Prawo karne. Wydanie 22 - Lech Gardocki

-
Proszę czekać

Rozdział I. Zagadnienia wstępne

§ 1. Prawo karne na tle innych gałęzi prawa i dyscyplin naukowych

I. Pojęcie prawa karnego

Literatura: L. Gardocki, Zarys prawa karnego międzynarodowego, Warszawa 1985; tenże (red.), Prawo karne międzynarodowe. Zarys systemu, Warszawa 2017; P. Hofmański, T. Kuczyńska, Międzynarodowe prawo karne, Warszawa 2020; M. Królikowski, P. Wiliński, J. Izydorczyk, Podstawy prawa karnego międzynarodowego, Warszawa 2008; W. Marcinkowski, Kodeks karny. Część wojskowa. Komentarz, Warszawa 2011; A. Marek, Prawo wykroczeń (materialne i procesowe), Warszawa 2008; tenże (red.), System Pr. Kar., t. 1. Zagadnienia ogólne, Warszawa 2010; C. Nowak, Wpływ procesów globalizacyjnych na polskie prawo karne, Warszawa 2014; S. Przyjemski, Prawo karne wojskowe, Gdańsk 1999; D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Kraków 2004; L. Wilk, J. Zagrodnik, Prawo karne skarbowe, Warszawa 2009; E. Zielińska, Europeizacja i harmonizacja prawa karnego w ramach Unii Europejskiej, [w:] System Pr. Kar., t. 2, Warszawa 2011.

1

Prawo karne (materialne) jest dziedziną prawa określającą czyny będące przestępstwami, kary grożące za popełnienie przestępstw, środki karne i środki zabezpieczające stosowane w związku z naruszeniem prawa karnego oraz zasady odpowiedzialności karnej.

2

Prawo karne w szerszym znaczeniu tego określenia obejmuje również prawo karne procesowe (inaczej postępowanie karne albo procedura karna) oraz prawo karne wykonawcze.

Prawo karne procesowe jest dziedziną prawa określającą reguły postępowania organów państwowych w procesie karnym, tj. działalność zmierzającą do ustalenia, czy i przez kogo popełnione zostało przestępstwo, i do osądzenia sprawcy przestępstwa. Prawo karne procesowe określa też uprawnienia i obowiązki osób uczestniczących w procesie karnym.

3

Prawo karne wykonawcze reguluje tryb wykonywania kar orzeczonych za przestępstwo oraz uprawnienia osób skazanych. W ramach prawa karnego wykonawczego wyróżnia się jego część o największym znaczeniu praktycznym, zwaną prawem penitencjarnym, która zawiera przepisy odnoszące się do wykonywania kary pozbawienia wolności.

Prawo karne materialne zawarte jest w Polsce głównie w Kodeksie karnym, prawo karne procesowe w Kodeksie postępowania karnego, zaś prawo karne wykonawcze w Kodeksie karnym wykonawczym.

4

W ramach prawa karnego wyodrębnia się pewne jego części charakteryzujące się odmiennością przedmiotu i sposobu regulacji. Są to: prawo karne skarbowe i prawo karne wojskowe.

Prawo karne skarbowe reguluje problematykę odpowiedzialności za przestępstwa i wykroczenia skarbowe, tzn. czyny naruszające interesy Skarbu Państwa w zakresie podatków, ceł, obrotu dewizowego oraz gier losowych i totalizatorów. Prawo karne skarbowe zawarte jest w Kodeksie karnym skarbowym z 1999 r. Jego specyfika, oprócz wspomnianego zakresu czynów karalnych, wyraża się w odmiennych częściowo zasadach odpowiedzialności. Kodeks karny skarbowy zawiera też szereg odmienności w zakresie przepisów proceduralnych.

5

Prawo karne wojskowe mieści się w Kodeksie karnym jako jego wyodrębniona "Część wojskowa" (art. 317-363 KK). Określa ono tzw. przestępstwa wojskowe, tzn. przestępstwa żołnierzy łączące się z obowiązkiem służby wojskowej i dyscypliną wojskową (np. dezercja), i wprowadza pewne odmienności od ogólnych zasad odpowiedzialności karnej, mające zastosowanie również w razie popełnienia przez żołnierza przestępstwa niewojskowego.

6

Dziedziną prawa ściśle wiążącą się z prawem karnym jest postępowanie z nieletnimi, uregulowane w ustawie z 26.10.1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 969). Nie jest to część prawa karnego, ponieważ wobec nieletnich w zasadzie nie stosuje się kar, lecz środki wychowawcze i poprawcze. Podstawą zastosowania tych środków może być jednak m.in. popełnienie czynu karalnego, zabronionego przez ustawę (głównie Kodeks karny) jako przestępstwo, stąd ścisły związek postępowania z nieletnimi z prawem karnym. Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich reguluje również kwestie proceduralne i postępowanie wykonawcze.

7

Dziedziną prawa blisko spokrewnioną z prawem karnym jest prawo o wykroczeniach. Przepisy należące do tej dziedziny zawiera głównie Kodeks wykroczeń z 1971 r., a w zakresie procedury - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia z 2001 r. Prawo o wykroczeniach określa czyny będące wykroczeniami, kary grożące za wykroczenia i zasady odpowiedzialności za wykroczenia. Kodeks wykroczeń nie nazywa odpowiedzialności za wykroczenie odpowiedzialnością karną, niemniej istota tych dwóch rodzajów odpowiedzialności jest taka sama, skoro chodzi o wymierzanie kar za czyny zabronione przez ustawę. Prawo o wykroczeniach od prawa karnego różni głównie waga czynów, którymi każda z tych dziedzin prawa się zajmuje. Wykroczenia są czynami karalnymi o niższym stopniu społecznej szkodliwości niż przestępstwa i w związku z tym zagrożone są łagodniejszymi karami. Granica między tymi dwoma rodzajami czynów jest w pewnym stopniu płynna i zdarza się, że ustawodawca przekształca dotychczasowe przestępstwa w wykroczenia lub odwrotnie. Nie dotyczy to jednak zasadniczego zestawu przestępstw i wykroczeń. Trudno sobie wyobrazić, by kiedykolwiek przestępstwo rozboju stało się wykroczeniem, a wykroczenie niezastosowania się do znaku lub sygnału drogowego przestępstwem. Charakterystyczne dla wykroczeń jest też to, że inaczej niż przy przestępstwach ich popełnienie nie łączy się przeważnie z moralnym potępieniem sprawcy.

W ostatnich latach pojawiło się w literaturze prawniczej pojęcie prawa administracyjno-karnego, oznaczające "ogół regulacji prawnych obejmujących ustanowienie i dochodzenie odpowiedzialności z tytułu naruszenia prawa administracyjnego, obwarowanych sankcją w postaci kary pieniężnej, opłaty sankcyjnej, opłaty podwyższonej lub podobnej finansowej sankcji realizowanej w administracyjnym postępowaniu i przed administracyjnym organem" (D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Kraków 2004, s. 29). Przykładem takiej regulacji może być art. 88 ustawy o ochronie przyrody z 16.4.2004 r. (tekst jedn. Dz.U. z 2020 r. poz. 55 ze zm.), według którego wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa lub krzewu bez zezwolenia.

W praktyce wymierzanie administracyjnych kar pieniężnych może być równie, a nawet bardziej dolegliwe niż ukaranie grzywną za przestępstwo lub wykroczenie. W literaturze krytykuje się coraz szersze stosowanie odpowiedzialności administracyjno-karnej, niezapewniającej w dostatecznym stopniu realizacji funkcji gwarancyjnej, tak jak jest ona rozumiana w prawie karnym, zwłaszcza w zakresie oparcia odpowiedzialności na zasadzie winy (Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, s. 177 i nast.). W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego utrwaliła się - niestety - opinia, że przy realizacji odpowiedzialności administracyjno-karnej, jako niebędącej odpowiedzialnością typu represyjnego, sprawca nie korzysta z gwarancji przysługujących sprawcy przestępstwa, które zawiera Konstytucja RP w art. 42.

8

Wśród nazw dyscyplin prawniczych zawierających przymiotnik "karne" spotykamy również termin "prawo karne międzynarodowe". W literaturze prawniczej używa się terminu "prawo karne międzynarodowe" i terminu "międzynarodowe prawo karne". Panuje jednak znaczna rozbieżność poglądów co do zakresu tych pojęć. Najczęściej przez prawo karne międzynarodowe rozumie się przepisy wewnętrznego prawa karnego, odnoszące się do przestępstw z elementem obcym (np. popełnionych przez cudzoziemców lub za granicą) oraz do instytucji międzynarodowej współpracy w sprawach karnych (ekstradycja, wykonywanie obcych wyroków skazujących). Natomiast przez międzynarodowe prawo karne rozumie się przeważnie przepisy prawa międzynarodowego publicznego, odnoszące się do przestępstw międzynarodowych, a zwłaszcza do zbrodni przeciwko pokojowi, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.

9

Wydaje się, że najbardziej trafne jest szerokie rozumienie pojęcia prawo karne międzynarodowe, obejmujące wszelkie międzynarodowe aspekty odpowiedzialności karnej. W tym szerokim rozumieniu prawo karne międzynarodowe obejmuje:

1) normy prawa karnego wewnętrznego poszczególnych państw, dotyczące zakresu zastosowania ustawy karnej (tzw. prawo karne kolizyjne);

2) normy prawa wewnętrznego i normy zawarte w dwustronnych i wielostronnych umowach międzynarodowych, odnoszące się do ekstradycji i innych form współpracy międzynarodowej w sprawach karnych;

3) normy prawa międzynarodowego zawarte w wielostronnych umowach międzynarodowych, odnoszące się do pewnych czynów (określanych jako delicta iuris gentium); umowy te przede wszystkim zobowiązują sygnatariuszy do kryminalizacji takich czynów (np. piractwa, handlu narkotykami) i do współpracy w ich ściganiu;

4) normy prawa międzynarodowego ustanawiające odpowiedzialność za zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko pokojowi i zbrodnie przeciwko ludzkości (tzw. prawo norymberskie);

5) normy wewnętrznego prawa karnego odnoszące się do zbrodni przeciwko pokojowi, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości;

6) normy prawa międzynarodowego zawarte w wielostronnych umowach międzynarodowych odnoszących się do praw człowieka (np. w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r. lub w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r.) i ustalające pewne standardy w zakresie prawa karnego, prawa karnego procesowego i prawa karnego wykonawczego, które powinny być przestrzegane przez państwa - sygnatariuszy tych umów - przy tworzeniu i stosowaniu przepisów prawa wewnętrznego.

Należy też zauważyć, że z chwilą uzyskania przez Polskę członkostwa w Unii Europejskiej prawo unijne wywiera wpływ na polskie prawo karne. Odbywa się to zarówno przez zobowiązanie polskiego ustawodawcy do tworzenia określonych przepisów, jak i przez bezpośrednie stosowanie prawa unijnego.

W literaturze wskazuje się na proces harmonizacji prawa karnego w państwach członkowskich UE, którego charakterystycznymi przykładami są uregulowania dotyczące takich zjawisk, jak terroryzm, handel ludźmi, wykorzystywanie seksualne dzieci, handel narkotykami, korupcja, pranie brudnych pieniędzy czy też działania na szkodę środowiska naturalnego (zob. na ten temat: E. Zielińska, Europeizacja, s. 347 i nast.).

II. Nauka prawa karnego i nauki pokrewne

10

Prawo karne jako dziedzina prawa pozytywnego, a więc jako zespół obowiązujących przepisów, jest przedmiotem badań dyscypliny naukowej - nauki prawa karnego.

Nauka prawa karnego zajmuje się wykładnią obowiązujących przepisów, tworzeniem usystematyzowanego zbioru pojęć, instytucji i zasad tego prawa (tzw. dogmatyka prawa karnego). Uprawianie nauki prawa karnego nie ogranicza się jednak do tego typu rozważań. W ramach tej dyscypliny mieści się również wyjaśnianie społecznej funkcji przepisów, instytucji i zasad prawa karnego oraz ich krytyczna ocena i formułowanie propozycji zmian prawa karnego. Wymaga to gromadzenia wiedzy o historii prawa karnego i rozwiązaniach ustawodawczych w innych państwach (metoda prawnoporównawcza), dokonywania krytycznej analizy orzecznictwa sądowego, jak również przeprowadzania empirycznych badań funkcjonowania prawa karnego w praktyce.

Pokrewne nauce prawa karnego są dziedziny naukowe zajmujące się różnymi aspektami przestępstwa, przestępczości, kary i jej wykonywania oraz stosowania prawa karnego. Taką dziedziną jest nauka procesu karnego. Do nauk pokrewnych zaliczamy też:

1) kryminologię,

2) wiktymologię,

3) kryminalistykę,

4) naukę o polityce kryminalnej i nauki penitencjarne.

11

Kryminologia jest nauką o przestępczości i przestępcy. Uprawiana jest w formie badań empirycznych i formułowania na ich podstawie twierdzeń ogólnych o badanych zjawiskach. Badanie przestępczości jako zjawiska społecznego polega przede wszystkim na opisie jej rozmiarów, struktury, dynamiki i skutków społecznych. Problemem, któremu kryminologia poświęca najwięcej miejsca, jest zagadnienie przyczyn przestępczości. Jest to też problem, który był i jest w kryminologii przedmiotem największych sporów naukowych i któremu najczęściej poświęcone są koncepcje teoretyczne kryminologów, określane jako teorie kryminologiczne. Głównie w aspekcie przyczyn przestępczości prowadzone są też kryminologiczne badania nad sprawcami przestępstw, dotyczące ich cech fizycznych, motywów działania, cech osobowości i trybu życia.

Do zadań kryminologii zalicza się też badania środków i metod zwalczania i zapobiegania przestępczości i ich skuteczności.

Niekiedy kryminologia, wbrew swej nazwie, rozumiana jest szerzej, tzn. za przedmiot jej badań uważa się nie tylko przestępczość, ale również inne zjawiska zaliczane do patologii społecznej, np. alkoholizm.

12

Wiktymologia (łac. victima - ofiara) jest nauką o ofierze przestępstwa. Jest to stosunkowo młoda dziedzina naukowa, stanowiąca jak gdyby dopełnienie kryminologii. Tak jak kryminologia zajmuje się zjawiskiem przestępczości i przestępcy, tak wiktymologia zajmuje się zjawiskiem pokrzywdzenia przestępstwem (wiktymizacją) i osobą pokrzywdzonego. W szczególności wiktymologia zajmuje się badaniem roli ofiary w genezie przestępstwa, zwłaszcza ustalaniem czynników tworzących podatność na stanie się ofiarą przestępstwa oraz metod zapobiegania wiktymizacji. Do zadań wiktymologii zalicza się też formułowanie postulatów co do tworzenia i funkcjonowania mechanizmów kompensowania pokrzywdzonym szkód wyrządzonych przestępstwem.

13

Kryminalistyka jest nauką o metodach i środkach wykrywania przestępstw, wykrywania i ścigania ich sprawców oraz uzyskiwania i utrwalania środków dowodowych dla celów procesu karnego. W ramach kryminalistyki wyróżnia się taktykę kryminalistyczną (np. taktykę przesłuchania lub taktykę pościgu za sprawcą) i technikę kryminalistyczną. Technika kryminalistyczna wykorzystuje osiągnięcia różnych dziedzin naukowych dla tworzenia metod rekonstrukcji zdarzenia przestępnego i identyfikacji sprawcy. Należą tu np. badania odcisków palców (daktyloskopia), śladów narzędzi przestępstwa (mechanoskopia), badanie pisma, problematyka wariografu (wykrywacza kłamstw) i szereg innych zagadnień.

Kryminalistyka zajmuje się również metodami i środkami technicznymi zapobiegania przestępstwom.

14

Przedmiotem nauki o polityce kryminalnej jest działalność organów państwowych w zakresie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych. Obejmuje ona politykę ustawodawczą państwa w zakresie tworzenia prawa karnego, politykę ścigania przestępstw, politykę wpływania na stosowanie przez sądy kar za poszczególne rodzaje przestępstw (tzw. polityka karna) i politykę w zakresie wykonywania kar pozbawienia wolności (polityka penitencjarna). W szerszym znaczeniu polityka kryminalna obejmuje również działalność państwa zmierzającą do zapobiegania przestępczości.

15

Nauki penitencjarne zajmują się różnymi aspektami wykonywania kary pozbawienia wolności. W ich zakres wchodzi zarówno problematyka prawa penitencjarnego, jak i zagadnienie metod postępowania ze skazanymi w celu ich resocjalizacji lub przynajmniej w celu zapobieżenia ich degradacji społecznej w trakcie wykonywania kary.

§ 2. Funkcje prawa karnego

Literatura: S. Kutrzeba, Dawne polskie prawo karne w zarysie, Ossolineum 1921; J. Makarewicz, Einführung in die Philosophie des Strafrechts, Stuttgart 1906 (wydanie polskie: J. Makarewicz, Wstęp do filozofii prawa karnego, Lublin 2009); tenże, Prawo karne ogólne, Kraków 1914; K. Sójka-Zielińska, Historia prawa, Warszawa 1993.

16

Historycznie pierwotną funkcją prawa karnego jest funkcja sprawiedliwościowa. Zaspokajanie poczucia sprawiedliwości osoby pokrzywdzonej przestępstwem, a także rodziny ofiary i jej grupy społecznej przez ukaranie sprawcy leży u genezy prawa karnego. Jak to sformułował J. Makarewicz, kara pojawiła się w społeczeństwach pierwotnych jako instynktowna reakcja na przestępstwo, jako odpłata (Makarewicz, Prawo karne ogólne, s. 18). Myśl o tym, że prawo karne ma służyć ochronie pewnych dóbr, których istnienie i respektowanie składa się na pewien porządek społeczny, a więc że prawo karne ma pełnić funkcję ochronną, jest historycznie późniejsza i związana z rozwojem refleksji teoretycznych na temat prawa karnego i karania.

17

Współczesne prawo karne powinno godzić obie te funkcje. Rola i znaczenie każdej z nich są różne w zależności od tego, o jakie przestępstwo i o jaki podmiot w procesie karnym chodzi. Funkcja sprawiedliwościowa odgrywa większą rolę przy tradycyjnych, pospolitych przestępstwach, gdzie pokrzywdzonym jest konkretna jednostka (np. zabójstwo, zgwałcenie, kradzież). Odgrywa ona natomiast mniejszą, a czasami wręcz żadną rolę przy tzw. przestępstwach bez ofiar, godzących w interes ogólny, takich jak: fałszowanie dokumentów, nielegalne posiadanie broni, szpiegostwo.

Każda ze wspomnianych funkcji ma też różne znaczenie i w różnym stopniu jest akcentowana przez osoby uczestniczące w realizacji odpowiedzialności karnej. Pokrzywdzony żądający ścigania sprawcy nie robi tego z myślą o ochronie społeczeństwa przed powtórzeniem się czynu, lecz z chęci odpłacenia sprawcy za doznaną krzywdę. Z kolei prokurator lub sędzia kieruje się w niewielkim stopniu taką emocją, a bardziej myślą o efekcie ochronnym represji karnej.

