Prolog
PROLOG
Byłem pewny, że prędzej czy później Bernardo zajmie się tym tematem. W jego wykładach cały czas pojawiają się takie zagadnienia jak: pragnienie
zmiany, osobista transformacja i działania w celu przekształcenia nas
samych. Stamateas wie - powiedział mi to w wywiadzie - że większość jego
zwolenników poszukuje jakiegoś rodzaju zmiany w swoim życiu. Wydaje mi
się zatem całkiem na miejscu, że poświęcę tej kwestii kilka następnych
stron.
Prowadzę audycję radiową i docierają do mnie setki SMS-ów i e-maili, w których zwykli ludzie piszą o swoich codziennych troskach. Gdybym miał
zrobić ranking najpowszechniejszych problemów, jakie poruszają, byłyby
to między innymi:
Nie jestem zadowolony ze swojej pracy. Ani z tego, ile mi płacą, ani z zadania, jakie wykonuję.
Czuję, że nie czynię postępu, ani zawodowego, ani finansowego.
Uważam, że relacja z moim partnerem/partnerką do niczego nie prowadzi.
Nie wiem, w jaki sposób najlepiej wychowywać moje dzieci.
Mam kłopoty z nawiązywaniem relacji. A to z kolei rodzi wiele innych
problemów.
Muszę nauczyć się częściej mówić "nie".
Wiem, że mam pewne umiejętności, ale nie wiem, jak o tym powiedzieć.
To najpowszechniejsze problemy ludzi dorosłych, które zaczynają się
często w wieku nastoletnim. Konflikty, gdy stają się chroniczne,
niezmiennie przeradzają się w kryzys, który zazwyczaj trwa bardzo długo,
czasami nawet całe życie.
Bez względu na rodzaj problemu (niektórzy mają wybrać więcej niż jeden)
wszystkie te osoby mają jedną cechę wspólną: potrzebują zmiany. Czują,
że to, co do tej pory robią, na niewiele lub na nic im się zdało.
Uważają, iż obrały niewłaściwą drogę i muszą skierować się w inną
stronę, pójść na skróty bądź też podążyć w przeciwnym kierunku.
Specjaliści od reklamy - znawcy tego, jak wpływać na innych - doskonale
o tym wiedzą i zwykle włączają to do swojego przesłania. "Jeśli chcesz
zmiany, głosuj na takiego a takiego", obiecują nam podczas jakichś
politycznych wyborów. "Wybierz świeżość", namawiają nas w kampanii
reklamowej jakiegoś napoju gazowanego. "Miałam bardzo suche włosy,
dopóki nie zaczęłam używać tego szamponu", zapewnia nas panienka
sprawiająca wrażenie, że odnalazła szczęście dzięki tej zmianie. Firmy
udzielające pożyczek oferują nam pieniądze na wymianę samochodu, domu
lub udania się na wakacje.
Wiemy już: można zmienić posła, wybrać inny napój gazowany czy kupić
nowy szampon; takie zmiany można wprowadzić z dnia na dzień z całkowitą
łatwością. Wielka zmiana, jakiej tylu z nas rozpaczliwie potrzebuje -
czyli zmienić samego siebie - zwykle jest znacznie bardziej
skomplikowana. Trzeba stoczyć potwornie zaciętą walkę z własnym
wykształceniem, tym, w co wierzymy, nakazami rodziców, naszym otoczeniem
społecznym i kulturowym. A jeśli, nakładem wielkiego wysiłku, uda nam
się to, później zmagamy się z poczuciem winy, strachem, potencjalnym
potępieniem innych, zawrotem głowy na skraju tej przepaści, jaką zawsze
jest to, co nieznane. Kiedy coś się zmienia, na ogół nie wie się, co z tego wyniknie. A to wywołuje strach.
Moje doświadczenie mówi, że nie ma możliwości postępu (finansowego,
zawodowego czy duchowego), jeśli człowiek nie zda sobie sprawy, kiedy
nadchodzi chwila, by wszystko wywrócić do góry nogami, choćby oznaczało
to ryzyko. Nawet wówczas, gdyby towarzyszył nam sukces.
Jestem w pełni przekonany, że ten, kto się nie zmienia, nie rozwija się.
