Przełom Października '56 - Paweł Dybicz

Kup ebooka

29.90 zł
23.92 zł (21,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Wstęp

Pa­weł Dy­bicz

"Jak­by nie było Pa­ździer­ni­ka, to by­śmy tkwi­li w sys­te­mie sta­li­now­skim za­wsze"[1] - po­wie­dział w wy­wia­dzie prof. Jan Kry­si­ński, pierw­szy wy­bra­ny w III RP rek­tor Po­li­tech­ni­ki Łódz­kiej. Sło­wa te w pe­łni od­da­ją zna­cze­nie Pa­ździer­ni­ka '56. Był on jed­nym z naj­wa­żniej­szych wy­da­rzeń w dzie­jach Pol­ski XX wie­ku, a naj­wa­żniej­szym - zda­niem wie­lu hi­sto­ry­ków i po­li­to­lo­gów - w Pol­sce Lu­do­wej. Kon­se­kwen­cje Pa­ździer­ni­ka '56 wy­kra­cza­ły da­le­ko poza zmia­ny w eli­tach rządzących. Nie były one, jak pre­zen­tu­ją pra­wi­co­wi pu­bli­cy­ści i hi­sto­ry­cy spod zna­ku IPN, roz­gryw­ką mi­ędzy "ko­mu­szy­mi frak­cja­mi". Prze­łom Pa­ździer­ni­ka '56, jego prze­bieg, był lo­gicz­ną kon­se­kwen­cją wy­da­rzeń na are­nie mi­ędzy­na­ro­do­wej oraz za­cho­wa­nia władz, spo­łe­cze­ństwa i hie­rar­chów Ko­ścio­ła ka­to­lic­kie­go.

Za­ła­my­wa­nie się zim­nej woj­ny, a przede wszyst­kim zmia­ny, ja­kie za­cho­dzi­ły w Zwi­ąz­ku Ra­dziec­kim, wzmac­nia­ły prze­mia­ny w Pol­sce. "Od­wi­lż" po śmier­ci Jó­ze­fa Sta­li­na, a przede wszyst­kim "taj­ny re­fe­rat" Chrusz­czo­wa, wy­gło­szo­ny w lu­tym 1956 r. na XX Zje­ździe Ko­mu­ni­stycz­nej Par­tii Zwi­ąz­ku Ra­dziec­kie­go, osła­bi­ły kon­tro­lę ZSRR nad pa­ństwa­mi blo­ku wschod­nie­go. W Pol­sce pro­ces de­sta­li­ni­za­cji nie za­czął się do­pie­ro po re­fe­ra­cie Chrusz­czo­wa, ani też po śmier­ci Bo­le­sła­wa Bie­ru­ta. Już w 1954 r. w kręgach wła­dzy za­częły się wy­ła­niać dwie frak­cje - za­cho­waw­cza (na­to­li­ńska) i re­for­ma­tor­ska (pu­ław­ska). Na­to­li­ńczy­cy uwa­ża­li, że ustrój so­cja­li­stycz­ny jest do­bry, za­wi­ni­li tyl­ko lu­dzie, któ­rzy sprze­nie­wie­rzy­li się jego za­sa­dom.

Pu­ła­wia­nie, choć w cza­sach sta­li­now­skich mie­li o wie­le wi­ęcej na su­mie­niu, opo­wia­da­li się za de­mo­kra­ty­za­cją i wi­ęk­szym unie­za­le­żnie­niem się od ZSRR. Chcie­li wpro­wa­dzić wy­bie­ral­no­ść władz w par­tii i ich od­po­wie­dzial­no­ść przed człon­ka­mi par­tii, gło­si­li po­trze­bę znacz­ne­go po­sze­rze­nia swo­bo­dy wy­po­wie­dzi, gwa­ran­cji praw­nych przed sa­mo­wo­lą bez­pie­ki, wpro­wa­dze­nia sa­mo­rządów pra­cow­ni­czych w za­kła­dach i ele­men­tów gry ryn­ko­wej w go­spo­dar­ce, szcze­gól­nie w od­nie­sie­niu do to­wa­rów kon­sump­cyj­nych. Wresz­cie gło­si­li po­trze­bę wi­ęk­sze­go otwar­cia Pol­ski na Za­chód, a ta­kże ko­niecz­no­ść zli­be­ra­li­zo­wa­nia po­li­ty­ki kul­tu­ral­nej i na­uko­wej, ogra­ni­cze­nia w nich cen­zu­ry.

