1Psychospołeczne aspekty zmian dermatologicznych
Skóra jest największym organem ludzkiego ciała. Jej wielkopowierzchniowy charakter ma niezwykle istotne znaczenie pod wieloma względami. Skóra stanowi np. barierę ochronną, pełni funkcję regulacyjną i percepcyjną. Równie ważna jest funkcja diagnostyczna skóry, ponieważ z jej stanu można czytać jak z otwartej księgi, jednak diagnoza na niej wypisana, będąc eksponowaną społecznie, może być powodem stygmatyzacji i braku akceptacji społecznej, a przez to oddziaływać negatywnie na psychikę osoby takim stygmatem dotkniętej, zaburzać obraz jej własnego ciała i utrudniać lub uniemożliwiać normalne funkcjonowanie.
Obraz własnego ciała jest jego reprezentacją umysłową kształtującą się na podstawie czynników interpersonalnych, środowiskowych i czasowych. Jest istotnym składnikiem "ja", obejmuje zarówno ogólną atrakcyjność kształtu sylwetki, wygląd skóry i jej przydatków, jak i wrażenie, które kreujemy za pomocą makijażu czy stylizacji. Wyobrażenie na temat własnego wyglądu, powiązane z emocjonalnym doń ustosunkowaniem, kształtuje się w okresie dojrzewania i jest procesem ciągłym - internalizacją (definiowaną w "Słowniku języka polskiego" PWN jako uwewnętrznienie, czyli przyjmowanie za własne pochodzących z zewnątrz wartości, norm, poglądów itp.) aktualnie panującego kanonu urody. Kanon ten jest obecnie często w sposób nierealistyczny modyfikowany przez media, gloryfikujące cielesne piękno, oraz komunikaty zwrotne wynikające z interakcji społecznych. Zdaniem Davida Garnera: "Percepcja własnego ciała, przekonania i opinie na temat własnej atrakcyjności oraz związane z nimi emocje w znaczącym stopniu wiążą się z jakością życia, głównie planami na przyszłość oraz aktywnością w sferze społecznej. Wizerunek ciała jest nade wszystko jak tablica reklamowa, która pozwala innym na odbieranie pierwszego i czasami jedynego wrażenia"[1].
1.1.Psychologia piętna - problem stygmatyzacji
Termin "piętno" już od czasów starożytnych określa stygmatyzujące znaki cielesne. Wyróżniają one noszące je osoby - jako naznaczone, społecznie niepożądane, a nawet niepełnowartościowe. Zgodnie z teorią Ervinga Goffmana, brzydota cielesna jest jednym z trzech zdefiniowanych przez niego rodzajów piętna. Działa ono deprecjonująco, odwracając uwagę od pozytywnych cech i wartości osoby nim naznaczonej, powodując filtrowanie informacji o niej. Im bardziej znak szczególny (piętno, stygmat) rzuca się w oczy, tym bardziej oddziałuje na reakcje otoczenia.
Niewątpliwie wszelkie cielesne deformacje i zniekształcenia u osób je postrzegających wzbudzają lęk, który jest naturalną reakcją podczas kontaktu z odmiennością. Pewnego rodzaju dyskomfort przeradza się jednak często w awersję, a ta prowadzi do chęci usunięcia wywołującego ją obiektu z zasięgu wzroku, czego skutkiem staje się odrzucenie społeczne osób naznaczonych. Widoczność piętna jest zatem kluczowa dla jakości i komfortu przebiegu interakcji społecznych pomiędzy osobami o normalnym oraz niedoskonałym wyglądzie.
Piętno będące wizualnym objawem choroby jest zjawiskiem medycznym, ale również społecznym oraz społecznie konstruowanym. Choroba w kategoriach psychologicznych oddziałuje na samopoczucie osoby jej doświadczającej, natomiast aspekt społeczny można określić jako lustro społeczne, w którym osoba chora spostrzega reakcje, jakie jej choroba budzi u innych - rodziny, przyjaciół, pracodawcy. Człowiek, będąc istotą społeczną posiadającą tożsamość, kształtuje obraz siebie samego, porównując własne wyobrażenia o sobie z obrazem odbijającym się w lustrze społecznym. Informacje zwrotne na temat "ja", powodując dysonans, sprawiają, że osoba chora szuka możliwości jego kompensacji. Jedną ze strategii radzenia sobie z brakiem akceptacji społecznej, wywołanej nieestetycznymi zmianami skórnymi w przebiegu chorób dermatologicznych, jest unikanie - częściowe lub całkowite wycofanie się z życia społecznego. Drugą strategią jest maskowanie piętna w celach autoprezentacyjnych, tak aby dać sobie możliwość realizacji własnego potencjału i życia w pełnym tego słowa znaczeniu.
