaniasza (II wiek n.e.).

Choć w wersjach mitów prezentowanych w tej książce łączą się wątki pochodzące od różnych starożytnych autorów, sama jej struktura opiera się na głównym astronomicznym dziele Ptolemeusza. Almagest to nie poemat ani zbiór mitów. Nie księga historyczna ani starożytny przewodnik dla podróżnych. To dzieło naukowe, które przez ponad tysiąc lat - od swego powstania w II wieku n.e. aż po czasy renesansu - pozostawało podstawowym podręcznikiem do astronomii. Almagest zawiera katalog czterdziestu ośmiu gwiazdozbiorów - wszystkie noszą imiona postaci mitologicznych, których historie znajdziesz w dalszych rozdziałach.

Ptolemeusz i jego gwiazdozbiory

Autorem Almagestu był uczony znany dziś jako Klaudiusz Ptolemeusz. Dość zaskakujące może się wydawać, że o życiu człowieka, którego pisma wywarły tak ogromny wpływ na nauki przyrodnicze, wiemy tak niewiele - właściwie niemal nic, co można by uznać za całkowicie pewne. Imię Klaudiusz wskazuje, że był Rzymianinem, natomiast nazwisko Ptolemeusz sugeruje grecko-egipskie pochodzenie. Poszlaki zawarte w zachowanych pismach pozwalają przypuszczać, że z dużym prawdopodobieństwem żył i pracował w egipskim mieście Aleksandria, mniej więcej w latach 100-174 n.e.

Egipt stał się częścią Cesarstwa Rzymskiego w 30 roku p.n.e., gdy cesarz Oktawian August pokonał Kleopatrę - słynną ostatnią królową Egiptu - oraz jej kochanka, rzymskiego wodza Marka Antoniusza. Aleksandria, założona w 332 lub 331 roku p.n.e. przez Aleksandra Wielkiego jako nowa stolica Egiptu, zyskała ogromne znaczenie gospodarcze i kulturowe. Z czasem stała się najważniejszym po Rzymie miastem Cesarstwa. Była głównym portem wschodniego basenu Morza Śródziemnego oraz kluczowym ośrodkiem stale rozwijającego się handlu dobrami luksusowymi pomiędzy Indiami, ówczesną Arabią i Rzymem. Jako kulturowy tygiel miasto było zarazem niezwykle ważnym ośrodkiem sztuki i nauki: działał tam instytut naukowy o nazwie Muzejon (czyli miejsce poświęcone muzom), który przez wieki przyciągał rzesze uczonych. Za czasów Ptolemeusza w Aleksandrii wciąż stała jedna z najlepszych bibliotek ówczes­nego świata. Było to wręcz idealne miejsce do prowadzenia badań, któremu autor Almagestu żarliwie się oddawał.

Zainteresowania naukowe Ptolemeusza obejmowały teorię muzyki, matematykę, geografię i astronomię - każdej z tych dziedzin poświęcił szereg pism, jednak nie wszystkie przetrwały. Dziś spośród całej jego spuścizny najsłynniejszy pozostaje Almagest. Dzieło to można z dużą pewnością datować na okres panowania cesarza rzymskiego Antoninusa Piusa (lata 138-161 n.e.), ostatniego z tak zwanych pięciu dobrych cesarzy, których rządy upływały w czasach pokoju i dobrobytu. Jak wiele dzieł naukowych starożytności, traktat ten został napisany po grecku, a jego pierwotny tytuł - Mathematike Syntaxis - ukazuje, jak fundamentalną rolę w pojmowaniu astronomii odgrywała matematyka. Co szczególnie istotne, jest to jedyny starożytny traktat astronomiczny zachowany w całości.

Almagest dzieli się na trzynaście ksiąg, czyli rozdziałów. Stanowi kompletny podręcznik do astronomii przeznaczony dla zaawansowanych adeptów tej nauki, posiadających solidną znajomość geometrii oraz podstawowej terminologii astronomicznej. Zgodnie z porządkiem logicznym dzieło rozpoczyna się od omówienia relacji między niebiosami a Ziemią. Jak pisze sam Ptolemeusz: "Niebo ma kształt kulisty i z tego powodu ciała niebieskie poruszają się w eterze po torach kołowych [...]. Zrozumiałe, że również Ziemia jako całość ma kształt kulisty [...] a jeśli chodzi o jej położenie, znajduje się dokładnie w samym centrum nieba"* (Almagest, 1.10-20). Dowodem na to, że niebo ma kształt ogromnej kuli, z Ziemią pośrodku, była dla Ptolemeusza obserwacja, zgodnie z którą: "od wschodu do zachodu Słońce, Księżyc i pozostałe gwiazdy unoszą się po torach kołowych, zawsze wzajemnie do siebie równoległych: wyłaniają się z dołu, jakby z głębi samej Ziemi, wznoszą się stopniowo, a następnie poruszają się po podobnym łuku, by powoli opadać, aż zdają się spadać ku Ziemi i całkowicie znikają. Po pewnym zaś czasie, kiedy są niewidoczne, ponownie wschodzą i znowu zachodzą. Co więcej, czas trwania tych ruchów cyklicznych, jak również miejsca wschodów i zachodów, są - w ogólnym zarysie - stałe i niezmienne" (Almagest, 1.10).

