1. PRAWO I LITERATURA
1.1. Wprowadzenie
Poniższy fragment książki pełni potrójną funkcję: sytuującą, ponieważ jednoznacznie lokuje książkę w nurcie Law and Literature; metodologiczną, bo wskazuje na kontrolowany transfer narzędzi interpretacyjnych, jawność założeń i rygor odpowiedzialności interpretatora, a także programową, bo zapowiada egzystencjalną filozofię prawa opartą na bliskiej lekturze Camusa i Kafki. Odwołania obejmują zarówno kanon międzynarodowy (James Boyd White, Richard Posner, Martha Nussbaum, Robert Cover; narratologia prawa), jak i opracowania polskie. W toku badań wyodrębniono określony korpus literacki (Kafka: Proces, Zamek, W kolonii karnej; Camus: Obcy, Mit Syzyfa), kierując się obecnością kategorii egzystencjalnych (bunt, absurd, alienacja, śmierć, prawo, przemoc, intuicja moralna). W ramach Law and Literature korzystam z czterech modusów lektury, to znaczy Law in Literature (rekonstrukcja doświadczeń prawnych z tekstów), Law as Literature (retoryczność i narracyjność praktyk prawniczych) oraz Law through Literature (funkcja formacyjna, umoralniająca, na zasadzie analogii uprawniająca). Rdzeniem jest tu pierwszy tryb, wspierany przez kolejne, to zaś łącznie pozwala kontrolować metody pracy i zachować rygor odpowiedzialności interpretatora tekstów. W efekcie literatura staje się istotnym źródłem poznania prawnego.
Celem niniejszej monografii jest wykazanie, że dzieła literackie Alberta Camusa i Franza Kafki, odczytywane jako prawnicze teksty egzystencjalne, stanowią istotne źródło refleksji filozoficznoprawnej. Książka stawia tezę, że literatura egzystencjalna wnosi nową jakość do filozofii prawa, umożliwia zrozumienie w sposób pogłębiony jego aksjologii, ontologii oraz wpływu prawa na kondycję człowieka. W monografii stawiam pytanie o współczesną formułę duchowości prawa.
(P1) Teza pierwsza wychodzi od założenia, że twórczość Camusa i Kafki (oraz innych autorów wybranych do analiz), odczytywana jako egzystencjalna literatura prawnicza, jest zakorzeniona w nowoczesności, tutaj rozumianej jako określona epoka historyczna wraz z właściwymi jej sposobami organizowania rzeczywistości społecznej i dominującymi stylami myślenia. Egzystencjalna literatura prawnicza wobec nowoczesności przyjmuje nastawienie krytyczne: kontestuje oświeceniowe wzorce racjonalności jako najwyższej instancji, przesuwając akcent na emocje, "świat życia", wewnętrzne przekonania i wiarę. W centrum stawia człowieka ujmowanego egzystencjalnie. Konsekwencją takiej perspektywy jest rozumienie człowieka w egzystencjalnej filozofii prawa jako egzystencji: autentycznej, niepowtarzalnej, jednostkowej. Kategorie esencjalizujące (np. "podmiot prawa") okazują się nieadekwatne. W relacji do Innego egzystencja pozostaje obca. Ale obcość ta implikuje zarówno różnicę, jak i podobieństwo, choćby w obliczu wyzwań, które stawia "wrzucenie w świat" i życie społeczne. Człowiek wędrowiec staje wobec prawa oraz prawników pełniących funkcje tłumaczy i przewodników. Z etycznego i prawniczego punktu widzenia centralna staje się figura prawnika egzystencjalisty. Egzystencja jest byciem jako stawanie się: zmianą, walką, buntem, doświadczeniem śmierci i odkrywaniem norm życiowych; nie jest dostępna każdemu, lecz tym, którzy podejmują wyzwanie autentyczności.
(P2) Relacja egzystencji do władzy ma w rdzeniu status "przedmiotu wiary": jej "realność" odsłaniają sytuacje graniczne. Jeśli przyjąć, że analizowana literatura współtworzy egzystencjalną filozofię prawa, to ma ona charakter "filozofii wnętrza": zwraca się ku temu, co wewnętrzne (lękom, emocjom, intuicjom, przesądom i wierze), oraz ku temu, jak rzeczywistość jawi się i wyobraża. Uznaje równorzędnie moc samoświadomości i zaufania do siebie oraz autorytet wiedzy naukowej i instytucji; dlatego "bunt" nie jest anarchią, lecz odpowiedzialnością za drugiego.
(P3) Państwo i władza ujmowane są jako całość, więc jako złożony mechanizm, "maszyna", która usiłuje wyznaczyć miejsce jednostek sobie podporządkowanych. Z uwagi na maszynowy charakter tej całości relacje międzypodmiotowe ulegają redukcji do układu dominacji i podporządkowania, a jednostka staje się raczej przedmiotem sprawowania władzy niż partnerem relacji. Analogicznie przedstawia się moralność, o ile zostaje zredukowana do zbioru reguł sankcjonowanych społecznie i podtrzymywanych presją konwencji; wówczas jej język i rytuał legitymizują "maszynę".
(P4) Skoro nie istnieje dające się jednoznacznie wskazać realne źródło władzy (poza pozorami i przygodnymi decyzjami tego, co zewnętrzne), a egzystencjalizm kwestionuje to, co ogólne, abstrakcyjne i uniwersalizujące, specyfika egzystencjalnego ujęcia prawa musi odbiegać od potocznego rozumienia prawa. W centrum nie sytuuje się prawo pozytywne. Egzystencjalizm, nie będąc wszak filozofią prawa naturalnego, lokuje nacisk na normy autonomiczne, wytwarzane przez jednostkę dla niej samej, normy "świata życia". Wyłączne przyjęcie tej perspektywy prowadziłoby do ryzyka dezintegracji; tymczasem ludzie z konieczności współegzystują jako autonomiczne i autentyczne egzystencje. Autonomia i autentyczność oznaczają obcość wobec innych, ale obcość ta zakłada także wspólność doświadczeń (śmierci, fałszu, absurdu), która umożliwia współdzielenie "norm życiowych" poszczególnych egzystencji. Prawo pozytywne jako emanacja państwa wyraża konieczność, z którą egzystencja się spotyka; konieczność ta nie może jednak przesądzać o jej normach życiowych, ponieważ te pozostają wolne wobec tego, co zewnętrzne.
(P5) Analizowana literatura sprzeciwia się przekonaniu o substancjalnej mocy konwencji, reguł ogólnych i twierdzeń uniwersalnych. Kieruje uwagę ku temu, co konkretne i jednostkowe. Ogólność podtrzymywana jest mocą wiary i sposobem, w jaki ogólność wraz z "maszyną" prawa i państwa jawi się jednostkom. Celem literatury egzystencjalnej jest uświadomienie treści zawartych w poprzednich tezach oraz wykazanie, że maszyna prawa i państwa nie jest koniecznością, lecz obiektem wiary, którego siła może kształtować jednostkowe życia. Nierzadko w sposób zwodniczy lub zbrodniczy. To uświadomienie pełni funkcję katalizatora zmiany. Nie jest to zmiana rewolucyjna, lecz polegająca na uznaniu norm życiowych i ufności wobec siebie jako zasadniczych punktów odniesienia. W tym sensie prawnicza literatura egzystencjalna otwiera perspektywę programu normatywnego, tj. egzystencjalnej filozofii prawa.
(P6) Jednostki nie są zdolne do pełnego wyrażenia siebie: ich narracje są nieprzekładalne i nieporównywalne. Dotyczy to również prawników. Także oni, uwikłani w język prawa, konwencje i role zawodowe, napotykają bariery komunikacyjne, które ograniczają autentyczność. Z tego względu egzystencjalizm postuluje drogę "własną": decyzje podejmowane w zaufaniu do siebie, a nie wyłącznie w ślad za zewnętrznymi regułami i schematami. W praktyce oznacza to etos przewodnictwa: prawnik tłumaczy system na normy własne adresata, świadomy, że część egzystencjalnego sensu pozostaje niewypowiadalna.
(P7) W planie aksjologicznym kategorią negatywną jest "śmierć człowieka" (fałsz, życie w pozorze); zarazem to sytuacja graniczna, w której możliwe bywa uwolnienie. Z tej perspektywy wynikają konsekwencje normatywne: zakorzenienie prawa w trosce czy miłości (etyka sytuacyjna), rewizja praktyk karania (w tym krytyka kary śmierci i dożywocia) oraz zwrot ku sprawiedliwości naprawczej jako praktyce zgodnej z egzystencjalnym priorytetem życia.
(P8) Aktualność egzystencjalizmu w świecie hybrydowym (algorytmizacja, AI) najlepiej oddaje język postegzystencjalizmu: "cyfrowy Kafka", "wirtualny bunt Camusa", pytania o nowe formy odpowiedzialności i języka oporu. Teza końcowa jest dwuczłonowa: (a) egzystencjalna krytyka prawa zyskuje dziś nowe miejsca aplikacji; (b) potrzebujemy (post)egzystencjalnej filozofii prawa, która zachowując rdzeń humanistyczny, interpretuje nieprzejrzyste decyzje systemów i koryguje ich praktyki w horyzoncie ludzkiej miary.
Łącznik między metodą a programem można wpisać w schemat od literatury do prawa: hermeneutyka egzystencjalna i narratologia prawa traktują dzieła jako laboratoria doświadczenia prawnego (absurd, przemoc, wina czy bunt). Stąd kategoria norm życiowych oraz rola języka prywatnego i milczenia. Program określa zaś hasło od prawa do praktyki, bo wnioski przekuwają tezy w swego rodzaju projekt. Prawo ma "należeć do człowieka", zaś prawnika definiują przewodnictwo, deliberacja i odpowiedzialny bunt. Aksjologia opiera się na trosce czy miłości. W horyzoncie postegzystencjalnym koryguje się praktyki decyzyjne (w tym ADM, AI) w duchu miary lub optyki humanistycznej. Egzystencjalizm postuluje pójście nie drogą właściwą (której sednem jest realizowanie jakichś płynących z zewnątrz, a uznanych w danym kręgu reguł, zasad, koncepcji itp.), ale drogą własną (po heideggerowsku), to jest śladem autentycznych własnych decyzji, podejmowanych w zaufaniu do siebie.
Wskutek tych ustaleń należy uznać, że dialog egzystencjalny i moment zmiany, z którym może on się wiązać, jest, z jednej strony, fundamentalny dla prawa, w tym dla jego tworzenia, stosowania i wykładni, z drugiej jednak jest wezwaniem do odpowiedzialności ponad siły.
Problem ten dotyczy zatem stosunku do trzech kwestii: roli języka (zatem i tego, co językowe w prawie), zagadnienia komunikacji i dialogu, w tym tego, co czyni dialog możliwym (lub niemożliwym), oraz kodów czy szyfrów, które wpisane są w konwencjonalny charakter prawa. Blisko od tych problemów do kwestii stosowania i wykładni prawa, które też będą, z konieczności, ujęte w tym punkcie.
(P7) W zakresie aksjologii kategorii zła odpowiada śmierć człowieka - jest ona tym, co fałsz, kłamstwo, życie w świecie pozorów i fasad (podkreślmy: życie, nie egzystencja - ta jest autentyczna), jednakże jest koniecznością, przed którą staje człowiek - jako sytuacja graniczna wyznacza także moment dający sposobność uwolnienia się; to w sytuacji śmierci i wobec śmierci można uwolnić się od tego, co zniewala, także od społecznej prawno-państwowej maszyny1. Jest to stan oświetlający prawdę, ale nie jest dostępny dla każdego. Nie jest też dla każdego dostępna prawda o sobie samym - ten wgląd nie jest pełny lub jest zaciemniany przez świat i relacje "ja" ze światem. W krytycznym ujęciu przyjąć należy, że ten fałsz przesyca życie społeczne, sposób organizacji poznania i nazywania świata. Często używa się eufemizmów, takich jak kafkowski "szczególnego rodzaju aparat", który w istocie jest maszyną tortur i śmierci we władaniu skupiającego moc fizycznej, politycznej mocy i autorytet tradycji oficera-sędziego.
Problem ten odnosi się do aksjologii prawa i relacji prawa do moralności i zostanie omówiony w pogłębiony sposób oddzielnie, choć w istocie przenika on każdy problem poruszony w niniejszej monografii. Centralna bowiem dlań kategoria śmierci człowieka jest narzędziem czy kategorią krytycznej analizy dzieł literackich i jako taka wiąże się z każdym aspektem prawa, na gruncie założeń dotyczących egzystencjalnej filozofii prawa.
Jako problem ostatni (P8) można wskazać zagadnienie aktualności egzystencjalizmu jako prawa. Problem ten stawia pytania o istotę bycia człowiekiem w świecie, w którym zastane ramy rzeczywistości ulegają redefinicji wskutek cyfryzacji i rozwoju technologii sztucznej inteligencji. Pytania o egzystencjalizm hybrydowego świata: wirtualnego i organicznego. Na tle tak sformułowanych tematyk badawczych pojawia się także m.in. problem praworządności, zagadnienie wolności i buntu (w pewien sposób też anarchizmu) czy nieposłuszeństwa wobec prawa, które to kwestie też zostaną uwzględnione.
Trzy podstawowe typy refleksji egzystencjalnej w analizach prawniczych to: aplikacja idei filozoficznych (np. u Wernera Maihöfera), refleksja sędziowska oraz literacka. Klasyfikacyjnie ujmując obszar badawczy, niniejsza monografia przynależy do studiów nad prawem i literaturą oraz filozofią i literaturą. Obejmuje swym zakresem przedmiotowym egzystencjalizm (to znaczy literaturę zaliczoną do tego kręgu intelektualnego) oraz tzw. filozofię absurdu (kategorię absurdu rozważaną filozoficznie).
Nie sposób jednak opracować na podstawie tych dzieł podręcznika prawniczego. Można raczej mówić o antypodręczniku czy przypowieści - jak w historii Króla Rexa w Autonomii prawa Lona Fullera2, który ukazuje osiem sposobów na "nieudane prawo" i ich konsekwencje. Podobne wnioski, choć wyrażone artystycznie, płyną z analizowanych utworów literackich.
Niniejsza monografia składa się z pięciu rozdziałów, z których zasadniczy ciężar przypada na rozdział drugi. Przedmiotem badań są kluczowe problemy egzystencjalnego podejścia do prawa i jego literackiej reprezentacji. Są one rozłożone tematycznie na kolejne części, powiązane z wcześniej sformułowanymi pytaniami badawczymi. Struktura publikacji, choć uporządkowana, odzwierciedla również pewną dynamikę badań i analizy, właściwą samemu egzystencjalizmowi.
Rozdział pierwszy, następujący po Wprowadzeniu, rozpoczyna się od ogólnego zarysowania problematyki. Następnie przedstawione zostały cel pracy, główne tezy oraz przegląd literatury dotyczącej twórczości Camusa i Kafki. W dalszej części omawiane są założenia metodologiczne, odnoszące się do badań w obszarach filozofii, literatury oraz filozofii prawa, ze szczególnym uwzględnieniem założeń i metod nurtu prawo i literatura. Podkreślona zostaje interdyscyplinarność podejścia oraz konieczność odczytywania tekstów literackich zarówno jako narracji, jak i myślenia o prawie i innych przejawach normatywności. Rozdział kończy rekonstrukcja egzystencjalnych koncepcji prawa występujących w prawoznawstwie, które stanowią filozoficzne tło dalszych rozważań.
Rozdział drugi, zatytułowany Od literatury do prawa. Analiza egzystencjalnych narracji Camusa i Kafki, poświęcony został zjawiskom kryzysu nowoczesności i jego prawnym przejawom. Prawo zostaje tu ukazane jako maszyna, forma bez treści, struktura samotrwająca i wypierająca człowieka. Omawiane są zagadnienia pochodzenia i struktury prawa, jego językowa natura, mechanizmy wykładni oraz sposoby narzucania prawa, władzy i przymusu społecznego. Pojawia się również problem śmierci człowieka (jako fałszu), autorytetu i mistyki prawa, w których ujawnia się jego pozornie transcendentny, lecz w istocie opresyjny charakter. Punkt ciężkości stanowi refleksja nad normami życiowymi jako możliwym mostem między człowiekiem a światem. Rozdział kończą uwagi dotyczące aksjologii prawa, koncepcji dobra oraz pytania o możliwość moralności, w duchu etyki sytuacyjnej, opartej na miłości, a nie na systemowym obowiązku i tego relacja do prawa.