A wiemy przecież, że kto się nie rozwija, zaczyna tracić okazje, potem
traci pracę, przyjaciół, partnera, coraz rzadziej zapraszają go na
urodziny. Kto się nie zmienia, aby się rozwijać, przede wszystkim traci
ten wspaniały czas, jaki nam podarowano, a którym jest cykl naszego
życia.
Nie chodzi też o to, żeby popaść w skrajność. Bywa, że ktoś nie zagrzewa
miejsca w żadnej pracy, ma co tydzień nową dziewczynę, a nawet zmienia
zdanie w ciągu kilku godzin. Nie o takich zmianach mówię.
Kiedy ktoś mi mówi w odniesieniu do jakiegoś wspólnego starego
przyjaciela, że "jest taki sam jak zawsze", nie uznaję tego za zaletę.
Raczej mu współczuję. Niech Bóg nas chroni przed tym, byśmy byli tacy
sami w wieku dwudziestu lat, jak i czterdziestu!
Przywołajmy przykład Beatlesów, którzy sprawiali wrażenie, jakby z każdym nowym albumem wymyślali nowy gatunek muzyczny, porzucając to, co
wykonali na poprzedniej płycie. To podejście, poza tym, że świadczyło o ogromnych pokładach inspiracji w muzykach, niosło jednocześnie ryzyko,
że publiczność nie zaakceptuje nowości. Ale oni podejmowali to ryzyko!
I pozwolę sobie przywołać znane każdemu słowa: "To szaleństwo zawsze
robić to samo i spodziewać się odmiennych wyników".
Przed kilkoma laty w krótkiej książce na temat programowania
neurolingwistycznego, napisanej przez Brazylijczyka Laira Ribeirę,
przeczytałem o pewnej idei, która utkwiła mi w pamięci. Autor twierdził,
że większość osób zwykle porusza się w otoczeniu dającym pewnego rodzaju
poczucie bez-pieczeństwa finansowego, zawodowego, uczuciowego i/lub
społecznego. Ten kontekst autor nazywa strefą komfortu. Ribeira uważa,
że "jeśli spodziewasz się dobrych nowin w swoim życiu, zdarzą się one
poza strefą komfortu", a więc proponuje nam opuszczenie tego mniej lub
bardziej bezpiecznego środowiska, które wybraliśmy jako sobie otoczenie.
Opuszczenie tej swoistej zagrody, wewnątrz której panuje niewielkie
ryzyko, lecz gdzie także nie dzieje się nic nowego.
Zawsze ceniłem sobie ludzi, którzy wolą rzucać wyzwanie temu, co uważa
się, iż wybrało dla nich przeznaczenie: artystów, których nudzi ich
własne dzieło i postanawiają poświęcić się czemuś innemu; tych, którzy
ośmielają się sprzeciwić się szefowi, którego od lat nie znoszą; tych,
którzy potrafią spojrzeć w twarz wieloletniemu partnerowi i powiedzieć
mu szczerze, że niechęć, ustawiczne sprzeczki lub po prostu rutyna
zmuszają ich do obrania innej drogi; chłopców, którzy poszli na
medycynę, ponieważ tak domagał się ich ojciec lekarz, lecz przenieśli
się na filozofię lub literaturę, gdyż czuli, że to jest ich prawdziwe
powołanie; wreszcie kobiety, które idą pod nóż, by zmienić wygląd
odziedziczonego po matce nosa lub wygładzić skórę, która zaczyna się
marszczyć.
Stąd moja gorąca zachęta - ośmielcie się na zmianę! Tym, którzy podjęli
ryzyko - niech się powiedzie!
Gdyby da Vinci się nie zmienił, pozostałby jedynie matematykiem z okropną znajomością ortografii. W najlepszym razie dobrym inżynierem.
Niemniej jednak obecnie byłby całkowicie zapomniany.
Gdyby Sandro się nie zmienił, na zawsze pozostałby w zespole Los de
Fuego i nie skomponowałby na przykład
Penumbry.
Gdyby Bill Clinton się nie zmienił, pozostałby młodym aktywistą, który
palił marihuanę, a nie zostałby prezydentem jednego z najważniejszych
na świecie krajów.
Gdyby Beatlesi się nie zmienili, skomponowaliby więcej takich
pioseneczek jak
Love Me Do, a nie stworzyliby
Sgt. Pepper's Lonely
Hearts Club Band.