Po wyrażeniu powyższych założeń Ptolemeusz przechodzi do szczegółowego, opartego na matematyce omówienia ruchów Słońca, Księżyca, Merku­rego, Wenus, Marsa, Jowisza, Saturna oraz gwiazd widocznych na niebie. Część poświęcona gwiazdom zawiera ich katalog - zestawienie tysiąca dwudziestu dwóch obiektów uporządkowanych w czterdzieści osiem gwiazdozbiorów - wraz z okreś­leniem ich położenia na sferze niebieskiej (wyrażonego długością i szerokością ekliptyczną) oraz ich wielkości gwiazdowej (czyli jasności mierzonej w skali od jednego do sześciu). Każdy z tych czterdziestu ośmiu gwiazdo­zbiorów otrzymał nazwę zaczerpniętą z mitologii greckiej.

Wpływ Almagestu na dzieje astronomii trudno przecenić, nawet jeśli nie wszystkie obserwacje astronomiczne Ptolemeusza były jego własnym odkryciem. Wiadomo, że opierał się na osiągnięciach wcześniejszych myślicieli, w tym greckiego filozofa przyrody Hipparcha (działającego mniej więcej w latach 150-127 p.n.e.), z którego pism bardzo wiele zaczerpnął. Hipparch uważał na przykład, że położenie Ziemi musi być ekscentryczne - czyli że Ziemia nie znajduje się dokładnie w centrum kołowej drogi Słońca - co pozwalało mu wyjaśnić zmienną długość pór roku. Sporządził również katalog gwiazd, który później Ptolemeusz znacznie rozbudował. Innymi - działającymi jeszcze wcześniej - poprzednikami Ptolemeusza, którzy wywarli na niego wpływ, byli: Anaksymenes (ok. 585-528/524 p.n.e.), według którego wszystkie gwiazdy są osadzone na kryształowej sferze obracającej się wokół Ziemi; oraz Eudoksos (ok. 400-347 p.n.e.), który dokładnie badał ruchy planet i wysnuł wniosek, że każda znajduje się we własnej wirującej sferze powietrznej, a taka sfera z kolei jest osadzona wewnątrz kolejnej - jak rosyjskie matrioszki. Sfera gwiazd zajmowała w tym układzie pozycję najbardziej zewnętrzną. Około 500 roku p.n.e. Pitagoras zaproponował rozwiązanie, w którym sama Ziemia ma kształt kuli - pogląd w pełni zaakceptowany później przez Arystotelesa jako najlepsze wyjaśnienie faktu, że wraz ze zmianą odległości od równika zmienia się widoczność gwiazdozbiorów.

Choć w swoich czasach Almagest był dziełem przełomowym, dziś wiemy, że zawiera wiele błędów. Wszechświat - czyli niebo, jak nazywał go Ptolemeusz - nie jest sferą ani zespołem koncentrycznych sfer, a pozycje gwiazd, które uczony z taką skrupulatnością zapisał, nie są całkiem poprawne. Pomyłki te, wykryte na przestrzeni tysiącleci dzięki ogromnemu rozwojowi nauk przyrodniczych oraz technologii, w żaden sposób nie umniejszają znaczenia dzieła Ptolemeusza. Wkrótce po publikacji stało się ono standardowym podręcznikiem do astronomii w świecie rzymskim. Wyrazem ogromnego szacunku, jakim się cieszyło, było nadanie mu miana Największego Traktatu, które zastąpiło pierwotny tytuł Mathematike Syntaxis, pochodzący od samego Ptolemeusza. Księga pozostała podstawowym dziełem astronomicznym aż do końca XVI wieku, przez niemal półtora tysiąca lat od powstania. Około 800 roku n.e. ów największy traktat został po raz pierwszy przetłumaczony na język arabski i to właśnie pod arabskim tytułem - Almagest - znany jest do dziś. Tłumacze oparli się na greckim określeniu he megiste ("największa") i przekształcili je w arabskie al-majisti, które w późniejszych, średniowiecznych przekładach łacińskich przyjęło warianty almagesti oraz almagestum.

