Prawo karne. Wydanie 6 - Alicja Grześkowiak, Krzysztof Wiak, Filip Ciepły

-
Proszę czekać

Część I. Wprowadzenie do nauki prawa karnego

Rozdział I. Zagadnienia ogólne

Literatura: C. Beccaria, O przestępstwach i karach, Warszawa 1958; M. Błaszczyk, Pozakodeksowe prawo karne - czy utrzymać status quo?, [w:] Gaudium in litteris est. Księga jubileuszowa ofiarowana Pani Profesor Genowefie Rejman z okazji osiemdziesiątych urodzin, red. L. Gardocki, M. Królikowski, A. Walczak-Żochowska, Warszawa 2005; M. Cieślak, Polskie prawo karne. Zarys systemowego ujęcia, Warszawa 1994; E. Ferri, Principi di diritto criminale, Torino 1928; L. Gardocki, Zasada nullum crimen sine lege certa we współczesnym polskim prawie karnym, [w:] Hominum causa omne ius constitutum est, red. A. Dębiński, M. Gałązka, R.G. Hałas, K. Wiak, Lublin 2006; F. Gramatica, Principi di diritto penale soggettivo, Roma 1934; A. Grześkowiak, Nullum crimen, nulla poena sine lege poenali anteriori, [w:] Prawa człowieka. Model prawny, red. R. Wieruszewski, Ossolineum 1991; taż, Prawo karne wartości. Wybrane problemy, [w:] Państwo prawa i prawo karne. Księga jubileuszowa Profesora Andrzeja Zolla, red. P. Kardas, T. Sroka, W. Wróbel, t. 2, Warszawa 2012; taż, Ruch abolicjonistów włoskich w II połowie XIX w., Acta Universitatis Nicolai Copernici, Prawo 1978, z. 89; taż, Zapobiegawcze funkcje kary, Prace Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji UW 1983, t. 8; taż, Zasada nullum crimen sine lege scripta na tle funkcji gwarancyjnej prawa karnego w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego, [w:] Między nauką a praktyką prawa karnego. Księga jubileuszowa Profesora Lecha Gardockiego, red. Z. Jędrzejewski, M. Królikowski, Z. Wiernikowski, S. Żółtek, Warszawa 2014; B. Kunicka-Michalska, Zasady odpowiedzialności karnej. Art. 1 § 1 i 2, art. 3-7 KK. Komentarz, Warszawa 2006; C. Lombroso, Człowiek - zbrodniarz w stosunku do antropologii, jurysprudencji i dyscypliny więziennej, Warszawa 1891; F. von Liszt, La teoria dello scopo nel dritto penale, Milano 1962; J. Makarewicz, Klasycyzm i pozytywizm w nauce prawa karnego, PPiA 1896; tenże, Prawo karne ogólne, Kraków 1914; tenże, Wstęp do filozofii prawa karnego w oparciu o podstawy historyczno-rozwojowe, Lublin 2009; R. Martinage, Histoire du droit pénal en Europe, Paris 1998; L. Monaco, Prospettive dell' idea dello "scopo" nella teoria della pena, Napoli 1984; Prawo karne w poglądach Profesora Juliusza Makarewicza, red. A. Grześkowiak, Lublin 2005; E.S. Rappaport, Nowy system kodyfikacji ustawodawstwa karnego. Kodeks karny wykonawczy, Warszawa 1930; A. Ross, Colpa, responsabilita e pena, Milano Giuffr? 1972; S. Śliwiński, Polskie prawo karne materialne, Warszawa 1946; L. Tyszkiewicz, Doktryny i ruch "obrony społecznej" we współczesnym prawie karnym, Poznań 1968; A. Wąsowicz, Nurt socjologiczny w polskiej myśli prawnokarnej, Warszawa 1989; W. Wróbel, Zmiana normatywna i zasady intertemporalne w prawie karnym, Kraków 2003; A. Zoll, Zasady prawa karnego w projekcie Konstytucji, PiP 1997, z. 3.

§ 1. Pojęcie prawa karnego

I. Definicja prawa karnego

Prawo karne to nazwa dyscypliny prawa. Czasami tę gałąź prawa określa się jako prawo karne materialne, w odróżnieniu od prawa karnego formalnego, czyli procesowego. W pojęciu prawa karnego eksponuje się związek tej dziedziny prawa z karą, jako najbardziej charakterystycznym dla niej elementem. Kara jest w nazwie kryterium, które odróżnia prawo karne od innych dziedzin prawa.

Najczęściej określenie treści terminu "prawo karne" następuje w odwołaniu się do głównych elementów składowych tej dyscypliny prawa i do jej istotnych cech pozwalających na identyfikowanie jej w ramach ogólnego systemu prawa. Tworzy się w ten sposób definicję formalno-prawną prawa karnego. Można również definiować prawo karne celowościowo (funkcjonalnie), kładąc akcent na zadania, jakie ta dziedzina prawa ma spełniać.

Prawo karne jest dynamicznym zespołem norm, a więc podlegającym ciągłej ewolucji, uzależnionej od historycznych okoliczności czasu, przestrzeni i warunków społeczno-politycznych oraz kontekstu kulturowego, jest więc oczywiste, że i stosownej zmianie podlegała definicja prawa karnego.

Dawniejsze definicje prawa karnego tylko w części tłumaczą współczesną treść tego pojęcia. Klasyczne rozumienie prawa karnego wiązało go z przestępstwami i karami. J. Makarewicz uważał, że prawo karne jest to ogół przepisów obowiązujących w danej grupie społecznej, a oznaczających stosunek kary do czynów uważanych za karygodne. S. Śliwiński za prawo karne uważał prawo składające się z "norm prawnych określających państwowe prawo karania oraz stosowania środków zabezpieczających i wychowawczych w razie popełnienia czynu zakazanego przez ustawę karną". M. Cieślak uznał już szerzej, że prawo karne to przepisy prawne regulujące stosowanie środków przymusowej reakcji państwowej (sankcji) na antyspołeczne zachowania, zabronione przez prawo karne pod groźbą tych środków.

Współcześnie wyraźnie zmienia się wizja treści i funkcji prawa karnego, co pociąga za sobą także zmianę definicji prawa karnego. Za popełnienie przestępstwa stosowane są różne środki reakcji, nie tylko kary. Uwzględniając nowe tendencje rozwojowe prawa karnego, przyjąć należy, że prawo karne jest to zbiór ustanowionych przez państwo przepisów prawnych, które określają, jakie zachowania człowieka stanowią czyny zabronione jako przestępstwa, ustalają zasady odpowiedzialności karnej za te czyny i regulują stosowanie sankcji w postaci kar lub innych środków penalnych wobec sprawców przestępstw. W skrócie można powiedzieć, że prawo karne to zespół przepisów określających stosowanie kar lub innych środków penalnych za popełnienie przestępstwa.

Patrząc na prawo karne funkcjonalnie, uznać należy, że prawo karne to zespół norm służących ochronie społeczeństwa przed przestępstwami, mający na celu zwalczanie przestępstw i zapobieganie im przy pomocy kar i innych środków penalnych.

W związku z tym, że współcześnie tylko do państwa należy prawo określania, co jest zachowaniem zabronionym jako przestępstwo i wskazywania sankcji za jego popełnienie, rodzi się pytanie o podstawy prawa państwa do stosowania prawa karnego i do karania, o uzasadnienie państwowego prawa karania. Problem ten nie jest łatwy, obejmuje ważne zagadnienia moralne i filozoficzne, ale także zbiega się z pytaniem o racjonalność porządku prawnokarnego, o podstawy i zakres monopolu państwa w stanowieniu prawa karnego i posługiwaniu się karą dla wymuszenia określonych zachowań oraz z ideą ochrony dóbr prawnych, nadto praw człowieka.

Najstarszą i naturalną podstawą prawa karnego i prawa karania jest przekonanie o konieczności reakcji przeciwko człowiekowi czyniącemu zło i wyrządzenia mu bólu dla zrekompensowania krzywdy przez niego spowodowanej. Prawo karne, odpowiadające karą na przestępstwo, znajduje podstawy w poczuciu moralnym ludzi, wskazującym na to, że zło wymaga kary. Podstawą prawa karnego jest też uznanie, że ochrona wartości, w tym dobra wspólnego, mierzonego dobrem człowieka, wymaga reakcji na ich naruszenie. Jednak dla prawa karnego ciągle aktualne i niezmiennie ważne jest pytanie, dlaczego trzeba ponosić karę? Pytanie "dlaczego karać?", jest pytaniem nie tylko o rację karania, ale także o sens prawa karnego. Pytanie "dlaczego?", wyznaczające ludzką treść prawa karnego, przewija się w całym prawie karnym, przynosząc w jego historycznym rozwoju różne odpowiedzi przemienione także w odpowiednie systemy prawa karnego i stając się źródłem wielu koncepcji kary, a nawet szkół i kierunków prawa karnego.

II. Cechy prawa karnego

Prawo karne posiada charakterystyczne cechy, które we wzajemnym powiązaniu wyraźnie odróżniają je od innych dyscyplin prawa.

1. Prawo karne jest prawem dotyczącym człowieka - to człowiek jest autorem przestępstwa, kara dotyka człowieka i najczęściej człowiek jest ofiarą przestępstwa. Prawo karne służy człowiekowi, bo z jednej strony go chroni, ale z drugiej - przez karę godzi w człowieka - sprawcę przestępstwa. Ta cecha prawa karnego powoduje, że powinno ono respektować przyrodzoną godność człowieka, mieć wymiar humanitarny. Człowiek w prawie karnym, nawet gdy popełnia najcięższą zbrodnię i powinien ponieść za nią sprawiedliwą karę, musi być widziany jako osoba ludzka o przyrodzonej jej godności, której to godności prawo karne nie może naruszyć. Z szacunku dla godności człowieka podstawą jego odpowiedzialności karnej stała się wina, jako element wiążący się wprost z człowiekiem. Szacunek dla godności człowieka powoduje, że wymierzana mu kara powinna być sprawiedliwą odpłatą za popełnione przez niego przestępstwo, a zawarte w niej pozbawienie praw nie może przekraczać miary proporcji do stopnia jego winy, nie może też naruszać istoty tych praw.

2. Prawo karne jest prawem stanowionym, prawem pozytywnym. Jest ono ustawowym zbiorem obowiązujących przepisów prawnokarnych. Prawem karnym są tylko te przepisy, które zostały uchwalone przez państwowe władze ustawodawcze, i to w formie ustawy karnej. Dlatego prawo karne jest prawem państwowym. Przez wieki wykształcił się bowiem monopol państwa w dziedzinie stanowienia prawa karnego. Państwo, posiadając prawo do stanowienia ustaw, ma tytuł do dyktowania tego, co jest przestępstwem i jakie kary grożą za jego popełnienie. Tytuł ten nie może jednak oznaczać dowolności w stanowieniu przepisów prawa karnego. Przyjmuje się, że państwo, jako dobro wspólne, ma za cel m.in. ochronę porządku prawnego, zabezpieczenie respektu praw swoich obywateli i dóbr prawnych ważnych dla wspólnoty państwowej. Jednak, zwłaszcza w demokratycznych państwach prawa, to uprawnienie państwa do uznawania za przestępstwa zachowań człowieka nie jest nieograniczone, ma wyraźne granice. Nie daje mu podstaw do arbitralnego tworzenia zakazów i nakazów zachowań ludzkich i opatrywania ich dowolnymi sankcjami karnymi. Państwo w tworzeniu prawa karnego w pierwszym rzędzie jest związane i limitowane prawem, które samo tworzy, przede wszystkim konstytucją, a także ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, zwłaszcza tymi, które dotyczą ochrony praw człowieka.

W doktrynie prawa karnego podnosi się, że prawo karne stanowione przez państwo powinno ograniczać się wyłącznie do ochrony przed zamachami, które wyrządzają poważną szkodę społeczną, dotykając fundamentalnych wartości związanych z człowiekiem i państwem jako dobrem wspólnym, mierzonym dobrem człowieka. Współcześnie w demokratycznych państwach prawa najczęściej taką granicę dla ustawowej kryminalizacji zachowań człowieka rekonstruuje się z norm konstytucji, która wskazuje najważniejsze wartości w państwie. Zgodny z nimi powinien być katalog wartości chronionych prawem karnym, a więc także zakres kryminalizacji zachowań w nie godzących oraz katalog sankcji przewidzianych za przestępstwo.

3. Prawo karne jest prawem publicznym, a mówiąc dokładniej - jest częścią prawa publicznego, nie jest prawem prywatnym. Dotyczy ono stosunków człowieka z państwem, nie zaś człowieka z człowiekiem. Wartości chronione przez prawo karne odnoszą się do całej wspólnoty państwowej i tworzących ją ludzi. Sankcje karne nakładane są w imieniu państwa, w interesie publicznym, a przestępca sądzony jest też w imieniu państwa. Sprawca przestępstwa, ponosząc przewidzianą prawem odpowiedzialność karną za popełnione przestępstwo, nie wchodzi w prawne relacje z ofiarą przestępstwa, nie nawiązuje się między nimi stosunek prawny. Współcześnie czasami podaje się w wątpliwość tę cechę prawa karnego. Obserwuje się proces swoistej "prywatyzacji" prawa karnego, polegający na przekazywaniu części decyzji prawnokarnych w ręce stron konfliktu - jak się przyjmuje - tj. sprawcy i ofiary przestępstwa. Ta tendencja przejawia się np. w instytucji mediacji czy propozycji dobrowolnego poddania się karze.

Także w niektórych przypadkach od decyzji pokrzywdzonego zależy ściganie przestępcy. Szuka się również możliwości dekryminalizacji niektórych zachowań dotąd zabronionych pod groźbą kary kryminalnej i zastąpienia dotychczasowego sposobu odpowiedzialności karnej przez inny jej rodzaj, uzależniony od decyzji pokrzywdzonego.

4. Prawo karne jest prawem konstytutywnym i autonomicznym. Ta cecha powoduje, że nazywane jest ono prawem karnym materialnym, gdyż to w nim zawierają się normy tworzące modele zakazanych zachowań i sankcje za ich naruszenie. Prawo karne jest konstytutywne w tym sensie, że samodzielnie tworzy prawne normy zachowań, zakazy i nakazy zachowań i na wypadek ich naruszenia opatruje je sankcjami karnymi. Jest ono z tej racji prawem autonomicznym. Prawo karne samo dokonuje wartościowania ludzkich zachowań i ustala sankcje za naruszenie reguł zachowań przez siebie ustalonych. Z tego punktu widzenia prawo karne ma własną niezależność. Normy prawa karnego nie mogą być tworzone przez inne dziedziny prawa ani pośrednio z nich wyprowadzane, gdyż prawo karne jest prawem zamkniętym w treściach zawartych w ramach ustaw karnych. Prawo karne nie jest podporządkowane innym dyscyplinom prawa, chociaż oczywiście jest częścią określonego porządku prawnego, i jako takie poddane jest ogólnym zasadom właściwym dla całego systemu prawa. Jednak zgodnie z hierarchią źródeł prawa prawo karne musi respektować konstytucyjne zasady i wartości, podobnie jak i treści zawarte w ratyfikowanych umowach międzynarodowych. Te ostatnie muszą jednak być przetransponowane na ustawę karną.

5. Prawo karne jest prawem wartościującym i imperatywnym. Prawo karne, podejmując się ochrony określonych dóbr prawnych, wskazuje, że są to wartości cenne dla wspólnoty państwowej i żyjącego w niej człowieka. Przez prawo karne dokonywane jest wartościowanie dóbr i interesów i wskazanie takich wartości, których ochrona wymaga odwołania się do tego prawa. W ramach prawa karnego następuje także wartościowanie sposobów reakcji na naruszenia dóbr chronionych, w nim decyduje się o konieczności ich ochrony przy użyciu kary. Przede wszystkim jednak prawo karne wartościuje ludzkie zachowania, uznając je za sprzeczne z normami postępowania wskazywanymi w tym prawie. Prawo karne wymaga zatem sądu wartościującego odnoszącego się do ludzkich zachowań w konfrontacji z normami zachowania, które nakazuje respektować. Prawo karne ma też charakter powinnościowy, imperatywny, tworzy normy powinnościowe - nakazy i zakazy zachowań, które są imperatywami określonego postępowania. Przez normy zawarte w przepisach prawa karnego wskazuje się pożądane przez państwo wzorce ludzkich zachowań.

6. Prawo karne ma charakter sankcjonujący. Składa się z norm sankcjonowanych, określających wymogi co do zachowań ludzkich, a więc nakazy i zakazy, oraz z norm sankcjonujących, wskazujących sankcje za nieposłuszeństwo normom sankcjonowanym. Prawo karne reaguje sankcją karną na naruszenie normy. Sankcja jest przymusową konsekwencją prawną nieposłuszeństwa normie zawartej w przepisie prawa karnego. Właśnie ta cecha najbardziej wyróżnia prawo karne od innych dyscyplin prawa, chociaż prawo karne nie ma monopolu na sankcje. Przy pomocy właściwych temu prawu sankcji karnych, głównie kar, chronić ma ono określone dobra prawne i zabezpieczać respektowanie określonych reguł zachowania, także określanych przez inne dyscypliny prawa. Stąd prawo karne nazywane czasem bywa "żandarmem prawa".

7. Prawo karne jest prawem subsydiarnym. Oznacza to, że państwo powinno się odwoływać do prawa karnego w ostateczności i jedynie w przypadku konieczności, gdy danego dobra prawnego nie można ochronić w inny sposób, a szkodliwych zachowań ludzkich godzących w te dobra nie można w inny sposób wyeliminować. Ze względu na wysoką dolegliwość przymusowych konsekwencji prawnokarnych po prawo karne sięgać powinno się tylko wtedy, gdy jest to konieczne dla ochrony najpoważniejszych wartości związanych z człowiekiem i państwem rozumianym jako dobro wspólne. Ustawodawca powinien okazywać dużą wstrzemięźliwość w tworzeniu prawa karnego, w określaniu zakazów zachowań pod groźbą kary, bo zbytnia penalizacja życia społecznego nie przynosi efektów społecznie pożądanych, a prowadzić może do "terroryzmu" prawa karnego. Prawo karne powinno być ultima ratio, a nie prima ratio działań państwa, czyli powinno się je stosować w ostateczności, gdy nie można inaczej zapewnić ochrony wartości najcenniejszych dla człowieka i państwa. Prawo karne nie może być traktowane jako najważniejszy regulator odniesień człowieka do człowieka i do wartości społecznych konstruujących ład moralny i społeczny w państwie.

U podstaw takiego widzenia prawa karnego leży bez wątpienia pogląd C. Beccarii, który - powtarzając za Monteskiuszem - uważał, że przenosząc problem na płaszczyznę kary, wszystko, co wykracza poza konieczność prawa karania, jest nadużyciem, nie jest już prawem (C. Beccaria, O przestępstwach, s. 58).

Tak więc tylko konieczność legitymizuje prawo karne z jego sankcjami. W części doktryny wskazuje się nawet, że prawo karne należy uczynić extrema ratio, co z kolei może to prawo wypaczyć w drugą stronę, nie gwarantując właściwej ochrony najważniejszym wartościom moralnym i społecznym.

8. Prawo karne jest prawem granic. Prawo karne, stanowiąc zakazy zachowań naruszających dobra chronione i sankcje karne za ich przekroczenie, wyznacza granice między tym co dozwolone przez to prawo, a tym co zabronione i karane. Zakazane jest tylko to, co jest wyraźnie przez prawo karne zabronione. Prawo karne wyznacza granice dla karzącego działania państwa, ale też i dla wolności człowieka, niechcącego ponosić prawnokarnych konsekwencji swojego działania. Daje poczucie bezpieczeństwa prawnego tym, którzy tej granicy nie przekraczają. Prawo karne jest - pisał F. von Liszt - magna charta libertatis, wolno czynić wszystko, co nie jest zakazane prawem karnym, i w tej przestrzeni za żadne zachowania nie grozi odpowiedzialność karna.

§ 2. Rodzaje prawa karnego

Prawo karne może być rozpatrywane w szerokim i wąskim znaczeniu. W sensie wąskim oznacza prawo karne materialne, które na ogół i w skrócie jest nazywane po prostu prawem karnym, a więc zespół przepisów regulujących odpowiedzialność karną za popełnienie przestępstwa. W szerokim zakresie pojęcia prawa karnego mieści się poza prawem karnym materialnym także prawo karne procesowe (prawo karne formalne) i prawo karne wykonawcze, które jest najmłodszą dziedziną prawa karnego.

Wszystkie te dyscypliny prawa karnego początkowo były połączone w jedną gałąź prawa, ale w wyniku ewolucji zostały wyodrębnione, tworząc autonomiczne rodzaje prawa karnego. Proces ten nastąpił szybciej w odniesieniu do prawa karnego procesowego, którego powszechne wydzielenie w samodzielną dziedzinę prawa karnego utrwaliło się na przełomie XIX i XX w. Prawo karne wykonawcze uzyskało w Polsce status odrębnej gałęzi prawa dopiero przez uchwalenie w 1969 r. Kodeksu karnego wykonawczego. Jednak z inicjatywą trójpodziału prawa karnego na prawo karne materialne, formalne i wykonawcze wystąpił już w 1930 r. E.S. Rappaport. Usamodzielnienie prawa karnego wykonawczego, jakie nastąpiło w Polsce, nie jest jednak powszechnym modelem ujęcia tego typu przepisów w prawie państw obcych.

Prawo karne procesowe stanowi ogół przepisów regulujących postępowanie karne w sprawach o przestępstwa, których celem jest wykrycie przestępstwa i jego sprawcy, osądzenie go za to przestępstwo, a także zastosowanie środków zabezpieczających wobec osób popełniających czyn zabroniony. Zawiera ono normy pozwalające urzeczywistnić odpowiedzialność karną za przestępstwa, ale jego istotną częścią są także przepisy zawierające ogólne zasady i przesłanki postępowania karnego, prawa i obowiązki uczestników procesu karnego oraz gwarancje praw oskarżonego w procesie karnym. Regulowane jest w Kodeksie postępowania karnego z 6.6.1997 r., wielokrotnie nowelizowanym.

Prawo karne wykonawcze to zbiór przepisów zawarty w Kodeksie karnym wykonawczym z 6.6.1997 r. z licznymi zmianami, regulujący wykonywanie orzeczonych kar, środków karnych, środków probacyjnych i zabezpieczających. Jego ważną część stanowią zasady ogólne, m.in. określające podmioty postępowania wykonawczego, przebieg tego postępowania i udział społeczeństwa w wykonywaniu kar. W ramach prawa wykonawczego mieści się także prawo penitencjarne, obejmujące przepisy regulujące przebieg wykonywania kary pozbawienia wolności, wraz ze wskazaniem m.in. normatywnych celów tej kary, praw i obowiązków skazanego oraz środków oddziaływania penitencjarnego.

W prawie karnym materialnym można wyodrębnić prawo karne kodeksowe i pozakodeksowe. W Kodeksie karnym, który uważany jest za główne źródło polskiego prawa karnego, zawarte jest prawo karne powszechne oraz prawo karne wojskowe. Obok regulacji kodeksowej, przepisy prawa karnego materialnego przewidujące odpowiedzialność karną, znajdują się w wielu tzw. ustawach dodatkowych, które uzupełniają zakres kryminalizacji wyznaczony Kodeksem karnym. Stosuje się do nich, na zasadzie art. 116 KK, przepisy części ogólnej tego Kodeksu, chyba że ustawy te wyraźnie wyłączają ich zastosowanie. Jeżeli jednak Kodeks karny jest podstawowym źródłem prawa karnego materialnego w zakresie zasad odpowiedzialności karnej i określenia systemu środków reakcji karnych i ich wymiaru, to przestał być głównym zbiorem przepisów określającym czyny zabronione jako przestępstwa. Zdecydowana ich większość umieszczana jest w ustawach dodatkowych, i to nawet nie ściśle karnych, ale mających charakter głównie administracyjny, jako zabezpieczenie egzekucji zawartych w nich przepisów.

Podobnie jak prawo karne występuje w szerszym i węższym zakresie, tak i samo prawo karne materialne można ujmować w sensie węższym, obejmującym prawo karne określające odpowiedzialność karną za przestępstwa powszechne (kodeksowe i pozakodeksowe) oraz w sensie szerokim - obejmującym ponadto wyspecjalizowane przepisy prawnokarne, regulujące odpowiedzialność karną za wyodrębnione kategorie czynów zabronionych lub odpowiedzialność szczególnych podmiotów popełniających czyny zabronione. Do najważniejszych wyspecjalizowanych gałęzi prawa karnego materialnego zaliczyć należy prawo karne skarbowe, prawo karne wojskowe oraz w pewnym zakresie także prawo karne nieletnich. Do szeroko rozumianego prawa karnego materialnego zaliczyć także należy prawo wykroczeń.

Prawo karne skarbowe, regulowane Kodeksem karnym skarbowym z 10.9.1999 r., jest zespołem norm chroniących interesy finansowe Skarbu Państwa i organów samorządu terytorialnego. Normuje odpowiedzialność karną za przestępstwa i wykroczenia skarbowe, ale ponadto zawiera przepisy dotyczące postępowania w takich sprawach, a także normy o charakterze wykonawczym, regulujące postępowanie wykonawcze w sprawach o przestępstwa i wykroczenia skarbowe.

Prawo karne wojskowe jest zawarte w części wojskowej Kodeksu karnego, ale mimo organicznego związku z przepisami części ogólnej prawa karnego zachowało ono wyspecjalizowany charakter, opierający się na odrębności podmiotowej i przedmiotowej jego przepisów. Prawo karne wojskowe obejmuje przestępstwa wojskowe i zasady odpowiedzialności karnej za ich popełnienie, różniące się w części od ogólnych zasad odpowiedzialności karnej za przestępstwa.

Prawo nieletnich jest odrębną dziedziną prawa, w zasadniczej części wyłączoną z prawa karnego. Prawo nieletnich tylko w części ma charakter wyspecjalizowanego prawa karnego, gdyż - co do zasady - nie posługuje się ono sankcjami w postaci kary za czyny karalne popełnione przez nieletniego, ale środkami poprawczymi i wychowawczymi. Ujęte jest przede wszystkim w ustawie z 26.10.1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (tekst jedn. Dz.U. z 2014 r. poz. 382). Prawo nieletnich obejmuje całość norm prawnych mających na celu przeciwdziałanie demoralizacji i przestępczości nieletnich, w tym także dotyczących odpowiedzialności nieletnich za czyny karalne i przestępstwa. Ta cecha prawa nieletnich wiąże go z prawem karnym, ponieważ to ono określa czyny zabronione pod groźbą kary, chociaż nieletni do 17. roku życia, co do zasady, nie ponosi odpowiedzialności karnej za przestępstwo, gdyż nie ma zdolności do zawinienia. Jednak wobec nieletniego, który ukończył 13 lat i popełnił czyn zabroniony jako przestępstwo, stosowane są sankcje o charakterze oddziaływania wychowawczego lub poprawczego. Nieletni ponosić może, na zasadzie wyjątku, w sytuacji określonej w art. 10 § 2 KK odpowiedzialność karną za przestępstwa wymienione w tym przepisie, popełnione po ukończeniu 15. roku życia. W takim przypadku prawo nieletnich jest częścią prawa karnego i odwrotnie - w zakres prawa nieletnich wchodzi prawo karne. W kierunku formalnego wyodrębnienia prawa nieletnich i stworzenia z niego samodzielnej dziedziny prawa szedł rządowy projekt kodeksu nieletnich z 21.2.2007 r. Natomiast rządowe projekty dotyczące postępowania z nieletnimi z lipca 2007 r. oraz z 2008 r. opatrzone zostały nazwą "prawo nieletnich", co zdaje się potwierdzać jego istnienie jako odrębnej dziedziny prawa, choć nadal dyskusyjny jest jej zakres. Jednak żaden z tych projektów nie został uchwalony.

W systemie polskiego prawa karnego w 1932 r. nastąpiło wydzielenie wykroczeń spod pojęcia przestępstwa. Dotychczasowy trójpodział przestępstw zastąpiono dwupodziałem, zaliczając do nich zbrodnie i występki. Wykroczenia zostały ujęte w prawie wykroczeń, a obecnie zawarte są przede wszystkim w ustawie z 20.5.1971 r. - Kodeks wykroczeń (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r. poz. 1094 ze zm.). Nie ma wątpliwości co do związku wykroczeń z szeroko pojętym prawem karnym materialnym. Prawo wykroczeń zawiera zasady odpowiedzialności karnej za czyny o mniejszej wadze, o niższym stopniu społecznej szkodliwości niż przestępstwo, system sankcji karnych za ich popełnienie, a także katalog czynów zabronionych jako wykroczenia, chociaż ten powinien być rekonstruowany także z licznych ustaw dodatkowych zawierających zakazy zachowań zaliczonych do wykroczeń.

We współczesnym prawie karnym należy wyodrębnić także międzynarodowe prawo karne, które obejmuje normy prawa międzynarodowego odnoszące się do przestępstw międzynarodowych i ściganych m.in. przez Międzynarodowy Trybunał Karny.

Nie doszło jednak do realizacji szeroko dyskutowanej w okresie międzywojennym koncepcji europejskiego prawa karnego, zebranego w jeden kodeks karny, który miał obowiązywać w różnych państwach jako zunifikowane prawo karne.

§ 3. Funkcje prawa karnego

Ustawodawca, stanowiąc prawo karne, dokonuje wyboru aksjologicznego przez określenie wartości, które należy chronić przy pomocy sankcji karnych. Ustawodawca obiera także model reakcji prawnokarnej, najbardziej przydatny do wypełnienia zadań stawianych przed prawem karnym. Normatywne rozstrzygnięcia tych kwestii zależą w dużej mierze od funkcji wyznaczonych przez państwo prawu karnemu i środkom, którymi ono posługuje się, zwłaszcza karze.

Przez pojęcie funkcji prawa karnego rozumie się oczekiwane efekty prawa karnego albo zadania stawiane przed tym prawem. Jako główne funkcje prawa karnego wskazywane są najczęściej funkcja ochronna, czyli zadanie ochrony dóbr prawnych przed ich naruszeniem i funkcja gwarancyjna prawa karnego, a więc zadanie zabezpieczenia człowiekowi bezpieczeństwa prawnego tak, by ponosił on odpowiedzialność karną tylko za przestępstwo popełnione w czasie obowiązywania ustawy karnej, w granicach prawidłowo stanowionego prawa karnego. Przyjmuje się nawet, że funkcja ochronna prawa karnego powinna się bilansować z funkcją gwarancyjną, w tym sensie, że zakres i natężenie ochrony dóbr chronionych prawem karnym powinny się równoważyć z gwarancjami bezpieczeństwa prawnego, uważanego nawet za podstawowe prawo człowieka. Współcześnie, zwłaszcza w związku ze wzrostem zainteresowania ofiarą przestępstwa, wskazuje się także na funkcję kompensacyjną prawa karnego. Po nowelizacji Kodeksu karnego z 20.2.2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 396), tę funkcję prawa karnego podkreśla m.in. ujęcie środków kompensacyjnych w ramach odrębnego rozdziału Kodeksu karnego.

W najnowszej doktrynie prawa karnego można spotkać również pogląd, według którego prawo karne nie powinno zmierzać jedynie do ochrony wartości cennych dla człowieka i społeczeństwa, ale promować jego rozwój. Ujęcie wśród funkcji prawa karnego zadania promocji rozwoju społeczeństwa zobowiązywałoby ustawodawcę do tworzenia takich norm prawa karnego, które zabezpieczyć miałyby wartości, od których zależy rozwój społeczeństwa, a wśród nich takich, które pobudzałyby kształtowanie nowych ocen etycznych zachowań, które w świadomości społecznej jeszcze nie są odczuwane jako niemoralne czy szkodliwe dla postępu społecznego (por. F. Antolisei, Manuale di dicitto penale. Parte generale, Milano 2003, s. 12-13).

I. Funkcja ochronna prawa karnego

Prawo karne zostało stworzone po to, by chronić społeczeństwo przed przestępstwami, powinno więc realizować funkcję ochronną. Podstawowym zadaniem prawa karnego jest ochrona wartości społecznie istotnych, związanych z człowiekiem i państwem - dobrem wspólnym. Innymi słowy, prawo karne ma za zadanie chronić dobra prawne wskazane w ustawie karnej. W ramach tej funkcji ważne znaczenie ma oznaczenie wartości, które prawo karne powinno chronić, czyli dóbr chronionych i ich typizacja w ustawie oraz określenie sankcji za ich naruszenie. Funkcję ochronną prawa karnego należy widzieć więc w kontekście dobra prawnego.

Koncepcja ochrony dóbr prawnych jako głównej funkcji prawa karnego nie jest nowa - zrodziła się w okresie Oświecenia i związała prawo karne z jego użytecznością. Jednak powstanie koncepcji dobra prawnego, jako pojęcia przyjmowanego w doktrynie na oznaczenie wartości chronionej prawem karnym, zawdzięcza się uczonemu niemieckiemu Birnbaumowi, który twierdził, że dobrem chronionym są dobra lub interesy mające szczególne znaczenie dla wspólnoty społecznej. Została ona następnie rozwinięta przez F. Liszta i wiązała się z jego ideą "celu" w prawie karnym. Uważał on, że prawo karne jest instrumentem ochrony dóbr prawnych, podkreślając, że ustawodawca nie może tworzyć bezprawia antyspołecznego zachowań ludzkich, lecz powinien odnajdować je w rzeczywistości społecznej, w czynach naruszających fundamentalne interesy człowieka i społeczeństwa.

Funkcja ochronna podlega, tak jak całe prawo karne, dynamicznym przemianom, polegającym na wycofywaniu prawa karnego z ochrony niektórych dóbr, a włączaniu pod działanie ochronne tego prawa innych dóbr. W doktrynie wskazuje się na różne kryteria, którymi powinien kierować się ustawodawca, dokonując wyboru dóbr chronionych prawem karnym. W zasadzie panuje zgoda co do tego, że funkcja ochronna powinna objąć wartości najważniejsze dla państwa i żyjącego w nim człowieka. Niektórzy dodają jeszcze wymóg, by naruszenie tych najważniejszych dóbr przynosiło szkodę społeczną. Oznacza to, że prawo karne powinno chronić tylko takie dobra, których naruszenie wyrządza istotną czy znaczną szkodę społeczną.

