Projekt życia. Odkrywanie oznak inteligencji w układach biologicznych - William A. Dembski, Jonathan Wells 

Kup ebooka

79.91 zł
47.95 zł (63,07 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Słowo wstępne

W 1999 roku Rada Edu­ka­cji Stanu Kan­sas usta­no­wiła nowe stan­dardy na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w szko­łach pu­blicz­nych w tym sta­nie. W stan­dar­dach po­ło­żono na­cisk na trzeźwą ocenę dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji, a od­po­wie­dzial­ność za spo­sób na­ucza­nia o po­cho­dze­niu or­ga­ni­zmów ży­wych po­zo­sta­wiono lo­kal­nym okrę­gom szkol­nym. Re­al­nie rzecz bio­rąc, ta zmiana stan­dar­dów na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w sta­nie Kan­sas była nie­wielka. Kry­tycy uznali jed­nak te nowe stan­dardy za ko­lejną salwę w to­czą­cych się "woj­nach ewo­lu­cyj­nych". Fał­szy­wie przed­sta­wili nowe stan­dardy i oskar­żyli Radę o wy­klu­cze­nie na­ucza­nia o ewo­lu­cji i za­stą­pie­nie go na­ucza­niem o do­gma­cie re­li­gij­nym. Wy­ni­kły w ten spo­sób spór szybko eska­lo­wał, aż wresz­cie zmiana stan­dar­dów na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w sta­nie Kan­sas stała się "wy­strza­łem sły­szal­nym na ca­łym świe­cie". Me­dia kra­jowe i mię­dzy­na­ro­dowe przy­łą­czyły się do głów­nych or­ga­ni­za­cji na­uko­wych z ca­łej kuli ziem­skiej w dzia­ła­niach ma­ją­cych na celu ośmie­sze­nie przed­sta­wi­cieli Rady Edu­ka­cji Stanu Kan­sas i oka­za­nie im po­gardy.

Kilka lat wcze­śniej czy­ta­łem do­nio­słe prace Phil­lipa John­sona (Dar­win przed są­dem[1]) i Mi­cha­ela Be­hego (Czarna skrzynka Dar­wina[2]). Dzięki tym i in­nym pu­bli­ka­cjom za­po­zna­łem się z ideą in­te­li­gent­nego pro­jektu i prze­ko­na­łem się, że jej zwo­len­nicy pró­bują do­ko­nać cze­goś wiel­kiego - po­ka­zać, że stan­dar­dowa teo­ria ewo­lu­cji nie jest na­wet w przy­bli­że­niu tak do­brze po­twier­dzona, jak się po­wszech­nie twier­dzi i że teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu, jako al­ter­na­tywne po­dej­ście do kwe­stii po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych, ma rze­czy­wi­ste na­ukowe i in­te­lek­tu­alne pod­stawy. Nie­mniej do­piero "kon­tro­wer­sja Kan­sas" skło­niła mnie do pod­ję­cia ak­tyw­nych dzia­łań.

Jako ro­dzimy miesz­ka­niec stanu Kan­sas za­an­ga­żo­wany w peł­no­eta­towe ba­da­nia me­dyczne w oko­li­cach Kan­sas City, za­czą­łem brać czynny udział w tej de­ba­cie, pi­sząc li­sty do re­dak­cji i wy­po­wia­da­jąc się na fo­rum pu­blicz­nym sfi­nan­so­wa­nym przez Radę Edu­ka­cji. Tak wła­śnie po­zna­łem Johna Ca­lverta i Jody Sjo­gren, któ­rzy na­le­żeli do spo­łecz­no­ści zwo­len­ni­ków teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu. Wspól­nie za­ło­ży­li­śmy or­ga­ni­za­cję In­tel­li­gent De­sign Ne­twork (ID­net). Jej ce­lem było wspie­ra­nie in­sty­tu­cjo­nal­nej obiek­tyw­no­ści w za­kre­sie na­ucza­nia tre­ści do­ty­czą­cych usta­leń nauk o po­cho­dze­niu.

Dla­czego w ogóle po­wsta­nie ta­kiej or­ga­ni­za­cji było ko­nieczne? Kon­tro­wer­sja Kan­sas ja­sno uświa­do­miła, że "in­sty­tu­cje na­ukowe" - od aka­de­mii na­ro­do­wych, przez au­to­rów i wy­daw­ców pod­ręcz­ni­ków, po szkoły pu­bliczne - jak je­den mąż wierne są ma­te­ria­li­stycz­nemu, re­duk­cjo­ni­stycz­nemu po­glą­dowi na po­cho­dze­nie. W re­zul­ta­cie od­ru­chowo sprze­ci­wiają się bez­stron­nemu roz­wa­ża­niu da­nych em­pi­rycz­nych, które nie wpi­sują się w ten punkt wi­dze­nia.

Po utra­ce­niu więk­szo­ści w 2001 roku (co skut­ko­wało po­wro­tem do stan­dar­dów re­ko­men­du­ją­cych na­ucza­nie wy­łącz­nie o teo­rii Dar­wina), w 2004 roku wy­bory wy­grała nowa Rada Edu­ka­cji Stanu Kan­sas, któ­rej więk­sza część człon­ków pre­fe­ro­wała swo­bodną i otwartą dys­ku­sję o ewo­lu­cji. Wtedy przy­szedł czas na ko­lejną turę dys­ku­sji o tym, jak stan­dardy na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w sta­nie Kan­sas po­winny od­no­sić się do za­gad­nie­nia po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych.

W związku z tym Rada utwo­rzyła Ko­mi­sję We­ry­fi­ka­cyjną, do któ­rej zo­sta­łem za­pro­szony. Praca na tym sta­no­wi­sku dała mi oka­zję do bez­po­śred­niego przed­sta­wie­nia Ra­dzie mo­jego na­uko­wego punktu wi­dze­nia (bę­dą­cego owo­cem dwu­dzie­stu pię­ciu lat ba­dań me­dycz­nych, któ­rych wy­niki za­pre­zen­to­wa­łem w po­nad setce pu­bli­ka­cji na­uko­wych i w ra­mach któ­rych pro­wa­dzi­łem liczne fi­nan­so­wane pro­jekty ba­daw­cze). Nie­mniej dwie osoby, które prze­wod­ni­czyły pra­com Ko­mi­sji, pre­fe­ro­wały po­dej­ście "uczmy o teo­rii Dar­wina w spo­sób wy­biór­czy", we­dług któ­rego na­leży skon­cen­tro­wać się wy­łącz­nie na po­zy­tyw­nych świa­dec­twach na rzecz dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji. Co wię­cej, po­dob­nie uspo­so­biona była cała Ko­mi­sja (sto­sun­kiem trzy do jed­nego).

Przed ośmioma człon­kami Ko­mi­sji (sta­no­wią­cymi mniej­szość), któ­rzy opo­wia­dali się za po­dej­ściem "uczmy o teo­rii Dar­wina w spo­sób kom­plek­sowy", kon­cen­tru­ją­cym się nie tylko na po­zy­tyw­nych świa­dec­twach na rzecz dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji, lecz rów­nież na świa­dec­twach wzglę­dem niej ne­ga­tyw­nych, stało więc trudne za­da­nie. Dzięki temu, że więk­szość człon­ków Rady Edu­ka­cji pre­fe­ro­wała na­sze po­dej­ście, sta­no­wi­sko mniej­szo­ści spo­tkało się z życz­li­wym od­bio­rem i osta­tecz­nie zo­stało przy­jęte (przy­naj­mniej w więk­szo­ści) przez Radę.

