Praktyczna magia sigili Na podstawie prac Austina Osmana Spare'a i technik Magii Chaosu - Frater U∴D∴

Kup ebooka

40.99 zł
32.79 zł (17,90 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

"Ta niezwykle pomocna książka, pomimo swych niewielkich rozmiarów, realizuje trzy kluczowe cele.

Po pierwsze, oferuje dobre wprowadzenie do podstawowych założeń systemu Austina Spare'a, z należytym objaśnieniem miejsca tego systemu w zachodniej myśli magicznej.

Po drugie, zawiera prosty, ale jednocześnie wyczerpujący opis wielu niezwykle praktycznych technik magicznych, wykraczając poza prace Spare'a i uwzględniając bardziej współczesne rozwiązania.

Po trzecie, nawet jeżeli ktoś nie jest bezpośrednio zainteresowany Spare'em ani magią sigili, cały temat został omówiony w inteligentny sposób, który prowokuje do ciągłego myślenia o magii, jej działaniu i rządzących nią zasadach.

Z niecierpliwością czekam na kolejne książki Fratera UD, ponieważ zawierają w sobie coś naprawdę ważnego: posługując się kategoriami astrologicznymi, Frater UD umie łączyć kardynalność brytyjskiej myśli magicznej ze stałością niemieckiej praktyki, aby stworzyć nurt magiczny, który jest zmienny w tym sensie, że jest żywy, płodny i dokądś zmierza".

- LIONEL SNELL (RAMSEY DUKES)

Thundersqueak

"Frater UD wprowadza nas w świat niezwykłej dyscypliny - magii sigili. Dostarcza opisu praktycznych technik i szczegółowo wyjaśnia leżące u ich podstaw mechanizmy psychologiczne, dając nam w ten sposób możliwość magicznej restrukturyzacji naszego wewnętrznego wszechświata. Korzystając z prac Austina Osmana Spare'a, rozbudowuje jego system, tworząc model praktyki magicznej na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Unika przy tym staroeonicznych pojęć w rodzaju "wysoka", "niska", "czarna" lub "biała" magia, oferując zamiast tego nową perspektywę magiczną - magię pragmatyczną. Ten system wymaga ciężkiej pracy, ale gwarantuje konkretne rezultaty. Frater UD, podobnie jak Pete Carroll, Lionel Snell i wielu innych, należy do nowego pokolenia Magów, którzy pogłębiają świat okultyzmu, krzycząc i kopiąc w Nowy Eon".

- FREYA

Northern Mysteries & Magick

Wprowadzenie

Magia sigili, w szczególności system opracowany przez angielskiego malarza i maga Austina Osmana Spare'a, jest jedną z najskuteczniejszych i najbardziej wydajnych dyscyplin magicznych. W przeważającej części może być ona uprawiana bez konieczności przeprowadzania skomplikowanych rytuałów, nie wymaga używania prawie żadnych akcesoriów, jest wolna od filozoficznych założeń i dogmatów, zaś z powodu prostoty można nauczyć się jej szybko i łatwo. Co jednak najważniejsze, żadna ze znanych obecnie technik magicznych nie jest równie skuteczna ani nie daje nawet początkującym osobom równie szybkiej możliwości przekonania się o swojej potędze oraz ich własnych umiejętnościach. Niniejsza książka jest godna uwagi choćby z tego powodu, że prezentuje możliwości oferowane przez tę dyscyplinę oraz opisuje jej techniki i podstawy logiczne. Czytelnik - zarówno kompletny nowicjusz, jak i doświadczony praktyk - otrzyma dzięki niej wprowadzenie, które przez długi czas będzie mu towarzyszyć podczas praktyki magicznej.