Prawidłowe funkcjonowanie prawa karnego wymaga zachowania równowagi między funkcją ochronną i sprawiedliwościową. Akcentowanie tylko funkcji sprawiedliwościowej zubaża sens społeczny stosowania prawa karnego, zbytnio podkreślając jego kontekst jednostkowy. Współcześnie jednak dużo częściej spotyka się niedocenianie funkcji sprawiedliwościowej, kojarzenie jej z zemstą, prymitywnym odwetem itp. W istocie jednak realizacja funkcji sprawiedliwościowej (miarkowana humanitaryzmem) pełni bardzo ważną rolę rozładowywania pewnego stanu psychicznego wywołanego przez popełnienie przestępstwa, a występującego u pokrzywdzonego i u innych osób, które się o tym fakcie dowiedziały. Stan ten jest mieszaniną poczucia pokrzywdzenia, frustracji i poczucia zagrożenia, a jego rozładowywanie nazywa się w skrócie zaspokajaniem poczucia sprawiedliwości. Lekceważenie tej funkcji prawa karnego może wywoływać istotne negatywne skutki społeczne.

Przykład: Dwaj młodzi ludzie, usiłując zgwałcić dziewczynę, łamią jej szczękę i trwale oszpecają. Sąd wymierza im karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, uważając, że jest ona wystarczająca dla realizacji funkcji ochronnej. Zaszokowany tym wyrokiem ojciec pokrzywdzonej zwraca się do szefa mafii z prośbą o wymierzenie rzeczywistej sprawiedliwości, a ten zleca pobicie obydwu sprawców. Przykład ten (zaczerpnięty z "Ojca chrzestnego" M. Puzo) ilustruje niebezpieczeństwo zastępowania państwowego wymiaru sprawiedliwości samosądami na skutek lekceważenia funkcji sprawiedliwościowej prawa karnego.

18

Prawo karne powinno pełnić również bardzo ważną funkcję gwarancyjną, tzn. przez wyraźne określenie, co jest przestępstwem, zagwarantować jednocześnie obywatelowi, że nie będzie on pociągnięty do odpowiedzialności karnej za czyny, których prawo za przestępstwo nie uważa. Funkcja ta, w której realizacji ważną rolę odgrywa zasada nullum crimen sine lege (zob. Nb. 27-34), ma w odróżnieniu od funkcji sprawiedliwościowej i ochronnej charakter wtórny, tzn. nie odnosi się do racji bytu prawa karnego, a służy jedynie ochronie jednostki przed arbitralnym postępowaniem organów państwowych.

§ 3. Zasady prawa karnego

I. Zasada odpowiedzialności karnej za czyn

Literatura: T. Kaczmarek, Spory wokół pojęcia czynu i ich znaczenie dla systemowego objaśnienia struktury przestępstwa, [w:] Z. Ćwiąkalski, M. Szewczyk, S. Waltoś, A. Zoll (red.), Problemy odpowiedzialności karnej. Księga ku czci profesora Kazimierza Buchały, Kraków 1994; P. Konieczniak, Czyn jako podstawa odpowiedzialności w prawie karnym, Kraków 2002.

19

Współczesne prawo karne kieruje się zasadą, że odpowiedzialność karna jest konsekwencją popełnienia przez człowieka czynu (działania lub zaniechania). Nie mogą być podstawą odpowiedzialności karnej myśli, poglądy, zamiary człowieka, jego właściwości fizyczne lub psychiczne lub jego stan niebezpieczeństwa. Zasada ta wyznacza prawu karnemu bardzo istotny próg jego tworzenia i stosowania. Karanie za myśli lub poglądy oznaczałoby nadmierne ingerowanie w wewnętrzną sferę życia człowieka, sprzeczne z jednym z podstawowych praw człowieka - prawem do posiadania własnych poglądów. Karanie za zamiary lub poglądy, nawet gdyby ich późniejsza ewentualna realizacja była dla społeczeństwa szkodliwa, oznaczałoby też zbyteczne rozszerzanie zasięgu prawa karnego, skoro realizacja zamiarów następuje tylko w niewielkiej części przypadków.

Trzeba jednak zauważyć, że odpowiedzialność karna może nastąpić, gdy czyjś pogląd uzewnętrzni się w czynie (np. art. 256 KK przewiduje przestępstwo publicznego propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa) i oczywiście wtedy, gdy zamiar popełnienia przestępstwa jest realizowany, np. osoba mająca zamiar zabicia przechodzi od samego zamiaru do usiłowania zabójstwa.

Karanie ludzi za posiadanie przez nich pewnych właściwości, zwłaszcza ze względu na to, że są oni niebezpieczni dla innych, oznaczałoby odpowiedzialność za coś, co nie jest zależne od człowieka, a więc siłą rzeczy byłaby to odpowiedzialność bez winy.

Nie jest pociąganiem do odpowiedzialności karnej umieszczanie niepoczytalnych sprawców w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym (art. 93a § 1 pkt 4 KK), ponieważ umieszczenie w tym zakładzie nie jest karą, lecz środkiem zabezpieczającym. Zresztą stosowanie tego środka przez sąd karny może nastąpić tylko w razie popełnienia przez sprawcę czynu zabronionego. Niebezpieczeństwo osoby niepoczytalnej dla porządku prawnego nie jest więc samodzielną podstawą takiej decyzji.

W postępowaniu w sprawach nieletnich podstawą do stosowania środków wychowawczych może być nie tylko popełnienie czynu karalnego, ale również wykazywanie przez nieletniego objawów demoralizacji (art. 2 NielU). Stosowanie środków wychowawczych nie jest jednak pociąganiem do odpowiedzialności karnej. Natomiast stosowanie środka, który przypomina karę pozbawienia wolności, tj. umieszczenie nieletniego w zakładzie poprawczym, może nastąpić tylko wobec takiego nieletniego, który dopuścił się czynu karalnego, określonego w ustawie jako przestępstwo lub przestępstwo skarbowe (art. 10 NielU).

Zasada odpowiedzialności karnej za czyn przesądza tylko, że odpowiedzialność ta nie może nastąpić bez uprzedniego czynu sprawcy, tj. czyn jest niezbędną przesłanką odpowiedzialności. Problemem dalszym jest to, w jakim stopniu rozmiar tej odpowiedzialności uzależniony jest od okoliczności związanych z czynem i jego wagą, a w jakim od elementów związanych z osobą sprawcy czynu (np. od rodzaju jego motywów, zachowania się po czynie, faktu recydywy itd.). Rozłożenie akcentów w tym zakresie może być różne i w zależności od niego prawo karne konkretnego państwa, w określonym czasie historycznym, może być bardziej zorientowane na czyn lub na jego sprawcę.

II. Zasada winy

Literatura: I. Andrejew, O pojęciu winy w polskim prawie karnym, PiP 1982, z. 7; T. Kaczmarek, Spory wokół pojęcia winy w prawie karnym, [w:] L. Leszczyński, E. Skrętowicz, Z. Hołda (red.), W kręgu teorii i praktyki prawa karnego. Księga poświęcona pamięci profesora Andrzeja Wąska, Lublin 2005; J. Kochanowski, Subiektywne granice sprawstwa i odpowiedzialności karnej, Warszawa 1985; G. Rejman, Teorie i formy winy w prawie karnym, Warszawa 1980; A. Wąsek, Ewolucja prawnokarnego pojęcia winy w powojennej Polsce, PPK 1990, Nr 4.

20

Prawo karne opiera się na zasadzie winy. Oznacza to, że sprawca czynu zabronionego ponosi odpowiedzialność karną tylko wtedy, gdy z popełnienia czynu można zrobić mu zarzut. To, kiedy taki zarzut może być określonej osobie postawiony, a więc kiedy wina zachodzi, określają przepisy obowiązującego prawa karnego. Podstawowym warunkiem osobistej zarzucalności czynu (czyli winy) jest współcześnie przede wszystkim występowanie określonej więzi psychicznej między sprawcą a jego czynem. Na przykład w odniesieniu do przestępstw umyślnych więź ta polega na tym, że sprawca ma zamiar popełnienia czynu. Ten element psychiczny określany jest jako strona podmiotowa (strona subiektywna) przestępstwa. Właśnie dlatego, że podstawowym elementem winy jest współcześnie strona podmiotowa - często utożsamia się winę ze stroną podmiotową, a zasadę winy nazywa zasadą subiektywizmu. Nie jest to jednak zupełnie ścisłe, ponieważ w historycznym rozwoju prawa karnego nie zawsze winę wiązano ze stroną podmiotową, a z kolei współcześnie strona podmiotowa nie wyczerpuje w całości problematyki winy.

21

Obecnie uważamy za oczywiste, że nie można ponosić odpowiedzialności karnej za samo spowodowanie jakiegoś skutku (tzw. odpowiedzialność obiektywna). Na pewnym etapie rozwoju prawa karnego taka odpowiedzialność była jednak spotykana, np. według Kodeksu Hammurabiego lekarza karano za niepomyślny wynik operacji, w każdym razie tak wynikałoby z samego tekstu tego Kodeksu, bo praktyki stosowania zamieszczonych w nim przepisów niestety nie znamy. Według obecnych pojęć taka obiektywna odpowiedzialność była odpowiedzialnością bez winy. Ówcześnie jednak odpowiedzialność taka łączyła się z postawieniem sprawcy zarzutu, a więc uważano jego czyn za zawiniony. W literaturze używa się nawet dla nazwania tej formy zawinienia określenia "wina obiektywna" (Makarewicz, Einführung, s. 358; Kutrzeba, Dawne, s. 12).

22

W obowiązującym polskim prawie karnym zasada winy wyrażona jest w art. 1 § 3 KK ("Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu"). Czyn wypełniający znamiona określone w ustawie karnej nie jest przestępstwem, jeżeli nie został przez sprawcę zawiniony. Określa się go wówczas jako "czyn zabroniony" (art. 115 § 1 KK). Ilekroć więc Kodeks karny używa określenia "czyn zabroniony", oznacza to, że chodzi o czyn obiektywnie naruszający prawo karne, ale niekoniecznie przestępny (np. czyn dokonany bez zamiaru przy przestępstwie umyślnym albo czyn popełniony przez niepoczytalnego).

III. Zasada odpowiedzialności indywidualnej i osobistej

Literatura: M. Filar, Z. Kwaśniewski, D. Kala, Komentarz do ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary, Toruń 2006; B. Namysłowska-Gabrysiak, Odpowiedzialność karna osób prawnych, Warszawa 2003; S. Kutrzeba, Dawne polskie prawo karne w zarysie, Ossolineum 1921.

23

Historia prawa karnego zna konstrukcję prawną odpowiedzialności karnej za czyny innych osób. Taki miała charakter np. odpowiedzialność pana za czyny ludzi od niego zależnych (Kutrzeba, Dawne, s. 7). Najczęściej jednak była to tzw. odpowiedzialność zbiorowa polegająca na tym, że za przestępstwo jednostki ponosiły odpowiedzialność pewne zbiorowości, takie jak: ród, opole, rodzina, miasto (Makarewicz, Prawo, s. 148).

W 2002 r. wprowadzono w Polsce specjalną ustawę z 28.10.2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (tekst jedn. Dz.U. z 2020 r., poz. 358). Ustawa ta określa zasady odpowiedzialności za czyny zabronione pod groźbą kary takich podmiotów, jak osoby prawne i jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, którym odrębne przepisy przyznają zdolność prawną z wyłączeniem Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego i ich związków.

Wyrokiem z 3.11.2004 r. (K 18/03, Dz.U. Nr 243, poz. 2442) Trybunał Konstytucyjny uznał, że niektóre przepisy tej ustawy są niezgodne z Konstytucją RP. W związku z tym została ona w 2005 r. gruntownie zmieniona.

Współczesne polskie prawo karne skarbowe zna także tzw. odpowiedzialność posiłkową polegającą na tym, że grzywną wymierzoną sprawcy można obciążyć osobę fizyczną, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej, której sprawy prowadził sprawca przestępstwa skarbowego (zob. art. 24-25 KKS).

Istnieją również w polskim prawie karnym pewne pozostałości odpowiedzialności zbiorowej w postaci takich typów przestępstw, jak udział w bójce lub pobiciu, z których wyniknął uszczerbek na zdrowiu lub śmierć człowieka (art. 158 § 2 i 3 KK). Podobny charakter ma przestępstwo udziału w zbiegowisku, którego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie (art. 254 KK). Nie należy natomiast zaliczać do przykładów odpowiedzialności zbiorowej takich przestępstw, jak udział w związku przestępnym (art. 258 KK), ponieważ sprawca tego przestępstwa odpowiada tylko za własny czyn (udział w związku), nie obciążają go natomiast zachowania innych osób lub ich skutki, jak to jest przy przestępstwie bójki lub udziału w zbiegowisku. Zasada odpowiedzialności indywidualnej nie jest więc naruszona przez sam fakt, że do odpowiedzialności karnej pociąga się grupę ludzi lub jednostkę za udział w przedsięwzięciu zbiorowym.

24

Zasada odpowiedzialności indywidualnej znajduje swoje odbicie w Kodeksie karnym w przepisach części szczególnej, formułujących przestępstwo jako własny czyn sprawcy, a także w przepisach o współsprawstwie, podżeganiu i pomocnictwie. Obowiązuje tam zasada indywidualizacji odpowiedzialności karnej (art. 21 KK) osób współdziałających w popełnieniu przestępstwa. Z kolei art. 55 KK zawiera zasadę indywidualizacji kary.

25

Odpowiedzialność karna powinna mieć charakter nie tylko indywidualny, ale i osobisty, tzn. nie może jej przejąć na siebie inna osoba niż sprawca przestępstwa. Stąd też art. 239 KK traktuje jako przestępstwo poplecznictwa odbywanie za skazanego kary. Z kolei art. 57 KW zabrania (pod groźbą odpowiedzialności za wykroczenie) uiszczania przez osobę spoza kręgu osób najbliższych grzywny za skazanego lub ofiarowania mu pieniędzy na ten cel lub na inne świadczenie pieniężne, np. nawiązkę. Ten ostatni przepis (wprowadzony w 1985 r. w trakcie walki z opozycją polityczną, a następnie zaostrzony ustawą z 20.4.2021 r.) z pewnością zbyt głęboko ingeruje w kwestię, w jaki sposób skazany za przestępstwo lub ukarany za wykroczenie doprowadza do zapłacenia grzywny, którą orzeczono w wyroku.

Osobisty charakter odpowiedzialności karnej nie oznacza, że w praktyce skutki skazania nie dotkną innych osób, zwłaszcza rodziny skazanego. Są to jednak uboczne, niezamierzone przez ustawodawcę skutki odpowiedzialności karnej.

IV. Zasada humanitaryzmu

Literatura: M. Cieślak, Zasada humanizmu jako naczelna dyrektywa w sferze prawa karnego, ZNUG 1985, Nr 13.

26

W podręcznikach prawa karnego pisze się często o zasadzie humanizmu tego prawa (w krajach socjalistycznych pisano nawet o zasadzie humanizmu socjalistycznego, uważając, że jest to lepszy rodzaj humanizmu). Wymaganie, by prawo karne odpowiadało zasadzie humanizmu, a więc - by w centrum uwagi stał człowiek - jednostka ludzka jako najwyższa wartość, a wszelkie uregulowania i instytucje prawnokarne uwzględniały nadrzędny charakter tej wartości - jest nierealistyczne.

Prawo karne musi uwzględniać prawa jednostki, chronić dobra jednostkowe, ale nie może dać im absolutnego priorytetu kosztem ochrony interesów ogólnospołecznych, państwa i jego organów, instytucji społecznych itp. Można oczywiście argumentować, że ochrona dóbr ogólnych też służy jednostce i w tym sensie wyraża również zasadę humanizmu, ale byłoby to już tylko rozmycie tego pojęcia, bo w tym znaczeniu humanistyczny charakter miałoby po prostu każde możliwe uregulowanie prawne. Odrzucając zatem jako nierealistyczną zasadę humanizmu prawa karnego, postulować należy jednak, by prawo karne spełniało wymagania skromniej sformułowanej zasady - zasady humanitaryzmu.

Zgodnie z nią prawo karne powinno być humanitarne, ludzkie w tym znaczeniu, że wymagania przezeń stawiane powinny być na miarę możliwości ludzi, a stosowane kary i środki nie powinny być okrutne, nie powinny poniżać karanego ani wyrządzać mu zbędnych dolegliwości.

Postulat humanitaryzmu prawa karnego zajmował wiele miejsca w twórczości myślicieli okresu Oświecenia, przyczyniając się do zniesienia tortur i okrutnych kar. Współcześnie zasada humanitaryzmu prawa karnego wynika m.in. z art. 3 EKPCz z 1950 r. i art. 7 MPPOiP z 1966 r., których Polska jest stroną. Na podstawie art. 3 EKPCz Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł np., że sprzeczne z konwencją jest stosowanie kary chłosty.

Według art. 40 Konstytucji RP:

"Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych".

W Kodeksie karnym zasadę humanitaryzmu deklaruje art. 3, który odnosi ją do problematyki wymiaru kary:

"Kary oraz inne środki przewidziane w tym kodeksie stosuje się z uwzględnieniem zasad humanitaryzmu, w szczególności z poszanowaniem godności człowieka".

Zasada humanitaryzmu ma duże znaczenie w prawie karnym wykonawczym, ponieważ w trakcie wykonywania kary pozbawienia wolności możliwości działań, które tę zasadę naruszają, są największe.

V. Zasada nullum crimen sine lege

Literatura: K. Buchała, L. Kubicki, Zasady odpowiedzialności karnej w przyszłej konstytucji, PiP 1987, z. 10; K. Bukowska-Gorgoni, Zur Geschichte des Satzes nullum crimen sine lege, ZNUJ. Prace prawnicze, 1976, Nr LXXIII; J. Długosz, Ustawowa wyłączność i określoność w prawie karnym, Warszawa 2016; L. Gardocki, Typowe zakłócenia funkcji zasady nullum crimen sine lege, SI 1982, Nr X; tenże, Zasada nullum crimen sine lege a akty normatywne naczelnych organów administracji, PiP 1969, z. 3; L. Gardocki, T. Gardocka, Komentarz do Konstytucji RP. Art. 42, 43, 44, 46, Warszawa 2020; A. Grześkowiak, Nullum crimen, nulla poena sine lege poenali anteriori, [w:] R. Wieruszewski (red.), Prawa człowieka. Model prawny, Warszawa 1991; J. Kochanowski, Z zagadnień ogłoszenia ustawy karnej, SI 1991, Nr XIX; S. Pomorski, Amerykańskie common law a zasada nullum crimen sine lege, Warszawa 1969; H. Rajzman, Analogia in bonam partem i zasada legalizmu w prawie karnym, AUMCS 1966, Sectio G, Vol. XIII, 2; A. Spotowski, Zasada lex retro non agit, Pal. 1985, Nr 9; Z. Wąsik, Z. Witkowski, O potrzebie konstytucjonalizacji zasady lex retro non agit, PiP 1984, z. 11.