Wraz z ko­ńcem 1954 r. pu­ła­wia­nie zdo­by­li zna­czący wpływ na po­li­ty­kę i de­cy­zje per­so­nal­ne, wy­mu­si­li na rządzącej trój­ce (Bo­le­sław Bie­rut, Ja­kub Ber­man i Hi­la­ry Minc) pod­jęcie wal­ki z bez­pra­wiem i li­kwi­da­cję naj­bar­dziej od­po­wie­dzial­nych za nie­go ko­mó­rek MSW. W tym sa­mym cza­sie za­czął się pro­ces re­ha­bi­li­ta­cji, z wi­ęzień za­częli wy­cho­dzić ska­za­ni na mocy sta­li­now­skich wy­ro­ków bądź prze­trzy­my­wa­ni bez nich wi­ęźnio­wie po­li­tycz­ni (w tym Go­mu­łka), byli AK-owcy.

Za­nim do­szło do pa­ździer­ni­ko­we­go prze­ło­mu, był Po­zna­ński Czer­wiec. Jak na­pi­sał (s. 27-56) dr Łu­kasz Ja­strząb: "Po­zna­ński Czer­wiec nie przy­spie­szył wy­da­rzeń pa­ździer­ni­ko­wych, nie był ich bez­po­śred­nią przy­czy­ną (...). Był jed­nym z ele­men­tów prze­mian, ale nie prze­sądza­jącym wprost o wy­da­rze­niach z je­sie­ni 1956 r. (...) W tle był już Wła­dy­sław Go­mu­łka i nad­cho­dzący Pa­ździer­nik, pro­ces, któ­re­go wy­da­rze­nia po­zna­ńskie, nie mo­gły już w ża­den spo­sób za­trzy­mać".

Za­pla­no­wa­ne na 19 pa­ździer­ni­ka ob­ra­dy VIII KC PZPR spo­tka­ły się z ogrom­nym za­in­te­re­so­wa­niem Po­la­ków. Wręcz po­wszech­ne sta­ło się po­par­cie dla zmian uto­żsa­mia­nych z na­zwi­skiem Go­mu­łki.

24.10.1956. Prze­mó­wie­nie po­wra­ca­jące­go do wła­dzy I se­kre­ta­rza KC Wła­dy­sła­wa Go­mu­łki na Pla­cu De­fi­lad w War­sza­wie.

Za­po­wie­dź głębo­kich prze­mian w par­tii i pa­ństwie za­nie­po­ko­iła przy­wód­ców ra­dziec­kich, któ­rzy bez za­po­wie­dzi przy­le­cie­li do War­sza­wy z żąda­niem wstrzy­ma­nia zmian, ta­kże per­so­nal­nych. Roz­mo­wy człon­ków Biu­ra Po­li­tycz­ne­go KC i Wła­dy­sła­wa Go­mu­łki z de­le­ga­cją ra­dziec­ką, na któ­rej cze­le stał Chrusz­czow (Aneks s. 259), uka­zu­ją ich dra­ma­tyzm, któ­ry zma­ga­ły wie­ści o zbli­ża­niu się do War­sza­wy wojsk Ar­mii Ra­dziec­kiej. W trak­cie tych roz­mów wstrzy­ma­no ich marsz na sto­li­cę, ale do­pie­ro kie­dy Chrusz­czow wró­cił do Mo­skwy i za­po­znał się ze sta­no­wi­skiem Chin, sprze­ci­wia­jącym się ra­dziec­kiej in­ter­wen­cji zbroj­nej, wy­sze­dł z Mo­skwy roz­kaz po­wro­tu tych wojsk do miejsc sta­cjo­no­wa­nia.

Na kie­row­nic­twie KPZR mu­sia­ły ro­bić wra­że­nie in­for­ma­cje o kil­ku­set­ty­si­ęcz­nym wie­cu po­par­cia na Pla­cu De­fi­lad (24 pa­ździer­ni­ka) dla Go­mu­łki i prze­mian. Z ca­łe­go kra­ju do sto­li­cy na­pły­wa­ły in­for­ma­cje o ta­kich wie­cach i ma­ni­fe­sta­cjach. W tam­tych dniach Po­la­cy wy­ka­za­li się dużą od­po­wie­dzial­no­ścią, nie dali się po­nie­ść emo­cjom, nie pod­jęli dzia­łań, któ­re wy­ko­rzy­sta­ła­by Mo­skwa. Roz­wa­ga Po­la­ków po­zwo­li­ła unik­nąć ogrom­ne­go roz­le­wu krwi, do ja­kie­go w tych sa­mym cza­sie do­cho­dzi­ło na Węgrzech.

17.10.2016. Zna­cze­niu wy­da­rzeń sprzed 60. lat po­świ­ęco­na była kon­fe­ren­cja "Prze­łom Pa­ździer­ni­ka '56", zor­ga­ni­zo­wa­na przez ty­go­dnik "Prze­gląd" i Fun­da­cję im. Róży Luk­sem­burg.