Rozdział trzeci zawiera zarówno wnioski płynące z przeprowadzonych analiz, jak i rozwinięcie zagadnienia krytyki społecznej. Rozdział ten koncentruje się na krytyce społecznej nowoczesności, koncepcji prawa jako doświadczenia egzystencjalnego oraz na pytaniu o moralność, stanowiącą fundament wszelkiej normatywności. Kluczową figurą, która wyłania się z lektur i interpretacji, jest "prawnik egzystencjalista". Jest to ktoś, kto tłumaczy system i prawo; kto nie reprezentuje państwa, ale niejako towarzyszy człowiekowi. W tej perspektywie jest to antyteza funkcjonariusza prawa, rozumianego jako druga natura, która jest charakterystyczna dla narracji Kafki, ale i Camusa. Właśnie ta figura staje się odpowiedzią na pytanie o możliwość prawa należącego do człowieka w świecie systemów odczłowieczonych.
Rozdział czwarty, zatytułowany Postegzystencjalizm a perspektywy współczesnego prawa, można odczytywać dwojako. Stanowi on podsumowanie wcześniejszych analiz i próbę ich syntezy. Poza tym, co ważniejsze, wybiega poza ramy klasycznej egzystencjalnej filozofii prawa, kierując uwagę czytelnika ku cyfrowej teraźniejszości i przyszłości. W tej nowej hybrydowej czy cyfrowej przestrzeni pełnej algorytmów, automatyzacji i zaniku odpowiedzialności pytania egzystencjalne nie tracą znaczenia, ale wracają w nowej postaci. Rozdział ten stawia pytanie, czy postegzystencjalna kondycja człowieka nie wymaga nowego języka prawnego i nowej, być może literackiej, formy oporu wobec świata pozbawionego miary i zmieniającego dotychczasowe sensy.
Wnioski to wieńcząca całość część pracy, która zawiera w swych ramach rezultaty badawcze oraz uwagi końcowe i stanowi zakończenie niniejszej książki.
Jak celnie pisze Alain Finkielkraut: "dzieła literackie są formą odkrywania świata"1 - więc filozofowania. W każdym z rozdziałów bada się złożoność i wielowymiarowość prawa w kontekście egzystencjalizmu, mając za cel ukazanie tego, że literatura może służyć jako medium do zrozumienia prawa (i zjawisk prawnych). Badanie to ma ukazać, jak prawo jest postrzegane, interpretowane i doświadczane w kontekście szeroko pojętej kultury i społeczeństwa, na tle twórczości Camusa i Kafki.
1.2. Uwagi wstępne
Poniższa monografia została pomyślana i napisana w nurcie Law and Literature, z pełną świadomością jego wewnętrznych sporów, metod oraz ograniczeń. Przyjęto klasyczną typologię obejmującą: Law in Literature ("prawo w literaturze"), Law as Literature ("prawo jako literatura") oraz Law of Literature ("prawo literatury"), rozszerzoną jednak o wątki narratologiczne i performatywne. W tych ramach analiza zasadnicza lokowana jest w pierwszej z wymienionych perspektyw (Law in Literature), przy czym wybrane utwory Alberta Camusa i Franza Kafki zostały potraktowane jako sui generis laboratoria doświadczenia prawnego: absurdu, przemocy, winy, lecz także buntu i odpowiedzialności. Równolegle, pomocniczo wykorzystywane są rozpoznania Law as literature (retoryczność i narracyjność dyskursu prawniczego). Natomiast poza zakresem refleksji pozostaje kontekst Law of literature (cenzura, wolność słowa, własność intelektualna itp.). Tego rodzaju samookreślenie metodologiczne wyznacza ramy całej książki.
W aspekcie historycznym trzeba zaznaczyć, że ruch Law and Literature zaczął kształtować się w USA w latach 70. XX w., symbolicznie zapoczątkowany książką Jamesa Boyda White'a pt. The Legal Imagination (1973), która zachęcała do czytania prawa przez pryzmat narracji i retoryki. W latach 70.-80. rozwinęły się dwa nurty: "prawo w literaturze" (analiza obrazów prawa w dziełach literackich) oraz "prawo jako literatura" (tj. interpretacja tekstów prawnych narzędziami hermeneutyki), temu zaś towarzyszyły debaty z krytycznymi studiami prawniczymi (w tym aspekcie nurt ten wpisywał się w postmodernizm)2. W 1988 r. Richard Posner skrytykował ten ruch w swej pracy Law and Literature, to zaś sprowokowało jego laszy rozwój, tj. doprecyzowanie metod i celów oraz zwrot ku bardziej rygorystycznej analizie tekstu. Od lat 90. nurt globalizuje się i wchodzi do edukacji prawniczej, etyki i praw człowieka, akcentując empatię sędziowską, wrażliwość na kontekst oraz rolę opowieści w praktyce prawa. Do klasycznej listy powieści prawniczych trzeba zaliczyć książkę Johna H. Wigmore'a. Wczesne, wielokrotnie wznawiane zestawienie Wigmore'a stało się na gruncie amerykańskim użytecznym narzędziem porządkującym, a co nie mniej ważne - impulsem instytucjonalnym dla rozwoju studiów nad relacjami prawa i literatury3. A List of Legal Novels tego autora po raz pierwszy wydano w 1908 r., zaś kolejne wersje i rozszerzenia publikowane były z sukcesem w latach następnych. Zestawienie to, choć zakorzenione w realiach swojej epoki, stało się trwałym punktem odniesienia dla badań nad Law and Literature.
Nurt będący przedmiotem naszego zainteresowania zakłada, że prawo funkcjonuje nie tylko jako system norm, lecz także jako praktyka kulturowa i narracyjna. Wyróżnia się trzy ujęcia: prawo w literaturze (obrazy prawa w dziełach), prawo jako literatura (retoryczno-interpretacyjny wymiar prawniczego pisania i orzekania) oraz podejścia łączące oba kierunki. Za cezurę rozwoju uchodzi The Legal Imagination White'a; spór programowy wyznaczają z jednej strony Posner (wyrażający ostrożny sceptycyzm wobec "kompetencji" literatury w rozstrzyganiu sporów), z drugiej tradycja narratologiczna i Weisberg (uznający za cnoty lektury właściwości takie jak: empatia, uważność, etyka interpretacji). Nowsze ujęcia akcentują performatywność prawa (widowisko, rytuał, inscenizacja autorytetu)4. W Polsce nurt rozwija się dynamicznie5. Niniejsza monografia lokuje się w linii prawo w literaturze oraz hermeneutyka egzystencjalna: Camus i Kafka oraz ich dzieła stanowią swego rodzaju laboratorium wrażliwości prawniczej wobec absurdu, buntu i odpowiedzialności, konstytuując figurę "prawnika egzystencjalisty".
W sporze o cele nurtu przyjęto tu stanowisko umiarkowanie ambitne: uznaje się tezę szkoły formacyjnej (Nussbaum, White), że literatura kształci wyobraźnię moralną i sędziowską, jednocześnie jednak teza ta zostaje uzupełniona o pewne bezpieczniki: ujawnienie założeń, kontrolę analogii oraz świadomość granic przenoszenia narzędzi interpretacyjnych między praktykami dyskursu prawnego i literackiego. Nie jest tu celem estetyzacja prawa, ale zdyscyplinowana praca na języku i opowieściach, z dobitnym podkreśleniem odpowiedzialności interpretatora i sytuacyjności lektury.
Trzeba bowiem zaznaczyć, że istnieje co najmniej kilka osi głównych sporów w nurcie Law and Literature, mających konsekwencje dla metod i celów badań nad prawem jako praktyką kulturową, a także wpływ na sposób, w jaki prawnicy i humaniści myślą o tekście, narracji i podmiotowości w przestrzeni prawa6. Pierwsza oś sporu odnosi się do celu, mianowicie do tego, czy literatura rzeczywiście kształci wyobraźnię moralną i prawniczą, czy stanowi jedynie estetyzujący ornament dla z góry ustalonych stanowisk. Ujęcie pierwsze, reprezentowane przez Nussbaum i White'a, zakłada, że lektura literatury uczy empatii, niuansowania ocen i widzenia konfliktów wartości i może poprawiać jakość publicznego rozumowania i praktyki orzekania. Krytyczny wobec tego jest w debacie pogląd drugi, który zajmuje Posner, ostrzegający przed moralizmem oraz nieuprawnionym przenoszeniem metod interpretacyjnych między dyskursem literackim a prawnym, wskazując na odmienność ich funkcji i standardów uzasadniania. Jeśli przyjmujemy cel pierwszy, musimy wyposażyć go w obostrzenia, takie jak jawność założeń czy jasno zadeklarowany cel badań.
Druga oś sporu dotyczy definicji samego pola. Klasyczna typologia rozróżnia trzy perspektywy: Law in Literature (prawo w literaturze), Law as Literature (prawo jako literatura) oraz Law of Literature (prawo literatury). Spór toczy się o proporcje i granice między tymi ujęciami. Nie jest bowiem pewne, jak daleko można analizować prawo jako dyskurs retoryczno-narracyjny, nie tracąc z pola widzenia jego normatywnej odmienności i funkcji publicznej. Jeanne Gaakeer porządkuje te różnice i ostrzega przed automatycznym importem kategorii wypracowanych w Common Law na grunt innych systemów. Z praktycznego punktu widzenia stawką jest unikanie "redukcjonizmu tekstualnego", traktowania prawa wyłącznie jako tekstu, przy jednoczesnym korzystaniu z narzędzi narratologicznych wszędzie tam, gdzie rzeczywiście pomagają zrozumieć strukturę uzasadnień i argumentacji.
Trzecia, konieczna do odnotowania oś sporu dotyczy teorii interpretacji. Zasadza się na pytaniu o to, czy sens stabilizuje się w samym tekście (i jego retoryce), czy raczej w praktykach wspólnot interpretacyjnych. Czy nawyki lektury i standardy uzasadnień konstytuują to, co liczy się jako poprawne odczytanie tekstu? W wymiarze prawnym (prawoznawstwa) prowadzi to do swego rodzaju etyki odpowiedzialności interpretującego. Zamiast fetyszyzować jedną mocną poprawność, akcentujemy gotowość do dialogicznej obrony rozstrzygnięć. Ten spór przypomina, że instytucje nieustannie "produkują" sens poprzez swoje praktyki.
Czwarta oś sporu dotyczy narracyjności. Cover proponuje rozumienie prawa jako praktyki opowieści, które wyznaczają horyzont możliwego działania, ale zarazem są splecione z przemocą instytucjonalną - orzeczenia materializują przymus ("przemoc interpretacji")7. Z tego wyrasta nurt legal story telling (reprezetanci to Cleanth Brooks, Paul Gewirtz, Robin West), który pyta o status opowieści pozaoficjalnych, literackich głosów osób dotkniętych opresyjną nierzadko społeczną normą, często marginalizowanych przez par excellence formalną dogmatykę. Spór rozgrywa się tu między dwoma ryzykami: z jednej strony estetyzacją i psychologizacją uzasadnień, z drugiej ślepotą doktryny na doświadczenie prawne podmiotów. Rozsądna droga środka wymaga wpisania retoryki, narracji i empatii w reżimy odpowiedzialności, a nie w ozdobny dodatek do rozstrzygnięć. Piąta oś sporu dotyczy kanonu i zwrotu performatywnego. Można bowiem pozostać przy wielkiej prozie (William Szekspir, Charles Dickens, Herman Melville) albo rozszerzyć pole o literaturę innego formatu, reportaż, formy wizualne i performans. Najnowsze prace sygnalizują "zwrot performatywny". Ten spór zmienia pytania badawcze: pytamy nie tylko o to, "co prawo znaczy", ale też o to, "jak prawo działa". Działać zaś może w ciele, przestrzeni, instytucji, mediach. Z perspektywy dydaktycznej i badawczej otwiera to drzwi do "kanonu funkcjonalnego", w którym dobór tekstów i artefaktów służy modelowaniu rozmaitych wymiarów doświadczenia prawnego (przemoc, absurd, odpowiedzialność, bunt). Właśnie ten drugi kierunek obieramy w naszych rozważaniach i badaniach.
Szósta oś sporu to metoda. Zwolennicy bliskiej lektury i hermeneutyki egzystencjalnej podkreślają, że empiryka czy ekonomia prawa świetnie mierzą skutki regulacji, ale nie są dobre do tego, aby uchwycić fenomenologię doświadczenia prawnego, a więc nierozumianej definicyjnie winy czy kategorii odczuć, z którymi prawo musi się liczyć: absurdu czy buntu (na myśl przywodzi to praktyczny aspekt skuteczności prawa, ale też niezupełnie o praktyczność tutaj chodzi). Współcześnie rośnie presja na metodologiczne mosty i łączenie lektury z danymi, eksperymentem czy analizą instytucjonalną. Dodatkowym polem konfliktu jest przeskakiwanie między systemami prawnymi: Law and Literature ukształtowało się głównie w horyzoncie Common Law i nie każda figura narracyjna lub wzorzec uzasadniania przenosi się wprost do systemów kontynentalnych i odwrotnie. Wymaga to od badacza jawnego wyspecyfikowania poziomów analizy i zakresu uogólnień. Konwergencja systemów prawnych nie idzie w parze z ich jednolitym zlaniem się w warstwie kultury prawnej.
Jeżeli uznajemy wartość literatury jako źródła wiedzy o prawie, to w praktyce przede wszystkim musimy mieć świadomość, że trzeba jasno rozróżniać figurę egzystencjalną od kategorii normatywnej i wskazywać pomosty między tymi kategoriami (o ile to możliwe, testowanie tego jest również ważnym aspektem badań w naszym nurcie) oraz pamiętać stale o ograniczonym zasięgu uogólnień, trzeba unikać totalizujących narracji, które przykrywają konkret instytucjonalny. Podejście egzystencjalne, skądinąd, różnicuje człowieka (konkret) od świata (ogólność) i bada to pierwsze. Uogólnienia wynikają z tego, że człowiek jest częścią świata, to jest całości, ale na swoich własnych wynikających z kondycji ludzkiej zasadach.
Spory o ambicje, zakres, sens i metodę Law and Literature nie zamykają się w akademickiej "wieży z kości słoniowej". Dotykają one sposobu, w jaki władza sądzenia i praktyka uzasadniania mierzą się z doświadczeniem podmiotów. Law and Literature ma mieć sens normatywny, pozwala widzieć więcej dzięki literaturze, ale nie obiecuje stworzenia nowej filozofii prawa ani rozwiązań praktycznych i przydatnych np. dla dogmatyka cywilisty.
Była mowa o tym, że korpus badawczy obejmuje u Kafki: Proces, Zamek, W kolonii karnej; zaś w przypadku Camusa: Obcego oraz Mit Syzyfa. Dobór uzasadniają kluczowe kategorie egzystencjalne (bunt, absurd, alienacja, śmierć) krzyżowane z doświadczeniem normatywności (prawo, przemoc, intuicja moralna). Wskazane teksty czytane są jako świadectwa egzystencji "pod prawem": literatura odsłania, że z perspektywy jednostki prawo bywa doświadczeniem indywidualnym i skłaniającym bądź do buntu, bądź przyjęcia go za własne. Jest to doświadczenie umożliwiające wyłonienie się buntu i autonomii. Tertium non datur. Na tym gruncie może być formowana egzystencjalna filozofia prawa, w której źródłem poznawczym nie jest kodyfikacja, lecz narracja i doświadczenie8.
Należy zatem mieć stale w pamięci spór o narracyjność prawa i naturę interpretacji. Pytanie dotyczy tego, czy sens tekstu, prawnego i literackiego, stabilizuje się przede wszystkim we wspólnotach interpretacyjnych (w duchu Stanleya Fisha)9, czy też możliwa jest mocniejsza wersja poprawności tej interpretacji. W niniejszym ujęciu pierwszeństwo otrzymuje odpowiedzialność interpretującego. Mianowicie decyzje są podejmowane w sytuacji ryzyka błędu i jawnie uzasadniane. Stanowisko to pozostaje w dialogu z kanonicznymi debatami o narracji w prawie (Cover, Brooks, West)10 oraz o statusie "opowieści oddolnych": w jakim zakresie doświadczenia osób dotkniętych przemocą normy (prawa) mogą przekształcać doktrynę i praktykę orzeczniczą.