Ja­kie było sta­no­wi­sko mniej­szo­ści? Ja­kie główne za­sady przyj­mo­wało? Co za­ska­ku­jące, przed­sta­wia­jąc w ni­niej­szej książce świa­dec­twa em­pi­ryczne za i prze­ciwko dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji, Wil­liam Demb­ski i Jo­na­than Wells wy­ło­żyli sta­no­wi­sko mniej­szo­ści w naj­drob­niej­szych szcze­gó­łach i za­pew­nili mu rze­czowe po­par­cie w usta­le­niach na­uki. Oczy­wi­ście, pre­zen­tu­jąc rów­nież twier­dze­nia teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, książka Pro­jekt ży­cia znacz­nie wy­kra­cza poza kom­pe­ten­cje Ko­mi­sji, która kon­cen­tro­wała się wy­łącz­nie na za­gad­nie­niu na­ucza­nia o teo­rii ewo­lu­cji, a nie o teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu. (Wbrew po­wszech­nie gło­szo­nym za­pew­nie­niom Rada Edu­ka­cji nie na­ka­zy­wała na­ucza­nia o teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, co wy­raź­nie stwier­dzono w no­wych stan­dar­dach na­ucza­nia).

W ni­niej­szej książce za­warto ana­lizę kry­tyczną dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji, a także opo­wie­dziano się za swo­bod­nymi i otwar­tymi do­cie­ka­niami, które - jak mie­li­śmy na­dzieję - staną się normą dla każ­dego za­in­te­re­so­wa­nego za­gad­nie­niem po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych: naj­pierw w Kan­sas, a póź­niej (w ide­al­nym przy­padku) na ca­łym świe­cie. W roz­dziale siód­mym au­to­rzy za­warli wy­po­wiedź pre­cy­zu­jącą pro­blem, który chcie­li­śmy roz­wią­zać w Kan­sas, a na­stęp­nie za­ofe­ro­wali roz­wią­za­nie, które na­wet Ka­rol Dar­win naj­praw­do­po­dob­niej uznałby za moż­liwe do przy­ję­cia:

Bio­lo­gia ewo­lu­cyjna, nie­spra­wie­dli­wie uprzy­wi­le­jo­wu­jąc wy­ja­śnie­nia dar­wi­now­skie, prze­są­dziła z góry, które wy­ja­śnie­nia bio­lo­giczne mu­szą być praw­dziwe, a które mu­szą być fał­szywe. Uczy­niła to, w ogóle nie roz­wa­ża­jąc da­nych em­pi­rycz­nych. To nie jest na­uka. To ka­na­powa fi­lo­zo­fia. [...] w O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków [Dar­win] na­pi­sał: "Wła­ściwy re­zul­tat można otrzy­mać tylko przez pełne ze­sta­wie­nie fak­tów i ar­gu­men­tów prze­ma­wia­ją­cych za i prze­ciw każ­dej kwe­stii"[3].

W 2005 roku Rada Edu­ka­cji Stanu Kan­sas zgo­dziła się z mniej­szo­ścią: aby być wy­kształ­co­nymi oby­wa­te­lami, ucznio­wie mu­szą mieć od­po­wied­nie in­for­ma­cje o spo­rach na­uko­wych. Mu­szą znać liczne de­fi­ni­cje słowa "ewo­lu­cja" i ro­zu­mieć, w ja­kim stop­niu świa­dec­twa na­ukowe po­twier­dzają za­cho­dze­nie ewo­lu­cji w każ­dym z tych zna­czeń. Mu­szą mieć świa­do­mość, że wiel­kie ta­jem­nice ży­cia na­dal po­zo­stają ta­jem­ni­cami ocze­ku­ją­cymi na za­do­wa­la­jące wy­ja­śnie­nie.

Spo­łecz­ność na­ukow­ców wciąż zmaga się z głę­bo­kimi i fun­da­men­tal­nymi py­ta­niami: Jak po­wstał Wszech­świat? Jak po­wstało ży­cie? Jak za­ko­do­wany ję­zyk (to jest DNA) stał się pod­stawą ży­cia? Jak or­ga­ni­zmy wie­lo­ko­mór­kowe mo­gły po­wstać z or­ga­ni­zmów jed­no­ko­mór­ko­wych? Jak po­wstały nie­zbędne do ży­cia ma­szyny mo­le­ku­larne znaj­du­jące się w każ­dej ko­mórce?

Te i inne pro­blemy upar­cie wy­my­kają się stan­dar­do­wemu ma­te­ria­li­stycz­nemu, re­duk­cjo­ni­stycz­nemu po­dej­ściu do na­uki i ucznio­wie mu­szą o tym wie­dzieć. Ucznio­wie mu­szą mieć zwłasz­cza świa­do­mość, że świa­dec­twa em­pi­ryczne, które w toku hi­sto­rii miały prze­ma­wiać na rzecz teo­rii Dar­wina, stały się przed­mio­tem po­waż­nej kry­tyki na­uko­wej i że teo­rię tę zde­cy­do­wa­nie pod­wa­żają naj­now­sze świa­dec­twa (szcze­gól­nie świa­dec­twa z za­kresu bio­lo­gii mo­le­ku­lar­nej).

Twier­dze­nia na­ukowe mają - ze swej na­tury - cha­rak­ter tym­cza­sowy i za­wsze pod­le­gają zmia­nie w świe­tle no­wych da­nych em­pi­rycz­nych. Uczniów za­po­zna­ją­cych się z usta­le­niami na­uki na­leży więc za­chę­cać do za­cho­wa­nia otwar­to­ści umy­słu i po­zwa­la­nia, aby dane em­pi­ryczne prze­ma­wiały same za sie­bie - nie tylko w od­nie­sie­niu do kwe­stii po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych, lecz także do wszyst­kich in­nych za­gad­nień na­uko­wych. W grun­cie rze­czy ta­kie na­sta­wie­nie sta­nowi pod­stawę wszyst­kich au­ten­tycz­nych do­cie­kań na­uko­wych i wła­śnie je trzeba w pierw­szej ko­lej­no­ści wpa­jać uczniom. Zwłasz­cza w Kan­sas!

W cza­sie, kiedy pi­szę te słowa (luty 2007), nowa Rada Edu­ka­cji Stanu Kan­sas znów wró­ciła do po­dej­ścia, aby w za­kre­sie po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych na­uczać tylko o świa­dec­twach po­twier­dza­ją­cych teo­rię Dar­wina. W isto­cie po­szła na­wet da­lej, błęd­nie cha­rak­te­ry­zu­jąc na­ukę jako przed­się­wzię­cie re­duk­cjo­ni­styczne, które "opi­suje i wy­ja­śnia świat fi­zyczny w ka­te­go­riach ma­te­rii, ener­gii i od­dzia­ły­wań". De­fi­niu­jąc na­ukę w ten spo­sób, nowa Rada cał­ko­wi­cie wy­klu­czyła moż­li­wość ist­nie­nia in­te­li­gent­nego pro­jektu, a jed­no­cze­śnie przy­jęła inną de­fi­ni­cję tego, co to zna­czy być czło­wie­kiem. W szcze­gól­no­ści, zgod­nie z tymi no­wymi stan­dar­dami, wolną wolę i świa­do­mość czło­wieka, które ba­dane są przez na­ukę, na­leży opi­sy­wać w ka­te­go­riach ma­te­rii, ener­gii i od­dzia­ły­wań fi­zycz­nych. No­wym stan­dar­dom na­ucza­nia da­leko do obiek­tyw­no­ści i neu­tral­no­ści, po­nie­waż obec­nie za­kła­dają słusz­ność fi­lo­zo­fii ma­te­ria­li­stycz­nej i ma­te­ria­li­stycz­nego świa­to­po­glądu.