Świat pełen jest anonimowych bohaterów, którzy potrafili wymyślić się na
nowo i nie figurują w żadnej encyklopedii.
Zmiana to heroiczny gest, pokaz buntu, krzyk o pomoc tych, którzy nie
godzą się na granie takimi kartami, jakie dało im życie, i pragną nowego
rozdania i nowego początku.
Oby ci, którzy sięgną po tę książkę, zrobili ten pierwszy krok ku
zmianie. Zmianie samego siebie.
Beto Casella
Wstęp
WSTĘP
Każda zmiana stanowi część życia, jest nieuchronna, toteż musimy być
elastyczni. Pamiętaj, że zmiana to rozwój.
Maleńka zmiana, jakiej dokonujesz, przyniesie ze sobą inne, większe, w ten sposób wyzwalasz cały potencjał, jaki kryje się w tobie. Każda z nich wpłynie na twój styl życia i przekonania, aktywując kolejne zmiany,
które musisz wprowadzić, żeby się rozwijać i czynić postęp we wszystkich
dziedzinach twojego życia. W 1960 roku Edward Lorenz odkrył efekt
motyla. Pracując nad komputerowym prognozowaniem pogody, zadał sobie
pytanie, czy wielkie skutki mogą być spowodowane niewielkimi
przyczynami, czy trzepot skrzydeł jednego motyla może wywołać huragan.
Stwierdził, że "wszystko jest nieprzewidywalne, wielki skutek może
zostać wywołany przez niewielkie przyczyny". Jaka stąd płynie nauka? Że
jeden uśmiech, jeden uścisk, zawołanie, czułe słowo może stać się
początkiem trzepotu skrzydeł, przynosząc burzę sukcesów i zmian, które
zbliżą cię do celu i ziszczenia twojego marzenia.
Gdy wszystko jest takie samo, kiedy już nie uśmiechasz się jak
wcześniej, kiedy przestajesz się dziwić, kochać, marzyć, to znak, że
twoje życie potrzebuje zmiany. Nie gódź się ani nie pocieszaj
świadomością, że inni mają gorzej od ciebie, poszukaj rozwiązania swoich
problemów, kryzysowych sytuacji, braku marzeń. Dość już wyjaśnień i usprawiedliwień, czas na zmianę!
Spodziewasz się, że co się wydarzy?
Czego chcesz w życiu?
Jaka będzie twoja przyszłość?
Wykorzystaj wszystko, co znajduje się w zasięgu twoich rąk: siłę,
odwagę, panowanie nad sobą, potencjał, a przede wszystkim życie!
Wystarczy już wymówek, teraz czas na rozwiązania: zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Jeśli coś dla ciebie nie działa, jeśli już
wypróbowałeś dany schemat setki razy, a rezultaty są takie same, postaw
na zmianę. Mądrość plemienia Indian w Dakocie mówi: "Jeśli uświadomisz
sobie, że jedziesz na padłym koniu, najlepsze, co możesz zrobić, to z niego zsiąść".
Jeśli do dzisiaj nie osiągnąłeś spodziewanych rezultatów, zastosuj
zmianę, nowe strategie. To już nie czas, żeby zadawać sobie pytanie,
dlaczego poniosłeś klęskę, zastanów się raczej, co zrobić, żeby
rozwiązać problem i podjąć takie działanie, które faktycznie przyniesie
efekt. Czas na istotne zmiany, które przybliżą cię do rozwiązań i pozwolą stwierdzić, że marzenia nie są tylko marzeniami, lecz
nadziejami, obietnicami i prawdami, które można przekształcić w rzeczywistość.
Wszystko rodzi się z marzenia i bez niego nie istnieje. Pragnę sprawić,
byś znalazł proste reguły i strategie, które pozwolą ci się rozwijać,
porzucić konformizm i średniość, by osiągnąć to wszystko, czego
oczekujesz.
Nadszedł czas na zmianę we wszystkich dziedzinach życia. Odważ się je
wdrożyć! Znajdź nowy sposób działania, a zobaczysz, że podczas tego
procesu dojrzałeś i lepiej poznałeś samego siebie. Nie czekaj, aż zmieni
się ktoś inny - weź sprawy w swoje ręce i zacznij od siebie, a wtedy to
ty odniesiesz korzyści ze zmiany.
Postaw na zmianę, ponieważ dla tego, kto wierzy, wszystko jest możliwe.