W doktrynie można spotkać także pogląd, zgodnie z którym dobrem chronionym przez prawo karne może być tylko takie dobro czy interes społeczny, które są zdolne do realizacji społecznie użytecznych celów. Dość rozpowszechniony jest pogląd, że prawo karne może chronić tylko dobra ważne społecznie, których naruszenie powoduje szkodę społeczną. Dobro chronione jest także wiązane z istotnymi wartościami moralnymi. Współcześnie często przyjmuje się, że dobrami, które powinny być chronione prawem karnym, są wartości wskazane w konstytucji.

Prawo karne realizuje funkcję ochronną, w pierwszym rzędzie zakazując określonych zachowań. Tworzy ono katalog dóbr chronionych, kryminalizując takie zachowania. Kryminalizacja to prawne określanie czynów zabronionych, to ich typizacja przez "wciąganie" na listę przestępstw zachowań godzących w wartości podlegające prawnokarnej ochronie. Funkcja ochronna prawa karnego realizowana będzie lepiej, gdy żadna z wartości ważnych dla człowieka i wspólnoty państwowej nie zostanie wyłączona spod ochrony tego prawa.

Ochronę dóbr prawnych zabezpieczyć mają sankcje karne przewidziane za ich naruszenie. Ustawodawca, określając środki reakcji karnej na przestępstwa, grożąc karą za ich popełnienie, penalizuje zachowania godzące w dobra chronione prawem karnym. Penalizacja to proces określania środków penalnych - kar, środków karnych, środków kompensacyjnych lub innych, grożących za czyn zabroniony jako przestępstwo, a więc podlegający kryminalizacji. Funkcja ochronna prawa karnego realizowana jest zatem zarówno przez kryminalizację, jak i penalizację ludzkich zachowań. Dla realizacji tej funkcji potrzeba ustawowego wprowadzenia zakazu pod groźbą kary, orzeczenia i wykonania kary.

Prawo karne pełni funkcję ochronną w zależności od systemów wartości leżących u jego podstaw, od politycznych systemów rządzenia, koncepcji prawa karnego i widzenia zadań prawa karnego. Tworząc listę zakazów i nakazów, a więc ustalając zakres czynów karalnych oraz penalizując ludzkie zachowania, ustawodawca powinien mieć na uwadze, że normy prawa karnego nie mogą zdominować życia społecznego. Inflacja przepisów karnych nie jest w stanie odpowiednio kierować życiem społecznym, a nieuniknioną jej konsekwencją jest też niemożność ich pełnego egzekwowania. Dla prawa karnego również nie jest właściwy minimalizm karny - czy to w odniesieniu do kryminalizacji, czy penalizacji ludzkich zachowań, bo podstawowe i istotne dla człowieka i społeczności państwowej wartości powinny być chronione pod groźbą sprawiedliwej kary. Funkcja ochronna prawa karnego ma szczególną właściwość związaną z istotą norm prawnokarnych i ich skutecznością, gdyż prawo karne - paradoksalnie - jest najbardziej efektywne wtedy, gdy nie jest stosowane z powodu niepopełniania przestępstw.

Funkcja ochronna prawa karnego realizowana jest przez szczegółowe czy pośrednie funkcje tego prawa. Jest wiele koncepcji szczegółowych funkcji prawa karnego, ale najczęściej wskazuje się na kilka najważniejszych. Jednak jeżeli nie ma większych wątpliwości co do głównego i bezpośredniego zadania prawa karnego mieszczącego się w funkcji ochronnej, to już zadania pośrednie stawiane przed prawem karnym, determinujące szczegółowe funkcje tego prawa, nie tylko są różnie określane, ale często ulegają zmianom oraz rozmaicie układana jest ich opcja preferencyjna. Wśród licznych funkcji szczegółowych prawa karnego doktryna wyróżniła jako podstawowe cztery takie funkcje. Są to: funkcja karząca (sprawiedliwościowa, retrybutywna), funkcja zapobiegawcza (prewencyjna) prawa karnego, realizująca się na dwóch płaszczyznach - jako prewencja indywidualna (specjalna) i jako prewencja generalna (ogólna), funkcja zaspokojenia społecznego poczucia sprawiedliwości, przez niektórych rozpatrywana w ramach funkcji karzącej i funkcja kompensacyjna prawa karnego, traktowana także jako samodzielna funkcja prawa karnego.

1) Funkcja karząca (retrybutywna, sprawiedliwościowa) prawa karnego

Funkcja karząca prawa karnego czerpie swój sens z samego faktu naruszenia normy prawnokarnej, z popełnienia przez sprawcę przestępstwa. Sprawca popełnił przestępstwo i zadaniem prawa karnego jest, by za to został ukarany. Funkcja ta "patrzy" w przeszłość - na czyn dokonany przez sprawcę przestępstwa i rozlicza go za to, co uczynił. Funkcją prawa karnego jest zatem, by sprawca poniósł konsekwencje swojego czynu, by za przestępstwo, które popełnił, został ukarany. Środkiem realizacji tej funkcji jest przede wszystkim kara, ale też i inne środki reakcji na przestępstwo. Niektórzy nazywają tę funkcję funkcją represyjną.

Funkcja karząca prawa karnego jest najstarszą funkcją tego prawa. U jej początków znajdowała się bioemocjonalna zemsta grupy społecznej. Prawo karne jednak nie może opierać się na zemście, ale na sprawiedliwości. Funkcja karząca wiąże prawo karne ze sprawiedliwością. Nie wystarcza przyjęcie, że funkcja karząca prawa karnego jest realizowana, gdy środki reakcji na przestępstwo, zwłaszcza kara, są odpłatą za czyn. Trzeba, aby była to odpłata sprawiedliwa. Moralna siła całego prawa karnego, powodzenie realizacji przypisanej mu funkcji ochronnej zależy od sprawiedliwości kary. Zerwanie tych organicznych więzów prawa karnego ze sprawiedliwością pozbawia prawo karne treści etycznych i cofa uzasadnienie państwowemu prawu karania.

Bez sprawiedliwości funkcja karząca przekształca się w funkcję represyjną, czyli w "ślepy odwet". Dla realizacji funkcji karzącej prawa karnego niezbędne jest, by źródłem sprawiedliwości był szacunek dla godności człowieka i przyrodzonych jemu praw.

Wśród szczegółowych funkcji prawa karnego niektórzy wskazują funkcję zaspokojenia społecznego poczucia sprawiedliwości. Ma ona wejść w miejsce funkcji retrybutywnej, opierającej się na sprawiedliwej odpłacie. Tak więc zaspokojeniu społecznego poczucia sprawiedliwości wyznacza się samodzielne miejsce wśród funkcji prawa karnego. Według takiej koncepcji prawo karne, a zwłaszcza reakcje prawnokarne na przestępstwo, powinno pozostawać w zgodzie ze społecznym poczuciem sprawiedliwości. Zadaniem prawa karnego jest zaspokoić wymogi społecznego poczucia sprawiedliwości. Z tak określaną funkcją prawa karnego łączy się też wychowawcze oddziaływanie prawa karnego na społeczeństwo, ale także uspokojenie opinii społecznej i przywrócenie autorytetu prawa, nadwyrężonego przez popełnienie przestępstwa. Te treści zbliżają funkcję zaspokojenia społecznego poczucia sprawiedliwości do funkcji zapobiegawczych prawa karnego i czasami jest ona analizowana w ich ramach. Jednak sam termin "zaspokojenie społecznego poczucia sprawiedliwości" jest w treści niedookreślony i w gruncie rzeczy odrywa ocenę zachowania od winy sprawcy, bo społeczeństwo osądza naruszenie przepisów prawa karnego raczej kategoriami ciężaru czynu niż winy sprawcy, tym bardziej że społeczne poczucie sprawiedliwości łatwo daje się kształtować przez czynniki zewnętrzne, w tym mass media.

2) Funkcja zapobiegawcza prawa karnego

Państwo ma powinność ochrony dóbr prawnych. Obowiązek ten obejmuje nie tylko karanie za przestępstwa, ale także zapobieganie im. Już C. Beccaria podkreślał, że lepiej jest zapobiegać przestępstwom, niż za nie karać (C. Beccaria, O przestępstwach, s. 203). Na tym polega główny cel każdego dobrego prawodawstwa.

Prawo karne pełni funkcję zapobiegawczą. Gdyby funkcją prawa karnego było tylko karanie, państwu byłoby zupełnie wszystko jedno, ile przestępstw zostanie popełnionych, byleby tylko ich sprawcy zostali sprawiedliwie ukarani.

Mówiąc za A. Rossem, prawo karne byłoby jak bilet wstępu - "wejdźcie, zabijcie, wystarczy, że zapłacicie". Tak jednak nie jest, bo przepis prawa karnego, np. zabraniający zabijania pod groźbą kary, ma na celu nie tylko ukaranie sprawcy zabójstwa, ale eliminację zachowań polegających na zabijaniu, ponieważ ma na celu ochronę życia człowieka. Dla dobra chronionego jest lepiej, gdy nie nastąpi na nie zamach, niż gdyby nastąpił, a jego sprawca zostałby ukarany. W pierwszym rzędzie trzeba więc zapobiegać popełnianiu przestępstw. Służy temu cały system środków i instytucji, wśród których znajduje się także prawo karne.

Rozważania nad zapobiegawczą funkcją prawa karnego wyjść muszą od kwestii ogólnej, zawierającej się w pytaniu, czy prawo karne zdolne jest wpływać na zachowania ludzi. Prawo karne jest uznawane za regulator zachowań, przyjmuje się, że ma ono moc wpływania na ludzkie zachowania. Jest jednak wiele czynników, które determinują zapobiegawcze działanie prawa karnego. Przede wszystkim rola prawa karnego w kształtowaniu życia zgodnego z normami prawa karnego zależy od uznania i respektowania tych norm. Prawo karne wysyła przekazy o treści zakazanych czynów i grożących za nie kar, co może wywrzeć moralny wpływ na człowieka, wyrażający się w uznaniu wartości moralnych zawartych w normie. Tak więc funkcja zapobiegawcza prawa karnego mieści w sobie również funkcję wychowawczą czy wychowawczo-moralizatorską (J. Andenaes, Punishment and the Problem of General Prevention, Annales Internationales de Criminologie, numero special 1969, Nr 2, s. 285, 288). Jeżeli wzorce zachowań, wskazywane przez normy prawnokarne, odpowiadają wartościom przyjmowanym przez człowieka i społeczeństwo, nie ma w zasadzie potrzeby operowania karą dla wymuszenia ich respektowania. Naruszanie takich zaakceptowanych i respektowanych dóbr, jak np. życie człowieka czy jego wolność, spotyka się z żywą dezaprobatą społeczną i wywołuje potępienie. Natomiast jeżeli wartościom uznanym za ważne przez prawo karne brak aprobaty czy oparcia w normie moralnej, wtedy wzrasta rola prawa karnego. Jest ono wówczas jedynym mechanizmem ochronnym dla danego dobra, a kara jest jedynym stymulatorem zachowania zgodnego z normą prawa karnego.

Funkcja zapobiegawcza prawa karnego realizowana jest przez ustawowe zagrożenie karą, jej orzeczenie i wykonanie. Te trzy bodźce mają różne znaczenie dla zapobiegania przestępstwom. Zapowiedź sankcji pełni ważną funkcję prewencyjną, ale musi być realizowana, inaczej staje się pustą groźbą, której nie warto się obawiać. Świadomość tego, że środki penalne nie zostaną orzeczone lub wykonane, wpływa negatywnie na zachowanie ludzi, tworząc często swoistą stymulację do naruszania normy prawnokarnej.

Zapobiegawcze działanie prawa karnego dotyczy tylko tych osób, które bezpośrednio lub pośrednio poinformowane są o normach tego prawa i sankcjach za ich naruszenie. Przy realizacji tej funkcji ważną rolę odgrywa informacja o prawie karnym, o przestępstwach i karach. Informacja taka zazwyczaj następuje w drodze edukacji oraz za pośrednictwem środków społecznej komunikacji. Ich znaczenie, ale i odpowiedzialność są szczególne, bo to one w dużej mierze tworzą wyobrażenia o prawie karnym, ale też mogą waloryzować lub deprecjonować wagę dóbr chronionych.

Tradycyjnie zwykło się odróżniać w funkcjach zapobiegawczych prawa karnego dwie podstawowe funkcje: funkcję prewencji ogólnej (generalnej) i szczególnej (indywidualnej). Współcześnie obie te funkcje prawa karnego uległy daleko idącej przemianie. Przyjęło się wyróżniać w prewencji ogólnej prewencję pozytywną i negatywną. Ta ostatnia, polegająca na odstraszaniu od popełniania przestępstw przy pomocy wizji groźby kary, jest odrzucana, przede wszystkim jako sprzeczna z godnością człowieka. Prawo karne stosuje się nie po to, aby w potencjalnych przestępcach wzbudzać tylko strach czy obawę przed odpowiedzialnością lub karą. Wizja groźby kary powinna być używana do stworzenia motywu postępowania zgodnego z prawem i prowadzić do zapobiegania przestępstwom, a w ten sposób działać stabilizująco na społeczeństwo. Prawo karne nie ma przemawiać do potencjalnych sprawców z pozycji siły, ale powinno wpływać wychowawczo na społeczeństwo, kształtować postawy w kierunku uznania wartości chronionych, formować świadomość prawną, prowadząc w konsekwencji do utrwalenia porządku prawnego przez zadośćuczynienie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, a przez to budować autorytet dla tego porządku. Chodzi więc o prewencję ogólną pozytywną, inaczej nazywaną integrującą (K. Buchała, [w:] K. Buchała, A. Zoll, Polskie prawo karne, Warszawa 1995, s. 352 i nast.).

W funkcji zapobiegawczej prawa karnego ukierunkowanej ku prewencji indywidualnej podkreśla się zadania, jakie prawo karne powinno realizować wobec sprawcy tak, by nie ponowił on przestępstwa. Ta szczegółowa funkcja prawa karnego nawiązuje wprost do celów kary. Przed prawem karnym stawia się w tym aspekcie trzy cele szczegółowe, wynikające z celów kary. Określił je i opisał m.in. F. Liszt, wskazując nawet rodzaje czynów przestępnych, za które mogą być orzekane wskazane kary wypełniające te cele, i kategorie sprawców, wobec których mogą być one wymierzane, oraz rodzaje kar zdatnych do wypełnienia tych celów.

Te trzy cele szczegółowe to: odstraszenie, poprawa i eliminacja (izolacja). Współcześnie najwięcej miejsca poświęca się poprawczemu, wychowawczemu czy resocjalizacyjnemu celowi kary, determinującemu główną treść funkcji indywidualno-prewencyjnej kary i całego prawa karnego.

3) Funkcja poprawcza (wychowawcza, resocjalizacyjna lub reedukacyjna) prawa karnego, występująca w ramach funkcji prewencji szczególnej, realizowana jest głównie, choć nie jedynie, przez karę i inne środki penalne stosowane wobec sprawcy przestępstwa. Ale przez niektórych jest eksponowana jako samodzielna funkcja tego prawa, a nawet uważana jest za jego zasadniczą funkcję. Tę funkcję pod postacią resocjalizacyjnego działania prawa karnego czyniono nawet podstawą określonej koncepcji prawa karnego, uważając resocjalizację za niezbędne dopełnienie modelu ochrony praw człowieka.

Jest oczywiste, że prawo karne powinno nie tylko karać sprawcę za popełnione przestępstwo i powstrzymywać go groźbą kary przed ponowieniem przestępstwa, a potencjalnych przestępców przed naruszaniem norm prawnokarnych, ale także wychowywać społeczeństwo w duchu respektu dla wartości chronionych przez to prawo.

Funkcji poprawczej prawa karnego podporządkowanych jest wiele instytucji prawa karnego, zwłaszcza kara. Każdy środek reakcji karnej na przestępstwo powinien zmierzać do wychowania przestępcy, powinien stwarzać warunki do osiągnięcia reedukacji skazanego. Prawo karne powinno ułatwić sprawcy poznanie zła jego czynu, doprowadzić go do potępienia takiego zachowania oraz ułatwić mu wejście na drogę żalu, pokuty, oczyszczenia się i postanowienia respektowania wartości na przyszłość. Człowiek powinien poprawić się sam w sobie, powinna to być jego decyzja, w podjęciu której, co prawda pod przymusem, pomóc ma kara lub inny środek penalny orzeczony za przestępstwo.

Jeżeli prawo karne - przez karę czy inny środek zastosowany za popełnione przestępstwo - ma realizować funkcję poprawczą, nie powinno ono naruszać godności sprawcy przestępstwa. Prawo karne nie powinno nigdy niszczyć człowieka, ale tylko niszczyć to, co w człowieku przestępczego. Na tym tle widać wyraźne sprzężenie funkcji karzącej z funkcją poprawczą prawa karnego, gdyż ten cel może wypełniać tylko kara sprawiedliwa.

II. Funkcja kompensacyjna prawa karnego

Współcześnie dużego znaczenia nabrała funkcja kompensacyjna prawa karnego. To ona obecnie determinuje rozwój wielu instytucji prawa karnego, zwłaszcza mediacji i naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia wyrządzonej krzywdzie. Ustawodawcy zachodni odstępują już od poprzednio realizowanej koncepcji prawa karnego resocjalizacyjnego na rzecz koncepcji prawa karnego naprawczego. Tą drogą zdaje się zmierzać także polski ustawodawca, o czym świadczą zmiany prawa karnego, dokonane zwłaszcza ustawą z 20.2.2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 396).

Zgodnie z funkcją kompensacyjną prawo karne ma doprowadzić do naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem. Na pierwszy plan stawia się w niej pokrzywdzonego przestępstwem. Funkcja ta waloryzuje ofiarę przestępstwa, ukazuje, że to jego dobro zostało naruszone lub zagrożone zachowaniem się sprawcy przestępstwa. Na ten cel prawa karnego zwracano uwagę już w XIX w., podkreślając, że kara jest o tyle sprawiedliwa, o ile naprawia szkodę wyrządzoną przestępstwem. O funkcji kompensacyjnej kary od dawna pisał M. Cieślak, wcielając ją do szczegółowych funkcji kary i rozumiejąc jako naprawienie szkody wyrządzonej przestępstwem.

Prawo karne, głównie za pośrednictwem kary i środków kompensacyjnych, ale także innych środków i instytucji, powinno uwzględnić szkodę wyrządzoną pokrzywdzonemu przestępstwem, umożliwić jej wynagrodzenie i naprawienie społecznego i indywidualnego zła wyrządzonego przez sprawcę. Aktualnie właśnie w funkcji kompensacyjnej prawa karnego niektórzy ustawodawcy i przedstawiciele doktryny widzą jego przyszłość. Proponują przemianę tego prawa w kierunku odszkodowawczym, co zastąpić miałoby także sprawiedliwość karną. Inni jeszcze zwracają uwagę na to, że sprawiedliwość odszkodowawcza jest niewystarczająca i należałoby przekształcić ją w sprawiedliwość naprawczą lub restytuującą. Dużą rolę w niej odgrywa mediacja, a prawo karne byłoby jednym ze środków stosowanych do zlikwidowania konfliktu między ofiarą przestępstwa a jego sprawcą. Część zwolenników takiej koncepcji prawa karnego przyjmuje, że istotą prawa karnego jest konflikt między sprawcą przestępstwa a jego ofiarą. Sposobem zlikwidowania tego konfliktu miałaby być kompensacja szkody wyrządzonej czynem sprawcy i zadośćuczynienie krzywdzie wyrządzonej sprawcy. Uznają oni, że najlepszą drogą do osiągnięcia naprawczego celu prawa karnego jest mediacja między pokrzywdzonym a sprawcą przestępstwa.

III. Funkcja gwarancyjna prawa karnego

Konsekwencje stosowania prawa karnego są poważne, a często nawet nieodwracalne, potrzebne są więc prawne gwarancje, zabezpieczające człowieka przed niesłusznym zastosowaniem wobec niego przepisów prawa karnego. Prawo karne powinno zawierać takie mechanizmy, które zabezpieczają przed jego nadużyciem, powinno pełnić funkcje gwarancyjne. Prawo karne wraz z rozwojem cywilizacji i praw człowieka wypracowało reguły, którym nadano rangę gwarancyjnych zasad naczelnych. Stały się one tak istotne, że najważniejsze z nich zostały umieszczone w konstytucjach i międzynarodowych aktach ochrony praw człowieka, co nadało im walor nienaruszalnych zasad gwarancyjnych. W prawie karnym wyznaczają ją przede wszystkim zasady nullum crimen, nulla poena sine lege anteriori. Składnikiem tej zasady są trzy reguły: nullum crimen sine lege (nie ma przestępstwa bez ustawy), nulla poena sine lege (nie ma kary bez ustawy) i lex retro non agit (ustawa nie działa wstecz). Szerzej zostaną omówione w ramach analizy zasad prawa ­karnego.

§ 4. Zasady prawa karnego

I. Zasady ogólnoprawne

Prawo karne przyjęło szereg ogólnych zasad, które odbijają idee przewodnie i wartości, którym powinna być podporządkowana treść tego prawa. Poważnym impulsem dla ich ustalenia był też postęp, jaki dokonał się w dziedzinie ochrony praw człowieka. Są to zasady naczelne, podstawowe zasady prawa karnego, charakterystyczne dla tej dziedziny prawa.

Prawo karne wcieliło także do swoich przepisów ogólne zasady prawne, mające odniesienie do całego systemu prawnego. Te zasady mają charakter ogólnoprawny i najczęściej nadaje się im rangę norm ponadustawowych - są określane w Konstytucji RP lub w aktach prawa międzynarodowego, ratyfikowanych przez Polskę. Ich moc rozciąga się także na prawo karne. Są one obligatoryjnymi normami wiodącymi, takimi, które muszą być przestrzegane także w treści poszczególnych instytucji prawa karnego. Przetworzone na normy prawa karnego, uzyskały również charakter naczelnych zasad prawa karnego. Zasady takie stanowią w pierwszym rzędzie dyrektywną wskazówkę dla ustawodawcy, który tworząc prawo karne, powinien budować jego przepisy z uwzględnieniem tych zasad, a także dla sędziego, który nie może ich naruszyć w procesie stosowania tego prawa.

Do zasad tego typu zalicza się przede wszystkim zasadę humanizmu, sprawiedliwości, równości i legalizmu.

Współcześnie na pierwszym planie stawia się zasadę humanizmu. W prawie karnym ma ona szczególne znaczenie, gdyż przede wszystkim wskazuje, że podmiotem norm tego prawa jest człowiek. Człowiek w prawie karnym to zarówno sprawca przestępstwa, jak i ofiara przestępstwa. Prawo karne z jednej strony chroni człowieka i jego dobra, z drugiej - zajmuje się zabronionymi zachowaniami człowieka - sprawcy przestępstwa, rozpatruje je na płaszczyźnie odpowiedzialności karnej, i ukarania sprawcy. Sprawca przestępstwa powinien ponieść odpowiedzialność karną za naruszenie norm prawa karnego, ponieść karę. Każdy człowiek ma jednak przyrodzoną i nienaruszalną godność osobową. Prawo karne nie może w nią godzić, nie daje ono tytułu do poniżania człowieka, a tym bardziej do jego unicestwienia. Idea humanizmu wprowadzona do prawa karnego doprowadziła do eliminowania z tego prawa kar okrutnych, nieużytecznych i niezwykłych. Nie pozwala ona także na stosowanie tortur. Zasada humanizmu, zwłaszcza w wersji zasady humanitaryzmu, stała się tak ważna, że została obwarowana gwarancjami nienaruszalności w konstytucjach państw demokratycznych, w międzynarodowych aktach praw człowieka i wreszcie w samych kodeksach karnych. W art. 30 Konstytucji RP zapisano, że: "Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych". Z Konstytucji RP wynika konieczność podporządkowania prawa karnego zasadzie humanizmu. Zasada ta zapisana jest też w art. 3 KK. Nakazuje ona, by kary oraz inne środki przewidziane w kodeksie karnym stosowane były z uwzględnieniem zasad humanitaryzmu, w szczególności z poszanowaniem godności człowieka. Oznacza więc nie tylko nakaz dla ustawodawcy tworzenia prawa karnego respektującego zasadę humanitaryzmu, ale stanowi zasadę wymiaru kary i środków karnych. Podobna zasada została ujęta w art. 4 KKW, oznaczając nakaz wykonywania w sposób humanitarny, z poszanowaniem godności ludzkiej skazanego, orzeczone wobec niego kary, środki karne, środki kompensacyjne, przepadek, środki zabezpieczające i środki zapobiegawcze. Wskazuje się w nim również zakaz stosowania tortur lub nieludzkiego albo poniżającego traktowania i karania skazanego.

Zasadą naczelną prawa karnego, która, podobnie jak i poprzednia, jest uważana przez niektórych za naczelną zasadę całego systemu prawa, a nie tylko prawa karnego, jest zasada sprawiedliwości, omówiona pod innym kątem widzenia przy funkcjach prawa karnego. Jest to obecnie zasada ogólnoprawna, związana z konstytucyjną zasadą proporcjonalności, zawartą w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Prawo karne powinno być sprawiedliwe, inaczej przemienia się w prawo tyrańskie. Prawa karnego niesprawiedliwego nie można niczym uzasadnić, odejmuje ono legitymizację państwowemu prawu karania.

W prawie karnym mogą powstawać napięcia między zasadą humanizmu a zasadą sprawiedliwości. Zasada humanizmu nakazuje czasami odstąpienie od zasady sprawiedliwości. Wprowadza do prawa karnego swoiste miłosierdzie prowadzące do łagodzenia położenia sprawcy przestępstwa kosztem sprawiedliwości tego prawa. Ważna jest bowiem nie tylko sprawiedliwa litera prawa karnego, ale i - wtedy gdy uzasadniają to względy ludzkie - duch prawa, przepojony dobrem człowieka.

"Miłosierdzie" w prawie karnym jest ideą, która ma pomóc człowiekowi w jego drodze ku dobru. Miłosierdzie nie sprzeciwia się sprawiedliwości, ale raczej nadaje jej ludzki wymiar, uwzględnia wartość konkretnego człowieka w całej złożoności jego osobowości i życia. Uznać on jednak powinien zło swojego czynu i wzbudzić w sobie postanowienie wyborów ku dobru. Jak napisał św. Jan Paweł II w encyklice Dives in misericordia (6), miłosierdzie jest "wydobywaniem dobra spod wszelkich nawarstwień zła, które jest w świecie i w człowieku". W niektórych przypadkach gest miłosierdzia "karnego" wobec przestępcy ma dla jego poprawy większe znaczenie niż pełna i bezwarunkowa sprawiedliwość. Nie może jednak ono oznaczać bezkarności i lekceważenia sprawiedliwości. Powinno respektować także krzywdę ofiary przestępstwa. Prawo karne wypracowało szereg instytucji dających priorytet zasadzie humanizmu i hołdujących miłosierdziu karnemu - np. łaska, sędziowskie darowanie kary, amnestia, abolicja amnestyjna, przedawnienie. Jednak gdy miłosierdzie przeniesione jest do gestii władzy wykonawczej, może łączyć się z niezrozumiałym dyskrecjonalizmem, arbitralnością czy kaprysem władzy. Jak pisał C. Beccaria, miłosierdzie powinno być cnotą ustawodawcy i "świecić w kodeksie, a nie w poszczególnych orzeczeniach", bo inaczej "akt niewyjaśnionego dobrodziejstwa przekształca się w publiczny dekret o bezkarności".

Ogólnoprawną zasadą, która ma odniesienie do prawa karnego, jest zasada równości wobec prawa. Wskazuje na nią art. 32 ust. 1 Konstytucji RP. Zasada ta w prawie karnym oznacza równość w ochronie człowieka i jego dóbr, niezależnie od pozycji, jaką zajmuje on w państwie i społeczeństwie. Jest ona ściśle związana z wartościami demokratycznego państwa prawnego, gdyż zapobiega immunizacji grup sprawców, zwłaszcza władzy lub pogarszaniu sytuacji prawnej poszczególnych sprawców przestępstw w zależności od rasy, płci, wyznania, statusu majątkowego i poglądów. Zgodnie z nią prawo karne nie powinno poręczać większej ochrony prawnokarnej określonym osobom czy grupom ludzi, bez - równoważącej to uprzywilejowanie - równoczesnej, zwiększonej ich odpowiedzialności karnej. Przestrzeganie zasady równości ma także zapobiec lokalnemu zróżnicowaniu wymiaru sprawiedliwości i gwarantować jednolitość polityki karnej na terenie całego państwa.

Zasada legalizmu, mająca wymiar zasady ogólnoprawnej, wskazanej zarówno w art. 42 ust. 1 Konstytucji RP, jak i międzynarodowych aktach praw człowieka ratyfikowanych przez Polskę oraz naczelnej kodeksowej zasady prawa karnego ujętej w art. 1 § 1 KK, opiera się przede wszystkim na - wskazanej wyżej przy gwarancyjnej funkcji prawa karnego - regule nullum crimen, nulla poena sine lege anteriori. Zasada ta, tworząca nienaruszalne podstawy bezpieczeństwa prawnego i wolności człowieka, zabezpiecza, by człowiek, bez obawy narażenia się na odpowiedzialność karną, miał prawo czynić wszystko, co nie jest sprzeczne z normami prawa karnego, co nie jest przez to prawo zakazane w momencie jego zachowania

Już w 1764 r. C. Beccaria, w głośnej pracy "O przestępstwach i karach", zwracał uwagę, że tylko prawa mogą ustanawiać kary za przestępstwa, a władza ich stanowienia może należeć tylko do prawodawcy.

Zasada nullum crimen, nulla poena sine lege anteriori po raz pierwszy została ujęta w konstytucjach stanu Filadelfia i Wirginia w 1774 r. w formie zakazu wydawania ustaw ex post facto, zaś w 1791 r. rozciągnięta została przez Konstytucję USA na wszystkie stany. W Europie przyjęto ją najpierw w Kodeksie karnym Toskanii z 1786 r. i Ustawie karnej austriackiej z 1787 r. Najpełniejszy kształt zasada ta uzyskała w art. 8 Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 26.8.1789 r. oraz Kodeksie karnym Francji z 1791 r. Następnie zasada ta rozprzestrzeniła się niemal na całą Europę i Amerykę, tak że na początku XX w. nabrała ona charakteru powszechnego, wchodząc do ustawodawstwa karnego zdecydowanej większości państw cywilizowanych. Jej znaczenie gwarancyjne wzmocnione zostało przez nadanie jej charakteru międzynarodowego. Umieszczona została już w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (art. 11 ust. 2), potem w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych (art. 15), a także w wielu konwencjach międzynarodowych dotyczących ścigania przestępstw międzynarodowych. Charakteru międzynarodowej zasady gwarancyjnej o wymiarze regionalnym nadały jej regionalne konwencje dotyczące praw człowieka. Uregulowana została w Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (art. 7), Amerykańskiej Konwencji Praw Człowieka (art. 9), Afrykańskiej Karcie Praw Człowieka i Narodów (art. 7 ust. 2) oraz Arabskiej Karcie Praw Człowieka (art. 15).

Treść i konsekwencje zasady nullum crimen, nulla poena sine lege anteriori ujmuje się w ramach czterech reguł szczegółowych:

1) nullum crimen, nulla poena sine lege scripta - co zawiera nakaz typizacji czynu zabronionego i określenia kary w drodze ustawy;

2) nullum crimen, nulla poena sine lege stricta - oznaczającej zakaz analogii i wykładni rozszerzającej;

3) nullum crimen, nulla poena sine lege certa - tj. zakaz tworzenia niedookreślonych i nieostrych typów przestępstw i sankcji grożących za przestępstwo;

4) nullum crimen, nulla poena sine lege praevia - rozumianej jako zakaz wstecznej mocy ustawy, jeżeli pogarszałoby to sytuację prawną sprawcy.

Zasada ta na gruncie polskiego prawa karnego oznacza przede wszystkim, że nie ma przestępstwa i kary bez ustawy, z czego wynika wskazanie, że źródłem prawa karnego może być tylko ustawa.

Pojęcie ustawy związane jest z określonymi podmiotami uprawnionymi do stanowienia aktów normatywnych tej rangi, co na ogół zarezerwowane jest dla parlamentu - najwyższego organu przedstawicielskiego w państwie. Jednak w konstytucjach niektórych państw dopuszcza się, w pewnych określonych sytuacjach możliwość wydawania aktów z mocą ustawy także przez inny organ państwa, najczęściej głowę państwa lub rząd.

Ustawa musi być pisanym aktem normatywnym, mającym w dodatku ściśle określoną formę. Formę pisemną uzyskuje przez ogłoszenie jej w państwowym urzędowym organie publikującym akty normatywne tej rangi. Tak więc ustawa musi być podana do powszechnej wiadomości w odpowiedniej formie, najczęściej drukowanej. Publikacja ustawy jest niezbędnym elementem ustawy. Od 1 stycznia 2012 r. Dziennik Ustaw wydawany jest w formie elektronicznej, z zachowaniem kolejności pozycji w danym roku kalendarzowym. W Dzienniku Ustaw ogłaszane są akty normatywne i inne akty prawne. Dniem ogłoszenia aktu jest dzień jego ogłoszenia w postaci elektronicznej na stronie internetowej organu wydającego Dziennik Ustaw. Dzień ogłoszenia aktu w postaci elektronicznej umieszczony jest w obrębie nagłówka strony (ustawa z 20.7.2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych, tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 269 ze zm.). 

Prawo karne obowiązuje tylko w takim zakresie, jaki zawarty jest w ustawie. W ustawie muszą być ujęte zarówno ustawowe znamiona typów rodzajowych przestępstw i ich odmian, przesłanki i zasady odpowiedzialności karnej, jak i sankcje karne grożące za przestępstwo. Problemem jest, czy można uszczegółowić ogólnie sformułowane znamiona czynu zabronionego w rozporządzeniach. W Polsce duża część doktryny i orzecznictwo, także Trybunału Konstytucyjnego, dopuszcza możliwość doprecyzowania niektórych ustawowych znamion czynu zabronionego w aktach podustawowych (szerzej zob. s. 60).