Po­mimo tego po­li­tycz­nego ping ponga od­no­śnie do stan­dar­dów na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w sta­nie Kan­sas i po­mimo co­raz więk­szej na­tar­czy­wo­ści osób pro­pa­gu­ją­cych i sta­ra­ją­cych się wzmoc­nić sta­tus ide­olo­gicz­nie za­bar­wio­nej kon­cep­cji na­uki, po­czy­niono pe­wien po­stęp w uj­mo­wa­niu istot­nych py­tań o po­cho­dze­nie or­ga­ni­zmów ży­wych. Wy­ło­niło się przy oka­zji coś, co można by uznać za trwały wzór obiek­tyw­no­ści w na­ucza­niu przed­mio­tów przy­rod­ni­czych. Je­stem prze­ko­nany, że na­sze sta­ra­nia w Kan­sas będą kon­ty­nu­owane przez in­nych i z po­mocą ta­kich to­mów jak ten w co­raz więk­szej mie­rze speł­niać się bę­dzie na­dzieja Dar­wina na otrzy­ma­nie "wła­ści­wego re­zul­tatu" przez "pełne ze­sta­wie­nie fak­tów i ar­gu­men­tów prze­ma­wia­ją­cych za i prze­ciw każ­dej kwe­stii".

Książka Pro­jekt ży­cia nie tylko przed­sta­wia wszyst­kim za­in­te­re­so­wa­nym stro­nom w de­ba­cie na te­mat po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych twarde świa­dec­twa na­ukowe, które trzeba znać, by móc oce­nić rze­czy­wi­sty stan teo­rii Dar­wina i teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, ale także ofe­ruje coś o wiele bar­dziej war­to­ścio­wego: sta­now­czo za­chęca do pro­wa­dze­nia otwar­tych do­cie­kań, co jest nie­odzowne nie tylko do roz­woju na­uki, ale też do unik­nię­cia sy­tu­acji, w któ­rej na­uka staje się na­rzę­dziem za­spo­ka­ja­nia in­te­re­sów okre­ślo­nych grup. Au­to­rom - Wil­lia­mowi Demb­skiemu i Jo­na­tha­nowi Wel­l­sowi - na­leży się po­chwała za na­pi­sa­nie nie­zwy­kle kla­row­nej książki, która po­maga czy­tel­ni­kom na­wi­go­wać po fa­scy­nu­ją­cych i kon­tro­wer­syj­nych wo­dach pro­blemu po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych.