Widzimy się na szczycie.
Bernardo Stamateas
www.stamateas.com
Rozdział 1
ROZDZIAŁ 1
Bądź bardziej aktywny i okaż pasję
Życie z celem
Jeśli chcesz odnieść sukces w życiu, musisz mieć pasję. Do wszystkiego,
co robisz, podejdź z pasją.
Osoby odnoszące sukcesy wkładają pasję w swoje projekty bez względu na
to, jaki mają cel. Ludzie owładnięci pasją nie poddają się przy
pierwszej przeszkodzie ani drugiej czy trzeciej, lecz idą dalej, dążąc
do osiągnięcia korzyści.
Czytałem historię o turystach w Alpach Szwajcarskich. Idąc na
wspinaczkę, zatrzymują się w połowie drogi, gdzie znajduje się
pięciogwiazdkowy hotel. Piją gorącą czekoladę przy kominku, grają w gry
planszowe. To piękne miejsce, by odpocząć. Połowa ludzi, którzy
rozpoczeli wycieczkę, postanawia tam zostać i nie kontynuować
wspinaczki. Reszta z przewodnikiem podążyła dalej i po upływie sześciu
godzin przybyli na szczyt i uderzyli w dzwon. Słysząc to, grupa, która
zdecydowała się zostać wygodnie w hotelu, wyjrzała przez okno - miły
odpoczynek nabrał gorzkiego smaku, gdy uświadomili sobie, że ich
towarzysze wspięli się na szczyt, a oni, mimo planów, nie zdołali tego
uczynić.
Połowę, najpiękniejszą połowę życia traci człowiek, który nie kochał
namiętnie.
Stendhal
Wygodnictwo i konformizm są wrogami pasji, wzrostu i marzeń. Jedynie
ludzie umiejący porzucić wygody i gotowi sięgnąć po więcej, ludzie
podejmujący ryzyko, ludzie, którzy proszą, domagają się tego, co ich,
którzy walczą o swoje marzenia, są owładnięci pasją, tymi, którzy
osiągną upragniony cel.
Pięciokrotny mistrz świata w wyścigach Formuły 1, Juan Manuel Fangio,
mówił, że tajemnica jego sukcesu tkwi w tym, że kiedy inni zderzali się
i zmniejszali prędkość, on jechał szybciej, ponieważ energia daje
jeszcze więcej energii.
Podchodź z pasją do wszystkiego, za co się zabierasz! Jeśli tego nie
zrobisz, nadejdzie chwila, kiedy wszystko będzie takie samo, a nuda
zniszczy nasze życie. Wiele osób nie wykorzystuje swoich dni - mijają
lata, a oni niczego nie osiągają. Jeśli nie masz celu, pragnienia,
marzenia, o które walczysz każdego dnia, osiągasz ustabilizowany poziom,
a to, co początkowo budziło w tobie entuzjazm, stanie się rutyną. Z tej
przyczyny do każdego kroku, jaki stawiasz, powinieneś dołożyć pasję, a nawet więcej - musisz wprowadzić zmiany.
Wprowadzanie zmian oznacza dołożenie czynnika zaskoczenia, zrobienia
czegoś nowego!
Powinniśmy wprowadzać zmiany również w związku. Po jakimś czasie relacja
staje się nudna, gdyż obie strony stają się przewidywalne, roztrząsają
ciągle te same tematy i zawsze dochodzą do tych samych wniosków.
Wypełnij swój harmonogram działaniem, by uzyskać nowe doświadczenia,
które pozwolą ci się rozwijać. Choćby były niewielkie, wprowadź
modyfikacje we wszystkim, co robisz, a każdy dzień wyda ci się nowym
wyzwaniem.
Zniechęcenie ogarnia nas nie dlatego, że to, co robimy, jest złe, lecz
dlatego że wszystko osiąga ustabilizowany poziom.
Nie jesteśmy szczęśliwsi, ponieważ nie robimy więcej tego, co nas
uszczęśliwia.
Co cię uszczęśliwia? Co sprawia, że się ożywiasz, pozytywnie nakręcasz?
Dopisz to do swojego planu dnia i nie czekaj do jutra, od razu zacznij
robić to, co raduje twoje serce. "Jeśli będę robił to, co mnie
uszczęśliwia, ponownie poczuję radość we wszystkim, co robię". Jeśli we
wszystko, co robisz, włożysz serce, w twoim życiu będzie więcej pasji.
