Wprowadzenie
W The Depression Project każdego dnia dowiadujemy się od członków naszej
społeczności, których jest trzy miliony, oraz od użytkowników portali
społecznościowych, że między chorymi na depresję a osobami z ich
otoczenia często pojawia się bariera językowa - w postaci słów,
codziennych wyrażeń i przekazów niewerbalnych - które mogą mieć zupełnie
inne znaczenie, gdy przekazuje je osoba zmagająca się z chorobą. I, jak
słyszymy codziennie, ta bariera językowa może powodować, że osoby z depresją:
czują się samotne, ponieważ nikt nie rozumie, przez co przechodzą;
są stale oceniane, deprecjonowane i krytykowane;
popadają w konflikty z osobami, na których im najbardziej zależy, co
wywołuje nieodwracalne szkody w ich relacjach;
czują brak wsparcia, którego potrzebują, więc są zmuszone samodzielnie
walczyć z depresją;
czują się coraz bardziej przygnębione;
w efekcie są bardziej narażone na próby samobójcze.
Bez względu na to, czy masz depresję, czy wspierasz kogoś, kto na nią
choruje, jesteśmy pewni, iż zgodzisz się z tym, że jest to ostatnia
rzecz, której potrzebują ludzie zmagający się z tą wyniszczającą
chorobą. A zatem, by zburzyć barierę językową depresji, napisaliśmy tę
książkę. Poniżej, rozdział po rozdziale, przedstawiamy to, co zostało w niej omówione i czego możesz się nauczyć dzięki tej lekturze.
Część 1. Werbalne bariery depresji
Rozdział 1. Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy mówią:
"Mam depresję". Kiedy ktoś mówi, że ma depresję, często zostaje to
niewłaściwie odebrane jako komunikat: "smutno mi". Efektem jest brak
takiej ilości wsparcia, na jaką chory zasługuje, w wielu wypadkach
otrzymuje lekceważące instrukcje, na przykład: "weź się w garść",
"ogarnij się", "rozchmurz się", "myśl pozytywnie". W tym rozdziale
wyjaśnimy zatem kluczowe różnice między depresją a smutkiem.
Przytoczymy również wypowiedzi, które pojawiają się na różnych forach
pod wspólnym tytułem The Depression Project. Znakomicie opisują one
zmagania osób z depresją, więc mamy nadzieję, że dzięki nim poczują
się mniej samotne, a ich bliscy lepiej zrozumieją mechanizm zaburzeń
depresyjnych. Co więcej, wyjaśnimy też, w jaki sposób przyjaciele i członkowie rodziny mogą reagować na słowa: "Mam depresję", by chory
poczuł się zrozumiany, doceniony i wspierany, a nie pomijany,
lekceważony, sfrustrowany i jeszcze bardziej przygnębiony (tak
niestety czasami ludzie reagują).
Rozdział 2. Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy mówią:
"Nic mi nie jest" lub: "Wszystko w porządku". Kiedy chory mówi, że
wszystko jest okej, możliwe, że tak się właśnie czuje. Niestety często
bywa zupełnie inaczej, dlatego w tym rozdziale przytoczymy różne
wypowiedzi członków naszej społeczności, które opisują, przez co osoby
z depresją często naprawdę przechodzą, gdy mówią: "Nic mi nie jest"
lub: "Wszystko w porządku". Rozdział ten zawiera też kilka sugestii,
które mają pomóc tym osobom poczuć się bardziej komfortowo, gdy mówią
otwarcie o swoich prawdziwych uczuciach, aby nie musiały dłużej
cierpieć w milczeniu. Pomoc znajdą tu również osoby wspierające
chorych na depresję, aby mogły stworzyć "bezpieczną przestrzeń", w której ich bliscy poczują się swobodnie, rozmawiając o tym, z czym się
zmagają.
Rozdział 3. Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy mówią:
"Zostaw mnie w spokoju". Kiedy ktoś chory na depresję prosi, żeby
zostawić go w spokoju, przyczyny takiej prośby mogą być różnorodne.
Czasem ktoś naprawdę chce zostać sam, ale wiemy od członków naszej
społeczności, że niekiedy chorzy tylko tak mówią, bo w głębi serca
pragną towarzystwa. W tym rozdziale wyjaśnimy, dlaczego tak się
dzieje, oraz podamy wskazówki dla przyjaciół i krewnych osoby z depresją, które pomogą zaoferować jej wsparcie, którego w głębi serca
pragnie.
Rozdział 4. Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy mówią:
"Jestem zmęczony". Zmęczenie jest bardzo częstym objawem depresji,
istnieją jednak zasadnicze różnice między "normalnym zmęczeniem" a "zmęczeniem depresyjnym" (tym terminem posługujemy się w The
Depression Project). W związku z tym w rozdziale 4 przytoczymy szereg
wypowiedzi członków naszej społeczności, które opisują, czego naprawdę
doświadczają osoby z depresją, mówiąc: "Jestem zmęczony", aby pomóc
chorym poczuć, że nie są sami, a ich bliskim lepiej zrozumieć
mechanizm zmęczenia depresyjnego. Dodatkowo rozdział zawiera także
kilka sugestii dla bliskich chorego na depresję, jak mogą skutecznie
go wspierać, gdy czuje "zmęczenie depresyjne", oraz jakich słów
powinni unikać, żeby go nie denerwować, nie martwić i/lub nie wpędzać
w jeszcze większe przygnębienie.