Konsekwencją stosowania zasady nullum crimen, nulla poena sine lege jest zakaz stosowania analogii w prawie karnym. Ewentualnych luk w prawie karnym nie można zapełniać drogą stosowania podobnego przepisu (analogia legis, ani przez powołanie się na ogólne zasady systemu prawa lub normy pozaustawowe (analogia iuris). Natomiast dopuszczalne jest posłużenie się w prawie karnym analogią dla wypełnienia luki w prawie karnym na korzyść sprawcy, gdy chodzi o okoliczności wyłączające lub łagodzące odpowiedzialność karną, winę lub uchylające albo zmniejszające karę.

Do analogii iuris odwoływała się ustawa karna Niemiec faszystowskich z 28.4.1935 r., pozwalająca na rozstrzyganie spraw nieuregulowanych w prawie karnym na podstawie kryterium "zdrowego poczucia narodowego", i dekrety rewolucyjnych władz Rosji Sowieckiej 1917-1918 r., odwołujące się do "rewolucyjnego sumienia". Natomiast analogię legis przyjmowało nieco późniejsze ustawodawstwo karne ZSRR i wiernie wzorujące się na nim prawo karne niektórych państw komunistycznych. Analogia dopuszczona była także w Kodeksie karnym Danii z 1935 r. i Grenlandii z 1955 r.

Z uwagi na wyraźne przyjęcie w ustawodawstwie karnym zasady nullum crimen, nulla poena sine lege oraz międzynarodowe i konstytucyjne jej zabezpieczenie, analogia jest współcześnie w zasadzie odrzucona.

O wiele bardziej groźne dla praw człowieka stały się inne, ukryte formy naruszenia zasady legalizmu, np. w postaci stosowania rozszerzającej wykładni przepisów oraz tzw. małej analogii czy "legalnej, ułamkowej analogii" (L. Gardocki, Typowe zakłócenia funkcji zasady nullum crimen sine lege, SI 1982, Nr 10, s. 52 i nast.). Występuje ona w typach otwartych przestępstw, gdzie przestępstwem jest nie tylko czyn wykazujący znamiona opisane w ustawie, ale także zachowanie do niego podobne. Legalizm w tworzeniu typów przestępstwa wyklucza stosowanie dyspozycji blankietowych, w których ustawa karna nie typizuje dokładnie zachowania zabronionego, lecz zleca określenie części znamion, np. przepisom wykonawczym, a więc aktom podustawowym, typów otwartych, czy przepisów kauczukowych, a więc tak ogólnie sformułowanych, że praktycznie mogą być stosowane do jakiegokolwiek czynu ludzkiego.

Niedopuszczalne jest też stosowanie w ustawie prawnokarnej pojęć niedookreślonych, w tym zbyt szerokich, niejasnych językowo, ambiwalentnych czy ocennych. W szczególności ustawodawca nie powinien odwoływać się do znamion ocennych, wymagających ocen pozaprawnych powierzanych dyskrecjonalnej władzy sędziego.

Ustawa musi wyraźnie wskazywać na sferę czynów zabronionych i określać kary grożące za przestępstwo, konsekwencją zasady jest więc wymóg określoności przestępstwa i kary. C. Beccaria przestrzegał, że jeżeli złem jest wykładnia praw, to złem jest również i niejasność praw, powodująca potrzebę uciekania się do ich wykładni. Wymóg określoności jest skierowany przede wszystkim do ustawodawcy i dotyczy głównie odpowiedniej techniki legislacyjnej. Zobowiązuje on do właściwej typizacji przestępstwa i określenia ram kary. Pociągnięcie do odpowiedzialności karnej bez uprzedniego wyraźnego ostrzeżenia narusza zasadę fair play. Zanim państwo wymierzy karę, musi dać każdemu szansę jej uniknięcia przez wyraźne określenie linii oddzielającej sferę czynów zakazanych od dozwolonych prawem karnym (A. Grześkowiak, Nullum crimen, s. 508-509).

Ustawa karna obowiązująca w czasie popełnienia czynu powinna wyraźnie wskazywać karę lub inny środek penalny grożący za przestępstwo. Wyraża to zasada nulla poena sine lege. Zasada ta zapobiec ma arbitralności w stosowaniu przez państwo sankcji karnej za przestępstwo. Kara powinna być jasno określona w ustawie, zarówno gdy chodzi o jej rodzaj, jak i granice. Ustawa w pierwszym rzędzie nie może posługiwać się sankcjami nieokreślonymi tak co do rodzaju, jak i czasu trwania grożącej kary. Ale konsekwencje zasady nulla poena sine lege obejmują też wymiar kary. Zakazuje ona wymiaru kary nieprzewidzianej ustawą, innej niż ustalona przepisami prawa karnego za dany typ przestępstwa, z modyfikacjami zawartymi w części ogólnej Kodeksu karnego oraz kary nieoznaczonej w czasie.

W doktrynie prawa karnego przyjęło się uważać, że zasada nulla poena sine lege ma zastosowanie do wszystkich środków stosowanych za popełnienie czynu zabronionego. Jej rygorom powinny być także poddane środki karne, kompensacyjne, przepadek, środki zabezpieczające, probacyjne, jak również poprawcze czy wychowawcze stosowane wobec nieletnich sprawców czynów karalnych lub młodocianych na zasadzie art. 10 § 4 KK.

Zasada "nie ma kary bez ustawy" ma współcześnie charakter relatywny, bo często dokonuje się w niej wyłomów uzasadnianych względami polityczno-kryminalnymi.

Składnikiem zasady nullum crimen, nulla poena sine lege anteriori, pełniącej funkcję gwarancyjną prawa karnego, jest zasada lex retro non agit. Dla jej wypełnienia nie wystarcza, by czyn i kara były zawarte w ustawie, wymagane jest ponadto, by była to ustawa obowiązująca w czasie jego popełnienia. Tylko obowiązująca ustawa stanowi tytuł obowiązku poniesienia prawnokarnych konsekwencji za popełnienie przestępstwa. Oznacza to, że zakaz czy nakaz karny muszą wyprzedzać w czasie czyn przestępny - co więcej, muszą znajdować się one w ustawie karnej mającej już moc prawną. Nie można naruszyć prawa nieistniejącego, nie jest możliwe naruszenie ustawy karnej bez ustawy karnej. Zasada lex retro non agit zobowiązuje państwo do lojalności wobec obywateli, którzy nie mogą być zaskoczeni obowiązywaniem ustawy karnej.

Ustawa karna uchwalona przez władzę ustawodawczą nie ma jeszcze mocy prawnej. Uzyskać ją może dopiero z chwilą opublikowania lub w terminie późniejszym, wskazanym w samej ustawie. Od daty opublikowania należy najwcześniej liczyć początek obowiązywania ustawy karnej. Jednak termin wejścia w życie ustawy powinien być oddzielony stosownym okresem nie tylko od daty jej uchwalenia, ale również i od daty jej ogłoszenia. Okres od opublikowania ustawy do wejścia jej w życie, tzw. vacatio legis, przeznaczony jest na zaznajomienie się z treścią ustawy, tak by były faktycznie dostępne dla wszystkich, którzy chcieliby zapoznać się z ustawą (A. Grześkowiak, Nullum crimen, s. 511).

Zasada lex retro non agit zyskała w prawie karnym ważny wyjątek, mający charakter zasady zawsze modyfikującej treść tej reguły. W wypadku kolizji ustaw w czasie ustawa względniejsza dla sprawcy ma efekt retroaktywny, tak że współcześnie standardem stała się zasada lex retro agit cum exceptionis lege severioris. Nadrzędna zasada lex retro non agit i płynąca z niej pewność prawa zostały poświęcone dla liberalizacji odpowiedzialności karnej sprawcy. Chodzi jednak wyłącznie o sytuację, gdy czyn był zabroniony w czasie jego popełnienia, zaś później nastąpiła zmiana ustawodawstwa, tak że w czasie orzekania obowiązuje ustawa nowa. Funkcja gwarancyjna prawa karnego ustępuje tu przed zasadą humanizmu.

Zasada nullum crimen, nulla poena sine lege anteriori stanowi międzynarodowy standard prawa człowieka do bezpieczeństwa prawnego. Jednak sama społeczność międzynarodowa wprowadziła do niego ograniczenie. Obejmuje ono tzw. klauzulę norymberską, tj. dyspozycję, według której dopuszcza się sądzenie i karanie za czyn, który w chwili popełnienia stanowił przestępstwo w myśl ogólnych zasad prawa, uznanych przez społeczność międzynarodową, a więc nie w myśl ustawy. Na tej podstawie sądzono zbrodniarzy hitlerowskich. Uważa się, że zasada legalizmu jest osłabiona przez akceptację tzw. klauzuli norymberskiej.

W polskim prawie karnym zasada nullum crimen sine lege anteriori została kilkakrotnie naruszona przez komunistycznego ustawodawcę. Chodzi o dekret PKWN z 31.8.1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (tekst jedn. Dz.U. z 1946 r. Nr 69, poz. 377 ze zm.), dekret PKWN z 30.10.1944 r. o ochronie Państwa (Dz.U. Nr 10, poz. 50), obowiązujący od 15.8.1944 r., dekret z 22.1.1946 r. o odpowiedzialności za klęskę wrześniową i faszyzację życia państwowego (Dz.U. Nr 5, poz. 46), dekret z 28.6.1946 r. o odpowiedzialności karnej za odstępstwo od narodowości w czasie wojny 1939-1945 r. (Dz.U. Nr 41, poz. 237 ze zm.), dekrety stanu wojennego z 12.12.1981 r. (posiedzenie Rady Państwa, która je uchwaliła, rozpoczęło się około godziny 1:00 w nocy 13.12.1981 r., Dzienniki Ustaw zawierające dekrety datowano na 14.12.1981 r., mimo iż drukowane były od 17 do 18.12.1981 r. - rozesłane zostały od 19 do 23.12.1981 r.).

Normę zakazującą wprowadzania prawa karnego z mocą wsteczną zawierała Konstytucja z 1921 r. - w art. 68 oraz Konstytucja kwietniowa z 1935 r. - w art. 98. Nie przewidywała jej natomiast Konstytucja stalinowska z 1952 r. Ujęcie tej zasady w ratyfikowanym przez PRL MPPOiP z 1966 r. (art. 15) nie przeszkodziło w jej naruszeniu przez dekrety stanu wojennego. Obecnie zasada ta jest zasadą konstytucyjną - art. 42 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.

II. Kodeksowe zasady prawa karnego

Kodeks karny w przepisach części ogólnej formułuje zasady, którym poddana powinna być całość rozwiązań prawnokarnych. Mają one podstawowe znaczenie dla prawa karnego, które może funkcjonować tylko w ich ramach. Kodeksowe zasady prawa karnego mają odniesienie w zasadzie do wszystkich przepisów prawa karnego, gdyż na podstawie art. 116 KK są one stosowane także do pozakodeksowego prawa karnego, chyba że ustawy zawierające takie przepisy w sposób wyraźny wyłączają ich stosowanie. Kodeksowe zasady prawa karnego można ująć w odrębne grupy dotyczące odpowiedzialności karnej i wymiaru kary.

Do zasad odpowiedzialności karnej Kodeks karny zalicza:

1) zasadę nullum crimen sine lege (nie ma przestępstwa bez ustawy);

2) zasadę nulla poena sine lege (nie ma kary bez ustawy);

3) zasadę lex retro non agit (ustawa nie działa wstecz);

4) zasadę prioritas legis mitior (pierwszeństwo ma ustawa względniejsza) - a więc zasadę lex mitior retro agit (ustawa względniejsza działa wstecz);

5) zasadę nullum crimen sine damno sociali magis quam minimo (nie ma przestępstwa bez społecznej szkodliwości w stopniu większym od znikomego);

6) zasadę nullum crimen sine actione (nie ma przestępstwa bez czynu);

7) zasadę nullum crimen sine iniuria (nie ma przestępstwa bez bezprawności);

8) zasadę nullum crimen sine culpa (nie ma przestępstwa bez winy);

9) zasadę zdolności do zawinienia;

10) zasadę indywidualizacji winy i odpowiedzialności karnej;

11) zasadę stosowania polskich ustaw karnych na terytorium polskim;

12) zasady czasu i miejsca popełnienia przestępstwa;

13) zasadę podziału przestępstw na zbrodnie i występki;

14) zasadę entia non sunt multiplicanda (bytów nie należy mnożyć), w myśl której jeden czyn może być tylko jednym przestępstwem, z konsekwencją tej reguły w postaci kumulatywnego zbiegu przepisów karnych.

Kodeksowe zasady prawa karnego omawiane są łącznie z problemami, których dotyczą.

§ 5. Prawo karne a moralność

Relacje, jakie istnieją między normą moralną a normą prawną, stały się przedmiotem licznych badań, zwłaszcza w przeszłości. Szczególne miejsce zajmuje w nich problem stosunku między moralnością a prawem karnym. Kwestia relacji prawa karnego i moralności rzuca światło na wiele węzłowych zagadnień w prawie karnym - zwłaszcza na dobro chronione, podmiot przestępstwa - czynny i bierny, na winę, karę i jej sprawiedliwość oraz na katalog przestępstw. Wartości, które chroni prawo karne w ramach jego funkcji ochronnej, są w dużej mierze wartościami moralnymi.

Normy moralne czerpią swój sens z prawa naturalnego. Tkwią więc w naturze ludzkiej. Stanowią zespół norm ludzkiej moralności najbardziej podstawowych i niepisanych, ale zapisanych w sumieniu człowieka i jego świadomości moralnej. Sumienie wskazuje człowiekowi co jest dobrem, a co złem i co czynić powinien, a czego czynić nie powinien. Pokazuje wartości moralne, które należy respektować. Normy moralne są uznawane przez ludzi i znajdują odbicie w przyjmowanych przez nich systemach wartości.

Człowiek żyje we wspólnotach - od najmniejszej, jaką jest rodzina, po wspólnotę państwową, łączącą ludzi w zorganizowany organizm wspólnotowy, tworzony przez ludzi i dla ich dobra. Każda wspólnota, także państwowa, musi określić, co stanowi dla niej wartość. To na systemie wartości, uznawanych za ważne, buduje się cały jej byt, ład i wzajemne odniesienia między ludźmi. Są one spoiwem życia ludzi między sobą i spoiwem w stosunkach państwo - człowiek. Istnieją wartości same w sobie tak cenne, że stanowią wartość nie tylko jednostkową, ale mają znaczenie dla życia wspólnoty. Nie jest możliwe zbudowanie wspólnoty państwowej bez ładu moralnego i społecznego, a ten wymaga wskazania wartości, wymaga określenia, co jest dobrem a co złem. Ich naruszenie, wyrządza szkodę społeczną i spotyka się z żywą dezaprobatą społeczną, z potępieniem. Wspólnota państwowa postanawia więc, przez swój porządek prawny chronić te wartości. Zadaniem prawa jest zatem ochrona dobra wspólnego ludzi tworzących państwo, przez uznanie i ochronę podstawowych wartości, na które składają się prawa człowieka, rozwój pokoju i moralność publiczna (Deklaracja Dignitatis Humanae, ogłoszona 7 grudnia 1965 r., Sobór Watykański II).

W literaturze istnieje wiele poglądów na temat podobieństwa, odrębności i wpływu norm moralnych na normy prawa karnego. Stanowiska te zależą w dużej mierze od poglądów na prawo i moralność.

Problem związków prawa karnego z moralnością był żywo dyskutowany zwłaszcza w doktrynie I połowy XX w. Wskazywano wówczas na ścisłe relacje między normami tego prawa a normami moralnymi. Uważano dość powszechnie, że przestępstwo jest zawsze czynem niemoralnym, a normy prawnokarne pokrywają się z normami moralnymi. Na takim stanowisku stał np. V. Lanza. Jednak szeroki był również krąg poglądów, według których prawo karne jest całkowicie oddzielone od moralności. Tak uważał np. A. Feuerbach, według którego moralność powinna jedynie "oświetlać" drogę prawu karnemu (zob. A. Zoll, Czy filozofia ma być służącą czy panią? (uwagi do wypowiedzi P.J.A. Feuerbacha), [w:] Dziedzictwo prawne XX wieku. Księga pamiątkowa z okazji 150-lecia Towarzystwa Biblioteki Słuchaczów Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, red. A. Zoll, J. Stelmach, J. Halberda, Kraków 2001, s. 20).

Kwestię związków prawa karnego z moralnością próbowano rozwiązać po myśli ogólnej koncepcji prawa jako minimum etycznego. Według twórcy tego poglądu, Jellinka, oznaczać to miało, że prawo karne zakazuje najpoważniejszych przekroczeń norm moralnych, a zakazy te tworzone są wyłącznie w relacji do zakazów moralnych. Nie istnieje więc norma prawnokarna, określająca czyny zabronione bez normy moralnej, stąd prawo byłoby częścią moralności. Prawo karne rozumiane w ten sposób wskazywałoby na minimum wymagań moralności, będąc swoistym kodeksem minimum moralności. Ktoś, kto nie narusza norm prawa karnego spełniałby minimalne wymogi moralności. Pogląd ten znalazł zwolenników w prawie karnym, jednym z pierwszych był Włoch, V. Manzini.

Uważał on, że z norm moralnych przeszło do prawa karnego to, co w progresywnym rozwoju uznane było przez opinię społeczną za minimum etyczne, konieczne i wystarczające dla życia w uporządkowanym i bezpiecznym współżyciu społecznym w określonym momencie historycznym w danym państwie, narodzie czy grupie. Przestępstwa to czyny niemoralne, o większym ciężarze niemoralności, czyli zakazy prawa karnego to minimum tego minimum etycznego. Prawo karne według niego chroni zatem minimum etyczne absolutne, gdyż zmierza do zabezpieczenia przestrzegania minimum z minimum wartości moralnych niezbędnych dla życia społecznego.

Maggiore, a później G. Bettiol uważali, że prawo karne nie jest minimalną dawką moralności, ale samą moralnością skrystalizowaną w określonym momencie kulturowego rozwoju. W ten sposób prawo karne byłoby moralnością, statycznie określoną w treści normy prawa karnego (F. Antolisei, Manuale di diritto penale. Parte generale, s. 11).

W odniesieniu do - przyjmowanej także w części doktryny polskiej, np. przez A. Wąska (zob. A. Wąsek, Prawo karne - minimum moralności, AUMCS 1984, sectio G, vol. XXXI, s. 35 i nast.) - koncepcji prawo karne - minimum moralności, czy nawet minimum z minimum moralności, należy mieć na uwadze, że moralność nie jest podatna na stopniowanie, jak chce tego teoria minimum etycznego. Zachowanie człowieka jest w świetle moralności albo dobre, albo złe. Nie ma standardu minimum dobra czy minimum zła. Teoria ta nie znajduje potwierdzenia ani ze strony moralności, której wymogi są szersze od tych przejętych przez państwo do systemu prawnokarnego, ani ze strony porządku prawnokarnego, który do kodeksów karnych inkorporuje także czyny moralnie indyferentne.

Właściwie w zasadzie nie neguje się związków prawa karnego z moralnością. Problemem jest jedynie, w jakiej relacji pozostają ze sobą te dwa systemy normatywne. Nawet zwolennicy poglądu o ścisłym oddzieleniu norm prawnokarnych od moralnych wskazywali na związki tych systemów normatywnych, uznając, że moralność tworzy fundament prawa karnego - "pozwala prawu karnemu iść właściwą drogą" (zob. A. Zoll, Czy filozofia, s. 20). Istnienie związków między prawem karnym a moralnością nie oznacza jednak, że te systemy normatywne można utożsamiać, bowiem - choć zbiegają się one na wielu płaszczyznach - różnią się od siebie. Relacje te przedstawia się czasami jako dwa przecinające się koła (M. Cieślak, Polskie prawo, s. 26) lub określa się ich wzajemny stosunek jako krzyżowanie (W. Wróbel, A. Zoll, Polskie prawo karne. Część ogólna, Kraków 2010, s. 42), co oznacza, że w relacjach tych występują obszary pokrywających się norm prawnych z moralnymi, ale istnieją po obu stronach sfery niezależne, odrębne.

W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego w Polsce podjęto problem określenia relacji norm prawnych do norm etycznych na tle regulacji dotyczącej legalizacji przerwania ciąży. Jego kanwą były przepisy Kodeksu etyki lekarskiej, w których zakazywano lekarzom wszelkich działań powodujących śmierć człowieka, w tym przeprowadzania aborcji, dopuszczonej polskim prawem. Zarzucano mu niezgodność zawartych w nim norm etycznych z obowiązującym prawem, wywodząc, że normy etyczne muszą być zgodne z prawem. Trybunał Konstytucyjny w precedensowym post. z 7.10.1992 r. (U 1/92, OTK 1992, Nr 2, poz. 38) wskazał, że "normy etyki lekarskiej mają charakter norm deontologicznych, a nie norm należących do zakresu administracji państwowej (...). Nieuprawnione jest więc twierdzenie, że norma etyczna musi być zgodna z normą prawną. Twierdzenie takie zakładałoby priorytet norm prawnych nad normami etycznymi". Trybunał podkreślił, że to raczej prawo powinno mieć legitymację etyczną, zaś etyka nie wymaga legitymacji legalistycznej. Tak więc Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionował związku norm prawnych z etycznymi, co więcej - wskazał, że prawu potrzebna jest podstawa etyczna.

Prawo karne, podobnie jak moralność, ma charakter normatywny. I jedno, i drugie określa reguły zachowań ludzkich, kierując się ich wartością. Zarówno normy moralne, jak i normy prawnokarne wskazują na powinność określonego zachowania i przedstawiają jego wartościowanie. Jednak norma prawna jest zawsze normą, która przychodzi z zewnątrz, ma swoje oparcie w sile i autorytecie władzy. Norma moralna dotyczy wewnętrznej strony ludzkich zachowań, tworzy powinność wewnętrzną odpowiedniego, dobrego postępowania, wskazując wartości i oceniając zachowanie człowieka.

Różne są również funkcje norm moralnych i norm prawnych. Moralność i prawo karne stawiają przed sobą odmiennie ujęte cele - moralność prowadzić ma do udoskonalenia człowieka, prawo karne ma przede wszystkim cel społeczny, utylitarny - ma zapewnić bezpieczeństwo życia w społeczności państwowej i ochronić wartości ważne dla człowieka i wspólnoty, a także propagować wartości prawem chronione jako istotne dla człowieka i wspólnoty państwowej. I chociaż postulatem prawa i etyki powinno być maksymalne zbliżenie obu porządków - prawa i moralności - to jednak normy prawnokarne nigdy nie wyczerpią treściowego zakresu norm moralnych, bo prawo, po prostu nie sięga we wszystkie dziedziny życia i aktywności osoby ludzkiej, przede wszystkim wewnętrznej, które poddane są moralności. Standardy moralne często są bowiem szersze i bardziej wymagające od tych ustanowionych prawem.

Uogólniająco wskazuje się na trzy główne rodzaje relacji między prawem karnym a moralnością: po pierwsze - moralność bezpośrednio kształtuje treść norm prawnych, po drugie - moralność wpływać może pośrednio na treść prawa, przez stosowanie ocen moralnych przy wykładni przepisów prawa, po trzecie - wpływa na stosowanie i przestrzeganie prawa - egzekwowanie prawa zmierza do wcielenia wartości, które propaguje (zob. W. Dziedziak, Działanie motywacyjne sankcji prawnych, Studia Iuridica Lublinensia 2005, Nr 5, s. 11). Przyjmuje się przy tym, że prawo karne jest najbardziej bezpośrednim wyrazem ocen moralnych ustawodawcy, że organy wymiaru sprawiedliwości wydają decyzje wymagające ocen moralnych, a ponadto, że reakcja społeczna na zjawisko przestępczości, jak i na stosowanie sankcji karnej jest, przede wszystkim, wyrazem dezaprobaty moralnej (A. Klarman, Polskie dyskusje o prawie karnym: emanacją konsensusu czy konfliktu wartości, referat na XII Ogólnopolski Zjazd Socjologiczny, Zielona Góra, 13-15.9.2007 r.).

Związki między prawem karnym a moralnością pojawiają się w pierwszym rzędzie przy wyborze wartości, które mają być chronione przy użyciu prawa karnego. Nie jest możliwe określenie treści norm prawnokarnych, wartości chronionych tym prawem bez odwołania się do wartości moralnych. To moralność pierwotnie wskazuje wartości, ukazując co jest dobrem, a co złem, co jest słuszne, a co niesłuszne, co jest wymagalne. Przyjmuje się, że "prawo jest systemem aksjologicznie otwartym wobec wartości i zasad etycznych" (T. Kaczmarek, Prawo karne wobec moralności. Spory wokół moralnego i prawnego statusu płodu ludzkiego, [w:] Nauki penalne wobec problemów współczesnej przestępczości. Księga jubileuszowa z okazji 70. Rocznicy urodzin Profesora Andrzeja Gaberle, red. K. Krajewski, Warszawa 2007, s. 90).

Prawo karne jest przede wszystkim odbiciem systemu wartości panującego w danym społeczeństwie, wyrażanego wartością dóbr chronionych tym prawem. Prawo to określa pożądane wzorce zachowań, zakazując pod groźbą kary takich czynów, które naruszają ważne wartości, wyrządzają szkodę człowiekowi i wspólnotom, w których żyje. Wartości te budują etyczny fundament prawa karnego, tworzą jego aksjologię. Materialnym ich źródłem powinny być standardy moralne stanowiące etyczne i kulturowe korzenie danej społeczności. I w tym miejscu prawo karne zbiega się z moralnością, gdyż to ona przede wszystkim wskazuje na wartości, które stanowią refleks naturalnego porządku rzeczy.

Prawo karne wpisuje zatem do swojego porządku normatywnego wartości moralne funkcjonujące w danej społeczności, transponując je na wartości chronione pod rygorem sankcji karnych. Oczywiście nie chodzi o wszystkie wartości moralne, ale o te podstawowe, najbardziej cenne dla wspólnoty państwowej i tworzących ją ludzi. Porządek prawnokarny interesuje się naruszeniami takich wartości i w takiej mierze, w jakiej, z racji swojego ciężaru naruszają podstawowe wartości ludzkie i społeczne, stanowią zamach na godność człowieka, obrażają uczucia moralne innych lub powodują u innych szkody, gdy naruszają dobro i ład wspólnoty. Przy analizie tego co niemoralne i karygodne J. Makarewicz wskazuje, że niemoralne postępowanie może być "bardzo szkodliwe społecznie, może zagrozić istotnym podstawom grupy społecznej. W takim wypadku mówimy o przestępstwie (...)" (J. Makarewicz, Wstęp do filozofii prawa karnego w oparciu o podstawy historyczno-rozwojowe, Lublin 2009, s. 84). Podaje więc interesujące kryterium dla ustalenia relacji między normami moralnymi a normami prawnokarnymi - jest nim wyrządzenie szkody w dobru stanowiącym wartość moralną. Prawo karne bowiem nie zabrania wszystkich zachowań, które moralność uważa za zło, ale zabrania takich czynów, które wyrządzają szkodę.

Prawo karne, tak silnie związane z moralnością, nie powinno zabraniać zbyt szeroko czynów, które nie są moralnie naganne, czy są moralnie indyferentne. Ale też nie powinno ono popadać w kolizję z normami moralnymi, uznając za dozwolone to, co w moralności spotyka się z ciężkim potępieniem.

Tak więc związki prawa karnego z moralnością mają charakter istotowy - dają podstawy do wytyczenia przez to prawo zakresu dóbr chronionych. Doktryna prawa karnego wyróżnia nawet odrębną kategorię przestępstw, w których dobra chronione mają odbicie w normach moralnych, co oznacza, że wartość normatywna wyrażona przepisem prawa karnego ma źródło w wartości moralnej. Przestępstwa takie noszą nazwę mala per se, bo czyny będące ich treścią same w sobie, a więc w porządku moralnym uważane są za zło. Garofalo tego typu przestępstwa nazywał przestępstwami naturalnymi, gdyż gwałcą one prawa naturalne, a więc te, które odbijają moralność w swoich normach powinnościowych. Nie można zaprzeczyć, że przestępstwa, zwłaszcza ciężkie w dużej mierze kontrastują z normami moralnymi - np. zabójstwo z normą moralną "nie zabijaj". Zdarza się jednak także, że czyny zdecydowanie negatywnie oceniane przez moralność nie są zabronione przez prawo karne, lub zabronione tylko częściowo - np. w niektórych państwach: aborcja, eutanazja, pornografia.

Państwu jest łatwiej ochraniać dobra, jeżeli wartości chronione przez prawo karne pokrywają się z wartościami moralnymi. Mechanizmem ochronnym jest wtedy także moralność, która wraz z właściwym jej systemem sankcji w postaci potępienia, wzmacnia moc powstrzymującą i wychowawczą prawa karnego. Prawo karne bowiem nie tylko wartościuje zachowania człowieka, ale też skłania go do zachowania zgodnego z normą i zapobiega zachowaniu z nią niezgodnemu, a przez to chroni takie dobra. Łatwiej również pełnić prawu karnemu funkcję wychowawczą, gdyż norma moralna ułatwia internalizację normy prawnej chroniącej dobro prawne, stanowiące wartość moralną.

Jednak prawo karne zna też taką kategorię przestępstw, tzw. mala prohibita, która obejmuje czyny moralnie obojętne, niespotykające się z potępieniem moralnym. W takim przypadku prawo to działa jedynie w oparciu o prawnie wyrażony zakaz pewnego zachowania, które zostało przez państwo uznane za szkodliwe. Przy nich jedyną legitymizacją dla prawa karnego jest sam zakaz określonego zachowania. Zło takiego przestępstwa jest tylko złem prawnokarnym, nie zaś moralnym, bo zostało ustalone mocą przepisów prawa karnego. Jako przykład można podać niektóre przepisy prawa karnego skarbowego, przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu czy niektóre przestępstwa polityczne, zwłaszcza te, które służą ochronie interesów politycznych władzy, uwzględniając ich punkt widzenia na państwo. Zdarza się także, że państwo, chcąc wprowadzić do świadomości społecznej jakąś wartość, zakazuje jej naruszenia, kształtując w taki sposób nowe oceny moralne czynów, które nie są jeszcze odczuwane jako niemoralne w świadomości społecznej, ale godzą w dobro człowieka, w rozwój czy postęp społeczeństwa. Normy prawnokarne, których zakres jest z jednej strony węższy od norm moralnych, w tych wypadkach wychodzą poza wartości mające znaczenie w moralności, obejmując reguły neutralne moralnie, ale użyteczne w życiu społecznym.

Prawo karne podlega bowiem ciągłej ewolucji, w demokracjach współczesnych zmieniają się standardy porządku publicznego i moralności publicznej, zmieniają się też wyobrażenia co do dobrego postępowania, determinujące moralność indywidualną, przemianie ulegają obyczaje. Postęp i przemiany cywilizacyjne stawiają nowe wymogi człowiekowi i społeczności, w której żyje. Procesy te odciskają piętno również na prawie karnym. Jedne jego zakazy odchodzą w przeszłość, inne są wprowadzane pod wpływem potrzeby ochrony nowych wartości społecznych, kulturowych. Wiele obowiązujących przepisów prawa karnego wyraża wartości moralne, które w przeszłości pozostawione były wyłącznie moralności i ludzkiemu sumieniu. Z biegiem czasu stawały się one normami uznanymi przez prawo, niezbędnymi do dobrego, uporządkowanego współżycia ludzi we wspólnocie, opatrzonymi już sankcją przymusu państwowego. W związku z rozwojem praw człowieka wzrasta świadomość konieczności ochrony jego przyrodzonej godności i wolności, co daje także nowe spojrzenie na treść prawa karnego, rodzaje i cele kar stosowanych za przestępstwo i ściślej łączy prawo karne z wartościami moralnymi.

Tak więc dynamizm ewolucyjny prawa karnego wiąże je w oczywisty sposób z nowymi wymaganiami cywilizacji, ale siłą tego dynamizmu powinna być moralność, która ukazuje świat wartości. Z drugiej strony, ten sam rozwój cywilizacyjny czyni nieużytecznymi wiele nakazów i sankcji prawnokarnych i te są wyłączane z kręgu zainteresowań prawa karnego, choć ich znaczenie w moralności nadal istnieje.

W prawie karnym następują także zmiany polegające na tym, że sankcje karne pozostawia się tylko w tych wypadkach, gdy czyny przedstawiają najpoważniejszą obrazę wartości lub najniebezpieczniejszą groźbę dla porządku publicznego. Prawo karne przekształca się bowiem w prawo ultima ratio, a czasem nawet extrema ratio. W prawie tym utrzymywane są tylko te normy, które są absolutnie konieczne dla ochrony dóbr przy użyciu sankcji karnych, co zmniejsza przedmiotowy obszar norm prawnych pokrywających się z normami moralnymi.

Pomimo wyraźnych związków prawa karnego z moralnością współcześnie obserwuje się proces "sekularyzacji" prawa karnego, polegający na odrywaniu go od wartości i tworzeniu norm prawnokarnych, które nie mają zakorzenienia w normach moralnych. Wyrażają one "czyste", a więc wyprane z wartości moralnych wymogi porządku publicznego, przymusowo egzekwowane dla utrzymania organizacji państwa. Prawo karne powinno być zatem neutralne wobec wartości moralnych i całkowicie niezależne od moralności (zob. A. Zoll, Czy filozofia, s. 23). Uważa się - zwłaszcza w koncepcji liberalnego prawa karnego - że prawo to nie powinno mieć u podstaw norm moralnych, gdyż demokratyczne państwo prawne oparte jest na pluralizmie wartości, poglądów i standardów zachowania. Wartości typowane do ochrony powinny być określane co najwyżej w drodze konsensusu zawieranego w głosowaniu bądź społecznego pod postacią referendum, bądź przez większość parlamentarną w głosowaniu. Ona miałaby uchwalać, co jest zabronione pod groźbą kary, bez względu na to, czy stanowi to zło, czy dobro moralne. Większość parlamentarna tworzyłaby w ustawie "zło" czynu lub pozbawiałaby go cechy "zła". Podstawą prawa karnego miałaby stać się "etyka konsensualna" - taka, na którą zgodziłaby się większość w głosowaniu w parlamencie lub w drodze referendum. Oznacza to, że wartości moralne byłyby określane przez konsensus (D. Lyons, Etyka i rządy prawa, Warszawa 2000, s. 63). Prawo karne oparte na takich konsensualnych wartościach miałoby walor relatywny, w istocie przestałoby chronić wartości moralne, które nie są relatywne.