Martin Luther King powiedział: "Człowiek, który nie ma niczego, za co
mógłby umrzeć, nie nadaje się do życia".
Nic wielkiego na świecie nie zostało osiągnięte bez pasji.
Georg Wilhelm
Friedrich Hegel
Idź ręka w rękę ze swoją pasją
Zadaj sobie pytanie: czy wystarczająco dużo marzyłem? Czy żyłem pełnią
życia? Czy kochałem? To właśnie znaczy radować się życiem. Podchodź z entuzjazmem do swoich celów, do swoich sukcesów, a kiedy je osiągniesz,
ciesz się nimi! Zamień swoją dawną mentalność na taką pełną pasji.
Zacznij cieszyć się wszystkim, co w twoich rękach, wszystkim, co
posiadasz. Jeśli kupiłeś sobie drogie perfumy czy luksusową odzież, nie
czekaj na specjalną okazję, żeby ich użyć! Nagradzaj siebie nimi każdego
dnia, nie trzymaj tego na lepsze czasy, ciesz się tym dzisiaj. Poczucie
winy mówi nam: "Zachowam to na specjalną okazję", aczkolwiek dar
cieszenia się mówi: "Dziś jest specjalna okazja".
Z każdego dnia uczyń święto i niczego nie chowaj na jutro. Zakładaj
najlepsze ubrania także wtedy, kiedy siedzisz w domu i nie spodziewasz
się niczego szczególnego. Masz je po to, żeby się nimi cieszyć. Nie
pozwól, żeby wywoływało u ciebie poczucie winy korzystanie z czegoś, co
do ciebie należy, jeśli masz to w zasięgu rąk, to po to, by cieszyć się
tym, kiedy tylko zechcesz.
Dar cieszenia się ma się w sobie. Nie szuka się go. A jednak są osoby,
które cały czas szukają: "Gdzie jest ten mężczyzna, który mnie
uszczęśliwi?", "Jest pochmurnie, ale smutno!". "Wyszło słońce, co za
radość!".
Celem życia jest przeżycie go, cieszenie się nim bezgranicznie,
niecierpliwe i bez lęku wyciąganie ręki, by przeżyć nowsze i bardziej
wzbogacające doświadczenia.
Eleanor Roosevelt
Uczyń z każdej chwili coś specjalnego. Uwolnij radość, jaką masz w sobie. To coś, co nie znajduje się poza tobą, lecz jest w tobie: musisz
nauczyć się ją znajdować i wyzwalać. Nikt ani nic nie będzie w stanie
cię załamać, jeśli wyzwolisz w sobie zdolność cieszenia się.
Radość nie musi wynikać z luksusu. Można się cieszyć zarówno małym, jak
i wielkim domem. Salomon powiada: "Lepsza jest potrawa z jarzyn, gdzie
miłość, niż tuczny wół, gdzie panuje nienawiść", a to znaczy, że lepiej
zjeść kanapkę z food trucka niż kawior w otoczeniu pełnym zawiści i niezgody.
Zacznij cieszyć się samym sobą. "Jeśli nie potrafię cieszyć się
sobą, nie będę umiał cieszyć się niczym innym". Ty jesteś bohaterem
własnego życia, wypełniasz je każdego dnia. Bądźmy dla siebie samych
przyjaciółmi. Nikt tak jak ty nie może pokładać wiary w sobie samym, byś
osiągnął swe cele i zrealizował swoje projekty. Kochanie i szanowanie
siebie to przyznawanie sobie ważnego miejsca, na jakie zasługujesz.
Podążaj za pragnieniami swojego serca. Masz ochotę podróżować? Zrób
to. Chcesz kupić sobie ubranie? Kup. Na nic pracowanie czy uczenie się,
jeśli nie możemy cieszyć się tym, co osiągnęliśmy.
Naucz się być mądrym, wiedzieć, kiedy mówić, a kiedy milczeć.
Wszystko, co masz, jest dla ciebie, nie musimy pokazywać innym tego, co
zdołaliśmy osiągnąć. Tylko ktoś, kto umie się cieszyć, kto potrafi
okazywać pasję, zdoła cieszyć się osiągnięciami i sukcesem. Podchodź do
wszystkiego z pasją, szukaj czegoś więcej we wszystkich dziedzinach
swojego życia, w związku, w stosunku do dzieci, do Boga. Przeżywaj życie
intensywnie.