Dr Wil­liam S. Har­ris

Kie­row­nik Ba­dań Za­bu­rzeń Od­ży­wa­nia i Cho­rób Me­ta­bo­licz­nych,

San­ford Re­se­arch

Uni­wer­sy­tet Da­koty Po­łu­dnio­wej

Sioux Falls, Da­kota Po­łu­dniowa

Przy­pisy

Słowo wstępne
[1] Por. P.E. John­son, Dar­win przed są­dem, tłum. P. Dry­gas, "Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt", Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2020 (przyp. tłum.).
[2] Por. M.J. Behe, Czarna skrzynka Dar­wina. Bio­che­miczne wy­zwa­nie dla ewo­lu­cjo­ni­zmu, tłum. D. Sa­gan, "Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt", Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2020 (przyp. tłum.).
[3] K. Dar­win, O po­wsta­wa­niu ga­tun­ków drogą do­boru na­tu­ral­nego, czyli o utrzy­ma­niu się do­sko­na­łych ras w walce o byt. Dzieła wy­brane, t. II, tłum. S. Dick­stein, J. Nus­baum, "Bi­blio­teka Kla­sy­ków Bio­lo­gii", Pań­stwowe Wy­daw­nic­two Rol­ni­cze i Le­śne, War­szawa 1959, s. 14 (przyp. tłum.).
Przed­mowa
[1] Por. D.H. Ke­nyon, P. Da­vis, Of Pan­das and Pe­ople: The Cen­tral Qu­estion of Bio­lo­gi­cal Ori­gins, 2nd ed., Hau­gh­ton Pu­bli­shing Com­pany, Dal­las 1993 (przyp. tłum.).
[2] Por. J. Glanz, Bio­lo­gi­sts Face a New The­ory of Life's Ori­gin, "New York Ti­mes" 2001, April 8, s. 1; K. Chang, In Expla­ining Life's Com­ple­xity, Dar­wi­ni­sts and Do­ub­ters Clash, "New York Ti­mes" 2005, Au­gust 22, s. 1.
[3] Okładkę nu­meru "Time'a" z 15 sierp­nia 2015 roku za­ty­tu­ło­wano "Wojny ewo­lu­cyjne", a w pod­ty­tule jaw­nie od­nie­siono się do "teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu". Na­to­miast okładce nu­meru "New­swe­eka" z 28 li­sto­pada 2005 roku nadano ty­tuł "Praw­dziwe ob­li­cze Dar­wina" i rów­nież wy­raź­nie od­nie­siono się do "teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu" w pod­ty­tule.
[4] Por. np. od­ci­nek pro­gramu Bo­ston Le­gal emi­to­wa­nego przez sieć te­le­wi­zyjną ABC, za­ty­tu­ło­wany "From Whence We Came" [Skąd się wzię­li­śmy] (data emi­sji: 16 stycz­nia 2005 roku).
[5] 9 maja 2005 roku Wil­liam Demb­ski de­ba­to­wał o teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu z Mi­cha­elem Ru­sem w pro­gra­mie Ni­gh­tline (tego wie­czoru go­spo­da­rzem był Geo­rge Ste­pha­no­po­ulos). Ko­lejna de­bata miała miej­sce 14 wrze­śnia 2005 roku - tym ra­zem Demb­ski dys­ku­to­wał z Edwar­dem Lar­so­nem w The Da­ily Show Jona Ste­warta.
[6] Por. od­po­wied­nio: https://www.bio­lo­gi­cin­sti­tute.org/ oraz https://www.evo­info.org/ [do­stęp: 10 I 2023].
[7] W chwili, w któ­rej pi­szę te słowa, na ca­łym świe­cie ist­nieje trzy­dzie­ści pięć ta­kich klu­bów. Por. http://www.ide­acen­ter.org/clubs/lo­ca­tions.php [do­stęp: 10 I 2023].
[8] R. Daw­kins, Ślepy ze­gar­mistrz, czyli jak ewo­lu­cja do­wo­dzi, że świat nie zo­stał za­pla­no­wany, tłum. A. Hof­f­man, "Bi­blio­teka My­śli Współ­cze­snej", Pań­stwowy In­sty­tut Wy­daw­ni­czy, War­szawa 1994, s. 21.
[9] F.C. Crick, Sza­lona po­goń. W po­szu­ki­wa­niu ta­jem­nicy ży­cia, tłum. P. Go­lik, Wy­daw­nic­two Ma­ra­but i Ofi­cyna Wy­daw­ni­cza Vo­lu­men, Gdańsk - War­szawa 1996, s. 185.
[10] Por. np. D.J. De­pew, B.H. We­ber, Dar­wi­nism Evo­lving: Sys­tems Dy­na­mics and the Ge­ne­alogy of Na­tu­ral Se­lec­tion, MIT Press, Cam­bridge 1995; S.A. Kauf­f­man, In­ve­sti­ga­tions, Oxford Uni­ver­sity Press, New York 2000; F.M. Ha­rold, The Way of the Cell: Mo­le­cu­les, Or­ga­ni­sms and the Or­der of Life, Oxford Uni­ver­sity Press, New York 2001; L.H. Ca­po­rale, Dar­win in the Ge­nome: Mo­le­cu­lar Stra­te­gies in Bio­lo­gi­cal Evo­lu­tion, McGraw-Hill, New York 2003; Ori­gi­na­tion of Or­ga­ni­smal Form: Bey­ond the Gene in De­ve­lop­men­tal and Evo­lu­tio­nary Bio­logy, eds. G.B. Mul­ler, S.A. New­man, MIT Press, Cam­bridge 2003.
[11] Z po­pu­la­ry­za­tor­skim omó­wie­niem po­glą­dów Wel­lsa, do­ty­czą­cych świa­dectw pro­jektu w roz­woju za­rod­ko­wym, można się za­po­znać w ar­ty­kule: J. Wells, Ma­king Sense of Bio­logy: The Evi­dence for De­ve­lop­ment by De­sign, w: Si­gns of In­tel­li­gence: Un­der­stan­ding In­tel­li­gent De­sign, eds. W.A. Demb­ski, J.M. Ku­shi­ner, Bra­zos Press, Grand Ra­pids 2001, s. 118-127. Za­sto­so­wa­nie idei pro­jektu jako na­rzę­dzia ba­dań struk­tur mo­le­ku­lar­nych w ko­mórce omó­wił on na­to­miast w ar­ty­kule: J. Wells, Do Cen­trio­les Ge­ne­rate a Po­lar Ejec­tion Force?, "Ri­vi­sta di Bio­lo­gia/Bio­logy Fo­rum" 2005, Vol. 98, No. 1, s. 71-95, https://www.di­sco­very.org/m/2020/05/Ri­vi­sta-Bio­lo­gia-Wells-Cen­trio­les-Po­lar-Force.pdf [do­stęp: 11 I 2023].
[12] Por. J. Wells, Ikony ewo­lu­cji. Na­uka czy mit?, tłum. B. Olech­no­wicz, "Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt", Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2020 (przyp. tłum.).
[13] Por. W.A. Demb­ski, Wnio­sko­wa­nie o pro­jek­cie. Wy­klu­cze­nie przy­padku me­todą ma­łych praw­do­po­do­bieństw, tłum. Z. Ko­ściuk, "Se­ria In­te­li­gentny Pro­jekt", Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2021 (przyp. tłum.).
[14] Tha­xton był współ­au­to­rem naj­le­piej do­tych­czas sprze­da­ją­cej się mo­no­gra­fii aka­de­mic­kiej po­świę­co­nej te­ma­towi po­cho­dze­nia ży­cia: C. Tha­xton, W. Bra­dley, R. Ol­sen, The My­stery of Life's Ori­gin: Re­as­ses­sing Cur­rent The­ories, Phi­lo­so­phi­cal Li­brary, New York 1984. Obec­nie wiele osób uważa, że jest to pierw­sza książka opu­bli­ko­wana w ra­mach ru­chu in­te­li­gent­nego pro­jektu. Por. A. Me­nuge, Kto oba­wia się teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu? Hi­sto­ria i per­spek­tywy ru­chu in­te­li­gent­nego pro­jektu, w: Od Dar­wina do DNA. De­bata wo­kół teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, tłum. G. Ma­lec, D. Sa­gan, red. W.A. Demb­ski, M. Ruse, "Per­spek­tywy Na­uki", Fun­da­cja En Ar­che, War­szawa 2022, s. 65-96.
[15] Por. C.A. Vil­lee, E.P. So­lo­mon, P.W. Da­vis, Bio­logy, 2nd ed., W.B. Saun­ders, Phi­la­del­phia 1989. Da­vis i So­lo­mon opu­bli­ko­wali rów­nież pod­ręcz­nik ana­to­mii i fi­zjo­lo­gii: E.P. So­lo­mon, P.W. Da­vis, Un­der­stan­ding Hu­man Ana­tomy and Phy­sio­logy, McGraw-Hill, New York 1978.
[16] Por. D.H. Ke­nyon, G. Ste­in­man, Bio­che­mi­cal Pre­de­sti­na­tion, McGraw-Hill, New York 1969; D.H. Ke­nyon, Pre­fi­gu­red Or­de­ring and Pro­to­se­lec­tion in the Ori­gin of Life, w: The Ori­gin of Life and Evo­lu­tio­nary Bio­che­mi­stry, eds. K. Dose, S.W. Fox, G.A. De­bo­rin, T.E. Pa­vlo­vskaya, Ple­num Press, New York 1974, s. 207-220 (księga pa­miąt­kowa z oka­zji osiem­dzie­sią­tych uro­dzin Alek­san­dra I. Opa­rina i pięć­dzie­sią­tej rocz­nicy pu­bli­ka­cji książki Pro­iskho­zh­de­nie Zhi­zni [Po­cho­dze­nie ży­cia]); D.H. Ke­nyon, A Com­pa­ri­son of Pro­te­inoid and Al­do­cy­anoin Mi­cro­sys­tems as Mo­dels for the Pri­mor­dial Pro­to­cell, w: Mo­le­cu­lar Evo­lu­tion and Pro­to­bio­logy, eds. K. Mat­suno, K. Dose, K. Ha­rada, D.L. Rohl­fing, Ple­num Press, New York 1984, s. 163-188 (księga pa­miąt­kowa z oka­zji sie­dem­dzie­sią­tych uro­dzin Sid­neya W. Foxa i dwu­dzie­stej pią­tej rocz­nicy pio­nier­skich ba­dań do­ty­czą­cych ter­micz­nej he­te­ro­po­li­kon­den­sa­cji ami­no­kwa­sów).
[17] Aby prze­ko­nać się, że de­bata nad fun­da­men­tal­nymi za­gad­nie­niami po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych trwa, warto za­po­znać się z li­stą "A Scien­ti­fic Dis­sent from Dar­wi­nism" [Na­ukowe od­stęp­stwo od dar­wi­ni­zmu] za­miesz­czoną pod ad­re­sem: www.dis­sent­from­dar­win.org [do­stęp: 12 I 2023]. Wpi­sało się na nią po­nad sied­miu­set na­ukow­ców. Aby zna­leźć się na li­ście, na­ukowcy mu­szą za­ak­cep­to­wać na­stę­pu­jące oświad­cze­nie: "Je­ste­śmy scep­tyczni w sto­sunku do twier­dzeń o zdol­no­ści lo­so­wych mu­ta­cji i do­boru na­tu­ral­nego do wy­two­rze­nia zło­żo­no­ści ży­cia. Na­leży za­chę­cać do wni­kli­wej ana­lizy świa­dectw em­pi­rycz­nych na rzecz teo­rii Dar­wina".
[18] Do­brym punk­tem wyj­ścia do dal­szych po­szu­ki­wań od­po­wied­niej li­te­ra­tury jest na przy­kład książka Od Dar­wina do DNA, zwłasz­cza czę­ści I i IV.
Zna­cze­nie słowa "ewo­lu­cja"
[1] J.A. Coyne, Don't Know Much Bio­logy, "Edge" 2007, June 6, https://www.edge.org/co­nver­sa­tion/jer­ry­_a­_coyne-dont-know-much-bio­logy [do­stęp: 13 I 2023].