Rozdział 5. Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy mówią:
"Nie mogę..." Kiedy ktoś znajduje się w otchłani epizodu depresyjnego,
może często twierdzić, że "nie może" czegoś zrobić, na przykład: "Nie
mogę wykonywać obowiązków domowych", "Nie mogę wziąć prysznica" i/lub:
"Nie mogę dziś wstać z łóżka". W wielu przypadkach owo: "Nie mogę"
jest przez przyjaciół i rodzinę interpretowane jako "Nie chcę" i w rezultacie osoba chora jest poniżana, krytykowana i uważana za leniwą.
Aby zapobiec takiemu traktowaniu i zaoferować choremu współczucie i wsparcie, na które zasługuje, wyjaśnimy, dlaczego depresja tak bardzo
wpływa na zdolność do funkcjonowania; przedstawimy różne wypowiedzi
członków naszej społeczności, które pomagają zrozumieć, przez co
naprawdę przechodzi człowiek z depresją, gdy mówi: "Nie mogę", i wyjaśnią, dlaczego zdecydowanie
nie oznacza to "Nie chcę...".
Rozdział 6. Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy mówią:
"Jestem zajęty". Od członków naszej społeczności często słyszymy, że
ich przyjaciele lub krewni z depresją chętnie używają wymówki "Jestem
zajęty", by w ten sposób usprawiedliwić swoje wycofanie społeczne i móc spędzać czas w samotności. Kiedy taka osoba często powtarza, że
jest zajęta i odrzuca propozycje spotkania - szczególnie jeśli robi to
ciągle - możesz dojść do wniosku, że "cię unika", że "jesteś złym
przyjacielem" i/lub że "jej na tobie nie zależy". Aby wyjaśnić to
nieporozumienie i zapobiec eskalacji konfliktu w waszej relacji, w tym
rozdziale przedstawimy wypowiedzi, które wyjaśnią, co przeżywa
człowiek chory na depresję, gdy mówi, że jest zajęty. Znajdziemy tu
również przykłady wspierających odpowiedzi i zachowań, które w takich
sytuacjach mogą być pomocne.
Rozdział 7.
Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy
mówią: "Chcę iść do domu". Kiedy chory wychodzi gdzieś z przyjaciółmi, zazwyczaj chce wracać do domu wcześniej, niż jego bliscy
się spodziewają. To może ich doprowadzić do błędnego wniosku, że jest
"nieuprzejmy", "samolubny", "wkurzający" i/lub "znudzony". W tym
rozdziale przedstawimy różne wypowiedzi członków naszego projektu,
które pomogą zrozumieć prawdziwe przyczyny niechęci chorych do
przebywania poza domem. Dowiemy się też, jakie kroki warto podjąć, by
nie zaognić konfliktu oraz zaoferować osobie z depresją niezbędne w tych okolicznościach wsparcie.
Rozdział 8.
Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy
mówią: "Nie obchodzi mnie to". Kiedy osoba z depresją zostaje
poproszona o wzięcie udziału w jakimś przedsięwzięciu, o podjęcie
decyzji w ważnej sprawie czy podzielenie się swoją opinią albo
uczestniczy w jakimś sporze lub trudnej rozmowie, lecz twierdzi, że
nie obchodzi jej to, rozmówca często czuje się zlekceważony, urażony,
zraniony i/lub błędnie interpretuje zachowanie chorego, odnosząc mylne
wrażenie, że to
on już jej nie obchodzi. A ponieważ może to być
niezwykle szkodliwe dla każdej relacji, w tym rozdziale podzielimy się
mnóstwem różnych spostrzeżeń członków naszej społeczności, by dzięki
nim lepiej zrozumieć, co ma na myśli osoba z depresją, gdy mówi: "Nie
obchodzi mnie to". W rezultacie bliscy chorego uświadomią sobie, że
choremu nadal na nich zależy. Przedstawimy również sposoby reagowania
na takie słowa wygłaszane przez osobę w depresji.
Rozdział 9.
Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy
mówią: "Nie jestem głodny". Chociaż pozornie wydaje się, że to
stwierdzenie ma dosłowne znacznie, w przypadku osoby z depresją może
ono mieć zupełnie inny sens. Jeśli mylnie odczytamy sytuację, może to
prowadzić do frustracji, kłótni, zranić uczucia obu stron, więc w efekcie chorzy na depresję i ich bliscy oddalają się od siebie. Aby
temu zapobiec, przedstawiamy w tym rozdziale rozmaite stwierdzenia,
które wyjaśniają, co naprawdę ma na myśli osoba z depresją, gdy mówi,
że nie jest głodna, oraz sugestie, które pomogą zapobiec
nieporozumieniom i konfliktom narastającym wokół tej frazy.
Rozdział 10.
Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy
mówią: "Mam dobry dzień". Błędne przekonanie związane z tym
stwierdzeniem polega na założeniu, że osoba chora na depresję przez
cały czas czuje się nieszczęśliwa. Kiedy twierdzi, że ma "dobry
dzień", może doprowadzić swoich przyjaciół i krewnych do błędnego
wniosku, że wcześniej "udawała", "wymyślała", "szukała
zainteresowania" lub zwyczajnie "dramatyzowała", twierdząc, że zmaga
się z depresją. Albo jeśli faktycznie walczyła z tą chorobą, to
zdążyła już "w pełni wyzdrowieć" (co oznacza, że jeżeli kiedykolwiek w przyszłości znowu poczuje się przygnębiona, otoczenie uzna, iż
"udaje", "wymyśla", "szuka zainteresowania" lub "dramatyzuje"). By
zapobiec nieporozumieniom, które mogą doprowadzić chorego do jeszcze
większego zagubienia, frustracji, smutku, a nawet jeszcze głębszej
depresji, w tym rozdziale wyjaśnimy, co tak naprawdę ma na myśli chory
na depresję, gdy mówi, że ma dobry dzień.
Część 2. Językowe bariery depresji w kontekście samobójstwa
Rozdział 11. Język depresji, który może sygnalizować myśli
samobójcze. Zanim ktoś podejmie próbę samobójczą, często najpierw
pojawiają się pewne
werbalne sygnały ostrzegawcze wskazujące na
myśli samobójcze. Niestety przyjaciele i krewni osób z depresją często
nie zwracają na nie uwagi. W związku z tym w rozdziale 11 przedstawimy
język, którym posługują się chorzy, gdy myślą o samobójstwie. Co
więcej, wyjaśnimy, co mogą zrobić bliscy, gdy ukochana osoba walcząca
z depresją ma myśli samobójcze, aby zyskać pewność, że po pierwsze
jest bezpieczna, a po drugie, że otrzymuje odpowiednie wsparcie i prawdziwą pomoc, których potrzebuje, by dalej żyć.
Część 3. Niewerbalne bariery depresji
Rozdział 12. Mimiczna bariera komunikacyjna depresji. Kiedy osoba
z depresją się uśmiecha, unika kontaktu wzrokowego, ma przygaszony
wyraz twarzy albo wygląda na zmęczoną i przygnębioną, może to mieć
całkowicie odmienne znaczenie, niż miałoby wówczas, gdyby w grę nie
wchodziła choroba. A ponieważ ta mimiczna bariera komunikacyjna może
być kolejnym źródłem zamieszania, niezrozumienia i konfliktów między
ludźmi z depresją a ich otoczeniem, w tym rozdziale wyjaśnimy, co
czuje chory, kiedy się uśmiecha, unika kontaktu wzrokowego, ma
przygaszony wyraz twarzy albo wygląda na zmęczonego i przygnębionego.
Rozdział 13. Fizyczna bariera komunikacyjna. Depresja może
sprawić, że czujemy się mniej wrażliwi na dotyk i mniej skłonni do
intymności, a dzieje się tak z wielu naturalnych i zrozumiałych
przyczyn. Jeśli partnerzy osób z depresją nie są świadomi tych
przyczyn, wtedy z dużym prawdopodobieństwem mogą potraktować tę
fizyczną niechęć bardzo osobiście. To prowadzi z kolei do poczucia
odrzucenia, dezorientacji, złości, braku poczucia bezpieczeństwa w związku i braku więzi z partnerem chorym na depresję. Jeśli pojawiają
się takie uczucia i emocje, wówczas może dojść do konfliktu z chorą
osobą i/lub do wycofania się z relacji. W efekcie partner z depresją
czuje się osamotniony, pozbawiony wsparcia i coraz bardziej
przygnębiony, więc wycofuje się jeszcze bardziej i powstaje błędne
koło. W tym rozdziale przedstawimy przyczyny unikania dotyku i bliskości oraz zaproponujemy kroki, które mogą podjąć partnerzy, by
zapanować nad tą fizyczną barierą komunikacyjną i nie pozwolić, by
wspomniane błędne koło zniszczyło ich związek.
Wnioski
Krótkie podsumowanie oraz końcowe sugestie, które pomogą ci
skutecznie pokonać barierę językową i ruszyć do przodu. Na
zakończenie podsumujemy najważniejsze punkty i zaoferujemy ostatnie
rady, które pomogą osobom z depresją i tym, którzy je wspierają, dalej
skutecznie przełamywać barierę językową depresji, a tym samym chronić
się przed nieporozumieniami i konfliktami w związku. Dzięki temu
chorzy otrzymają od swoich bliskich wsparcie, którego tak potrzebują,
i w efekcie poczują się znacznie lepiej.
Jesteś gotów?
Teraz, kiedy już dokładnie wiesz, co jest tematem tej książki, możemy
zaczynać. Bez względu na to, czy sam walczysz z depresją, pragniesz
lepiej zrozumieć i wesprzeć ukochaną osobę, która się z nią zmaga, czy
chcesz po prostu dowiedzieć się czegoś o skomplikowanej chorobie, która
dotyka około 280 milionów ludzi na całym świecie1, na pewno
znajdziesz tu przydatne informacje - jesteśmy przekonani, że tak właśnie
będzie!