Biegnij z pasją. To nie sprint - ten bieg trwa całe życie. Trzymaj w ręce pochodnię, na nic bowiem zda się ukończenie biegu bez ognia.
Podchodź z pasją do życia, do swoich dzieci, do rodziny, do pracy, do
własnej firmy. Okaż pasję swojej wierze, swoim zasadom.
Czego jeszcze dotychczas nie rozwinąłeś? Co sprawia ci przyjemność? Masz
jasność, jakie żywisz pasje?
Moje pasje określają moje życie. Ty musisz podążać za namiętnościami
swojego serca. Dwa najważniejsze pytania brzmią: "kim jestem?" i "co
kocham?". Moje pasje to mój styl życia. Wiesz, jakie są twoje pasje? Co
budzi twój entuzjazm? Właśnie te rzeczy określą twoje życie. William
Barclay, znany teolog, twierdził, że w życiu człowieka są dwa
nadzwyczajne dni: kiedy się rodzimy i kiedy odkrywamy, dlaczego - a to
właśnie pasja. Ludzie, którzy nie podążają za swoimi pasjami, wiodą
przeciętne życie, ty jednak masz w sobie potencjał i możesz stać się
osobą pełną pasji. Ludzie szczęśliwi podążają za swoimi pasjami.
Kiedy wiesz co, zawsze pojawi się jak. Czym jest owo co? To coś, co
chcesz osiągnąć, twoje projekty, a jeśli wiesz, co cię pasjonuje,
będziesz wiedział, jak to zrealizować. Nigdy nie myśl: "Co zrobię, żeby
osiągnąć mój cel?". Zacznij od rozpoznania tego, co napełnia twoje życie
energią, entuzjazmem i szczęściem.
"Jeśli podążam za swoimi pasjami, będę wiódł celowe, pełne sensu życie.
Tylko to sprawi, że zabłysnę". Chcesz zabłysnąć? Rób wszystko to, co
kochasz robić. Podróżować, grać w futbol, zdrowo jeść, mieć pieniądze,
prowadzić firmę.
Pasje... Podążaj za swoimi pasjami, opowiedz się za nimi. Twój życiowy
plan będzie proporcjonalny do związku, jaki masz ze swoimi pasjami.
Przez ponad pięćdziesiąt lat prowadzono badania osób odnoszących sukcesy
i stwierdzono, że we wszystkich przypadkach zaistniał determinujący
czynnik: "Wszystkie one podążały za swoimi pasjami, robiły to, co
kochały robić, a co sprawiało, że zapominały o zegarze".
Twoje pasje kryją się w twoim sercu. Bądź mężczyzną/kobietą
podążającym/podążającą za pasjami, nie poddawaj się, zanim dotrzesz do
celu. Z pasją, siłą ze stanowczością tak czy owak osiągniesz swój cel.
Rozdział 2
Rozdział 2
Podsycaj swoją motywację
Wiem, co mogę
Ważne jest nie to, że się upada, lecz to, jak szybko potrafi się
podnieść. Szybkość, z jaką wstajesz, to twoja motywacja.
Najpotężniejsze, co można zrobić, żeby doprowadzić do realizacji swoich
marzeń, to zadbanie o swoje pasje, to bycie zmotywowanym do osiągnięcia
wszystkiego, co sobie założysz. Wiele osób mówi codziennie, że są
zniechęcone, że nie mają marzeń, że nie odczuwają już ani pragnienia,
ani motywacji, by osiągnąć swe cele. Są znudzeni, zmęczeni, wyzuci z energii.
Osoba zniechęcona zawsze porzuca projekt, jaki ma w sercu. Nie ma
niczego bardziej destrukcyjnego niż zniechęcenie, jako że objawia się
ono w odniesieniu do marzenia lub we wszystkich dziedzinach życia danej
osoby.
Motywacja jest tym, co pozwala ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala ci
wytrwać.
Jim Ryum
Kiedy człowiek spodziewa się rzeczy dobrych, zawsze będzie zmotywowany.
Motywacja to wiedzieć, że osiągniesz wszystko, co sobie zamierzyłeś,
niezależnie od okoliczności i tego, przez co będziesz musiał przejść.