Przed­mowa

Of Pan­das and Pe­ople[1] [O pan­dach i lu­dziach] była pierw­szą książką, w któ­rej za­pro­po­no­wano teo­rię in­te­li­gent­nego pro­jektu jako na­ukową al­ter­na­tywę dla dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji. W grun­cie rze­czy to w niej po raz pierw­szy użyto ter­minu "teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu" w zna­cze­niu kon­cep­cji na­uko­wej, ba­da­ją­cej skutki i wy­twory przy­czyn in­te­li­gent­nych w ob­sza­rze bio­lo­gii. Na­ukowy sta­tus teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu wciąż sta­nowi przed­miot go­rą­cej de­baty, cho­ciaż już pierw­sza forma ar­gu­men­ta­cji wy­ło­żona w Of Pan­das and Pe­ople miała na uwa­dze do­kład­nie ta­kie same me­tody te­sto­wa­nia, ja­kie sto­suje się we wszyst­kich na­ukach przy­rod­ni­czych. Dzięki tym me­to­dom hi­po­tezy oce­niane są w od­nie­sie­niu do da­nych em­pi­rycz­nych, a w związku z tym gwa­ran­tują one, że wszyst­kie hi­po­tezy na­ukowe, na­wet je­śli w da­nym mo­men­cie wy­dają się do­brze ugrun­to­wane, pod­le­gają oba­le­niu w świe­tle no­wych da­nych em­pi­rycz­nych. Me­tody te po­zwa­lają więc za­cho­wać uczci­wość na­uki, gwa­ran­tu­jąc, że wy­nik żad­nego ba­da­nia na­uko­wego nie jest prze­są­dzony z góry. W Of Pan­das and Pe­ople nie roz­strzy­gnięto od­gór­nie o słusz­no­ści ar­gu­men­tów za lub prze­ciw teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu, lecz po­zwo­lono, aby świa­dec­twa pro­jektu w ukła­dach bio­lo­gicz­nych mó­wiły same za sie­bie, nie były zaś in­ter­pre­to­wane przez pry­zmat ide­olo­gii re­li­gij­nej albo ma­te­ria­li­stycz­nej.

Od mo­mentu, kiedy Fo­un­da­tion for Tho­ught and Ethics zle­ciła Per­ci­va­lowi Da­vi­sowi i De­anowi Ke­ny­onowi na­pi­sa­nie i póź­niej­sze zak­tu­ali­zo­wa­nie Of Pan­das and Pe­ople, mi­nęło po­nad dzie­sięć lat. Kiedy w 1993 roku uka­zało się dru­gie wy­da­nie tej książki, teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu spro­wa­dzała się do spo­ra­dycz­nych kry­tyk dar­wi­ni­zmu i ofe­ro­wała co naj­wy­żej nie­wy­raźny za­rys tego, jak mo­głaby wy­glą­dać po­zy­tywna, na­ukowa ar­gu­men­ta­cja na rzecz in­te­li­gent­nego pro­jektu. Od tej pory teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu z ma­łego i mar­gi­nal­nego prze­jawu pro­te­stu prze­ciwko dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji prze­ro­dziła się w kom­plek­sowy pro­gram in­te­lek­tu­alny, ma­jący na celu nada­nie bio­lo­gii no­wej formy. Teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu po­ło­żyła fun­da­menty pod bio­lo­gię ogólną, któ­rej pod­sta­wową za­sadą or­ga­ni­zu­jącą nie są ślepe siły ma­te­rialne, lecz wy­two­rzona przez in­te­li­gen­cję in­for­ma­cja.

Od­dzia­ły­wa­nie teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu było od­czu­walne za­równo w spo­łecz­no­ści na­ukow­ców, jak i w ogól­nie po­ję­tej kul­tu­rze. W ar­ty­ku­łach pu­bli­ko­wa­nych w dzia­łach na­uko­wych naj­więk­szych ga­zet, ta­kich jak "New York Ti­mes", teo­rię in­te­li­gent­nego pro­jektu opi­sy­wano z sza­cun­kiem[2]. Wspo­mi­nano o niej na okład­kach ta­kich pe­rio­dy­ków, jak "Time" i "New­sweek"[3]. Te­mat teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu po­ru­szany jest także w pro­gra­mach te­le­wi­zyj­nych, fil­mach i po­wie­ściach po­pu­lar­nych[4]. Re­gu­lar­nie dys­ku­to­wany jest on rów­nież w róż­nych pro­gra­mach roz­ryw­ko­wych i in­for­ma­cyj­nych - od emi­to­wa­nego przez sieć te­le­wi­zyjną ABC Nig­th­line po The Da­ily Show Jona Ste­warta[5]. W do­ku­men­cie na­uko­wym Unloc­king the My­stery of Life [Klucz do ta­jem­nicy ży­cia], wzo­ro­wa­nym na pro­gra­mach Nova, sta­now­czo ar­gu­men­to­wano na rzecz in­te­li­gent­nego pro­jektu - do­ku­ment był emi­to­wany we wszyst­kich głów­nych ryn­kach sta­cji PBS (od No­wego Jorku po Los An­ge­les). Jed­no­cze­śnie w ra­mach pro­du­ko­wa­nego przez BBC pro­gramu Ho­ri­zon - od­po­wied­nika pro­gramu Nova - na­krę­cono film do­ku­men­talny za­ty­tu­ło­wany A War on Science [Wojna o na­ukę], w któ­rym teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu była kry­ty­ko­wana.

Teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu po­czy­niła też duże po­stępy na płasz­czy­znach na­uko­wej i edu­ka­cyj­nej. W bio­lo­gicz­nej li­te­ra­tu­rze głów­nego nurtu (na przy­kład w cza­so­pi­smach "Pro­tein Science", "Pro­ce­edings of the Bio­lo­gi­cal So­ciety of Wa­shing­ton" i "Jo­ur­nal of Mo­le­cu­lar Bio­logy") za­częły się uka­zy­wać re­cen­zo­wane ar­ty­kuły przy­chylne tej teo­rii. Na­ukowcy za­częli two­rzyć la­bo­ra­to­ria prze­zna­czone do ba­dań w za­kre­sie teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu. Na przy­kład Do­uglas Axe, bio­log mo­le­ku­larny pra­cu­jący wcze­śniej na Uni­wer­sy­te­cie Cam­bridge, za­ło­żył Bio­lo­gic In­sti­tute, a Ro­bert J. Marks II, pro­fe­sor nad­zwy­czajny in­ży­nie­rii elek­trycz­nej i kom­pu­te­ro­wej na Uni­wer­sy­te­cie Bay­lora, utwo­rzył Evo­lu­tio­nary In­for­ma­tics Lab[6].