W rozdziale pierwszym niniejszej książki znajdziesz przedruk mojego artykułu pt. Austin Osman Spare i jego teoria sigili, który ukazał się w nieistniejącym już (niestety) niemieckim czasopiśmie "Unicorn", a dokładniej w numerze pierwszym z 1982 roku. Numer ten jest od dłuższego czasu niedostępny. Jednak pytania wielu czytelników uświadomiły mi, że mój artykuł w dalszym ciągu cieszy się dużym zainteresowaniem i że zainteresowanie to każdego dnia wzrasta. Jako że przedstawiłem w nim zarys historycznych i filozoficznych podstaw spare'owskiej magii sigili, uznałem, że dobrym pomysłem będzie ukazanie go w nowym kontekście, by mógł trafić do szerszego grona odbiorców.

Pojawiające się w nim słowo metoda zostanie opisane dokładniej w rozdziale drugim, w którym zaprezentuję więcej przykładów, a także komentarze i praktyczne wskazówki, które bardzo rzadko pojawiają się w literaturze dotyczącej tego zagadnienia.

Następnie zajmiemy się metodą obrazkową, która w porównaniu z metodą słowa posiada zarówno zalety, jak i wady. Także w tym przypadku, zgodnie z tytułem niniejszej książki, praktyka magiczna będzie miała największe znaczenie.

Opis metody mantrycznego zaklęcia zamknie część poświęconą technikom konstruowania sigili. Mam nadzieję, że przykłady i komentarze zaczerpnięte z mojej osobistej praktyki dostarczą ci wielu nowych sugestii.

Pomimo tego, że stworzony przez Spare'a tajemniczy alfabet pragnień jest w zasadzie metodą obrazkową i pod pewnymi względami ociera się o metodę słowa, może być uważany za najważniejsze osiągnięcie tego wybitnego maga. Niestety, jego własne komentarze dotyczące tego zagadnienia są dość mgliste. Z tego powodu większość autorów zaznajomionych z tym tematem wyłącznie na poziomie teoretycznym wniosła znacznie więcej zamętu niż jasności, gdy poruszała go w swoich pracach. Wydaje mi się, że kiedy spojrzy się na podstawową zasadę owego języka symboli magicznych z perspektywy systemu Spare'a jako całości, staje się on zdumiewająco prosty.

W rozdziale zatytułowanym Alfabet pragnień zaprezentuję ogólny komentarz dotyczący fragmentów dość chaotycznego dziedzictwa Spare'a, a także skrystalizowany system symbol-logiki, z którego może korzystać każdy, kto będzie mieć na to ochotę. Spare z całą pewnością miał zamiar ukończyć to, co stało się znane jako legendarny Grimuar Zos, czyli zamknąć go komentarzami objaśniającymi kierowanymi do współczes­nych mu magów.

Chociaż osobista filozofia Spare'a (którą on sam nazywał Zos Kia Cultus) nie jest tak ważna dla magii sigili jako takiej, nie sposób nie wspomnieć o jego technice atawistycznej nostalgii, która z całą pewnością stanowi jeden z najbardziej fascynujących przykładów zastosowania magii sigili. Co więcej, ukazuje ona związek myśli Spare'a z szamanizmem i tak zwaną "magią prymitywną", dwiema dyscyplinami, które współczes­nym magom mogą przynieść tylko i wyłącznie korzyści.

Głównym tematem ostatniego rozdziału niniejszej książki będą używane w tradycji hermetycznej sigile planetarne. Pomimo tego, że eksperci są zaznajomieni z metodą ich tworzenia od dziesięcioleci, szersze grono odbiorców miało bardzo ograniczony dostęp do literatury poświęconej temu zagadnieniu lub nie miało go w ogóle. Z tego powodu postanowiłem poświęcić mu osobny rozdział.