"Motywacja sprawi, że będziesz rosnąć".
Osoba zmotywowana nie zatrzymuje się w obliczu kryzysu, wie bowiem, że
dotrze do mety. Osoba zmotywowana zawsze wierzy w swoje marzenie, w pierwsze słowo, jakie wypowiedziała o swoim przeznaczeniu. Wie, że po
kryzysie nadchodzi działanie, a to ją motywuje do sięgania po więcej.
Osoba zmotywowana uczy się też odpoczywać, umie czekać i ponownie się
podnosić z kolan. Motywacja to bodziec, to siła, jakiej potrzebujemy,
żeby działać, to radość, to odwaga.
Jedną z największych umiejętności, którą posiadają ludzie, jest zdolność
utrzymywania motywacji nawet pośród trudności. Wewnętrzne zmotywowanie
oznacza posiadanie sił i pasji, by cały czas podążać naprzód.
Czasami dzieje się jednak tak, że potrzebujemy zewnętrznej motywacji,
czyjegoś pozwolenia na zrobienie tego, co naprawdę chcemy zrobić.
Myślimy: "Jeśli mam motywację, mam prawo to zrobić", i nie zdajemy sobie
sprawy z tego, że pomyliliśmy motywację z autoryzacją. Wiele osób szuka
na zewnątrz pozwolenia, by zacząć realizować swoje marzenie.
Problem polega na tym, że takie osoby utraciły wewnętrzny ogień,
umiejętność motywowania samych siebie, dlatego oczekują, że ktoś inny
zmotywuje je do podjęcia działania. Dlatego też, kiedy nie uzyskuje się
zewnętrznej motywacji, pojawia się frustracja objawiająca się rezygnacją
i usprawiedliwieniami: "Ach... to nie był mój czas", "To nie było dla
mnie", "Dobrze, że się ustrzegłem".
Jako że nasza wewnętrzna motywacja jest niewystarczająca, a zewnętrzna
nie nadeszła, postanawiamy porzucić projekt. Z tej też przyczyny obecnie
wielu ludzi jest gotowych zapłacić sporą sumę, by usłyszeć motywujące
hasło, słowo zachęty, siły i afirmacji.
Wszelka ludzka działalność jest motywowana pragnieniem lub
impulsem.
Bertrand Russell
Jacka Welcha, prezesa General Motors, jednej z najważniejszych firm na
świecie, pewnego razu odwiedził młody człowiek, który powiedział:
- Jestem młodym przedsiębiorcą. Potrzebuję, żeby udzielił mi pan rady.
Welch odparł:
- W porządku, porozmawiajmy!
Zaczęli razem przechadzać się Wall Street. Ledwie doszli do rogu, Welch
zapytał młodego człowieka:
- Jak ma pan na imię?
- Juan.
- Jest pan żonaty?
- Tak.
- Wszystkiego dobrego.
- Zaskoczył mnie pan. Przyszedłem po poradę, jak prowadzić biznes.
Welch jednak na niego i powiedział:
- Już ci pomogłem. Ludzie zobaczyli, jak idziesz ze mną, a to
wystarczy, żeby zaczęli na ciebie zwracać uwagę.
Jeśli potrafisz zmotywować kogoś, kto jest przy twoim boku, będziesz
inspirującym mężczyzną lub inspirującą kobietą. Osoba wewnętrznie
zmotywowana potrafi podnieść i zmotywować tego, kto przy niej stoi.
Afirmować to dawać siłę, zapewniać, konsolidować, ustanawiać, wierzyć w umiejętność osoby, którą umacniam i motywuję.
Uwydatniać to, co u drugiej osoby jest najlepsze. Wszyscy mamy
pozytywne i negatywne cechy, musisz tylko wybrać, po której stronie się
opowiesz. W celu skutecznego zmotywowania się musimy skupić się na
pozytywach drugiej osoby, ważne jest, by sprawić, żeby pamiętała o wszystkim, co osiągnęła, co uzyskała.
Słuchać. Jeśli mówimy, nie będziemy mogli słuchać. Osoba, która jest
motywatorem, nie może być w centrum zainteresowania, wprost przeciwnie.
Uważne wysłuchiwanie drugiej osoby sprawia, że czuje się ona specjalna i doceniana.