W państwach demokratycznych, opartych na przyrodzonych prawach człowieka, tam gdzie demokracja ma fundament wartości i jest koncepcją etyczną państwa, rozumianego jako dobro wspólne, którego miarą jest człowiek i jego dobro, prawo karne winno być związane ze światem wartości, a więc z moralnością. M. Cieślak postulował, aby tak ukształtować prawo karne, by "w możliwie najszerszym zakresie odpowiadało ono przyjętym w danym społeczeństwie normom moralnym" (M. Cieślak, Polskie prawo, s. 27). Nie powinno zatem być tworzone politycznie, dla rozwiązania doraźnych kwestii i interesów partykularnych. Istnieją wartości moralne tak ważne dla bytu człowieka i zakładanych przez niego wspólnot, że bez ich poszanowania nie można sobie wyobrażać życia człowieka we wspólnocie państwowej. Z ich ochrony prawo karne nie powinno rezygnować, bo zachwiane byłyby same fundamenty ludzkiej wspólnoty. Do takich wartości należy bezsprzecznie prawo do życia. Słuszność mają autorzy wskazujący, że "w demokratycznym państwie prawa nie powinna zachodzić sprzeczność między nakazem prawa a nakazem moralnym" (W. Wróbel, A. Zoll, Polskie prawo karne, s. 42). Jan Paweł II wskazywał: "Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm" (Jan Paweł II, Centesimus Annus - ogłoszona 1 maja 1991 r. w Rzymie, s. 46). Można na tym tle powiedzieć, że prawo karne bez wartości także łatwo przemienia się w prawo totalitarne.

Związki prawa karnego z moralnością występują nie tylko w odniesieniu do dobra chronionego, ale również i na innych płaszczyznach. Prawo karne, podobnie jak moralność, jest systemem normatywnym wartościującym. Osądza ludzkie zachowania, wybory postępowania, bierze pod uwagę ludzkie intencje, motywy, uwzględnia jego wewnętrzne przeżycia, które łączą się z zewnętrznym zachowaniem. W kategoriach moralnych osądzane są motywy, pobudki, rozpoznanie znaczenia czynu. Wiele elementów moralnych odbija się bowiem w zachowaniu sprawcy, a z drugiej strony znajduje koncentrację przy prawnokarnych ocenach tego zachowania.

Istnieją ponadto pojęcia wspólne dla prawa karnego i moralności, tu i tam mające podobny sens i konsekwencje. Wina, odpowiedzialność, kara, sprawiedliwość, to pojęcia przejęte do prawa karnego z moralności, i choć oczywiście ich treść jest różna, mają jednak zabarwienie moralne. Według moralności wina jest warunkiem odpowiedzialności moralnej, a odpowiedzialność warunkuje sankcje moralne. Podobnie jest w prawie karnym. Sprawiedliwość ma swój sens w moralności, ale jest także podstawą prawa karnego. Wytycza ramy jego treści, ale stanowi także najważniejszą zasadę funkcji karzącej (retrybutywnej, sprawiedliwościowej) prawa karnego i jest podstawowym odniesieniem dla istoty kary kryminalnej i reguł jej wymiaru. Za św. Tomaszem z Akwinu wskazuje się nawet, że prawo i moralność są z istoty ze sobą powiązane, wyraża się także w tezie, iż niesprawiedliwe prawo w ogóle nie jest prawem, lecz jego pogwałceniem (zob. D. Lyons, Etyka i rządy prawa, Warszawa 2000, s. 60).

Ale oczywiście dostrzec należy różnice między winą, odpowiedzialnością i karą w sensie moralnym i prawnokarnym. Różne są warunki, którym odpowiadać musi wina jurydyczna i moralna, różny jest sposób, w jaki odpowiedzialność karna lub moralna nabiera wartości, odmienne są też typy reakcji karnych i moralnych.

Jak więc widać, między prawem karnym a moralnością istnieje wiele związków, istnieje nie tylko koordynacja, ale i komplementarność - jak napisał jeden ze znakomitych filozofów XX w., Giorgio del Vecchio - w takim sensie, że normy te integrują się pod jednym i tym samym prawem najwyższym.

§ 6. Prawo karne i polityka. Problem przestępstw politycznych

Historia prawa karnego, w tym także polskiego, pokazuje, że sens prawa karnego może zostać wypaczony bądź przez naruszenie aksjologicznych podstaw prawa karnego, a więc wartości, które powinny w prawie karnym znaleźć ochronę, bądź przez wypaczenie idei sprawiedliwości, której to prawo wymaga, by pełnić prawidłowo swoje funkcje w społeczeństwie.

W takich warunkach prawo karne, zamiast chronić człowieka, jego przyrodzoną godność i wynikające z niej prawa, może w nie godzić, podobnie jak może godzić w dobro wspólnoty państwowej, realizując zadanie ochrony doraźnych interesów grup społecznych, czy określonej orientacji politycznej. Taka instrumentalizacja prawa karnego może mieć różne podłoże. Jednym z nich jest polityzacja prawa karnego, czyli upolitycznienie jego treści. Wyznacznikiem polityzacji prawa karnego jest, przede wszystkim, przyjęty w nim system przestępstw politycznych, umownie nazywany prawem karnym politycznym. Zauważyć należy, że inaczej problem przestępstw politycznych jest rozwiązany w państwach totalitarnych, w których niemal każde zachowanie człowieka może stać się przestępstwem politycznym, zwłaszcza rebelią przeciwko władzy, a inaczej w demokratycznych państwach prawnych, w których prawo karne zbudowane jest na fundamencie wartości moralnych, na idei sprawiedliwości, a główną jego funkcją jest ochrona człowieka, jego praw i zakładanych przez niego wspólnot.

Pojęcie przestępstwa politycznego i katalog tych przestępstw są niestabilne, ponieważ są one funkcją warunków politycznych i aktualnej sytuacji władzy, są wprost zależne od polityki i często dają tytuł do prześladowań politycznych opozycji. Stąd cechą przestępstw politycznych jest ich relatywizm, nie opierają się na wartościach moralnych, ale na zmiennych interesach politycznych władzy. Należą w większości do grupy przestępstw mala prohibita, których treścią jest, oderwany od systemu wartości, zakaz prawa.

Z uwagi na koniunkturalny charakter przestępstw politycznych wskazywano na konieczność oparcia przestępstw politycznych na wartościach moralnych. Wyłączyłoby to arbitralność ze strony władzy w tworzeniu przestępstw tego typu, nie byłoby bowiem możliwości kryminalizacji zachowań w wyłącznej funkcji służenia władzy politycznej. W ramach tych poglądów wpisywano przestępstwa polityczne również w koncepcję prawa karnego - minimum moralności. Niektórzy natomiast, wzorując się na Hobbesie, wskazywali, że każde przestępstwo polityczne jest oparte na wartościach moralnych, ponieważ wszystko, co tworzy władza jako legalne, jest równocześnie moralne i sprawiedliwe.

Po raz pierwszy terminu "przestępstwo polityczne" użył w piśmiennictwie P. Klutt w rozprawie pt. "De deditione profugorum" z 1729 r., posługiwał się nim C. Filangieri w dziele pt. "Scienza della legislazione", zaś nieco później szeroko stosowany był przez F. Guizota w jego głośnej pracy na temat kary śmierci za przestępstwa polityczne (F. Guizot, De la peine de mort en matičre politique, Paris 1822). Odtąd wszedł na stałe do języka prawniczego, zwłaszcza języka doktryny, a w niektórych systemach prawa stał się terminem języka prawnego, a nawet został wcielony do ustaw karnych - np. art. 8 włoskiego Kodeksu karnego.

Zdefiniowanie przestępstwa politycznego nie jest zadaniem łatwym, głównie z uwagi na brak stabilnych i ściśle określonych kryteriów określających jego treść i odróżniających go od przestępstw powszechnych.

W doktrynie znaleźć można poglądy w ogóle podważające celowość definiowania tego pojęcia, z uwagi na jego zmienną treść, zależną przede wszystkim od racji politycznych, przeważających nad racjami prawnymi na tle aktualnych warunków państwa. Wskazywano, iż treść tego pojęcia jest tak niejasna, a definicja arbitralna, że w sytuacji gdy zachowanie wyczerpujące ustawowe znamiona przestępstwa politycznego przyniesie zamierzony efekt - jego autor na podstawie tych samych przepisów może stać się bohaterem lub męczennikiem - w zależności od różnych punktów widzenia jakie przyjmuje sędzia czy obserwator takiego zachowania (zob. A. Grześkowiak, Przestępstwa polityczne w systemach prawa karnego (zagadnienia wybrane), [w:] Iustitia civitatus fundamentum. Księga pamiątkowa ku czci Profesora Wiesława Chrzanowskiego, red. H. Cioch, A. Dębiński, J. Chaciński, Lublin 2003, s. 708). Niektórzy autorzy uważają nawet, że dla doktryny lepiej, że nie można zdefiniować przestępstwa politycznego, ponieważ to ta sama władza, przeciwko której skierowane są przestępstwa polityczne tworzy zakazy i nakazy prawa karnego politycznego. Inne głosy, nie tak skrajne, przyznają, że można stworzyć ogólną definicję przestępstwa politycznego, chociaż jest to przedsięwzięcie trudne z wielu powodów. Przede wszystkim ogólna definicja może mieć tylko charakter względny, nie można jej oprzeć na stabilnych elementach prawnych. Jej treść jest determinowana okolicznościami politycznymi czasów, w których powstaje. Pojęcie to jest więc raczej kwestią empiryczną, a jego składniki inspirowane są przez aktualną politykę kryminalną państwa.

Dla naukowych poszukiwań ogólnej definicji przestępstwa politycznego wielce użyteczne okazało się antyczne ujęcie przestępstwa crimen laese maiestatis oraz perduelio. W oparciu o nie konstruowane były później koncepcje przestępstwa politycznego.

Obszar kryminalizacji zachowań, którym ustawodawca nadaje charakter przestępstw politycznych, nie jest stały. Rozszerza się lub zwęża w zależności od sytuacji politycznej w państwie. Uważa się, że jest to jedna z najbardziej dynamicznych sfer prawa karnego. Ale też jest to obszar, którym władzy jest najłatwiej manipulować. Może ona dowolnie, w zależności od wymogów chwili, uznawać zachowania dotąd legalne za przestępstwa polityczne, może odmawiać czynom o charakterze politycznym kwalifikacji przestępstwa politycznego.

Doktryna prawa karnego, mimo tych trudności, dostarcza jednak wielu definicji przestępstwa politycznego. Od połowy XIX w. definicje takie opracowuje także doktryna prawa międzynarodowego w związku z klauzulami wyłączeniowymi w traktatach ekstradycyjnych.

Ogólne definicje przestępstwa politycznego budowane są według dwóch głównych, całkowicie sobie przeciwstawnych koncepcji, przy użyciu bądź kryterium obiektywnego - przedmiotowego, bądź subiektywnego - podmiotowego, czasami łączy się te kryteria, opierając się na koncepcjach obiektywno-subiektywnych, a więc mieszanych czy kompleksowych.

Koncepcja przedmiotowa w celu skonstruowania definicji przestępstwa politycznego posługuje się kryteriami obiektywnymi, przyjmując, że jest nim takie zachowanie człowieka, które narusza interes polityczny państwa. Kryterium jest więc charakter dobra, w które bezpośrednio godzi sprawca i charakter wyrządzonej przezeń szkody. Dobrem tym jest państwo i jego organizacja, funkcjonowanie jego władz - mówiąc jak najbardziej ogólnie - jego interes. Według tego ujęcia przestępstwem politycznym jest czyn zabroniony godzący w porządek polityczny i publiczny państwa, w struktury władzy, jej funkcjonowanie, a więc w wewnętrzny i zewnętrzny byt lub organizację państwa, a zatem w polityczno-prawny porządek państwa. Dodaje się czasami do tego wyliczenia także prawa polityczne obywateli.

Jedną z pierwszych przedmiotowych definicji przestępstwa politycznego skonstruował Filangieri, przyjmując, że "są przestępstwami politycznymi wszystkie zamachy skierowane przeciwko konstytucji rządu lub suwerenności" (zob. A. Grześkowiak, Przestępstwa polityczne, s. 712). Na Międzynarodowej Konferencji Unifikacji Prawa Karnego, która odbyła się w 1935 r. w Kopenhadze przyjęto, mimo rozbieżności zdań, definicję przedmiotową przestępstwa politycznego, uznając za nie przestępstwa skierowane przeciwko organizacji i funkcjonowaniu państwa, jak również te, które są skierowane przeciwko prawom przysługującym obywatelom.

Na podstawie przedmiotowej koncepcji najczęściej tworzy się prawo karne polityczne w państwach totalitarnych lub autorytarnych, a niedookreślone treściowo kryterium używane jest do poszerzenia zakresu prawa karnego politycznego. Każde naruszenie wartości społecznych jest w nich widziane jako atak na system polityczny, jest więc naruszeniem wartości politycznych.

Współcześnie uważa się, że dobro chronione przy przestępstwach politycznych powinno odbijać wartości konstytucyjne. To odesłanie do porządku polityczno-konstytucyjnego zapobiec ma zmienności i koniunkturalności treści przestępstw politycznych. Jest oczywiście jeden warunek takiej koncepcji, a mianowicie by konstytucja była konstytucją demokratycznego państwa prawa opartego na prawach człowieka. Może funkcjonować tylko w systemie prawa w państwach demokratycznych opartych na wartościach, wśród których najważniejszą jest człowiek, jego godność i przyrodzone mu prawa.

Koncepcja podmiotowa, subiektywna przestępstwa politycznego, opiera się na elementach podmiotowych przestępstwa, a więc na rodzaju zamiaru bądź na motywach czy pobudkach. W definicjach skonstruowanych na ich podstawie wskazuje się na polityczny cel działania, co może stanowić postać zamiaru bezpośredniego o szczególnym zabarwieniu lub polityczny motyw działania albo polityczną pobudkę. Przy kryterium podmiotowym bierze się więc pod uwagę punkt widzenia sprawcy, przeżywany przez niego sens jego działania.

Koncepcja podmiotowa wprowadziła do definicji przestępstwa politycznego elementy wartościowania motywów i pobudek. Dla niektórych jej zwolenników nie wystarczało, że sprawca działał w celu politycznym, jeszcze ponadto pobudki, które nim kierowały musiały być szlachetne, altruistyczne. Przestępstwo polityczne wymaga więc działania z myślą o wolności, patriotyzmie, dobru wspólnym. Jeżeli to działanie przestępcy politycznego miało charakter egoistyczny, personalny, to przestępstwo nie powinno być uznane za mające charakter polityczny. Stosowanie tego kryterium pozwala cofnąć polityczny charakter nawet przestępstwu bezpośrednio godzącemu w interesy państwa, jeżeli sprawcą nie kierowały pobudki czy motywy polityczne, a np. chęć zysku, zemsta czy innego typu pobudki albo motywy.

Koncepcja subiektywna przestępstwa politycznego znacznie rozszerza zakres treściowy tego pojęcia. W początkach XX w. była żywo dyskutowana w związku z przestępstwami anarchistycznymi, na początku XXI w. - z przestępstwami terrorystycznymi. Powszechnie wyłącza się przestępstwo terrorystyczne spod kategorii przestępstw politycznych, chociaż niektórzy starają się uczynić, w imię wyznawanych ideologii wyłomy w tych wyłączeniach, inni zaś typowe przestępstwa polityczne traktują jak przestępstwa terrorystyczne, by móc surowiej karać sprawców.Zgodnie z koncepcją mieszaną, kompleksową, która miała zapobiec wadom zarówno koncepcji przedmiotowej, jak i podmiotowej, przestępstwem politycznym jest czyn godzący w państwo i jego interes polityczny, popełniony w celu politycznym, z motywów politycznych lub pobudek politycznych. Z punktu widzenia kryterium przedmiotowego uwzględnia się dobro, które narusza sprawca, zaś kryterium podmiotowe wypełnia stronę podmiotową przestępstwa w postaci zamiaru o szczególnym zabarwieniu celem politycznym - motyw czy pobudka.

Prawo karne polityczne wyraźnie traci na znaczeniu. Główną tego przyczyną jest demokratyzacja państw i życia społecznego, a także rozwój międzynarodowych gwarancji nienaruszalności praw człowieka. Wraz z upadkiem totalitarnego reżimu komunistycznego i rozwojem demokratycznych systemów prawnych, przestępstwa polityczne zostały w znacznej mierze zmarginalizowane, a prawo karne przestało być jednym z podstawowych instrumentów utrzymania władzy politycznej. Przestępstwo polityczne nie jest już także widziane w tej aurze szlachetności i altruizmu, w jakiej stawiała je doktryna, zwłaszcza w XIX w., a sami przestępcy polityczni uważani byli za "arystokrację" wśród przestępców, czy za tych, którzy przyspieszają bieg historii. W XX w. jednak koncepcja szlachetnego wroga ideowego została zniszczona (L. Gardocki, Prawo karne, Warszawa 2008, s. 218).

Współcześnie, gdy w wielu państwach istnieje możliwość przejęcia władzy w wolnych, demokratycznych wyborach, możliwe jest realizowanie swoich wizji politycznych przy użyciu legalnych środków, tym bardziej, że opozycja w rozwiniętej demokracji uważana jest za jej konieczny mechanizm, a pokojowe zachowania opozycyjne nie stanowią już przestępstw politycznych. Z przestępstw politycznych pozostało zatem niewiele typów rodzajowych, często ograniczających się do klasycznych przestępstw przeciwko państwu, jak zamach stanu, zamach na konstytucyjny organ państwa czy szpiegostwo.

Przy definiowaniu przestępstwa politycznego rodzi się problem typologii dóbr chronionych. Nikt w zasadzie nie kwestionuje konieczności ochrony podstawowych wartości związanych z państwem rozumianym jako dobro wspólne wszystkich obywateli. Ważne, by były to wartości konstytucyjne demokratycznego państwa prawnego opartego na prawach człowieka. Z drugiej strony, istnieje konieczność prawnokarnej ochrony wolności politycznej i praw człowieka, w pierwszym rzędzie przyrodzonych, a także konstytucyjnie poręczanych praw politycznych i obywatelskich oraz wolności wspólnotowych formacji tworzonych przez społeczeństwo. Porządek prawny państwa powinien gwarantować zachowanie równowagi między sferą ochrony suwerenności państwa, ochroną człowieka i ochroną zakładanych przez niego wspólnot. W demokracji, dla której państwo jest dobrem wspólnym opartym na dobru człowieka, nie zachodzi konflikt tych dóbr, ale w innym układzie polityczno-ustrojowym łatwo o zachwianie tej równowagi społecznej kosztem dobra człowieka. Można nawet sformułować tezę o odwrotnej proporcjonalności między zakresem kryminalizacji czynów o charakterze politycznym a zakresem swobód i wolności obywatelskich. Im mniejszy zakres wolności, tym szerszy zakres kryminalizacji przestępstw politycznych i odwrotnie. W państwach, które poręczają szeroki zakres praw człowieka, obszar penalizacji przestępstw politycznych jest niewielki i obejmuje w zasadzie jedynie tradycyjne typy przestępstw politycznych, gdy zagrożony jest sam byt i bezpieczeństwo wspólnoty państwowej widzianej jako dobro wspólne wszystkich obywateli.

§ 7. Nauki pokrewne i pomocnicze dla prawa karnego

Poza nauką prawa karnego przestępstwem i karą zajmują się inne nauki blisko przedmiotowo związane z prawem karnym. Jest to przede wszystkim nauka dotycząca procesu karnego czy prawa wykonawczego, zwłaszcza prawa penitencjarnego, ale także kryminologia, penologia, wiktymologia, polityka kryminalna oraz kryminalistyka.

Kryminologia jest nauką empiryczną, komplementarną dla prawa karnego, zajmującą się badaniem socjologicznym i psychologicznym przestępczości i przestępcy oraz funkcjonowania środków zapobiegania przestępstwom. Głównym zakresem analiz kryminologicznych są dwa wymiary przestępstwa i jego sprawcy - fenomenologia i etiologia przestępstwa. Bada ona zatem przestępstwo jako zjawisko społeczne, analizując dynamikę i strukturę popełnianych przestępstw, ale także zajmuje się wskazywaniem i badaniem przyczyn przestępczości.

Z nauką prawa karnego związana jest także penologia, która jednak nie przez wszystkich jest uważana za odrębną dziedzinę nauki. B. Wróblewski widział w niej socjologię kary, a niektórzy przez jej pojęcie rozumieją całościową naukę o karze kryminalnej, poszerzoną o aspekty socjologiczne, historyczne, wraz z badaniem jej efektywności. Rozpowszechniany jest, zwłaszcza w nauce zachodniej, pogląd ujmujący w ramach penologii przede wszystkim problemy wykonania kar, głównie kary pozbawienia wolności.

Względnie nowa jest wiktymologia, czyli nauka o ofierze przestępstwa, która zwłaszcza współcześnie nabiera dużego znaczenia dla rozwoju prawa i doktrynalnych kierunków nauki prawa karnego. Obejmuje ona badania zjawiska pokrzywdzenia przestępstwem, osoby pokrzywdzonej przestępstwem oraz czynników wiktymogennych, w tym roli ofiary w genezie przestępstwa. Jej wyniki służą konstruowaniu koncepcji prawa karnego naprawczego lub instytucji naprawczych w prawie karnym.

Polityka kryminalna jest nauką wskazującą na najbardziej celowe i efektywne sposoby i środki zapobiegania i zwalczania przestępczości. Tworzona jest przez odpowiednią politykę ustawodawczą, w tym kryminalizacyjną i penalizacyjną, politykę stosowania kar i środków karnych oraz wykonywania orzeczonych środków reakcji karnych.

Kryminalistyka jest nauką o wykrywaniu przestępstw, metodach ich popełniania i operacyjnym ustalaniu ich sprawców. Związana jest bardziej z kryminologią i procesem karnym, gdyż służy pozyskiwaniu dowodów dla jego potrzeb.

Prawo karne korzysta także z dorobku wielu innych dyscyplin naukowych. Przykładowo wskazać można na ścisłe jego związki z psychologią, która dostarcza mu wielu danych dla zrozumienia zachowań człowieka, jego winy, motywów i pobudek. Wiedza w tym zakresie potrzebna jest także dla właściwego stosowania prawa nieletnich. Psychiatria pomaga w zrozumieniu zwłaszcza niepoczytalności jako okoliczności uchylającej winę czy poczytalności umniejszonej i jej wpływu na zachowanie człowieka. Filozofia potrzebna jest prawu karnemu dla właściwego widzenia jego podstaw, szczególnie racjonalizacji państwowego prawa karania, ale także do pomocy w rozwiązywaniu trudnych teoretycznych zagadnień, jak np. teorii związku przyczynowego czy koncepcji czynu człowieka i kwestii wolności czy związania woli. Prawo karne posługuje się wziętymi z logiki regułami poprawnego rozumowania przy wykładni przepisów. Nauka prawa karnego często sięga do socjologii i charakterystycznych dla niej metod badawczych oraz biomedycyny, która dostarcza prawu karnemu wielu informacji, zwłaszcza o człowieku jako istocie ludzkiej i jego życiu fizycznym. Etyka dostarcza prawu karnemu wiedzy z zakresu moralności, co jest niezbędne dla prawidłowego ujmowania funkcji ochronnej prawa karnego, jako prawa chroniącego wartości, oraz dla właściwej polityki kryminalizacyjnej.

§ 8. Nauka prawa karnego

Nauka prawa karnego jako autonomiczna dziedzina wiedzy zrodziła się znacznie później niż samo prawo karne. Kształtowała się ona w przeszłości głównie przez szkoły lub kierunki prawa karnego. Jako pierwsze dzieło naukowe z prawa karnego wskazuje się pracę Jacobusa, ucznia Ireniusa, "Tractatus criminum" ("Traktat o przestępstwach"), stworzoną w Bolonii w latach 1130-1140 (R. Martinage, Histoire, s. 7). W XVI w. powstawały już liczne prace z dziedziny prawa karnego - jak np. Flamanda Jodocusa Damhouderiusa, który w Praktyce kryminalnej z 1554 r. analizował całość prawa karnego, a jego książka stała się w owym czasie niemal obowiązującym podręcznikiem.

Silnym impulsem dla rozwoju nauki prawa karnego była epoka Oświecenia. Domagano się, by prawo karne respektowało reguły gwarancyjne - nullum crimen, nulla poena sine lege anteriori. Za prekursora nowożytnej nauki prawa karnego i - jak się czasami pisze - za ojca powstałej nieco później szkoły klasycznej prawa karnego - niektórzy uważają C. Beccarię. C. Beccaria wydał w 1764 r. pracę pt. "O przestępstwach i karach", w której zawarł analizę kluczowych dla prawa karnego problemów. Ius puniendi państwa opierał on na konieczności obrony dobra wspólnego przed zamachami ze strony poszczególnych osób, podnosząc, że każda kara niewynikająca z bezwzględnej konieczności jest tyrańska. Dowodził, że lepiej zapobiegać przestępstwom, zwłaszcza przez wychowanie społeczeństwa, niż za nie karać. Wskazywał, że nie ma przestępstwa i kary bez ustawy, a każdy ma prawo czynić wszystko, co nie jest sprzeczne z prawem. Podkreślał potrzebę współmierności między przestępstwami a karami, określając szkodę wyrządzoną nim społeczeństwu jako miarę wagi przestępstw. Domagał się humanizacji prawa karnego i kar, wywodząc, że najważniejszym środkiem powstrzymującym od popełnienia przestępstwa jest nie okrucieństwo kary, lecz jej nieuchronność. Poglądy C. Beccarii stały się zaczynem dla rozwoju nauki prawa karnego i dla zmian ustawodawczych w zakresie prawa karnego. Dały podwaliny dalszemu rozwojowi doktryny prawa karnego, będąc bodźcem dla ukształtowania się szkół prawa karnego.

W tradycyjnym ujęciu można wyróżnić trzy główne szkoły prawa karnego: szkołę klasyczną, pozytywną i socjologiczną. Jednak o ile na ogół panuje zgoda co do wyodrębnienia i nazwy szkoły klasycznej, to w wypadku szkoły pozytywnej bywają stosowane także inne nazwy, w tym najczęściej używana - szkoła antropologiczna. Znaleźć można w piśmiennictwie wskazanie na większą liczbę szkół, do których zalicza się m.in. tzw. trzecią szkołę, czyli szkołę eklektyczną, szkołę pragmatyczną, humanistyczną, szkołę utrechtską.

Za pierwszą szkołę prawa karnego uważa się powstałą w I połowie XIX w. szkołę klasyczną. Jej najbardziej znanymi przedstawicielami byli: we Włoszech - Filangieri, Romagnosi, Carrara, Carmignani, Pessina, w Niemczech - A. Feuerbach - określany nawet jako założyciel szkoły klasycznej, we Francji - Ortolan i Rossi, w Anglii - Bentham, w Polsce - Hube. Podstawowe tezy szkoły klasycznej to:

1) prawo karne powinno opierać się na triadzie: czyn - wina - kara;

2) człowiek ma wolną wolę, ponieważ może działać odmiennie;

3) w związku z tym podstawą odpowiedzialności karnej za czyn jest wina moralna;

4) przestępstwo jest bytem prawnym, naruszeniem normy prawa karnego, za którą stoi określona idea (np. absolut, sprawiedliwość, obowiązek), jest pojęciem niezwiązanym z rzeczywistością społeczną;

5) przestępstwem jest świadome i dobrowolne pogwałcenie normy prawnej;

6) przestępstwo jest czynem zewnętrznym, myśli są niekaralne;

7) wina niesie za sobą karę jako konsekwencję przestępstwa, przestępca jest karany, gdyż jest odpowiedzialny;

8) kara jest odpowiedzią porządku prawnego na naruszenie normy;

9) kara jest sprawiedliwą odpłatą, retrybucją wyrządzonego zła, kompensacją winy i powinna być proporcjonalna do ciężaru czynu oraz stopnia winy, co nie wyklucza możliwości pełnienia przez nią funkcji prewencji ogólnej lub szczególnej;

10) kara jest dolegliwością osobistą;

11) przestępstwo i kara powinny być wyraźnie określone ustawą.

Wokół tych zasad obracają się wszystkie teorie formułowane przez przedstawicieli szkoły klasycznej.

Wybitnym prawnikiem teoretykiem i praktykiem był A. Feuerbach (1775-1833). Na ogół uważa się, że nowożytna nauka prawa karnego rozpoczęła swój rozwój od prac A. Feuerbacha, który w 1810 r. wydał pierwszy, napisany według naukowych założeń, podręcznik prawa karnego. Był także twórcą projektu Kodeksu karnego bawarskiego z 1813 r. To Feuerbach po raz pierwszy posłużył się zwrotem nullum crimen sine lege na oznaczenie zasady, która później stała się kanonem prawa karnego. Stworzył on ogólnoprewencyjną koncepcję kary opartej na przymusie psychologicznym.

Najbardziej typowe dla szkoły klasycznej określenie przestępstwa przedstawił F. Carrara, przyjmując, że jest nim "byt prawny, tworzony przez relacje przeciwieństwa między czynem i ustawą". Carrara był zdeklarowanym przeciwnikiem kary śmierci, uważając tę karę za bezprawną. Przyjmował on, że podstawą prawa karnego jest zasada sprawiedliwości, użyteczności i życzliwości. Użyteczność oznacza konieczność obrony praw człowieka, sprawiedliwość wyznacza granice prawu karnemu, zaś życzliwość jest moderatorem form sprawiedliwości. Celem prawa karnego jest prawna ochrona porządku prawnego, natomiast celem kary przywrócenie odwiecznego porządku w społeczeństwie, co daje poczucie bezpieczeństwa i spokoju społecznego. Carrara wychodził z założenia istnienia wolnej woli, co dawało podstawę do oparcia odpowiedzialności karnej na winie moralnej. Był zwolennikiem poglądu o nierozłączności prawa karnego i moralności.

Pozytywizm, który dominował w nauce w II połowie XIX w., wywarł wyraźny wpływ na naukę prawa karnego, przynosząc w efekcie szkołę pozytywną prawa karnego, pozostającą w opozycji do szkoły klasycznej. Jej powstanie poprzedziły poglądy Włocha, C. Lombroso (1836-1909), lekarza więziennego, psychiatry, twórcy kierunku antropologii kryminalnej, który w 1876 r. opublikował głośną pracę, opartą na badaniach przeprowadzonych wśród więźniów, pt. "Człowiek - zbrodniarz w stosunku do antropologii, jurysprudencji i dyscypliny więziennej. Zbrodniarz urodzony, obłąkaniec zmysłu moralnego" (w 1891/1892 r. ukazał się jej polski przekład). Na ich podstawie starał się udowodnić, że istnieje typ urodzonego przestępcy. Uważał, że przestępstwo jest zjawiskiem naturalnym, normalnym w świecie, charakterystycznym nie tylko dla człowieka, ale występującym także w przyrodzie - w świecie roślin i zwierząt. Człowiek - urodzony przestępca - posiada w sobie cechy człowieka pierwotnego - dzikiego - i zarazem człowieka obłąkanego. Są to cechy organiczne - antropologiczne, fizjologiczne oraz psychiczne, a także psychologiczne, determinujące konieczność popełnienia przestępstwa. U urodzonego przestępcy konieczne jest występowanie przynajmniej pięciu z tych cech. Człowiek - urodzony przestępca - już jako dziecko posiada cechy, które predestynują go do popełnienia przestępstwa. Odpowiedzialność karna nie może zatem opierać się na winie, gdyż sprawca nie ma wolnej woli, a jego wola jest podporządkowana zakodowanym w nim właściwościom, które pchają go do przestępstwa. Popełni je prędzej czy później, dlatego trzeba jak najszybciej rozpoznać urodzonego przestępcę, by go eliminować ze społeczeństwa, dla którego jest zawsze niebezpieczny. Nie można wobec niego stosować kary, gdyż nie można mu przypisać winy moralnej. Tkwiące w nim społeczne niebezpieczeństwo należy zneutralizować albo przez skazanie go na śmierć lub przez dożywotnie zamknięcie. C. Lombroso dzielił przestępców na pięć kategorii:

1) moralnie obłąkani, urodzeni zbrodniarze;

2) przestępcy z przypadku;

3) przestępcy nałogowi;

4) pseudozbrodniarze;

5) przestępcy z namiętności.

Poglądy C. Lombroso, zwłaszcza o urodzonym przestępcy, były krytykowane, wskazywano na ich bezpodstawność, czego dowodem miały być badania, podobne do tych, jakie przeprowadził. Konsekwencje poglądów Lombroso były niebezpieczne, gdyż służyć mogły do niszczenia, zwłaszcza przeciwników politycznych, i nieco później zostały w pewnym zakresie wykorzystane w systemach totalitarnych - faszyzmie i komunizmie. Jednak, mimo niemal całkowitego odrzucenia idei lombrozjańskich, przyniosły one zainteresowanie osobą przestępcy, jego właściwościami osobistymi i uwzględnianie tych danych w procesie orzekania i wykonywania kary.

Poglądy C. Lombroso stanowiły kryminologiczną podstawę do ukształtowania się idei uważanych za podstawę szkoły pozytywnej prawa karnego, której najbardziej znanymi przedstawicielami byli Włosi: R. Garofalo (1852-1934) i E. Ferri (1856-1929). Opierając się na filozofii, głównie A. Comte'a, odrzucała ona istnienie wolnej woli, przyjmując determinizm, co skutkować musiało odrzuceniem idei odpowiedzialności moralnej, a więc i kary. Akcent z przestępstwa przeniesiony został na przestępcę jako osobę, która przez popełnienie przestępstwa okazała się być niebezpieczna. Szkoła pozytywna przyjęła, że przestępstwo jest czynem, który społeczeństwo uznaje za szkodliwy.