Z miłością
zespół The Depression Project
1
Co osoby z depresją naprawdę mają na myśli, gdy mówią: "Mam depresję"
Od członków The Depression Project często słyszymy, że gdy ktoś chory
mówi swoim bliskim, że ma depresję, to jest to odbierane tak, jakby po
prostu twierdził, że jest smutny. Ale depresja to o wiele, wiele więcej
niż smutek.
Po pierwsze, depresja, w odróżnieniu od zwykłego, typowego smutku, nie
trwa krótko - na przykład kilka godzin, dzień lub tydzień. Depresja
dręczy ludzi całymi miesiącami, latami, a nawet dekadami. To oznacza, że
jeśli ktoś mówi, że zmaga się z depresją, to odczuwa jej objawy o wiele
dłużej niż kilka godzin, dni czy tygodni.
Po drugie, chociaż długotrwałe uczucie smutku i nieszczęścia
rzeczywiście jest nieodłączną częścią depresji, to objawów tej choroby
jest znacznie więcej. Oto niektóre z tych najczęściej spotykanych:
Najczęściej spotykane objawy i komponenty depresji (o których nie
wszyscy wiedzą):
Negatywne myśli2. Na przykład: "Jestem nieudacznikiem",
"Jestem niewart miłości", "Jestem bezwartościowy", "Jestem do
niczego", "Jestem ciężarem", "Jestem bezużyteczny", "Zasłużyłem na to,
by cierpieć", "Nie jestem wart, by przydarzyło mi się coś dobrego",
"Wszyscy są lepsi i ważniejsi ode mnie", "Nie mam przyszłości", "Nic
nie ma sensu", "Nic mi się nie udaje", "Nigdy nie będę szczęśliwy",
"Nigdy nie pokonam depresji", "Moje marzenia nigdy się nie spełnią"
i/lub "Życie nie ma sensu".
Poczucie bezwartościowości3. Ludzie chorzy na depresję
często nienawidzą samych siebie, mają trudności z dostrzeżeniem, że
przyjaciele i bliscy ich kochają, i/lub są szczerze przekonani, że
wszystkim będzie bez nich lepiej.
Apatia. To uczucie braku zainteresowania wszystkim, co kiedyś
sprawiało im radość4.
Odrętwienie. Osoby z depresją zazwyczaj czują się całkowicie
odłączone od otaczającego je świata i od wszystkiego, co kiedyś je
cieszyło - do tego stopnia, że zaledwie egzystują, zamiast naprawdę
żyć. To odrętwienie może być spowodowane przez różne czynniki, ale
najczęściej chodzi o to, że osoba z depresją dociera do punktu, w którym staje się całkowicie obojętna na własne cierpienie. Odrętwienie
staje się dla niej mechanizmem obronnym, który chroni ją przed
negatywnymi emocjami5, albo jest skutkiem ubocznym leków
przeciwdepresyjnych6.
Uczucie całkowitego wyczerpania. To kolejny powszechny objaw
depresji7, ponieważ - między innymi - funkcjonowanie pod
ciężarem pozostałych osłabiających objawów tej choroby może być
niezwykle wyczerpujące. Równie męczące jest zmuszanie się do uśmiechu
i udawanie, że wszystko jest w porządku (aczkolwiek jest to społecznie
bardziej akceptowalne niż komunikat: "Nie czuję się dobrze"). Do
typowych objawów depresji należą również problemy ze snem i bezsenność8, a uczucie zmęczenia często bywa skutkiem
ubocznym leków przeciwdepresyjnych9.
Problemy z koncentracją10. Depresja pochłania często tak
wiele sił umysłowych, że osoba zmagająca się z tą chorobą nie jest w stanie w pełni skoncentrować się na innych sprawach. Czuje się
otępiała i niezaangażowana w to, co dzieje się wokół niej, a natrętne
negatywne myśli powodują, że nie może się skupić.
Zaburzenia pamięci krótkotrwałej11. Członkowie naszej
społeczności często zgłaszają, że osoba z depresją może mieć trudności
z zapamiętywaniem szczegółów niedawno przeprowadzonej rozmowy (dlatego
prosi o powtórzenie), niejednokrotnie nie pamięta, że dostała od kogoś
wiadomość (dlatego na nią nie odpowiada), że już kupiła to, co
zamierzała kupić (dlatego kilkakrotnie płaci za tę samą rzecz).
Zaburzenia pamięci krótkotrwałej zazwyczaj często wynikają z faktu, że
osoby z depresją mają problem ze skupieniem się, zapamiętywaniem
informacji, świadomą obecnością w codziennym życiu oraz zaangażowaniem
w najprostsze sprawy, co może być związane z natrętnymi negatywnymi
myślami, bolesnymi emocjami, uczuciem odrętwienia, wyczerpania, a także z innymi objawami depresji.
Znaczne pogorszenie funkcjonowania12. Jak już wspomnieliśmy,
ten objaw depresji jest związany z uczuciem całkowitego wyczerpania,
problemami z koncentracją i negatywnymi myślami, co może prowadzić
chorego do przekonania, że nie jest w stanie niczym się zająć. Każdego
dnia otrzymujemy informacje od członków naszej społeczności, iż
depresja może tak bardzo upośledzić zdolność chorego do
funkcjonowania, że nawet najprostsze czynności - na przykład zmywanie
naczyń, wzięcie prysznica czy wstanie z łóżka - mogą się wydawać zbyt
przytłaczające i niewykonalne.