Na ta­kich uczel­niach, jak Uni­wer­sy­tet Cor­nella, Uni­wer­sy­tet Stan­forda i Uni­wer­sy­tet Ka­li­for­nij­ski w Ber­ke­ley, utwo­rzono od­działy stu­denc­kie okre­ślane mia­nem IDEA Club, które wspie­rają teo­rię in­te­li­gent­nego pro­jektu (IDEA = In­tel­li­gent De­sign and Evo­lu­tion Awa­re­ness [Wie­dza o teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu i teo­rii ewo­lu­cji])[7]. Rady szkolne, le­gi­sla­tury sta­nowe i sądy roz­wa­żają, czy o teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu można le­gal­nie na­uczać w ra­mach pro­gra­mów na­ucza­nia przed­mio­tów przy­rod­ni­czych w szko­łach pu­blicz­nych (naj­gło­śniej­szym przy­pad­kiem był pro­ces Kit­zmil­ler v. Do­ver - zo­bacz epi­log). W re­zul­ta­cie teo­ria in­te­li­gent­nego pro­jektu jest obec­nie żywo dys­ku­to­wana w krę­gach aka­de­mic­kich i na­uko­wych. Przy­szedł więc naj­wyż­szy czas na wy­da­nie kon­ty­nu­acji książki Of Pan­das and Pe­ople, która od­zwier­cie­dla­łaby po­stępy po­czy­nione przez teo­rię in­te­li­gent­nego pro­jektu na prze­strzeni po­nad dzie­się­ciu mi­nio­nych lat.

Teo­re­tycy dar­wi­now­scy od dawna przy­znają, że or­ga­ni­zmy żywe "wy­glą­dają" na za­pro­jek­to­wane. Oks­fordzki zoo­log Ri­chard Daw­kins, czo­łowy rzecz­nik dar­wi­ni­zmu, stwier­dził, że "Bio­lo­gia zaj­muje się obiek­tami zło­żo­nymi, two­rzą­cymi wra­że­nie ce­lo­wego za­my­słu"[8]. Tego typu stwier­dze­nia po­ja­wiają się w ca­łej li­te­ra­tu­rze bio­lo­gicz­nej. Nie­ży­jący już Fran­cis Crick, lau­reat Na­grody No­bla i współ­od­krywca struk­tury DNA, na­pi­sał: "Bio­lo­dzy mu­szą nie­ustan­nie pa­mię­tać o tym, że to, co wi­dzą, nie zo­stało za­pro­jek­to­wane, lecz po­wstało w pro­ce­sie ewo­lu­cji"[9]. Dar­wi­ni­ści pod­kre­ślają jed­nak, że wra­że­nie pro­jektu jest złudne, po­nie­waż me­cha­ni­zmy ewo­lu­cyjne, ta­kie jak do­bór na­tu­ralny, są zu­peł­nie wy­star­cza­jące do wy­ja­śnie­nia ob­ser­wo­wa­nej zło­żo­no­ści or­ga­ni­zmów ży­wych.

Przez ostat­nie czter­dzie­ści lat wielu ewo­lu­cjo­ni­stów wska­zy­wało na fun­da­men­talne trud­no­ści na­po­ty­kane przez dar­wi­now­skie wy­ja­śnie­nie wra­że­nia pro­jektu[10]. W re­zul­ta­cie co­raz więk­sza liczba na­ukow­ców za­częła ar­gu­men­to­wać, że or­ga­ni­zmy wy­glą­dają na za­pro­jek­to­wane, po­nie­waż rze­czy­wi­ście są za­pro­jek­to­wane. Ci na­ukowcy (na­zy­wani zwo­len­ni­kami teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu lub teo­re­ty­kami pro­jektu) do­strze­gają wy­raźne świa­dec­twa rze­czy­wi­stego in­te­li­gent­nego pro­jektu w ukła­dach bio­lo­gicz­nych. Kiedy li­czeb­ność tych na­ukow­ców wzro­sła, ich praca spro­wo­ko­wała go­rący spór na­ukowy do­ty­czący kwe­stii po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych. Prze­ko­nują oni, że wbrew dar­wi­now­skiej or­to­dok­sji, na grun­cie bio­lo­gii od­kry­wamy bo­gac­two świa­dectw ist­nie­nia rze­czy­wi­stego, nie zaś je­dy­nie po­zor­nego, pro­jektu.

Do­sko­na­łym przy­kła­dem jest bio­log Jo­na­than Wells. Zna­lazł on prze­ko­nu­jące świa­dec­twa pro­jektu w roz­woju za­rod­ko­wym i bio­lo­gii mo­le­ku­lar­nej ko­mórki[11]. Co wię­cej, dzięki książce Ikony ewo­lu­cji[12] Wells zo­stał także czo­ło­wym rzecz­ni­kiem po­pra­wia­nia błę­dów w pod­ręcz­ni­kach wy­ko­rzy­sty­wa­nych do na­ucza­nia o ewo­lu­cji bio­lo­gicz­nej. Ma­te­ma­tyk Wil­liam Demb­ski opu­bli­ko­wał po­nadto ważną książkę, w któ­rej wy­ło­żył teo­re­tyczne pod­stawy wy­kry­wa­nia pro­jektu. W pracy Wnio­sko­wa­nie o pro­jek­cie. Wy­klu­cze­nie przy­padku me­todą ma­łych praw­do­po­do­bieństw po­ka­zuje on, że pro­jekt jest em­pi­rycz­nie wy­kry­walny i w związku z tym pod­lega ba­da­niom na­uko­wym[13].

Fo­un­da­tion for Tho­ught and Ethics jest szczę­śliwa, że Demb­ski i Wells zgo­dzili się na­pi­sać kon­ty­nu­ację książki Of Pan­das and Pe­ople. Wpraw­dzie po­cząt­kowo pla­no­wa­li­śmy opu­bli­ko­wać trze­cie wy­da­nie Of Pan­das and Pe­ople, ale książka Pro­jekt ży­cia szybko zy­skała wła­sną toż­sa­mość. Po­nad dwie trze­cie ma­te­riału jest zu­peł­nie nowe, a to, co zo­stało z ory­gi­nal­nej tre­ści, zo­stało kom­plet­nie prze­ro­bione i zak­tu­ali­zo­wane. Cho­ciaż Pro­jekt ży­cia za­cho­wuje cią­głość z wcze­śniej­szym to­mem, to za­sad­ni­czo sta­nowi nową książkę. Jako od­rębny tom kie­ro­wany do ogółu czy­tel­ni­ków, książka Pro­jekt ży­cia przed­sta­wia świa­dec­twa em­pi­ryczne i na­rzę­dzia po­ję­ciowe nie­zbędne do zro­zu­mie­nia na­uko­wej ar­gu­men­ta­cji na rzecz in­te­li­gent­nego pro­jektu.

Po­mimo tego, że ni­niej­szy tom sta­nowi po­stęp w sto­sunku do książki Of Pan­das and Pe­ople, Fo­un­da­tion for Tho­ught and Ethics jest nie­zmier­nie wdzięczna Per­ci­va­lowi Da­vi­sowi i De­anowi Ke­ny­onowi za stwo­rze­nie dla niej pod­wa­lin. Pi­sząc Of Pan­das and Pe­ople pod czuj­nym re­dak­cyj­nym okiem Char­lesa Tha­xtona (który jest waż­nym my­śli­cie­lem w ru­chu in­te­li­gent­nego pro­jektu)[14], Da­vis i Ke­nyon mieli już bo­gate do­świad­cze­nie i kom­pe­ten­cje. Da­vis był współ­au­to­rem, oprócz El­dry So­lo­mona i har­wardz­kiego bio­loga Claude'a Vil­lee, naj­le­piej wów­czas sprze­da­ją­cego się aka­de­mic­kiego pod­ręcz­nika bio­lo­gii (pier­wot­nie za­ty­tu­ło­wa­nego The World of Bio­logy [Świat bio­lo­gii], a póź­niej prze­mia­no­wa­nego po pro­stu na Bio­logy [Bio­lo­gia])[15]. Ke­nyon, pro­fe­sor bio­lo­gii na Uni­wer­sy­te­cie Sta­no­wym w San Fran­ci­sco, był jed­nym z naj­więk­szych na świe­cie au­to­ry­te­tów w za­kre­sie pro­blemu po­cho­dze­nia ży­cia. Nie tylko był współ­au­to­rem do­nio­słej książki na ten te­mat (Bio­che­mi­cal Pre­de­sti­na­tion [Bio­che­miczne prze­zna­cze­nie]), ale na­pi­sał rów­nież tek­sty do pre­sti­żo­wych ksiąg pa­miąt­ko­wych po­świę­co­nych Alek­san­drowi Opa­ri­nowi i Sid­ney­owi Fo­xowi (kiedy uka­zało się pierw­sze wy­da­nie Of Pan­das and Pe­ople, Fox był ba­da­czem po­cho­dze­nia ży­cia naj­czę­ściej cy­to­wa­nym w pod­ręcz­ni­kach bio­lo­gii do szkoły śred­niej)[16].