Główne założenia szkoły pozytywnej to:

1) przestępstwo jest zjawiskiem społecznym, zmiennym w czasie i miejscu, według czynników, które je wytwarzają;

2) kara powinna być adekwatna nie tylko do ciężaru przestępstwa, ale do niebezpieczeństwa przestępcy i powinna realizować funkcje prewencji specjalnej i generalnej;

3) przestępstwo zależy od przyczyn, które oddziałują na przestępcę, aktualizujących się w życiu społecznym jako czynniki antropologiczne, fizyczne, społeczne;

4) przestępca jest typem anormalnym psychologicznie, przy udziale czynników somatycznych.

Przedstawiciele szkoły pozytywnej uznawali, że przestępstwo jest faktem społecznym i czynem człowieka. I to człowieka należy poznać w pierwszym rzędzie. Konieczne zatem są badania - zarówno jego, jak i środowiska, w którym rodzi się przestępstwo. Stojąc na gruncie determinizmu, zaprzeczali oni istnieniu wolnej woli, czego skutkiem było odrzucenie winy jako podstawy odpowiedzialności karnej i zastąpienie jej społecznym niebezpieczeństwem sprawcy. Obrona społeczna przed niebezpieczeństwem grożącym ze strony przestępcy powinna być dostosowana nie tyle do ciężaru przestępstwa, ile do stopnia niebezpieczeństwa sprawcy. W związku z tym odrzucali, co do zasady, także karę, którą proponowali zastąpić całkowicie albo częściowo przez środki zabezpieczające w zależności od przeprowadzanej przez nich klasyfikacji sprawców. Środki zabezpieczające pełniłyby takie same funkcje jak kara, ale mogłyby być stosowane ante delictum. Czyn nie byłby podstawą przestępstwa, lecz jedynie symptomem społecznego niebezpieczeństwa tkwiącego w sprawcy, który prędzej czy później popełni przestępstwo.

E. Ferri, autor książek: "Nowe horyzonty w prawie karnym" (1881 r.), "Socjologia kryminalna" (1893 r.), częściowo aprobował klasyfikację przestępców opracowaną przez C. Lombroso. Jednak kładł akcent przede wszystkim na ukazaniu, że przestępstwo jest rzeczywistością społeczną, wytworem wielu przyczyn, do których zaliczał trzy grupy czynników:

1) antropologiczne: odziedziczona po przodkach i niezmienna przez całe życie konstytucja antropologiczna, na którą składa się ustrój organiczny wraz z anomaliami, konstrukcja psychiczna, właściwości osobiste, jak wiek, rasa, płeć, stan cywilny, wykształcenie, zawód, pochodzenie społeczne, miejsce zamieszkania;

2) fizyczne, czyli teluryczne (środowisko geofizyczne człowieka), do których zaliczał m.in. klimat, glebę, zjawiska kosmiczne i meteorologiczne, np. pory roku, dostrzegając, że wiosną i latem popełnia się przede wszystkim przestępstwa przeciwko życiu, zaś zimą i jesienią - przestępstwa przeciwko mieniu;

3) warunki społeczne, wskazując wśród nich np. gęstość zaludnienia, biedę, stopień uprzemysłowienia, czynniki społeczne: ekonomiczno-administracyjno-polityczne, rodzina, wychowanie, alkoholizm, poglądy moralne społeczeństwa, religię.

Ferri dzielił przestępców na pięć kategorii:

1) z urodzenia,

2) obłąkani umysłowo,

3) nałogowi,

4) z namiętności,

5) przypadkowi.

Przy pierwszej kategorii przestępców kierował się tezami Lombroso, przewidując za popełnione przez nich przestępstwa głównie karę śmierci lub dożywotniego więzienia, gdyż są to przestępcy niepoprawialni. Ferri stworzył koncepcję odpowiedzialności społecznej w miejsce odpowiedzialności moralnej, tłumacząc ją absolutnym determinizmem ludzkich zachowań. Proponował także wprowadzenie w miejsce kar szerszej kategorii szeroko pojętych sankcji, do których zaliczał nie tylko kary, w tym nieokreślone, ale i środki zabezpieczające. Kara zredukowana miałaby być do jednego ze środków zwalczania przestępstw. Jednak później Ferri odstąpił od poglądów związanych z antropologią kryminalną, kładąc akcent głównie na czynniki społeczne w genezie przestępstw, zwłaszcza na warunki życia w społeczeństwie. Ferri był autorem projektu Kodeksu karnego włoskiego z 1921 r., opartego na założeniach szkoły pozytywnej. Projekt ten jednak nie został uchwalony.

R. Garofalo, sędzia, autor wydanej w 1885 r. pracy pt. "Kryminologia", uważał, że przestępstwo jest zjawiskiem społecznym, którego przyczyny mają głównie charakter anomalii psychicznych i to one odbijają się w czynie sprawcy. Poszukując określenia, czym jest przestępstwo, stworzył pojęcie przestępstwa naturalnego, uważając za nie czyn naruszający jedno z dwóch uczuć altruistycznych człowieka: litości - co daje przestępstwa zabójstwa i przestępstwa przeciwko zdrowiu, oraz uczciwości - co powoduje popełnienie przestępstw przeciwko mieniu. Odrzucając winę, przyjmował, że podstawę odpowiedzialności karnej tworzy niebezpieczeństwo sprawcy. Nazwisko Garofalo związane jest także z jego teorią kryterium pozytywnego karalności. Twierdził on, że element proporcjonalności przestępstwa i kary powinien być w karze zastąpiony przez kryterium zdolności przestępcy do życia społecznego. Karę postrzegał bądź jako absolutną eliminację przestępcy, bądź jako eliminację częściową, warunkową. Był entuzjastą kary śmierci. Do historii kary przeszło jego uzasadnienie kary śmierci, którą uważał za formę selekcji naturalnej. Uważał, że przestępcy niepoprawialni są odwiecznymi wrogami ludzkości i należy ich eliminować. Napisał nawet, że: "Nie widać, jaka jest użyteczność utrzymania przy życiu stworzeń, które nie powinny dłużej żyć w społeczeństwie, nie ma celu utrzymywać tej istoty, czysto zwierzęcej, nie tłumaczy się też, dlaczego obywatele i rodzina ofiary muszą ponosić koszty utrzymania odwiecznych wrogów ludzkości".

Szkoła pozytywna prawa karnego spotkała się z dużą krytyką. Dotyczyła ona przede wszystkim tezy o urodzonym przestępcy oraz klasyfikacji przestępców, ale także odrzucenia winy jako podstawy odpowiedzialności karnej oraz stosowania środków zabezpieczających ante delictum.

Krytyka założeń szkoły pozytywnej była dobrym podłożem dla poszukiwania rozwiązań odmiennych. Podjęli je uczeni w ramach szkoły socjologicznej, którą można w części uznać za stanowiącą kompromis między szkołą klasyczną a pozytywną, ale także przynoszącą własne rozwiązania. Tworzyli ją F. von Liszt (1851-1919), G.A. van Hamel, A. Prins, którzy założyli w 1889 r. Międzynarodową Unię Kryminalną, później przekształconą w Międzynarodowy Związek Kry­minologiczny. Przedstawicielami tej szkoły byli także Tarde i Lacassagne we Francji, Fojnicki w Rosji, Makarewicz w Polsce. Impulsem do wskazywania nowych rozwiązań w prawie karnym był m.in. gwałtowny wzrost przestępczości i mała efektywność dotychczasowego prawa karnego, zwłaszcza kar, w tym przede wszystkim kary pozbawienia wolności. Zwolennicy tej szkoły posługiwali się metodami badań opartych na statystyce kryminalnej i na ankietach. Odrzucając twierdzenia o urodzonym przestępcy, przyjmowali jednak, że można wyróżnić odrębne typy przestępców o szczególnych cechach endogennych i prowadzących określony tryb życia, np. włóczędzy, żebracy. Są oni nosicielami społecznego niebezpieczeństwa i stanowią zagrożenie dla życia społecznego. I pomimo iż nie popełnili żadnego przestępstwa, należy wobec nich stosować środki zabezpieczające ante delictum, by przeszkodzić im popełnienie przestępstwa w przyszłości, a w ten sposób ochronić społeczeństwo przed grożącym z ich strony niebezpieczeństwem. Podobnie środki te można byłoby stosować obok kar orzekanych za przestępstwa wobec określonych kategorii przestępców. Ten pogląd w efekcie zaowocował tworzeniem tzw. kodeksów dwutorowych, a więc operujących równolegle karami i środkami zabezpieczającymi.

W ramach szkoły socjologicznej analizowano przestępstwo i karę zarówno z punktu widzenia prawnego, jak i socjologicznego. Przyjmowano, że na przestępczość wpływają tzw. faktory (czynniki):

1) fizyczne (klimat, położenie geograficzne, pory roku);

2) indywidualne (osobowość sprawcy, płeć, wiek, wykształcenie, zawód);

3) społeczne (stan ekonomiczny, położenie społeczne, wysokość zarobków, warunki mieszkaniowe, konsumpcja alkoholu, bezrobocie, poziom cen).

Mimo odcięcia się od lombrozjańskiej tezy o urodzonym przestępcy przedstawiciele szkoły socjologicznej uważali, że należy utrzymać klasyfikację przestępców przede wszystkim na zawodowych, okolicznościowych oraz niepoprawnych.

Podstawę szkole socjologicznej dały głównie poglądy F. von Liszta. Przedstawił je w słynnych wykładach na temat teorii celu w prawie karnym, prowadzonych od 1882 r. na Uniwersytecie w Marburgu, zwanych z powodu kompletności i wyjątkowego znaczenia dla nauki prawa karnego "Programem marburgskim". Jest on jednym z najważniejszych prac z dziedziny prawa karnego. Liszt wskazywał, że należy badać przestępstwo jako zjawisko społeczne i karę w jej funkcji społecznej. Oparł swoje poglądy na badaniach statystycznych, uważając, że statystyka kryminalna jest zdolna rozwiązać szybko i pewnie każdy problem naukowy.

Słynne jest jego stwierdzenie, że to nie czyn, ale człowiek podlega odpowiedzialności karnej, dlatego kary powinny być tak wymierzone, by spełniły cele w płaszczyźnie prewencji indywidualnej. Głosił więc ideę kary celowej. Kara jest prewencją aktualizującą się przez represję. Aby kara była sprawiedliwa, musi być uznana za konieczną dla prawnokarnej ochrony dóbr prawnych. Stawiał przed karą prewencyjną trzy cele: resocjalizację, odstraszenie i neutralizację.

Liszt stał na stanowisku zasad gwarancyjnych prawa karnego, uważając, że każda polityka kryminalna musi mieć nieprzekraczalne granice w zasadzie nullum crimen, nulla poena sine lege anteriori. Kodeks karny wraz z jego prawnymi gwarancjami uważał za "wielką kartę wolności".

Prins w pracy pt. "Obrona społeczna i przemiany prawa karnego" (Paryż, 1910) wskazał na konieczność zmodyfikowania prawa karnego przez zniesienie klasycznych podstaw tego prawa zawartych w zasadzie odpowiedzialności podmiotowej opartej na winie i przyjęcia odpowiedzialności opartej na zasadzie obrony społecznej. Nowoczesne prawo karne powinno bardziej wypełniać powinności obrony wspólnoty, widząc w przestępcy osobę, która jest niebezpieczna społecznie. Wskazywał, że podstawą sprawiedliwości powinna być ocena charakteru niebezpieczeństwa, jakie przestępca objawił społeczeństwu. Powinno ono zastosować wobec niego zróżnicowane środki obrony i zapobieżenia, stosownie do proponowanego podziału przestępców. Wskazywał przede wszystkim na ich cztery grupy:

1) degeneraci - w tym także przestępcy z nawyknienia;

2) osoby z defektami - umysłowymi czy moralnymi;

3) alkoholicy;

4) osoby niemoralne seksualnie.

Jednak obrona społeczna powinna przekroczyć horyzonty prawa karnego i karalności i reagować wobec nich jeszcze zanim staną się przestępcami, gdyż są zagrożeniem dla siebie samych i dla innych.

Szkoła socjologiczna wpłynęła znacząco na kodeksowe prawo karne w I połowie XX w. i zaowocowała propozycjami wielu nowych instytucji prawa karnego, np. warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności, odrębnych sądów dla nieletnich. Wybitnymi przedstawicielami szkoły socjologicznej był w Polsce m.in. prof. J. Makarewicz, W. Makowski i B. Wróblewski.

Po II wojnie światowej powstał kierunek obrony społecznej - występujący w dwóch postaciach - radykalnej i umiarkowanej. Podstawą pierwszej z nich są prace F. Gramatica (1901-1981), profesora prawa karnego w Genui. F. Gramatica rozpoczął tworzenie odrębnego kierunku nauki prawa karnego, publikując w 1934 r. pracę pt. "Zasady prawa karnego podmiotowego". W tej pracy nie głosił tak radykalnych, jak później, poglądów na prawo karne. Przyjmował jeszcze, że podstawą odpowiedzialności karnej jest wina, do której powinna być proporcjonalna kara wymierzana sprawcy. Szczególnym celem prawa karnego dla tego autora było oddziaływanie na osobowość sprawcy przestępstwa, co tworzyć miało subiektywną podstawę karalności. Obok kar akceptował także środki zabezpieczające. Był zdecydowanym przeciwnikiem kary śmierci. Gramatica przechodził jednak na coraz bardziej radykalne pozycje, czego wyrazem może być opracowany przez niego w 1935 r. projekt kodeksu obrony społecznej (ustawa o antyspołeczności) dla Kuby. Proponował w nim zniesienie kary i zastąpienie jej środkami obrony społecznej, które miały dwa cele: przywrócić sprawcę do życia społecznego i obronić społeczeństwo przez przestępczością. Sprawca czynu nie byłby skazywany za przestępstwo, ale uznawany za jednostkę antyspołeczną. Antyspołeczność można było przyjąć także bez popełnienia czynu, w związku z określonym trybem życia - przykładem byli włóczędzy, alkoholicy, próżniacy, żebracy z lenistwa, ciągnący zyski z działań antyspołecznych. Reakcją na antyspołeczność byłaby nie kara, ale specjalne środki, zmienne w zależności od potrzeb, orzekane na czas nieoznaczony, stosownie do jej wskaźnika, a nie odnoszone do przestępstwa.

M. Ancel był twórcą kierunku "nowej obrony społecznej", podkreślał jednak, że nie jest to nowa szkoła prawa karnego. W 1954 r. opublikował - później wielokrotnie przerabianą - pracę pt. "Nowa obrona społeczna" (Ruch polityki kryminalnej humanistycznej). Zawarł w niej główne tezy stworzonego przez siebie umiarkowanego odłamu obrony społecznej. Starał się poglądy oprzeć na klasycznych instytucjach prawa karnego. Podkreślał, że koncepcja nowej obrony społecznej nie odrzuca wolnej woli, ale rozważa przestępstwo jako czyn, który powinien być badany w jego rzeczywistości subiektywnej i w relacji do osobowości konkretnego sprawcy. Twierdził, że prawo karne nie jest ani jedynym, ani najlepszym środkiem walki z przestępczością. W związku z tym głosił potrzebę depenalizacji i dejurydyzacji prawa karnego. Podkreślał, że w prawie karnym poza przypadkami ograniczonymi i wyjątkowymi nie należy dopuszczać do stosowania kar, zwłaszcza kary pozbawienia wolności, którą uznawał za degradującą, destrukcyjną i antyspołeczną. W odniesieniu do sytuacji konfliktowych lub niebezpiecznych, a więc w tzw. sytuacjach kryminalnych, należy odwoływać się przede wszystkim do środków prawa cywilnego, administracyjnego, prawa opieki społecznej, opieki zdrowotnej, edukacji. Widział on równocześnie potrzebę kryminalizacji pewnych zachowań, dotąd pozostających niemal poza zainteresowaniem prawa karnego. Należy więc np. objąć ochroną prawnokarną zachowania godzące w środowisko naturalne, prawa pracownicze i konsumentów. Stworzył system, który nazywał "polityką kryminalną humanistyczną". Jego program opierał się na czterech głównych założeniach:

1) walka z przestępczością powinna być prowadzona zarówno na płaszczyźnie poprzedzającej, jak i następującej po popełnieniu przestępstwa, i to nie tylko w intencji ochrony społeczeństwa przed przestępstwem, ale również dla zabezpieczenia jego członków przed popadnięciem w przestępstwo;

2) humanizacji prawa karnego - wobec przestępców można stosować tylko środki, które są zgodne z zasadami naszej cywilizacji;

3) znajomości naukowej rzeczywistości ludzkiej i społecznej, dzięki której ww. cele mogą być osiągnięte;

4) wprowadzeniu systemu jednolitego i zróżnicowanego środków obrony społecznej, środków postępowania z przestępcą, skierowanych na jego resocjalizację.

Ancel przyjmował, że celem reakcji karnej nie może być retrybucja winy, ale przywrócenie skazanego społeczeństwu. To on dał podwaliny, ale także wskazywał na niezbędne elementy koncepcji prawa karnego resocjalizacyjnego. Uważał, że resocjalizacja jest prawem sprawcy przestępstwa, które powinno być prawnie gwarantowane, np. w konstytucjach.

Poglądy Ancela miały istotny wpływ na wiele ustawodawstw karnych Europy i Ameryki Łacińskiej. Z krytyką kierunku nowej obrony społecznej występował zwłaszcza G. Bettiol, który wskazywał, że kierunek ten jest sprzeczny z godnością człowieka właśnie przez koncepcję resocjalizacji przestępców, jest też systemem nieefektywnym, gdyż przy jej stosowaniu przestępczość nie maleje, ale rośnie. M. Ancel, dostrzegając niedostatki tej koncepcji, w ostatnim wydaniu swojego dzieła, napisał, że należy być uczulonym na wskazania kryminologii krytycznej i na konieczność respektowania praw człowieka oraz na ochronę ludzkiej istoty przy stosowaniu skonstruowanych przez niego koncepcji prawa karnego.

Dość wcześnie zauważono nieefektywność systemów prawa karnego zbudowanych na założeniach prawa karnego resocjalizacyjnego. Trwają poszukiwania i koncepcyjne opracowywanie innych naukowych wizji prawa karnego. Wskazuje się na tzw. nowy realizm, w myśl którego należy powrócić do części tez szkoły klasycznej, a przede wszystkim do koncepcji kary - sprawiedliwej odpłaty, lub na koncepcję prawa karnego nastawionego kompensacyjnie. Istnieją także poglądy wskazujące na potrzebę zniesienia prawa karnego jako odrębnej dziedziny prawa i wprowadzenie w to miejsca zunifikowanego systemu prawa sankcji. Są to jednak raczej dość luźne koncepcje prawa karnego, niepretendujące do miana szkół.

§ 9. Nauka polskiego prawa karnego

Nauka polskiego prawa karnego rozwijała się dość podobnie jak nauka tego prawa w Europie. Początkowo nie stanowiła zwartej, poświęconej całości prawa karnego twórczości naukowej, lecz miała formę pojedynczych prac dotyczących wybranych zagadnień z tego prawa lub publikacji zawartych w szerszych opracowaniach, obejmujących różne gałęzie prawa. Tego typu prace z dziedziny prawa karnego można było spotkać już w XVI w. - wskazuje się tu na pracę J. Przyłuskiego z 1553 r. "Leges seu statuta ac privilegia Regni Poloniae". Z tamtego czasu znane są także mowy sejmowe F. Modrzewskiego, w których domagał się wprowadzenia za takie samo przestępstwo takiej samej kary, bez względu na przynależność stanową sprawcy - chodziło o zniesienie główszczyzny, przewidzianej za zabicie nieszlachcica przez szlachcica i wprowadzenia równej dla wszystkich kary śmierci za zabójstwo. Wspomnieć też należy z tego samego okresu B. Groickiego, który opisywał m.in. prawo karne obowiązujące w miastach lokowanych na prawie niemieckim. W 1558 r. ukazała się jego praca pt. "Artykuły prawa majdeburskiego, które zowią się Speculum Saxonum", w której przytacza także przepisy o charakterze prawnokarnym, a rok później - "Porządek sądów i spraw miejskich prawa majdeburskiego w Koronie Polskiej", a także "Postępek sądów około karania na gardle". Wśród dawnych opracowań dotyczących prawa karnego wymienia się także opracowanie M. Załaszowskiego pt. "Ius regni Poloniae" z 1702 r., którego księga IV poświęcona była prawu karnemu i przez niektórych uważana jest za pierwszy systematyczny zarys prawa karnego (Z. Zdrójkowski, Praktyka kryminalna Jakuba Czechowicza, Toruń 1949, s. 41), oraz kompilacyjną pracę Jakuba Czechowicza, sędziego miejskiego z Chełmna, autora "Praktyki kryminalnej", wydaną w 1769 r. Prawo karne było również przedmiotem analiz w większej pracy wydanej w 1784 r. - "Prawo cywilne Królestwa Polskiego", autorstwa ks. Teodora Ostrowskiego (1750-1802) oraz "Dysertacji o prawodawstwie kryminalnym" (Warszawa 1788) Sebastiana Czochrona (1750-1819), pisanej pod wpływem poglądów C. Beccarii, w której autor wskazywał, że kary kryminalne powinny być równe, przykładne i kierujące się duchem miłosierdzia, a ponadto "Prospektu prawa i procesu karnego" z 1792 r. Józefa Szymanowskiego. Wiek XIX przyniósł ożywiony rozwój nauki prawa karnego również w Polsce. Wiele zawdzięcza ona pracom Romualda Hubego (1803-1890), zwanego czasami "ojcem nauki polskiego prawa karnego" i uważanego za jednego z najwybitniejszych polskich prawników XIX w. To on jest autorem pierwszego polskiego, napisanego według reguł naukowych, nowożytnego podręcznika prawa karnego - "Ogólne zasady nauki prawa karnego" (Warszawa 1830). R. Hube prawem karnym zajmował się także w wielu innych pracach, bądź jako historyk prawa, bądź jako dogmatyk i komentator współczesnego mu ustawodawstwa karnego. Przed wydaniem podręcznika opublikował dwie rozprawy: "O teoriach prawa kryminalnego" (1828), "O dawnych pisarzach prawa karnego w Polsce" (1829), która to praca - była pierwszym opracowaniem przedstawiającym rozwój nauki prawa karnego w Polsce. W 1863 r. ukazały się, wysoko oceniane, "Studia nad Kodeksem Karnym" z 1818 r. Pozostawał pod wpływem poglądów Hegla - słuchał jego wykładów w Berlinie, uważając, że występek niszczy prawo, prawo poprzez karę niszczy występek, przywracając powagę praw i zapewniając panowanie harmonii prawnej w społeczeństwie (R. Hube, System. Ogólne zasady, s. 12-24), A. Feuerbacha, którego uważał za znakomitego uczonego, oraz Abegga - jak się przyjmuje - twórcy mieszanych teorii kary, chociaż to raczej R. Hubego można uznać za prekursora mieszanych koncepcji kary. Już w podręczniku napisał, że "w nauce prawa karnego czas nadszedł, w którym śmiało można połączyć wyobrażanie teorii bezwzględnych z wyobrażeniem względnych systemów" (R. Hube, Ogólne, s. 218). Podobnie nieco później uważali F. Maciejowski oraz S. Budziński. R. Hube odegrał decydującą rolę w przygotowaniu ogłoszonej w 1847 r. polskiej wersji kodeksu kar głównych i poprawczych z 1845 r. Kodeks ten wszedł w miejsce Kodeksu Karzącego z 1818 r., był znienawidzony przez społeczeństwo polskie, kojarzące go z odebraniem resztek autonomii narodowej przez zaborcę rosyjskiego, a odium to spadło również i na twórców tego kodeksu, co dotknęło także R. Hubego.

Na naukę polskiego prawa karnego XIX w. składają się także prace F. Maciejowskiego, autora m.in. "Wykładu prawa karnego w ogólności" (1848) i W. Spasowicza (1829-1906), znanego adwokata i uczonego, autora "Podręcznika prawa karnego" (1863), którego, z uwagi na zawarte w nim postępowe poglądy dotyczące zwłaszcza kary śmierci i odpowiedzialności za przestępstwa polityczne, usunięto z katedry uniwersyteckiej w Petersburgu. Spasowicz był też autorem i pomniejszych prac, wśród których na uwagę zasługują cztery odczyty z 1891 r., przedstawiające m.in.: "Najnowsze prądy w nauce prawa karnego" (Pisma 1892, s. 241-317), "O przestępstwie kradzieży" (1859), "O przestępstwach przeciwko czci" (1860). Wśród uczonych tamtych czasów wymienić należy także S. Budzińskiego, który w 1868 r. opublikował "Wykład porównawczy prawa karnego, część ogólna", a w 1883 r. - "O przestępstwach w szczególności". Późniejszy okres XIX w. przyniósł nauce prawa karnego niesłychany rozwój doktryn, dzięki wybitnym uczonym przełomu wieków, przede wszystkim E. Krzymuskiemu i J. Makarewiczowi. Tworzyli oni pod koniec XIX w., ale szczyt ich twórczości przypadł już na XX w.

Edmund Krzymuski (1851-1928) często zaliczany jest do tzw. szkoły neoklasycznej czy nawet do klasycznej. Działalność naukową rozpoczął od opublikowania w 1875 r. pracy pt. "Kilka uwag o usprawiedliwieniu teorii poprawy", napisanej pod wyraźnym wpływem Rödera, twórcy indywidualnoprewencyjnej teorii kary - poprawy moralnej sprawcy, u którego studiował w Heildelbergu, zaś w 1882 r. ogłosił rozprawkę: "Teoria karna Kanta ze stanowiska jego ogólnej nauki o rozumie praktycznym". Od 1884 r. do 1928 r. był Kierownikiem Katedry Prawa i Procesu Karnego UJ. W latach 1885-1889 opublikował, później jeszcze trzykrotnie po uzupełnieniach i przeróbkach wznawiany, "Wykład prawa karnego ze stanowiska nauki i prawa austriackiego", znakomity, doskonale usystematyzowany podręcznik prawa karnego, będący właściwie traktatem tego prawa, z racji głębi ujęcia i podłoża filozoficznego prezentowanych tam poglądów. Szeroko omawiał w nim podstawy historyczne i filozoficzne prawa karnego, przedstawiając główne teorie karne i na ich tle formułując własne widzenie kary kryminalnej jako odpłaty za przestępstwo, ale też instytucji pożytku społecznego. Będzie ona - jak pisał - o tyle sprawiedliwa, o ile okaże się konieczną dla uratowania porządku prawnego społeczeństwa od większego jeszcze zła, jakie by przyczyniło mu przestępstwo, gdyby nie ukarano jego sprawcy (E. Krzymuski, Wykład prawa karnego, Kraków 1911, s. 55-56). W 1921 r. opublikował "System prawa karnego ze stanowiska nauki i trzech kodeksów obowiązujących w Polsce". Szczególnym tematem jego zainteresowań było usiłowanie i współdziałanie w popełnieniu przestępstwa. Był autorem prywatnego projektu kodeksu karnego, napisanego w 1918 r., w którym, stojąc na gruncie tez szkoły klasycznej, w niektórych kwestiach wychodził już poza nie, przyjmując np. środki zabezpieczające obok kar. W 1919 r. został powołany w skład sekcji prawa karnego Komisji Kodyfikacyjnej jako jej wiceprzewodniczący, później przeniósł się do sekcji opracowującej projekt Kodeksu postępowania karnego.

Juliusz Makarewicz (1872-1955), najwybitniejszy polski uczony z dziedziny prawa karnego, znacząco rozwinął naukę tego prawa. W badaniach naukowych konsekwentnie stosował metody - historyczną i porównawczą - przyjmując za podstawę badań konieczność analiz filozoficzno-prawnych. Badając przestępstwo i karę, analizował szeroko ich podłoże socjologiczne i psychologiczne. Stworzył spójny i całościowy system prawa karnego. Był przedstawicielem szkoły socjologicznej - jego poglądy pozostawały pod wyraźnym wpływem tej szkoły, a zwłaszcza Franza von Liszta. Był członkiem założonego przez Liszta Międzynarodowego Związku Prawa Karnego. J. Makarewicz pracował początkowo na Uniwersytecie Jagiellońskim, a od 1907 r. na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Był autorem wielu setek prac naukowych o najwyższej wartości naukowej. Trudno je wszystkie w takim opracowaniu wymienić. Do najważniejszych zaliczane są m.in: "Einführung in die Philosophie des Strafrechts auf Entwicklungsgeschichtlicher Grundlage" (Stuttgart 1906, polskie tłumaczenie: J. Makarewicz, Wstęp do filozofii prawa karnego w oparciu o podstawy historyczno-rozwojowe, Lublin 2009; przyniosła J. Makarewiczowi międzynarodową sławę, do dziś zaliczana jest do obowiązującego kanonu literatury prawnokarnej na studiach prawniczych w Niemczech), "Das Wesen des Verbrechens. Eine kriminalsoziologische Abhandlung auf vergleichender und rechtgeschichtlicher Grundlage" (Wien 1896), "Klasycyzm i pozytywizm w nauce prawa karnego" (PPiA t. 21, z. 8-9), "Ewolucja Kary" (Ateneum 1897, t. 1), "Nowożytne zadania filozofii prawa" (PPiA 1905, z. 3), "Źródła przestępczości" (Lwów 1913), "Zbrodnia i kara" (Lwów 1922), "Ustawa karna (część ogólna). Projekt wstępny" (Lwów 1922), "USA. Kartki z podróży po Stanach Zjednoczonych" (Lwów 1929), "Wstęp. Kodeks karny RSFRR" (Warszawa 1929), "Prawo karne i prawa obywatela" (RPEiS 1936, t. 2), umieszczane w wielu czasopismach prawniczych - artykuły dotyczące kwestii związanych z treścią nowego Kodeksu karnego i jego funkcjonowaniem. Napisał, jak się niezmiennie ocenia, najlepsze polskie podręczniki z prawa karnego: "Prawo karne ogólne" (Lwów 1914), "Polskie prawo karne. Część ogólna" (Lwów-Warszawa 1919), "Prawo karne. Wykład porównawczy z uwzględnieniem prawa obowiązującego w Rzeczpospolitej Polskiej" (Lwów-Warszawa 1924). Był też autorem najlepszego komentarza do Kodeksu karnego z 1932 r., który do dziś stanowi niedościgły wzór tego typu pracy naukowej: "Kodeks karny z komentarzem" (Lwów 1932), "Kodeks karny z komentarzem i orzecznictwem Sądu Najwyższego" (Lwów 1938). J. Makarewicz odegrał ważną rolę w tworzeniu Kodeksu karnego z 1932 r. Był członkiem Komisji Kodyfikacyjnej, a od 1920 r. przewodniczącym sekcji prawa karnego w tej komisji i autorem kwestionariusza do tego Kodeksu. Proponował większość rozwiązań kodeksowych, które miały charakter nowatorski, a ich umieszczenie w Kodeksie karnym z 1932 r. spowodowało, że Kodeks ten był uważany za dzieło nowoczesne i niemal doskonałe. Z tego też względu Kodeks ten nazywany bywa "kodeksem Makarewicza". Za przyczyną J. Makarewicza wprowadzono do Kodeksu karnego nielecznicze środki zabezpieczające, co nadało temu Kodeksowi charakter dwutorowy. Wiele instytucji prawa karnego autorstwa J. Makarewicza weszło na trwałe do polskiego prawa karnego, np. specjalna konstrukcja odpowiedzialności karnej za podżeganie i pomocnictwo oraz ujmowanie ich jako postaci zjawiskowych przestępstwa, technicznego sposobu popełnienia przestępstwa czy odpowiedzialność karna za przestępstwa kwalifikowane przez następstwo, oparta na culpa dolo exorta, wiodąca rola dyrektywy prewencji indywidualnej przy wymiarze kary. Uważał, że prawo karne związane jest z kulturą narodu, "a jeżeli jest inaczej, jeżeli jest narzuconem przez (...) kodyfikatora-doktrynera nie liczącego się z tradycją narodu, poglądami wytworzonymi w ciągu wieków, to prawo takie zamiast dobrodziejstwa staje się dla społeczeństwa katuszą" (J. Makarewicz, Powrotna fala. Projekt ustawy o wykroczeniach, Poznań 1930, s. 29). Wskazał, że "w tem za co się karze i jak się karze, a także w tem czego się nie karze - odbija się życie całego społeczeństwa (J. Makarewicz, Wstęp. Kodeks karny RSFRR). Dla J. Makarewicza przestępstwo jest zjawiskiem społecznym, jest czynem społecznie szkodliwym, gdyż godzi w reguły moralne obowiązujące w społeczeństwie. Społeczny wymiar ma także kara - będąc odwetem, zemstą społeczną, powinna wypełniać cele społeczne. Podstawą prawa karnego były dla niego wartości związane z człowiekiem, zwracał uwagę na konieczność respektowania w prawie karnym praw człowieka. Powtarzał za Lisztem, że prawo karne jest magna charta obywatela. Jego badania porównawcze i etnograficzne kary doprowadziły do sformułowania tezy o ewolucji i istocie kary jako zemsty społecznej, która zaprzeczała panującym wówczas poglądom na początki kary kryminalnej. Za najważniejsze zasady prawa karnego, wcielone do Kodeksu karnego, uważał zasadę subiektywizacji i indywidualizacji, zarówno winy, jak i kary oraz środków zabezpieczających, umiejętne zestawienie środków karnych dostosowanych do nowożytnej tendencji humanitaryzmu, zabezpieczenie społeczeństwa przed przestępcami zawodowymi, nałogowymi przez zastosowanie środków zabezpieczających (J. Makarewicz, Kodeks karny z komentarzem, Lwów 1938, s. 31; por. M. Wąsowicz, Nurt socjologiczny w polskiej myśli prawnokarnej, Warszawa 1989).