W tle stale obecna pozostaje diagnoza przemocy interpretacji. Otóż każde orzeczenie uruchamia realny przymus, a decyzja interpretacyjna jest aktem władczym osadzonym w sieci konsekwencji dla ciał i biografii11. Dość odwołać się do Covera, by stwierdzić, że literackie analizy i opowieść sama w sobie "ułagodzi" prawo. Przeciwnie, kluczowa jest rzetelna refleksja nad tym, co opowieść czyni w prawie i co prawo czyni z opowieścią. Retoryka, narracja i empatia zostają tym samym wpisane w sui generis reżimy odpowiedzialności, a nie w estetyzującą formę dla prawniczych, filozoficznych, moralnych uzasadnień.
W pracy uwzględniono fakt najnowszych zwrotów: performatywnego (Julie S. Peters) oraz szerzej Law and Humanities (Maksymilian Del Mar, Bernadette Meyler, Simon Stern)12. W perspektywie europejskiej wykorzystano przeglądy Gaakeer, porządkujące różnice tradycji narodowych i ostrzegające przed automatycznym transferem kategorii z Common Law13. W polskim kontekście oparciem są syntetyczne propozycje "kartograficzne" (Joanna Kamień, Jerzy Zajadło, Kamil Zeidler, Parerga), wraz z poszerzoną taksonomią (m.in. Literature as Law)14. Pozwala to osadzić lektury Camusa i Kafki jako kanon funkcjonalny, tj. zbiór modeli doświadczania normatywności, a nie jedynie listę lektur.
Zasadniczym celem monografii jest wykazanie, że literatura egzystencjalna, czytana jako "literatura prawnicza", wnosi poznanie prawa niedostępne dla samej dogmatyki, to znaczy pozwala uchwycić aksjologię, ontologię i praktyczną dynamikę prawa z perspektywy pierwszoosobowej. W efekcie formułowane jest pytanie o współczesną duchowość prawa: o możliwość etyki odpowiedzialności i podmiotowości zdolnej do sprzeciwu wobec opresyjnych form legalności, a zarazem do budowania sensownych praktyk wspólnego życia15. Tezy szczegółowe, rozwijane w kolejnych rozdziałach, porządkują to pytanie wzdłuż problemów: nowoczesność i jej totalizacje; absurd jako narzędzie demaskacji; bunt jako cnota polityczna i prawnicza; język prawa jako przestrzeń egzystencjalna.
W pracy rozróżniono źródła cytowane wprost, kluczowe dla wywodu i oznaczone w przypisach, oraz pozycje ujęte jako tło merytoryczne (m.in. The Oxford Handbook of Law and Humanities, prace Peters, Del Mara, Meyler, Sterna oraz ujęcia syntetyczne Gaakeer). Pozycje z drugiej grupy figurują w bibliografii ogólnej i służą stabilizacji terminologii oraz porównywalności między tradycjami i przez to nie zawsze wymagają odrębnego przypisu w tekście głównym.
Jak dotąd mowa była o poziomach analiz nad prawem w literaturze. W nurcie prawo i literatura literatura traktowana jest, co jasne, jako źródło estetycznych przeżyć, lecz zwłaszcza jako przestrzeń tworzenia i interpretacji normatywności. Jest to podejście ugruntowane badawczo. Warto jednak wskazać na kilka klasycznych prac z tego zakresu. Cover podkreśla narracyjny charakter prawa i jego zakorzenienie w kulturze opowieści, z kolei White wskazuje na literacką naturę aktów prawnych jako form komunikacji społecznej, zaś Weisberg bada, w jaki sposób stylistyka literacka modeluje wrażliwość prawną. Nussbaum, rozwijając ten kierunek, określa literaturę jako medium kształtowania wyobraźni moralnej, istotnej dla refleksji nad sprawiedliwością społeczną i prawem. Prace polskich autorów zostały przytoczone we wstępie.
Proces badawczy składał się z trzech etapów: (1) bliskie czytanie (close reading), analiza i dekodowanie motywów, (2) rekonstrukcja modeli prawa, figury prawnika, obecnych w literackiej narracji, (3) zestawienie tych modeli z kategoriami egzystencjalnej filozofii prawa16, zakłada więc pewną powtarzalność treści. Analiza prowadzona jest w nurcie interdyscyplinarnym, łączącym filozofię prawa, estetykę prawa oraz studia nad relacją między prawem a literaturą. Ramy teoretyczne pracy tworzy zaś filozofia egzystencjalna, filozofia absurdu oraz filozofia prawa - ale też krytyka społeczna, bo w niej przecież należy osadzić analizowane dzieła i ich autorów. Główne kategorie analityczne to bunt, absurd, śmierć człowieka, alienacja, autentyczność oraz prawo jako mechanizm opresji i wyzwania egzystencjalnego. W tym ujęciu literatura opisuje, charakteryzuje i obrazuje prawo, ale, co więcej, uczestniczy w jego filozoficznej krytyce, stawiając pytania o sprawiedliwość, sens norm i miejsce człowieka w systemach władzy. Figura "prawnika egzystencjalisty" pojawia się tu jako alternatywa dla technokratycznego rozumienia prawa, jako tłumacz sensu i świadek egzystencji.
Dzieła literackie interpretujemy tu jako źródła wiedzy prawnej i moralnej. Dzieła literackie, które poddawane są analizie, funkcjonują jako teksty o charakterze prawniczym, bowiem przedstawiające prawo i stanowiące wyraz krytycznej refleksji o tymże prawie. Jest to podejście charakterystyczne dla nurtu "prawa i literatury". Sposób analizy dzieł literackich przyjęty w niniejszej monografii odwołuje się do założeń tego właśnie nurtu. Zaś egzystencjalizm zmierza do uchwycenia wiedzy zakorzenionej w doświadczeniu jednostki, do poznania świata życia konkretnej i autentycznej egzystencji i właśnie takie założenie przyjmuje się na potrzeby naszych analiz.
Ramą naszych badań jest, po pierwsze, estetyka prawa. W tym ujęciu literatura to źródło sensów prawnych, moralnych, społecznych. Dzieła literackie są to swoiste "podręczniki filozofii", ujawniające dramat jednostki wobec opresyjnych systemów i siłę zaprzeczenia (Kafka), w świecie absurdu, domagającego się buntu, reformy i samozaufania (Camus). Po drugie, kolejnym elementem jest odwołanie się do filozofii egzystencjalnej i filozofii absurdu, dla których centralne pojęcia to absurd, bunt, śmierć człowieka, wrzucenie w świat, samotność, alienacja, autentyczność, kondycja ludzka (conditio humana), przez pryzmat których badać będziemy twórczość Camusa i Kafki. Ramę badań, po trzecie, wyznacza również krytyka nowoczesności, w której Camus i Kafka są zakorzenieni. W tym aspekcie książka należy do obszaru filozofii i socjologii nowoczesności, w zakresie analizy nowoczesnych mechanizmów opresji. Wreszcie, po czwarte, nawiązujemy do hermeneutyki i etyki narracyjnej. Literatura rozumiana jest więc jako forma filozofii, która nie tyle objaśnia świat, co go odsłania (Kundera, Miłosz, Heidegger). Czytanie dzieł literackich jest więc tym, czym analizowanie egzystencjalnej przypowieści o prawie i jego nierzadko (nie)ludzkich konsekwencjach.
Prawo jako zjawisko społeczne funkcjonuje w przestrzeni, w której człowiek może być, lecz nie musi, zadomowiony. Kluczowe jest "ja" jako centrum poznania. Inspiracji takiego podejścia jest wiele. Interesujące są chociażby konstatacje Rogera Caillois, który dostrzega w literaturze dokument o walorach socjologicznych i etnologicznych17. Literatura rozpatrywana poza estetyką ukazuje swoje społeczne i kulturowe uwarunkowania, powiązane z historycznym doświadczeniem człowieka. Wiedza egzystencjalna, według Marii Gołębiewskiej, wyznacza kierunek refleksji w niniejszej pracy i stanowi istotę podejścia badawczego18. Tak też Dorota Lachowska podkreśla, że refleksja Alfreda Schütza nad naukami społecznymi doprowadziła go do uznania codzienności za podstawowy kontekst badań19. Życie codzienne i myślenie potoczne są nie tylko ich przedmiotem, ale i źródłem metodologii20. Są one naukami o ludzkiej subiektywności i o świecie, który się jej jawi, ją motywuje i przez nią jest interpretowany21.
Istotne jest to, że wiedza egzystencjalna opiera się na doświadczeniu świata przeżywanego, zorientowanego wokół "ja". Świat ten jest intersubiektywny i zyskuje sens przez odniesienie do podmiotu - czynniki zewnętrzne nabierają znaczenia lub je tracą w zależności od relacji do "ja". Jest to świat rozumiany "od wewnątrz", przez jednostkę zadomowioną w nim egzystencjalnie.
Niniejsza książka podejmuje temat egzystencjalizmu, a co więcej, sama opiera się na egzystencjalnym rozumieniu poznania. Mary Warnock zauważa, że metoda egzystencjalna zakłada drogę "od konkretu do ogółu", co oznacza, że jednostkowe doświadczenie (egzystencja) staje się podstawą wnioskowania o uniwersaliach22. Warnock sądzi, że jest to podejście badawcze konstytutywne dla egzystencjalizmu23. Badania koncentrują się zatem na subiektywnym przeżywaniu i interpretacji rzeczywistości: emocji, decyzji, relacji z prawem i społeczeństwem. To poznanie zakłada, że zrozumienie indywidualnego przypadku może prowadzić do uogólnień na temat ludzkiej kondycji, a gruntem czy punktem odniesienia są analizowane dzieła literackie, będące formą literatury prawniczej.
Na tym gruncie analizowane są dzieła literackie, twórczość Camusa i Kafki. Jak pisał Camus: "Kafka tragedię wyraża poprzez codzienność"24. Procedura badawcza obejmuje: wybór literatury, analizę egzystencjalną (czyli badanie wpływu prawa na decyzje i tożsamość postaci), interpretację w kontekście kulturowym i społecznym oraz próbę przeniesienia wyników na grunt filozofii prawa. Skupiamy się na konkretnych fragmentach utworów, scenach, postaciach czy dialogach, odnosząc je do takich zagadnień, jak prawo per se, sprawiedliwość, alienacja, bunt i władza, moralność czy absurd. Ostatecznym celem jest uchwycenie wpływu prawa i systemów prawnych na jednostkę i społeczeństwo w świetle analizowanych dzieł.
Należy zaznaczyć, że nasza analiza nie przyjmuje nadrzędnego systemu filozoficznego, lecz wychodzi od struktury dzieła literackiego, jego języka, metaforyki, dynamiki narracyjnej. Zatem to właśnie tekst wyznacza, jakiego rodzaju filozofia się z niego wyłania, nie odwrotnie.
Uzasadnieniem przyjętej metody jest przekonanie, że prawo nie może być zrozumiane bez odniesienia do ludzkiej egzystencji i doświadczenia. Pominięcie wiedzy egzystencjalnej prowadzi do poznawczej redukcji. Gołębiewska pisze, że wiedza ta to zarówno wysiłek poznawczy, jak i "próba stawiana przed jednostką i jej istnieniem tu i teraz" . Odwołuje się do potocznego myślenia, codziennych doświadczeń i przeżywania świata. Podmiot poznający jest jednocześnie twórczy, bo to właśnie on wnosi tę wiedzę do kultury.
Taka strategia badawcza wyznacza sposób analizy literatury jako części życia, ale też sposób interpretacji autorów - jako uczestników własnego świata przeżywanego. Na tej podstawie formułowane są pytania o to, co organizuje doświadczenie Kafki czy Camusa, jak postacie ich utworów przeżywają prawo, sprawiedliwość, absurd czy przymus społeczny. Eksploracja codzienności pozwala odsłonić jej subiektywne, lecz fundamentalne podłoże. Umożliwia to narracyjne podejście do badań: opowieści, dialogi i historie stanowią podstawowy materiał interpretacyjny w kontekście filozoficznoprawnym.
Zadaniem monografii jest zatem zderzenie światów literackich z egzystencją czytelnika, a także refleksja nad sensem prawa w świecie, w który człowiek został "wrzucony". Egzystencjalizm usiłuje ukazać pierwotny, autentyczny stosunek człowieka do świata, tak również można odczytywać literaturę. Interpretacja ta musi jednak pozostać wierna temu, co jednostkowe i autentyczne. Literatura - jak pisał Charles Baudelaire - to "legendarny przekład życia wewnętrznego".
Analiza dzieł sztuki prowadzi do zbliżenia z uniwersum kultury i stanowi drogę filozoficzną par excellence. Może nawet zastępować filozofię, skoro - jak sugerował Friedrich Schelling - sztuka jednoczy to, co w przyrodzie i historii uległo rozdzieleniu. Jürgen Habermas zauważa, że w dobie nowoczesności to właśnie sztuka może stać się kontynuacją filozofii. Nawet jeśli to zbyt śmiała teza, nie ulega wątpliwości, że sztuka inspiruje filozofię, a także posiada cenną wartość poznawczą. Jak pisał Roman Ingarden, badanie dzieła sztuki powinno wychodzić od przednaukowych przeświadczeń, nieskażonych ustaleniami nauki, by nie zatracić jego istoty.
"Prawo może posługiwać się sztuką, a sztuka prawem" - pisał Gustav Radbruch25. Literatura jako sztuka słowa w nurcie prawo i literatura staje się istotnym elementem refleksji nad prawem. Współczesne badania koncentrują się na eksperymentalnych metodach i podejściu interdyscyplinarnym, w szczególności zbliżając filozofię prawa do literaturoznawstwa i estetyki. To podejście posiada potencjał epistemologiczny, etyczny i estetyczny. Ugruntowało się ono we współczesnych filozoficznoprawnych badaniach, gdzie interdyscyplinarność nie jest jedynie dodatkiem, lecz fundamentem nowoczesnej refleksji nad prawem. Estetyka prawa nabiera przy tym szczególnego znaczenia.
W niniejszym opracowaniu przyjęto ujęcie zewnętrzne - jest to analiza prawa w literaturze (Law in Literature). W centrum uwagi znajduje się obecność narracji, postaci i problemów prawnych w tekstach literackich. Takie podejście nie zakłada ścisłości, przeciwnie, operuje metaforą, symboliką i otwartością interpretacyjną.
Celem analizy jest wydobycie idei prawa, jego aksjologii, a także sposobu przeżywania i rozumienia prawa przez bohaterów literackich. Szczególny nacisk położony zostanie na postaci prawników, zarówno w ich roli społecznej, jak i w relacjach prywatnych, w zetknięciu z władzą i strukturami społecznymi.
Jak zauważa Łukasz Kołoczek, "poezja Hölderlina nie jest według Heideggera czymś gorszym od filozofii"26. To ujęcie odnosi się do głębokiego związku między literaturą a filozofią, szczególnie widocznego u Camusa i Kafki. Literatura nie tylko ilustruje idee, ale często je współtworzy, stanowiąc unikalne i samoistnie wartościowe narzędzia ekspresji.
Filozofia obecna w literaturze wymaga szczególnego podejścia interpretacyjnego. Kontekst kulturowy, język i struktura dzieła ujawniają ukryte sensy, które nie są bezpośrednio nazwane. Styl, metafory, rozwój postaci - wszystkie te elementy są nośnikami znaczeń filozoficznych. U Camusa i Kafki literatura staje się przestrzenią dialogu z ideami, nie tylko je obrazuje, ale i inicjuje, czyniąc egzystencjalne problemy bardziej dostępnymi. Twórczość literacka nie tyle towarzyszy filozofii, co ją współtworzy, eksperymentując z nią poprzez narrację, fikcję i język. Badając świat społeczny, filozofowie nierzadko wyrzekają się próby poznania społeczeństw takimi, jakimi są naprawdę; w tym aspekcie nie można czynić literaturze zarzutów, że w przeciwieństwie do filozofii bazuje ona raczej na fikcji niż opisie świata.
Szczególnie istotne jest to w kontekście filozofii egzystencjalnej i filozofii prawa. Literatura ukazuje, jak idee przekładają się na konkretne doświadczenia i wybory moralne bohaterów, a tym samym na refleksję nad prawem jako porządkiem społecznym i wartością kulturową. Jak zauważa Arendt, Kafka nie akceptował świata, który zastał, bo pragnął świata odpowiedniego dla (miary) człowieka, w którym działania nie są wyrazem uległości wobec siłowych czy działających wedle zasady przemocy struktur, lecz formą godności i wolności. Takie podejście jest związane z aksjologicznym wymiarem prawa.