Irytacja, frustracja i/lub złość13. Te stany psychiczne są
związane między innymi ze stałym uczuciem przytłoczenia objawami
depresji, które nie pozwalają choremu funkcjonować w taki sposób, w jaki by chciał, i/lub z faktem, że otoczenie cały czas źle
interpretuje, bagatelizuje lub ignoruje jego chorobę.
Głębokie poczucie samotności14. Oto jego najczęściej
spotykane przyczyny:
Chory ma wrażenie, że nikt nie wie, przez co przechodzi (między
innymi dlatego, że depresję trudno wyrazić słowami, a poza tym, jak
już wspomnieliśmy, sztuczny uśmiech i udawanie dobrego samopoczucia
wydają się o wiele bardziej akceptowalne społecznie niż prawda).
Chory jest przekonany, że nikt nie rozumie, jak trudne jest to,
przez co przechodzi, jak wielki ciężar musi dźwigać oraz jak trudno
depresję pokonać (szczególnie samotne czują się osoby, których
przyjaciele i bliscy wyrażają lekceważące, aroganckie i krzywdzące
opinie, na przykład: "Weź się w garść", "Myśl pozytywnie, a raz na
zawsze pozbędziesz się depresji", i/lub, w odpowiedzi na zmagania
chorego z problemami z codziennym funkcjonowaniem: "Jesteś leniwy").
Chory jest fizycznie samotny z powodu wycofania społecznego. Osoba
zmagająca się z depresją może separować się od społeczeństwa,
ponieważ nie ma motywacji ani energii, by wyjść z domu. Czuje się po
prostu zbyt nieszczęśliwa, żeby się uśmiechać i udawać, że dobrze
się bawi. Potrzebuje też czasu, by przepracować swoje emocje i naładować baterie, bo nie chce, żeby bliscy widzieli ją w złej
formie. Chce w ten sposób ich "chronić" przed swoim bólem, ponieważ
martwi się, że będą ją osądzać, nie zrozumieją istoty choroby lub
nie potraktują jej poważnie i/lub za bardzo się wstydzi, żeby wyjść
z domu.
Kryzys egzystencjalny. Może on często przybierać postać
natrętnych, obsesyjnych myśli, na przykład: "Dlaczego muszę znosić
tyle bólu?" i/lub: "To ma być całe moje życie?", które mogą sprawiać,
że osoby chore na depresję czują się kompletnie zagubione i przepełnione rozpaczą.
Destrukcyjne działania i niebezpieczne nawyki autodestrukcyjne jako
próba poradzenia sobie z depresją. Zaliczamy do nich objadanie się
dla poprawy nastroju15, nadużywanie alkoholu i innych
substancji16 i/lub samookaleczenia17.
Wstyd18. Źródłem tego uczucia zazwyczaj są intensywne,
wyniszczające objawy depresji. Według członków naszej społeczności
osoby z depresją najczęściej odczuwają wstyd, ponieważ nie są zdolne
do prawidłowego funkcjonowania i zajmowania się codziennymi sprawami
(czasem wyczerpanie sprawia, że spędzają całe dnie w łóżku), nie
pełnią w swoich związkach ról, które by chciały, angażują się w zachowania autodestrukcyjne, których później żałują, są mniej
efektywne w szkole lub pracy, zauważalnie tyją lub chudną, zapominają
o ważnych lub wyjątkowych sprawach, a w efekcie stają się nadwrażliwe,
co doprowadza je do kresu wytrzymałości i może się skończyć załamaniem
i wybuchem złości z powodu błahostki lub nieuzasadnionym atakiem na
kogoś, kto na to nie zasłużył.
Objawy fizyczne19. W zależności od osoby mogą one obejmować
nadmierną senność bądź bezsenność, znaczny wzrost lub spadek masy
ciała, uczucie całkowitego wyczerpania, bóle różnych części ciała,
migreny, nudności, utratę apetytu i/lub problemy ze współżyciem
seksualnym (w tym zaburzenia erekcji).
Poczucie beznadziei20
i brak motywacji. Osoba, która
walczy z depresją przez dłuższy czas i pomimo wszelkich starań nie
może sobie z nią poradzić, czuje się tak bardzo załamana i pokonana
przez chorobę, że nie jest w stanie uwierzyć w spełnienie swoich
marzeń, uważa, że już nigdy nie będzie szczęśliwa i że depresja to
nieodłączny ciężar, którego nie pozbędzie się do końca swoich dni. A skoro jest przekonana, że tak właśnie będzie, trudno jej znaleźć sens
w czymkolwiek, na przykład w wyznaczaniu sobie celów i ich realizacji,
szukaniu pomocy w walce z chorobą, wypełnianiu obowiązków, dbaniu o higienę osobistą, a nawet wstawaniu z łóżka. Co więcej, osoba
zmagająca się z depresją traci wszelką nadzieję, że jakość jej życia
się poprawi, co może doprowadzić do pojawienia się myśli
samobójczych21 (a w najbardziej drastycznych wypadkach do
podjęcia próby targnięcia się na własne życie).