Prace naukowe J. Makarewicza stanowią najcenniejsze naukowe dziedzictwo w zakresie prawa karnego XX w. Jednak w dorobek naukowy tego wieku wpisuje się także wielu innych uczonych z tej dziedziny. Wymieniając tylko tych o największym dorobku naukowym, trzeba wskazać na Wacława Makowskiego (1880-1942), profesora Uniwersytetu Warszawskiego, autora m.in. prac: "Podstawy filozofii prawa karnego" (Warszawa 1917), doskonałych podręczników prawa karnego: "Prawo karne. Część ogólna. Wykład porównawczy prawa karnego austriackiego, niemieckiego i rosyjskiego obowiązującego w Polsce" (Warszawa 1920), "Prawo karne. Część szczególna" (Warszawa 1924), "Zbrodnie, kary i sądy wyjątkowe" (Warszawa 1911), "Przyczynek do psychologii kryminalnej" (Warszawa 1914), "Zasady walki z przestępstwem" (Warszawa 1917) oraz komentarzy: "Kodeks karny obowiązujący tymczasowo w Rzeczypospolitej Polskiej na ziemiach b. zaboru rosyjskiego" (Warszawa 1921), "Kodeks karny wojskowy z komentarzem" (Warszawa 1921), "Kodeks karny" (I wyd., Warszawa 1932, III wyd., Warszawa 1937). W. Makowski brał czynny udział w tworzeniu Kodeksu karnego, będąc wiceprzewodniczącym sekcji prawa karnego w Komisji Kodyfikacyjnej i koreferentem wielu zagadnień, tak że czasami nawet mówi się, że był razem z Makarewiczem współautorem tego Kodeksu. Siedmiokrotnie był ministrem sprawiedliwości. W. Makowski głosił poglądy zbieżne z tezami szkoły socjologicznej, ale początkowo kładł akcent na psychologiczne elementy czynu. Wskazywał, że punktem wyjścia represji karnej za przestępstwo jest czyn człowieka, ale kara zwraca się przeciwko określonej, żywej jednostce ludzkiej, dlatego osoba przestępcy wysuwa się na plan pierwszy. Skuteczna, celowa i właściwa represja musi być dostosowana do charakteru przestępcy, który ujawnia się przede wszystkim w popełnionym przestępstwie, w warunkach, w jakich zostało ono popełnione, oraz w innych cechach osobistych sprawcy (W. Makowski, Kodeks karny. Komentarz, 1937, s. 7-8). Był zwolennikiem środków zabezpieczających. Początkowo reprezentował w tej kwestii skrajne stanowisko, uznając, że powinno się je stosować także wobec osób, które zostały uznane za niebezpieczne, mimo że nie popełniły jeszcze przestępstwa. Później złagodził ten pogląd, przyjmując możliwość ich orzekania jako środków postdeliktualnych. Uważał, podobnie jak Makarewicz, idąc za Lisztem, że ustawa karna jest kartą zabezpieczającą przestępców przeciwko ewentualnej samowoli państwa, ale jest też kartą zabezpieczającą ludzi, którzy jeszcze nie popełnili przestępstwa przed represją ze strony władzy państwowej (W. Makowski, Zasady walki z przestępstwem, s. 172).

Wiele wniósł do nauki prawa karnego Bronisław Wróblewski (1888-1938), mimo iż jego naukowy dorobek obejmował problemy związane głównie z nauką o karze i polityką kryminalną. Jest on przede wszystkim autorem pracy pt. "Penologia. Socjologia kar" (Wilno 1926), w której dogłębnie analizuje karę, posługując się metodą historyczno-etnograficzną, podobną do tej, którą stosował J. Makarewicz. Był także zwolennikiem tez szkoły socjologicznej. Przyjmował, że penologia, która jest częścią socjologii, jest nauką o karze, daje podstawę polityce kryminalnej i praktyce. Uważał, że kara kryminalna jest nie tylko konstrukcją prawną, ale również zjawiskiem społecznym, negatywną reakcją grupy, racjonalizowaną odpowiednio do poziomu cywilizacji moralnej w danym okresie i miejscu. Wcześniej, w 1922 r., w Wilnie wydał "Wstęp do polityki kryminalnej", w którym uznał politykę kryminalną za odrębną naukę, obejmującą badanie, "w jaki sposób zorganizować instytucje przeznaczone do walki z przestępczością, aby został osiągnięty największy moralny i materialny postęp społeczeństwa" (Wstęp, s. 11). Zgadzał się z Makarewiczem co do istoty kary, uważając, że w każdej ujemnej reakcji grupy społecznej zawarty jest czynnik odwetu, że nie ma kary, która nie byłaby odwetem (Wstęp, s. 145). Przeprowadził także, razem z Witoldem Świdą, badania sędziowskiego wymiaru kary, na podstawie kwestionariusza ankiety, wypełnionego przez ponad 300 sędziów orzekających w sprawach karnych. Wyniki tych badań zawarte są w publikacji: B. Wróblewski, W. Świda, Sędziowski wymiar kary w Rzeczypospolitej Polskiej. Ankieta (Wilno 1939). Był także autorem prac pt.: "Przestępstwa tłumu" (Wilno 1922), "Studia z dziedziny prawa i etyki" (Warszawa 1934). B. Wróblewski rozgraniczał wartości moralne od prawnych, wskazując, że działania prawnie obojętne mogą być sprzeczne z moralnością, podobnie jak zachowania moralnie naganne mogą być zabronione przez prawo (B. Wróblewski, Prawo karne a moralność. Szkoła humanistyczna prawa karnego, Warszawa 1927).

Aleksander Mogilnicki (1875-1956), uczony, adwokat, sędzia, członek Komisji Kodyfikacyjnej, autor m.in. prac: "Indywidualizacja kary" (Warszawa 1900), "Kary dodatkowe" (Warszawa 1907), "Dziecko i przestępstwo" (Warszawa 1925, wyd. II), we współautorstwie z S. Glaserem: "Komentarz do kodeksu karnego" (Warszawa 1934). Z przekonaniem pisał w 1907 r., że przyjdzie taki czas, gdy kary nie będą w ogóle potrzebne, a wyraz "kara" stanie się zabytkiem historycznym, gdy "prawo karne zamieni się w politykę kryminalną, której celem będzie nie zemsta za czyn występny, nie kara za spełnione przestępstwo, lecz obmyślenie i zastosowanie takich środków, żeby przestępstw wcale nie było" (Kary dodatkowe, s. 367).

Stefan Glaser (1895-1983), profesor KUL (1920-1924), Uniwersytetu Wileńskiego, był m.in. autorem podręcznika pt. "Polskie prawo karne w zarysie" (Kraków 1933), napisanego już w oparciu o nowy Kodeks karny z 1932 r., będącego w pewnej części odwzorowaniem poglądów Belinga, współautorem wydanego w 1934 r. (razem z A. Mogilnickim) komentarza do Kodeksu karnego z 1932 r., a ponadto wielu innych prac, jak np.: "Geneza pojęcia przestępstwo polityczne" (Pal. 1927), "Kara odwetowa a kara celowa. Zalety i braki teorii pragmatycznej" (Lublin 1924), "O mocy obowiązującej ustawy karnej pod względem czasu" (Lublin 1921), "­Wiążący bezprawny rozkaz" (Kraków 1923). Uważany jest za dogmatyka prawa karnego.

Do grona wybitnych uczonych z dziedziny prawa karnego należy także Emil Stanisław Rappaport (1877-1965), uczestnik seminarium Liszta, aktywny w Komisji Kodyfikacyjnej, koreferent projektu części szczególnej Kodeksu karnego, autor projektu ustawy o wykroczeniach, rozwijający działalność także na polu międzynarodowych organizacji. Autor m.in. prac: "Walka o reformę prawa karnego w Niemczech" (Warszawa 1909), "Nowe metody studiów kryminalistycznych na Zachodzie" (Warszawa 1916), "Rys zasad prawa karnego materialnego w świetle ustaw karnych tymczasowo obowiązujących w okręgach sądów apelacyjnych" (1920), "Media via kodeksu karnego polskiego" (Warszawa 1935), komentarzy: "Ustawy karne dodatkowe" (Kraków 1934), "Ustawy karne dodatkowe. Dodatek I" (Kraków 1936), "Kodeks karny z r. 1932" (współautorstwo z J. Jamonttem; Kraków 1932), "Propaganda wojny zaczepnej jako delictum iuris gentium" (Gazeta Sądowa Warszawska 1927, 1929), "Naród zbrodniarz" (Łódź 1945), "Polityka kryminalna w zarysie" (Łódź 1948), tłumaczenie i wstęp do: C. Beccaria, O przestępstwach i karach (Łódź 1959), "Wybrane zagadnienia nowoczesnej polityki kryminalnej (XX w.)" (Łódź 1960). Lansował tzw. via media prawa karnego, jak sam o niej pisał - realistyczno-krytyczną szkołę badania przestępstwa, przestępcy i kary, przyjmując, że czyn-przestępstwo i sprawca-przestępca, to dwa oblicza jednego zagadnienia. Tylko ta krytyczna "media via" ustrzec może przed jednostronnością efektownych, lecz wielce niebezpiecznych "kapliczek" naukowych" (Polityka kryminalna w zarysie, s. 185).

Stanisławowi Śliwińskiemu (1887-1959) polska nauka prawa karnego zawdzięcza przede wszystkim doskonały podręcznik prawa karnego pt. "Prawo karne materialne. Część ogólna" (Warszawa-Kraków 1946), chociaż większość jego dorobku obejmuje prace z procesu karnego. Podręcznik ten, mimo iż pisany na tle Kodeksu karnego z 1932 r., ma ponadczasowe znaczenie. Zawiera analizę problemów składających się na system prawa karnego, z szerokim przedstawieniem kwestii teoretycznych i interpretacyjnych. Jego rozważania poszczególnych instytucji prawa karnego mają podłoże filozoficzne i ukazują dorobek nauki nie tylko polskiej, ale i obcej. Przedstawia w nim wiele problemów wzbudzających spory doktrynalne czy orzecznicze i stara się znaleźć ich rozwiązanie. Wskazać należy chociażby jego rozważania dotyczące winy - wraz z definicją winy w ujęciu psychologicznym. Także niezmienną wartość mają jego analizy m.in. związku przyczynowego, usiłowania, postaci zjawiskowych przestępstwa czy kary. Był profesorem na Uniwersytecie Warszawskim, członkiem sekcji prawa karnego materialnego Komisji Kodyfikacyjnej RP, sędzią.

Uczniem Ferriego był Leon Radzinowicz (Rabinowicz). Jego prace naukowe pozostawały pod wyraźnym wpływem rzymskiego nauczyciela. Był autorem prac, w których propagował stosowanie środków ochronnych zamiast kar kryminalnych. Wśród nich wskazać należy "Mesures de Sűreté. Etude de politique criminelle" (­Paris 1929). Ferri we wprowadzeniu do tej książki aprobuje przyjętą przez Radzinowicza definicję socjologii kryminalnej jako tej części kryminologii, która bada przyczyny i wymiar społeczny przestępstwa, zaś antropologia kryminalna (stworzona przez C. Lombroso) bada przyczyny i wymiar indywidualny, somatyczny i psychologiczny sprawcy. Ponadto, napisał m.in. "La lutte moderne contre le crime" (Paris 1930), "Le crime passionel" (Paris 1931), "Kryzys i przyszłość prawa karnego" (Kraków 1929), "Współczesna ewolucja antropologii kryminalnej" (Warszawa 1934).

Przed wojną rozpoczął pracę naukową Władysław Wolter, profesor UJ, autor dwutomowej pracy pt. "Zarys systemu prawa karnego" (t. I - Kraków 1933, t. II - Kraków 1934), pisanej pod silnym wpływem prawniczej nauki niemieckiej. Z przedwojennych prac tego autora wskazać należy także: "Czynnik psychiczny w istocie przestępstwa" (Kraków 1924) oraz "Związek przyczynowy i adekwatny" (Lwów 1927). Po wojnie ukazało się wiele jego książek i artykułów, m.in.: "Prawo karne. Zarys wykładu systematycznego. Część ogólna" (Warszawa 1947), "Studia z zakresu prawa karnego" (Kraków 1947), "Nauka filozofii prawa i prawa karnego w Polsce" (we współautorstwie z K. Opałkiem; Kraków 1948), "Wykład prawa karnego. Część ogólna. Nauka o ustawie karnej i nauka o przestępstwie" (Kraków 1970), "Funkcja błędu w prawie karnym" (Warszawa 1965), "Nauka o przestępstwie" (Warszawa 1973).

Zdzisław Papierkowski (1903-1980) jeszcze w okresie przedwojennym podjął pracę naukową pod kierownictwem prof. J. Makarewicza na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Od 1933 r. był profesorem na KUL. Opublikował ponad 200 prac naukowych z dziedziny prawa karnego, jak i procedury karnej, m.in.: "Bezskuteczne podżeganie do przestępstwa" (Warszawa 1928), "Udział w przestępstwie wedle polskiego kodeksu karnego" (Lwów 1932), "Dzieciobójstwo w świetle prawa karnego. Studium prawno-porównawcze" (Lublin 1947), "Socjologiczne i filozoficzne oblicze kary" (Lublin 1947), "Zagadnienia z dziedziny prawa karnego" (Lublin 1948), "Wina jako problem prawa karnego" (Lublin 1962). Winę uważał nie tylko za podstawę odpowiedzialności karnej, ale i za rację iuris puniendis. Przykładał dużą wagę do czynnika psychicznego jako elementu winy, uznając go za główny składnik winy, chociaż tłumaczenia jej treści szukał nie tylko w teorii psychologicznej, ale także normatywnej, uważając, że jest nią psychiczny, ale zarazem godny nagany stosunek jednostki ludzkiej do jej zachowania określonego normą prawną.

Rozdział II. Ustawa karna i jej obowiązywanie

Literatura: A. Adamski, J. Bojarski, P. Chrzczonowicz, M. Filar, P. Girdwoyń, Prawo karne i wymiar sprawiedliwości państw Unii Europejskiej, Toruń 2007; J. Banach-Gutierrez, Europejski wymiar sprawiedliwości w sprawach karnych. W kierunku ponadnarodowego systemu sui generis?, Warszawa 2011; T. Bojarski, W sprawie ustawy względniejszej, NP 1971, Nr 5; P. Burzyński, Ustawowe określenie sankcji karnej, Warszawa 2008; M. Dąbrowska-Kardas, Analiza dyrektywalna przepisów części ogólnej kodeksu karnego, Warszawa 2012; R. Dębski, Pozaustawowe znamiona przestępstwa. O ustawowym charakterze norm prawa karnego i znamionach typu czynu zabronionego nieokreślonych w ustawie, Łódź 1995; tenże, O typizacji przestępstw i typach zmodyfikowanych, [w:] Teoretyczne i praktyczne problemy współczesnego prawa karnego. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Tadeuszowi Bojarskiemu, red. A. Michalska-Warias, J. Nowikowski, J. Piórkowska-Flieger, Lublin 2011; M. Filar, Pozycja prawna cudzoziemca w prawie polskim, Pal. 1977, Nr 12; L. Gardocki, Zarys prawa karnego międzynarodowego, Warszawa 1985; tenże, Zasada "nullum crimen sine lege certa" we współczesnym polskim prawie karnym, [w:] Hominum causa omne ius constitutum est. Księga jubileuszowa ku czci Profesor Alicji Grześkowiak, red. A. Dębiński i in., Lublin 2006; A. Grześkowiak, Nullum crimen, nulla poena sine lege anteriori, [w:] Prawa człowieka. Model prawny, red. R. Wieruszewski, Wrocław 1991; M. Hara, Statut MTK a polskie prawo karne, PiP 2011, z. 9; P. Hofmański, Nowe polskie prawo karne w świetle europejskich standardów w zakresie ochrony praw człowieka, Warszawa 1997; J. Jagielski, Status obywatela i cudzoziemca w Polsce. Problematyka administracyjno-prawna, Warszawa 1997; B. Janusz-Pohl, Immunitety w polskim postępowaniu karnym, Warszawa 2009; P. Kardas, "Lex specialis" - logiczna czy teleologiczna reguła przesądzająca o pozorności zbiegu przepisów w prawie karnym?, [w:] Teoretyczne i praktyczne problemy współczesnego prawa karnego. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Tadeuszowi Bojarskiemu, red. A. Michalska-Warias, J. Nowikowski, J. Piórkowska-Flieger, Lublin 2011; Z. Knypl, Ekstradycja jako instytucja prawa międzynarodowego i wewnętrznego, Warszawa 1975; M. Królikowski, P. Wiliński, J. Izydorczyk, Podstawy prawa karnego międzynarodowego, Warszawa 2008; J. Kulesza, Niektóre problemy stosowania sankcji bezwzględnie oznaczonej, Prok. i Pr. 2007, Nr 11; J. Majewski, Zmiana ustawy karnej w czasie popełnienia czynu zabronionego, Pal. 2003, Nr 9-10; K. Malinowska-Krutul, Ekstradycja a przekazanie w ramach europejskiego nakazu aresztowania, Prok. i Pr. 2007, Nr 6; T. Ostropolski, Zasada jurysdykcji uniwersalnej w prawie międzynarodowym, Warszawa 2009; L.K. Paprzycki, Przyszłość europejskiego prawa karnego, Pal. 2007, Nr 9-10; J. Piskorski, Odpowiedzialność karna cudzoziemców w Polsce, Warszawa 2003; M. Płachta, Międzynarodowy Trybunał Karny, t. 1, Kraków 2004; M. Rogacka-Rzewnicka, Wzajemne relacje między jurysdykcją krajową a jurysdykcją Międzynarodowego Trybunału Karnego w aspekcie zagadnienia harmonizacji prawa karnego, Prok. i Pr. 2009, Nr 6; O Sitarz, Zmiana ustawy karnej w kontekście wyboru zasady intertemporalnej (art. 1 § 1 a art. 4 § 1 k.k.), PS 2015, Nr 3; R.A. Stefański, ­Ustawa względniejsza dla sprawcy, Prok. i Pr. 1995, Nr 9; J. Trzcińska, Europejski nakaz aresztowania a ekstradycja w prawie polskim, Prok. i Pr. 2004, Nr 6; Unijna polityka karna, red. A.J. Szwarc, Poznań 2010; K. Wiak, Zasada nullum crimen, nulla poena sine lege anteriori w prawie karnym stanu wojennego, [w:] Prawo karne stanu stanu wojennego, red. A. Grześkowiak, Lublin 2003; B. Wierzbowski, O azylach i ekstradycji przestępców, Warszawa 1982; L. Wilk, Uwagi o tzw. pozakodeksowym prawie karnym w świetle idei zupełnej kodyfikacji karnej, PiP 2011, z. 7-8; W. Wróbel, Z zagadnień retroaktywności prawa karnego, PS 1993, Nr 4; J. Wyrembak, Zasada nullum crimen sine lege a wykładnia prawa (ze szczególnym uwzględnieniem pozycji metody językowej), PS 2009, Nr 1.

§ 10. Źródła prawa karnego

Podstawowe znaczenie dla określenia katalogu źródeł polskiego prawa karnego ma zasada nullum crimen sine lege, wyrażona w Konstytucji RP, międzynarodowych aktach praw człowieka i w Kodeksie karnym. Zgodnie z treścią przepisu art. 1 § 1 KK, odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę. Płynie z niego wymóg, aby całość materii odnoszącej się do prawnokarnej odpowiedzialności za przestępstwa była określona w aktach prawnych o randze ustawy.

Spośród źródeł prawa karnego na pierwszym miejscu należy wymienić Kodeks karny, który wszedł w życie 1.9.1998 r. Zawiera on podstawową grupę przepisów należących do dziedziny prawa karnego materialnego. Dzieli się na trzy części: część ogólną (art. 1-116 KK) - określającą zasady odpowiedzialności karnej, część szczególną (art. 117-316 KK) - zawierającą opisy typów rodzajowych przestępstw i część wojskową (art. 317-363 KK) - regulującą odpowiedzialność karną żołnierzy za przestępstwa związane ze służbą wojskową.

Poza Kodeksem karnym liczne ustawy dodatkowe zawierają w swej treści przepisy karne określające znamiona zachowań karalnych, czego przykładem jest grupa typów rodzajowych przestępstw, określona w art. 53-74 NarkU. Składają się one na tzw. pozakodeksowe prawo karne. Ponadto w wielu przypadkach od rozwiązań zawartych w ustawach dodatkowych zależy rzeczywisty zakres zachowań kryminalizowanych w Kodeksie karnym, np. ustalenie treści prawnokarnego zakazu "przerwania ciąży za zgodą kobiety ciężarnej, lecz z naruszeniem przepisów ustawy" (art. 152 § 1 KK) wymaga poznania szczegółowych warunków dopuszczalności przerywania ciąży określonych w ustawie z 7.1.1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz.U. Nr 17, poz. 78 ze zm.).

Do źródeł prawa karnego zalicza się także akty prawne o randze ponadustawowej - Konstytucję RP oraz umowy międzynarodowe ratyfikowane za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie. Pełnią one podwójną rolę. Po pierwsze, zobowiązują ustawodawcę zwykłego do objęcia ochroną najważniejszych dóbr prawnych, po drugie - wyznaczają granice swobody legislacyjnej, nieprzekraczalne w demokratycznym państwie prawnym. Charakter konstytucyjnych standardów mają np.: zasada proporcjonalności ograniczenia wolności i praw (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP), zasada prawnej ochrony życia (art. 38 Konstytucji RP) czy zakaz stosowania kar cielesnych (art. 40 Konstytucji RP), a także reguła, iż zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości nie ulegają przedawnieniu (art. 43 Konstytucji RP). Ustawodawca zwykły musi je respektować, gdyż z hierarchicznej budowy systemu źródeł prawa wynika wymóg zgodności aktów prawnych niższej rangi z aktami prawnymi wyższego szczebla. Ustawa karna powinna zatem być zgodna z Konstytucją RP oraz z umowami międzynarodowymi ratyfikowanymi za zgodą parlamentu wyrażoną w ustawie. W przypadku postawienia zarzutu niezgodności przepisów ustawy z Konstytucją RP lub umową międzynarodową, rozstrzygnięcie tych wątpliwości należy do Trybunału Konstytucyjnego (art. 188 Konstytucji RP). Uznanie przez TK niezgodności badanych przepisów z normami rangi ponadustawowej prowadzi do pozbawienia mocy prawnej i eliminacji ich z systemu źródeł prawa karnego. W ten sposób orzecznictwo TK, chociaż nie ma cech prawotwórczych, to w istotny sposób może wpływać na obowiązywanie i wykładnię treści normy prawnej.

W systemie źródeł prawa karnego ważną rolę współcześnie odgrywają umowy międzynarodowe. Wyznaczają bowiem międzynarodowe standardy ochrony praw człowieka, a przez to przyczyniają się do realizacji funkcji gwarancyjnej prawa karnego. Zadanie to spełnia przede wszystkim Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z 4.11.1950 r., która w przypadku stwierdzenia naruszenia chronionego jej przepisami prawa daje możliwość odwołania się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Umowy międzynarodowe zmierzają także do wzmocnienia współpracy pomiędzy państwami w sprawach karnych, która obejmuje nie tylko współdziałanie organów powołanych do ścigania przestępstw i wymiaru sprawiedliwości, ale również uzgadnianie i przyjmowanie zbliżonych rozwiązań prawnych ułatwiających zwalczanie najgroźniejszych form przestępczości, jak terroryzm, przestępczość narkotykowa, handel bronią, pranie brudnych pieniędzy.

Od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej szczególną rolę pełni prawo unijne, które stosowane jest bezpośrednio w wewnętrznym porządku prawnym, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami (art. 91 ust. 3 Konstytucji RP). Do czasu wejścia w życie Traktatu z Lizbony (1.12.2009 r.) najważniejszym instrumentem służącym zbliżaniu rozwiązań prawnych w zakresie prawa karnego były przyjmowane przez Radę Unii Europejskiej decyzje ramowe, posiadające moc wiążącą dla poszczególnych państw członkowskich UE. Proces "europeizacji" prawa karnego z wykorzystaniem tych instrumentów prawnych objął w pierwszym rzędzie zagadnienia procesowe, takie jak tworzenie wspólnych zespołów dochodzeniowo-śledczych czy europejski nakaz aresztowania, ale widoczny jest również jego wpływ na prawo karne materialne, czego przykładem jest wprowadzenie jednolitej definicji przestępstw terrorystycznych czy odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Traktat z Lizbony zaliczył problematykę wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości do kompetencji dzielonych pomiędzy UE i państwa członkowskie. Decyzje ramowe zastąpione zostały wywołującymi skutek bezpośredni dyrektywami, stanowionymi przez Parlament Europejski i Radę. Tą drogą następować ma w poszczególnych państwach UE zbliżanie przepisów określających znamiona przestępstw i grożące za nie kary w dziedzinach najpoważniejszej przestępczości o wymiarze transgranicznym.

Z zasady legalizmu wynika, że do źródeł prawa karnego nie zalicza się aktów prawnych o randze niższej niż ustawa. Rozporządzenia nie mogą więc samodzielnie określać zakresu kryminalizowanych zachowań ani zasad odpowiedzialności za przestępstwa. Rozporządzenie może jedynie uszczegóławiać treść zakazu zawartego w ustawie. Zastrzec jednak należy, że dookreślenie to nie powinno dotyczyć zasadniczych znamion typu rodzajowego przestępstwa i musi mieścić się w granicach zawartego w ustawie upoważnienia.

Źródłem prawa karnego nie jest orzecznictwo sądowe. Do jego zadań należy bowiem stosowanie, a nie tworzenie prawa, sami zaś sędziowie podlegają Konstytucji i ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP). Sądownictwu polskiemu nie przysługują uprawnienia prawotwórcze w postaci znanych systemowi anglosaskiemu tzw. orzeczeń precedensowych. Stosowanie prawa zakłada jednak aktywność organów sądowych w procesie ustalania treści normy prawnej. Istotną rolę dla jednolitej wykładni przepisów odgrywają rozstrzygnięcia podejmowane przez Sąd Najwyższy, w tym zwłaszcza uchwały odnoszące się do zagadnień prawnych wymagających zasadniczej wykładni ustawy (art. 441 KPK). Uchwałę taką Sąd Najwyższy podejmuje w celu rozstrzygnięcia wątpliwości wyrażonych w pytaniu prawnym postawionym przez sąd odwoławczy i pozostającym w związku z rozpoznawaną przez niego sprawą. Rozstrzygnięcia Sądu są wiążące, co prawda, tylko w danej sprawie, ale po opublikowaniu oddziałują na zasadzie autorytetu, stając się istotnym instrumentem kształtowania jednolitej wykładni przepisów prawnokarnych w całym orzecznictwie.

Sąd Najwyższy do 1989 r. miał prawo wydawania tzw. wytycznych wymiaru sprawiedliwości w zakresie wykładni prawa i praktyki sądowej. Wiązały one wszystkie sądy z mocą faktycznie równą ustawie, a dodatkowo w praktyce nabierały często charakteru rozstrzygnięć prawotwórczych wykraczających poza podstawy ustawowe, co było sprzeczne z zasadą nullum crimen sine lege.

Poglądy wyrażane w nauce prawa karnego nie stanowią źródła prawa, chociaż odgrywają istotną rolę w trakcie prac legislacyjnych nad ustawą (opinie ekspertów), w ramach wykładni obowiązujących przepisów (komentarze do Kodeksu karnego, glosy do orzeczeń sądowych), a także w dyskusjach naukowych nad zagadnieniami budzącymi spory, takimi jak np. pojęcie winy czy związku przyczynowego.

Zasada, zgodnie z którą źródłem prawa karnego jest tylko ustawa, dotyczy jedynie ustalania zakresu zachowań zabronionych pod groźbą kary. Natomiast w kierunku przeciwnym, "na korzyść sprawcy", uwzględnione mogą zostać inne źródła prawa, także niemające rangi ustawy. Nie wprowadzają one bowiem nowych obszarów objętych "odpowiedzialnością karną", zastrzeżonych zgodnie z art. 1 § 1 KK dla ustawy. W nauce istnieje pogląd, że wyłączyć odpowiedzialność karną może nawet społecznie akceptowany zwyczaj, np. "śmigus-dyngus", uchylający bezprawność czynu, ale jedynie w zakresie naruszenia nietykalności cielesnej (art. 217 KK). Należy przy tym podkreślić, że odwołanie się do takich źródeł nie powinno skutkować ograniczeniem praw przysługujących pokrzywdzonemu.

§ 11. Przepisy prawa karnego

Kodeks karny, jak każdy akt normatywny, składa się z przepisów - logicznie, w odpowiedniej kolejności usystematyzowanych zdań stanowiących jednostki redakcyjne tekstu prawnego. Poszczególne przepisy (artykuły, paragrafy) zawierają w sobie normy - reguły odnoszące się do określonych zachowań osób i organów, których rekonstrukcja odbywa się w drodze wykładni.

Przepisy zawarte w części ogólnej Kodeksu karnego formułują zasady odpowiedzialności za przestępstwa. Mają one różnorodny charakter, są wśród nich m.in. reguły odnoszące się do wymiaru kary (art. 53-63 KK), wyłączające odpowiedzialność karną (art. 25-31 KK), jak też klasyczne definicje ustawowe używanych pojęć (art. 115 KK). Charakterystyczne dla przepisów zawartych w części ogólnej Kodeksu karnego jest to, że stosowane są tylko wraz z odpowiednimi przepisami części szczególnej, określającymi typy rodzajowe przestępstw.

Przepisy zawarte w części szczególnej Kodeksu karnego mają za zadanie wyznaczenie wiążących dla adresatów norm postępowania, co następuje przez wskazanie czynów zabronionych pod groźbą kary. Zbudowane są z dyspozycji, na którą składają się poszczególne elementy opisu typu czynu zabronionego, oraz z sankcji określającej konsekwencje grożące w razie zrealizowania ustawowych znamion wskazanych w dyspozycji. Przepis karny mieści w sobie dwie wzajemnie zespolone normy: normę sankcjonowaną - formułującą zakaz określonego postępowania, oraz normę sankcjonującą - wyrażającą nakaz zastosowania przez odpowiednie organy sankcji w razie złamania zakazu.

Na przykład z treści art. 148 § 1 KK, określającego typ podstawowy zabójstwa, wyprowadzić można normę zakazującą "nie zabijaj człowieka", jak też normę ustalającą powinność wymierzenia kary sprawcy w razie przekroczenia tego zakazu.

Z uwagi na technikę legislacyjną, którą ustawodawca może posłużyć się przy określaniu (typizacji) zachowań zabronionych pod groźbą kary, można wyróżnić dyspozycje nazwowe i opisowe. Te pierwsze powstają przez wykorzystanie pojęć oddających w syntetycznej formie istotę danego typu przestępstwa, np. szpiegostwo, zniewaga, zgwałcenie. W polskim prawie karnym odrzucono tę technikę typizacji przestępstw z uwagi na funkcję gwarancyjną prawa karnego i wypływający z zasady nullum crimen sine lege certa postulat określoności czynu zabronionego. Nakazuje on ustawodawcy zamieścić jak najdokładniejszą charakterystykę typów przestępstw - tak, aby adresat normy prawnej mógł jednoznacznie rozgraniczyć zachowania dozwolone od zabronionych. Posłużenie się nazwami, nawet o utartym, przyjętym w społeczeństwie znaczeniu, nie daje gwarancji, że w razie wystąpienia wątpliwości adresat normy prawidłowo zinterpretuje jej zakres. W tekście Kodeksu karnego można wskazać na pojedyncze przypadki posługiwania się przez ustawodawcę pojęciami oznaczającymi nazwy typów przestępstw, takimi jak "kradzież" (art. 279 § 2 KK) czy "rozbój" (art. 280 § 2 KK). Nie zastępują one jednak opisu znamion tych przestępstw, te bowiem znajdują się w poprzedzających je przepisach (odpowiednio - art. 278 i 280 § 1 KK). Pełnią natomiast rolę skrótu redakcyjnego, pozwalającego uniknąć powtórzeń.

Krótkie nazwy przestępstw, takie jak "dzieciobójstwo" (art. 149 KK) czy "eutanazja" (art. 150 KK), powszechnie używane są w języku prawniczym, jednak i tutaj pojawiają się kontrowersje oraz spory co do zasadności posługiwania się niektórymi określeniami. W piśmiennictwie np. wyrażane są wątpliwości co do tego, czy zasadne jest używanie znanego obcym systemom prawa karnego terminu "morderstwo" wobec typów kwalifikowanych zabójstwa z art. 148 § 2-3 KK. W ostatnim czasie dostrzec można postępujący proces przenikania do polskiego języka prawniczego wyrażeń obcojęzycznych na oznaczenie czynów zabronionych np. grooming (art. 200a KK) czy stalking (art. 190a KK).

W przypadku dyspozycji opisowych ustawodawca posługuje się metodą zdaniową (opisową), wskazując, przy użyciu zwrotów językowych, poszczególne znamiona typu czynu zabronionego. Zdania charakteryzujące kryminalizowane zachowania mogą być stosunkowo zwięzłe (np. art. 148 § 1, art. 189 § 1 KK), ale bywają też rozbudowane przez szczegółowe określenie okoliczności, w których popełniony zostaje czyn zabroniony (np. art. 286 § 1, art. 297 § 1 KK).

Pojedynczy przepis może być zbudowany w oparciu o dyspozycję prostą lub złożoną. Dyspozycja prosta zawiera znamiona, których suma składa się na opis pojedynczego typu rodzajowego przestępstwa. Dyspozycja złożona zawiera w sobie więcej niż jedną normę sankcjonowaną. W przypadku posłużenia się przez ustawodawcę alternatywnym wyliczeniem znamion dyspozycja taka wyodrębnia różne odmiany przestępstwa.

Konstrukcja zastosowana w art. 184 KK pozwala na wyróżnienie niezależnych od siebie odmian przestępstwa, polegających na: wyrabianiu, przetwarzaniu, transportowaniu, przywożeniu z zagranicy, wywożeniu za granicę, gromadzeniu, składowaniu, przechowywaniu, posiadaniu, wykorzystywaniu, posługiwaniu się, usuwaniu, porzucaniu lub pozostawieniu bez właściwego zabezpieczenia materiału jądrowego albo innego źródła promieniowania jonizującego. Dla pełnej realizacji znamion typu przestępstwa wystarczy zatem wystąpienie tylko jednego z alternatywnie wskazanych zwrotów czasownikowych określających czyn sprawcy. Podobnie dla realizacji znamion łapownictwa biernego z art. 228 § 1 KK wymagane jest ustalenie, że sprawca przyjął: korzyść majątkową lub korzyść osobistą albo obietnicę korzyści majątkowej lub obietnicę korzyści osobistej.