1.2.Wywieranie wrażenia - autoprezentacja
Aktywną strategią radzenia sobie ze stygmatem jest manipulowanie wrażeniem, jakie wywiera on na innych, czyli autoprezentacja. "Autoprezentacja wiąże się ze świadomą, ale także nieświadomą próbą kontrolowania tego, jak widzą nas inni w trakcie interakcji społecznej. Autoprezentacja stanowi podkategorię zabiegów mających na celu kierowanie wrażeniem wywieranym na innych"[2].
Obecnie w świecie liczy się przede wszystkim piękny wygląd, a zdecydowana większość ludzi świadomie decyduje się podążać z nurtem, stosując różne strategie, w konsekwencji których kierują sposobem postrzegania ich przez innych. Zwłaszcza kobietom zależy na tym, aby ludzie odbierali je w konkretny sposób, i często potrafią one zarządzać swoim wizerunkiem po mistrzowsku. Choć wydźwięk sformułowań "manipulowanie wrażeniem" czy "przesadna kontrola wizerunku" jest negatywny, to zrozumienie istoty autoprezentacji sprawia, że zaczynamy postrzegać ją jako element dobrego wychowania, ponieważ u jej podstaw leży dbałość o odczucia innych względem osoby stosującej strategię autoprezentacji.
Motywację do wywierania pożądanego wrażenia stanowi przede wszystkim chęć zyskania akceptacji ze strony otoczenia społecznego w określonych sytuacjach. Jest to szczególnie ważne dla osób, które dzięki zastosowaniu makijażu medycznego mogą uzyskać wygląd w pełni akceptowalny i uwolnić się tym samym od efektu określanego w psychologii jako efekt diabelski, który powoduje, że jedna negatywnie naznaczona cecha, w tym przypadku cecha zewnętrzna, rzutuje negatywnie na inne, zupełnie z tą pierwszą niezwiązane. Efekt diabelski jest przeciwieństwem efektu aureoli, w którym to pozytywna cecha, zazwyczaj związana z pierwszym wrażeniem, opromienia pozytywnym blaskiem wszystkie pozostałe.
Każda osoba poza swoją fizycznością wnosi do interakcji niewątpliwie unikalną osobowość oraz specyficzne wartości, wynikające chociażby z wychowania, jednak gdy jest pod wpływem pierwszego wrażenia, aspekt wizualny staje się czasem tak silny, że pozostałe cechy nie są dopuszczane do percepcji stron interakcji. Świadomość prymarności przetwarzania bodźców wizualnych przez człowieka powoduje, że często jedyną możliwością dania otoczeniu do zrozumienia, jaką się jest osobą, jakie wyznaje się wartości lub jakie posiada się cechy, jest dostosowanie się do tego estetycznego kodu.
1.3.Psychologiczny aspekt dermatologii
Nauki medyczne coraz częściej znajdują nić porozumienia z naukami społecznymi, szczególnie z psychologią, ponieważ tak jak psychika wpływa na zdrowie lub jego brak, tak zdrowie lub jego brak oddziałuje na psychikę. Dziedziną dermatologii, która włącza w obszar swojego działania zarówno psychologię, jak i psychiatrię, a coraz częściej również medycynę estetyczną i kosmetologię, jest psychodermatologia. Mianem psychodermatoz określa się przypadki, w których zmiany skórne pojawiają się w konsekwencji zaburzeń psychicznych (np. dysmorfofobia, obłęd pasożytniczy), jak również te, w których zaburzenia psychiczne występują w konsekwencji przewlekłych zmian skórnych (np. depresja, zaburzenia lękowe), oraz zaburzenia natury psychofizjologicznej, u podłoża których leży przewlekle odczuwany silny stres (np. łuszczyca, łysienie plackowate). Pacjenci zmagający się z psychodermatozami wymagają leczenia uwzględniającego doświadczenie specjalistów wielu dyscyplin, ponieważ najkorzystniejsze efekty przynosi działanie synergiczne. Coraz częściej w psychodermatologii zwraca się uwagę na korzystne działanie metod pozafarmakologicznych w redukcji stresu oraz makijażu medycznego w procesie wzmacniania poczucia własnej wartości.