Po upadku Cesarstwa Rzymskiego w 476 roku n.e. Almagest zniknął z obiegu w świecie zachodnim i pozostawał nieznany aż do 1175 roku, czyli do pełnego średniowiecza, kiedy to Gerard z Cremony przełożył tekst z arabskiego na łacinę. Gerard, urodzony w północnych Włoszech, udał się do Toledo w Królestwie Kastylii, gdzie nauczył się arabskiego i zyskał dostęp do bogatych zbiorów dzieł w tym języku poświęconych astronomii, medycynie oraz innym naukom. Świadomy autorytetu, jakim cieszył się Almagest, podjął się jego tłumaczenia na łacinę. To właśnie jego przekład był najbardziej rozpowszechniony w świecie zachodnim do czasów renesansu. Almagest pozostawał podstawą astronomii w Europie aż do 1543 roku - do publikacji dzieła polskiego astronoma Mikołaja Kopernika O obrotach sfer niebieskich. Kopernik zwrócił uwagę na niespójności ptolemejskiej teorii Wszechświata, w której Ziemia zajmowała położenie centralne, i zaproponował nowy, rewolucyjny model kosmosu, umieszczający w centrum nie Ziemię, lecz Słońce. Mimo to wpływ Ptolemeusza nie osłabł od razu. Najpierw duński astronom Tycho Brahe (1546-1601) sporządził pierwszy katalog gwiazd oparty wyłącznie na niezależnych obserwacjach, zamiast - jak czyniono wcześniej - ograniczać się do sporadycznych korekt dzieła Ptolemeusza. Dzięki naciskowi, jaki Brahe kładł na skrupulatne obserwacje własne, jego pomiary położenia gwiazdozbiorów oraz jas­ności tworzących je gwiazd cechowały się znacznie większą dokładnością. Jednak dopiero rozpowszechnienie obserwacji Johannesa Keplera, współpracownika Brahego, dotyczących eliptycznych ruchów planet wokół Słońca sprawiło, że Almagest - ptolemejskie ujęcie ruchów ciał niebieskich - przestał pełnić funkcję podręcznika do astronomii.

Mimo to, nawet po obaleniu wielu teorii Ptolemeusza, jego katalog gwiazdozbiorów pozostaje fundamentalnym tekstem astronomii obserwacyjnej. Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU) uznaje dziś i kataloguje osiemdziesiąt osiem konstelacji, z których czterdzieści osiem to te opisane przez Ptolemeusza - z ich oryginalnymi nazwami wywodzącymi się z mitologii greckiej, choć utrwalonymi w wersjach łacińskich. Pozostałe czterdzieści uznawanych gwiazdo­zbiorów zostało opisane przez późniejszych astronomów.

Czytanie nieba

W niniejszej książce czterdzieści osiem gwiazdozbiorów opisanych przez Ptolemeusza zostało ułożonych alfabetycznie (według nazw łacińskich) i pogrupowanych według obszaru nocnego nieba, na którym możemy je oglądać z ziemskiej perspektywy. Obszary te określane są tu mianem kwadrantów, na które można podzielić tak zwaną sferę niebieską. Sfera niebieska jest wyobrażoną kulą z Ziemią znajdującą się w centrum i z niebem stanowiącym wewnętrzną powierzchnię tej kuli - model bardzo zbliżony do tego, jak Ptolemeusz pojmował budowę niebios. Bieguny sfery niebieskiej leżą w tej samej osi co bieguny Ziemi. Podobnie równik niebieski przebiega w tej samej płaszczyźnie co ziemski. Sferę niebieską - znów analogicznie do kuli ziemskiej - dzieli się na półkulę północną i półkulę południową. Na potrzeby mapowania i opisu nieba każda z półkul sfery niebieskiej została tu podzielona na cztery części - półkula północna na kwadranty nieba północnego: I, II, III i IV, a półkula południowa na kwadranty nieba południowego: I, II, III i IV. Można to sobie wyobrazić jako pomarańczę przekrojoną na pół, a następnie każdą z połówek podzieloną jeszcze na cztery równe cząstki.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że kwadranty wyobrażonej sfery niebieskiej nie są tym samym co tak zwane kwadranty galaktyczne. Te drugie również mogą służyć porządkowaniu gwiazdozbiorów, lecz opierają się na innym systemie, w którego centrum jest nie Ziemia, a Słońce. Kwadranty sfery niebieskiej i kwadranty galaktyczne w pewnym stopniu się pokrywają, lecz nie w odniesieniu do każdego gwiazdozbioru. Odwołania w dalszej części książki będą dotyczyć wyłącznie kwadrantów sfery niebieskiej. Poza tym samo pojęcie gwiazdozbioru - czyli konstelacji - jest rozumiane inaczej przez astronomów, a inaczej przez nieprofesjonalnych obserwatorów nieba. Słowo "konstelacja" wywodzi się z łacińskiego constellatio, które oznacza "grupę gwiazd". Powstało ono z połączenia con (wariantu cum - "z", "razem") oraz stella ("gwiazda"), a także sufiksu -tio, wskazującego na rezultat działania - czyli w tym przypadku zebrania gwiazd w jedną całość.