Inna sytuacja zachodzi, kiedy pomiędzy odrębnymi opisami czynności sprawczych składającymi się na jeden typ rodzajowy przestępstwa występuje koniunkcja, np. "naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu" i "spowodowanie wypadku" (art. 177 § 1 KK) czy "powołanie się na wpływy" oraz "podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu sprawy" (art. 230 § 1 KK). Takie przestępstwa są dokonane, gdy łącznie wystąpią oba elementy zawarte w dyspozycji przepisu.

Rozróżnić należy dyspozycje opisujące w sposób kompletny znamiona typu rodzajowego przestępstwa (zupełne) oraz takie, przy których wyznaczenie zakresu kryminalizowanych zachowań nie jest możliwe bez uwzględnienia treści innych przepisów (niezupełne). Dyspozycja niezupełna występuje w razie posłużenia się przez ustawodawcę przepisem odsyłającym. Rekonstrukcja normy prawnej wymaga wtedy powiązania zakazu karnego z treścią innego przepisu, np. tzw. średni uszczerbek na zdrowiu (art. 157 § 1 KK) zachodzi wtedy, gdy sprawca powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia "inny niż określony w art. 156 § 1 KK". Charakter niezupełny ma też dyspozycja o charakterze blankietowym, kiedy ustawodawca nie określa dokładnie znamion typu czynu zabronionego, ale odsyła do innego aktu prawnego regulującego całość problematyki powiązanej z zakazem karnym. Treść "blankietu" musi zatem zostać wypełniona przepisami pozakodeksowymi.

Zakres karalnego przerywania ciąży "z naruszeniem przepisów ustawy" (art. 152 KK) ustalony zostanie z uwzględnieniem szczegółowych rozwiązań zawartych w ustawie z 7.1.1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Podobnie cezura pomiędzy dozwolonym a zabronionym, podjętym "wbrew przepisom", przekroczeniem granicy RP (art. 264 § 2-3 KK) może być wyznaczona dopiero po uwzględnieniu przepisów regulujących zasady przekraczania granicy zawarte w ustawie z 12.10.1990 r. o ochronie granicy państwowej (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 660).

We współczesnym polskim prawie karnym sankcje zawarte w przepisie określone są w postaci sankcji względnie oznaczonych. Ustawodawca wskazuje rodzaj grożącej kary oraz jej dolną i górną granicę ("od" - "do"). Sąd, kierując się kodeksowymi wskazówkami dotyczącymi wymiaru kary, dokonuje wyboru z tego przedziału jednostkowej, dokładnie oznaczonej kary za przestępstwo. Sankcje mogą być jednorodzajowe, a więc obejmujące tylko karę jednego rodzaju, np. wyłącznie karę pozbawienia wolności od lat 2 do 12 grożącą za przestępstwo rozboju (art. 280 § 1 KK) lub wielorodzajowe, pozwalające na wybór jednej kary spośród różnych jej rodzajów, np. zagrożenie karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku, występujące przy przestępstwie naruszenia nietykalności cielesnej (art. 217 § 1 KK).

Polskie prawo karne nie zna sankcji nieoznaczonych, dających sądowi nieograniczoną swobodę w wyborze kary, ani sankcji bezwzględnie oznaczonych, które krępowałyby sąd przez dokładne określenie kary grożącej za dane przestępstwo.

Bezwzględnie oznaczoną sankcję w postaci kary śmierci przewidywał art. 1 pkt 1 ZbrodD. Od czasu wejścia w życie Kodeksu karnego z 1969 r. sankcja ta utraciła charakter bezwzględnie oznaczonej, bowiem art. 30 § 3 KK z 1969 r. pozwalał orzec również karę 25 lat pozbawienia wolności wobec sprawcy skazanego za przestępstwo zagrożone karą śmierci.

Szczególny problem zrodziła nowelizacja Kodeksu karnego z 27.7.2005 r. ustawą o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego i ustawy - Kodeks karny wykonawczy (Dz.U. Nr 163, poz. 1363 ze zm.), która wyeliminowała możliwość orzekania kary pozbawienia wolności tzw. terminowej wobec sprawców zabójstw ciężkich (art. 148 § 2-3 KK), pozostawiając sądowi jedynie wybór pomiędzy karą 25 lat pozbawienia wolności a karą dożywotniego pozbawienia wolności. W przypadku odpowiedzialności karnej sprawcy, który w czasie popełnienia przestępstwa nie ukończył 18 lat zakaz orzekania takiemu sprawcy kary dożywotniego pozbawienia wolności (art. 54 § 2 KK) prowadził do przekształcenia zagrożenia w sankcję bezwzględnie oznaczoną - karę 25 lat pozbawienia wolności. Wyrokiem z 16.4.2009 r. (P 11/08, OTK-A 2009, Nr 4, poz. 49) TK stwierdził niekonstytucyjność takiego rozwiązania, a ustawą z 26.11.2010 r. (Dz.U. Nr 240, poz. 1602) przywrócona została sankcja za zabójstwo ciężkie w postaci kary pozbawienia wolności od lat 12 do 15, 25 lat pozbawienia wolności lub dożywotniego pozbawienia wolności.

§ 12. Wykładnia przepisów prawa karnego

Wykładnia prawa jest procesem mającym na celu ustalenie treści przepisu. Wnioski, do których prowadzi interpretacja tekstu prawnego, służą prawidłowej kwalifikacji prawnej czynu, czyli wskazaniu właściwej normy prawnej dla oceny danego stanu faktycznego. W przypadku zakazu karnego prawidłowe wyznaczenie zakresu przepisu nabiera szczególnej wagi, gdyż dotyczy równocześnie rozgraniczenia czynów dozwolonych od zabronionych pod groźbą kary kryminalnej.

Ze względu na podmiot dokonujący interpretacji przepisów wyróżnia się wykładnię: autentyczną, sądową oraz doktrynalną (naukową). Podział ten łączy się także ze wskazaniem na różną moc wiążącą ustaleń poczynionych przez podmioty dokonujące wykładni. Charakter wykładni autentycznej, o mocy powszechnie obowiązującej, ma wyjaśnienie treści przepisów dokonane przez parlament i zawarte w ustawie karnej. Wynika to z reguły wywodzącej się jeszcze z prawa rzymskiego, przyznającej organowi mającemu moc stanowienia prawa również uprawnienie do jego interpretowania. Taki charakter mają definicje ustawowe (legalne) zawarte w rozdziale XIV KK - "Objaśnienie wyrażeń ustawowych", gdzie znajdują się wyjaśnienia terminów: "czyn zabroniony", "młodociany", "funkcjonariusz publiczny", "przestępstwo o charakterze terrorystycznym", "handel ludźmi" i in.

W okresie PRL Rada Państwa ustalała powszechnie obowiązującą wykładnię ustaw o charakterze wykładni autentycznej. Trybunał Konstytucyjny do 1997 r. miał prawo dokonywania wykładni powszechnie wiążącej.

Ustalenie treści pojęć dokonane w innych gałęziach prawa nie zawsze jest wiążące na gruncie prawa karnego i w tym sensie w odniesieniu do przepisów karnych nie ma cechy wykładni autentycznej. Jako przykład można wskazać, że sens i zakres terminu "opieka", występującego w opisie typu kwalifikowanego przestępstwa narażenia człowieka na niebezpieczeństwo (art. 160 § 2 KK), nie mogą być utożsamiane z treścią instytucji opieki uregulowanej w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym.

Wykładnia sądowa dokonywana jest przez sądy w toku postępowania karnego i wiąże się z praktyką stosowania prawa. Szczególnego znaczenia nabierają rozstrzygnięcia podejmowane przez Sąd Najwyższy, oddziałujące na orzecznictwo innych organów sądowych. Ustalenia poczynione w ramach takiej wykładni przepisów w pewnych wypadkach uzyskują ograniczoną moc wiążącą.

Zasadnicza wykładnia ustawy dokonana w drodze uchwały Sądu Najwyższego (art. 441 KPK) jest wiążąca w danej sprawie. Podobnie zapatrywania prawne i wskazania sądu odwoławczego co do dalszego postępowania są wiążące dla sądu, któremu sprawę przekazano do ponownego rozpoznania (art. 442 § 3 KPK).

Wykładnia doktrynalna nie ma mocy wiążącej wobec organów stosujących prawo, ale interpretacje przepisów zawarte w publikacjach naukowych (monografiach, komentarzach, artykułach, glosach) faktycznie oddziałują na orzecznictwo. W odniesieniu do zagadnień budzących spory doktrynalne ustalenie treści normy prawnej niewątpliwie ułatwia uprzednia konfrontacja prezentowanych w tej materii poglądów i leżącej u ich podstaw argumentacji.

Spośród różnych metod wykładni najistotniejsze znaczenie w prawie karnym ma wykładnia językowa (gramatyczna), w trakcie której ustalenie treści użytych zwrotów następuje przez odwołanie się do reguł znaczeniowych (semantycznych) i konstrukcyjnych (syntaktycznych) języka polskiego. Zabiegi interpretacyjne polegają na poszukiwaniu zwykłego znaczenia, jakie danemu wyrażeniu nadaje się w języku potocznym. Wykładnia językowa w żadnym razie nie może jednak prowadzić do zmiany treści wyrażeń, których znaczenie zostało ustalone w formie definicji legalnej.

Jeżeli wykładnia językowa nie przyniosła jednoznacznego ustalenia treści przepisu, należy odwołać się do reguł logicznego rozumowania. W ramach wykładni ­logicznej można m.in. posłużyć się wnioskowaniem opartym na argumentacji a minore ad maius, a maiore ad minus, a contrario.

Skoro kobieta ciężarna, która sama dopuściła się przerwania ciąży, nie ponosi odpowiedzialności karnej, gdyż nie realizuje znamion przestępstwa z art. 152 § 1 KK, to zastosowanie wykładni logicznej (argumentacja a maiori ad minus) pozwala na przyjęcie, że tym bardziej nie odpowiada za podżeganie lub pomocnictwo do takiego czynu zabronionego.

Wykładnia systematyczna (systemowa) nakazuje wziąć pod uwagę umiejscowienie interpretowanego przepisu w ustawie oraz jego stosunek do innych przepisów. Systematyka Kodeksu karnego odgrywa ważną rolę m.in. przy ustalaniu podobieństwa przestępstw, stanowiącego przesłankę dla stosowania przepisów o recydywie specjalnej (art. 64 KK).

Rozbój (art. 289 KK) i oszustwo (art. 286 KK) są przestępstwami należącymi do tego samego rodzaju, gdyż skierowane są przeciwko temu samemu dobru prawnemu - mieniu. Spełniają tym samym podstawowe kryterium pozwalające na zaliczenie ich do kategorii przestępstw podobnych (art. 115 § 3 KK). Wynika to z umieszczenia obu typów przestępstw w rozdziale XXXV KK - "Przestępstwa przeciwko mieniu".

Istotne znaczenie może również mieć stosunek badanego przepisu do przepisów poprzedzających go i następujących po nim.

Artykuł 215 KK zobowiązujący sąd do podania na wniosek pokrzywdzonego wyroku do publicznej wiadomości odnosi się jedynie do skazania za przestępstwo zniesławienia (art. 212 § 1-2 KK), ale nie za przestępstwo zniewagi (art. 216 § 1-2 KK). Zamieszczony został bowiem po przepisach dotyczących zniesławienia, a przed przepisami regulującymi odpowiedzialność za zniewagę.

Z uwagi na to, że typy kwalifikowane zabójstwa (art. 148 § 2-3 KK) umieszczone zostały pomiędzy zabójstwem zwykłym (art. 148 § 1 KK) a zabójstwem w afekcie (art. 148 § 4 KK), można bronić tezy, iż okoliczności kwalifikujące przy zabójstwie odnoszą się tylko do poprzedzającego je przepisu, ale nie do przepisu następującego po nich. W takim razie do sprawcy zabójstwa w afekcie nie ma zastosowania obostrzenie kary na podstawie art. 148 § 2 lub 3 KK, gdyby zrealizował on znamiona jednego z wymienionych w tych przepisach typów zabójstwa ciężkiego, np. zabił ze szczególnym okrucieństwem lub jednym czynem zabił więcej niż jedną osobę albo był już wcześniej prawomocnie skazany za zabójstwo. Okoliczności te mogą mieć jedynie wpływ na wymiar kary w granicach określonych w art. 148 § 4 KK.

Wykładnia funkcjonalna (celowościowa) zmierza do ustalenia treści przepisu przez badanie intencji ustawy, czyli celu, jaki postawił przed nim ustawodawca. Użyteczna przy tym może być analiza materiałów dostępnych na etapie prac legislacyjnych, tj.: uzasadnienia do projektu ustawy, opinii i ekspertyz dotyczących opracowywanych przepisów, a w niektórych przypadkach - preambuły ustawy. Efekty zastosowania tej metody nie mogą jednak prowadzić do wykładni rozszerzającej, wykraczającej poza sens przepisu ustalony w oparciu o analizę językową tekstu, gdyż oznaczałoby to złamanie zasady nullum crimen sine lege stricta.

Ustalając znaczenie wyrażenia "w związku z", użytego na określenie relacji zachodzącej pomiędzy zabójstwem a wzięciem zakładnika (art. 148 § 2 pkt 2 KK), z wykorzystaniem wykładni funkcjonalnej należy wykluczyć z jego zakresu takie sytuacje jak zabicie terrorysty przez policjanta w trakcie akcji uwalniania zakładników.

W niewielkim stopniu w prawie karnym wykorzystywana jest wykładnia historyczno-prawna - ukazująca ewolucję analizowanych rozwiązań prawnych, a także wykładnia porównawcza - odwołująca się do wniosków wypływających z poznania obcych systemów prawnych. Pełnią one jedynie funkcje pomocnicze, ukazując w szerszej perspektywie ustalenia poczynione w ramach innych metod wykładni.

§ 13. Obowiązywanie ustawy karnej pod względem czasu

Każda ustawa karna obowiązuje w czasie - jej przepisy stosuje się od momentu wejścia ich w życie aż do czasu, w którym ustaje jej moc działania. To rozciągnięcie w czasie obowiązywania ustawy karnej rodzi wiele problemów. W dużym zakresie rozwiązuje je zasada nullum crimen sine lege. Wynikająca z niej reguła, w myśl której ustawa karna nie działa wstecz (lex retro non agit), nie usuwa jednak wszystkich problemów wiążących się ze stosowaniem ustawy karnej w czasie. Przepisy kryminalizujące określone zachowania mogą następnie podlegać istotnym zmianom w zakresie sankcji, wyłączenia karalności, przedawnienia, itp. Stąd treść tej zasady modyfikowana jest przez regułę, zgodnie z którą w wypadku zmiany ustawy obowiązuje nakaz stosowania ustawy względniejszej.

Rozstrzygnięcie kwestii stosowania ustawy w czasie zależy przede wszystkim od sposobu ustalania czasu popełnienia czynu zabronionego. Ważne jest to również z tego względu, że pewne przestępstwa mogą być zrealizowane jedynie w czasie bliżej oznaczonym znamionami typu czynu zabronionego, np. "w czasie działań zbrojnych" (art. 122, 126 KK), "w okresie porodu" (art. 149 KK), "niezwłocznie" (art. 240 § 1 KK).

Zgodnie z regułą określoną w art. 6 § 1 KK, czyn zabroniony uważa się za popełniony w czasie, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany. Tak więc wobec wszystkich kategorii przestępstw miarodajny jest czas realizacji czynu sprawcy, przybierającej formę działania lub zaniechania. Odnosi się to nie tylko do oceny czasu popełnienia przestępstw formalnych, które dokonane są już na etapie wykonania wymaganego w ustawie działania lub zaniechania, ale także do przestępstw materialnych, znamiennych skutkiem.

Przykład: Czasem popełnienia zabójstwa, którego ofiara zmarła po kilku dniach od ugodzenia nożem, jest czas zadawania ran, jakie doprowadziły do zgonu, a nie czas nastąpienia śmierci.

Odmienną regułę stosuje się przy ustalaniu przedawnienia karalności przestępstw materialnych. Jeżeli dokonanie przestępstwa zależy od nastąpienia określonego w ustawie skutku, to - na podstawie art. 101 § 3 KK - bieg przedawnienia rozpoczyna się od momentu, gdy skutek nastąpił. Ma to zapobiegać niemożności ukarania sprawcy w sytuacji, gdyby skutek wystąpił w czasie odległym od podjętego działania lub zaniechania.

Zdarza się, że upływ czasu, jaki następuje po popełnieniu czynu zabronionego, łączy się ze zmianą ustawy stanowiącej podstawę odpowiedzialności karnej sprawcy. Kolizja ustaw w czasie może prowadzić do tego, że nowe przepisy będą przewidywały odmienną ocenę prawną zrealizowanego czynu, wyrażającą się m.in. w podwyższeniu lub złagodzeniu sankcji, wydłużeniu lub skróceniu terminu przedawnienia, modyfikacjach w zakresie wymiaru kary czy nawet w całkowitej depenalizacji takiego czynu.

Konsekwencje zmiany treści ustawy karnej uzależnione są od tego, czy zmiana ta nastąpiła przed czy też po prawomocnym osądzeniu sprawcy. Jeżeli miała ona miejsce przed zapadnięciem prawomocnego wyroku i w czasie orzekania obowiązuje ustawa inna niż w czasie popełnienia przestępstwa, to - co do zasady - stosuje się ustawę nową. Ustawę obowiązującą poprzednio stosuje się tylko wtedy, jeżeli okazałaby się względniejsza dla sprawcy (art. 4 § 1 KK). Reguła, zgodnie z którą ustawa karna nie działa wstecz, doznaje więc ograniczenia w zakresie wynikającym z treści art. 4 § 1 KK. O ile ustawa surowsza dla sprawcy nie ma mocy wstecznej (lex severior retro non agit), to zasadą jest działanie wsteczne ustawy względniejszej dla sprawcy (lex mitior retro agit).

Ustawę nową należy stosować, nie tylko jeżeli jest względniejsza dla sprawcy, ale także gdy jest równie surowa, jak ustawa obowiązująca poprzednio, czyli prowadzi do takiej samej prawnokarnej oceny czynu sprawcy. Porównania należy dokonać pomiędzy ustawą obowiązującą "w czasie orzekania" a ustawą "obowiązującą poprzednio". W pierwszym przypadku chodzi o przepisy składające się na stan prawny istniejący nie tylko w trakcie wydawania prawomocnego orzeczenia, ale też na wcześniejszych etapach postępowania karnego. Podobnie przy badaniu ustawy obowiązującej poprzednio należy wziąć pod uwagę stan prawny w czasie, kiedy popełniony został czyn zabroniony, jak i jego modyfikacje następujące aż do osądzenia sprawcy. Porównanie może zatem obejmować więcej niż dwie ustawy karne i prowadzić do ustalenia ustawy "najwzględniejszej" dla sprawcy. Nie jest przy tym istotna ogólna ocena surowości (represyjności) tych ustaw, ale jedynie stan prawny dotyczący konkretnego przestępstwa i jego sprawcy. Badanie każdej z konkurujących ustaw powinno objąć nie tylko zagrożenie ustawowe, ale całokształt przepisów określających zasady odpowiedzialności karnej. O rozstrzygnięciu może bowiem zadecydować porównanie np. przepisów pozwalających na warunkowe zawieszenie wykonania kary lub odstąpienie od wymierzenia kary czy przewidujących skrócenie lub wydłużenie terminu przedawnienia. Wykluczone jest równoczesne posługiwanie się "konglomeratem ustawowym", na który składałyby się częściowo przepisy ustawy dawnej, a częściowo ustawy nowej (wyr. SN z 29.1.1970 r., Rw 1747/69, OSNKW 1970, Nr 4-5, s. 38).

Zmiana ustawy po prawomocnym orzeczeniu z reguły nie wpływa na sytuację sprawcy skazanego na podstawie przepisów dawnej ustawy. W polskim prawie karnym przyjęta bowiem została zasada stabilizacji (stabilności) wyroków, co oznacza, że wejście w życie nowej ustawy nie łączy się z koniecznością ponownego osądzenia sprawcy ani nie prowadzi do modyfikacji orzeczeń zapadłych na podstawie starej ustawy.

Od tej reguły Kodeks karny przewiduje trzy wyjątki. Najdalej idący dotyczy całkowitej depenalizacji czynu zabronionego. Jeżeli według nowej ustawy czyn objęty wyrokiem nie jest już zabroniony pod groźbą kary, skazanie ulega zatarciu z mocy prawa (art. 4 § 4 KK). Z chwilą zatarcia skazania uważa się je za niebyłe, a wpis o skazaniu zostaje usunięty z rejestru skazanych (art. 106 KK).

Drugi wyjątek zachodzi, gdy według nowej ustawy za czyn objęty wyrokiem nie można orzec kary w wysokości kary orzeczonej. Wymierzoną karę obniża się wtedy do wysokości najsurowszej kary możliwej do orzeczenia na podstawie nowej ustawy (art. 4 § 2 KK).

Wejście w życie Kodeksu karnego z 1997 r. spowodowało konieczność modyfikacji wyroków skazujących np. za przestępstwo zgwałcenia kwalifikowanego, w których orzeczono kary sięgające górnego zagrożenia. Artykuł 168 § 2 KK z 1969 r. pozwalał wymierzyć sprawcy działającemu ze szczególnym okrucieństwem karę pozbawienia wolności od 3 lat do 15, podczas gdy na podstawie art. 197 § 3 KK w jego pierwotnym brzmieniu można było wymierzyć karę od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Ewentualne późniejsze podwyższenie zagrożenia, które przywracałoby sankcję określoną w dawnej ustawie (co w przypadku zgwałcenia kwalifikowanego nastąpiło 26.9.2005 r. nowelizacją Kodeksu karnego z 27.7.2005 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego i ustawy - Kodeks karny wykonawczy), oczywiście nie powoduje powtórnej zmiany wyroku.

Jeżeli według nowej ustawy czyn objęty wyrokiem nie jest już zagrożony karą pozbawienia wolności, należy podlegającą wykonaniu karę pozbawienia wolności zamienić na karę grzywny albo ograniczenia wolności (art. 4 § 3 KK). Stosuje się przy tym przelicznik, według którego 1 miesiąc pozbawienia wolności równa się 60 stawkom dziennym grzywny albo 2 miesiącom ograniczenia wolności. Z treści przepisu wynika wyraźne ograniczenie jego zakresu tylko do kary pozbawienia wolności "podlegającej wykonaniu", a więc nie odnosi się on do kary, której wykonanie zostało warunkowo zawieszone. Zamiana nie dotyczy też całości kary orzeczonej w wyroku, ale tylko tej części, w jakiej jeszcze nie została wykonana.

Artykuł 4 § 3 KK mógłby mieć zastosowanie do sprawcy zniewagi skazanego na podstawie art. 181 § 1 KK z 1969 r. na karę pozbawienia wolności do roku. Po wejściu w życie nowej kodyfikacji karnej za to przestępstwo może być wymierzona tylko kara grzywny lub ograniczenia wolności (art. 216 § 1 KK). Podobna sytuacja wystąpiła wraz z wejściem w życie ustawy z 5.11.2009 r. nowelizującej Kodeks karny, która wyeliminowała karę pozbawienia wolności z sankcji grożącej za przestępstwo zniesławienia (art. 212 § 1 KK).

§ 14. Obowiązywanie ustawy karnej w przestrzeni

Ustalenie miejsca popełnienia czynu zabronionego odgrywa ważną rolę z uwagi na terytorialny zakres obowiązywania polskiej ustawy karnej. W zależności bowiem od tego, gdzie czyn zabroniony został popełniony (na terytorium RP, polskim statku wodnym lub powietrznym, za granicą RP), odpowiedź na pytanie, czy jego sprawca poniesie odpowiedzialność karną na podstawie przepisów polskiego prawa karnego, wymagać będzie odwołania się do odmiennych reguł. Miejsce popełnienia czynu zabronionego stanowi też kryterium dla ustalenia właściwości miejscowej sądu (art. 31 § 1-2 KPK), a w przypadku pewnych typów rodzajowych wchodzi do znamion ustawowych przestępstwa, ograniczając możliwość ich popełnienia do określonego obszaru.

Przestępstwo z art. 125 KK może być popełnione tylko "na obszarze okupowanym, zajętym lub na którym toczą się działania zbrojne", przestępstwa określone w art. 136 i 137 § 2 KK - "na ­terytorium Rzeczypospolitej Polskiej", a przestępstwo z art. 188 KK - "na terenie objętym ochroną".

Zgodnie z regułą określoną w art. 6 § 2 KK czyn zabroniony uważa się za popełniony w miejscu, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany, albo gdzie skutek stanowiący znamię czynu zabronionego nastąpił lub według zamiaru sprawcy miał nastąpić.

Przykład: "List-pułapka" (z ładunkiem wybuchowym eksplodującym przy otwieraniu) wysłany z Lublina do Warszawy rani pracownika PKP na stacji Puławy w trakcie postoju pociągu przewożącego pocztę. W tym przypadku spełnione są wszystkie trzy kryteria określające miejsce popełnienia czynu zabronionego: miejsce działania (Lublin), miejsce, gdzie skutek nastąpił (Puławy) oraz miejsce, gdzie według zamiaru sprawcy skutek miał nastąpić (Warszawa). Zgodnie z treścią art. 6 § 2 KK taki czyn zabroniony popełniony jest w trzech miejscach.

W przypadku przestępstw formalnych rozstrzygające jest ustalenie miejsca czynu, pozostałe dwa kryteria odnoszą się do przestępstw materialnych. Należy też zauważyć, że miejsc popełnienia czynu zabronionego w rzeczywistości może być więcej niż trzy, np. gdy skutek wymieniony w art. 6 § 2 KK nastąpił w kilku różnych miejscach.

Wyznaczenie terytorialnego i personalnego zakresu obowiązywania polskiej ustawy karnej pozwala udzielić odpowiedzi na pytanie, czy sprawca popełniający czyn zabroniony może ponosić odpowiedzialność karną przed polskimi organami i na podstawie polskiego prawa. Dla rozstrzygnięcia tej kwestii ustawodawca formułuje reguły obowiązywania ustawy karnej w przestrzeni, wśród których podstawowe znaczenie ma zasada terytorialności. Zgodnie z nią polską ustawę karną stosuje się do sprawcy, który popełnił czyn zabroniony na terytorium RP, jak również na polskim statku wodnym lub powietrznym (art. 5 KK). Wystarczy przy tym, aby tylko jedno z miejsc popełnienia czynu zabronionego, wymienionych w art. 6 § 2 KK, znajdowało się na terytorium RP, na polskim statku wodnym lub powietrznym.

Pojęcie terytorium RP określają przepisy ustawy z 12.10.1990 r. o ochronie granicy państwowej oraz ustawy z 21.3.1991 r. o obszarach morskich Rzeczypospolitej Polskiej i administracji morskiej (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 2145 ze zm.). Terytorium RP obejmuje obszar powierzchni ziemi określony granicami państwowymi, pas wód terytorialnych o szerokości 12 mil morskich, słup powietrza nad tym terenem do granicy przestrzeni kosmicznej (około 90 km) oraz obszar pod nim do wnętrza ziemi. Szczegółowy przebieg granicy państwowej określają umowy międzynarodowe zawarte z państwami sąsiednimi.

Zasada terytorialności ma zastosowanie do czynu zabronionego popełnionego na polskim statku wodnym lub powietrznym, tak cywilnym, jak i wojskowym, znajdującym się poza terytorium RP, np. na morzu pełnym lub na wodach terytorialnych innego państwa. Za statek wodny uważa się także stałą platformę umieszczoną na szelfie kontynentalnym (art. 115 § 15 KK).

Artykuł 5 KK dopuszcza istnienie ograniczeń w realizacji suwerennych uprawnień do osądzenia sprawcy czynu zabronionego popełnionego na terytorium RP, wynikających z zasady terytorialności. Ich podstawę stanowią zawarte przez RP umowy międzynarodowe. Najistotniejsze ograniczenia zasady terytorialności wynikają z immunitetów przysługujących osobom należącym do przedstawicielstw dyplomatycznych i konsularnych państw obcych (art. 578-584 KPK).

Umowy międzynarodowe stanowią też podstawę do stosowania instytucji przejęcia i przekazania ścigania karnego. W sprawie o przestępstwo popełnione na terytorium RP przez cudzoziemca Minister Sprawiedliwości, z urzędu albo z inicjatywy sądu lub prokuratora, zwraca się, jeżeli wymaga tego interes wymiaru sprawiedliwości, do właściwego organu państwa obcego, którego osoba ścigana jest obywatelem, w którym ma stałe miejsce zamieszkania, odbywa lub będzie odbywała karę pozbawienia wolności, lub w którym zostało wszczęte przeciwko osobie ściganej postępowanie karne z wnioskiem o przejęcie ścigania karnego (art. 591 § 1 KPK). W przypadku przekazania ścigania postępowanie karne będzie toczyło się przed organami państwa obcego.

Reguły odpowiedzialności karnej za przestępstwo popełnione za granicą są zróżnicowane w zależności od tego, czy sprawcą jest obywatel RP, czy cudzoziemiec. Na podstawie zasady personalnej (narodowości podmiotowej, obywatelstwa) do przestępstwa popełnionego przez obywatela polskiego za granicą, niezależnie od jego ewentualnej odpowiedzialności przed sądem obcym, stosuje się ustawę karną polską (art. 109 KK). Wynika z tego, że obywatel polski, przebywając za granicą, zobowiązany jest nadal przestrzegać polskiego prawa. Obowiązek ten znajduje potwierdzenie również w przepisach konstytucyjnych (art. 83 Konstytucji RP). Zasada personalna odnosi się do każdego obywatela polskiego, niezależnie od ewentualnego równoczesnego posiadania przez niego obywatelstwa innego państwa (tzw. podwójne obywatelstwo).

Warunkiem odpowiedzialności obywatela polskiego za czyn zabroniony popełniony za granicą jest dodatkowo spełnienie wymogu tzw. podwójnej przestępności (karalności), czyli uznanie takiego czynu za przestępstwo również przez ustawę obowiązującą w miejscu jego popełnienia (art. 111 § 1 KK). W trakcie postępowania karnego sąd polski zawsze stosuje ustawę karną polską i na jej podstawie zapada orzeczenie. Różnice zachodzące między ustawą polską a ustawą obowiązującą w miejscu popełnienia czynu mogą być jednak uwzględnione na korzyść sprawcy. Warunek podwójnej przestępności nie ma zastosowania do: polskiego funkcjonariusza publicznego, np. konsula, który za granicą popełnił przestępstwo w związku z wykonywaniem swoich funkcji, ani do sprawcy, który popełnił przestępstwo w miejscu niepodlegającym żadnej władzy państwowej, np. na Antarktydzie (art. 111 § 3 KK).

Osobne reguły dotyczą odpowiedzialności karnej za przestępstwo popełnione przez cudzoziemca za granicą. Odnoszą się one tylko do sytuacji, gdy cudzoziemiec popełnił przestępstwo "za granicą RP", np. na terytorium państwa, którego jest obywatelem, lub innego, na którym przebywa czasowo, gdyż problem odpowiedzialności za przestępstwa popełnione na terytorium RP, bez względu na obywatelstwo sprawcy, reguluje zasada terytorialności (art. 5 KK). Na podstawie ustawy z 12.12.2013 r. o cudzoziemcach (Dz.U. z 2016 r. poz. 1990 ze zm.) za cudzoziemca należy uznać każdego, kto nie posiada obywatelstwa polskiego (art. 3 pkt 2 ­CudzU), a więc nie tylko obywatela obcego państwa, ale też tzw. bezpaństwowca - osobę, która utraciła obywatelstwo i nie nabyła nowego.

Do cudzoziemca, który popełnił przestępstwo za granicą RP, stosuje się ustawę karną polską, ale w ograniczonym zakresie. Na podstawie zasady ochronnej względnej (przedmiotowej zwykłej) podlega on polskiej jurysdykcji karnej w razie popełnienia czynu zabronionego skierowanego przeciwko interesom RP, obywatela polskiego, polskiej osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej niemającej osobowości prawnej. Odnosi się ona także do cudzoziemca, który popełnił za granicą przestępstwo o charakterze terrorystycznym (art. 110 § 1 KK). W wymienionych przypadkach za pociągnięciem do odpowiedzialności karnej cudzoziemca przemawia naruszony interes prawny Polski lub interes społeczności międzynarodowej w ściganiu najgroźniejszych przestępstw - o charakterze terrorystycznym. Do cudzoziemca, który popełnił inny czyn zabroniony, zagrożony w polskim prawie karą przekraczającą 2 lata pozbawienia wolności, także stosuje się ustawę karną polską, ale tylko wtedy, kiedy jego sprawca przebywa na terytorium RP i nie postanowiono go wydać (art. 110 § 2 KK). Reguła ta nie dotyczy zatem sytuacji, gdy popełniony przez cudzoziemca czyn stanowi jedynie wykroczenie albo jest przestępstwem zagrożonym karą nieprzekraczającą 2 lat pozbawienia wolności (np. naruszenie miru domowego - art. 193 KK, zniesławienie - art. 212 § 1-2 KK, naruszenie nietykalności cielesnej - art. 217 § 1 KK) oraz skierowany był przeciwko obcym (niepolskim) interesom prawnym (wniosek a contrario z treści art. 110 § 1 KK). Do zastosowania polskiej ustawy karnej na podstawie art. 110 § 2 KK konieczne jest dodatkowo, aby sprawca przebywał na terytorium RP i nie zapadła decyzja o wydaniu go w celu przeprowadzenia postępowania karnego w innym państwie. W przypadku zasady ochronnej względnej przy ocenie zarzucanego czynu należy uwzględnić warunek podwójnej przestępności.