Wypowiedzi członków naszej społeczności na temat depresji
Objawy zamieszczone na naszej liście nie wyczerpują tematu. Są bolesne,
lecz nie mamy wątpliwości, że nie mówią wyczerpująco o tym, jak bardzo
wyniszczająca jest depresja i jak diametralnie zmienia życie chorego. W związku z tym poprosiliśmy uczestników naszego projektu, by opisali
własnymi słowami, jaki wpływ ma na nich ta choroba. Oto niektóre z ich
wypowiedzi:
Depresja jest jak pasożyt, który pożera cię od wewnątrz i pochłania
całą twoją energię. Odbiera ci radość, nadzieję i sens życia. Sprawia,
że czujesz się odrętwiały, bezwartościowy i pusty. Często stwierdzasz,
że lepiej unikać ludzi, bo trudno tłumaczyć każdemu, przez co
przechodzisz, a próby udawania, że wszystko jest w porządku, są bardzo
wyczerpujące. Mam wrażenie, że tkwię sam w czarnej, głębokiej dziurze,
z której desperacko usiłuję znaleźć drogę wyjścia.
Nie wiem, jak opisać depresję, poza tym że jest to coś o wiele
gorszego od smutku. Kiedy odczuwasz chwilowy smutek, z pewnością
tęsknisz za szczęściem. Ale kiedy masz depresję tak długo jak ja, nie
jesteś w stanie sobie przypomnieć, czym jest szczęście.
Depresja to ekstremalny, straszliwy ból psychiczny, niemal nie do
zniesienia, którego w żaden sposób nie możesz się pozbyć.
Depresja nie jest "stanem przejściowym" - ona trwa całymi latami. Nie
możesz tak po prostu się jej pozbyć, bez względu na to, jak bardzo
jesteś zdeterminowany. Czujesz, że tkwisz w czarnej dziurze i wydaje
ci się, że nieważne, jak usilnie będziesz szukać światła, nie zdołasz
go odnaleźć. To kompletnie wyczerpujące, a do tego jesteś tak
odrętwiały, że nie czujesz żadnych emocji i nawet nie wiesz, kim
jesteś.
Depresja sprawia, że czujesz, jakbyś w środku umierał, ale dla świata
zewnętrznego twoja choroba jest niewidoczna. Coś zastąpiło twoje serce
ołowiem, a krew betonem, wyssało z ciebie całą energię, więc już nic
cię nie ekscytuje, bo zwykłe sprawy wymagają ogromnego wysiłku. Nie
chcesz być sam, ale jednocześnie nie jesteś w stanie podjąć wysiłku,
by spotykać się z ludźmi. Jesteś zmęczony swoim zmęczeniem. Krzyczysz
w środku. Próbujesz prosić o pomoc, ale albo nie potrafisz wydobyć
dźwięku, albo nikt cię nie słyszy. Ludzie cię unikają, tak jak ty
unikasz ich. To jest bezgraniczna samotność.
Ta choroba tak bardzo mnie trawi, że już nie rozpoznaję, kim jestem.
Czuję się odłączony od wszystkiego.
Jaka jest depresja? Nawet kiedy jestem szczęśliwy, nadal czuję, jakby
mi czegoś brakowało. Walczę z okresami głębokiej apatii, ponieważ
wiem, że jeśli zanurzę się w otchłań rozpaczy, nigdy się z niej nie
wydobędę. Spanie zbyt długo, niedosypianie, objadanie się,
niedojadanie [...]
brak mi konsekwencji i stabilności. Zawsze czuję
się jak wyrzutek.
Nie masz energii i niezależnie od tego, jak długo śpisz, zawsze
czujesz się wykończony.
Depresja to branie prysznica na siedząco, bo nie masz energii, żeby
stać, a przecież wiesz, że musisz iść do pracy. To czekanie do
ostatniej chwili, żeby się przygotować, ubrać i wyjść. Wkładasz
maksymalny wysiłek w to, by w pracy jakoś funkcjonować, a po powrocie
do domu opadasz z sił, czasem nawet omijasz posiłek, bo już brakuje ci
energii, żeby iść coś zjeść. To nieoddzwanianie do przyjaciół,
nieodpowiadanie na SMS-y ani e-maile, ponieważ nie masz ochoty na
relacje towarzyskie. A kiedy w końcu się na to zdobędziesz, czujesz
się źle z tym, że tak długo zwlekałeś. To niebranie prysznica przez
wiele dni, bo wyczerpuje cię sama myśl o kąpieli. To pozwalanie sobie
na zachowania, na które normalnie byś sobie nie pozwolił, a potem
poczucie jeszcze większej niechęci do samego siebie.
Depresja wpływa na funkcjonowanie mojego mózgu. Mam trudności z mówieniem, słuchaniem, zapamiętywaniem, myśleniem. To negatywnie
wpływa na moją samoocenę i pewność siebie, sprawiając, że czuję, że
nie radzę sobie z życiem. Bez tej pewności siebie trudno mieć nadzieję
na przyszłość.