1. Uwagi ogólne

27

Zasada nullum crimen sine lege ("nie ma przestępstwa bez ustawy") jest najważniejszą zasadą współczesnego prawa karnego, chroniącą jednostkę przed arbitralnym posługiwaniem się represją karną przez organy państwowe. Nieprzypadkowo więc jej ukształtowanie się związane jest z okresem Oświecenia, chociaż pewne zaczątki myśli o niej niektórzy autorzy widzą już u Cycerona (Spotowski, Zasada, s. 9) i u średniowiecznych prawników włoskich (Bukowska-Gorgoni, Zur Geschichte, s. 35 i nast.).

Myśliciele okresu Oświecenia (zwłaszcza Hobbes, Locke, Montesquieu, Beccaria, Rousseau, Voltaire) formułują postulat ujęcia prawa karnego w ścisłe ramy ustawowe w reakcji na współczesną im praktykę władz, której dowolność umożliwiona była głównie przez dwa czynniki: niejasność prawa, częściowo tylko pisanego, oraz silną pozycję władcy absolutnego i jego urzędników.

Zasada nullum crimen sine lege została uroczyście sformułowana w art. 8 Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. W ustawodawstwie karnym natomiast zamieszczona została po raz pierwszy już nieco wcześniej, mianowicie w austriackim kodeksie karnym z 1787 r. (zwanym Józefiną). Jej sformułowanie w 1801 r. w postaci łacińskiej maksymy przypisuje się A. Feuerbachowi.

Omawiana zasada jest obecnie niekwestionowanym składnikiem idei państwa prawa. W wielu państwach umieszcza się ją w konstytucji (zob. np. art. 42 ust. 1 Konstytucji RP). Uznana też została za zawierającą jedno z podstawowych praw człowieka. Stąd umieszczenie jej w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. (art. 11), w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 r. (art. 7 EKPCz) i Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych (art. 15 MPPOiP), przy czym państwo związane tymi konwencjami nie może zawiesić jej stosowania nawet w razie wprowadzenia stanu wyjątkowego.

W prawie polskim zasada ta sformułowana jest w art. 42 Konstytucji RP ("Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia") i w art. 1 § 1 KK o analogicznym brzmieniu.

Zasada ta formułowana jest też w postaci bardziej rozbudowanej jako nullum crimen, nulla poena sine lege poenali anteriori. Wynikają z niej pewne reguły bardziej szczegółowe, mianowicie:

1) prawo karne musi być prawem pisanym i zawartym w ustawie, tzw. zasada ustawowości prawa karnego (nullum crimen sine lege scripta);

2) przepisy karne muszą opisywać przestępstwo w sposób maksymalnie dokładny (nullum crimen sine lege certa);

3) niedopuszczalne jest stosowanie analogii na niekorzyść oskarżonego;

4) ustawa karna wprowadzająca odpowiedzialność karną lub ją zaostrzająca nie może działać wstecz (nullum crimen sine lege praevia, lex retro non agit), czyli tzw. zakaz retroaktywności prawa karnego;

5) kara za przestępstwo musi być określona i przewidziana we wcześniej wydanej ustawie (nulla poena sine lege).

Adresatem tych reguł jest nie tylko sędzia rozpatrujący konkretną sprawę, lecz również ustawodawca, zwłaszcza co do reguł w pkt 1 i 2.

2. Nullum crimen sine lege scripta

28

Z zasady n.c.s.l. wynika, że prawo karne nie tylko musi być prawem pisanym, ale musi to być prawo zapisane w specyficznym akcie normatywnym, jakim jest ustawa. W historii prawa karnego znane było również opieranie odpowiedzialności karnej na prawie zwyczajowym. Prawo zwyczajowe nie zapewnia jednak dostatecznej dokładności i przejrzystości unormowań ani nie spełnia postulatu powszechnej dostępności prawa. Współcześnie prawo zwyczajowe nie może być źródłem norm prawnokarnych. Odrębną kwestią jest, że zwyczaj (nie prawo zwyczajowe) i normy obyczajowe mogą być pomocne dla interpretacji przepisów karnych, np. zwyczaje handlowe dopuszczające przesadę w zachwalaniu towaru mogą wykluczyć przypisanie sprzedającemu przestępstwa oszustwa.

Żądanie, by prawo karne zapisane było w ustawie, ma związek z monteskiuszowskim trójpodziałem władz i powierzeniem funkcji tworzenia prawa karnego legislatywie. Odstępstwem od reguły jest tu prawo karne państw anglosaskich, w których istotną rolę odgrywa ciągle jeszcze prawo stworzone w drodze precedensów sądowych (tzw. common law).

W systemach prawnych kontynentalnych podkreśla się przede wszystkim, że sądy mają tylko interpretować ustawy i że prawo karne nie może być tworzone przez władzę wykonawczą w postaci aktów normatywnych niższej rangi (rozporządzenia, zarządzenia). Wykluczenie tej drogi tworzenia prawa oznacza jego większą stabilność i pewien - niezbędny w prawie karnym - element konserwatyzmu. Uchwalenie ustawy wymaga przestrzegania złożonej, w dużym stopniu jawnej, procedury legislacyjnej, prowadzonej pod kontrolą opozycji i trwającej pewien czas, co daje większe szanse uniknięcia zmian pochopnych.

Formalnie rzecz traktując, wymóg formy ustawowej spełniają również akty normatywne "z mocą ustawy" (rozporządzenia Prezydenta RP po 1926 r., dekrety Rady Państwa w PRL), ale niewątpliwie stanowi to wyjątek od zasady ustawowego charakteru prawa karnego, rozumianej ściśle.

29

Stanowienie prawa karnego wyłącznie w formie ustaw nie oznacza, że akty normatywne niższej rangi nie mają żadnego znaczenia dla odpowiedzialności karnej. W doktrynie prawa karnego nie budził wątpliwości pogląd, że ustawowy przepis karny może mieć niekiedy charakter blankietowy, tzn. może odsyłać do rozporządzeń i zarządzeń dla sprecyzowania pewnych znamion. Pogląd o dopuszczalności blankietowego charakteru przepisów karnych został jednak zakwestionowany w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego (zob. orz. TK z 26.4.1995 r., K 11/94, OTK 1995, Nr 1, poz. 12), według którego zasada ustawowego charakteru przepisów karnych ma charakter absolutny. Stanowisko TK ocenione zostało jako zbyt kategoryczne przez Kubickiego (zob. L. Kubicki, Nowa kodyfikacja karna a Konstytucja RP, PiP 1998, z. 9-10, s. 26) i Wąska (Wąsek, Komentarz, s. 19). W wyr. z 20.2.2001 r. (P 2/00, OTK 2001, Nr 2, poz. 32) Trybunał Konstytucyjny złagodził swoje stanowisko w tej kwestii, stwierdzając, że nie narusza zasady n.c.s.l. doprecyzowanie znamion przestępstwa w aktach wykonawczych wydanych w zgodzie z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP. Niekiedy przepisy niższej rangi mogą być też pomocne dla interpretacji przepisu ustawowego w konkretnej sprawie, np. dla ustalenia zakresu obowiązków funkcjonariusza w kontekście art. 231 KK. W obydwu tych sytuacjach kontrola zgodności rozporządzenia lub zarządzenia z ustawą należy do sądu.

3. Nullum crimen sine lege certa

30

Wynikający z zasady n.c.s.l. postulat określoności ustawowego opisu przestępstwa adresowany jest do ustawodawcy, który powinien tak sformułować przepis, by jego odbiorca mógł go zrozumieć i przestrzegać. Przepisy karne niezrozumiałe, niejasne, ogólnikowe można porównać do zaminowanego pola, na które wstęp jest wzbroniony, ale jego granice są niezbyt wyraźnie oznaczone.

Zasada określoności i przejrzystości zakazu karnego może być naruszona przez niejasne stylistycznie sformułowanie przepisu albo przez użycie słów zaczerpniętych bez koniecznej potrzeby spoza języka potocznego. Najczęściej jednak nieokreśloność przestępstwa wynika z używania tzw. znamion ocennych, dopuszczających różne ich rozumienie, np. takich jak "zeszpecenie" (art. 156 KK), "znieważa" (art. 216 KK). Nieokreśloność przestępstwa może też polegać na świadomym posługiwaniu się przez ustawodawcę opisem przestępstwa wprawdzie precyzyjnym, ale tak szerokim, że jego dosłowne stosowanie nie jest możliwe i wybór przypadków, w których dochodzi do odpowiedzialności karnej, pozostawia się organom ścigania i sądom (zob. szerzej: Gardocki, Typowe, s. 55). W przypadku znamion ocennych niektóre z nich z czasem, w miarę ich stosowania, obrastają orzecznictwem, które je w pewnym stopniu precyzuje (np. pojęcie "znieważa" w art. 216 KK); inne pozostają stale niejasne (np. pojęcie "pornograficzne" użyte w art. 202 KK). Jest oczywiste, że w państwie praworządnym nie powinny obowiązywać przepisy karne, których ustawodawca nie potrafi sformułować dokładnie ani nie ma na to szans w drodze orzecznictwa SN. Ustawodawca nie może bowiem wymagać od obywatela uświadomienia sobie zakresu zakazu karnego i przestrzegania go, jeżeli sam nie jest w stanie określić wyraźnie jego granic. Oczywiście może być też tak, że przepis karny określa dość dokładnie pewien rdzeń zakazu, ale pozostawia wątpliwości co do wypadków granicznych. Wówczas zastrzeżenia wynikające z zasady n.c.s.l. odnoszą się tylko do tej niejasnej warstwy przepisu.

4. Zakaz analogii

31

Stosowanie przepisów w drodze analogii, dopuszczalne w innych dziedzinach prawa, dla wypełniania luk w prawie, jest w prawie karnym zabronione w tym zakresie, w jakim miałoby prowadzić do odpowiedzialności karnej osoby, której czyn nie wypełnia znamion żadnego z przestępstw opisanych w ustawie karnej. Sytuacja ta nie jest bowiem luką w prawie karnym, lecz oznacza, że prawo karne sytuację tę milcząco uregulowało, nie uznając czynu za przestępny (nawet jeżeli według aktualnych ocen społecznych wydaje się on karygodny). W Polsce zakaz stosowania analogii konstytuującej odpowiedzialność karną wynika z art. 1 § 1 KK.

Gdyby analogia była dopuszczalna, oznaczałoby to, że jednostka mimo przestrzegania obowiązujących przepisów może narazić się na odpowiedzialność karną, jeżeli popełni czyn analogiczny - czyli, inaczej mówiąc, podobny do czynu zabronionego pod groźbą kary. Oznaczałoby to znaczne osłabienie bezpieczeństwa prawnego, gdyż reakcja organów państwowych w zakresie ścigania przestępstw stałaby się znacznie mniej przewidywalna.

Przykład: Artykuł 263 § 2 KK przewiduje przestępstwo posiadania bez zezwolenia broni palnej. Czyn polegający na posiadaniu bez zezwolenia innej broni niż palna nie może być zakwalifikowany z tego przepisu, ponieważ byłoby to zastosowaniem analogii na niekorzyść sprawcy.

Tego rodzaju stosowanie analogii, odwołujące się do konkretnego przepisu, nazywane jest w teorii prawa analogią legis. Oprócz tego wyróżnia się inny rodzaj analogii, analogię iuris, tj. odwoływanie się do całego systemu prawnego, do jego "ducha" albo wręcz do społecznej świadomości prawnej lub pewnej idei. Taką postać analogii przewidywały początkowo dekrety władz rewolucyjnych w Rosji w latach 1917-1918, odwołujące się do "rewolucyjnego sumienia"; podobnie wprowadzona w 1935 r. nowela do KK niemieckiego, odwołująca się do "zdrowego poczucia narodowego" dla uzasadnienia odpowiedzialności karnej nieprzewidzianej przez prawo.

Analogię legis znało ustawodawstwo radzieckie do 1958 r. oraz kodeksy karne innych państw socjalistycznych. Formalnie nie wprowadzono jej w socjalistycznej Polsce, ale stosowana była niekiedy faktycznie, pod pozorem posługiwania się wykładnią rozszerzającą. Analogia legis przewidziana jest współcześnie w Europie w KK duńskim z 1930 r., ale stosowana jest nieczęsto i traktowana jako niezagrażająca praworządności w warunkach ogólnie demokratycznego charakteru państwa.

Analogia jest niekiedy, mimo zakazu, stosowana w praktyce pod hasłem interpretacji rozszerzającej, od której czasem trudno ją odróżnić. W literaturze podaje się, jako ilustrujący ten problem, przykład kradzieży energii elektrycznej. Gdy zjawisko to pojawiło się, niemiecki Sąd Najwyższy stwierdził na tle konkretnej sprawy, że uznanie energii za "rzecz" w rozumieniu przepisu o kradzieży byłoby niedopuszczalnym stosowaniem analogii. Zmusiło to ustawodawcę do wprowadzenia w 1900 r. specjalnego przepisu o kradzieży energii elektrycznej do KK niemieckiego. Natomiast francuski Sąd Kasacyjny w tym samym okresie potraktował kradzież energii jako kradzież rzeczy, uważając, że nie stosuje analogii, lecz tylko dokonuje interpretacji przepisu.

Podany wyżej przykład ma charakter dyskusyjny. Można jednak przytoczyć przykłady ewidentnego stosowania analogii pod pozorem interpretacji rozszerzającej.

W okresie międzywojennym głośnym tego przykładem było zastosowanie art. 152 KK z 1932 r. do czynu polegającego na nazwaniu (nieżyjącego już wówczas) J. Piłsudskiego "kabotynem". Sądy niższych instancji i następnie SN uznały, że jest to przestępstwo z art. 152 KK z 1932 r., czyli "znieważanie Narodu Polskiego". Liczne przykłady stosowania analogii pod pozorem interpretacji można znaleźć w orzecznictwie polskiego Sądu Najwyższego w okresie powojennym, np. w jednym z orz. z 25.6.1980 r. (VII KZP 48/78, OSNKW 1980, Nr 8, poz. 65). Sąd Najwyższy stwierdził, że pojęcie "włamanie" używane w art. 208 KK z 1969 r. obejmuje również sytuacje, gdy sprawca kradzieży ukrywa się w jakimś obiekcie (np. w sklepie), a po jego zamknięciu dokonuje kradzieży towarów i "wyłamuje się", by uciec.

Zakaz analogii jest rozumiany jako nieodnoszący się do analogii na korzyść sprawcy. Może ona więc bez naruszenia zasady n.c.s.l. być stosowana dla wykluczenia lub złagodzenia odpowiedzialności karnej (sceptycznie na ten temat Rajzman, s. 42 i nast.). Trzeba jednak pamiętać, że takie zastosowanie analogii na korzyść sprawcy nie może się odbywać kosztem interesów innych osób, a zwłaszcza pokrzywdzonego.

5. Nullum crimen sine lege praevia (lex retro non agit)

32

Omówione powyżej reguły miałyby niewielką wartość, gdyby dopuszczalne było wydawanie ustaw o mocy wstecznej (tzw. ustaw retroaktywnych), umożliwiających skazanie za czyn popełniony przed wejściem w życie ustawy kryminalizujących taki czyn. Ustawy retroaktywne są nie do pogodzenia z zasadami państwa praworządnego, gdyż zaskakują obywateli, którzy mieli prawo sądzić, że zachowując się w określony sposób, nie narażają się na odpowiedzialność karną. Taki rezultat wprowadzenia retroaktywnej ustawy może być złagodzony przez to, że kryminalizacja czynu jest wcześniej zapowiadana lub też czyn jest bezprawny w świetle innej dziedziny prawa, ale nie zmienia to faktu naruszenia samej zasady lex retro non agit.

W polskim prawie karnym znane są następujące przypadki naruszenia tej zasady:

1) dekret z 28.6.1946 r. o odpowiedzialności karnej za odstępstwo od narodowości w czasie wojny 1939-1945 r. (Dz.U. Nr 41, poz. 237 ze zm.);

2) dekret z 22.1.1946 r. o odpowiedzialności za klęskę wrześniową i faszyzację życia państwowego (Dz.U. Nr 5, poz. 46);

3) w pewnym stopniu naruszył tę zasadę również dekret z 31.8.1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (tekst jedn. Dz.U. z 1946 r. Nr 69, poz. 377 ze zm.).

W późniejszym okresie naruszeniem zasady lex retro non agit i przez to jednocześnie art. 15 MPPOiP było stosowanie dekretu o stanie wojennym z 1981 r., którego przepisy karne wprowadzały nowe przestępstwa i stosowane były do czynów popełnionych przed ogłoszeniem dekretu [wyr. SN (7) z 17.10.1991 r., II KRN 274/91, OSNKW 1992, Nr 3-4, poz. 19]. Należy tu zwrócić uwagę na fakt, że dla stwierdzenia naruszenia zasady lex retro non agit miarodajna jest data faktycznego ogłoszenia ustawy, a nie data publikacji podana w Dzienniku Ustaw (Kochanowski, s. 133 i nast.). Ponadto, przy wydawaniu ustaw karnych bardzo istotne jest posługiwanie się tzw. vacatio legis, tzn. ustalenie okresu między ogłoszeniem ustawy a wejściem jej w życie, gdyż umożliwia to faktyczne zapoznanie się obywateli z nową ustawą.

33

Zasada lex retro non agit nie rozstrzyga sytuacji, w których sama ustawa karna nie ulega zmianie, ale zmienia się jej interpretacja w tym kierunku, że czyny uważane dotąd w orzecznictwie za nieprzestępne, według nowej interpretacji uważane są za wypełniające znamiona przestępstwa. Z czysto formalnego rozumienia zasady ustawa karna nie działa tutaj wstecz, gdyż obowiązywała już w chwili popełnienia czynu. Sytuacja taka może być potraktowana jako niezawiniony przez sprawcę błąd co do prawa (zob. Nb. 260-263).

Zasada lex retro non agit zabrania również stosowania wstecz ustaw zaostrzających odpowiedzialność karną. Nie ma natomiast zakazu nadawania mocy wstecznej ustawom łagodzącym odpowiedzialność karną lub znoszącym przestępność czynu, a nawet jest to regułą. Kwestie te będą omówione w Nb. 66-67.

6. Nulla poena sine lege

34

Wymogi formy ustawowej, określoności, zakaz analogii i zakaz retroaktywności odnoszą się również do ustanawiania i stosowania kary za przestępstwo (nulla poena sine lege). W przeciwieństwie jednak do opisu ustawowego przestępstwa, gdzie maksymalna określoność jest zawsze zaletą, ścisłe określenie zagrożenia karą jest wprawdzie łatwe, ale niepożądane. Oznaczenie kary za dany typ przestępstwa w postaci tzw. sankcji bezwzględnie oznaczonej (np. określenie, że grozi za nie dokładnie 7 lat pozbawienia wolności albo wyłącznie kara śmierci) uniemożliwia sędziemu wymierzenie kary sprawiedliwej, dostosowanej do wagi i okoliczności konkretnego czynu. Przyjęte jest więc współcześnie określanie w ustawie rodzaju kary oraz jej dolnej i górnej granicy (sankcja względnie oznaczona). Natomiast naruszeniem zasady nulla poena sine lege byłoby pozostawienie sędziemu całkowitej swobody w wyborze rodzaju i wysokości kary (sankcja nieoznaczona).