Historycznie gwiazdozbiory pojmowano jako rozpoznawalne układy jasnych gwiazd. Natomiast Międzynarodowa Unia Astronomiczna (IAU), w celu pełnego zmapowania nieba widocznego z Ziemi, zdefiniowała gwiazdozbiór nie jako charakterystyczny wzór czy grupę jasnych gwiazd, lecz jako ściśle określony, mierzalny obszar nieba, obejmujący nie tylko takie układy, lecz także inne obiekty głębokiego nieba - gromady gwiazd, mgławice oraz galaktyki znajdujące się na danym obszarze. Na przykład gwiazdozbiór Andromedy w ujęciu Między­narodowej Unii Astronomicznej obejmuje zarówno układ gwiazd, w którym Grecy widzieli postać księżniczki Andromedy w okowach, jak i Galaktykę Andromedy, mgławicę Błękitną Śnieżkę (NGC 7662) oraz gromadę otwartą NGC 752 (C28). W tej książce gwiazdozbiory rozumiane są w tradycyjnym, historycznym sensie, czyli jako rozpoznawalne układy jasnych gwiazd widoczne gołym okiem. Na zamieszczonych ilustracjach, zgodnie z dawną praktyką kartografii nieba, dodano linie łączące te gwiazdy, aby ułatwić ich identyfikację oraz zwizualizować mitologiczne postacie łączone z poszczególnymi gwiazdo­zbiorami. Dodatkowym udogodnieniem jest zaznaczenie gwiazd stanowiących rdzeń każdej konstelacji zgodnie z ich względną jasnością, obserwowaną z Ziemi, w skali od zera do sześciu - od najjaśniejszych do najsłabiej widocznych - w następujący sposób:

Ze względu na ruch obrotowy Ziemi sfera niebieska sprawia wrażenie, jakby obracała się wokół nas, a wraz z nią pozornie obracają się również gwiazdozbiory - wschodzą na wschodzie i zachodzą na zachodzie. Ponieważ Ziemia nie tylko obraca się wokół własnej osi, lecz także krąży wokół Słońca, wiele gwiazdozbiorów pozostaje widocznych jedynie przez określoną część roku, co w znacznym stopniu pokrywa się z następstwem pór roku. Na niebie północnym konstelacje kwadrantu I są widoczne od jesieni do zimy, kwadrantu II od zimy do wiosny, kwadrantu III od wiosny do lata, a kwadrantu IV od lata do jesieni. Natomiast na niebie południowym konstelacje kwadrantu I możemy obserwować od wiosny do lata, kwadrantu II od lata do jesieni, kwadrantu III od jesieni do zimy, a kwadrantu IV od zimy do wiosny.

Dodatkowo gwiazdozbiory położone bliżej równika niebieskiego pozostają widoczne przez dłuższy czas niż te, które znajdują się bliżej biegunów niebieskich. Gwiazdozbiory północnych kwadrantów są w dużej mierze widoczne wyłącznie z północnej półkuli ziemskiej, natomiast konstelacje kwadrantów południowych obserwuje się głównie z półkuli południowej. Tymczasem gwiazdo­zbiory leżące bardzo blisko równika niebieskiego lub bezpośrednio na nim można oglądać z obu półkul.

W opisanym modelu Słońce, podobnie jak konstelacje, znajduje się na wewnętrznej powierzchni sfery niebieskiej, z tą jednak różnicą, że nie jest do niej przytwierdzone, lecz odbywa po niej roczny obieg, w którego trakcie przechodzi kolejno przez część gwiazdozbiorów. Konstelacje, na których tle Słońce pozornie się przemieszcza, to te znane nam z Zodiaku: Baran (Aries), Byk (Taurus), Bliźnięta (Gemini), Rak (Cancer), Lew (Leo), Panna (Virgo), Waga (Libra), Skorpion (Scorpius), Strzelec (Sagittarius), Koziorożec (Capricornus), Wodnik (Aqua­rius) oraz Ryby (Pisces).

Dalsza część w wersji pełnej

* Cytaty z Almagestu podaję w przekładzie własnym z języka angielskiego na podstawie wersji przytoczonej przez autorkę (jeśli nie zaznaczono inaczej, wszystkie przypisy pochodzą od tłumaczki).