Czytelnik zwróci zapewne uwagę na to, że koncentruję się w niniejszej książce na tworzeniu osobistych czy też indywidualnych sigili. Jest to kompletnie odmienne podejście niż to, które cechuje wiele innych książek, prezentujących zazwyczaj tradycyjne - w znacznej mierze okaleczone lub niedokładnie zreprodukowane - sigile zaczerpnięte z "magicznych książek kucharskich" napisanych przez mało znanych autorów z niewielkim lub zerowym doświadczeniem praktycznym. Pomimo tego, że omawiane na końcu tej pracy sigile planetarne pochodzą z dzieła Korneliusza Agryppy, którego nie dotyczą powyższe zarzuty, wystarczy jeden rzut oka na inne typowe książki poświęcone symbolom magicznym, by zobaczyć, że większość magów i alchemików średniowiecza (które było rzekomo "punktem szczytowym" magii okcydentalnej) w dużej mierze opracowywała swój własny język sigili, opierając się przy tym na dość małej liczbie powszechnie uznawanych symboli. Mit głoszący, że istnieje niewielka liczba "prawidłowych", a bardzo duża "błędnych" sigili przyporządkowanych istotom (na ogół demonom), których imiona są bardzo często niczym innym niż okaleczeniem błędnie rozumianych starszych terminów1, od dawna wywołuje zamęt w umysłach nawet najbardziej doświadczonych wyjadaczy. Nie można tego dłużej tolerować.

Oczywiście, nawet "błędne" dogmaty mogą z biegiem czasu generować swoje własne, jak najbardziej realne, egregory magiczne. Nie powinniśmy się jednak dłużej koncentrować na walce z astralnymi śmieciami, które inni ludzie tworzyli przez stulecia. Spare z całą pewnością otworzył - prawdopodobnie bez wyrażania intencji, by to zrobić - nasze oczy na atawizm różniący się od tego, który omówię w rozdziale szóstym, a mianowicie ukazał nam źródło wszystkich symboli magicznych - ludzką duszę! Twierdził on, że sigile magiczne, które naprawdę działają, pochodzą z naszej własnej nieświadomości i powrócą do niej, aby rozpocząć swoją pracę, kiedy tylko zostaną zapłodnione naszą wolą. Oczywiście, i tyczy się to całej magii, można odnieść mylne wrażenie, że znacznie łatwiej byłoby to wszystko zorganizować i przygotować w oparciu o wskazówki "Wielce Oświeconego Prawdziwego Mistrza Mądrości", ale nie ma to jakiegokolwiek związku z praktycznym sukcesem magicznym. Sytuację tę można porównać do studiowania na uniwersytecie: wszystko, co opuścisz z lenistwa na początku, będziesz musiał prędzej czy później nadrobić z trzy razy większym wysiłkiem. Zazwyczaj nie mamy jednak czasu na nadrabianie zaległości.

Spare uważał, że "sigile są monogramami myśli" i że powinny być tworzone zgodnie z indywidualnym stylem myślenia. Dlatego pamiętaj, proszę, o tym, że przykłady zaprezentowane w tej książce powinny być traktowane wyłącznie jako przykłady. Nie używaj ich z lenistwa i w nieprzemyślany sposób. Może to być niebezpieczne! Początkowo możesz potrzebować około kwadransa, by stworzyć swój pierwszy indywidualny sigil, ale przy piątym lub szóstym zajmie ci to zaledwie kilka minut. Wysiłek ten z pewnością okaże się wart zachodu, jeżeli weźmiesz pod uwagę ewentualny sukces.

Jak już wspominałem, magia sigili jest prawdopodobnie jedną z tych dyscyplin magicznych, których najszybciej i najłatwiej jest się nauczyć. W większości przypadków nie będziesz potrzebować niczego poza kartką papieru i długopisem. Kiedy nabierzesz doświadczenia, będziesz w stanie zakończyć całą operację, wraz z aktywacją i późniejszym odpędzeniem, w mniej niż dziesięć minut. Nie ma szybszej metody - nawet w magii!

1 Wystarczy wspomnieć o niefortunnym losie, jaki na przestrzeni wieków przytrafił się imieniu Astarte (Isztar). Niegdysiejsza chaldejska bogini Księżyca, za sprawą dodania do jej imienia końcówki liczby mnogiej, zmieniła się w średniowieczu w męskiego (!) demona o imieniu Astaroth. Współcześni magowie ewokacyjni mogliby się bardzo zdziwić, gdyby zamiast męskiego demona, na przykład Kedemela, z przestrzeni wenusjańskiej niespodziewanie pojawiła się przed nimi istota kobieca! (Może się to wydawać dość oczywiste, ale kto o tym myślał zawczasu?)