§ 4. Szkoły i kierunki w nauce prawa karnego

Literatura: M. Ancel, Ruch obrony społecznej po dwudziestu pięciu latach, PiP 1976, z. 4; J. Andenaes, Przyszłość prawa karnego (skandynawskie perspektywy), PiP 1974, z. 1; C. Beccaria, O przestępstwach i karach, Warszawa 1958; K. Buchała, A. Zoll, W stupięćdziesięciolecie śmierci Paula Anzelma Feuerbacha, PiP 1983, z. 12; N. Christie, Granice cierpienia, Warszawa 1991; A. Ettinger, Zbrodniarz w świetle antropologii i socjologii, Warszawa 1924; E. Janiszewska-Talgo, Szkoła antropologiczna prawa karnego w Polsce, Warszawa 1965; Z. Lasocik, M. Płatek, I. Rzeplińska (red.), Abolitionism in History. On another way of thinking, Warszawa 1991; A. Marek, "Nowy realizm" w prawie karnym Stanów Zjednoczonych. Założenia i efekty, PiP 1980, z. 7; S. Salmonowicz, Europejskie kodyfikacje karne (XVI-XIX w.). Próba bilansu, SP 1973, Nr 38; L. Tyszkiewicz, Doktryny i ruch "obrony społecznej" we współczesnym prawie karnym, Poznań 1968.

I. Kierunek racjonalistyczno-humanitarny wieku Oświecenia

35

Nowożytne prawo karne i nauka prawa karnego zawdzięczają najwięcej prądom intelektualnym i politycznym wieku Oświecenia. Wprawdzie już w starożytności i średniowieczu pojawiały się poglądy teoretyczne na temat poszczególnych problemów prawa karnego, ale dopiero w XVIII w. w Europie prawo karne stało się przedmiotem całościowych, wnikliwych rozważań i pojawiły się śmiałe postulaty jego gruntownych zmian.

Najważniejszym aspektom prawa karnego poświęcali swą uwagę tak wybitni myśliciele tego okresu, jak: Montesquieu, Rousseau, Voltaire, Marat. Czołową postacią na tym polu był jednak Włoch Cesare Beccaria (1738-1794), autor książki O przestępstwach i karach (1764), najbardziej znaczącego dzieła tego okresu w dziedzinie prawa karnego.

Poglądy myślicieli okresu Oświecenia na prawo karne kształtowały się jako reakcja na zastaną sytuację w tej dziedzinie. Prawo karne wówczas funkcjonujące charakteryzowała niejasność i chaotyczność uregulowań, okrucieństwo kar i arbitralność stosowania tego prawa przez władców i ich urzędników. Dlatego też myśliciele Oświecenia postulowali stworzenie jasnego i przejrzystego, zapisanego w ustawie prawa karnego (nullum crimen, nulla poena sine lege), które stwarzałoby obywatelom ochronę przed samowolą organów państwowych. Oczywiście również i prawa karnego dotyczył ogólny postulat równości wobec prawa i zlikwidowania przywilejów stanowych. Postulowano też, by za przestępstwa uznawane były tylko czyny szkodliwe dla społeczeństwa. Odrzucano więc np. karanie za czary lub samobójstwo.

Myśliciele tego okresu sprzeciwiali się też okrucieństwu stosowanych wówczas kar i posługiwaniu się torturami w procesie karnym. Jak pisał Beccaria: "należy dobierać tylko takie kary i takie metody ich stosowania, które - przy zachowaniu proporcji do popełnionego przestępstwa - wywierałyby najskuteczniejsze i najbardziej trwałe na dusze ludzkie wrażenie, a zarazem najmniej udręczałyby ciało przestępcy".

Idee humanitaryzmu, racjonalności i jasności prawa karnego, głoszone w okresie Oświecenia, były następnie w różnym stopniu realizowane w kodeksach karnych. Pozostają jednak jako postulaty aktualne również współcześnie, stanowiąc trwały fragment europejskiego dorobku cywilizacyjnego.

II. Szkoła klasyczna

36

Szkoła klasyczna prawa karnego powstała w zachodniej Europie w końcu XVIII w. i w I połowie XIX w. Jej głównymi twórcami i przedstawicielami byli Anzelm Feuerbach w Niemczech, Ortolan i Rossi we Francji, Carrara we Włoszech i Bentham w Anglii. Przejęła ona główne postulaty okresu Oświecenia, ale się do nich nie ograniczyła, rozwijając bardziej szczegółowe koncepcje i zasady odnoszące się do odpowiedzialności karnej. Przedstawiciele szkoły klasycznej podkreślali, że punktem wyjścia dla odpowiedzialności karnej jest czyn zabroniony przez ustawę karną. Czyn człowieka, zgodnie z filozoficznym założeniem indeterminizmu, jest wyrazem jego wolnej woli. Umożliwia to przypisanie sprawcy winy za jego zachowania i potępienie tego czynu, wyrażające się w wymierzaniu kary. Istotą kary jest sprawiedliwa odpłata za czyn. Powinna więc być ona proporcjonalna do wagi popełnionego czynu i do winy sprawcy. Będąc w zasadzie odpłatą, kara może jednak spełniać również pewne funkcje prewencyjne. Feuerbach podkreślał np. znaczenie ogólnoprewencyjne kary grożącej za przestępstwo, która przez samo swoje istnienie w ustawie odstrasza od popełnienia przestępstwa potencjalnych sprawców (tzw. teoria przymusu psychologicznego).

Zasady szkoły klasycznej znalazły swoje odzwierciedlenie we francuskim kodeksie karnym z 1810 r. i bawarskim kodeksie karnym (opracowanym przez Feuerbacha) z 1813 r.

Główne założenia klasycyzmu, zwłaszcza dotyczące formalnej definicji przestępstwa, zasady winy i sensu kary, wpływają również współcześnie na kształt prawa karnego.

III. Szkoła antropologiczna (szkoła pozytywna)

37

Twórcą szkoły antropologicznej był włoski psychiatra Cesare Lombroso (1835-1909). Opierając się na danych z różnych źródeł, m.in. na wynikach własnych badań antropometrycznych przestępców, doszedł on do wniosku, że istnieją "przestępcy urodzeni". Teza ta, którą wysunął w opublikowanej w 1876 r. książce "L'uomo delinquente" ("Człowiek zbrodniarz"), oznaczała, że niektórzy ludzie mają wrodzone predyspozycje do popełniania przestępstw, są "skazani" na ich popełnianie. Przestępcy urodzeni charakteryzują się anormalnością funkcji psychicznych, która zewnętrznie przejawia się w anomaliach budowy ciała. Lombroso podawał w swych pracach różne cechy anatomiczne (np. mniejsza pojemność czaszki, cofnięte czoło, duże sterczące uszy, leworęczność), które zaliczał do takich anomalii. Próbował również podawać zespoły takich cech charakterystycznych dla poszczególnych typów sprawców (morderców, oszustów itd.).

Konsekwencją tych poglądów musiało być odrzucenie pojęcia winy jako podstawy odpowiedzialności karnej, a w rezultacie odrzucenie też samego pojęcia odpowiedzialności. Skoro bowiem postępowanie człowieka zdeterminowane jest jego cechami wrodzonymi - nie można mu z popełnienia przestępstwa czynić zarzutu ani wymierzać kary.

Natomiast reakcją na przestępczość powinno być stosowanie środków zabezpieczających społeczeństwo przed tym zjawiskiem. Podstawą stosowania takich środków miał być nie sam fakt popełnienia przestępstwa, lecz stan niebezpieczeństwa jako pewna cecha jednostki.

Kontynuatorami myśli Lombrosa byli Garofalo i Ferri. Ferri był m.in. autorem projektu Kodeksu karnego dla Włoch z 1921 r., który nie posługiwał się już pojęciami przestępstwa i kary, lecz mówił o stanie niebezpieczeństwa i o sankcjach. Przewidywał też umieszczanie przestępców z nawyknienia i recydywistów na czas nieokreślony w specjalnych zakładach. Projekt ten nie stał się nigdy obowiązującym prawem.

Szkoła antropologiczna przyczyniła się do rozwoju kryminologii, zwłaszcza spowodowała wzrost zainteresowania badaniami nad osobą przestępcy. Nie miała natomiast większego wpływu na prawo karne. Poglądy przedstawicieli tej szkoły spotkały się początkowo z dużym zainteresowaniem jako inne spojrzenie na przestępczość, dostarczające łatwego wyjaśnienia jej przyczyn. Od razu jednak spotkały się też z krytyką teoretyków podkreślających znaczenie społecznych czynników w genezie przestępczości. Teza o urodzonym przestępcy została po gruntownej krytyce odrzucona jako pochopne uogólnienie nieoparte na poprawnych metodologicznie badaniach naukowych.

IV. Szkoła socjologiczna

38

Twórcą szkoły socjologicznej był Franz von Liszt (1851-1919). Nowością tego kierunku było zwrócenie uwagi na fakt, że przestępczość, obok przyczyn związanych z osobowością jednostki, ma swoje przyczyny tkwiące w warunkach społecznych. To spostrzeżenie różniło szkołę socjologiczną od szkoły antropologicznej. Natomiast od szkoły klasycznej różniło ją odmienne podejście do kwestii znaczenia czynu, sensu kary i znaczenia okoliczności odnoszących się do sprawcy dla jego odpowiedzialności karnej. Przesłanką odpowiedzialności karnej miał być nadal czyn zabroniony przez ustawę, ale przestał on być głównym elementem decydującym o rozmiarach tej odpowiedzialności. Następuje przesunięcie akcentu z czynu na jego sprawcę. "Nie czyn, lecz sprawca zostaje ukarany" - brzmiała znana maksyma Liszta. Ten skrót myślowy miał znaczyć, że przy reagowaniu na przestępstwo należy większą uwagę zwracać na jego sprawcę i na możliwości prewencyjnego oddziaływania na niego, mniejszą natomiast na wagę popełnionego przestępstwa.

Liszt dzielił sprawców na trzy kategorie:

1) sprawców z nawyknienia, wobec których celem kary powinna być ich eliminacja, ponieważ nie nadają się do poprawy;

2) sprawców nadających się do poprawy, wobec których należy stosować kary niekoniecznie współmierne do wagi przestępstwa, lecz takie, które mogą tę poprawę spowodować;

3) sprawców przypadkowych, niewymagających poprawy, a jedynie ostrzeżenia przez ukaranie.

Podstawowym celem kary miała być nie sprawiedliwa odpłata, lecz ochrona dóbr prawnych, osiągana przez prewencyjne oddziaływanie na konkretnego sprawcę (prewencja indywidualna).

Pod wpływem szkoły socjologicznej rozpowszechniły się takie instytucje prawnokarne, jak warunkowe zawieszenie wykonania kary i warunkowe przedterminowe zwolnienie. Wpłynęła ona też na szersze uwzględnianie okoliczności odnoszących się do osoby sprawcy przy wymiarze kary.

Jednocześnie jednak także pod jej wpływem lansowano stosowanie długotrwałych środków izolacyjnych wobec recydywistów, przestępców zawodowych i z nawyknienia.

W Polsce przedstawicielem szkoły socjologicznej był m.in. J. Makarewicz.

V. Inne kierunki w prawie karnym

1. Obrona społeczna

39

Kierunek określany jako "obrona społeczna" pojawił się po II wojnie światowej. Jego odłam radykalny reprezentował Włoch F. Grammatica. Proponował on zastąpienie prawa karnego "prawem obrony społecznej". Miało ono nie posługiwać się takimi pojęciami, jak odpowiedzialność karna, przestępstwo i kara. Podstawowym pojęciem miała być antyspołeczność sprawcy. Oznaczało to nawiązanie do szkoły antropologicznej, jednakże Grammatica nie podzielał fatalistycznego przekonania zwolenników tego nurtu o biologicznym zdeterminowaniu skłonności do popełniania przestępstw. Pojęcie przestępstwa zastąpione miało być stopniowalnym wskaźnikiem antyspołeczności, ale ustalanie tego wskaźnika następowałoby jednak dopiero w razie popełnienia określonych w ustawie czynów. Zamiast kar współmiernych do wagi czynu stosowano by środki obrony społecznej o charakterze prewencyjnym, wychowawczym i leczniczym, dostosowane do osobowości sprawcy. Środki te byłyby nieoznaczone co do czasu ich trwania i podlegałyby modyfikacjom w trakcie ich wykonywania.

2. Nowa obrona społeczna

40

Natomiast odłam umiarkowany tego kierunku (tzw. nowa obrona społeczna), reprezentowany przez Francuza M. Ancela, postulował jedynie przekształcenie istniejącego prawa karnego. Nie odrzucając takich pojęć, jak: odpowiedzialność karna, przestępstwo, przestępca i kara - jego zwolennicy opowiadają się przeciwko karze - odpłacie (element dolegliwości tkwiący w karze powinien być zminimalizowany na tyle, na ile to możliwe) na rzecz skutecznej ochrony społeczeństwa przy pomocy jednolitego, racjonalnego systemu polityki kryminalnej opartej na wynikach badań naukowych. Ma to umożliwiać przeciwdziałanie powstawaniu warunków sprzyjających przestępczości i neutralizowanie osób, które mogłyby wejść na drogę przestępczą. W stosunku do osób, które popełniły już przestępstwo, kara ma umożliwić resocjalizację sprawcy, przy czym preferowana miałaby być resocjalizacja bez pozbawienia wolności. Ancel podkreśla, że tak określone cele powinny być osiągane przy jednoczesnej humanizacji prawa karnego i zachowaniu zasad praworządności. Charakterystyczne dla tego nurtu jest akcentowanie (jeszcze dobitniej, niż czynił to F. Liszt) potrzeby dostosowania kary nie do popełnionego czynu, lecz do osoby przestępcy, podobnie jak to się już dzieje w stosunku do sprawców nieletnich. Wymaga to wnikliwego badania osobowości sprawcy. Wiąże się z tym propozycja podzielenia procesu karnego na dwa stadia. W pierwszym stadium odbywałoby się ustalenie w tradycyjny sposób faktu popełnienia przez sprawcę czynu przestępnego. Drugie stadium poświęcone byłoby osobowości sprawcy i wyborowi dostosowanej do tej osobowości kary i innych środków reakcji na przestępstwo. To drugie stadium odbywałoby się w sposób mniej prawniczy, mniej sformalizowany, z udziałem specjalistów innych dziedzin nauk społecznych (pedagogów, socjologów, psychologów). Odformalizowanie (dejurydyzacja) prawa karnego, rozumiane jako oderwanie się od dogmatycznych rozważań czysto prawniczych, i przeniesienie akcentu na badania rzeczywistości, jest zresztą generalnym postulatem "nowej obrony społecznej".

3. Neoklasycyzm

41

Jako reakcja na nieskuteczność koncepcji resocjalizacji przestępców pojawił się w latach 70. XX w. (zwłaszcza w USA i państwach skandynawskich) kierunek nazywany "neoklasycyzmem" albo "nowym realizmem". Jak się okazało, rzeczywista resocjalizacja skazanych, nawet gdy usiłowano ją realizować z zaangażowaniem dużych środków finansowych i metodami wspartymi osiągnięciami pedagogiki, psychologii i socjologii - nie była osiągana. Spowodowało to pojawienie się poglądów teoretycznych postulujących powrót do idei kary sprawiedliwej, tj. współmiernej do wagi przestępstwa, i rezygnację z ambitnych celów resocjalizacyjnych.

4. Abolicjonizm

42

Ważnym współczesnym kierunkiem teoretycznym jest też abolicjonizm, który postuluje likwidację prawa karnego i zastąpienie kary różnymi instrumentami rozwiązywania konfliktów społecznych. Wybitni przedstawiciele tego kierunku to: Hulsman, Bianchi, Mathiesen, Christie i van Swaaningen. Abolicjoniści patrzą na przestępstwo jako na konflikt do rozwiązania. Prawo karne, jak twierdzą, nie zapewnia tego, a nawet powoduje tylko dalsze szkody społeczne. Rozwiązywanie takich konfliktów powinno być zadaniem społeczności (zwłaszcza lokalnych, sąsiedzkich), a nie państwa. Sędzia powinien być w procesie rozwiązywania konfliktu raczej tylko mediatorem. Sprawy drobne powinny być załatwiane w kręgach sąsiedzkich, głównie przez naprawienie szkody lub zwrot rzeczy w przypadku kradzieży. Należy też szerzej wykorzystywać postępowanie cywilne jako alternatywę procesu karnego.

Abolicjonizm nie daje przekonywającej odpowiedzi na pytanie, jak postępować w przypadku takich przestępstw, gdzie naprawienie szkody nie jest w ogóle możliwe. Nie bardzo też wiadomo, jak należałoby według tej doktryny reagować na poważne przestępstwa, np. zabójstwo, zgwałcenie lub szpiegostwo.

Tak więc koncepcja, która jest na pewno cenna jako przerysowana, a przez to bardzo wyrazista, krytyka istniejącego mechanizmu prawnokarnego i która z pewnością proponuje słuszne podejście do przestępstw, z przeważającym elementem konfliktu - jako uniwersalny pomysł na rozwiązanie zagadnienia przestępczości - razi swoją naiwnością.

§ 5. Zagadnienia kryminalizacji

Literatura: A. Błachnio-Parzych, Kryminalizacja manipulacji instrumentami finansowymi, Warszawa 2012; M. Filar, Dekryminalizacja i jej efekty, NP 1975, Nr 12; L. Gardocki, Prawo karne jako ultima ratio. Zasada i praktyka jego stosowania [w:] Księga jubileuszowa dla Profesor Eleonory Zielińskiej, Warszawa 2016; tenże, Typizacja uproszczona, SI 1982, Nr X; tenże, Zagadnienia teorii kryminalizacji, Warszawa 1990; J. Kulesza, Problemy teorii kryminalizacji. Studium z zakresu prawa karnego i konstytucyjnego, Łódź 2017; S. Żółtek, Prawo karne gospodarcze w aspekcie zasady subsydiarności, Warszawa 2009.

I. Kryminalizacja i nauka o kryminalizacji

43

Jednym z najważniejszych zagadnień teorii prawa karnego jest problematyka kryminalizacji, czyli uznawania przez ustawodawcę pewnych czynów za przestępstwa lub utrzymywanie przestępności tych czynów.