Da­vis i Ke­nyon od­ci­snęli swoje piętno na ca­łej książce Pro­jekt ży­cia, ale szcze­gól­nie na roz­dzia­łach o ma­kro­ewo­lu­cji (roz­dział drugi), ska­mie­nia­ło­ściach (roz­dział trzeci), po­do­bień­stwie bio­lo­gicz­nym (roz­dział piąty) i po­cho­dze­niu ży­cia (roz­dział ósmy). Więk­szość ich spo­strze­żeń na­dal po­zo­staje w mocy, ale z upły­wem czasu po­trzebne było zak­tu­ali­zo­wa­nie ma­te­riału. Na przy­kład roz­dział o po­cho­dze­niu ży­cia, który Da­vis i Ke­nyon na­pi­sali do książki Of Pan­das and Pe­ople, za­wiera wspa­niałe omó­wie­nie kon­cep­cji sa­mo­ródz­twa, hi­po­tezy Opa­rina oraz pracy Stan­leya Mil­lera i Sid­neya Foxa, ale od mo­mentu pu­bli­ka­cji dru­giego wy­da­nia tej książki po­ja­wiło się wiele no­wych pro­po­zy­cji roz­wią­za­nia pro­blemu po­wsta­nia ży­cia, w tym hi­po­teza świata RNA i roz­ma­ite sce­na­riu­sze sa­mo­or­ga­ni­za­cji. Ni­niej­szy tom obej­muje kom­plek­sową kry­tykę tych now­szych sce­na­riu­szy. Co wię­cej, bio­rąc pod uwagę dane em­pi­ryczne i roz­wa­ża­nia teo­re­tyczne, które po­ja­wiły się po uka­za­niu się Of Pan­das and Pe­ople, w ni­niej­szym to­mie w znacz­nie bar­dziej prze­ko­nu­jący spo­sób niż było to moż­liwe w jego po­przed­niczce wy­ka­zano, że po­wsta­nie ży­cia wy­ma­gało przy­czyny in­te­li­gent­nej. Po­trzeba ta­kiej książki jest bar­dziej pa­ląca niż kie­dy­kol­wiek. Kiedy po­ru­szany jest te­mat ewo­lu­cji, wielu na­ukow­ców i dy­dak­ty­ków wy­po­wiada się tak, jakby de­bata nad fun­da­men­tal­nymi za­gad­nie­niami po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych prze­stała to­czyć się już dawno[17]. Me­dia na­to­miast nie mają nie­zbęd­nej wie­dzy, by sko­ry­go­wać ta­kie wy­po­wie­dzi, i w re­zul­ta­cie po­wie­lają ste­reo­typ, zgod­nie z któ­rym każda kry­tyka dar­wi­now­skiej teo­rii ewo­lu­cji jest ata­kiem na na­ukę, za któ­rym stoją mo­ty­wa­cje re­li­gijne (zo­bacz epi­log). Teo­ria ewo­lu­cji, w swo­jej współ­cze­snej, neo­dar­wi­now­skiej po­staci, nie jest jed­nak je­dy­nym na­uko­wym uję­ciem po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych. W grun­cie rze­czy ist­nieje ob­szerna li­te­ra­tura na­ukowa, w któ­rej kry­ty­kuje się ade­kwat­ność dar­wi­now­skich wy­ja­śnień zło­żo­no­ści i "po­zor­nego pro­jektu" or­ga­ni­zmów ży­wych[18]. Oka­zuje się więc, że de­bata - de­bata na­ukowa - nad dar­wi­now­ską teo­rią ewo­lu­cji wciąż jest bar­dzo żywa. Książka Pro­jekt ży­cia za­pew­nia czy­tel­ni­kowi ak­tu­alny prze­gląd ar­gu­men­ta­cji teo­rii in­te­li­gent­nego pro­jektu oraz opis wkładu tej kon­cep­cji w to­czącą się de­batę.

Fo­un­da­tion for Tho­ught and Ethics jest wdzięczna wielu oso­bom, które po­mo­gły w re­ali­za­cji tego przed­się­wzię­cia. Dean Ke­nyon i Per­ci­val Da­vis za­słu­gują na ogromne po­dzię­ko­wa­nia za po­ło­że­nie fun­da­men­tów pod ni­niej­szy tom. Człon­ko­wie i pra­cow­nicy Cen­ter for Science and Cul­ture przy Di­sco­very In­sti­tute za­wsze ofe­rują nie­oce­nioną po­moc: czy­tali i po­pra­wiali wer­sje ro­bo­cze oraz dzie­lili się waż­nymi spo­strze­że­niami w za­kre­sie bio­lo­gii, a także wy­szu­ki­wali li­te­ra­turę i re­kla­mo­wali książkę. Ta po­moc za­pewne nie po­winna dzi­wić, skoro au­to­rzy, Wil­liam Demb­ski i Jo­na­than Wells, rów­nież są człon­kami Cen­ter for Science and Cul­ture. Miło było jed­nak ob­ser­wo­wać taką wzmo­żoną falę wspar­cia. Człon­ko­wie i pra­cow­nicy Cen­ter for Science and Cul­ture, któ­rych wkład w treść książki był szcze­gól­nie istotny, to mię­dzy in­nymi: Mi­chael Behe, Scott Min­nich, Ste­phen Meyer, Paul Nel­son i Ca­sey Lu­skin.

Wil­liam Har­ris, De­nyse O'Le­ary, Ja­mes Bar­ham i Jo­na­than Witt prze­czy­tali cały kom­pu­te­ro­pis i za­ofe­ro­wali szcze­gó­łowe, po­moc­ni­cze ko­men­ta­rze - dzięki nim książka jest znacz­nie lep­sza. Wil­liam Har­ris uprzej­mie zgo­dził się na­wet na­pi­sać słowo wstępne. Edward Pelt­zer spraw­dził roz­dział do­ty­czący po­cho­dze­nia ży­cia. Edward Sis­son wy­ko­nał zaś czarną ro­botę w za­kre­sie przy­go­to­wa­nia ma­te­riału do epi­logu: od­dzie­lił rze­czy­wi­sty pro­ces Sco­pesa od mi­to­lo­gii, która po­wstała na po­trzeby sztuki i filmu Kto sieje wiatr. Wo­bec wszyst­kich osób, które oka­zały po­moc w tym przed­się­wzię­ciu - wy­mie­nio­nych i nie­wy­mie­nio­nych z imie­nia i na­zwi­ska - Fo­un­da­tion for Tho­ught and Ethics ma ogromny dług i składa im pły­nące z głębi serca po­dzię­ko­wa­nia.

