Pozorna dziewczyna - Weronika Borkowska

Kup ebooka

24.23 zł
20.11 zł (20,60 zł najniższa cena z 30 dni)

-
Proszę czekać

Cześć! Nazywam się Faustyna, ale wszyscy wołają do mnie Fausa. Mam 14 lat. Postanowiłam napisać książkę. Tak po prostu. Od zawsze lubię czytać książki i wierzę, że mają one w sobie jakąś niezwykłą moc. Skoro samo ich czytanie potrafi sprawić, że dzień będzie lepszy, to co może sprawić pisanie? Zaczynam.

Dawno, dawno temu... Nie. Całkiem niedawno temu, za siedmioma górami, za siedmoma lasami... Za daleko. Teraz już naprawdę zaczynam. Bardzo niedawno temu, a dokładniej dzisiejszego ranka, siedząc w szkolnej ławce, wpatrzona w przestrzeń, rozmyślałam o przysłowiowych "niebieskich migdałach". Z odrętwienia wyrwał mnie znajomy głos.

- Faustyno?

To była moja nauczycielka z biologii.

- Słucham? - zapytałam.

- Może Ty nam odpowiesz?

Rozejrzałam się po sali, ale z twarzy pozostałych uczniów nie udało mi się wyczytać żadnej podpowiedzi.

- A jakie było pytanie?

Cała klasa wybuchła śmiechem. Właśnie tyle wsparcia można było od nich uzyskać... Nauczycielka spojrzała na nich gniewnym wzrokiem, a wszyscy natychmiast ucichli. Powszechnie wiadomo, że z panią Gregor nie ma żartów.

- Ty też Faustyno? Chcecie mnie do grobu wpędzić? Co się z wami dzieje?!

Była wyraźnie zła. Skrzywiłam się, próbując stwarzać pozory skruszonej. Właściwie to nadal nie miałam pojęcia co przeskrobałam.

- Rozumiem. Biologia czasami bywa nieciekawa, ale to nie zwalnia was z słuchania na lekcji! Co ja mam z wami teraz zrobić?!

W sali zapadła niezręczna cisza, a ja dyskretnie poprawiłam się na krześle. Na nasze szczęście zadzwonił dzwonek.

- Na następnej lekcji pytam sześć osób - oznajmiła pani Gregor - Możecie się pakować.

Sięgnęłam po plecak, wrzuciłam do niego książki i wyszłam z sali.

- Bywało gorzej - usłyszałam, gdy mijał mnie któryś z chłopaków.

Oparłam się o ścianę tuż przy drzwiach i czekałam na Zuzkę.

- No to nas załatwiłaś Fausa - orzekła moja przyjaciółka, przekraczając próg.

- No jasne! Teraz wychodzę na głównego winowajcę! Z jej kazania wynikało, że to nie tylko moja wina - przypomniałam i ruszyłyśmy pod salę matematyczną.

Po takim wstępie można by się spodziewać, że będzie to lekka i przyjemna książka. Nic bardziej mylnego. Wszystko wokół jest normalne tylko na pierwszy rzut oka. Wszystko to pozory.