Kryminalizacja jako pewne zjawisko społeczne może być uprawiana jako opisowa nauka o kryminalizacji i jako normatywna nauka o kryminalizacji. Opisowa nauka o kryminalizacji zajmuje się opisem i analizą tego zjawiska jako fragmentu rzeczywistości społecznej, zwłaszcza zaś ustalaniem, jakie są rzeczywiste powody kryminalizacji. Normatywna nauka o kryminalizacji ma natomiast charakter postulatywny i polega na tworzeniu pewnych zasad określających, kiedy kryminalizacja powinna następować, względnie - kiedy jest dopuszczalna.

II. Opisowa nauka o kryminalizacji

44

Pytanie, dlaczego kryminalizuje się (uznaje za przestępstwa) pewne rodzaje czynów, jest kluczem do zrozumienia istoty prawa karnego. Najbardziej rozpowszechnione jest przekonanie, że ustawodawca podejmuje decyzję o kryminalizacji na podstawie spostrzeżenia, że jakieś dobro godne ochrony (np. życie, wolność, bezpieczeństwo) doznaje uszczerbku lub zagrożenia ze strony pewnego rodzaju zachowania się ludzi. Podobną myśl wyraża twierdzenie, że ustawodawca kryminalizuje czyny społecznie szkodliwe lub społecznie niebezpieczne.

W rzeczywistości jednak nie istnieje jeden uniwersalny powód kryminalizacji. Powody te są różne przy różnych typach przestępstw oraz niejednolite w tym sensie, że konkretna decyzja kryminalizacyjna może wynikać z różnych powodów.

Powody kryminalizacji możemy podzielić na dwie zasadnicze grupy:

1) racjonalne powody kryminalizacji oraz

2) irracjonalne powody kryminalizacji.

Racjonalne powody kryminalizacji są nastawione na osiągnięcie pewnego celu. Irracjonalne (emocjonalne) powody kryminalizacji oznaczają, że ustawodawca nie stara się osiągnąć określonego celu, lecz kierując się emocją, uważa pewne czyny za karygodne, a więc w konsekwencji zasługujące na uznanie ich za przestępstwa.

Racjonalna jest kryminalizacja nastawiona na ochronę pewnego dobra prawnego, np. uznanie za przestępstwo fałszywych zeznań ma na celu zapewnienie prawidłowego wymiaru sprawiedliwości, kryminalizacja zanieczyszczenia wód ma na celu ochronę czystości środowiska naturalnego itd.

Tak rozumiana ochrona dóbr prawnych jest zapewne głównym, najczęstszym powodem kryminalizacji, ale nie jest powodem jedynym. Celem ustawodawcy może być też utwierdzanie postaw moralnych, rozładowywanie napięć społecznych, symboliczne potwierdzanie pewnych wartości, dyscyplinowanie społeczeństwa lub zapobieganie innym przestępstwom (np. kryminalizacja posiadania broni palnej).

Emocjonalne powody stoją u podstaw kryminalizacji głównie takich zachowań, które stanowią naruszenie pewnych tabu obyczajowych, np. kazirodztwo, sodomia. Niegdyś także rozpowszechnianie pornografii, homoseksualizm, cudzołóstwo (Gardocki, Zagadnienia, s. 76-85).

45

Spotyka się niekiedy twierdzenie, że stałą tendencją rozwojową prawa karnego jest tendencja dekryminalizacyjna. Twierdzenie to nie ma jednak oparcia w rzeczywistości. Jeśli się porównuje katalogi przestępstw w prawie cywilizacji starożytnych, w średniowieczu i w różnych okresach czasów nowożytnych, to nietrudno zauważyć, że współcześnie zakres kryminalizacji jest znacznie szerszy. Okrucieństwo kar stosowanych w poprzednich epokach nie powinno nas zmylić. Odnosiły się one do bardzo wąskiego katalogu czynów.

Pewne sfery życia uległy w ostatnich dziesięcioleciach procesowi dekryminalizacji, np. sfera obyczajowo-seksualna. W innych (gospodarka, komunikacja, ochrona środowiska) mamy do czynienia z procesem odwrotnym. Katalog czynów uznanych za przestępstwa zmienia się więc, ale raczej, w miarę komplikowania się życia społecznego, w kierunku szerszej kryminalizacji.

III. Normatywna nauka o kryminalizacji

46

Normatywna nauka o kryminalizacji zajmuje się tworzeniem zasad, którymi ustawodawca powinien się posługiwać, podejmując decyzje o kryminalizacji lub dekryminalizacji.

Ogólnym, często formułowanym w literaturze postulatem co do kryminalizacji jest, by była ona uzasadniona naukowo, zwłaszcza by opierała się na osiągnięciach kryminologii. Jest to postulat słuszny, ale nie zawsze realizowalny.

Przede wszystkim nauka często nie daje odpowiedzi na pytania pojawiające się przy podejmowaniu decyzji o kryminalizacji. Tam zaś, gdzie takich odpowiedzi udziela, nie zawsze mogą one być wzięte pod uwagę, zwłaszcza jeżeli przeciwstawiają się one pewnym poglądom potocznym, emocjom lub tezom ideologicznym. Na przykład z badań kryminologicznych wynika (H. Kołakowska-Przełomiec, Przestępstwa niealimentacji. Studium kryminologiczne, Ossolineum 1989, s. 164), że celowa byłaby dekryminalizacja niealimentacji, ponieważ skazanie za to przestępstwo dotyka najczęściej osoby wymagające opieki społecznej, chorych, zdegradowanych społecznie, niedających sobie rady z problemami życiowymi. Umieszczanie kilku tysięcy takich osób rocznie w więzieniach nie rozwiązuje problemu. Wyniki tych badań nie wywołały jednak żadnej formalnej propozycji uchylenia obowiązującego wówczas art. 186 KK z 1969 r. (obecnie art. 209 KK), zapewne dlatego że byłoby to sprzeczne z ideologią ochrony rodziny i z negatywnymi emocjami wywołanymi przez potoczne przekonanie, że niealimentacja jest złośliwym wyrządzaniem krzywdy bezbronnym dzieciom.

47

Uważa się, że kryminalizacja powinna być zawsze poprzedzona rachunkiem zysków i strat (kosztów), jakie się z nią wiążą. Taki rachunek nie jest jednak łatwy do przeprowadzenia, zwłaszcza gdy chodzi o przestępstwa przeciwko dobrom, których wartość ma charakter niematerialny.

48

Istotną zasadą kryminalizacji jest zasada subsydiarności prawa karnego, z której wynika, że prawo karne nie powinno interweniować, gdy inne rodzaje reakcji społecznej są wystarczające. Zasadę tę wyraża się w postaci twierdzenia, że prawo karne powinno stanowić ultima ratio w rozwiązywaniu jakiegoś problemu. Uzasadnienie subsydiarności prawa karnego może mieć charakter pragmatyczny, tj. akcentować potrzebę wyboru środka pociągającego mniejsze koszty społeczne lub skuteczniejszego. Można też zasadę tę akceptować ze względów zasadniczych jako chroniącą obywateli przed nadmierną ingerencją prawa karnego w sferę ich wolności. Subsydiarność prawa karnego formułowana w sposób ogólny nie napotyka na opory i zastrzeżenia. Wątpliwości pojawiają się, gdy przechodzimy do konkretnych sposobów jej realizacji. Okazuje się wówczas, że często trudno jest ocenić, czy jakiś środek kontroli społecznej jest wystarczający jako reakcja na dany czyn, czy jest równie skuteczny lub skuteczniejszy niż kara. W wielu przypadkach rzeczywiste kierowanie się zasadą subsydiarności wymagałoby wręcz pewnego eksperymentu społecznego.

49

Z porównania procesu kryminalizacji do procesu karnego wyłoniły się problemy udowodnienia potrzeby kryminalizacji i sposobu rozstrzygania pojawiających się wątpliwości. Szczególne wymagania dowodowe i zasada in dubio pro reo chronić mają osobę niewinną przed skazaniem w procesie karnym. Podobnie, by uniknąć niesłusznej lub zbędnej kryminalizacji, a w konsekwencji by uniknąć skazywania w przyszłości konkretnych ludzi, można przyjąć, że ciężar udowodnienia potrzeby kryminalizacji spoczywa na ustawodawcy. W razie wątpliwości co do istnienia takiej potrzeby należy natomiast z kryminalizacji zrezygnować. Zasadę tę formułuje się w nauce o kryminalizacji w postaci łacińskiej maksymy in dubio pro libertate, tzn. w razie wątpliwości należy się opowiedzieć za wolnością od ograniczenia wprowadzanego nowym przepisem karnym.

Zasada ta budzi jednak w literaturze wiele kontrowersji (zob. Gardocki, Zagadnienia, s. 138-148), nierealistyczne jest bowiem żądanie od ustawodawcy pełnego, niedopuszczającego wątpliwości dowodu karygodności jakiegoś typu zachowania się. Natomiast z pewnością można i należy wymagać pełnego, rzeczowego uzasadnienia decyzji o kryminalizacji.

50

Kryminalizacja powinna spełniać też pewne warunki formalne. W szczególności z zasady n.c.s.l. wynika, że zakaz karny powinien odpowiadać zasadzie określoności przestępstwa. Ustawodawca nie może więc kryminalizować czynów, których nie jest w stanie zdefiniować należycie w ustawie.

51

Podstawowym problemem w teorii kryminalizacji jest to, czy jej naczelną dyrektywą powinna być idea ochrony dóbr prawnych, idea kryminalizacji tylko czynów społecznie szkodliwych. Historycznie idea społecznej szkodliwości czynu jako kryterium kryminalizacji wiązana jest z okresem Oświecenia. W postaci normy ogólnej regułę taką zawierała Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela (art. 5), realizując idee myślicieli tego okresu.

Idea ta odegrała ważną rolę przy oczyszczaniu prawa karnego z przepisów opartych na przesądach i zabobonach.

Również współcześnie akcentowanie ochrony dóbr prawnych przed szkodliwymi dla nich działaniami jest bardzo ważnym czynnikiem zapobiegającym arbitralności posunięć kryminalizacyjnych oraz wymuszającym racjonalne i przemyślane posunięcia ustawodawcze w sferze prawnokarnej.

Dlatego też należy przyjąć, że wymaganie, by kryminalizacja opierała się na kryterium społecznej szkodliwości czynu, nadal pozostaje główną zasadą teorii kryminalizacji.

Nie wyklucza to całkowicie posługiwania się innymi kryteriami, ale tylko gdy traktujemy te inne kryteria jako świadomie czynione wyjątki od zasady.

§ 6. Ustawa karna i jej stosowanie

I. Źródła polskiego prawa karnego

Literatura: T. Bojarski (red.), System Pr. Kar., t. 2, Źródła prawa karnego, Warszawa 2011; P. Hofmański, Konwencja europejska a prawo karne, Toruń 1995; W. Patryas, Interpretacja karnistyczna. Studium metodologiczne, Poznań 1988; R.A. Stefański, Instytucja pytań prawnych do Sądu Najwyższego w sprawach karnych, Kraków 2001; J. Wyrembak, Zagadnienia wykładni znamion przestępstw. Pozycja metody językowej oraz rezultatów jej użycia, Warszawa 2009; S. Żółtek, Znaczenie normatywne ustawowych znamion typu czynu zabronionego. Z zagadnień semantycznej strony zakazu karnego, Warszawa 2017.

1. Kodeks karny

52

Prawo karne obowiązujące w Polsce zawarte jest głównie w Kodeksie karnym z 1997 r., stosowanym od 1.9.1998 r. Poprzednikiem obecnie obowiązującego kodeksu był Kodeks karny z 1969 r., przedtem zaś obowiązywał Kodeks karny z 1932 r. Był to pierwszy polski Kodeks karny, ponieważ w okresie przedrozbiorowym polskie prawo karne nie było skodyfikowane, zaś uchwalony w 1818 r. Kodeks karzący, stosowany w Królestwie Polskim do 1847 r., nie obowiązywał w niepodległym państwie polskim.

Do czasu wejścia w życie KK z 1932 r. w Polsce w okresie międzywojennym obowiązywały kodeksy karne państw zaborczych. Na ziemiach byłego zaboru pruskiego był to KK niemiecki z 1871 r., w byłym zaborze austriackim ustawa karna austriacka z 1852 r., a w byłym zaborze rosyjskim KK rosyjski z 1903 r. Na niewielkim obszarze Spiszu i Orawy obowiązywał KK węgierski z 1878 r.

53

Kodeks karny z 1997 r. jest obecnie głównym, ale nie jedynym źródłem obowiązującego prawa karnego. Przepisy karne zawarte są bowiem również w tzw. ustawach dodatkowych. Ustawy te mają dwojaki charakter. Mogą to być ustawy karne szczególne, które zawierają wyłącznie lub prawie wyłącznie przepisy karne, albo też są to ustawy typu administracyjnego, które regulują pewną dziedzinę życia społecznego, ale zawierają też przepisy karne (np. Prawo budowlane).

54

Kodeks karny dzieli się na trzy części: część ogólną, część szczególną i część wojskową.

1) Część ogólna zawiera głównie przepisy określające zasady odpowiedzialności karnej, reguły obowiązywania ustaw karnych, katalog kar i zasady ich wymierzania;

2) Część szczególna zawiera przepisy o poszczególnych typach przestępstw; jest zbiorem definicji poszczególnych przestępstw (szpiegostwa, rozboju, zgwałcenia itd.) i jednocześnie wskazuje, jakie kary grożą za poszczególne przestępstwa; przepis części szczególnej składa się więc z dwóch części: dyspozycji (np. "Kto pozbawia człowieka wolności...") i sankcji ("...podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5");

3) Część wojskowa z kolei zawiera przepisy karne odnoszące się do żołnierzy. Są to zarówno przepisy ogólne, jak i przepisy opisujące specyficzne przestępstwa wojskowe.

2. Przepisy innych dziedzin prawa

55

Z faktu, że prawo karne zawarte jest w Kodeksie karnym i ustawach dodatkowych, nie wynika jeszcze, że dla kształtowania odpowiedzialności karnej w konkretnej sprawie, dla stosowania prawa karnego nie mają znaczenia przepisy innych dziedzin prawa. Prawo karne nie funkcjonuje w izolacji, lecz jest częścią całego systemu prawa i cały system wpływa na jego stosowanie. Jeżeli np. stosujemy art. 278 KK o kradzieży lub art. 206 KK o bigamii - to kwestię, czy rzecz jest "cudza" lub czy sprawca "pozostaje w związku małżeńskim", oceniamy, stosując przepisy prawa cywilnego lub rodzinnego. Jeżeli stosujemy art. 263 § 2 KK o nielegalnym posiadaniu broni palnej, to odwołujemy się do przepisów administracyjnych o zezwoleniach na broń itd.

3. Konstytucja i umowy międzynarodowe

56

Inne znaczenie mają dla prawa karnego przepisy Konstytucji RP i przepisy ratyfikowanych przez Polskę umów międzynarodowych.

Wszystkie przepisy prawa, w tym i prawa karnego, muszą być zgodne z ustawą zasadniczą. Konstytucja RP wyznacza ramy prawa karnego, których ustawodawcy nie wolno przekroczyć. Jeżeli np. Konstytucja RP przewiduje wśród wolności obywatelskich prawo do zgromadzania się - ustawodawca nie może zabronić zgromadzania się, grożąc karą za takie zachowanie. Prawo karne musi więc odpowiadać pewnym standardom konstytucyjnym. Niezgodność przepisu karnego z Konstytucją RP może być stwierdzona orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego i prowadzić do utraty przezeń mocy obowiązującej. W toku konkretnego postępowania karnego przepis sprzeczny z Konstytucją RP nie może być stosowany. W razie wątpliwości co do zgodności przepisu ustawowego z Konstytucją RP przewidziana jest możliwość kierowania w tej sprawie pytań prawnych do Trybunału Konstytucyjnego (art. 193 Konstytucji RP).

57

Umowy międzynarodowe mogą w dwojaki sposób wpłynąć na treść polskiego prawa karnego. Niektóre z nich formułują tylko zobowiązania pod adresem państw-stron, by w określony sposób ukształtowały swe ustawodawstwo, np. by przestępstwem było również fałszowanie obcych pieniędzy albo by przygotowanie do obrotu narkotykami podlegało karze. Tego rodzaju postanowienia umów wpływają na polskie prawo karne za pośrednictwem ustawodawcy. Szereg umów międzynarodowych zawiera jednak tego rodzaju przepisy, które mogą być stosowane bezpośrednio.

Według art. 91 ust. 1 Konstytucji RP: "Ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy". Z kolei ust. 2 tego artykułu stwierdza, że: "Umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową".

Szczególne znaczenie w tym kontekście mają przepisy Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich Politycznych i Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Określając katalog praw człowieka, wpływają one w ten sposób na treść przepisów karnych obowiązujących w poszczególnych państwach. Na przykład polski SN uznał, że art. 15 MPPOiP, zakazujący stanowienia ustaw karnych z mocą wsteczną, wywiera skutek bezpośredni na polskie prawo karne i wobec tego wszelkie retroaktywne przepisy karne, jako sprzeczne z normą międzynarodową, nie mogą być stosowane, nawet jeżeli ustawodawca takie przepisy w ustawie karnej zamieści [wyr. SN (7) z 17.10.1991 r., II KRN 274/91, OSNKW 1992, Nr 3-4, poz. 19]. W tym sensie umowy międzynarodowe są również źródłem polskiego prawa karnego.

Przepisy EKPCz stosowane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wielokrotnie wpływały na kształt prawa karnego państw-stron tej konwencji.

4. Judykatura i doktryna

58

Orzeczenia sądów w sprawach karnych nie są w Polsce źródłem prawa karnego. Mimo to orzecznictwo sądowe wpływa na kształt obowiązującego prawa karnego poprzez jego interpretację. Szczególne znaczenie ma tutaj orzecznictwo Sądu Najwyższego. Orzeczenia Sądu Najwyższego w konkretnych sprawach, a także uchwały mające na celu wyjaśnienie przepisów prawnych budzących wątpliwości lub różnie stosowanych w praktyce mają różną moc wiążącą. Głównie jednak orzecznictwo oddziałuje siłą swego autorytetu, nawet jeżeli formalnie nie wiąże podmiotów stosujących prawo.

59

Oddziaływanie siłą autorytetu odnosi się również do nauki prawa karnego w tym zakresie, w jakim zajmuje się ona interpretacją obowiązujących przepisów. Interpretacja ta idzie niekiedy bardzo daleko w tworzeniu pewnych konstrukcji prawnych, istotnych dla zakresu odpowiedzialności karnej, a pomijanych w przepisach ustawowych. Przykładem może tu być problematyka związku przyczynowego (zob. Nb. 133-140).

II. Wykładnia przepisów prawa karnego

Literatura: J. Wyrembak, Zasadnicza wykładnia znamion przestępstw. Pozycja metody językowej oraz rezultatów jej użycia, Warszawa 2009.

60

Problematyka wykładni prawa karnego jest częścią problematyki wykładni prawa w ogóle. Znane w teorii prawa metody wykładni i jej różne klasyfikacje mają również tutaj zastosowanie.