Strategia analizy opiera się na zastosowaniu siatki pojęć i kategorii poznawczych charakterystycznych dla świata, w którym żyli pisarze, których dzieła są analizowane, ale wykraczamy poza nie, ekstrapolując ich refleksje na to, co po nim - umownie nazywamy to postegzystencjalizmem. Dostrzegali oni przemiany społeczne, gospodarcze i intelektualne nowoczesności, a także ich skutki, stąd nasze prawo do uwzględnienia ich predykcji. Zresztą pisarze owi nie tylko je obserwowali, ale i przeżywali. Można ostrożnie postawić tezę, że zmiany te wpłynęły na ich wizję prawa: jego istotę, sposób istnienia oraz aksjologię i teleologię. Analizowane teksty literackie są zwierciadłem dojrzałej nowoczesności, w której prawo jest doświadczeniem par excellence egzystencjalnym.
W kontekście filozofii interpretacji warto przypomnieć koncepcję paninterpretacjonizmu, to jest idei, wedle której interpretacja stała się egzystencjalną koniecznością współczesności27. Wojciech Kalaga zauważa, że interpretacja "należy do tych kategorii paradygmatu współczesności, które przeszły najbardziej radykalną transformację, z czynności przygodnej i wybiórczej stała się egzystencjalną koniecznością"28.
Opracowanie wpisuje się w tradycję badań, które - jak pisał Michel Foucault - "zmuszają książkę, by wyznała, czego nie chce powiedzieć". Francuski filozof, będąc perspektywistą, podkreślał zakorzenienie człowieka w historii i społeczeństwie oraz równorzędność różnych odczytań. Podobnie Richard Rorty traktował lekturę jako konfrontację tekstu z innymi tekstami, obsesjami i doświadczeniami, a Stanley Fish dowodził, że każda interpretacja jest konstrukcyjna i osadzona w konwencjach wspólnoty komunikacyjnej.
W niniejszej pracy przyjęto perspektywizm jako kluczową strategię interpretacyjną. To podejście, inspirowane Nietzschem, zakłada, że rozumienie literatury zależy od punktu widzenia, doświadczenia i kontekstu czytelnika. Każdy akt interpretacyjny ma charakter subiektywny i sytuacyjny - szczególnie w przypadku wspólnoty prawniczej, dla której "proces" oznacza proces sądowy, a nie metaforę czy doświadczenie egzystencjalne.
Perspektywizm umożliwia wydobycie z tekstów tego, co oryginalne i niepowtarzalne. Jak pisał Nietzsche: "Istnieje tylko jedno perspektywiczne poznanie. A im więcej oczu umiemy sobie wstawić dla jakiejś rzeczy, tym pełniejsze staje się nasze pojęcie o niej". Jak jednak zauważa Żaneta Nalewajk: "Perspektywizm podkreślający zależność aktywności poznawczej od przyjętego paradygmatu poznania nie musi być zatem tożsamy z nihilistycznym relatywizmem oraz skrajnym subiektywizmem"29. Jest raczej próbą przezwyciężenia skrajnych dążeń obiektywistycznych i fundamentalizmu w podejściu do analizowanego dzieła.
Ważną rolę odgrywa tu także teoria literatury, która choć sama wikła się - jak twierdzi Michał Paweł Markowski - w nierozstrzygalne dylematy, nadal stanowi narzędzie refleksji nad naturą interpretacji, jej granicami i sensem. Interpretacja nie polega na odnalezieniu "prawdziwego znaczenia" tekstu, ale na jego przeniesieniu do innej przestrzeni komunikacyjnej. W naszym wypadku - prawnej i prawniczej.
Twórczość Camusa i Kafki, w tym Zamek czy Obcy, dobrze oddają to, że każda interpretacja, niezależnie od przyjętej metody (religijnej, socjologicznej, antropologicznej), jest zarazem trafna i niedoskonała. To literatura otwarta, domagająca się wieloaspektowego odczytania.
W perspektywie filozofii prawa dzieła te stają się wielowymiarowym źródłem refleksji nad relacją między jednostką a systemem prawnym, alienacją, odpowiedzialnością i sprawiedliwością. Proces może być rozumiany jako metafora biurokratycznych mechanizmów, ale i jako filozoficzna opowieść o sensie prawa wobec egzystencji. Podobnie Obcy - jako krytyka norm społecznych, ale i poszukiwanie sensu w świecie zdefiniowanym na własnych warunkach. Dość przyjrzeć się badaniom twórczości Kafki - o czym wspomniano wyżej: sam Zamek jest tak otwarty interpretacyjnie, że jakieś esencjalistyczne30 poszukiwania musiałyby zostać skazane na porażkę - każda interpretacja: religijna (Maxa Broda i Alberta Camusa), antropologiczna czy wreszcie dokonywana przez socjologów kultury jednak, jak dobitnie wskazuje Łukasz Musiał, jest zarazem słuszna i chybiona31.
Można przyjąć różne perspektywy interpretacyjne. Można je ująć negatywnie oraz pozytywnie. W niniejszej monografii nie będzie się przyjmowało perspektywy:
1. Realiów personalnych, sytuacyjnych czy topograficznych - nie będzie zatem przedmiotem zainteresowania analiza miejsc i osób, szczegółów personalnych, geograficznych itd.
2. Biograficzno-psychologicznej, w tym także autobiograficznej - co do zasady w niewielkim stopniu i pomocniczo uwzględnimy kontekst historyczno-społeczny współczesności pisarzy.
3. Artystycznej, zorientowanej na badanie aspektów formalnych dzieł, ich konstrukcji, klasyfikacji, konwencji literackich, wzorów i inspiracji autorów. Wszakże nie można przeoczyć choćby i tego, że powieści takie jak Proces czy Zamek to parabole.
Przedmiotem zainteresowania będą natomiast:
1. Perspektywa filozoficznoprawna. Czerpiąc z pomysłu Joanny Kamień, inspirowanego ideami Wojciecha Załuskiego, tę perspektywę (a raczej: taką analizę literacką) można rozwinąć i doprecyzować na potrzeby filozofii prawa. Wówczas powinna być źródłem namysłu nad (a) ontologią prawa (odpowiadać na pytanie: co to jest prawo?), (b) teleologią prawa (tj. jego celami czy funkcjami lub zadaniami) oraz (c) aksjologią prawa (dodajmy, że oczywiście wskazówek metodologicznych literatura egzystencjalna nie dostarczy, ale już epistemologicznych dróg autentycznego poznania i konkretności prawa tak).
2. Perspektywa etyczna - literaturę (w duchu idei Nussbaum) można postrzegać jako traktaty moralne czy moralno-psychologiczne. Będzie o tym mowa dalej.
3. Perspektywa opisu i krytyki wyobrażenia świata nowoczesnego - zatem nowoczesności czy postoświecenia, rozpadu świata takim, jakim go znali współcześni Camusa czy Kafki, i tego32, co tamten rozpad mówi nam o wyzwaniach współczesności.
W książce posłużymy się także metodą analizy etycznej w celu omówienia aksjologicznych aspektów problemów filozoficznoprawnych. Metoda ta polega właśnie na dokonywaniu oceny dzieła literackiego z perspektywy aksjologicznej.
Analizy literackie, zwłaszcza dzieł kładących, jak u Camusa, nacisk na introspekcję i relacje z Innym dobrze nadają się do badań z zakresu filozofii i etyki, stanowią bowiem czystą narrację o człowieku. Otwartość, jakiej doświadczamy w spotkaniu z tekstem, ma znaczenie moralne. Dzięki tej otwartości mamy dostęp do refleksji nad życiem wewnętrznym innych w sposób, który w zwykłych kontaktach i rozmowach nie byłby możliwy, poznajemy przy tym wszystkie czynniki wpływające na decyzję moralną (np. intencje, motywacje, uprzedzenia, emocje itp.).
Zadanie to podjęte zostało z myślą o propozycji relacji literatury do etyki wysuniętej przez Nussbaum, wskazującą, że filozofia praktyczna powinna zbliżyć się do świata literatury. Nussbaum postrzega teksty literackie jako charakterystykę moralnych postaw i dylematów bohaterów33. "Czytając literaturę, poznajemy także wartości i doświadczenia kultur, epok i wrażliwości odległych od naszych, ale też nie na tyle odległych, aby były niezrozumiałe"34.
Przy tym Nussbaum zakłada, że jest możliwe interpretowanie sensu tekstów literackich, a w szczególności zawartych w nich przekonań etycznych, bez arbitralności wykładanych na podstawie literatury ocen moralnych, nie są one w tym ujęciu formą suchego i bezrefleksyjnego dydaktyzmu, sui generis lekcji etycznych zadanych przez interpretatora. Przeciwnie, badanie literatury jest istotnym bodźcem czy akcelatorem wymiany poglądów, ocen, przekonań oraz argumentowania na rzecz takich czy innych preferencji aksjologicznych, sądów wartościujących, przy czym refleksja ta odwołuje się do wrażliwości i emocji35. Dynamika ludzkiej egzystencji obrazowana narracją literacką, zwłaszcza powieści, komunikuje w sposób plastyczny dylematy, słabości i powinności (zobowiązania) względem świata, powstałe w różnych wymiarach ludzkiego życia, przy całej jego złożoności. Literatura staje się źródłem wiedzy etycznej36. Etyczne podejście do rozmaitych opowieści, narracji, historii bazuje na tym, że dostarczają one, jak pisze Isaiah Berlin, "autentycznych przykładów - i uosobień cnoty - i nikczemności, dostarczają żywych ilustracji, co należy robić, a czego unikać, ukazują galerię bohaterów i łotrów, mędrców i głupców"37. Można je postrzegać jako szkołę moralności albo eksperymentalnej polityki, a zatem stanowią także przegląd problemów filozofii prawa38.
Krytyczne studia nad dziełami literackimi będzie zatem organizować także zagadka postaci. Kogo i co chcieli ukazać autorzy, budując postacie swych dzieł?
Pierwszorzędną rolą filozofii prawa jest namysł nad człowiekiem, kulturą i aksjologią, czyli charakteryzowanie prawa dotyczącego wartości (obiektywiści dodaliby - wartości wyższych), traktowanych jako cel ludzkiego, jednostkowego życia. Literacki dyskurs na temat wartości powinien więc zostać włączony w obieg refleksji filozoficznoprawnej.
Jak pisze Kafka w jednym z listów opublikowanych w tomie Listy do Mileny: "proza naturalnie nie dla samej siebie istnieje, tylko jako rodzaj drogowskazu na drodze do człowieka, na drodze, którą podąża się coraz szczęśliwiej". W kolejnych zdaniach listu ten początkowy optymizm zostaje jednak osłabiony: droga wyznaczana przez prozę prowadzi ostatecznie do ruchu po kole, do nieustannego błądzenia. W tym miejscu trzeba też zaznaczyć, że przedmiotem niniejszej książki jest analiza polskich przekładów, a nie problem ich ekwiwalencji względem językowego oryginału.
Rekapitulując, przyjęta metoda umożliwia perspektywiczną lekturę dzieł literackich, dokonywaną w odwołaniu do różnych tekstów z zakresu prawa, filozofii prawa oraz filozofii per se, antropologicznych, a także last but not least literaturoznawczych, odnoszonych do głównych aspektów i zagadnień problemowych ogólnej refleksji nad prawem. W dalszych rozważaniach spróbujemy ustalić, czy obrana do analiz literatura dostarcza raczej ilustracji, co należy robić, czy też wskazuje, czego unikać.
Rzecz jasna, obraz świata ukazany w dziełach literackich jest w takim czy innym aspekcie fikcyjny. Jednak fikcja pozwala na konstytuowanie, rekonstruowanie i formowanie tożsamości - w przypadku niniejszej monografii - prawników i w sensie metaforycznym - prawa. Jak wskazuje Anna Ziółkowska-Juś, nawiązując do myśli Paula Ricoeura, fikcja literacka może być sposobem na badanie i przedstawianie rzeczywistości39. Fikcja literacka nie jest prostym odwzorowaniem rzeczywistości, ale raczej tworzy alternatywne światy, które mogą ujawnić głębsze prawdy o ludzkiej naturze i doświadczeniu. Fikcja literacka może być narzędziem do badania tożsamości, czasu i historii, a także może wpływać na osobiste rozumienie i interpretację świata przez czytelnika. Literatura nie tyle odzwierciedla rzeczywistość, co umożliwia głębsze zrozumienie własnego doświadczenia i tożsamości40. Na tym jednak nie koniec. Jak pisze Caillois, pewne obrazy literackie potrafią "tak silnie ujarzmić wyobraźnię, że nikt nie zastanawia się, czy są wierne"41.
Mario Vargas Llosa w mowie noblowskiej stwierdził: "Bylibyśmy gorsi, niż jesteśmy, bez dobrych książek, które czytamy. Bylibyśmy większymi konformistami, mniej niespokojni i mniej niepokorni, a duch krytyki, napęd postępu, w ogóle by nie istniał. (...) Bez fikcji bylibyśmy mniej świadomi, jak ważna jest wolność, żeby życie dało się żyć, i jakim staje się piekłem, gdy wolność dławi tyran, ideologia czy religia"42.
Michel Foucault określa literaturę jako dyskurs marginalny, anarchiczny, przekraczający granice polityki, religii i nauki43. Wedle francuskiego filozofia literatura jest "mową całkowicie anarchiczną, mową bez instytucji, głęboko marginalną, która przebiega i przekracza wszystkie inne dyskursy"44. Z kolei Derek Attridge zauważa, że wysoka pozycja literatury sprawia, że bywa ona wykorzystywana instrumentalnie, dla celów politycznych lub etycznych"45.
Anna Głąb podkreśla, że literatura stawia wartościowe pytania, często metafizyczne, epistemologiczne, etyczne, podobnie jak filozofia46. Jej forma filozofowania bywa bardziej naturalna, zakorzeniona w opowieściach, przypowieściach, mitach. Jak pisał Bruno Bettelheim, są one "elementarzami antropologicznymi"47.
Baudelaire z kolei zauważał, że piękno zawiera element wieczny i zmienny, a bez tego drugiego staje się "obce naturze ludzkiej". Habermas wskazywał, że nowoczesność przeszła w stan płynny, tym bardziej potrzebujemy refleksji literacko-filozoficznej, co znajduje potwierdzenie w ponowoczesnym - intelektualnym (też metodologicznym) - haśle głoszącym anything goes.
Dwudziestowieczna filozofia w wydaniu analitycznym oddaliła się od literatury przez swoją racjonalność, lecz egzystencjalizm przywrócił ich bliskość. Autorzy tacy jak Sartre, Camus, Iris Murdoch łączyli pisarstwo z namysłem filozoficznym - przekraczając przy tym granice gatunków. Z kolei interpretacja, niegdyś traktowana jako technika wydobywania znaczenia z tekstu, przeszła ewolucję ku ujęciom kontekstualnym i odbiorczym.
Usunięcie zbudowanych na fundamencie wzajemnego dystansu granic między literaturą a filozofią w sposób najradykalniejszy nastąpiło w XX wieku, za sprawą Jeana-Paula Sartre'a i Alberta Camusa48. Egzystencjalizm szczególnie łączył filozofię i literaturę nawet tam, gdzie do samego tego nurtu filozoficznego podchodzono z dystansem (np. w przywykłych do tradycji analitycznych kręgów filozoficznych Anglii). To właśnie tacy autorzy jak Iris Murdoch (była ona jedną z niewielu w Wielkiej Brytanii myślicielek nieanalitycznych), którzy łączyli karierę filozoficzną z (głównie) literacką, dokonywali przełomów, wprowadzając egzystencjalizm do dyskursów filozoficznych49. Choć nie prawniczych, a jest to ambicją niniejszej monografii.
Na koniec warto wskazać kilka uwag na temat badań nad twórczością Camusa i Kafki, jakkolwiek będzie to jedynie przyczynek - z uwagi na korpus dzieł i opracowań im tylko poświęconych, który jest obszerny.