Jon A. Bu­ell, pre­zes

Fo­un­da­tion for Tho­ught and Ethics

Dal­las, Tek­sas

Zna­cze­nia słowa "ewo­lu­cja"

Niek­tóre zna­cze­nia słowa "ewo­lu­cja" nie są kon­tro­wer­syjne, na przy­kład te, że or­ga­ni­zmy zmie­niają się w cza­sie, że mogą ad­ap­to­wać się do zmien­nych wa­run­ków śro­do­wi­sko­wych albo że czę­sto­ści ge­nów mogą być różne w da­nych po­pu­la­cjach. Gdyby słowo "ewo­lu­cja" miało tylko ta­kie zna­cze­nia, to nie by­łoby w tym ni­czego pro­ble­ma­tycz­nego. Kiedy rady szkolne i na­uczy­ciele bio­lo­gii wy­ja­śniają, czego uczą na te­mat po­cho­dze­nia or­ga­ni­zmów ży­wych, czę­sto mó­wią o ta­kiej nie­bu­dzą­cej żad­nych kon­tro­wer­sji od­mia­nie ewo­lu­cji: Oczy­wi­ście wie­rzy­cie, że or­ga­ni­zmy ule­gają zmia­nom w cza­sie... Nie­wąt­pli­wie sły­sze­li­ście o tym, że bak­te­rie wy­kształ­cają opor­ność na an­ty­bio­tyki... To jest ewo­lu­cja w dzia­ła­niu.

Ta­kie opisy ewo­lu­cji mogą ła­go­dzić obawy spo­łe­czeń­stwa i nie bu­dzić sprze­ciwu, ale tylko na krótką metę. W isto­cie jed­nak za­ciem­niają one praw­dziwe sedno de­baty o ewo­lu­cji. Bak­te­rie wy­kształ­ca­jące opor­ność na an­ty­bio­tyki rze­czy­wi­ście sta­no­wią przy­kład ewo­lu­cji w dzia­ła­niu. Tyle tylko, że jest to ewo­lu­cja w ma­łej skali (mi­kro­ewo­lu­cja), któ­rej nikt nie kwe­stio­nuje i która nie ma istot­nego zna­cze­nia w od­nie­sie­niu do wiel­kich twier­dzeń bio­lo­gii ewo­lu­cyj­nej.

Pod­stawą bio­lo­gii ewo­lu­cyj­nej są dwa wiel­kie twier­dze­nia:

1. Bak­te­rie wy­kształ­ca­jące opor­ność na an­ty­bio­tyki, czło­wiek, któ­rego układ od­por­no­ściowy po­trafi zwal­czyć in­fek­cje bak­te­ryjne, oraz wszyst­kie po­zo­stałe or­ga­ni­zmy są po­tom­kami ży­ją­cego w od­le­głej prze­szło­ści wspól­nego przodka;

2. Pro­ces, który do­pro­wa­dził do za­ist­nie­nia bak­te­rii i wszyst­kich in­nych or­ga­ni­zmów po­łą­czo­nych wspól­notą po­cho­dze­nia, działa na za­sa­dzie przy­padku i ko­niecz­no­ści, a więc bez żad­nego roz­po­zna­wal­nego planu lub celu.

Pierw­sze z nich to twier­dze­nie o hi­sto­rii na­tu­ral­nej, na­zy­wane kon­cep­cją "wspól­noty po­cho­dze­nia" lub "uni­wer­sal­nej wspól­noty po­cho­dze­nia". Zgod­nie z nim wszyst­kie or­ga­ni­zmy żywe po­cho­dzą osta­tecz­nie od jed­nego wspól­nego przodka. Dru­gie twier­dze­nie głosi, że zmiany ewo­lu­cyjne za­cho­dzą wy­łącz­nie wsku­tek dzia­ła­nia me­cha­ni­zmów ma­te­rial­nych i nie musi kie­ro­wać nimi in­te­li­gen­cja. W świe­tle tego po­glądu in­te­li­gen­cja jest wy­two­rem ewo­lu­cji, a nie by­tem, który tym pro­ce­sem kie­ruje.

Te dwa fi­lary bio­lo­gii ewo­lu­cyj­nej słusz­nie można przy­pi­sać Ka­ro­lowi Dar­wi­nowi. Pro­po­nu­jąc me­cha­nizm do­boru na­tu­ral­nego od­dzia­łu­ją­cego na skutki lo­so­wych zmian, Dar­win wy­eli­mi­no­wał po­trzebę po­wo­ły­wa­nia się na in­te­li­gen­cję w wy­ja­śnia­niu ukła­dów bio­lo­gicz­nych. Źró­dłem bio­lo­gicz­nych in­no­wa­cji uczy­nił on przy­pa­dek (w for­mie lo­so­wych zmian), a za siłę od­po­wia­da­jącą za se­lek­cję tych zmian uznał ko­niecz­ność (w po­staci do­boru na­tu­ral­nego), która za­cho­wuje zmiany na­da­jące prze­wagę re­pro­duk­cyjną i eli­mi­nuje wszyst­kie po­zo­stałe.

Tak wła­śnie przed­sta­wia się dar­wi­now­ski me­cha­nizm zmian ewo­lu­cyj­nych i więk­szość bio­lo­gów wy­ko­rzy­stuje tę czy inną jego wer­sję do wy­ja­śnie­nia róż­no­rod­no­ści bio­lo­gicz­nej i uza­sad­nie­nia pierw­szego fi­laru teo­rii Dar­wina, czyli kon­cep­cji wspól­noty po­cho­dze­nia. Na przy­kład Jerry Coyne, ge­ne­tyk ewo­lu­cyjny z Uni­wer­sy­tetu Chi­ca­gow­skiego, na­pi­sał:

Ist­nieje tylko jedna wła­ściwa teo­ria ewo­lu­cji, zgod­nie z którą or­ga­ni­zmy ewo­lu­owały stop­niowo w cza­sie i roz­dzie­lały się na od­rębne ga­tunki, a głów­nym mo­to­rem zmian ewo­lu­cyj­nych był do­bór na­tu­ralny. Cho­ciaż nie znamy jesz­cze nie­któ­rych szcze­gó­łów tych pro­ce­sów, to bio­lo­go­wie oczy­wi­ście nie spie­rają się o słusz­ność pod­sta­wo­wych twier­dzeń. [...] Wpraw­dzie mu­ta­cje są przy­pad­kowe, ale ta­kiego cha­rak­teru nie ma do­bór na­tu­ralny, który two­rzy zło­żone or­ga­ni­zmy za sprawą za­cho­wy­wa­nia mu­ta­cji wy­ka­zu­ją­cych naj­więk­szy sto­pień przy­sto­so­wa­nia. Czło­wiek, tak samo jak wszyst­kie inne ga­tunki, jest wy­two­rem za­równo przy­padku, jak i ko­niecz­no­ści[1].

W ni­niej­szej książce uży­wamy ter­mi­nów "teo­ria ewo­lu­cji" i "dar­wi­nizm" za­mien­nie, uzna­jąc, że od­no­szą się one wła­śnie do tego po­glądu na ewo­lu­cję.

Za­pra­szamy do za­kupu peł­nej wer­sji książki