Interpretując przepisy karne, trzeba jednak szczególną uwagę zwrócić na metody wykładni tych przepisów, które wyznaczają zakres kryminalizacji, a więc głównie przepisów części szczególnej Kodeksu karnego. Jest to ten fragment prawa karnego, który wyznacza ramy niekaralnych zachowań obywateli. Są oni adresatami tych przepisów, w związku z czym szczególne znaczenie ma tutaj wykładnia językowa. Wykładnia językowa, odwołująca się do znaczenia słów użytych w tekście ustawy, jest rodzajem wykładni stosunkowo najbardziej dostępnym dla nieprawników.

Powinna ona mieć w tym kontekście przewagę nad wykładnią odwołującą się do celu i sensu przepisu (wykładnia teleologiczna, celowościowa) i wykładnią odwołującą się do umiejscowienia przepisu w systemie danej gałęzi prawa (wykładnia systemowa). Wydaje się, że odwoływanie się do wykładni celowościowej i systemowej może mieć miejsce tylko wtedy, gdy wykładnia językowa dopuszcza różne warianty rozumienia przepisu. Wtedy wybranie wariantu węższego rozumienia przepisu (wykładnia zwężająca) lub szerszego rozumienia (wykładnia rozszerzająca) może być uzasadniane np. celem przepisu. Jeżeli natomiast przepis jest językowo jednoznaczny, nie można mu nadawać szerszego rozumienia w drodze stosowania innych metod wykładni, ponieważ grozi to wprowadzaniem w błąd adresata przepisu i najczęściej nie jest już wykładnią prawa, lecz stosowaniem niedozwolonej analogii na niekorzyść sprawcy.

Natomiast nadawanie przepisowi karnemu w drodze wykładni celowościowej korzystniejszego dla sprawcy rozumienia jest dopuszczalne nawet wtedy, gdy oznacza to odstąpienie od jednoznacznego rezultatu wykładni językowej, jeżeli to jednoznaczne językowo rozumienie prowadzi do absurdu.

III. Normy prawnokarne

61

W teorii prawa podkreśla się potrzebę odróżniania przepisu prawnego jako najmniejszej jednostki redakcyjnej tekstu prawnego od normy prawnej, czyli pewnej reguły zakazującej adresatom normy określonego postępowania lub nakazującej określone postępowanie. Norma prawna wyprowadzana jest z przepisu lub przepisów prawnych. Odróżnienie to odnosi się również do przepisów karnych i norm prawnokarnych. W zakresie tej problematyki przedstawiciele polskiej nauki prawa karnego poświęcili wiele uwagi podziałowi na prawnokarne normy sankcjonowane i prawnokarne normy sankcjonujące.

Jak stwierdza J. Giezek (zob. J. Giezek, [w:] Prawo karne materialne. Część ogólna i szczególna; M. Bojarski (red.), Warszawa 2004, s. 56): "Spośród wielu podziałów norm coraz większą karierę w prawie karnym - z uwagi na jego specyfikę - zdaje się robić podział norm na sankcjonowane oraz sankcjonujące".

Przez prawnokarne normy sankcjonowane rozumie się reguły postępowania zakazujące lub nakazujące, pod groźbą kary, określone zachowania w stosunku do chronionych dóbr prawnych, np. zakazujące niszczenia cudzego mienia, pozbawiania innych ludzi życia czy też składania fałszywych zeznań. Norma sankcjonowana adresowana jest w zasadzie do wszystkich ludzi, do których zastosowana może być ustawa karna. Natomiast adresatem norm sankcjonujących są organy państwowe, które są z mocy takiej normy zobowiązane do pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności karnej lub zastosowania środków zabezpieczających.

Istotną kwestią w zakresie tej problematyki jest pochodzenie norm sankcjonowanych i ich relacja do przepisów karnych. Jak zauważa R. Dębski (zob. R. Dębski, Jeszcze o normie prawnokarnej, [w:] Nauki penalne wobec szybkich przemian socjokulturowych. Księga jubileuszowa Profesora Mariana Filara, t. I, Toruń 2012, s. 118 i nast.), można w tym zakresie wyróżnić dwa nurty w doktrynie. Pierwszy wywodzi się z teorii przedstawiciela niemieckiej nauki prawa karnego K. Bindinga. Według jego koncepcji normy sankcjonowane są samodzielnymi regułami ochrony dóbr prawnych, niezależnymi od przepisów karnych i od tego, czy przepisy te przewidują karalność naruszania takich norm. Drugi nurt opiera się na założeniu, że zarówno normy sankcjonowane, jak i normy sankcjonujące wywodzone są z przepisów karnych opisujących czyny zabronione (zob. W. Wróbel, A. Zoll, Polskie prawo karne. Część ogólna, Kraków 2010, s. 111). Nie mogą więc istnieć samodzielnie, niezależnie od treści przepisów karnych. Według W. Wróbla i A. Zolla (Polskie prawo karne, s. 108): "Pojęcie normy sankcjonowanej i sankcjonującej jest szczególnie przydatne do dokonywania analiz w obrębie prawa karnego, zwłaszcza że wiele jego przepisów daje podstawę do interpretacji tych norm".

Istotnie, zwolennicy koncepcji prawnokarnych norm sankcjonowanych i sankcjonujących w swych rozważaniach często używają tych pojęć (zwłaszcza pojęcia normy sankcjonowanej) przy omawianiu tradycyjnych zagadnień prawnokarnych. Na przykład przy omawianiu kwestii prawnokarnej ochrony dobra prawnego (tzw. przedmiotu ochrony) piszą o dobru chronionym normą sankcjonowaną, stwierdzając, że atak na dobro prawne stanowi warunek uznania, iż czyn jest sprzeczny z normą sankcjonowaną (Wróbel, Zoll, Polskie prawo karne, s. 168) lub też prowadzą spór o to, czy przepis regulujący kwestię przestępstwa ciągłego (art. 12 KK) zawiera szczególną normę sankcjonowaną (zob. Ł. Pohl, Struktura normy sankcjonowanej w prawie karnym, Poznań 2007, s. 242), czy też, pisząc o formach stadialnych, zastanawiają się, czy są one formami przekroczenia jednej czy też więcej niż jednej normy sankcjonowanej (Ł. Pohl, Struktura normy, s. 135 i nast.).

Lektura prac polskich teoretyków prawa karnego nie dostarcza jednak argumentów dla poglądu, że posługiwanie się tą koncepcją ma istotnie pozytywny wpływ na rozwój myśli prawnokarnej. Wydaje się raczej, że trafny jest pogląd R. Dębskiego (Dębski, Jeszcze o normie prawnokarnej, s. 117), iż: "wobec rozbieżności co do sposobu pojmowania normy prawnokarnej analiza reguł leżących u podstaw przepisów karnych - zamiast ułatwienia badań podstawowych konstrukcji nauki o przestępstwie - może prowadzić do narastania kolejnych wątpliwości i generowania zbędnych polemik".

IV. Obowiązywanie ustawy karnej pod względem czasu

Literatura: J. Majewski, Zmiana ustawy karnej w czasie popełnienia czynu zabronionego, Pal. 2003, Nr 9-10; M. Nawrocki, Czas popełnienia czynu zabronionego w polskim prawie karnym. Podstawowe zagadnienia materialnoprawne. Szczecin 2014; A. Światłowski, O retroaktywności prawa karnego, PS 1994, Nr 3; R.A. Stefański, Ustawa względniejsza dla sprawcy, Prok. i Pr. 1995, Nr 9; A. Wąsek, Kilka uwag o funkcjonowaniu art. 4 § 1 i 2 Kodeksu karnego z 1997 r., [w:] T. Bojarski, E. Gdulewicz, W. Skrzydło (red.), Konstytucyjny ustrój państwa. Księga jubileuszowa Profesora Wiesława Skrzydły, Lublin 2000; W. Wróbel, Zmiana normatywna i zasady intertemporalne w prawie karnym, Kraków 2003.

1. Wejście w życie

62

Ustawa karna obowiązuje od momentu jej wejścia w życie, który to moment określa ona sama, np. przez użycie zwrotu "z dniem ogłoszenia" lub przez podanie daty.

63

W prawie karnym szczególnie istotne znaczenie ma instytucja tzw. vacatio legis, to jest okresu między opublikowaniem ustawy a jej wejściem w życie. Ustanowienie takiego okresu jest konieczne dla zapoznania się obywateli z nowymi przepisami i dostosowania swojego postępowania do wymagań, jakie stawiają. Formalnie rzecz ujmując, ustawodawca nie jest zobowiązany do posługiwania się tą instytucją i może stanowić przepisy karne wchodzące w życie natychmiast po ich ogłoszeniu. Jednakże w sytuacji wprowadzania nowych zakazów karnych w stosunku do czynów dotąd niekaralnych rezygnowanie z vacatio legis jest nielojalnością wobec obywateli. W skrajnych przypadkach, gdy adresaci przepisów karnych nie mieli praktycznie szans zapoznania się z nimi dostatecznie wcześnie, by móc ich przestrzegać, rezygnacja z posłużenia się vacatio legis może być uznana za naruszenie art. 2 Konstytucji RP, stwierdzającego, że Rzeczpospolita Polska jest "demokratycznym państwem prawnym".

Końcowy moment obowiązywania ustawy karnej jest na ogół określany w nowej ustawie regulującej tę samą problematykę, która w związku z tym uchyla ustawę obowiązującą uprzednio.

2. Czas popełnienia przestępstwa

64

Dla stosowania zasad obowiązywania ustawy karnej pod względem czasu istotne znaczenie ma określenie czasu popełnienia przestępstwa. Obowiązujący Kodeks karny rozstrzyga tę kwestię w art. 6 § 1, stwierdzając, że "czyn zabroniony uważa się za popełniony w czasie, w którym sprawca działał lub zaniechał działania, do którego był obowiązany". Sprawa ta ma istotne znaczenie przy przestępstwach, których dokonanie wymaga nastąpienia określonego w ustawie skutku.

Przykład 1: X, chcąc otruć Y, daje mu 5 czerwca pudełko czekoladek z trucizną. Y otwiera pudełko dopiero 24 czerwca i po zjedzeniu zawartości umiera. W świetle art. 6 KK zabójstwo popełniono 5 czerwca (czas działania), a nie 24 czerwca (czas nastąpienia skutku).

65

Zasada określona w art. 6 § 1 KK zna jednak wyjątek odnoszący się do kwestii obliczania terminu przedawnienia przestępstwa. Mianowicie w świetle art. 101 § 3 KK dla obliczania terminu przedawnienia przestępstw skutkowych miarodajny jest nie czas działania lub zaniechania, lecz czas nastąpienia skutku. W podanym wyżej przykładzie 30-letni termin przedawnienia ścigania liczyłby się więc od 24 czerwca.

3. Obowiązywanie ustawy karnej pod względem czasu

66

Reguły obowiązywania ustawy pod względem czasu mają znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy po popełnieniu określonego czynu zmienia się jego ocena w świetle prawa karnego. Wiadomo, że nowa ustawa kryminalizująca czyny dotąd nieprzestępne nie może mieć zastosowania do czynów popełnionych przed jej wejściem w życie. Wynika to z zasady lex retro non agit (zob. Nb. 32-33).

Zasada ta nie rozstrzyga jednak wszystkich sytuacji związanych z pojawieniem się nowych ustaw karnych.

Jeżeli po popełnieniu przestępstwa, lecz przed wydaniem prawomocnego wyroku w sprawie o to przestępstwo następuje zmiana ustawy karnej - powstaje problem, czy zastosować w procesie ustawę, która obowiązywała w chwili popełnienia czynu, czy ustawę obowiązującą w czasie orzekania. Artykuł 4 § 1 KK rozstrzyga tę kwestię w ten sposób, że w zasadzie stosuje się ustawę nową (czyli tę, która obowiązuje w czasie orzekania), chyba że ustawa obowiązująca uprzednio jest względniejsza dla sprawcy. Priorytet ustawy nowej wynika z optymistycznego przekonania, że ustawodawca, wprowadzając nową ustawę, zawsze dokonuje zmiany na lepsze. Z kolei stosowanie ustawy uprzedniej (a więc obowiązującej w chwili czynu lub nawet ustawy obowiązującej w jakimś odcinku czasu w okresie między popełnieniem czynu a wydaniem wyroku) ma na celu niepogarszanie sytuacji sprawcy przez ustawę wydaną już po czynie.

Pojęcie "ustawy względniejszej" ujęte jest w art. 4 § 1 KK indywidualizująco, ma to być bowiem ustawa względniejsza dla konkretnego sprawcy. Należy więc ocenić całokształt uregulowań porównywanych ustaw, przymierzając je do konkretnego czynu konkretnego sprawcy i na tej podstawie stwierdzić, która z nich jest względniejsza.

Przykład 2: Ustawa Nr 1 przewiduje za popełniony czyn karę pozbawienia wolności od 2 do 5 lat. Natomiast ustawa Nr 2 karę od 6 miesięcy do lat 10. Zakładając, że wszystkie inne elementy obu ustaw są identyczne, powiemy, że względniejsza dla sprawcy jest ustawa Nr 1, jeżeli kara (ze względu na wagę czynu) miałaby być bliska górnej granicy zagrożenia, a ustawa Nr 2, jeżeli kara miałaby się zbliżać do dolnej granicy zagrożenia.

Oceniając, która ustawa jest względniejsza, nie ograniczamy się jednak do porównywania ustawowych zagrożeń karą. Należy brać pod uwagę również wszystkie inne elementy, np. możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary, długość okresu przedawnienia, możliwość warunkowego zawieszenia kary itd.

Trzeba jednak pamiętać, że chodzi tu przez cały czas o wybór jednej z porównywanych ustaw. Nie można natomiast zastosować obydwu ustaw jednocześnie, np. wybierając z nich elementy najkorzystniejsze dla sprawcy.

Jednoczesne stosowanie więcej niż jednej tylko ustawy zdarza się tylko jako wyjątek od reguły. Na przykład według art. 15 PWKK: "Do czynów popełnionych przed wejściem w życie Kodeksu karnego stosuje się przepisy tego Kodeksu o przedawnieniu i zatarciu skazania, chyba że termin przedawnienia już upłynął".

67

Zmiana ustawy karnej w okresie późniejszym, już po wydaniu orzeczenia w danej sprawie, również stwarza problem wyboru ustawy. Powstaje mianowicie pytanie, czy należy, w związku z wydaniem nowej ustawy karnej, dokonywać przeglądu wcześniej wydanych wyroków i ewentualnie je zmieniać. Gdyby konsekwentnie reprezentować optymistyczny pogląd, że nowa ustawa jest zawsze lepsza i sprawiedliwsza od starej, to trzeba byłoby dostosowywać do jej uregulowań wszystkie poprzednio zapadłe orzeczenia. Byłoby to jednak wyjście bardzo trudne do praktycznego zrealizowania, dlatego też polskie prawo karne przyjęło zasadę stabilności wyroków, według której nowa ustawa w zasadzie nie wpływa na wyroki zapadłe przed jej wejściem w życie. Artykuł 4 § 4 KK przewiduje jednak wyjątek od tej zasady, dotyczący bardzo radykalnej zmiany ustawy polegającej na tym, że czyn, za który zapadł wyrok skazujący, przestaje być zabroniony pod groźbą kary. W takim wypadku wyrok ten traci moc (tzn. nie kontynuuje się jego wykonania), a co więcej, następuje zatarcie skazania z mocy prawa.

Przykład 3: Kodeks karny z 1969 r. zniósł m.in. karalność fałszywego samooskarżenia o popełnienie przestępstwa (art. 146 KK z 1932 r.) i prostytucji homoseksualnej (art. 207 KK z 1932 r.). Wobec tego z dniem 1.1.1970 r. (data wejścia w życie KK z 1969 r.) kary uprzednio orzeczone za te przestępstwa nie mogły być wykonywane, a skazania uległy automatycznemu zatarciu.

Przykład 4: Kodeks karny z 1997 r. zniósł karalność niektórych czynów stanowiących przestępstwa według KK z 1969 r., np. publicznego nawoływania do czynów skierowanych przeciwko jedności sojuszniczej (art. 133 KK z 1969 r.), gromadzenia towarów w celu odsprzedaży z zyskiem (art. 222 KK z 1969 r.), brania udziału w związku tajnym (art. 278 KK z 1969 r.). Jeśli więc ktoś został skazany przed 1.9.1998 r. za takie przestępstwa, to skazanie to uległo zatarciu z mocy prawa.

Artykuł 4 § 4 KK nie odnosi się do sytuacji, gdy czyn nie przestaje być karalny, a jedynie kara w nowej ustawie jest łagodniejsza lub surowsza niż ta, którą przewidywała ustawa zastosowana w danej sprawie. Jeżeli kara w nowej ustawie jest surowsza, to nie może to wpłynąć na zapadły już wyrok, zgodnie z zasadą nulla poena sine lege.

Natomiast łagodniejsze zagrożenie karą w nowej ustawie wpływa na zapadłe już wyroki w dwóch wypadkach.

Po pierwsze, ma to miejsce wtedy, gdy według nowej ustawy wysokość najsurowszej możliwej do orzeczenia kary za czyn objęty wyrokiem jest niższa od kary orzeczonej. Wymierzoną karę obniża się wówczas do wysokości najsurowszej kary możliwej do orzeczenia na podstawie nowej ustawy (art. 4 § 2 KK).

Również wtedy, gdy według nowej ustawy czyn objęty wyrokiem nie jest już zagrożony karą pozbawienia wolności, a w poprzednio zapadłym wyroku karę taką wymierzono, karę wymierzoną zamienia się na grzywnę albo na karę ograniczenia wolności według zasad określonych w art. 4 § 3 KK.

4. Ustawy epizodyczne

68

Prawo karne zna pojęcie ustaw epizodycznych, tj. ustaw obowiązujących tylko przez określony czas w związku z nadzwyczajnymi sytuacjami faktycznymi (np. wojna, klęska żywiołowa). Przy ustawach epizodycznych powstaje problem, czy powinny być one stosowane po utracie przez nie mocy obowiązującej do czynów popełnionych w czasie, gdy jeszcze obowiązywały.

Przykład 5: Wyobraźmy sobie, że w okresie wojny wprowadzono karalność porzucenia pracy w zakładach produkujących na potrzeby wojska. Po ustaniu wojny okazało się, że wobec niektórych sprawców takiego przestępstwa postępowania nie zdążono wszcząć, wobec innych nie zdążono wydać wyroku lub wykonać kary. Według ogólnych reguł art. 4 KK postępowanie nie mogłoby się toczyć ani być wszczęte, niemożliwe byłoby też wykonanie kary.

Obowiązujące polskie prawo karne milczy na temat ustaw epizodycznych, tzn. że należy stosować ogólne zasady z art. 4 KK, chyba że same ustawy epizodyczne wprowadzą odmienne reguły. Reguły te mogą przewidywać kontynuowanie wykonywania wyroków lub nawet wszczynanie nowych postępowań karnych. Za takim rozwiązaniem może przemawiać fakt, że uchylenie przestępności czynu związane z utratą mocy obowiązującej przez ustawę epizodyczną nie oznacza zmiany negatywnej oceny takiego czynu, lecz jedynie przekonanie, że czyn taki aktualnie nie wymaga kryminalizacji.