Zarówno w przypadku Kafki, jak i Camusa interpretacja ich dzieł z perspektywy prawa i egzystencjalizmu wymaga podejścia hermeneutycznego, które łączy wrażliwość literaturoznawczą z refleksją filozoficznoprawną. Co do Alberta Camusa istnieje kilka znaczących biografii, które można by wymienić na potrzeby wprowadzenia do niniejszej książki. Na pierwszym miejscu znaleźć powinien się, jak wolno sądzić, Olivier Todd, którego biografia Albert Camus. Une vie jest postrzegana jako jedna z ważniejszych, ale też prace Stephena Erika Bronnera oraz Davida Shermana, jak i Walerii Szydłowskiej. W przypadku Kafki warto sięgnąć po prace Broda. Należy również wspomnieć o Rozmowach z Kafką Gustava Janoucha. Nieodzownym kontekstem są też teksty zawarte w antologii Nienasycenie. Filozofowie o Kafce pod redakcją Łukasza Musiała i Arkadiusza Żychlińskiego oraz inne prace Musiała. Moglibyśmy wskazać tu jeszcze wiele pożytecznych dzieł.
Choć w przeszłości podejmowano już wiele prób zbadania "tła prawnego" dzieł literackich Camusa i roli prawa w jego twórczości, to próby te są jednak stosunkowo nieliczne w porównaniu z ogromnym zasobem literatury poświęconej badaniu jego życia i twórczości, przede wszystkim jednak mają marginalny charakter w nauce prawa. Przytoczyć można dzieła Camus and the Challenge of Political Thought: BetweenDespairand Hope50 autorstwa Patricka Haydena albo Ronalda D. Srigleya Albert Camus' Critique of Modernity51.
Last but not least, należy wskazać na dwie kwestie organizacyjno-poznawcze. Perspektywa na nurt prawo i literatura ograniczona została niemal wyłącznie do autorów amerykańskich i nie oddaje w pełni bogactwa tradycji europejskiej, w tym i polskiej. Zanim ukazały się prace Posnera czy Weisberga, w polskiej nauce istniały wnikliwe analizy prawa w literaturze, dość przypomnieć obszerne studium Leona Pinińskiego Shakespeare. Wrażenia i szkice z twórczości poety (Lwów 1924), zawierające kompetentny rozbiór "dwóch sztuk prawniczych" Szekspira52. W szerszym, kontynentalnym tle wskazać należy choćby Rudolfa von Jheringa (od "walki o prawo" po eseje o powadze i żarcie w jurysprudencji) oraz Josefa Kohlera, rozwijającego ujęcie prawa jako zjawiska kultury53. Wątki te były obecne również w piśmiennictwie włoskim i polskim (m.in. Ludwik Gumplowicz, Stanisław Gołąb)54. Z kolei Joanna Kamień oraz Maciej Jońca wnieśli w ostatnich latach ważne przyczynki porządkujące rodzimą perspektywę55. Wprowadzenie tych odniesień, choć selektywne, ma na celu jedynie zaznaczenie, że Law and Literature nie jest wyłącznie amerykańskim wynalazkiem, ale nurtem badań i nazwą, które przyjęły się dla zjawiska o długiej genealogii.
Osobnej uwagi wymaga sprawa Kafki i Camusa. Istnieje rozległa literatura przedmiotowa dotycząca wymiaru prawnego w ich twórczości, obejmująca zarówno prace germanistyczne i romanistyczne, jak i filozofię prawa. W pierwotnej wersji rozdziału świadomie zrezygnowałem z szerokiego przeglądu tych ujęć na rzecz autorskiej, bliskiej lekturze tekstów źródłowych. Decyzję tę uzupełniam teraz jednoznacznym oświadczeniem metodologicznym (zob. niżej), a w aparacie przypisów sygnalizuję wybrane drogowskazy bibliograficzne.
W tym opracowaniu przyjmuje się strategię dialogu interpretacyjnego z wybranymi utworami, przy jednoczesnym wskazaniu kanonicznych punktów orientacyjnych (Wigmore; tradycja polska i europejska). Nie rościmy więc sobie prawa do wyczerpującego zarysu historii badań, a tam, gdzie się rezygnuje z przeglądu literatury, czyni się to jawnie, odsyłając do podstawowych kompendiów. Ograniczono więc tutaj przegląd literatury przedmiotu do kilku wskazań niezbędnych dla orientacji czytelnika, ponieważ celem niniejszej monografii jest przede wszystkim autorska analiza tekstów literackich w perspektywie prawniczej. Jednocześnie uznaje się i dostrzega w pełni rozległość tradycji europejskiej (Jhering, Kohler; w Polsce Piniński, Gumplowicz, Gołąb) oraz znaczenie zestawień kanonicznych (Wigmore), niemniej pozostaje jedynie do nich odesłać jako do ram odniesienia.
1.3. Egzystencjalizm i filozofia absurdu jako konteksty literackie prawa
Dlaczego żal nie mija?
Wniosek jest wciąż ten sam: Mógłbym żyć a nie żyję.
Franz Kafka
W pierwszym rzędzie warto oddać głos stoikowi Markowi Aureliuszowi: "Długość życia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespół całego ciała - to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, sława - rzecz niepewna. Krótko mówiąc, wszystko, co związane z ciałem, to rzeka, co z duszą, to sen i mara. Życie - to wojna i przystanek chwilowy w podróży, wspomnieniem pośmiertnym - zapomnienie"56. Ludzka egzystencja, mimo swej kruchości i absurdalności, jednak jest faktem, na który otwiera się egzystencjalizm.
Pierwsze żądanie, jakie można wysunąć wobec tego, kto proponuje analizę danej problematyki, dotyczy uzasadnienia. Witold Gombrowicz pisał: "Uważam, że absolutnie nie da się zignorować egzystencjalizmu ani wyminąć go jakąkolwiek dialektyką. Sądzę, że artysta, literat, który nie zetknął się z tymi wtajemniczeniami, nie ma w ogóle pojęcia o współczesności (marksizm go nie zbawi). A także uważam, że brak tego przeżycia - przeżycia egzystencjalnego - w kulturze polskiej, zawartej dziś bez reszty w ramach katolicyzmu i marksizmu, opóźni ją znowu o jakie pięćdziesiąt lub sto lat w stosunku do Zachodu"57. Dodajmy, że Tischner, pisząc o śmierci człowieka, Gombrowicza wyjaśnia Heideggerem, zanurzając go w refleksji fenomenologiczno-egzystencjalnej w bardzo zręczny sposób, który postaramy się względem przywoływanych autorów, mniej zapewne zgrabnie, naśladować58.
Filozofia egzystencjalna lub egzystencjalizm czy też semifilozofia egzystencjalna - pewien prąd intelektualny - narodziła się z inspiracji personalistycznych, fenomenologicznych i związanych z filozofią życia59. Zasadniczym obiektem zainteresowania egzystencjalistów jest człowiek konkretny i autentyczny, z jego zwykłymi ludzkimi problemami, słabościami, emocjami, życiem i śmiercią (nie zaś podmiot transcendentalny), potrzebami, pragnieniami, emocjami i rozumem. Już samo to przeczy temu, jakie struktury myślowe i organizacyjne dla pojmowania świata narzuca chłodne oświecenie i nowoczesność, budowana w kręgu euroatlantyckim tak mocno na fundamencie, jakim jest kapitalizm z jego rynkiem i liberalizm60. Jak pisze Marek Błaszczyk, "egzystencjaliści - zarówno w swej twórczości filozoficznej, jak i literackiej - zwracają uwagę na fenomen jednostkowego doświadczenia egzystencjalnego (...), koncentrując się na problemach bezpośrednio związanych z ludzkim życiem61. Wszakże to istnienie człowieka jest niezwykłym fenomenem. Jak powiada Heidegger, "jedynie człowiek egzystuje"62.
Egzystencjalizm, jeden z najszerzej dyskutowanych ruchów filozoficznych w powojennym świecie, jest krytyczną kontemplacją, a zasadniczo podejmuje się kwestii istnienia jednostki (pojedynczej, autentycznej, egzystencji), walki o bycie nią w świecie, w który zostaje "wrzucona" (geworfen). Oczywiście egzystencja i problematyka egzystencjalna była i pozostaje przedmiotem namysłu filozoficznego różnych nurtów, kierunków i kontekstów. Egzystencjalizm może być ujmowany jako szerszy prąd w kulturze, wprowadzający do jej obiegu motywy i szczególne podejście egzystencjalne. Tadeusz Gadacz proponuje przy tym odróżniać problemy egzystencjalne od filozofii egzystencjalnej - egzystencjalizm obejmowałby więc refleksję, w której centrum byłaby kategoria egzystencji. Problemy egzystencjalne pojawiałyby się zaś w różnych podejściach, prądach, motywach filozoficznych63. Być może jest to podejście trafne, choć tutaj o zarachowaniu do egzystencjalizmu decydowałoby natężenie tej problematyki, co czyni to kryterium mocno elastycznym. Tak też podchodzimy do niego w niniejszej monografii.
Egzystencjalizm nosi cechy semifilozoficzne, choć rozwinięty o fenomenologię nabiera pełniejszego oblicza. Nie jest pewne, czy egzystencjalizm należy traktować jako filozofię, czy szerzej - jako ton wypowiedzi czy po prostu pewien prąd w kulturze. Podobnie nie sposób chyba uznać, że jest jeden egzystencjalizm. Jest raczej wiele nurtów mających ze sobą cechy wspólne, ale i z łatwością można doszukać się między nimi różnic. Nie może budzić jednak wątpliwości literackość egzystencjalizmu, niezależnie od tego, czy przyjmie się, że to filozofia pod postacią literatury, czy raczej literatura realizująca się filozoficznie.
To, co wyróżnia postawy filozofów egzystencji, ten wspólny rys, to samotność, przerażenie, głęboka troska granicząca z udręką i irytacja z powodu ograniczeń rozumu oraz poczucie absurdu, mocno przecież widoczne tak u Camusa, jak i Kafki. Istnieje więc wiele trudności w definiowaniu słowa "egzystencjalizm", lecz są pewne ogólne kategorie egzystencjalizmu czy filozofii egzystencjalnej: absurd, bycie sobą, przypadek, wybór, tragiczność bytu, tragizm istnienia, sytuacja graniczna, rozpacz, lęk, obcość, ale przede wszystkim protest i bunt jako formy niezgody na absurd, śmierć czy winę. Egzystencjalizm to myśl o przezwyciężaniu ideologii, nieautentyczności, marazmu, obcości, nihilizmu czy złego demiurga, pragnienie sensu i ładu oraz harmonii - obecne w człowieku, lecz niezaspokojone.
Zarzut nihilizmu jest, jak wolno wierzyć, najmocniejszy i w pewien sposób dotykający każdego z tych punktów. Nie jest to więc podejście wyłącznie akceptujące świat z jego złem, afirmatywne wobec nihilizmu, ale w połączeniu z absurdem i uznaniem sprzeczności jednocześnie w jakiejś mierze afirmujące nihilizm i uznające zepsucie świata, jak i krytykujące nihilizm i wszelkie formy przemocy, które z tym nihilizmem mogłyby się łączyć (choćby wskutek uznania, że nie ma wartości, a każde działanie jest równie dobre, w tym naga siła i przemoc)64. Niezależnie od przyjętej klasyfikacji można tu sięgnąć do osoby Nietzschego jako filozofa, który ma pewne związki z egzystencjalizmem zarówno jako jego krytyk, jak i promotor nihilizmu65. Trzeba przy tym zaznaczyć, że niezależnie od stopnia podatności na oddziaływanie nihilizmu taką wartością, która go ostatecznie przełamuje, jest autentyczność, a skoro autentyczność jest wartością, to nie można twierdzić, że wartości nie istnieją lub nie są dostrzegane. Warto bowiem o autentyczność walczyć, nawet jeśli jest to walka skazana na porażkę; co nie znaczy, że nie ma też ona mocy transformacyjnej. Sartre zaznaczał, że do pewnego stopnia zmiana jest możliwa66. Jej wyraz, jakim jest bunt, jest co najmniej swego rodzaju wezwaniem do zmiany. Natomiast sama walka o autentyczność jest skierowana do wewnątrz, do poszukiwania "ja". Egzystencjalizm, jeśli nawet jest sceptyczny wobec społecznych reguł oraz powszechnych czy ogólnie akceptowanych wartości (wartości masowych - dla mas, dla ogółu i przez ogół konstytuowanych), to jednak przyjmuje, że wartością i zasadą życia (egzystencji) jest owa autentyczność. Skoro tak, to na autentyczności można próbować budować zarówno aksjologię, jak i inne wykraczające poza aksjologię filozoficzne kategorie (jak choćby poznanie).
Egzystencjalizm nie przyjął postaci zwartej doktryny, szkoły filozoficznej czy systemu filozoficznego, nie ma on też jakiejś jednej koncepcji świata, społeczeństwa i człowieka w świecie, choć prezentowana perspektywa czy nastrój prac łączy nawet tak odległych autorów, jak Kierkegaard, Maurice Merlau-Ponty, Nikołaj Bierdiajew, Camus, Marcel czy Sartre, ale i choćby wcześniejszy Nietzsche czy Stirner (ze spostrzeżeniem Blaise'a Pascala: "człowiek to wiązka trzciny" u zarania)67. Główni i niezmiernie poważani przedstawiciele tego nurtu to zapewne Heidegger czy Karl Jaspers, ale lista ta nie jest i nie może być traktowana jako zamknięta, zwłaszcza wobec braku ustaleń, czy mowa o filozofii czy egzystencjalizmie (poza tym dotyczy tylko Europy Zachodniej). Niepodobna scharakteryzować egzystencjalizmu tak, jak można by dokonać systemowej charakterystyki filozofii Platona czy poglądów Tomasza z Akwinu. Co więcej, poglądy egzystencjalistów (dodać można, że przypisywani do niego np. Heidegger czy Jaspers nie chcieli tak się nazywać) podlegały częstym zmianom, ewolucji i rekonstrukcji (poglądy m.in. Marcela czy Sartre'a)68. Mimo to podejmuje się próby pewnych typologizacji zachodniej XX-wiecznej filozofii egzystencjalnej, zwłaszcza zaś wyróżnia się nurt teistyczny (Jaspers, Bierdiajew, Lew Szestow, Marcel) i ateistyczny (Sartre, Camus, Heidegger)69.
Egzystencjalizm, jeśli postrzegać go jako filozofię, nie wskazuje na to, co powinniśmy czynić w społeczeństwie, jakie są jego wartości i cele, w jakim kierunku ma podążać w swym rozwoju. Będzie się to przekładać na wizję filozoficznoprawną, bowiem nie formułuje się tu wprost żadnych zaleceń, dyrektyw, postulatów; raczej należy szukać inspiracji w krytyce i wyzwaniach, które stawia. Nie szuka także uzasadnienia porządku społecznego i państwowego, koncentruje się na sprawach człowieka poza, przed i ponad społeczeństwem, który wrzucony w świat musi tkwić w jego absurdzie, nicości, nędzy zaklętego kręgu życia. Nie jest spójną doktryną, a jednak zakwitał w kulturze jako motywy literackie, filozoficzne, etyczne, które łącznie składają się na zjawisko intelektualne określane mianem egzystencjalizmu. Egzystencjalizm jako prąd intelektualny zajmuje się sposobami, w jaki jednostka może przezwyciężyć swoją samotność we wrogim świecie. Niemniej można odczytywać go jako negację czy krytykę tego wszystkiego, co czyni świat bardziej wrogim jednostce.
"Chcąc najogólniej tę problematykę określić, trzeba stwierdzić na wstępie, że posiada ona charakter wybitnie humanistyczny, koncentruje się wokół spraw człowieka. (...) Egzystencjaliści, czyniąc zasadniczym przedmiotem swoich rozważań egzystencję, mają na myśli nie istnienie w ogóle, ale istnienie człowieka, właściwy mu sposób istnienia"70.
Egzystencja, mocą średniowiecznej jeszcze tradycji filozoficznej, jest pojęciem komplementarnym względem esencji (essentia) - czyli istoty danej rzeczy, tego, czym ona jest. Egzystencja natomiast to czyste istnienie rzeczy.
Człowiek istnieje w sposób specyficzny, jego bycie jest egzystencją, przede wszystkim jednak jest ono procesem, do tego niepodobnym do żadnego innego71. Sytuuje ono człowieka w odosobnieniu od świata. Rzeczy z kolei są tylko bytami w sobie, nie mają świadomości ani zdolności działania, są zaplanowane z góry i określone. Człowiek jest świadomy, a przy tym nie jest określony, bo potrafi projektować siebie, sprzeciwiać się, walczyć i pojmować swój los. Oznacza to, że jego istnienie (egzystencja) poprzedza istotę (czyli esencję), bo człowiek istnieje, a później dopiero próbuje się zaprojektować, zdefiniować, określa się i sens swego istnienia oraz świata, "rzutuje się" w przyszłość (jak ujmował to Sartre)72. Człowiek nie może być postrzegany przez analogię do wytworu rzemieślnika, nie ma z góry nadanej czy narzuconej formy jako realizacji pomyślanego przez twórcę wzoru czy planu (rzemieślnika - demiurga, gr. ????????? - demiurgos)73.