- Churchill twierdził: "Potrzeba odwagi, żeby zatrzymać się i mówić,
lecz dużo więcej, żeby usiąść i posłuchać".
- Stephen Covey, jeden z najbardziej wpływowych motywatorów, mówi:
"Traktuj swoich pracowników, jak byś chciał, żeby oni traktowali twoich
klientów, a będą tak robić, kiedy nie będziesz obecny".
- Daniel Goleman, największy nauczyciel inteligencji emocjonalnej,
powiedział: "Umieć słuchać to jedna z najistotniejszych umiejętności
osób o wysokim poziomie inteligencji emocjonalnej".
Musimy nauczyć się trochę więcej słuchać, mówić o tym, co interesuje
ludzi, zadawać pytania, żeby stymulować drugą osobę.
Prezydent Franklin Roosevelt podejrzewał, że w trakcie oficjalnych
przyjęć nie słuchano tego, co mówi do ludzi. Pewnego dnia postanowił
przeprowadzić eksperyment i podczas oficjalnego przyjęcia przywitał
rodziny ambasadorów i dyplomatów, mówiąc: "Dzisiaj zabiłem swoją
teściową". Goście odpowiadali: "Och, cudownie, niech pan kontynuuje
swoją dobrą pracę", "Jesteśmy z pana bardzo dumni", "Niech Bóg panu
błogosławi i pana chroni".
Powitał już niemal wszystkich. Powiedział kolejnemu ambasadorowi to
samo, co poprzednim gościom: "Dzisiaj zabiłem moją teściową". Mężczyzna
odpowiedział mu bardzo dyplomatycznie: "Jestem pewny, że na to
zasługiwała".
Dawać upust pasji. Jeśli chcesz zmotywować drugą osobę, musisz uczynić
to z pasją, z chęcią.
Poprawiać z miłością. Nikt nie lubi być poprawiany, poprawianie jednak
również wyzwala potencjał. Razy przyjaciela znakiem wierności. "Mądry
ojciec poprawia swojego syna".
Wszystkiemu rzucać wyzwanie. Pewnego razu pewien młody człowiek podszedł
do bardzo sławnego skrzypka i powiedział mu: "Oddałbym życie, żeby grać
jak pan". Na co ten odpowiedział: "A jak pan sądzi, co ja zrobiłem?".
Kiedy jednak już się upewnimy i umocnimy, zaczniemy motywować się
wewnętrznie i zastępujemy zewnętrzną motywację wewnętrzną. Kiedy
będziemy wewnętrznie zmotywowani, nasz wewnętrzny kompas właściwie nas
pokieruje.
Bycie wewnętrznie zmotywowanym to wiedzieć, co chcę osiągnąć, i ruszyć,
żeby to osiągnąć.
Wewnętrzna motywacja to zgranie się z tym, czego chcesz, z twoim
celem, twoim życiem. Pogratuluj sobie za każdym razem, kiedy zrobisz
krok do przodu. Pamiętaj o swoim marzeniu. Jeśli będziesz działać w ten
sposób, znacznie łatwiej przyjdzie ci omijać przeszkody, a kiedy
przyjdzie zniechęcenie, twoja wewnętrzna motywacja je pokona.
Kiedy mimo zewnętrznych okoliczności motywacja rodzi się z twojego
wnętrza, niezależna od opinii innych, kiedy nie ma już miejsca na
skargę, kiedy udało ci się zostawić przeszłość za sobą, żeby iść do
przodu, nic cię nie odwiedzie od tego, co postanowiłeś zrobić. Każdego
ranka wzbudzaj w sobie chęć zrealizowania tego, co sobie postanowiłeś,
nadaj temu ważność. Włóż w to pasję, siłę i żar.
Bez motywacji cofaliśmy się, lecz teraz idziemy naprzód, teraz wiesz, że
dojdziesz. Zadaj sobie trud, żeby pokonać zniechęcenie. Ludzie
zmotywowani mówią o miejscu, do którego zmierzają.
Nie mów o tym, skąd przychodzisz, o tym, co cię spotkało. Mów o tym,
dokąd idziesz, jaka jest twoja meta. Nie mów o tym tylko innym ludziom,
mów to przede wszystkim sobie.
Określ ten kierunek, w którym idziesz - kiedy to uczynisz, wewnętrzna
motywacja pozwoli ci przenosić góry.