V. Obowiązywanie ustawy pod względem miejsca i osób

Literatura: L. Gardocki, Zagadnienia internacjonalizacji odpowiedzialności karnej za przestępstwa popełnione za granicą, Warszawa 1979; tenże, Zarys prawa karnego międzynarodowego, Warszawa 1985; Z. Knypl, Ekstradycja jako instytucja prawa międzynarodowego i wewnętrznego, Warszawa 1975; tenże, Europejska konwencja o ekstradycji. Komentarz, Sopot 1994.

1. Uwagi ogólne

69

Prawo karne każdego państwa ma pewien zasięg działania. Zasięg ten określają zasady obowiązywania ustawy karnej pod względem miejsca i osób, wskazujące sytuacje, w których przepisy karne danego państwa mają zastosowanie i, w konsekwencji, w których właściwe są sądy karne danego państwa.

Regulowanie zakresu zastosowania ustaw karnych należy do suwerennych uprawnień każdego państwa. Każde państwo może więc ten zakres ustalać dowolnie szeroko, chyba że normy prawa międzynarodowego, a zwłaszcza zawarte przez to państwo umowy międzynarodowe, wprowadzają tu pewne ograniczenia. Zasadę swobodnego ustalania zakresu stosowania ustawy karnej potwierdza jednolita praktyka państw, które, regulując tę kwestię, nie starają się uniknąć zbiegu z kompetencją ustaw karnych innych państw, wskutek czego zbieg taki występuje bardzo często.

Przykład 1: Obywatel polski dopuszcza się rozboju w Paryżu. W świetle prawa polskiego (art. 109 KK) zastosowanie ma polska ustawa karna, ponieważ sprawca jest obywatelem polskim. W świetle prawa francuskiego zastosowanie ma KK francuski, ponieważ przestępstwo popełniono na terytorium Francji. Ma tu więc miejsce konkurencja ustaw karnych dwóch państw. O tym, która z nich rzeczywiście zostanie zastosowana, zadecydują faktyczne możliwości ścigania sprawcy.

70

Niezależnie od zasad zastosowania ustawy karnej pod względem miejsca i osób istnieją pewne ograniczenia zastosowania przepisów karnych związane z samymi sformułowaniami znamion poszczególnych przestępstw. Niektóre przestępstwa są mianowicie tak sformułowane, że nie dotyczą pewnych dóbr zagranicznych.

Przykład 2: Jeżeli obywatel niemiecki ujawnia niemiecką tajemnicę państwową, to ustawa karna polska nie ma do tego czynu zastosowania, nawet gdyby czyn był popełniony w Polsce. Wynika to z faktu, że art. 265 KK dotyczy tylko przestępstwa naruszenia polskiej tajemnicy państwowej.

Nad tym, czy polska ustawa karna ma zastosowanie, zastanawiamy się więc dopiero wtedy, gdy wstępnie ustalimy, że czyn wypełnia znamiona przestępstwa przewidzianego w polskiej ustawie karnej.

2. Zasada terytorialności

71

Reguły obowiązywania polskich ustaw karnych określone są w art. 5 i 109-114a KK. Artykuł 5 KK zawiera zasadę terytorialności, zgodnie z którą polską ustawę karną stosuje się do czynów popełnionych na polskim terytorium lub na polskim statku wodnym lub powietrznym, chyba że umowa międzynarodowa, której Polska jest stroną, stanowi inaczej.

Terytorium Polski to obszar powierzchni ziemi (obszar lądowy) wraz z wodami wewnętrznymi oraz morskie wody przybrzeżne, a także słup powietrza nad tymi obszarami i wnętrze ziemi pod nimi. Obszar lądowy państwa polskiego wyznaczają granice lądowe ustalone w traktatach zawartych z państwami sąsiednimi. Morskie wody przybrzeżne obejmują morskie wody wewnętrzne (zatoki i porty) oraz morze terytorialne. Według ustawy z 21.3.1991 r. o obszarach morskich RP i administracji morskiej (tekst jedn. Dz.U. z 2020 r., poz. 2135 ze zm.), morzem terytorialnym jest obszar wód morskich o szerokości 12 mil morskich (22 224 m) liczonych od tzw. linii podstawowej, tj. linii najniższego stanu wody wzdłuż wybrzeża lub zewnętrznej granicy morskich wód wewnętrznych.

Jeśli chodzi o wnętrze ziemi pod obszarem lądowym i morskimi wodami, to potrzeba wyznaczania granic terytorium państwowego w tym zakresie współcześnie nie występuje ze względu na ograniczone możliwości techniczne jego wykorzystania. Teoretycznie granicą tą byłby środek kuli ziemskiej. Natomiast przy określaniu przestrzeni powietrznej należącej do terytorium polskiego występuje problem określenia granicy między przestrzenią powietrzną a przestrzenią kosmiczną. Przestrzeń kosmiczna nie podlega bowiem zwierzchnictwu terytorialnemu żadnego państwa. Przyjmuje się obecnie w prawie międzynarodowym, że przestrzeń powietrzna kończy się na wysokości najniższych punktów orbit sztucznych satelitów ziemi, czyli na wysokości ok. 90 km.

Określenie "polski statek wodny lub powietrzny", używane w art. 5 KK, obejmuje statki (w tym i stałe platformy na szelfie kontynentalnym - art. 115 § 15 KK) i samoloty zarejestrowane w Polsce.

72

O zakresie działania zasady terytorialności decyduje w dużym stopniu przyjęcie określonej koncepcji miejsca popełnienia przestępstwa. Polski KK posługuje się w tej sprawie bardzo szeroką definicją. Według art. 6 § 2 KK przestępstwo uważa się za popełnione w miejscu, gdzie sprawca działał lub zaniechał działania, albo w miejscu, gdzie skutek stanowiący znamię czynu zabronionego nastąpił lub miał nastąpić. Wynika z tego przepisu, że miejsc popełnienia przestępstwa może być kilka i wystarczy, że jedno z nich znajdowało się w Polsce, by można było zastosować zasadę terytorialności.

Przykład 3: X strzela z terytorium Polski i zabija Y znajdującego się na terytorium Słowacji. Miejscem popełnienia zabójstwa jest zarówno Polska (miejsce działania), jak i Słowacja (miejsce skutku). W tej sytuacji ma zastosowanie zasada terytorialności (art. 5 KK). Podobnie byłoby, gdyby na terytorium Polski nastąpił skutek.

73

Współcześnie od zasady terytorialności tworzy się w wielu państwach wyjątki przez posługiwanie się instytucją przekazania-przejęcia ścigania. Polega ona na tym, że w przypadku popełnienia pewnych przestępstw przez cudzoziemców wszczyna się wprawdzie postępowanie karne, ale następnie przekazuje się zebrane dowody i ewentualnie podejrzanego do państwa, którego jest obywatelem. Pozwala to uniknąć kłopotliwego organizacyjnie procesu przeciwko cudzoziemcowi i wykonywania orzeczonej wobec niego kary. Jest to również korzystne dla podejrzanego, który ma w swoim kraju lepsze możliwości rzeczywistego korzystania z prawa do obrony (zob. szerzej: Gardocki, Zarys, s. 194 i nast.). Funkcjonowanie tej instytucji opiera się na zawartych w tym przedmiocie porozumieniach i umowach międzynarodowych i na przepisach prawa wewnętrznego (zob. art. 590-592 KPK).

Szczególne zasady jurysdykcji w sprawach karnych przewiduje prawo międzynarodowe w stosunku do członków sił zbrojnych stacjonujących za granicą (zob. np. umowa z 19.6.1951 r. między Państwami-Stronami Traktatu Północnoatlantyckiego dotycząca statusu ich sił zbrojnych, Dz.U. z 2000 r. Nr 21, poz. 257 ze zm.).

3. Zasada narodowości podmiotowej

74

W zakresie czynów popełnionych za granicą Kodeks karny zasadniczo odmiennie traktuje czyny popełnione przez obywateli polskich, przewidując szerszy zakres zastosowania polskiej ustawy karnej, niż to jest w sytuacji popełnienia przestępstwa przez cudzoziemca.

Artykuł 109 KK przewiduje zasadę narodowości podmiotowej (inaczej zasadę obywatelstwa). Zgodnie z tą zasadą obywatel polski odpowiada za wszelkie czyny popełnione za granicą, które są przestępstwami według prawa polskiego oraz według prawa obowiązującego w miejscu popełnienia (art. 111 § 1 KK). Wymagana jest tutaj podwójna przestępność czynu.

Przykład 4: Polak, przebywając w kraju, gdzie dozwolone jest wielożeństwo, zawiera drugie małżeństwo. Po powrocie do kraju nie można go ścigać z powodu bigamii, ponieważ w opisanej sytuacji brak jest podwójnej przestępności czynu.

W pewnym sensie, w ograniczonym zakresie, sąd polski stosuje więc obcą ustawę. Zasadnicze zastosowanie, w sensie podstawy dla kwalifikacji prawnej, stosowania zasad odpowiedzialności i wymiaru kary, ma jednak ustawa polska. Można jednak uwzględnić różnice między tymi dwoma ustawami na korzyść sprawcy wtedy, gdy są one zasadniczo zgodne, tzn. obie uważają popełniony czyn za przestępstwo (art. 111 § 1-2 KK).

Warunek podwójnej przestępności czynu nie musi być, jak wynika z art. 111 § 3 KK, spełniony w dwojakiego rodzaju sytuacjach. Po pierwsze wtedy, gdy polski funkcjonariusz publiczny, pełniąc służbę za granicą, popełnił tam przestępstwo w związku z wykonywaniem swoich funkcji (np. urzędnik polskiego konsulatu przyjmuje korzyść majątkową za przyznanie petentowi wizy). Po drugie, nie wymaga się spełnienia tego warunku, gdy przestępstwo popełniono w miejscu niepodlegającym żadnej władzy państwowej (np. na Antarktydzie lub na tratwie na pełnym morzu).

4. Zasada narodowości przedmiotowej (ochronna) ograniczona

75

Czyny popełnione przez cudzoziemców za granicą podlegają ustawie karnej polskiej w zasadzie tylko wtedy, gdy są przestępstwami skierowanymi przeciwko interesom RP, obywatela polskiego, polskiej osoby prawnej lub polskiej jednostki organizacyjnej bez osobowości prawnej lub przestępstwem o charakterze terrorystycznym (art. 110 § 1 KK). Regułę tę nazywamy zasadą narodowości przedmiotowej ograniczoną (inaczej zasadą ochronną ograniczoną). Przy zastosowaniu tej zasady spełniony musi być, podobnie jak w odniesieniu do obywatela polskiego, warunek podwójnej przestępności. Stosuje się też wspomniane wyżej wyjątki od wymagania tego warunku, jak również możliwe jest uwzględnienie różnicy między ustawami na korzyść sprawcy (art. 111 § 2 KK).

5. Zasada narodowości przedmiotowej (ochronna) nieograniczona

76

Zasada narodowości przedmiotowej (ochronna) nieograniczona uregulowana jest w art. 112 KK. Nazywamy ją tak dlatego, że przewiduje ona w pewnych sytuacjach zastosowanie polskiej ustawy karnej bez względu na obywatelstwo sprawcy i bez ograniczenia warunkiem podwójnej przestępności. Jest tak w razie popełnienia:

1) przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu wewnętrznemu lub zewnętrznemu Rzeczypospolitej Polskiej,

2) przestępstwa przeciwko polskim urzędom lub funkcjonariuszom publicznym,

3) przestępstwa przeciwko istotnym polskim interesom gospodarczym,

4) przestępstwa fałszywych zeznań złożonych wobec urzędu polskiego,

5) przestępstwa, z którego została osiągnięta, chociażby pośrednio, korzyść majątkowa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Przykład 5: Przebywający za granicą Polak zgłosił gotowość działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko RP (art. 130 § 3 KK). Został następnie przeszkolony przez funkcjonariusza obcego wywiadu w celu przyszłej działalności szpiegowskiej w Polsce. Zarówno czyn Polaka, jak i czyn funkcjonariusza obcego wywiadu nie są przestępstwami w miejscu ich popełnienia. Mimo to, zgodnie z art. 112 pkt 1 KK, ma tu zastosowanie polska ustawa karna.

6. Zasada odpowiedzialności zastępczej

77

Problemu zastosowania polskiej ustawy karnej wobec cudzoziemca dotyczy także zasada odpowiedzialności zastępczej (art. 110 § 2 KK). Reguluje ona sytuację polegającą na tym, że cudzoziemiec popełnia za granicą czyn zabroniony według prawa miejscowego i według prawa polskiego, nieobjęty zasadą ochronną ograniczoną ani zasadą ochronną nieograniczoną i czyn ten jest zagrożony w polskiej ustawie karą przekraczającą 2 lata pozbawienia wolności. Stosuje się wówczas ustawę karną polską, ale pod warunkiem, że sprawca przebywa w Polsce i nie postanowiono go wydać. Z przepisu tego wynika, że w opisanej sytuacji pierwszeństwo ma ekstradycja sprawcy za granicę.

Przykład 6: Cudzoziemiec dopuścił się rozboju w Igrekolandii i następnie przyjechał do Polski. Żadne państwo nie zwraca się o jego ekstradycję. Zastosowanie ma polski Kodeks karny. Gdyby Igrekolandia skutecznie ubiegała się o wydanie go - art. 110 § 2 KK nie miałby zastosowania.

Przykład 7: Cudzoziemiec popełnił w Igrekolandii przestępstwo zabójstwa i wyjechał do Ikslandii. W takiej sytuacji, jeżeli ofiara nie była obywatelem polskim (wtedy bowiem zastosowanie miałaby zasada ochronna ograniczona), nie wszczyna się w Polsce postępowania, bo ustawa karna polska nie ma zastosowania, skoro sprawca nie przebywa w Polsce.

7. Zasada represji wszechświatowej

78

Zasada represji wszechświatowej (zasada uniwersalna), zamieszczona w art. 113 KK, przewiduje stosowanie polskiej ustawy karnej do cudzoziemców i obywateli polskich w razie popełnienia przez nich przestępstw ściganych na mocy zobowiązania wynikającego z umów międzynarodowych lub przestępstw określonych w Rzymskim Statucie Międzynarodowego Trybunału Karnego z 1998 r. Chodzi tu o przestępstwa (określane tradycyjnie nazwą delicta iuris gentium), w których ściganiu zainteresowana jest cała społeczność międzynarodowa, jak np. ludobójstwo i inne zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnie wojenne, handel narkotykami, fałszowanie pieniędzy, porywanie samolotów. Do ścigania takich przestępstw zobowiązują się wszystkie państwa-strony odpowiednich konwencji międzynarodowych. Artykuł 113 KK umożliwia wypełnienie takiego zobowiązania przez Polskę. Nie oznacza to jednak bezwzględnego obowiązku ścigania każdego z takich przestępstw w Polsce. Istnieje on tylko wtedy, gdy sprawcy (przebywającego w Polsce) nie postanowiono wydać.

8. Moc prawna orzeczeń zagranicznych

79

W związku z zasadami stosowania polskiej ustawy karnej pozostaje też problem mocy prawnej wyroku karnego, który zapadł za granicą. Według art. 114 § 1 KK nie stanowi to przeszkody do wszczęcia lub prowadzenia postępowania karnego o ten sam czyn w Polsce, oczywiście pod warunkiem, że według omówionych wyżej zasad ustawa polska ma zastosowanie. Wynika z tego, że w odniesieniu do wyroków zagranicznych nie obowiązuje zasada powagi rzeczy osądzonej (res iudicata), zgodnie z którą nie można nikogo skazywać powtórnie za ten sam czyn (ne bis in idem). Sąd polski, skazując sprawcę, ponownie zalicza jednak na poczet wymierzonej przez siebie kary okres rzeczywistego pozbawienia wolności za granicą (tj. okres zatrzymania lub tymczasowego aresztowania) oraz wykonaną tam karę, uwzględniając różnice między tymi karami (art. 114 § 2 KK). Ma to na celu złagodzenie skutków nieprzestrzegania zasady ne bis in idem.

80

Od zasady, że wyrok zagraniczny nie jest przeszkodą do powtórnego sądzenia w Polsce, wyjątki przewiduje art. 114 § 3 KK. Według tego przepisu powtórne osądzenie nie jest możliwe, gdy Polska w inny sposób wyczerpała swoje prawo do ukarania sprawcy, tzn. gdy w danej sprawie ekstradowała sprawcę, przekazała za granicę ściganie lub przejęła wyrok zagraniczny do wykonania go w Polsce. Powtórne osądzenie w Polsce jest również niedopuszczalne, jeżeli co do czynu zapadło orzeczenie międzynarodowego trybunału karnego działającego na podstawie wiążącego Polskę prawa międzynarodowego. Zakaz powtórnego orzekania może też wynikać z zawartej przez Polskę umowy międzynarodowej. W literaturze prawa karnego wyrażono pogląd, że zasada ne bis in idem została włączona do prawa unijnego w ramach tzw. dorobku wspólnotowego (acquis communautaire). W związku z tym art. 114 § 1 KK nie może być stosowany do orzeczeń zapadłych w państwach członkowskich UE oraz Islandii i Norwegii (B. Nita, Zasada ne bis in idem w międzynarodowym obrocie karnym, PiP 2005, z. 3, s. 23). Stanowisko takie zajął również SN w wyr. z 2.6.2006 r. (IV KO 22/05, OSNKW 2006, Nr 7-8, poz. 75).

Ustawą z 24.10.2008 r., zmieniającą Kodeks karny (Dz.U. Nr 214, poz. 1344), zmieniono art. 114 § 3 KK. Zgodnie z jego nowym brzmieniem zakaz powtórnego orzekania, wynikający z umowy międzynarodowej, dotyczy nie tylko zagranicznych orzeczeń sądowych, lecz także orzeczeń innych organów państw obcych kończących postępowanie karne.

Ustawą z 20.1.2011 r. (Dz.U. Nr 48, poz. 245) o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Kodeks karny skarbowy wprowadzono nowy art. 114a. Przepis ten wprowadza obowiązek uwzględniania w sprawie karnej toczącej się w Polsce orzeczenia skazującego w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej. Chodzi tu o skazanie za inny czyn, a więc jest to uregulowanie dotyczące różnych sytuacji, w których ważny jest fakt uprzedniej karalności sprawcy, czyli recydywy w szerokim znaczeniu tego słowa. Od zasady uwzględniania w takich sytuacjach orzeczeń skazujących zapadłych w innych państwach UE sam art. 114a KK przewiduje jednak szereg wyjątków.