Niemniej sens, jaki nadają słowu "egzystencja" egzystencjaliści, czy jaki można odczytać z rozmaitych motywów egzystencjalnych, trudno dookreślić. Egzystencja jest zawsze "moją", zindywidualizowaną egzystencją, określaną przez bycie w sytuacji (bycie-w-świecie, jak pisał Heidegger)74. Egzystowanie, czyli istnienie - jak podaje Antoni Szwed - rozumieć należy jako bycie konkretnym bytem czy byciem tego oto75.
Egzystencja dla Kierkegaarda to tyle, co "realizować siebie przez wolny wybór, spośród alternatyw, przez zaangażowanie się. Egzystować znaczyło stawać się coraz bardziej jednostką, a coraz mniej członkiem grupy"76. Już to samo stanowi wyzwanie dla prawoznawstwa, bo racjonalność podmiotu, którego sytuacja określana jest przez stabilne i ogólne normy prawne, stanowi fundament dla kreującej siły systemu prawnego - wobec człowieka, jak go tutaj rozumiemy, prawo tej mocy nie ma; prawo jest też z założenia grupowe, to jest społeczne czy (rzadziej) wspólnotowe, nie jednostkowe. Oczywiście to nie człowiek ma zmieniać się wobec represyjnego rozumienia prawa, ale prawo powinno zostać dopasowane do człowieka, bowiem zawsze to człowiek stający się i autentyczny jest punktem wyjścia. Jest to jedna z kluczowych aporii egzystencjalizmu.
Filozofia egzystencjalna "jest nieustającą próbą najogólniejszego samookreślenia się bytu ludzkiego w opozycji do pozostałego świata"77. Opozycja to jednak pewna relacja do innych - współbycie Heideggera albo komunikacja Jaspersa, spotkanie Ja z Ty Marcela. Współbycie może oznaczać jednak samotność jednostkowego, indywidualnego, konkretnego bycia tu i teraz (Dasein) różnych osób78.
Jak pisał Adorno, kafkowskie dzieła Proces, Zamek oraz Amerykę można uznać za "trylogię samotności", która "zawarta jest w każdym kafkowskim zdaniu"79.
Egzystencjalizm nie oferuje żadnej spójnej doktryny normatywnej, niemniej można wypowiedzi typowe dla egzystencjalistów, na przykład te dotyczące śmierci, kruchości bytu, autentyczności, odczytywać zarówno na poziomie opisowym, ale także użyć do celów normatywnych - jako wezwania, sugestie, dyrektywy mające nakłonić człowieka do tego, aby projektował swoje życie tak, by realizować autentyczność (lub by jej nie tracić), zaakceptować realia ludzkiej sytuacji i reagować na śmiertelność, kruchość, słabość, absurd w odpowiedni, godny sposób. Opis granic ludzkiej egzystencji można wykorzystać jako bazę dla wezwania do świadomego przeżycia tego czasu, który pozostaje w naszych rękach.
Wspólne dla wszystkich filozofów egzystencjalnych, przyjmujących egzystencjalny punkt widzenia, są: 1) subiektywizm, 2) absurd, 3) zagadnienie wolności i autentyczności egzystencji ludzkiej, 4) ahistoryczność, 5) tragizm istnienia oraz irracjonalność (nihilizm). Podstawą jest przeżycie egzystencjalne, polegające na doświadczeniu bytu (kruchego, bytu-ku-śmierci). Te kryteria będą wyznacznikiem dalszych rozważań dotyczących egzystencjalizmu.
Badacz filozofii egzystencjalnej przypisze jej ambitniejsze cele aniżeli ten, kto chciałby tylko rekonstruować egzystencjalizm z literatury utożsamianej z tym nurtem. Filozofia ta znajdzie się w literaturze, lecz program jej wymaga więcej od czytelnika - bo musi wątki filozoficzne wybrać czy zdekodować z tekstu. Do tego zaś trzeba znać tak filozofię, jak dzieło literackie, a nierzadko i jej autora.
Egzystencjalizm ujęty par excellence filozoficznie jest przede wszystkim badaniem natury bytu, więc radykalną ontologią. Po wtóre, jest także humanizmem, bowiem zajmuje się badaniem natury ludzkiej, i to metodą nawiązującą do fenomenologii Edmunda Husserla. Jest to też filozofia przywiązująca dużą wagę do języka, do komunikowania. Podstawową ramą jest rozróżnienie dwóch poziomów egzystencji - nieautentycznej, fizycznej obecności (w jakimś sensie rzeczowej) i przekraczającej ją transcendentnej egzystencji autentycznej, stanowiącej cel (więc wartość).
Horyzont egzystencjalizmu, jego zakres podmiotowy (dotyczący autorów), jak i problemowy, jest niezmiernie szeroki. Tym bardziej że, jak pisze Jurgen Habermas, w egzystencjalizmie "sferze nauki przeciwstawia się wiarę filozoficzną, życie, egzystencjalną wolność, mit, zbudowanie"80. Zaproponowane w niniejszej książce odczytanie egzystencjalizmu zostanie dokonane przez pryzmat kategorii absurdu.
Związki filozofii i literatury trafnie opisuje Elżbieta Wolicka: "można zaobserwować znamienne krzyżowanie się dążeń literatury i filozofii: pierwsza wkracza na tereny zastrzeżone dla poznania i wyjaśniania filozoficznego, podejmując często zagadnienia charakterystyczne dla metafizyki czy antropologii, druga zaś czyni przedmiotem namysłu struktury i operacje mimetyczne, którymi posługuje się literatura, odkrywając w nich swoisty locus philosophicus, źródło problematyki i wyraz doświadczeń trudnych do uchwycenia za pomocą wyspecjalizowanych, spekulatywnych narzędzi systemowych"81.
Znaczenie filozofii dla literatury dobrze ilustruje rozwój egzystencjalizmu. Ten nurt, początkowo obecny w Niemczech, po II wojnie światowej zyskał popularność we Francji, przechodząc od elitarnej doktryny do szerokiego zjawiska kulturowego. Egzystencjalizm nie tylko przeniknął filozofię, ale stał się inspiracją literacką. Wpływ ten był na tyle silny, że niektórzy twórcy, jak Camus czy Kafka, zostali z nim utożsamieni, mimo odrębnych ścieżek artystycznych. Egzystencjalizm manifestował się poprzez literackie obrazy, metafory, odniesienia kulturowe i styl. Język literacki umożliwiał ukazanie egzystencji w sposób autentyczny, z poziomu przeżycia, nie systemu. Literatura przekraczała więc funkcję estetyczną, stając się formą filozoficznej ekspresji. Literackość jest niejako zakodowana w egzystencjalizmie. Podkreślenia wymaga fakt, że egzystencjalizm, a raczej myśl egzystencjalna, przejawiała się w formie obrazów i metafor, odległych odniesień do kultury (np. żydowskiej w pismach Kafki), ale i bogactwa stylistycznego i wyrazu literatury. Literatura miała dawać autentyczny wgląd w kondycję ludzką.
Jak wskazuje Władysław Tatarkiewicz, ten powojenny okres był świadkiem tego, jak egzystencjalizm stawał się nie tylko zjawiskiem filozoficznym, ale i literackim, wywierającym wpływ na twórczość i kierunki rozwoju literatury.
Dodatkową kategorią interpretacji jest absurd. Absurdystyczna interpretacja powieści stanowi pogłębienie egzystencjalnej wykładni analizowanych utworów. Absurd, także jako kategoria filozoficzna, w szczególnym nasileniu pojawia się jednak wśród pisarzy, a nie filozofów per se, to w literaturze namysł nad absurdem jest zakorzeniony. Absurd przynależy zarówno do dyskursu filozoficznego, jak i dyskursu literackiego i w związku z tym doskonale wpisuje się w nasze badania, także (a może przede wszystkim) przez swe powinowactwa z egzystencjalizmem.
Absurd jako kategorię interpretacyjną dobrze określa autor Głodomora, pisząc: "życie to przecież zaprzeczenie, a więc zaprzeczenie-potwierdzenie"82. Z kolei Camus powiada: "Absurd sam w sobie jest sprzecznością"83. Owo zaprzeczenie-potwierdzenie można i należy rozwinąć jako niewłaściwe-właściwe, odrzucające-pożądane, w jakichś znaczeniach złe-dobre, nieludzkie-ludzkie itd. Tym też jest życie - będzie mowa o tym dalej, lecz nie chodzi tutaj o życie w sensie fizjologicznym (biologicznym), ale o kategorię życia jako świata. Świat to życie, co więcej, zaprzeczenie-potwierdzenie wskazuje na ciągły ruch jako swego rodzaju zasadę świata, który ciągle się staje, a w nim staje się człowiek, realizuje się projekt każdej z osobna egzystencji. Jest to element filozofii życia (co będzie przedmiotem dalszych analiz), która w duchu nietzscheańskim ujmuje życie jako arenę w ciągłym ruchu, na której rozwijają się walka, twórczość, pasja i wola mocy.
Analiza literatury identyfikuje, w jaki sposób matryca nowoczesności strukturyzuje dominujące rozumienie prawa - jako prawa prawniczego (już sam fakt, że nierzadko pojawia się kategoria taka jak prawo prawnicze, a poza tym jakieś inne prawo, jest znaczący, tak jakby prawo prawnicze należało do prawników, nie zaś do człowieka, tzn. każdego człowieka; prawa człowieka również są prawami prawniczymi, mimo ich antropofilozoficznego mocowania w wartości godności osoby ludzkiej itp.). Nowoczesność pojmowana jest więc jako totalizujący i uniwersalizujący sposób myślenia o społeczeństwie, państwie, prawie. Prawoznawstwo opiera się na założeniach wyłaniających się z takiej właśnie matrycy nowoczesności. Ma to wielorakie implikacje dla szeregu podstawowych założeń lub praktyk prawoznawstwa. Egzystencjalizm, jak się wydaje, także ten literacki, stara się przezwyciężyć strukturę totalizującej nowoczesności poprzez koncepcję absurdu. Literatura egzystencjalna pokazuje przejawy totalności nowoczesności i tym samym pomaga wyjść poza nią, czemu służy absurd.
W kontekście filozofii absurdu kluczową kategorią definiującą ludzką egzystencję jest właśnie absurd. Filozoficzne rozważania nad absurdem ukazują, że istnienie człowieka nie jest determinowane przez żadne zewnętrzne, ogólne prawdy czy wartości a priori. Nie istnieją uniwersalne prawa ani nakazy, które mogłyby jednoznacznie kierować działaniami człowieka. W tej perspektywie życie ludzkie nie posiada a priori określonego sensu, co podkreśla jego przelotny i przypadkowy charakter. Człowiek jest "rzucony" przez los w różnorodne sytuacje, które stają się jego jedyną rzeczywistością. W kontekście tego "rzuconego" istnienia, jak zauważa Tatarkiewicz, zarówno aktywne próby wyrywania się z danej sytuacji, jak i bierna akceptacja okoliczności mogą być postrzegane jako absurdalne, biorąc pod uwagę wolność jednostki84.
W ujęciu Heideggera i Sartre'a, mimo pewnych wspólnych cech ich filozofii, istniały znaczące różnice w interpretacji absurdalności ludzkiego istnienia. Heidegger postrzegał trwogę jako naczelną emocję ludzkiego istnienia, mającą charakter metafizyczny. Trwoga wobec absurdu to jedna z możliwych alternatyw. Dla Sartre'a obok trwogi kluczowym uczuciem było także obrzydzenie, a trwoga miała wymiar raczej moralny, będąc związana z wolnością i odpowiedzialnością człowieka. Podczas gdy Heidegger traktował istnienie z tragiczną powagą, Sartre nie uważał, by powaga była właściwym stosunkiem do absurdu85.
Józef Leszek Krakowiak pojmuje absurd i status absurdysty w odwołaniu do Człowieka z podziemia autorstwa Dostojewskiego w sposób następujący: "Prawdziwym protoplastą wszystkich postaci absurdystów jest wielki paradoksalista, czyli człowiek z podziemia Fiodora Dostojewskiego. W jego wnętrzu kłębi się wiele, bardzo wiele najsprzeczniejszych pierwiastków, które się w nim kotłują, a on tymczasem świadomie nie zezwala im się uzewnętrznić, choć mu obrzydły"86. Absurdystami są Camus, Kafka i Dostojewski, na absurd muszą także odpowiadać ich bohaterowie. Nie chodzi przy tym o absurd tylko jako niedorzeczność, jak to ilustruje Tadeusz Kotarbiński: "Sensowne, dorzeczne powiedzenie może być sprzeczne, absurdalne, np. Polska została podzielona na trzy nierówne połowy"87.
Jak stwierdza Leszek Kleszcz: "absurd wiele łączy z filozofią, on także wyrasta ze zdziwienia i podobnie jak filozofia może poszerzyć obszar naszej wolności. Absurd wyzwala od ciężaru nagromadzonej wiedzy, która z czasem, niczym diabelski skarb, ze złota może przemienić się w kamienie. Absurd wyzwala spod władzy stereotypów, pozornych oczywistości, mądrości zastygłej w schematy. (...) W sferze wolności absurd idzie nawet dalej niż filozofia, gdyż łamiąc zasady logiki, składni, rozumu, wkracza tam, gdzie z filozoficznego punktu widzenia jest już tylko bełkot. Ponadto absurd częściej bywa autoironiczny, zdobywa się na dystans, który w filozofii zdarza się wyjątkowo"88.
Albert Camus, zwłaszcza w swoim eseju Mit o Syzyfie, rozwijał koncepcję absurdu. Absurd polega na sprzeczności między ludzką potrzebą sensu a brakiem sensu życia. Camus stawiał pytanie, jak znaleźć sens w świecie, który zdaje się pozbawiony sensu, i sugerował, że należy zaakceptować absurdalność życia. Z opinii Maxa Broda wynika, że tego absurdu nie akceptował Kafka, dostrzegając iskierkę (ale tylko iskierkę) szansy na ratunek. Także bowiem dla niego bezradność człowieka była tematem centralnym.
Lepszy ogląd na sposób pojmowania absurdu owego "poety absurdu", którym był Camus, daje równoległa lektura eseju pt. Mit Syzyfa89. Obcy i Mit Syzyfa to dzieła, jak sądzi Sartre, koncepcyjnie powiązane, a zrozumienie czy interpretacja tych powieści będą lepsze, jeśli ów związek się dostrzeże90. Taką drogą zamierzamy podążać także tutaj.
W prezentowanym tu podejściu radykalnym i kluczowym dla interpretacji dzieł literackich absurdem jest śmierć człowieka. Śmierć człowieka, za Tischnerem, to sytuacja, gdy wszystko wydaje się prawdziwe, chociaż jest grą i pozorem, rzeczywistością zafałszowaną91. W Biblii figura śmierci człowieka jest ściśle związana z wewnętrznym fałszem, to jest przekonaniem, że czyni się słusznie i prawdziwie, wynikającym z zepsucia i zatracenia się w pozorze, iluzji, oszustwie. "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości" (Mt 23, 27-28).
Człowiek zostaje zdominowany przez swoje wytwory, reinterpretacje, rekonstrukcje, z twórcy stając się przedmiotem i przez to się kończy - umiera.
Śmierć człowieka, spowodowana jego własnym działaniem, musi być fundamentalnym absurdem, co zresztą z mocą ukazuje Camus. Walka bohatera Obcego z kapłanem - kapelanem więziennym - wydaje się próbą odsunięcia grobów wybielanych i ukazania tego, co one faktycznie kryją. Naturalnie śmierć jest również częścią życia, jego autentycznym przejawem, bowiem, mimo wszystko (absurdalność egzystencji), można zacząć być w świecie na swoich zasadach, dopiero umierając lub oczekując świadomie śmierci (to sytuacja graniczna w filozofii Jaspersa). Tutaj jednak chodzi o śmierć, która jest nieświadoma i nie ma wiele wspólnego z autentycznością. Śmierć K. w Procesie nie jest dla niego momentem, w którym zaczyna autentycznie być, przeciwnie, zostaje tej możliwości pozbawiony.
