KONCENTRACJA NA WARTOŚCIACH
Taką perspektywę roztacza przed nami esencjalizm, który można by uznać za uaktualnioną wersję minimalizmu. Zamiast pozbywać się tego, co mamy w nadmiarze, trzeba najpierw odnaleźć to, co dla nas najważniejsze, i na tym się koncentrować. Esencjalizm przesuwa punkt ciężkości z rzeczy, którymi się otaczamy, na wartości. To one stanowią istotę dobrego, świadomego życia. Ktoś, kto podąża za wskazówkami tej filozofii, codziennie zadaje sobie pytania: co jest dla mnie ważne? Czy jestem blisko tego, co jest dla mnie istotne? Czy dbam o to i poświęcam temu czas?
Kilka lat temu usłyszałam zdanie, które zmieniło moje podejście do siebie i własnych starań: "Jeśli ty nie podejmiesz decyzji za siebie, ktoś będzie je podejmował za ciebie". Podobnie traktuje sprawę esencjalizm - to odwaga dokonywania własnych wyborów, które stanowią o jakości naszego życia. Jeśli nie potrafisz ustalić swoich priorytetów, inni ustalą je za ciebie. Jeśli nie potrafisz wybrać, a najprawdopodobniej często się gubisz, ponieważ możliwości wyboru jest tak wiele, zrobią to za ciebie inni.
Esencjalizm to odwaga mówienia "nie". Jest w tym szacunek do samego siebie. Dbałość o sprawy ważne z naszego punktu widzenia. Z taką perspektywą łatwiej podejmować dobre dla nas decyzje. I w tym widać różnicę w porównaniu z minimalizmem - punktem ciężkości jesteśmy my, docieranie do siebie, a nie tylko redukcja przedmiotów, które nas otaczają.
W esencjalizmie nie ma miejsca na zadaniowość. McKeown w wywiadzie we wspomnianym magazynie "Kinfolk"1 zauważa, że słowo "priorytet" przez całe wieki funkcjonowało w języku angielskim tylko w liczbie pojedynczej, dopiero około roku 1900 zaczęło się pojawiać w liczbie mnogiej. Ta drobna, ale jakże istotna zmiana językowa stała się dla autora jednym z impulsów do namysłu nad kondycją współczesnego człowieka i napisania swojej książki.
1 "Kinfolk" 2015, nr 16, s. 100.
Nawet język dostraja się do potrzeb czasów, w których jest używany. Mnogość zakłada wydajność, ale czy na pewno jakość? Czy można mieć wiele priorytetów i jednocześnie dbać o jakość życia?