Nie masz siły na czytanie e-maili i listów. Wiesz też, że trzeba
posprzątać dom, bo to pozwoli ci poczuć się lepiej, ale brakuje ci
energii, żeby to zrobić. Ciągle czujesz się przybity i bliski łez, ale
nie wiesz dlaczego. Nie jesteś najlepszą wersją siebie dla swoich
bliskich, chociaż bardzo tego pragniesz. Depresja to dezorganizacja
twojego życia i obojętność na codzienne sprawy wymagające uwagi. To
spanie zbyt długo albo niedosypianie. To coś, co sprawia, że
przestajesz o siebie dbać i nie znajdujesz radości w aktywnościach,
które kiedyś podejmowałeś.
Czuję się niewidzialny, chociaż świat toczy się wokół mnie, [...]
jakbym był na bieżni: ciągle idę, ale donikąd nie dochodzę.
W depresji nie chcesz otworzyć rano oczu, boisz się budzić, bo wiesz,
że będziesz musiał stawić jej czoło. Nie robisz tego, co robiłeś
kiedyś i co sprawiało ci przyjemność. W depresji nie chcesz spotykać
się z ludźmi, tylko leżysz w łóżku lub na kanapie i oglądasz filmy lub
seriale, bo to jest lepsze niż kontakt ze światem zewnętrznym. Nie
jesz, dopóki żołądek nie zaczyna ci się skręcać z głodu. Nie widzisz
światełka w tunelu, nie widzisz nadziei na przyszłość.
Depresja uczyniła z mojego życia horror. Przez większość czasu jest
cicho, ciemno i strasznie.
Nic mnie nie cieszy. Głosy w mojej głowie są zawsze negatywne i upewniają mnie, że świat będzie lepszy beze mnie. Wiele osób próbuje
mnie wspierać lub pocieszać, ale ani odrobina wsparcia do mnie nie
dociera. Ciemność nigdy nie ustępuje.
Przez depresję znienawidziłem własne życie i wszystko, co jest z nim
związane.
To bardzo bolesne, że z powodu depresji nie możesz się cieszyć
życiem, o jakim marzyłeś jako dziecko [...]
ani nawet życiem
przeciętnego człowieka.
Mam wrażenie, jakbym się zatraciła w depresji. Kiedyś byłam wesoła,
otwarta i towarzyska. Uwielbiałam próbować nowych rzeczy, poznawać
nowych ludzi, chodzić na przyjęcia, imprezy kulturalne. A potem
depresja tak mnie przytłoczyła, że stałam się inną osobą i teraz już
sama nie wiem, kim jestem.
Przez depresję czuję się tak, jakby mój czas na ziemi był jedną
wielką stratą. Kiedy jesteś przekonany, że już nigdy nie będziesz
szczęśliwy, nietrudno pomyśleć "po co w ogóle żyć".
To jak swobodne dryfowanie po wzburzonym morzu bez kotwicy i bez
żadnego pomysłu, gdzie ją znaleźć.
To jak dementorzy z Harry'ego Pottera
, którzy wysysają z ciebie
całe życie.
Depresja jest jak siedzenie na brzegu rzeki i przyglądanie się życiu,
które toczy się po drugiej stronie. Widzisz je, ale nie możesz się
przedostać, żeby do niego dołączyć.
Kiedy jest naprawdę źle, depresja przekonuje cię, że już nigdy nie
zobaczysz światła w tunelu. Wydaje ci się, że może kiedyś je dojrzysz,
ale to tylko złudzenie. Możesz poczuć maleńki przebłysk szczęścia,
ulotną chwilę spokoju, ale potem zapada ciemność i znów cię pochłania.
I wtedy po raz kolejny czujesz, że nigdy się od tego nie uwolnisz.
Mam swoje cele i ambicje, ale depresja to ciężar, który mnie
przygniata i sprawia, że osiągnięcie nawet najmniejszej rzeczy jest
bardzo trudne.
Kiedy masz depresję, odnosisz wrażenie, że toniesz, mimo że otaczają
cię ludzie, [...]
ale nikt nie jest w stanie podać ci ręki i cię
wyciągnąć.
Depresja tak cię pochłania, że trudno ci się skoncentrować i pamiętać
o różnych rzeczach. Zapomniałam o urodzinach przyjaciół, nie pamiętam,
co jadłam na śniadanie, co kupiłam i co mam zrobić.
Z powodu ciężkiej depresji nie jestem w stanie pracować. To wiąże się
z poważnymi skutkami finansowymi, a proszenie o pomoc znajomych wpędza
mnie w jeszcze większe przygnębienie.
Ludzie, którzy nie rozumieją, z czym się zmagasz, dlaczego nie masz
siły, by posprzątać czy wyjść z domu, oskarżają cię o lenistwo. Nie
pojmują, że depresja pozbawia cię sił, nadziei i motywacji do
działania. Z chorobą fizyczną jest inaczej, ludzie chętnie ci pomogą i wesprą, ale jeśli masz depresję, jesteś oceniany i krytykowany, a to
sprawia, że czujesz się jeszcze gorzej.
Depresja jest jak chmura, która bez ustanku wisi nad twoją głową.