Jest to śmierć i swego rodzaju zniewolenie, które na poziomie instytucjonalnym zamienia władzę w przemoc i rządy nikogo, o czym pisze Arendt, co stanowi inny, ważny dla dalszych badań, wymiar absurdu.
Z absurdem wiąże się też sytuacja kafkowska jako kategoria analizy i interpretacji dzieł literackich. Sytuację kafkowską jako zamierzony zabieg autora tak charakteryzuje Martin Walser: "Każda wypowiedź, opinia, uwaga na temat sądu zostaje tu natychmiast podważona, uchylona lub osłabiona kontrargumentem"92. Jak podaje Paulina Frankiewicz, w tekstach Kafki przejawia się ona przede wszystkim brakiem decyzyjności bohaterów, którzy oczekują na to, co przyniesie im los, jednocześnie nie przypisując znaczenia żadnemu ze zdarzeń i sytuacji, które na swej drodze napotykają93.
Bohaterowie Camusa podejmują jakąś walkę, nie godzą się na to, co ich spotyka, nie są obojętni. Ale brak obojętności nie przekłada się na jakiekolwiek działania czy nadanie znaczenia temu, co jest na zewnątrz, co jest zewnętrzne wobec nich. Pojęcie "sytuacji kafkowskiej" może być używane do opisania niektórych aspektów powieści Camusa, choć bez wątpienia Camus daje swoim bohaterom więcej przestrzeni na bunt i poszukiwanie osobistego sensu w obliczu absurdu. Niemniej oba podejścia, choć różnią się stylistycznie i kontekstualnie (Kafka z rzekomo działającą, ale nieuchwytną biurokracją; Camus z otwartym absurdem egzystencji), zbiegają się w przedstawianiu ludzkiego doświadczenia w apatycznym lub wręcz wrogim świecie. Jednocześnie, powracając do Kafki, także tam przebija się, zdaniem Broda, element ("rozbłyskająca iskierka") nadziei - pogląd, że "człowiek nie jest bynajmniej piłeczką w grze przemożnych sił". W centrum jednak pozostaje niemoc człowieka94. Na tym tle może pojawić się pytanie o to, co jest przeciwieństwem śmierci człowieka? Przyjmijmy, że życie, ale nie w sensie biologicznym. Należy je odróżnić od życia w sensie filozoficznym, które jest sensem istnienia. Właśnie życie w sensie filozoficznym, witalność przenikająca świat byłaby przestrzenią i kategorią opozycyjną względem śmierci człowieka95. Śmierci człowieka jako projektu i autentycznej autokreacji96. Śmierć człowieka nie oznacza schyłku życia empirycznego, tylko autentycznych prób osiągnięcia "życia realnego" lub "absolutnego", "prawdziwego"97.
W istocie w Obcym Camusa ta witalność i sens objawiają się pod koniec powieści - po rozmowie bohatera z kapelanem. W literackiej twórczości Kafki - m.in. w niewyraźnych przebłyskach i aktach refleksji (Kolonia karna), miłości i erotyzmu (Proces). Będzie o tym mowa dalej.
Jednak sama twórczość Camusa, jak i Kafki zatopiona jest w śmierci człowieka nowoczesnego. Jak pisze Tischner, "Od czasów oświecenia [więc i w dobie nowoczesności - dopowiedzenie moje, M. P.] rysuje się w filozofii wyraźne dążenie do pozbawienia zła wymiaru metafizycznego, czyli sprowadzenia go do poziomu zjawisk dostępnych racjonalnej i empirycznej analizie. Kierująca tym dążeniem intencja jest jasna: idzie o to, by przygotować drogę dziejowej próbie przezwyciężenia zła przez nowego człowieka, rozporządzającego nauką, która "daje władzę"98. Tischner pisze o wejrzeniu w otchłań - otchłań, która tak przeraża Kafkę, gdy pisze: "moja cela więzienna - moja twierdza"99 (w nawiasie można, antycypując uwagi, powiedzieć, że i bohater Obcego czyni z celi swą twierdzę, wygrywając w niej pewną ważną walkę). Jaka jest ta wiedza i władza, dobrze opisuje Kafka. Tak też nowoczesność, śmierć człowieka i zło będą przenikały narrację w dalszej części niniejszej książki.
Hölderlin napisze o "nocy świata" - o czasie marnym, który marnieje do tego stopnia, że "nie daje się już nawet pojąć, iż brak Boga jest w ogóle brakiem (...). Nie sposób wtedy nawet pojąć, jak straszliwie jest marny"100. W tej Nocy Świata, w ciemności, jest śmierć człowieka pojawiająca się tak wyraźnie w tekstach Kafki. Ale jest też możliwość powrotu - powrotu prawdy, życia, bogów, a więc człowieka autentycznego. Marność jest w mroku, ale Camus i Kafka mają tak silną ostrość widzenia rzeczy, jakimi one są, że mogą pomóc przez ten mrok się przebić, by sformułować filozofię prawa zawierającą elementy pozytywne i normatywne.
1.4. Egzystencjalna filozofia prawa: od prawoznawstwa do literatury
Celem tego fragmentu książki jest zwięzła charakterystyka koncepcji stricte filozoficznoprawnych, które można uznać za historycznie ugruntowane. Niniejsze ujęcie łączy egzystencjalną filozofię prawa z literackim obrazem kondycji człowieka w świecie prawa, co stanowi klasyczny przykład badań z zakresu nurtu prawa i literatury.
Odnosząc się do kwestii pojęciowych, dotyczących polskiej tradycji filozoficznoprawnej (choć w obszarze egzystencjalizmu nie jest ona nadmiernie reprezentowana), trzeba jeszcze ustalić nazwę tego nurtu: Jarosław Jakubowski używa określenia "egzystencjalistyczna filozofia prawa"101, Maria Szyszkowska wskazuje na filozoficzny odpowiednik prawa natury w egzystencjalizmie102, z kolei Marek Zirk-Sadowski podaje określenie egzystencjalnej wersji filozofii prawa103. Są to przykłady zastosowania słowa "egzystencjalizm" w filozofii prawa. Dla uporządkowania przyjmijmy, że można mówić o egzystencjalnej filozofii prawa, która łączy różne perspektywy semantyczne104.
Recepcja filozofii egzystencjalnej w dyskusjach prawnych odbywa się zarówno pośrednio, jak i bezpośrednio - zwłaszcza gdy dotyczy zagadnień takich jak subiektywizm, nihilizm, totalitaryzm oraz rola egzystencji indywidualnej i społecznej w kontekstach prawnych. Pojawia się również w analizach relacji prawnych między ludzką egzystencją, wolnością a strukturami społecznymi.
W wydanej w 1960 roku Teorii prawa (Legal Theory) Wolfgang Friedmann pisze, że egzystencjalizm "sam w sobie nie wnosi wiele do filozofii prawa" i jest to podejście typowe dla kręgu anglosaskiego105. Badano jednak możliwość zastosowania egzystencjalizmu do celów filozoficznoprawnych poza tym kręgiem. Egzystencjalizm jako działalność filozoficzna podejmował próby badania prawa - szczególnie widoczne w pracach Jaspersa oraz Heideggera - nie tylko jako formy zewnętrznego przymusu i ciężaru narzuconego jednostce przez wrogi świat, ale także jako element jej egzystencji, jej immanentny składnik, choć wynikający z konieczności. Człowiek nie może odrzucić społeczeństwa, pracy, państwa, małżeństwa i rodziny, a formy te wymagają pewnego porządku. Każda jednostka potrzebuje bowiem pewności i ochrony. By mogła trwać, być, realizuje się szeroko pojmowana rola prawa106.
Szyszkowska zauważa analogie między powszechnikami egzystencji a prawem natury. Prawo natury pozostaje poza człowiekiem i jest niezależne nie tyle od woli ludzkości jako zbiorowości, ile od woli poszczególnej jednostki. Ludzkość jako taka może nadawać strukturę rzeczywistości - choć nie wiadomo, czy świadomie i czy z pełną kontrolą, a więc czy może za to kolektywnie odpowiadać. Jeśli miałaby taką możliwość, należałoby zanegować tezę, że egzystencjalizm proponuje jakąś formę obiektywnego prawa naturalnego niezależnego od ludzkiej woli. Wydaje się jednak, że jeśli egzystencja poprzedza esencję, to człowiek sam strukturyzuje świat, dlatego nie można zakładać istnienia obiektywnego prawa naturalnego. Z tego powodu nie zgadzamy się z założeniem o prawnonaturalnym charakterze egzystencjalnej wizji prawa. Natomiast prawo pozytywne będzie wartościowane tak jak każdy przedmiot wytworzony przez człowieka. Wartością pierwotną jest egzystencja, czyli samo bytowanie.
Analiza pism egzystencjalistów, egzystencjalistów prawników pe se, pozwala zarysować pewien rdzeń egzystencjalnego i filozoficznego podejścia do prawa.
Najbardziej znane koncepcje egzystencjalne prawa zostały opracowane przez Wernera Maihofera i Georga Cohna; choć inspirowane egzystencjalizmem, nie należą w ścisłym sensie do filozofii egzystencjalnej107. Maihofer pozostaje pod wpływem Heideggera, natomiast Cohn silniej odwołuje się do Sartre'a. Maihofera można zaliczyć do myślicieli budujących teorię prawa naturalnego. Kluczowe w jego koncepcji jest założenie, że prawo określa ludzką egzystencję i nie jest jedynie produktem życia społecznego. Odwołując się do Heideggerowskiej ontologii i antropologii, Maihofer proponuje ujęcie może nieczytelne, jak zauważa Tomasz Gizbert-Studnicki108. Punktem wyjścia jest Heideggerowskie rozumienie "bycia-w-świecie" jako sposobu istnienia człowieka - jego egzystencji i podmiotowej relacji ze światem.
Kluczowe w tym ujęciu jest to, że egzystencja angażuje się w rzeczywiste, konkretne sytuacje życiowe. Relacja człowieka ze światem określana jest przez naturalność i rozsądek, a więc oczekuje się, że relacje społeczne, również prawne, będą spełniać te obiektywne kryteria. Związek z prawem naturalnym polega tu na tym, że normy oparte na rozsądnych oczekiwaniach w pewien sposób obowiązują.
Fenomenologiczne podejście do prawa, odwołujące się do tak rozumianej "natury rzeczy" (Natur der Sache), oznacza, jak pisze Friedmann, przeniesienie realności zjawisk posiadających immanentne wartości do świata instytucji prawnych109. Natura porządku prawnego, wyrażająca się we wzajemnych powiązaniach różnych instytucji, posiada określone, zakorzenione cechy. Zadaniem nauki prawa jest ich identyfikacja110.
Georg Cohn, próbując zintegrować idee Kierkegaarda z analizą prawną, podkreślał nieprzewidywalność rzeczywistości oraz fakt, że ogólne reguły nie są w stanie rozstrzygnąć konkretnego, jednostkowego przypadku. W związku z tym, zwłaszcza w kontekście tradycji Common Law, odrzucał koncepcję stare decisis, według której należy przestrzegać wcześniejszych orzeczeń jako precedensów111. Uważał, że każda sprawa sądowa jest żywa, konkretna i wymaga dogłębnego rozważenia. Cohn przyjmował, że prawem są reguły tworzone przez człowieka, a nie pochodzące z zewnętrznego względem "Ja" źródła. Wybór konkretnej normy wiąże się z odpowiedzialnością. Prawo stanowi sekwencję niepowtarzalnych zdarzeń, zawsze wyjątkowych i osadzonych w autentycznym byciu, przynajmniej w warstwie idealnej. W rzeczywistości prawo pozytywne nie jest wolne od fałszu. Cohn odrzucił tradycyjne kategorie prawoznawstwa i postulował, by prawo odnajdywać w indywidualnym przypadku, niezależnie od ogólnych norm112. Problemem w takim podejściu staje się oczywiście skala sprawiedliwości, w obliczu radykalnej indywidualizacji i relatywizacji doświadczeń. W takim ujęciu wykładnia prawa wydaje się zbędna.
W warstwie aksjologicznej egzystencjalizm stara się wyprowadzić podstawowe zasady prawa z rzeczywistych, rozsądnych i akceptowalnych przez każdego z osobna wartości. Bez wątpienia jest to filozofia zmiany i ogólnej intuicji: uznania człowieczeństwa w człowieku. Egzystencjalizm jako filozofia prawa par excellence wskazuje, że państwo i prawo mogą, pod pewnymi warunkami, nie być tyranią nakazów i zakazów. Można dążyć do sytuacji, w której nie potrzeba systemowych mechanizmów przymusu, bo jednostka czuje się władzy współuczestnikiem, będąc w tej władzy. Równocześnie trzeba rozwiązać kafkowską antynomię między jednostką a ogółem, nawet jeśli to zadanie jest niemożliwe, narażone na pojawienie się paradoksów i absurdów. Kafka pisał: "Istnieje cel, ale nie ma drogi; to, co nazywamy celem, jest wahaniem". Być może zatem tej drogi, która pozwoli nam zbudować relację jednostki ze światem, łączącej to, co wewnętrzne i szczegółowe, z tym, co poza "Ja", nie przyjdzie nam ukończyć.
Podsumowując, po pierwsze - prawniczy egzystencjalizm kwestionuje abstrakcyjność tradycyjnych systemów prawnych, domagając się uwzględnienia jednostkowego doświadczenia i ludzkiego wymiaru prawa; po drugie - interpretacja prawa powinna opierać się na subiektywnym przeżyciu i konkretnym kontekście, a nie na sztywnych schematach stosowania prawa; po trzecie - tworzenie prawa musi wynikać z realnych sytuacji egzystencjalnych i uwzględniać perspektywę jednostki jako pełnoprawnego współtwórcy ordo iuris.
1 Por. A. Camus, Kryzys człowieka, w: tegoż, Świadek wolności, przeł. J. M. Kłoczowski, Warszawa 2024, s. 19-40.
2 Zob. L. Fuller, Anatomia prawa, przeł. R. A. Tokarczyk, Lublin 1993.
3 A. Finkielkraut, Porażka myślenia, przeł. M. Ochab, Warszawa 2023, s. 98.
4 Tak przynajmniej twierdził L. Morawski, Główne problemy współczesnej filozofii prawa. Prawo w toku przemian, Warszawa 2005.
5 J. H. Wigmore, A List of Legal Novels, Chicago 1908. Zob. też: tenże, A List of One Hundred Legal Novels, "Illinois Law Review" 1922, nr 17, s. 26-41.
6 Zob. szerzej J. B. White, The Legal Imagination, New York 2018; R. A. Posner, Law and Literature, Cambridge (MA) 2009; R. H. Weisberg, Poethics, and Other Strategies of Law and Literature, New York 1992; R. M. Cover, Nomos and Narrative, Cambridge (MA) 1983, s. 4-68; Law's Stories: Narrative and Rhetoric in the Law, red. P. Brooks, P. Gewirtz, New Haven-London 1998; M. C. Nussbaum, Poetic Justice: The Literary Imagination and Public Life, Boston 1995; J. S. Peters, Law as Performance, Oxford 2022.
7 Publikacji jest wiele, zob. np. Prawo i literatura. Parerga, red. J. Kamień, J. Zajadło, K. Zeidler, Gdańsk 2019.
8 M. C. Nussbaum, Poetic Justice: The Literary Imagination and Public Life...; R. A. Posner, Law and Literature, Cambridge (MA) 2009; The Oxford Handbook of Law and Humanities, red. S. Stern, M. Del Mar i B. Meyler, Oxford 2020.
9 R. M. Cover, Nomos and Narrative..., s. 27 i n.
10 Por. krytyka "estetyzacji prawa" w: R. A. Posner, Law and Literature; oraz odpowiedź w: M. Nussbaum, Poetic Justice... Zob. lektury egzystencjalne: F. Kafka, Proces; Zamek; W kolonii karnej; A. Camus, Obcy; Mit Syzyfa (wydania podane w bibliografii).
11 S. Fish, Is There a Text in This Class? The Authority of Interpretive Communities, Cambridge (MA) 1980.
12 R. M. Cover, Violence and the Word, "The Yale Law Journal" 1986, nr 8, s. 1601-1629; P. Brooks, Troubling Confessions: Speaking Guilt in Law and Literature, Chicago-London 2000; R. West, Narrative, Authority, and Law, Ann Arbor 1993.
13 R. M. Cover, Violence and the Word...
14 J. S. Peters, Law as Performance: Theatricality, Spectatorship, and Judgement in Early Modern England, Oxford 2022; The Oxford Handbook of Law and Humanities, red. S. Stern, M. Del Mar i B. Meyler, Oxford 2020.