W stosunku do grupy przestępstw skierowanych przeciwko istotnym polskim interesom zasada ochronna bezwzględna określona w art. 112 KK nie wymaga spełnienia warunku podwójnej karalności. Niezależnie bowiem od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu zabronionego, ustawę karną polską stosuje się do obywatela polskiego oraz cudzoziemca w razie popełnienia przestępstwa:

1) przeciwko bezpieczeństwu wewnętrznemu lub zewnętrznemu RP;

2) przeciwko polskim urzędom lub funkcjonariuszom publicznym;

3) przeciwko istotnym polskim interesom gospodarczym;

4) fałszywych zeznań złożonych wobec urzędu polskiego;

5) z którego została osiągnięta, chociażby pośrednio, korzyść majątkowa na terytorium RP.

Do odpowiedzialności karnej za przestępstwo ścigane na mocy konwencji międzynarodowych ma zastosowanie zasada represji wszechświatowej (konwencyjna, uniwersalna). Nakazuje ona, niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia przestępstwa, stosować ustawę karną polską do obywatela polskiego oraz cudzoziemca, którego nie postanowiono wydać, w razie popełnienia przez niego za granicą przestępstwa, do którego ścigania Polska jest zobowiązana na mocy umowy międzynarodowej, lub przestępstwa określonego w Rzymskim Statucie Międzynarodowego Trybunału Karnego (art. 113 KK). Zasada ta jest wyrazem solidarności pomiędzy państwami w sprawie zwalczania najgroźniejszych form przestępczości. Na mocy umów międzynarodowych Polska jest zobowiązana do ścigania grupy przestępstw określanych jako delicta iuris gentium, obejmujących m.in. ludobójstwo, przestępstwa wojenne, piractwo, a także innych przestępstw konwencyjnych, jak handel narkotykami, handel bronią, pranie pieniędzy.

§ 15. Znaczenie wyroków obcych

Wobec wyroków sądów zagranicznych nie ma zastosowania zakaz powtórnego skazania sprawcy za ten sam czyn (ne bis in idem). Orzeczenie zapadłe za granicą nie stanowi przeszkody do wszczęcia lub prowadzenia postępowania karnego o ten sam czyn zabroniony przed sądem polskim (art. 114 § 1 KK). Sąd polski, przed którym toczyłoby się postępowanie, nie jest związany wyrokiem zapadłym za granicą. Skazując jednak sprawcę, ma obowiązek zaliczyć na poczet orzeczonej kary okres rzeczywistego pozbawienia wolności za granicą oraz wykonywaną tam karę, uwzględniając różnice zachodzące między tymi karami (art. 114 § 2 KK).

Na podstawie art. 114 § 3 KK w trzech przypadkach wyłączona jest możliwość powtórnego prowadzenia postępowania karnego o ten sam czyn przed sądem polskim:

1) jeżeli wyrok skazujący zapadły za granicą został przejęty do wykonania na terytorium RP, jak również wtedy, gdy orzeczenie zapadłe za granicą dotyczy przestępstwa, w związku z którym nastąpiło przekazanie ścigania lub wydanie sprawcy z terytorium RP;

2) wobec orzeczeń międzynarodowych trybunałów karnych działających na podstawie wiążącego RP prawa międzynarodowego;

3) wobec prawomocnych orzeczeń sądów lub innych organów państw obcych kończących postępowanie karne, jeżeli wynika to z wiążącej RP umowy międzynarodowej.

Polska uznała jurysdykcję Międzynarodowego Trybunału Karnego, ratyfikując 12.11.2001 r. Rzymski Statut Międzynarodowego Trybunału Karnego z 17.7.1998 r. (Dz.U. z 2003 r. Nr 78, poz. 708).

W przeciwieństwie do funkcjonujących poprzednio międzynarodowych trybunałów karnych ad hoc, np. dla osądzenia zbrodni popełnionych w byłej Jugosławii czy w Ruandzie, MTK jest trybunałem stałym. Dysponuje międzynarodową osobowością prawną (art. 4 ust. 1 SMTK), a jego siedzibą jest Haga (art. 3 ust. 1 SMTK). Przed MTK postawiono zadanie ścigania najcięższych przestępstw prawa międzynarodowego, określonych szczegółowo w Statucie MTK: ludobójstwa (art. 6 SMTK), zbrodni przeciwko ludzkości (art. 7 SMTK), zbrodni wojennych (art. 8 SMTK), a po wypracowaniu wiążącej definicji - również zbrodni agresji (art. 5 ust. 2 SMTK). Uzgodniona na konferencji przeglądowej Statutu MTK w 2011 r. definicja agresji umożliwia ściganie sprawców dopiero od 1.1.2017 r. Międzynarodowy Trybunał Karny działa na zasadzie komplementarności, czyli nie wyklucza całkowicie stosowania wewnętrznych ustaw karnych, ale stanowi uzupełnienie krajowego systemu wymiaru sprawiedliwości.

Zgodnie z art. 17 ust. 1 SMTK sprawa przed MTK jest niedopuszczalna, jeżeli:

1) jest przedmiotem postępowania karnego w państwie, do którego jurysdykcji sprawa ta należy, chyba że państwo to nie wyraża woli lub jest niezdolne do rzeczywistego przeprowadzenia postępowania karnego;

2) w sprawie było prowadzone postępowanie przygotowawcze w państwie, do którego jurysdykcji ta sprawa należy, i państwo to postanowiło zaniechać wniesienia oskarżenia przeciwko osobie podejrzanej, chyba że decyzja ta została spowodowana brakiem woli lub niezdolnością tego państwa do rzeczywistego ścigania;

3) osoba podejrzana została już osądzona z powodu czynu będącego przedmiotem skargi;

4) waga sprawy nie usprawiedliwia dalszego działania Trybunału.

Realizacji zasady wzajemnego uznawania orzeczeń w sprawach karnych w ramach państw członkowskich UE służy nowy przepis art. 114a KK wprowadzony ustawą z 20.1.2011 r., znowelizowany następnie ustawą z 20.2.2015 r. Jego treść wykracza poza problematykę stosowania reguły ne bis in idem we wskazanym wyżej zakresie, wyznaczonym przez art. 114 § 3 KK, dotyczy bowiem wyroków skazujących orzeczonych w państwie członkowskim UE w związku z popełnieniem przez tę samą osobę innego czynu zabronionego. Przepis art. 114a KK stanowi, iż wyrokiem skazującym jest również prawomocne orzeczenie skazujące za popełnienie przestępstwa wydane przez sąd właściwy w sprawach karnych w państwie członkowskim UE. Ma to istotne znaczenie m.in. dla ustalenia sposobu życia sprawcy przed popełnieniem przestępstwa (art. 53 § 2 KK), przesłanek recydywy specjalnej (art. 64 KK) czy niekaralności za przestępstwo umyślne przy warunkowym umorzeniu postępowania karnego (art. 66 § 1 KK).

Przeszkody wyłączające dopuszczalność uwzględnienia prawomocnego orzeczenia sądu państwa członkowskiego UE zachodzą, gdy:

1) według ustawy karnej polskiej czyn nie stanowi przestępstwa (art. 114a § 1 KK);

2) sprawca nie podlega karze (art. 114a § 1 KK);

3) orzeczono karę nieznaną ustawie (art. 114a § 1 KK);

4) informacje uzyskane z rejestru karnego lub od sądu państwa członkowskiego UE nie są wystarczające do ustalenia skazania (art. 114a § 3 KK);

5) orzeczona kara podlega darowaniu w państwie, w którym nastąpiło skazanie (art. 114a § 3 KK).

§ 16. Ekstradycja i azyl

Ważną instytucją międzynarodowej współpracy pomiędzy państwami w sprawach karnych, znaną już w starożytności, jest ekstradycja. Oznacza ona wydanie osoby ściganej albo skazanego, na wniosek państwa obcego lub sądowego organu międzynarodowego, w celu przeprowadzenia przeciw niej postępowania karnego lub wykonania orzeczonej kary. Zobowiązania dotyczące ekstradycji przyjęte przez Polskę określone są w umowach dwu- oraz wielostronnych i funkcjonują w oparciu o zasadę wzajemności. W ramach współpracy z państwami europejskimi najważniejsze znaczenie ma Europejska konwencja o ekstradycji z 13.12.1957 r. (Dz.U. z 1994 r. Nr 70, poz. 307), sporządzona w Paryżu. Wewnętrzne procedury ekstradycyjne uregulowane zostały szczegółowo w KPK (art. 593-607).

Wnioski o wydanie przez państwo obce osoby, przeciwko której wszczęto postępowanie karne, w celu przeprowadzenia postępowania sądowego lub wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności polskie sądy i prokuratorzy zgłaszają za pośrednictwem Ministra Sprawiedliwości (art. 593 KPK).

W razie złożenia przez państwo obce takiego wniosku prokurator przesłuchuje osobę, której wniosek dotyczy, zabezpiecza dowody, po czym wnosi sprawę do właściwego miejscowo sądu okręgowego (art. 602 § 2 KPK). Sąd okręgowy wydaje na posiedzeniu postanowienie w przedmiocie wniosku państwa obcego (art. 603 § 1 KPK). Jeżeli sąd wydał postanowienie o niedopuszczalności wydania, wydanie nie może nastąpić (art. 603 § 3 KPK).

Poza wyjątkami wskazanymi w Konstytucji RP zakazana jest ekstradycja obywatela polskiego, a także osoby podejrzanej o popełnienie bez użycia przemocy przestępstwa z przyczyn politycznych lub gdyby jej dokonanie naruszało wolności i prawa człowieka i obywatela (art. 55 ust. 1 i 4 Konstytucji RP).

Ekstradycja obywatela polskiego może być dokonana na wniosek innego państwa lub sądowego organu międzynarodowego, jeżeli możliwość taka wynika z ratyfikowanej przez RP umowy międzynarodowej lub ustawy wykonującej akt prawa stanowionego przez organizację międzynarodową, której RP jest członkiem, pod warunkiem że czyn objęty wnioskiem o ekstradycję:

1) został popełniony poza terytorium RP oraz

2) stanowił przestępstwo według prawa RP lub stanowiłby przestępstwo według prawa RP w razie popełnienia na terytorium RP, zarówno w czasie jego popełnienia, jak i w chwili złożenia wniosku (art. 55 ust. 2 Konstytucji RP).

Nie wymaga się spełnienia tych warunków w przypadku ekstradycji mającej nastąpić na wniosek sądowego organu międzynarodowego powołanego na podstawie ratyfikowanej przez RP umowy międzynarodowej, w związku z objętą jurysdykcją tego organu zbrodnią ludobójstwa, zbrodnią przeciwko ludzkości, zbrodnią wojenną lub zbrodnią agresji (art. 55 ust. 3 Konstytucji RP). W aktualnym stanie prawnym powołany przepis dotyczy postępowania prowadzonego przed MTK.

Wydanie jest niedopuszczalne w warunkach określonych w art. 604 KPK, np. gdy czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo gdy zachodzi uzasadniona obawa, że w państwie żądającym wydania osoba może zostać poddana torturom lub wobec niej może zostać orzeczona lub wykonana kara śmierci.

Funkcjonowanie instytucji ekstradycji w obrębie państw członkowskich UE od wielu lat było przedmiotem wzmożonej krytyki. Wskazywano, że procedury ekstradycyjne są zbyt sformalizowane i czasochłonne, a z uwagi na istnienie rozbudowanych przeszkód ekstradycyjnych - nieskuteczne. Odpowiedzią UE na wzrost najbardziej groźnych form przestępczości było wprowadzenie europejskiego nakazu aresztowania (ENA). Obowiązek przyjęcia tej instytucji w krajowych porządkach prawnych nakłada na państwa członkowskie UE decyzja ramowa Rady 2002/584/WSiSW z 13.6.2002 r. w sprawie europejskiego nakazu aresztowania i procedury wydawania osób między Państwami Członkowskimi (Dz.Urz. WE L 190 z 18.7.2002 r., s. 1). Przepisy dotyczące postępowania w sprawie ENA wprowadzone zostały do Kodeksu postępowania karnego jako rozdziały 65a i 65b nowelizacją z 18.3.2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Kodeks wykroczeń (Dz.U. Nr 69, poz. 626). Europejski nakaz aresztowania eliminuje konieczność odwoływania się do ekstradycji w stosunkach Polski z państwami członkowskimi UE. Instytucja ekstradycji pozostaje jednak nadal ważnym instrumentem współpracy w sprawach karnych w stosunkach z pozostałymi państwami.

Korzystanie przez cudzoziemca w Polsce z prawa azylu stanowi negatywną przesłankę dla jego ekstradycji (art. 604 § 1 KPK). Azyl oznacza udzielenie bezpiecznego schronienia osobie prześladowanej w innym państwie, z powodów politycznych, religijnych itp., z czym łączy się przyjęcie cudzoziemca na terytorium państwa. Zgodnie z art. 90 OchrCudzU cudzoziemiec, na swój wniosek, może otrzymać azyl w RP, gdy jest to niezbędne dla zapewnienia mu ochrony oraz gdy przemawia za tym ważny interes RP. Osobie takiej wydaje się zezwolenie na osiedlenie się.

§ 17. Immunitety i abolicja

Immunitet jest przywilejem przysługującym pewnej kategorii osób, polegającym na wyłączeniu lub ograniczeniu odpowiedzialności karnej w określonej sytuacji. Rozróżnia się immunitety materialne i formalne (procesowe). Immunitet materialny uchyla, we wskazanych w przepisach granicach, karalność czynu zabronionego. Immunitet formalny wyłącza lub ogranicza jedynie ściganie sprawcy, skutkuje zatem wyłącznie w sferze procesowej. Ochrona wynikająca z immunitetu formalnego ma charakter względny, bowiem w przypadku wyrażenia zgody przez uprawniony do tego organ immunitet ten może zostać uchylony, a postępowanie karne będzie się toczyć według zwykłych zasad.

Immunitet dyplomatyczny powoduje, że nie podlegają orzecznictwu polskich sądów karnych uwierzytelnieni w RP szefowie przedstawicielstw dyplomatycznych państw obcych, personel dyplomatyczny, administracyjny i techniczny tych przedstawicielstw, członkowie rodzin osób należących do personelu dyplomatycznego, administracyjnego i technicznego tych przedstawicielstw, jeśli pozostają z nimi we wspólnocie domowej, a także inne osoby, które korzystają z immunitetów dyplomatycznych na podstawie ustaw, umów lub powszechnie uznanych zwyczajów międzynarodowych (art. 578 KPK). Tak szerokiego zakresu nie ma immunitet konsularny, który, co do zasady, odnosi się tylko do czynności pełnionych podczas i w związku z wykonywaniem funkcji urzędowych (art. 579 § 1 KPK). Istnieje możliwość, że państwo wysyłające zrzeknie się w sposób wyraźny immunitetu w stosunku do osoby, której on przysługuje. Wtedy przepisy wyłączające polską jurysdykcję karną nie mają zastosowania i sprawca podlega polskiej ustawie karnej.

Immunitet adwokacki określają przepisy art. 8 ust. 1 i 2 PrAdw. Adwokat przy wykonywaniu zawodu adwokackiego korzysta z wolności słowa i pisma w granicach określonych przez zadania adwokatury i przepisy prawa (art. 8 ust. 1 PrAdw). Immunitetem materialnym objęte zostały przypadki nadużycia tej wolności, stanowiące ściganą z oskarżenia prywatnego zniewagę lub zniesławienie strony, jej pełnomocnika lub obrońcy, kuratora, świadka, biegłego lub tłumacza (art. 8 ust. 2 PrAdw). Zrealizowanie zatem przez adwokata znamion przestępstwa zniewagi z art. 216 § 1-2 KK lub zniesławienia z art. 212 § 1-2 KK w ramach wykonywania zawodu i w odniesieniu do wymienionych wyżej osób może prowadzić do jego odpowiedzialności tylko w drodze dyscyplinarnej. W ten sam sposób określony został immunitet przysługujący radcy prawnemu na podstawie art. 11 ust. 2 RadPrU.

Nieco inny zakres ma immunitet materialny prokuratora. Zgodnie z art. 137 § 4 ustawy z 28.1.2016 r. - Prawo o prokuraturze (Dz.U. z 2016 r. poz. 177 ze zm.) za nadużycie wolności słowa przy wykonywaniu obowiązków służbowych, stanowiące ściganą z oskarżenia prywatnego zniewagę strony, jej pełnomocnika lub obrońcy, kuratora, świadka, biegłego lub tłumacza, prokurator odpowiada tylko dyscyplinarnie. Tylko dyscyplinarnie prokurator odpowiada za wykroczenie (art. 138 § 1 PrProk), z wyjątkiem wyrażenia zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej za wykroczenia (art. 138 § 3-4 PrProk). Immunitet formalny nie pozwala na pociągnięcie prokuratora do odpowiedzialności karnej bez zezwolenia właściwego sądu dyscyplinarnego ani na zatrzymanie bez zgody przełożonego dyscyplinarnego, z wyjątkiem zatrzymania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa (art. 135 § 1 PrProk).

Immunitet sędziowski, określony w art. 181 Konstytucji RP oraz w art. 80 PrUSP, jest immunitetem formalnym, który nie pozwala na zatrzymanie ani pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, sądowej lub administracyjnej sędziego bez zezwolenia właściwego sądu dyscyplinarnego. Nie dotyczy to zatrzymania na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa. Immunitet materialny sędziego łączy się z jego odpowiedzialnością wyłącznie dyscyplinarną za wykroczenia (art. 81 PrUSP). Zbliżony zakres ma immunitet przysługujący sędziom Trybunału Stanu (art. 200 Konstytucji RP). Zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub pozbawienie wolności sędziego Trybunału Konstytucyjnego wyraża Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału (art. 6 ust. 1 pkt 3 ustawy z 30.11.2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, Dz.U. z 2016 r. poz. 2072).

Prezydent RP nie ponosi odpowiedzialności na zasadach zwykłych, przed sądami powszechnymi. Za naruszenie Konstytucji RP, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Postawienie Prezydenta RP w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego, podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków ZN, na wniosek co najmniej 140 członków ZN (art. 145 Konstytucji RP).

Problematyka immunitetu parlamentarnego (poselskiego i senatorskiego) uregulowana została w art. 105 Konstytucji RP i w art. 6-12 MandU. Immunitet materialny powoduje, że poseł (senator) nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za swoją działalność wchodzącą w zakres sprawowania mandatu poselskiego (senatorskiego) ani w czasie jego trwania, ani po jego wygaśnięciu. Za taką działalność poseł (senator) odpowiada wyłącznie przed Sejmem (Senatem). Jednakże w przypadku naruszenia praw osób trzecich immunitet ma charakter formalny, gdyż poseł (senator) może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej za zgodą Sejmu (Senatu) - art. 105 ust. 1 Konstytucji RP. Formalny charakter ma również immunitet parlamentarny w pozostałym zakresie, wyznaczonym treścią art. 105 ust. 2-5 Konstytucji RP. Od dnia ogłoszenia wyników wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu poseł (senator) nie może być pociągnięty bez zgody Sejmu (Senatu) do odpowiedzialności karnej (art. 105 ust. 2 Konstytucji RP). Jeżeli natomiast postępowanie karne zostało wszczęte wobec osoby przed dniem wyboru jej na posła (senatora), może się nadal toczyć, a ulega zawieszeniu tylko na żądanie Sejmu (Senatu) - art. 105 ust. 3 Konstytucji RP. W każdym przypadku zgoda Sejmu (Senatu) może być zastąpiona zgodą samego posła (senatora) na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej (art. 105 ust. 4 Konstytucji RP).

Rzecznik Praw Obywatelskich nie może zostać bez uprzedniej zgody Sejmu pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności. Nie może być również zatrzymany ani aresztowany, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania (art. 211 Konstytucji RP). W ten sam sposób określone zostały immunitety przysługujące Prezesowi NIK (art. 206 Konstytucji RP) oraz Rzecznikowi Praw Dziecka (art. 7 ust. 2 RPDU).

Na przeszkodzie osądzeniu sprawcy stanąć mogą również przepisy abolicyjne. Abolicja oznacza ustawowy zakaz ścigania określonych przestępstw. Z uwagi na formułę, którą posługuje się ustawodawca - "przebacza się i puszcza w niepamięć" - określana bywa też jako darowanie przestępstwa. W wyznaczonych granicach abolicja uchyla karalność danego czynu, ale nie eliminuje go z katalogu czynów zabronionych. Dla organów procesowych oznacza to zakaz wszczęcia postępowania karnego lub nakaz umorzenia postępowania już wszczętego.

Przedmowa

Przedkładamy szóste wydanie skryptu "Prawo karne", poprawione i uzupełnione. Uwzględnia ono zmiany wprowadzone do Kodeksu karnego ustawą z 10.2.2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2017 r. poz. 244) oraz ustawą z 23.3.2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich oraz ustawy - Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 773). Skrypt opracowano z myślą o studentach i absolwentach wydziałów prawa oraz administracji, a także innych studiów, które przewidują wykłady przedmiotu prawo karne. Służyć może pomocą także doktorantom i prawnikom praktykom. W skrypcie omówione zostały, z odpowiednim pogłębieniem doktrynalnym, podstawowe i najbardziej istotne problemy wchodzące w skład wykładu z prawa karnego, obejmujące części ogólną i szczególną tego prawa, którym podstawę dały rozwiązania polskiego prawa karnego. Znajduje się w nim także wiele odniesień do orzecznictwa sądowego. Skrypt zawiera wiadomości z zakresu prawa karnego, systematycznie ułożone według układu przedmiotowego, zgodnie z którym odbywają się wykłady uniwersyteckie. Jednak w niektórych miejscach nieco odbiega on od schematów współcześnie stosowanych w polskiej dydaktyce tego przedmiotu, co podyktowane zostało chęcią nawiązania do ujęć tradycyjnie przyjmowanych w nauce prawa karnego, ale też koniecznością dostosowania skryptu do wymogów odpowiadających współczesnym potrzebom znajomości różnorodnych rozwiązań tego prawa. Autorzy włączyli do treści skryptu również przykłady, które ilustrują omawiane zagadnienia, co ułatwić ma ich zrozumienie, a także służyć jako materiał ćwiczeniowy. Sposób ujęcia omawianych najważniejszych zagadnień z prawa karnego gwarantować powinien efektywną naukę tego przedmiotu i zrozumienie jego kluczowych problemów. Wskazana na początku skryptu literatura obejmuje jedynie najważniejsze pozycje podręcznikowe i komentarze z prawa karnego. Uwzględnia również kompleksowe studium prawa karnego zawarte w Systemie Prawa Karnego. Każdy rozdział jest natomiast poprzedzony bibliografią odnoszącą się do przedstawianych w nim problemów. Zawarte w niej wykazy piśmiennictwa zawierają nie tylko najbardziej istotne dla danego tematu, wybrane polskie monografie oraz artykuły, ale znajdują się w nich także odniesienia do piśmiennictwa obcego, co nie tylko wzbogaca analizy teoretyczne, ale wydaje się również niezbędne przy otwarciu zagranicznych studiów uniwersyteckich i znajomości języków obcych. Poszerzenie analiz dotyczących rozwiązań Kodeksu karnego znaleźć można w publikacji: "Kodeks karny. Komentarz", red. A. Grześkowiak, K. Wiak, Warszawa 2017, autorstwa zespołu, który przygotował przedstawiany Państwu skrypt "Prawo karne".

Autorzy skryptu z wdzięcznością przyjmą wszystkie uwagi mogące służyć udoskonaleniu tekstu.

Alicja Grześkowiak

Krzysztof Wiak

Wykaz ważniejszej literatury

M. Bojarski, J. Giezek, Z. Sienkiewicz, Prawo karne materialne. Część ogólna i szczególna, Warszawa 2007

T. Bojarski, Polskie prawo karne. Zarys części ogólnej, Warszawa 2006

K. Buchała, A. Zoll, Polskie prawo karne, Warszawa 1997

M. Cieślak, Polskie prawo karne. Zarys systemowego ujęcia, Warszawa 1995

M. Filar, A. Grześkowiak, D. Gajdus, E. Pływaczewski, Prawo karne. Zagadnienia teorii i prak­tyki, red. A. Marek, Warszawa 1986

L. Gardocki, Prawo karne, Warszawa 2006

S. Glaser, Polskie prawo karne w zarysie, Kraków 1933

O. Górniok, S. Hoc, M. Kalitowski, S.M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. 1 (art. 1-116), t. 2 (art. 117-363), Gdańsk 2005

Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, red. G. Rejman, Warszawa 1999

Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, red. A. Zoll, t. 1, Kraków 2004

Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, red. M. Królikowski, R. Zawłocki, t. 1 i 2, Warszawa 2009

Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, red. A. Wąsek, R. Zawłocki, t. 1 i 2, Warszawa 2010

Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, red. A. Wąsek, t. 1 i 2, Warszawa 2006

Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, red. A. Zoll, t. 2 i 3, Kraków 2006

Kodeks karny. Komentarz, red. O. Górniok, Warszawa 2006

Kodeks karny. Komentarz, red. T. Bojarski, Warszawa 2008

Kodeks karny. Komentarz, red. P.A. Stefański, Warszawa 2015

Kodeks karny. Praktyczny komentarz, red. H. Mozgawa, Kraków 2007

E. Krzymuski, System prawa karnego ze stanowiska nauki i trzech kodeksów obowiązujących w Polsce, Kraków 1921

B. Kunicka-Michalska, Zasady odpowiedzialności karnej. Art. 1 § 1 i 2, art. 3-7. Komentarz, Warszawa 2006

J. Makarewicz, Kodeks karny z komentarzem, Lwów 1938

J. Makarewicz, Prawo karne. Wykład porównawczy z uwzględnieniem prawa obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej, Lwów-Warszawa 1924

J. Makarewicz, Wstęp do filozofii prawa karnego w oparciu o podstawy historyczno-prawne, Lublin 2009

W. Makowski, Kodeks karny. Komentarz. Część ogólna, Warszawa 1932

A. Marek, Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2007

A. Marek, Prawo karne, Warszawa 2007

System Prawa Karnego, t. 1, Zagadnienia ogólne, red. A. Marek, Warszawa 2010

System Prawa Karnego, t. 2, Źródła prawa karnego, red. T. Bojarski, Warszawa 2011

System Prawa Karnego, t. 3, Nauka o przestępstwie. Zasady odpowiedzialności, red. R. Dęb­ski, Warszawa 2012

System Prawa Karnego, t. 4, Nauka o przestępstwie. Wyłączenie i ograniczenie odpowiedzialności karnej, red. L. Paprzycki, Warszawa 2013

System Prawa Karnego, t. 5, Nauka o karze. Sądowy wymiar kary, red. T. Kaczmarek, War­szawa 2014

System Prawa Karnego, t. 6, Kary i środki karne. Poddanie sprawcy próbie, red. M. Melezini, Warszawa 2010

System Prawa Karnego, t. 7, Środki zabezpieczające, red. L. Paprzycki, Warszawa 2012

System Prawa Karnego, t. 8, Przestępstwa przeciwko państwu i dobrom zbiorowym, red. L. Gardocki, Warszawa 2013

System Prawa Karnego, t. 9, Przestępstwa przeciwko mieniu i gospodarcze, red. R. Zawłoc­ki, Warszawa 2015

System Prawa Karnego, t. 10, Przestępstwa przeciwko dobrom indywidualnym, red. J. Warylewski, Warszawa 2012

System Prawa Karnego, t. 11, Szczególne dziedziny prawa karnego. Prawo karne wojskowe, skarbowe i pozakodeksowe, red. M. Bojarski, Warszawa 2014

S. Śliwiński, Polskie prawo karne materialne, Warszawa 1946

Uzasadnienie rządowego projektu nowego kodeksu karnego, [w:] Nowe kodeksy karne - z 1997 r. z uzasadnieniami, Warszawa 1997

J. Warylewski, Prawo karne. Część ogólna, Warszawa 2007

J. Wojciechowski, Kodeks karny. Komentarz. Orzecznictwo, Warszawa 1997

W. Wolter, Nauka o przestępstwie, Warszawa 1973

W. Wróbel, A. Zoll, Polskie prawo karne. Część ogólna, Kraków 2010

Wykaz skrótów

1. Źródła prawa

ABWAWU

ustawa z 24.5.2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1897 ze zm.)

AlkU

ustawa z 26.10.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 487 ze zm.)

BrońU

ustawa z 21.5.1999 r. o broni i amunicji (tekst jedn. Dz.U. z 2012 r. poz. 576 ze zm.)

CBAU

ustawa z 9.6.2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1310 ze zm.)

CudzU

ustawa z 12.12.2013 r. o cudzoziemcach (Dz.U. z 2016 r. poz. 1990 ze zm.)

EKPC

Konwencja z 4.11.1950 r. o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.)

IPNU

ustawa z 18.12.1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1575)

KC

ustawa z 23.4.1964 r. - Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz.U. z 2017  r. poz. 459 ze zm.)

KK

ustawa z 6.6.1997 r. - Kodeks karny (Dz.U z 2016 r. poz. 1137 ze zm.)

KK z 1932 r.

rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z 11.7.1932 r. - Kodeks karny (Dz.U. Nr 60, poz. 571 ze zm.)

KK z 1969 r.

ustawa z 19.4.1969 r. - Kodeks karny (Dz.U. Nr 13, poz. 94 ze zm.)

KKW

ustawa z 6.6.1997 r. - Kodeks karny wykonawczy (Dz.U. z 2017 r. poz. 665 ze zm.)

Konstytucja RP

ustawa z 2.4.1997 r. - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. Nr 78, poz. 483 ze zm.)

KPK

ustawa z 6.6.1997 r. - Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 1749 ze zm.)

KRO

ustawa z 25.2.1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 2017  r. poz. 682)

KW

ustawa z 20.5.1971 r. - Kodeks wykroczeń (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r. poz. 1094 ze zm.)

MandU

ustawa z 9.5.1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1510 ze zm.)

MPPOiP

Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych otwarty do podpisu w Nowym Jorku 19.12.1966 r. (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167 - załącznik)

NarkU

ustawa z 29.7.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 783)

NielU

ustawa z 26.10.1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1654)

ObrRPU

ustawa z 21.11.1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1534 ze zm.)

OchrCudzU

ustawa z 13.6.2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1836 ze zm.)

OchrInfNiejawU

ustawa z 5.8.2010 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz.U. z 2016 r. poz. 1167 ze zm.)

OchrZwierzU

ustawa z 21.8.1997 r. o ochronie zwierząt (tekst jedn. Dz.U. z 2013 r. poz. 856 ze zm.)

PodmZbiorU

ustawa z 28.10.2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1541ze zm.)

PolU

ustawa z 6.4.1990 r. o Policji (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1782 ze zm.)

PrAdw

ustawa z 26.5.1982 r. - Prawo o adwokaturze (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1999 ze zm.)

PrBank

ustawa z 29.8.1997 r. - Prawo bankowe (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz.1988 ze zm.)

PrFarm

ustawa z 6.9.2001 r. - Prawo farmaceutyczne (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 2142 ze zm.)

PrProkU

ustawa z 28.1.2016 r. o prokuraturze (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 177 ze zm.)

PrProk

ustawa z 28.1.2016 r. - Prawo o prokuraturze (Dz.U. z 2016 r. poz. 177 ze zm.)

PrUSP

ustawa z 27.7.2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 2062 ze zm.)

PWKK

ustawa z 6.6.1997 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz.U. Nr 88, poz. 554 ze zm.)

RadPrU

ustawa z 6.7.1982 r. o radcach prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 233)

RPDU

ustawa z 6.1.2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz.U. z 2107 r. poz. 922)

SMTK (Statut MTK)

Rzymski Statut Międzynarodowego Trybunału Karnego z 17.7.1998 r. (Dz.U. z 2003 r. Nr 78, poz. 708)

SwobGospU

ustawa z 2.7.2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1829 ze zm.)

TkanU

ustawa z 1.7.2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (Dz.U. z 2017 r. poz. 1000)

TKU

ustawa z 30.11.2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz.U. z 2016 r. poz. 2072)

WybuchU

ustawa z 21.6.2002 r. o materiałach wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 283 ze zm.)

ZawLekU

ustawa z 5.12.1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz.125 ze zm.)

ZbrodD

dekret z 31.8.1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (Dz.U. z 1946 r. Nr 69, poz. 377)

2. Organy, organizacje i instytucje

MTK

Międzynarodowy Trybunał Karny

MTW

Międzynarodowy Trybunał Wojskowy

SA

Sąd Apelacyjny

SN

Sąd Najwyższy

TK

Trybunał Konstytucyjny

ZN

Zgromadzenie Narodowe

3. Publikatory i czasopisma

An. UMCS

Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska

Biul. PK

Biuletyn Prawa Karnego

CzPKiNP

Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych

Dz.U.

Dziennik Ustaw

GSP

Gdańskie Studia Prawnicze

Jur.

Jurysta

KZS

Krakowskie Zeszyty Sądowe

NP

Nowe Prawo

OSA

Orzecznictwo Sądów Apelacyjnych

OSAG

Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w Gdańsku

OSAP

Opolskie Studia Administracyjno-Prawne

OSNKW

Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Karna i Wojskowa

OSNPG

Orzecznictwo Sądu Najwyższego. Wydawnictwo Prokuratury Generalnej

OSNwSK

Orzecznictwo Sądu Najwyższego w Sprawach Karnych

OSP

Orzecznictwo Sądów Polskich

OTK

Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego

OTK-A

Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. Seria-A

PAK

Prawo-Administracja-Kościół

Pal.

Palestra

PiM

Prawo i Medycyna

PiP

Państwo i Prawo

PPK

Przegląd Prawa Karnego

Prob. PK

Problemy Prawa Karnego

Prob. Praw.

Problemy Praworządności

Prok. i Pr.

Prokuratura i Prawo

Prz. Sejm.

Przegląd Sejmowy

PS

Przegląd Sądowy

PUG

Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego

Rej.

Rejent

RNP

Roczniki Nauk Prawnych

RPEiS

Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny

SI

Studia Iuridica

SP

Studia Prawnicze

WPP

Wojskowy Przegląd Prawniczy

4. Inne

ENA

europejski nakaz aresztowania

nast.

następny (-a, -e)

Nr

numer

PKWN

Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego

red.

redaktor (redakcja)

tekst jedn.

tekst jednolity

UE

Unia Europejska

w zb.

w zbiegu

w zw.

w związku

z.

zeszyt

ze sprost.

ze sprostowaniem

ze zm.

ze zmianami