Nawet jeśli dzień jest słoneczny, deszcz i tak ciągle na ciebie pada.
Kiedy budzę się rano, potrzebuję trzech godzin, by wstać z łóżka i zrobić sobie herbatę. Czuję się wyczerpany emocjonalnie, a najprostsze
czynności wydają mi się obowiązkiem ponad siły. Zazwyczaj nie odbieram
telefonów i nie otwieram drzwi, a często nawet nie zawracam sobie
głowy myciem. Stopniowo tracę zainteresowanie wszystkim. Wycofałam się
z życia towarzyskiego. Każdego dnia wyczekuję wieczoru, by móc iść
spać i zapomnieć o bólu emocjonalnym.
Depresja jest torturą, ponieważ z jednej strony nienawidzisz
samotności i desperacko pragniesz wsparcia, a z drugiej jesteś
przerażony, że ludzie będą cię oceniać i traktować jak ciężar.
Kiedy masz depresję, wszystko staje się brzemieniem. Każda
najprostsza sprawa.
Depresja dławi cię do takiego stopnia, że już na niczym ci nie
zależy. Co mam na siebie dzisiaj włożyć? To bez znaczenia. Mam dzisiaj
urodziny. To bez znaczenia. Moja ukochana drużyna wygrała mistrzostwa
i wszyscy świętują. To bez znaczenia. Jestem zbyt odrętwiały, by czuć
jakieś emocje.
Nienawidzę osoby, którą uczyniła ze mnie depresja - zaniedbanej,
niezorganizowanej, niechlujnej, samotnej, otyłej przez zajadanie
stresu i zbyt wyczerpanej, by wstać z łóżka.
Depresja to nienawiść do samego siebie. To zachowanie
autodestrukcyjne. Chcesz umrzeć, bo wierzysz, że bez ciebie wszystkim
będzie lepiej.
Dla mnie depresja oznacza wewnętrzną furię, ponieważ wiem, że nie
chcę już dłużej żyć, ale ciągle budzę się co rano.Kiedy masz depresję
Jeśli twoja depresja jest przez twoje otoczenie błędnie rozumiana jako
zwykły smutek, mamy nadzieję, że opisane przez nas objawy oraz
wypowiedzi członków projektu, którymi się z tobą podzieliliśmy, sprawią,
że poczujesz się zrozumiany, dowiesz się, że nie jesteś sam w swoich
zmaganiach.
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki
"Depressive Disorder (Depression)", World Health Organization, 31 marca 2023, https://www.who.ont/news-room/fact-sheets/detail/depression. [wróć]
A. Beck, Cognitive Therapy of Depression, Guilford Press, 1979. [wróć]
"Depression (Major Depressive Disorder)", Mayo Clinic, 14 października 022. [wróć]
Ibidem. [wróć]
D. Dana, Anchored: How To Befriend Your Nervous System Using Polyvagal Theory, Soinds True, 2021. [wróć]
"Drugs and the Brain", National Institute on Drug Abuse, 2011, https://nida.nih.gov/publications/drugs-brain-behavior-science-addiction/drugs-brain. [wróć]
"Depression (Major Depressive Disorder)", 16 października 2022. [wróć]
Ibidem. [wróć]
E. Ramic, S. Prasko, L. Gavran, E. Spahic, Assessment of the Antidepressant Side Effects Occurence in Patients Treated in Primary Care, "Materia Socio-Media" 32, nr 2, 2020, s. 131-134, doi:10.5455/msm.2020.32131-134. [wróć]
"Depression (Major Depressive Disorder)", 14 października 2022. [wróć]
N.A. Hubbard, J.L. Hutchison, M. Turner, J. Montroy, P. Bowles, B. Rypma, Depressive Thoughts Limit Working Memory Capacity in Dysphoria, "Cognition & Emotion" 30, nr 2, 2016, s. 193-209, doi:10.1080/02699931.2014.991694. [wróć]
"Depression (Major Depressive Disorder)", 14 października 2022. [wróć]
Ibidem. [wróć]
E. Erzen, Ö. Çikrikci, The Effect of Loneliness on Depression: A Meta-Analysis, "International Journal of Social Psychiatry" 64, nr 5, 2018, s. 427-435, doi:10.1177/0020764018776349. [wróć]
"Depression (Major Depressive Disorder)", 14 października 2022. [wróć]
E. Ng, C.J. Browne, J.N. Samson, A.H.C. Wong, Depression and Substance Use Comorbidity: What We Have Learned From Animal Studies, "The American Journal of Drug and Alcohol Abuse" 433, nr 4, 2017, s. 456-474, doi:10.1080/00952990.2016.1183020. [wróć]
National Collaborating Centre for Mental Health (UK), Self-Harm: Longer-Term Management (British Psychological Society UK, 2012). [wróć]
E. Pulcu, R. Zahn, R. Elliot, The Role of Self-Blaming Moral Emotions in Major Depression and Their Impact on Social-Economical Decision Making, "Frontiers in Psychology" 4, nr 310, 2017, doi:103389/fpsyg.2013.00310. [wróć]
"Depression (Major Depressive Disorder)", 14 października 2022. [wróć]
Ibidem. [wróć]
Ibidem. [wróć]