15 J. Gaakeer, Law and Literature, w: Encyclopedia of the Philosophy of Law and Social Philosophy, Springer 2021.
16 Prawo i literatura. Parerga, red. J. Kamień, J. Zajadło i K. Zeidler, Gdańsk 2019; K. Zeidler, Prawo i literatura. Garść uwag spóźnionych, w: Prawo i literatura. Parerga...
17 Por. wątki aksjologiczne i egzystencjalne w lekturach Kafki i Camusa (bibliografia podstawowa); zestawienie z ujęciami formacyjnymi: M. Nussbaum, Poetic Justice...
18 Close reading jako metoda analizy tekstu literackiego wywodzi się z tradycji New Criticism (m.in. Ivor A. Richards, Cleanth Brooks). Współcześnie stosowana jest również w badaniach nad prawem i literaturą. Zob. D. Manderson, Danse Macabre: Temporalities of Law in the Visual Arts, Cambridge 2021, s. 33-39; por. także M. C. Nussbaum, Love's Knowledge: Essays on Philosophy and Literature, Oxford 1990.
19 J. Błoński, Słowo wstępne, w: R. Caillois, Odpowiedzialność i styl. Eseje o formach wyobraźni, wybór M. Żurowski, przeł. J. Błoński i in., Warszawa 2019, s. 1. Zob. także tamże, s. 87.
20 M. Gołębiewska, Wiedza egzystencjalna. O trzech koncepcjach poznania w filozofii egzystencji, Warszawa 2008, passim.
21 D. Lachowska, Codzienność i socjologia, "Literatura na Świecie" 1985, nr 2 (163), s. 287.
22 Por. A. Schütz, Fenomenologia i nauki społeczne, przeł. D. Lachowska, w: Fenomenologia i socjologia. Zbiór tekstów, red. Z. Krasnodębski, Warszawa 1989, s. 122; E. Husserl, Nastawienie nauk przyrodniczych i humanistycznych, w: Fenomenologia i socjologia..., s. 56.
23 G. Badura, Alfreda Schütza deskryptywna fenomenologia życia w świecie, "Zeszyty Naukowe Politechniki Śląskiej" 2013, z. 65, s. 9; J. Sójka, Pomiędzy filozofią a socjologią. Społeczna ontologia Alfreda Schütza, Warszawa 1991.
24 M. Warnock, Egzystencjalizm, przeł. M. Michowicz, Warszawa 2005, s. 152.
26 A. Camus, Nadzieja i absurd w dziele Franza Kafki..., s. 2 i n.
27 G. Radbruch, Filozofia prawa, przeł. E. Nowak, Warszawa 2009, s. 116.
28 Ł. Kołoczek, Ryzyko czytania Hölderlina - przypadek Heideggera, https://teologiapolityczna.pl/lukasz-koloczek-ryzyko-czytania-h%C3%B6lderlina-przypadek-heideggera-1, dostęp: 5.07.2024.
29 R. Solik, Sztuka jako interpretacja. Z problemów dyskursu artystycznego, Katowice 2012, s. 41.
30 W. Kalaga, Mgławice dyskursu. Podmiot, tekst, interpretacja, Kraków 2001, s. 19.
31 Ż. Nalewajk, W stronę perspektywizmu. Problematyka cielesności w prozie Brunona Schulza i Witolda Gombrowicza. Prolegomena, Gdańsk 2010, s. 24.
32 W takim ujęciu zakłada się, że każdy tekst w wewnętrznej warstwie zawiera sens będący swego rodzaju prawdą tekstu.
33 Ł. Musiał, W poszukiwaniu straconego Kafki, "Teksty Drugie" 2013, nr 6, s. 221-241.
34 O którym to rozpadzie pisał w Wyznaniach patrycjusza, swej wybitnej powieści, Sandor Marai, a który to rozpad, skądinąd, znajduje odzwierciedlenie w analizowanych dziełach literackich.
35 G. Whistler, "Forgive Me Reader, for I Have Sinned": Disponibilité and Confession in the Works of Albert Camus, "Life Writing" 2018, nr 3, s. 385-397.
36 R. A. Posner, Against Ethical Criticism, "Philosophy and Literature" 1997, nr 1, s. 19.
37 M. P. Markowski, Przed prawem. Interpretacja, literatura, etyka, "Teksty Drugie: teoria literatury, krytyka, interpretacja" 2002, nr 1/2 (73/74), s. 32.
39 I. Berlin, Pokrzywione drzewo człowieczeństwa, przeł. M. Pietrzak-Merta, M. Tański, Warszawa 2004, s. 43.
41 A. Ziółkowska-Juś, Prawda fikcji literackiej w świetle hermeneutyki Paula Ricoeura, "Diametros" 2014, nr 42, s. 290-313.
43 R. Caillois, Paryż, mit współczesny, w: tegoż, Odpowiedzialność i styl..., s. 88.
44 Cyt. za: A. Głąb, Wprowadzenie. O filozoficznych poszukiwaniach znaczenia literatury pięknej, w: Filozofia i literatura. Antologia tekstów, red. A. Głąb, Warszawa 2011, s. 8.
45 M. Foucault, Szaleństwo i społeczeństwo, w: tegoż, Filozofia, historia, polityka. Wybór pism, przeł. L. Rasiński, Warszawa 2000, s. 89.
47 D. Attridge, Jednostkowość literatury, przeł. P. Mościcki, Kraków 2007, s. 22.
48 A. Głąb, Wprowadzenie. O filozoficznych poszukiwaniach znaczenia literatury pięknej...; taż, Rozum w świecie praktyki. Poglądy filozoficzne Marthy C. Nussbaum, Warszawa 2010.
49 B. Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, Warszawa 2010, s. 5.
50 A. Głąb, Filozofia moralna i literatura, "Znak" 2006, nr 611, s. 151-159.
51 Zob. P. Majewski, Filozofka Iris Murdoch. O zbiorze esejów "Przeciw oschłości", "Kultura Liberalna" 2023, nr 45, wydanie dostępne online https://kulturaliberalna.pl/2023/11/07/pawel-majewski-recenzja-iris-murdoch-przeciw-oschlosci-eseje/, dostęp: 12.12.2023.
52 P. Hayden, Camus and the Challenge of Political Thought: Between Despair and Hope, London 2016.
53 R. D. Srigley, Albert Camus' Critique of Modernity, Columbia 2011.
54 L. Piniński, Shakespeare. Wrażenia i szkice z twórczości poety, 2 t., Lwów 1924 (cz. 1: Problem autorstwa - charakterystyka ogólna - wielkie tragedje...; cz. 2: Dramaty z dziejów Anglji. Komedje).
55 R. von Jhering, Der Kampf ums Recht, Wien 1872; tenże, Scherz und Ernst in der Jurisprudenz, Leipzig 1884 oraz J. Kohler, Das Recht als Kulturerscheinung, Würzburg 1885.
56 Zob. dla kontekstu: L. Gumplowicz, System socjologii, Warszawa 1887; F. Forlani, La lotta per il diritto: variazioni filosofico-giuridiche sopra Il mercante di Venezia e altri drammi di Shakespeare, Firenze-Torino-Roma 1874, a także S. Gołąb i jego prace z pogranicza historii i filozofii prawa.
57 Przywołana tutaj Joanna Kamień jest autorką artykułów poświęconych bibliografii i historii badań w nurcie "prawo i literatura"; Maciej Jońca zajmował się studiami z zakresu prawa rzymskiego i jego obecności w kulturze literackiej (wybór).
58 M. Aureliusz, Rozmyślania, przeł. M. Reiter, Warszawa 1984, s. 18.
59 W. Gombrowicz, Dziennik 1953-1956, Kraków 1988, s. 294.
60 J. Tischner, Spór o istnienie człowieka..., s. 56-63.
61 Być może dość późno o tym się tu wspomina, ale nazwa "egzystencjalizm" została ukuta prawdopodobnie przez Gabriela Marcela dopiero około roku 1945. Zob. S. Judycki, Epistemologia XX wieku: przegląd stanowisk, "Roczniki Filozoficzne" 1998/1999, nr 46/47, s. 44.
62 Zob. szerzej np. E. Fromm, O sztuce istnienia, przeł. R. Saciuk, Kraków 2023, s. 20 i n.
63 M. Błaszczyk, Problem relacji międzypodmiotowych w egzystencjalizmie, w: Solidarność. Człowiek w sieci zależności społecznych, red. J. Jagiełło, K. Tytko, Kraków 2021, s. 33-53.
64 Zob. M. Heidegger, Czym jest metafizyka? Wprowadzenie, przeł. K. Wolicki, w: M. Heidegger, Znaki drogi, przeł. S. Blandzi i in., Warszawa 1999, s. 320.
65 T. Gadacz, Historia filozofii XX wieku. Nurty, t. 2, Kraków 2009, s. 364.
66 Zob. K. Feć, Nihilizm a kwestia przemocy: casus Maxa Stirnera, "Hybris" 2016, nr 36, s. 45-58.
67 J. Dawydow, Dwa ujęcia nihilizmu (Dostojewski i Nietzsche), przeł. A. Szymański, "Literatura na Świecie" 1983, nr 3, s. 184.
68 J.-P. Sartre, Egzystencjalizm jest humanizmem, przeł. K. Szeżyńska-Maćkowiak i J. Krajewski, Warszawa 1998, s. 26 i n.
69 J. Kossak, Egzystencjalizm w filozofii i literaturze, Warszawa 1976, s. 22; T. Gadacz, Historia filozofii XX wieku. Nurty..., t. 2, s. 365.
70 D. Bajer, Egzystencjalizm jako filozofia podmiotu, "IDEA-Studia nad strukturą i rozwojem pojęć filozoficznych" 2011, nr XXIII, s. 116.
71 Zob. F. Copleston, Historia filozofii, t. 11: Pozytywizm logiczny i egzystencjalizm, przeł. B. Chwedeńczuk, Warszawa 2007, s. 109; W. Mackiewicz, Filozofia współczesna w zarysie, Warszawa 2008, s. 329, 343.
72 A. Stanowski, Egzystencjalizm, "Znak" 1958, nr 48, s. 688.
73 W. Herman, Filozofia egzystencjalna, Warszawa 2001, s. 5-10.
74 T. M. Jaroszewski, Filozofia egzystencji a etyka sytuacyjna J.P. Sartre'a, "Etyka" 1970, nr 7, s. 46.
75 Zob. M. Szyszkowska, Europejska filozofia prawa, Warszawa 1995, s. 129; K. Werner, Co można wiedzieć o człowieku? Analiza pojęcia wiedzy przydatna dla antropologii filozoficznej, "Diametros" 2007, nr 11, s. 83-110; M. A. Krąpiec, Człowiek i prawo naturalne, Lublin 1975, s. 127 i n.
76 T. Gadacz, Historia filozofii XX wieku. Nurty..., t. 2, s. 371.
77 A. Szwed, Między wolnością a prawdą egzystencji. Studium myśli S?rena Kierkegaarda, Warszawa 2012, s. 48.
78 F. Copleston, Historia filozofii, t. VII: Od Fichtego do Nietzschego, przeł. J. Pasek, Warszawa 1994, s. 289.
79 L. Kołakowski, w: L. Kołakowski, K. Pomian, Filozofia egzystencjalna, Warszawa 1965, s. 7.
80 T. Gadacz, Historia filozofii XX wieku. Nurty..., t. 2, s. 371.
81 T. W. Adorno, Zapiski o Kafce, w: Nienasycenie. Filozofowie o Kafce, red. Ł. Musiał, A. Żychliński, Kraków 2011, s. 159.
82 J. Habermas, Filozofia jako instancja rezerwująca niektóre miejsca dla nauk i interpretująca kulturę w jej całości, "Filozofia i Nauka. Studia filozoficzne i interdyscyplinarne" 2017, t. 5, s. 21.
83 E. Wolicka, Filozofia a nauka o literaturze. Paula Ricoeura próba nowej interpretacji kategorii mimesis, "Teksty Drugie" 1995, nr 5, s. 64.
84 F. Kafka, Prozy utajone, wybór i przekład Ł. Musiał, Warszawa 2019, s. 187.
85 A. Camus, Człowiek zbuntowany, przeł. J. Guze, Warszawa 1998, s. 3.
86 W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, t. 3, Warszawa 2007, s. 400-401.
88 J. L. Krakowiak, Absurd. Pytanie o sens ludzkiej egzystencji, Warszawa 2010, s. 188.
89 T. Kotarbiński, Elementy teorii poznania, logiki formalnej i metodologii nauk, Wrocław 1961, s. 67.
90 L. Kleszcz, Pochwała absurdu, w: Absurd w filozofii i literaturze, red. R. Różanowski, Wrocław 1998, s. 21-22.
91 Zob. R. Patyk, Obcy czy "w stronę świata zwrócony"? Rzecz o obcości u Alberta Camus, "Pisma Humanistyczne" 1999, nr 1, s. 27-38.
92 J.-P. Sartre, Komentarz do "Obcego" Camusa, przeł. J. Prokop, w: H. Markiewicz, Sztuka interpretacji, t. II, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1973, s. 233-246.
93 J. Tischner, Spór o istnienie człowieka..., s. 57-65. Moją interpretację śmierci człowieka opieram na poglądzie wyrażonym w: M. Drwięga, Człowiek między dobrem a złem. Studia z etyki współczesnej, Kraków 2012, s. 278.
94 M. Walser, Opis formy. Studium o Kafce, przeł. E. Misiołek, Warszawa 1972, s. 84.
95 P. Frankiewicz, Zamek Davida Zane'a Mairowitza i Jaromíra 99 - o komiksowej adaptacji powieści Franza Kafki z perspektywy filozofii absurdu, w: Synergia słów i obrazów. Badania ikonotekstu w Polsce, red. H. Dymel i in., Gdańsk 2021, s. 153.
96 M. Brod, Dodatek. Max Brod o Kafce, w: F. Kafka, Proces, przeł. B. Schulz, Wrocław 1999, s. 226.
97 Zob. W. Krysztofiak, Witalistyczno-egzystencjalistyczna interpretacja pierwszej filozofii Wittgensteina, "Diametros" 2011, nr 29, s. 50-70.
98 A. Bielik-Robson, Inna nowoczesność. Pytanie o współczesną formułę duchowości, Kraków 2000, s. 160-161.
99 T. Stahl, Georg [György] Lukács, The Stanford Encyclopedia of Philosophy (Winter 2023 Edition), red. E. N. Zalta & U. Nodelman, https://plato.stanford.edu/archives/win2023/entries/lukacs/, dostęp: 15.05.2024.
100 J. Tischner, Zło metafizyczne czyli wejrzenie w otchłań, "Znak" 1993, nr 3, s. 13.
101 F. Kafka, Prozy utajone..., s. 186.
102 M. Werner, Martin Heidegger: Na co poeci?, "Teologia Polityczna co Tydzień" 2023, nr 6, https://teologiapolityczna.pl/martin-heidegger-na-co-poeci, dostęp: 11.06.2024.
103 J. Jakubowski, Uwagi o egzystencjalistycznej filozofii prawa, "Państwo i Prawo" 1958, nr 7, s. 27-44.
104 M. Szyszkowska, Europejska filozofia prawa, Warszawa 1995, s. 129.
105 M. Zirk-Sadowski, Wprowadzenie do filozofii prawa, Warszawa 2011, s. 56-57.
106 Nieczęsto spotyka się w polskiej literaturze filozoficznoprawnej nawiązania do egzystencjalizmu, jednak z pewnością byłby to podręcznik do filozofii prawa autorstwa M. Zirka-Sadowskiego, a także podręcznik M. Szyszkowskiej; poza tym są pewne obszerniejsze monografie, niemieckie, francuskie i angielskie, główne prace wskazano we wstępie do tej książki.
107 W. Friedmann, Legal Theory, London 1960, s. 151.
109 W. Maihöfer, Recht und Sein, Frankfurt am Main 1954; G. Cohn, Existentialism and legal science, New York 1967, passim. Książka dostępna online: https://archive.org/details/existentialismle0000unse, dostęp: 2.02.2024.
110 T. Gizbert-Studnicki, Koncepcje "natury rzeczy" w zachodnioniemieckiej filozofii prawa, "Etyka" 1981, nr 19, s. 133-155.
111 W. Friedmann, dz. cyt., s. 151 i n.
113 G. Cohn, Existentialism and legal science...