Nie­wąt­pli­wie wpływ na po­sta­wę Po­la­ków mia­ło też za­cho­wa­nie bi­sku­pów. Jed­ną z pierw­szych de­cy­zji po­wra­ca­jące­go do wła­dzy Wła­dy­sła­wa Go­mu­łki było uwol­nie­nie kar­dy­na­ła Ste­fa­na Wy­szy­ńskie­go. Po­sta­wa pry­ma­sa w tam­tym cza­sie i in­nych hie­rar­chów, apro­bu­jących, a wręcz po­pie­ra­jących pa­ździer­ni­ko­wy prze­łom, do­wo­dzi­ła, że bi­sku­pi ro­zu­mie­ją po­wa­gę sy­tu­acji. Mało tego, kard. Wy­szy­ński udzie­lił Go­mu­łce po­par­cia w wy­bo­rach do Sej­mu w 1957 r. "Pa­ździer­nik '56 - na­pi­sał prof. An­drzej Frisz­ke - po­zwo­lił we­jść na dro­gę no­wych sto­sun­ków pa­ństwo-Ko­ściół. I choć te do­bre sto­sun­ki za­ła­ma­ły się po pół roku, to jed­nak nie było po­wro­tu do tego, co było przed owym pa­ździer­ni­kiem".

Pa­ździer­nik '56 dał Po­la­kom wie­le, przede wszyst­kim w sfe­rze spo­łecz­nej. Jego skut­kiem prze­ło­mu dla co­dzien­no­ści Po­la­ków było zmniej­sze­nie stra­chu przed wła­dzą. Nie do prze­ce­nie­nia jest od­rzu­ce­nie przy­mu­so­wej ko­lek­ty­wi­za­cji wsi, wpro­wa­dze­nie rad pra­cow­ni­czych w za­kła­dach pra­cy., od­su­ni­ęcie ko­biet od ci­ężkich prac, pro­ces od­ra­dza­nia się ru­chu spo­łecz­ne­go, wresz­cie de­sta­li­ni­za­cja ru­chu mło­dzie­żo­we­go, wy­ra­ża­jąca się ago­nią ZMP, i po­wsta­nie no­wych or­ga­ni­za­cji mło­de­go po­ko­le­nia.

Prze­łom Pa­ździer­ni­ka '56 przy­nió­sł, nie­ogło­szo­ną co praw­da, zmia­nę ustro­ju, sys­te­mu rządze­nia. Po nim ide­olo­gia tra­ci­ła na zna­cze­niu, jej miej­sce za­stępo­wał prag­ma­tyzm rządzących. Pa­ździer­nik '56 prze­ro­dził się w nie­pi­sa­ną umo­wę spo­łe­cze­ństwa z wła­dzą, któ­ra od­rzu­ci­ła sta­li­now­ską po­li­ty­kę, zmie­rza­jącą do "wy­cho­wa­nia no­we­go oby­wa­te­la" i przy­jęła za­sa­dę nie­wtrąca­nia się w ży­cie pry­wat­ne oby­wa­te­li. I tej swo­istej umo­wy trzy­ma­ła się do ko­ńca 1989 r.

* * *

Ni­niej­sza ksi­ążka jest po­kło­siem kon­fe­ren­cji pt. "Prze­łom Pa­ździer­ni­ka '56", zor­ga­ni­zo­wa­nej przez ty­go­dnik "Prze­gląd" i Fun­da­cję im. Róży Luk­sem­burg, któ­ra od­by­ła się 17 pa­ździer­ni­ka 2016 r. w War­sza­wie. W jej trak­cie za­pre­zen­to­wa­no re­fe­ra­ty, któ­rych roz­sze­rzo­ne wer­sje pu­bli­ku­je­my na stro­nach 11-208. W ksi­ążce zna­la­zły się rów­nież tek­sty po­wsta­łe po kon­fe­ren­cji, jak rów­nież li­sty do re­dak­cji "Prze­glądu", od­no­szące się do Pa­ździer­ni­ka '56.

W pu­bli­ka­cji za­miesz­czo­no w Anek­sie no­tat­ki Jana Dzie­rży­ńskie­go spo­rządzo­ne w cza­sie spo­tka­nia Wła­dy­sła­wa Go­mu­łki i człon­ków Biu­ra Po­li­tycz­ne­go KC PZPR z Ni­ki­tą Chrusz­czo­wem, Ana­sta­sem Mi­ko­ja­nem, Wia­cze­sła­wem Mo­ło­to­wem i Ła­za­rem Ka­ga­no­wi­czem, któ­re od­by­ło się 19.10.1956 w Bel­we­de­rze.

Za­pra­sza­my do za­ku­pu pe­łnej wer­sji ksi­ążki