PROSIACZEK lubiący rywalizację - Janette Oke
39.99 zł

Reflow text when sidebars are open.
Dziecięca seria "Szkoła charakteru" to 12 tytułów:
1. Kaczorek Kwaczek i lekcja pokory
2. Marnotrawny kotek
3. Baranek i poszukiwanie tożsamości
4. Kolorowy gołębnik i kwestia przyjaźni
5. Żółwik i szkoła cierpliwości
6. Skunksik i szkoła charakteru
7. Psi pamiętnik i znaczenie posłuszeństwa
8. Niedźwiadki i życiowe odkrycia
9. Jeżozwierz i nauka odwagi
10. Gorylek Barnaba ma rodzeństwo
11. Piesek preriowy i szkoła życia
12. Prosiaczek lubiący rywalizację
Informacje o dostępności tytułów na www.wydawnictwo.psalm18.pl
Tytuł oryginału: This Little Pig
Copyright 1984, 2001 by Janette Oke
Originally published in English under the title This Little Pig by Bethany House Publishers, a division of Baker Publishing Group, Grand Rapids, Michigan, 49516, U.S.A.
All rights reserved.
Copyright ? 2025 for Polish translation and edition:
Psalm18.pl Daniel Wołochowicz
Przekład i redakcja: Małgorzata Wołochowicz
Skład i adaptacja okładki: Marcin Nowak
Ilustracje: Nancy Munger
Korekta: Daniel Wołochowicz
Konwersja do EPUB/MOBI: JBrandt
ISBN: 978-83-68512-09-0
Wydawnictwo Psalm18.pl Daniel Wołochowicz
Świeradowska 47, 02-662 Warszawa
NIP: 9512138491
Spis treści
Jestem małym prosiakiem. Tak małym, że nawet jeszcze nie wiem, jak mam na imię. Mam też nowo narodzonych braci i siostry. Spałem sobie spokojnie, ale ktoś koło mnie ciągle się wiercił. Otworzyłem oczy, żeby zobaczyć, co się dzieje.
- Hej, uważaj - pisnąłem gniewnie. - Prawie nadepnąłeś mi na oko!
- To zabierz mi to oko z drogi - odpowiedział mi jeden z prosiaków bezczelnym tonem.
- Moje oko jest dokładnie tam, gdzie ma być - poinformowałem go. - To twoja raciczka znalazła się tam, gdzie nie powinna.
- A weź sobie to swoje...
Ale w tym momencie przerwał mu głos naszej mamy:
- Miejsca wystarczy dla wszystkich. Proszę się nie kłócić. W ten sposób przeszkadzacie reszcie rodzeństwa.
Ton mamy był stanowczy, ale w jej głosie dało się też słyszeć miłość. Rzeczywiście, czułem, jak moje rodzeństwo się wierci przez sen. Niedługo się obudzą.
Kiedy tylko zdołaliśmy już wszyscy utrzymać otwarte oczka wystarczająco długo, by skupić uwagę na otaczającym świecie, mama przedstawiła nas sobie nawzajem.
- Chcę, żeby każde z was poznało swoje rodzeństwo - ogłosiła. - Zaczniemy od najstarszej. To jest Otylia.
Mama wskazała ryjkiem na dziewczynkę stojącą nieco dalej od reszty z nas. Nasza siostra zaczęła się niespokojnie kręcić, ale była zadowolona z tego, że wszyscy zwracają na nią uwagę. Patrząc na nią stwierdziłem, że będzie umiała się przepchnąć na dobre miejsce przy korycie. Przywitaliśmy ją, po czym mama mówiła dalej.
- To jest Basia, a obok niej Asia.
Kiedy spojrzałem na te dwie, zastanawiałem się, czy kiedykolwiek zdołam je od siebie odróżnić. Jak dla mnie wyglądały identycznie. Znów wszyscy je powitaliśmy, po czym mama przedstawiła nam Huberta i Beatę.
- To jest Henryk.
Chwilę mi zajęło, nim się zorientowałem, że mama wskazywała na mnie. Wszyscy na mnie spojrzeli, więc się trochę zawstydziłem.
- A to Horacy - mama spojrzała na tego dużego.
- To ten łobuz - mruknąłem do siebie, lecz głośno powiedziałem do niego: - Cześć.
Cieszyłem się, że poznałem imię tego, z którym się pokłóciłem. Teraz będę mógł zawołać go po imieniu i go pchnąć. Może on myślał w ten sam sposób o mnie. Kiedy się witaliśmy, patrzył mi prosto w oczy i nawet nie mrugnął.