Współcześnie istnieje tendencja, by nie traktować wyroków skazujących zagranicznych jako nieistniejących (w tym sensie, że nie są przeszkodą do ponownego skazania), lecz przeciwnie, by wyroki zagraniczne mogły być wykonywane w kraju ojczystym skazanego. Polska jest stroną tzw. Konwencji berlińskiej z 19.5.1978 r. o przekazywaniu osób skazanych na karę pozbawienia wolności w celu odbycia kary w państwie, którego są obywatelami (Dz.U. z 1980 r. Nr 8, poz. 21). Zgodnie z tą Konwencją obywatele polscy skazani w państwach-stronach umowy przekazywani są do Polski w celu odbycia kary, a obywatele tych państw skazani w Polsce przekazywani są w celu odbycia kary do państwa, którego są obywatelami (zob. Gardocki, Zarys, s. 227 i nast.).

Polska ratyfikowała również Konwencję o przekazywaniu osób skazanych z 21.3.1983 r. (Dz.U. z 1995 r. Nr 51, poz. 279 z uzup.). W polskim prawie wewnętrznym problematyka ta została uregulowana w przepisach KPK z 1997 r. (art. 608-611f) i w art. 114 § 4 KK. Przepisy te umożliwiają przejęcie polskiego wyroku do wykonania go w Polsce, nawet wtedy, gdy możliwość taka nie wynika z umowy międzynarodowej.

VI. Immunitety

Literatura: B. Janusz-Pohl, Immunitety w polskim postępowaniu karnym, Warszawa 2009.

81

Immunitet w prawie karnym oznacza czasowe lub stałe wyłączenie możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności karnej pewnej kategorii osób z powodu popełnienia jakichkolwiek lub niektórych przestępstw. Wyróżnia się dwa rodzaje immunitetów: formalny i materialny.

Immunitet materialny polega na stałym uchyleniu karalności czynu wypełniającego znamiona przestępstwa. Immunitet formalny oznacza natomiast czasowe wyłączenie możliwości wszczęcia i prowadzenia postępowania karnego. Immunitet materialny ma charakter trwały, tzn. karalność czynu nie może być przywrócona, natomiast immunitet formalny przestaje chronić posiadającą go osobę, gdy zostanie uchylony przez odpowiedni organ lub gdy osoba ta przestaje pełnić określoną funkcję. Sens immunitetów nie polega na daniu określonej osobie przywileju bezkarnego naruszania prawa, lecz na zapewnieniu jej możliwości prawidłowego wykonywania pełnionej funkcji, zwłaszcza zaś na ochronie przed ewentualnymi szykanami z powodu jej wykonywania.

Immunitet materialny przewidziany jest w art. 8 ust. 2 ustawy z 26.5.1982 r. - Prawo o adwokaturze (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 1184 ze zm.). Zgodnie z nim nadużycie przez adwokata przy wykonywaniu zawodu wolności słowa i pisma, stanowiące ściganą z oskarżenia prywatnego zniewagę lub zniesławienie strony, jej pełnomocnika lub obrońcy, kuratora, świadka, biegłego lub tłumacza - podlega ściganiu tylko w drodze dyscyplinarnej. Podobny charakter ma materialny immunitet prokuratorski (art. 137 § 4 ustawy z 28.1.2016 r. - Prawo o prokuraturze, tekst jedn. Dz.U. z 2019 r., poz. 740 ze zm.) oraz immunitet radcy prawnego (art. 11 ustawy z 6.7.1982 r. o radcach prawnych, tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 2115 ze zm.).

Liczniejsze są w prawie polskim immunitety formalne. Dotyczą one Prezydenta RP, posłów i senatorów, Rzecznika Praw Obywatelskich, sędziów, prokuratorów i pracowników NIK.

Prezydent za naruszenie Konstytucji, ustawy lub popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności tylko przed Trybunałem Stanu. Postawienie Prezydenta w stan oskarżenia może nastąpić uchwałą Zgromadzenia Narodowego, podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia na wniosek co najmniej 140 członków Zgromadzenia (art. 145 Konstytucji RP).

Według art. 105 ust. 2 Konstytucji RP:

"Od dnia ogłoszenia wyników wyborów do dnia wygaśnięcia mandatu poseł nie może być pociągnięty bez zgody Sejmu do odpowiedzialności karnej".

Postępowanie karne wszczęte wobec osoby przed dniem wyboru jej na posła ulega na żądanie Sejmu zawieszeniu do czasu wygaśnięcia mandatu, co z mocy prawa powoduje zawieszenie biegu przedawnienia. Poseł może jednak nie skorzystać z immunitetu i wyrazić zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej bez potrzeby rozstrzygania tej sprawy przez Sejm (art. 105 ust. 3-4 Konstytucji RP).

Poseł nie może być również zatrzymany lub aresztowany bez zgody Sejmu, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania.

Zasady te stosuje się odpowiednio do senatorów.

Według orz. TK z 28.1.1991 r. (K 13/90, OTK 1991, Nr 1, poz. 3) nietykalność posła lub senatora może być jednak ograniczona w warunkach stanu wyższej konieczności (art. 26 KK).

Niejasny zakres ma materialny immunitet parlamentarny, przewidziany w art. 105 ust. 1 Konstytucji RP. Według tego przepisu poseł (senator) nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za działalność w zakresie wykonywania mandatu ani w czasie trwania mandatu, ani po jego wygaśnięciu, chyba że narusza prawa osób trzecich. Wynika z niego w każdym razie, że nie dotyczy on przestępstw, przy których pokrzywdzonym jest osoba fizyczna. Sąd Najwyższy w uchw. z 16.2.1994 r. (I KZP 40/93, OSNKW 1994, Nr 3-4, poz. 18) wyjaśnił też, że immunitet ten odnosi się również do działalności posła poza Sejmem, ale mieszczącej się w ramach wykonywania mandatu. Ponadto Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że mandat parlamentarny musi być wykonywany przy użyciu godziwych metod. Nie wchodzi tu więc w grę np. posługiwanie się fałszywymi dokumentami, podburzanie do dokonywania aktów przemocy lub branie w nich udziału itp.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie może być pozbawiony wolności ani pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez zgody Sejmu (art. 211 Konstytucji RP).

Immunitet sędziowski obejmuje sędziów sądów powszechnych, sędziów sądów administracyjnych, sędziów sądów wojskowych, sędziów Sądu Najwyższego, sędziów Trybunału Stanu i Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia nie może być, bez uprzedniej zgody sądu określonego w ustawie, pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności (art. 181 Konstytucji RP). Sędzia nie może być też zatrzymany ani aresztowany, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku, jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne dla zapewnienia prawidłowego toku postępowania. O zatrzymaniu niezwłocznie zawiadamia się prezesa właściwego miejscowo sądu (lub odpowiednio Prezesa Sądu Najwyższego, Prezesa Trybunału Konstytucyjnego albo przewodniczącego Trybunału Stanu), który może nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego.

Zgodnie z art. 81 §1 ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych "Za wykroczenia sędzia odpowiada tylko dyscyplinarnie". Jednakże w przypadku popełnienia przez sędziego wykroczenia z rozdziału XI Kodeksu wykroczeń (czyli wykroczenia drogowego), przyjęcie przez sędziego mandatu karnego albo uiszczenie grzywny w przypadku ukarania mandatem zaocznym - stanowi oświadczenie o wyrażeniu przez niego zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności w tej formie.

Immunitet formalny przysługuje także prokuratorom.

Formalny jest również immunitet pracowników NIK wykonujących lub nadzorujących czynności kontrolne. Nie mogą być oni pociągnięci do odpowiedzialności karnej z powodu swych czynności służbowych bez uprzedniej zgody karnego kolegium NIK.

Prezes NIK nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności bez zgody Sejmu. W kwestii zatrzymania lub aresztowania Prezesa NIK obowiązują zasady podobne jak w przypadku posłów (art. 206 Konstytucji RP).

Formalny charakter mają immunitety wywodzące się z prawa międzynarodowego, tj. immunitet dyplomatyczny i konsularny. Ich zakres określają art. 578-584 KPK oraz umowy i powszechnie uznane zwyczaje międzynarodowe. Ograniczenie jurysdykcji sądów polskich, wynikające z tych immunitetów, traci moc, jeżeli państwo wysyłające lub organizacja międzynarodowa wyraźnie zrzeknie się immunitetu w stosunku do określonej osoby.

82

Prawo międzynarodowe przewiduje też szereg sytuacji, w których prawa państw do wykonywania czynności urzędowych, a zwłaszcza do stosowania środków przymusu, są ograniczone. Dotyczy to np. nietykalności pomieszczeń misji dyplomatycznych i urzędów konsularnych oraz obcych okrętów wojennych. Nietykalność tych obiektów nazywana jest niekiedy "eksterytorialnością", co jest jednak tylko pewną przenośnią, nie są one bowiem wyłączone z pojęcia terytorium państwa, w którym się znajdują. W związku z tym np. przestępstwo popełnione na terenie misji dyplomatycznej, znajdującej się w Polsce lub na obcym okręcie wojennym w polskim porcie - uważać należy za popełnione na polskim terytorium w rozumieniu art. 5 KK.

Wykaz podstawowej literatury

1. Komentarze

K. Buchała, A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Kraków 1998

M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, M. Mozgawa (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2019

M. Filar (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2012

L. Gardocki (red.), L. Gardocki, T. Gardocka, D. Jagiełło, Kodeks karny. Krótki komentarz dla studiujących, Warszawa 2020

O. Górniok, S. Hoc, M. Kalitowski, S.M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. 1-2, Gdańsk 2005

A. Grześkowiak, K. Wiak (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2018

M. Królikowski, R. Zawłocki (red.), Kodeks karny. Część ogólna, t. 1, Komentarz do art. 1-31; t. 2, Komentarz do art. 32-116, Warszawa 2017

M. Królikowski, R. Zawłocki (red.), Kodeks karny. Część szczególna, t. 1, Komentarz do art. 117-221; t. 2, Komentarz do art. 223-316, Warszawa 2017

J. Makarewicz, Kodeks karny. Komentarz, Lwów 1938

W. Makowski, Kodeks karny 1932. Komentarz, Warszawa 1933

G. Rejman (red.), Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Warszawa 1999

R.A. Stefański (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2020

A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. I, Gdańsk 1999

A. Wąsek (red.), Kodeks karny. Część szczególna, t. I i II, Warszawa 2005

W. Wróbel (red. nauk.), A. Zoll (red. nauk.), Kodeks karny. Część ogólna, t. I, Komentarz do art. 1-52, Warszawa 2016, Kodeks karny. Część ogólna, t. II, Komentarz do art. 53-116, Warszawa 2016

W. Wróbel (red. nauk.), A. Zoll (red. nauk.), Kodeks karny. Część szczególna, t. I, Komentarz do art. 117-211a, Warszawa 2017; Kodeks karny. Część szczególna, t. II, Komentarz do art. 212-277, Warszawa 2017, Kodeks karny. Część szczególna, t. III, Komentarz do art. 278-363, Warszawa 2016

2. Podręczniki

I. Andrejew, Polskie prawo karne w zarysie, Warszawa 1989

M. Bojarski, J. Giezek, Z. Sienkiewicz, Prawo karne materialne. Część ogólna i szczególna, Warszawa 2004

M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, M. Mozgawa (red.), Prawo karne materialne. Część ogólna, Warszawa 2016

M. Cieślak, Polskie prawo karne. Zarys systematycznego ujęcia, Warszawa 1990

T. Dukiet-Nagórska (red.), Prawo karne. Część ogólna, szczególna i wojskowa, Warszawa 2018

V. Konarska-Wrzosek, A. Marek, Prawo karne, Warszawa 2019

M. Królikowski, R. Zawłocki, Prawo karne, Warszawa 2020

B. Namysłowska-Gabrysiak, J. Berg, Prawo karne-część ogólna, Warszawa 2019

S. Śliwiński, Polskie prawo karne materialne, Warszawa 1946

W. Wolter, Nauka o przestępstwie, Warszawa 1973

W. Wróbel, A. Zoll, Polskie prawo karne. Część ogólna, Kraków 2012

A. Zientara, Kazusy karne materialne, Warszawa 2019

Wykaz skrótów

1. Akty normatywne

EKPCz  

Konwencja z 4.11.1950 r. o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.)

KC

Kodeks cywilny

KK

Kodeks karny

KKS

Kodeks karny skarbowy

KKW

Kodeks karny wykonawczy

Konstytucja RP

ustawa z 2.4.1997 r. - Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. Nr 78, poz. 483 ze zm. i ze sprost.)

KP

Kodeks pracy

KPA

Kodeks postępowania administracyjnego

KPC

Kodeks postępowania cywilnego

KPK

Kodeks postępowania karnego

KW

Kodeks wykroczeń

MPPOiP

Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 19.12.1966 r. (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167)

NielU

ustawa z 26.10.1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 969 ze zm.)

PWKK

ustawa z 6.6.1997 r. - Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz.U. Nr 88, poz. 554 ze zm.)

2. Czasopisma

AUMCS

Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska

AUWr.

Acta Universitatis Wratislaviensis

CPK

Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych

NP

Nowe Prawo

OSN

Orzecznictwo Sądu Najwyższego

OSNKW

Orzecznictwo Sądu Najwyższego. Izba Karna i Izba Wojskowa

OSNwSK

Orzecznictwo Sądu Najwyższego w Sprawach Karnych

OSP

Orzecznictwo Sądów Polskich

OSPiKA

Orzecznictwo Sądów Polskich i Komisji Arbitrażowych

OTK

Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego

Pal.

Palestra

PiP

Państwo i Prawo

PPK

Przegląd Prawa Karnego

Probl. Praw.

Problemy Praworządności

Prok. i Pr.

Prokuratura i Prawo

PS

Przegląd Sądowy

RPEiS

Ruch Prawniczy Ekonomiczny i Socjologiczny

SP-E

Studia Prawno-Ekonomiczne

SP

Studia Prawnicze

SI

Studia Iuridica

Uzasadnienie

Uzasadnienie do Projektu Kodeksu Karnego, Wkładka PiP 1994, z. 3

Wok.

Wokanda

WPP

Wojskowy Przegląd Prawniczy

ZN IBPS

Zeszyty Naukowe Instytutu Badania Prawa Sądowego

ZNUG

Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Gdańskiego

ZNUJ

Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego

ZNUŁ

Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Łódzkiego

ZO IK

Zbiór Orzeczeń Sądu Najwyższego. Orzeczenia Izby Karnej

3. Literatura

Andrejew, Prawo

 

I. Andrejew, Polskie prawo karne w zarysie, Warszawa 1989

Komentarz do KK

K. Buchała, Z. Ćwiąkalski, M. Szewczyk, A. Zoll, Komentarz do kodeksu karnego. Część ogólna, Warszawa 1994

Buchała, Prawo

K. Buchała, Prawo karne materialne, Warszawa 1989

Buchała, Zoll, Komentarz

K. Buchała, A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Kraków 1998

Cieślak, Polskie

M. Cieślak, Polskie prawo karne. Zarys systematycznego ujęcia, Warszawa 1990

Górniok, Komentarz

O. Górniok, S. Hoc, M. Kalitowski, S.M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. 1-2, Gdańsk 2005

Makarewicz, Komentarz

J. Makarewicz, Kodeks karny. Komentarz, Lwów 1938

Makowski, Komentarz

W. Makowski, Kodeks karny 1932. Komentarz, Warszawa 1933

Marek, Prawo

A. Marek, Prawo karne, Warszawa 2011

Rejman, Komentarz

G. Rejman (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1999

System 1

I. Andrejew, L. Kubicki, J. Waszczyński (red.), System Prawa Karnego, t. IV, O przestępstwach w szczególności, część 1, Ossolineum 1985

System 2

I. Andrejew, L. Kubicki, J. Waszczyński (red.), System Prawa Karnego, t. IV, O przestępstwach w szczególności, część 2, Wrocław 1989

System Pr. Kar.

A. Marek (red.), System Prawa Karnego, t. 1, Zagadnienia ogólne, Warszawa 2010; t. 2, Źródła prawa karnego (pod red. T. Bojarskiego), Warszawa 2011; t. 3, Nauka o przestępstwie. Zasady odpowiedzialności (pod red. R. Dębskiego), Warszawa 2012, 2017; t. 4, Nauka o przestępstwie. Wyłączenie i ograniczenie odpowiedzialności karnej (pod red. L.K. Paprzyckiego), Warszawa 2013, 2016; t. 5, Nauka o karze. Sądowy wymiar kary (pod red. T. Kaczmarka), Warszawa 2015, 2017; t. 6, Kary i środki karne. Poddanie sprawcy próbie (pod red. M. Melezini), Warszawa 2010, 2016; t. 7, Środki zabezpieczające (pod red. L.K. Paprzyckiego), Warszawa 2012, 2018; t. 8, Przestępstwa przeciwko państwu i dobrom zbiorowym (pod red. L. Gardockiego), Warszawa 2013, 2018; t. 9, Przestępstwa przeciwko mieniu i gospodarcze (pod red. R. Zawłockiego), Warszawa 2011, 2015; t. 10, Przestępstwa przeciwko dobrom indywidualnym (pod red. J. Warylewskiego), Warszawa 2010, 2016; t. 11, Szczególne dziedziny prawa karnego (pod red. M. Bojarskiego), Warszawa 2014, 2017

Śliwiński, Polskie

S. Śliwiński, Polskie prawo karne materialne, Warszawa 1946

Wąsek, Komentarz

A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. I, Gdańsk 1999

Wąsek, Komentarz 2

A. Wąsek (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, t. I, Warszawa 2006, t. II, Warszawa 2006

Wolter, Nauka

W. Wolter, Nauka o przestępstwie, Warszawa 1973

Zoll, Komentarz

A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, t. 1, Warszawa 2016

Zoll, Komentarz 2

A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do KK, t. 2, Warszawa 2017; t. 3, Warszawa 2016

Uwaga: Literatura specjalistyczna, podana do poszczególnych paragrafów i punktów, cytowana jest jedynie nazwiskiem autora lub nazwiskiem i pierwszym wyrazem tytułu.

4. Inne skróty

art.   artykuł

BHP

bezpieczeństwo i higiena pracy

cyt.

cytowany (-a)

Dz.U. 

Dziennik Ustaw

Dz.Urz.

Dziennik Urzędowy

nast.

następny (-a, -e)

n.c.s.l.

nullum crimen sine lege

niepubl.

niepublikowany (-a, -e)

NIK

Najwyższa Izba Kontroli

Nr 

numer

ONZ

Organizacja Narodów Zjednoczonych

orz. 

orzeczenie

pkt 

punkt

post. 

postanowienie

poz. 

pozycja

s.

strona (-y)

SN

Sąd Najwyższy

tekst jedn.

tekst jednolity

TK

Trybunał Konstytucyjny

uchw.

uchwała

uchw. (7)

uchwała w składzie 7 sędziów

UE

Unia Europejska

USC

Urząd Stanu Cywilnego

wyr.

wyrok

wyr. (7)

wyrok w składzie 7 sędziów

ZN

Zeszyty Naukowe

z uzup.

z uzupełnieniem

zał.

załącznik

ze sprost.

ze sprostowaniem

ze zm.

ze zmianami